|
Izrael odgrywa dziś ważną rolę we współczesnym świecie, nie tyle ze względu na swoje rozmiary i liczbę obywateli, ale na położenie w samym sercu terytoriów, które decydują o procesach ekonomicznych świata. Warto więc prześledzić historię tego wymarzonego przez syjonistów państwa i stosunek do niego wielkich mocarstw.
Izrael jako część potęgi amerykańskiej na Bliskim Wschodzie
Syjonizm powstał w czasie tworzenia się nacjonalizmów europejskich w XIX wieku. Żydzi zrozumieli, że ich bardzo silna tożsamość - oparta o kulturę i tradycję - uniemożliwia asymilację, ponieważ byli postrzegani jako obca i potencjalnie nielojalna mniejszość. Co gorsza, szerzyło się przekonanie, zwłaszcza w Niemczech, że integracja kultury żydowskiej z narodową kulturą kraju zamieszkania wkrótce nada tej ostatniej więcej cech żydowskich niż rodzimych. Wśród Żydów mniej więcej jedna trzecia poparła ruch syjonistyczny. Wśród przywódców przeważali ateiści. Mieli nadzieję na zbudowanie narodowego państwa żydowskiego za ich życia.
Nadzieja ta spełniła się w 1948 roku, gdy niepodległe państwo izraelskie zostało uznane przez ONZ. Naturalnie fakt ten nie sprzyjał asymilacji Żydów w diasporze. Nagminnie podejrzewano ich o większą lