nasza witryna To by艂o ludob贸jstwo
Nadzieja na sprawiedliwe os膮dzenie rzezi wo艂y艅skiej
Adam Kruczek, Nasz Dziennik, 14.03.2003


  艢ledztwo IPN w sprawie rzezi ludno艣ci polskiej na Wo艂yniu jest komplikowane przez selektywny spos贸b ujawniania materia艂贸w z ukrai艅skich archiw贸w

To by艂o ludob贸jstwo

Na takie wiadomo艣ci d艂ugo czekali kresowianie, trac膮cy powoli nadziej臋 na sprawiedliwe os膮dzenie ukrai艅skich zbrodni na Wo艂yniu. W toku skomplikowanego 艣ledztwa lubelski oddzia艂 Instytutu Pami臋ci Narodowej odrzuci艂, jako nieznajduj膮c膮 potwierdzenia w materiale dowodowym, wersj臋 o wzajemnym polsko-ukrai艅skim konflikcie. Prokurator IPN przyj膮艂 tez臋, 偶e by艂o to zaplanowane i "sprawnie" przeprowadzone ludob贸jstwo. Bezpo艣redni sprawcy mord贸w na Wo艂yniu mog膮 by膰 przez nas zidentyfikowani i 艣cigani - deklaruj膮 prowadz膮cy 艣ledztwo.

- Analizuj膮c to, co si臋 wydarzy艂o na Wo艂yniu, mo偶na z prawdopodobie艅stwem granicz膮cym z pewno艣ci膮 powiedzie膰, 偶e dosz艂o tam do zbrodni ludob贸jstwa - m贸wi Piotr Zaj膮c, prokurator oddzia艂owej komisji 艣cigania IPN, prowadz膮cy 艣ledztwo. - Je偶eli jednego dnia w kilkudziesi臋ciu miejscowo艣ciach dochodzi do rzezi Polak贸w, co na podstawie zgromadzonego materia艂u jest faktem bezspornym, to nale偶y przyj膮膰, 偶e by艂a to akcja zaplanowana i sprawnie przeprowadzona. Poza incydentalnymi wypadkami mordy na Wo艂yniu nie by艂y skutkiem inicjatyw lokalnych dow贸dc贸w, nieuzgodnionych z kierownictwem OUN-UPA i nie by艂y skierowane przeciwko polskiej samoobronie, uznawanej za zagro偶enie dla nacjonalist贸w ukrai艅skich. Nie mia艂y te偶 charakteru odwetu za podobne akcje ze strony polskiej.
艢ledztwo w sprawie zbrodni na Wo艂yniu rozpocz臋艂a jeszcze Okr臋gowa Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie 12 sierpnia 1991 r. Po 8 latach zawieszono je w zwi膮zku z likwidacj膮 instytucji, kt贸ra je prowadzi艂a. Podj臋to je ponownie ju偶 w ramach komisji 艣cigania IPN 20 listopada 2000 r.
W toku post臋powania zgromadzono dotychczas 37 tom贸w akt g艂贸wnych zawieraj膮cych materia艂 艣ci艣le procesowy. Akta podr臋czne zajmuj膮 kolejne kilkana艣cie tom贸w. Nast臋pne kilkana艣cie - to publikacje dotycz膮ce zbrodni na Wo艂yniu, stanowi膮ce wa偶ne informacje o dowodach. W ramach 艣ledztwa przes艂uchano ju偶 prawie tysi膮c 艣wiadk贸w.
Od momentu wznowienia przez pion 艣cigania IPN 艣ledztwo dotycz膮ce wymordowania dziesi膮tek tysi臋cy Polak贸w na Wo艂yniu prowadzi jeden prokurator. (od red. NW: warto w tym miejscu zwr贸ci膰 uwag臋 na ogromn膮 r贸偶nic臋 w zaanga偶owaniu si艂 i 艣rodk贸w Instytutu Pami臋ci Narodowej sprawie wo艂y艅skiej, gdzie ofiarami byli Polacy, oraz w sprawie prowadzonego 艣ledztwa dotycz膮cego mordu na 呕ydach w Jedwabnem)
- 艢rednio w referacie mam jeszcze od 15 do 18 innych spraw, niejednokrotnie te偶 wielotomowych i wielow膮tkowych - m贸wi prok. Piotr Zaj膮c. - Ale oczywi艣cie cz臋sto i szeroko korzystam z pomocy prawnej, gdy偶 sam fizycznie nie by艂bym w stanie przes艂ucha膰 wszystkich 艣wiadk贸w - dodaje.
Przepisy procedury karnej uniemo偶liwiaj膮 prokuratorowi upublicznienie materia艂贸w obj臋tych tajemnic膮 艣ledztwa. - Nie widz臋 jednak problem贸w, za wyj膮tkiem technicznych, 偶eby osoby pokrzywdzone mog艂y zapoznawa膰 si臋 z materia艂ami ich dotycz膮cymi, znajduj膮cymi si臋 w tych zasobach - zapewnia prokurator.
艢ledztwo komplikuje fakt, i偶 nie odnaleziono dotychczas dokumentu jednoznacznie 艣wiadcz膮cego o podj臋ciu przez gremia polityczne OUN-UPA decyzji o eksterminacji Polak贸w na Wo艂yniu. Na obecnym etapie post臋powania prokurator przyjmuje trzy r贸wnoprawne wersje 艣ledcze na temat odpowiedzialno艣ci politycznej za zbrodnie wo艂y艅skie. Pierwsza z nich zak艂ada, 偶e decyzj臋 o fizycznej eksterminacji ludno艣ci polskiej na Wo艂yniu podj臋艂a centrala OUN-UPA. Wed艂ug drugiej, nie by艂o decyzji o eksterminacji, lecz o wyp臋dzeniu Polak贸w z Wo艂ynia, ale akcja ta wymkn臋艂a si臋 spod kontroli gremi贸w przyw贸dczych OUN-UPA i przerodzi艂a si臋 w masakr臋 Polak贸w.
- Najnowsze ustalenia o charakterze procesowym, tj. informacja bieg艂ego historyka IPN oraz przes艂uchanie jednego ze 艣wiadk贸w, kt贸ry nie tylko by艂 bezpo艣rednim uczestnikiem tamtych wydarze艅, ale p贸藕niej przez wiele lat jako historyk prowadzi艂 w艂asne badania, sk艂oni艂a mnie do przyj臋cia kolejnej wersji 艣ledczej, wed艂ug kt贸rej decyzj臋 o wymordowaniu Polak贸w podj臋艂a cz臋艣膰 przyw贸dc贸w OUN-UPA, traktuj膮c j膮 r贸wnie偶 jako element wewn臋trznych rozgrywek w 艂onie tej organizacji - twierdzi prok. Zaj膮c.
呕adna z tych hipotez nie podwa偶a faktu dokonania przez nacjonalist贸w ukrai艅skich zbrodni ludob贸jstwa na Polakach zamieszkuj膮cych Wo艂y艅.
Dzisiejszych czas贸w nie do偶y艂 nikt, kogo mo偶na oskar偶y膰 o sprawstwo kierownicze tej zbrodni. Jednak w przypadku ludob贸jstwa w 艣ledztwie chodzi o ustalenie i poci膮gni臋cie do odpowiedzialno艣ci karnej wszystkich os贸b bior膮cych w nim udzia艂. Ponadto 艣ledztwo w sprawie mord贸w na Wo艂yniu, podobnie jak ka偶de prowadzone przez IPN, stawia sobie za cel pe艂ne wyja艣nienie wszystkich okoliczno艣ci sprawy oraz ustalenie pe艂nej listy ofiar.

Sprawcy mog膮 by膰 艣cigani

- Skoro na Wo艂yniu dosz艂o do masowego ludob贸jstwa, to bezpo艣redni sprawcy mog膮 by膰 przez nas ustalani i 艣cigani niezale偶nie od decyzji dotycz膮cych gremi贸w przyw贸dczych nacjonalist贸w ukrai艅skich - zapewnia prokurator.
Obecnie lubelski pion 艣cigania IPN czeka na odpowied藕 na wniosek o udzielenie pomocy prawnej skierowany do ukrai艅skiej prokuratury. Chodzi o zab贸jstwo sze艣ciu Polak贸w w jednej z wiosek na Wo艂yniu, kt贸rej nazwy dla dobra 艣ledztwa prokurator nie chce ujawni膰.
- Przypuszczamy, 偶e do dzi艣 偶yj膮 nie tylko 艣wiadkowie tej zbrodni, lecz tak偶e bezpo艣redni sprawcy - twierdzi prok. Zaj膮c.
Powodzenie procesowego wyja艣nienia zbrodni wo艂y艅skiej i poci膮gni臋cie do odpowiedzialno艣ci jej sprawc贸w zale偶y w du偶ej mierze od postawy w艂adz ukrai艅skich.
- Wyst臋pujemy do strony ukrai艅skiej o materia艂y archiwalne i o okre艣lone czynno艣ci procesowe. Badamy stan prawny obowi膮zuj膮cy na Ukrainie. Jak dot膮d wsp贸艂praca ta uk艂ada艂a si臋 dobrze - m贸wi prokurator.
Prokuratura wo艂y艅ska udost臋pni艂a IPN materia艂y dotycz膮ce m.in. wydarze艅 w powiecie lubomelskim. S膮 to wywiady przeprowadzane w艣r贸d ukrai艅skich mieszka艅c贸w, kt贸rzy potwierdzili zab贸jstwa Polak贸w.
Prokuratur臋 IPN interesuje dotarcie do akt proces贸w cz艂onk贸w OUN-UPA, kt贸rzy odpowiadali przed sowieckimi s膮dami. - Strona ukrai艅ska zapowiedzia艂a, 偶e udost臋pni nam te akta, ale ze wzgl臋d贸w technicznych mo偶e to nast膮pi膰 tylko u nich. Trudno powiedzie膰, czy koszty tego przedsi臋wzi臋cia nie przekrocz膮 naszych mo偶liwo艣ci bud偶etowych. Ju偶 dzi艣 dysponujemy materia艂em, kt贸rego przet艂umaczenie z ukrai艅skiego na polski b臋dzie kosztowa艂o kilkadziesi膮t tysi臋cy z艂otych - twierdzi prokurator.
Kapitalne znaczenie dla 艣ledztwa b臋dzie mia艂o ostatnio zadeklarowane przez stron臋 ukrai艅sk膮 pe艂ne udost臋pnienie jej archiw贸w. Niekt贸re z nich nie by艂y dot膮d otwarte nawet dla badaczy ukrai艅skich.

Do wyczerpania materia艂u dowodowego

- Wychodz臋 z za艂o偶enia, 偶e to 艣ledztwo trzeba zako艅czy膰 jak najszybciej - zapowiada prokurator Zaj膮c.
Nie b臋dzie to jednak proste. Spraw臋 komplikuj膮 ujawniane selektywnie materia艂y z ukrai艅skich archiw贸w i kontrowersje mi臋dzy niekt贸rymi polskimi i ukrai艅skimi historykami na temat rzezi wo艂y艅skich. Ponadto badania i kwerendy w archiwach, przy za艂o偶eniu ich otwarcia przez stron臋 ukrai艅sk膮, to przedsi臋wzi臋cia bardzo czasoch艂onne. Nale偶y si臋 te偶 liczy膰 z tym, 偶e w roku obchod贸w 60. rocznicy mord贸w na Wo艂yniu ujawni膮 si臋 kolejni 艣wiadkowie.
- Trudno mi przewidzie膰, kiedy wyczerpi臋 ca艂y materia艂 dowodowy. Mog臋 tylko zapewni膰, 偶e staram si臋 prowadzi膰 to 艣ledztwo jak najsprawniej i jak najrzetelniej - deklaruje prok. Piotr Zaj膮c. - Oczywi艣cie, w ramach posiadanych mo偶liwo艣ci czasowych - zastrzega.

Co si臋 wydarzy艂o na Wo艂yniu

Swoistym prologiem eksterminacji ludno艣ci polskiej na Wo艂yniu by艂 mord we wsi Paro艣le w lutym 1943 r. Fala rzezi przesuwa艂a si臋 ze wschodu na zach贸d. W marcu obj臋艂y one powiaty - kostopolski i sarne艅ski, w kwietniu - krzemieniecki, dubie艅ski, r贸wie艅ski i 艂ucki. Apogeum mord贸w nast膮pi艂o w lipcu, kiedy zaatakowano powiaty kowelski, w艂odzimierski, horochowski, a w sierpniu - lubomelski.
Wed艂ug prokuratora, najbardziej prawdopodobna liczba ofiar ludob贸jstwa na Wo艂yniu wynosi 50-60 tys. zabitych.
- Szanse na porozumienie Polak贸w z nacjonalistami ukrai艅skimi by艂y praktycznie 偶adne - uwa偶a prok. Piotr Zaj膮c, wskazuj膮c na szereg pr贸b podejmowanych przez dow贸dztwo AK. W trakcie jednej z nich, 10 lipca 1943 r. we wsi Kustycze, zostali zamordowani dwaj polscy delegaci - Krzysztof Markiewicz i Zygmunt Rumel. Tragicznie zako艅czy艂a si臋 tak偶e pr贸ba wsp贸艂pracy z Ukrai艅cami oddzia艂u partyzanckiego Celestyna D膮browskiego we wsi Dominopol. S艂u偶ba Bezpiecze艅stwa OUN podst臋pnie zlikwidowa艂a ten oddzia艂 i wymordowa艂a tak偶e polsk膮 ludno艣膰 zamieszkuj膮c膮 wie艣.
Na prze艂omie 1944 i 1945 r. kierownictwo OUN podj臋艂o decyzj臋 o rozszerzeniu mord贸w z Wo艂ynia na teren Galicji Wschodniej i fala zbrodni zacz臋艂a si臋 przelewa膰 z Wo艂ynia na po艂udnie.
Adam Kruczek, Lublin

IPN 艣ciga zbrodnie OUN-UPA na Kresach

艢ledztwa dotycz膮ce zbrodni nacjonalist贸w ukrai艅skich na ludno艣ci polskiej na Kresach prowadz膮 Oddzia艂owe Komisje 艢cigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie, Rzeszowie, Wroc艂awiu i Poznaniu. Komisji w Lublinie powierzono sprawy dotycz膮ce zbrodni pope艂nionych na obywatelach polskich na terenie wojew贸dztwa wo艂y艅skiego. Komisja wroc艂awska zajmuje si臋 sprawami zbrodni nacjonalist贸w ukrai艅skich na terenie wojew贸dztw: lwowskiego, stanis艂awowskiego, tarnopolskiego, z wyj膮tkiem tej cz臋艣ci woj. lwowskiego, kt贸ra po 1945 r. znalaz艂a si臋 w granicach RP. Do komisji w Rzeszowie nale偶膮 sprawy dotycz膮ce zbrodni na terenie by艂ego wojew贸dztwa lwowskiego, a komisji w Poznaniu - na terenie by艂ego wojew贸dztwa poleskiego.

Nadzieja na sprawiedliwe os膮dzenie rzezi wo艂y艅skiej

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, naczelnikiem Oddzia艂owej Komisji 艢cigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu IPN w Lublinie, rozmawia Adam Kruczek

Dlaczego tak du偶e 艣ledztwo, jak to, dotycz膮ce zbrodni ludob贸jstwa na Wo艂yniu, prowadzi jeden prokurator?

- Wynika to ze stanu kadrowego lubelskiej komisji 艣cigania IPN i ilo艣ci prowadzonych spraw. 艢rednio na ka偶dego z prokurator贸w przypada ok. 25 艣ledztw i obecnie nie jeste艣my w stanie powi臋kszy膰 liczby prokurator贸w zaanga偶owanych w post臋powanie dotycz膮ce Wo艂ynia. Wymaga艂oby to zatrudnienia jeszcze jednego czy dw贸ch prokurator贸w. O tym, 偶e zakres tego 艣ledztwa, jego wymogi i uwarunkowania takie zapotrzebowanie rodz膮, wed艂ug mnie nie ulega w膮tpliwo艣ci, ale mamy takie warunki, jakie mamy.

Jak Pan ocenia post臋py tego 艣ledztwa?

- Zar贸wno prokurator sprawuj膮cy nadz贸r instancyjny w G艂贸wnej Komisji 艢cigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, jak i ja, nie mamy 偶adnych zastrze偶e艅 co do sposobu prowadzenia tego 艣ledztwa i jego post臋p贸w. Warto zaznaczy膰, 偶e tempo tego post臋powania jest uzale偶nione tak偶e od odpowiedzi na liczne wnioski o pomoc prawn膮, kierowane do prokuratur w Polsce i na Ukrainie oraz do naszych konsulat贸w m.in. w Kijowie i Londynie; powo艂ywani s膮 te偶 nowi 艣wiadkowie.

Ale 艣ledztwo toczy si臋 z pewn膮 przerw膮 ju偶 od 1991 r. i nie wida膰 jeszcze jego ko艅ca.

- Fatalnie si臋 sta艂o, 偶e w Polsce po 1990 r., gdy powsta艂y odpowiednie warunki ustrojowe do utworzenia takiej instytucji, jak IPN, dalej trwano przy starej koncepcji funkcjonowania prokuratora w ramach Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Instytucja ta, nie posiadaj膮c pe艂nych uprawnie艅 prokuratorskich, w艂a艣ciwie przerodzi艂a si臋 w instytut o charakterze badawczym. Obecnie prokurator IPN musi cz臋sto wraca膰 do czynno艣ci prowadzonych przed laty, by je ukierunkowywa膰 na ten walor dowodowy, kt贸ry jest niezb臋dny w zakresie 艣cigania zbrodni, a nie ich badania.

Czy ma Pan jakie艣 dobre wie艣ci dla kresowian trac膮cych powoli nadziej臋 na sprawiedliwe os膮dzenie zbrodni na Wo艂yniu?

- Je偶eli prokuratorzy IPN b臋d膮 kontynuowa膰 swoj膮 misj臋, jest nadzieja, 偶e ono nast膮pi. W ramach prokuratury Instytutu Pami臋ci Narodowej naprawd臋 zosta艂y stworzone w艂a艣ciwe warunki do 艣cigania takich zbrodni, jak te, kt贸re wydarzy艂y si臋 na Kresach. Mamy wszystkie uprawnienia prokuratorskie przewidziane w kodeksie post臋powania karnego i innych ustawach, a jednocze艣nie u艂atwiony dost臋p do zasob贸w archiwalnych, mo偶liwo艣膰 pog艂臋biania przez prokuratora wiedzy historycznej niezb臋dnej do prowadzenia takich 艣ledztw, docierania do ca艂kiem nowych 藕r贸de艂 historycznych i materia艂贸w dowodowych. Ale post臋powanie takie si艂膮 rzeczy musi jeszcze potrwa膰, prosz臋 nie oczekiwa膰 od nas cud贸w.

Adam Kruczek, Nasz Dziennik, 2003-03-14

powrot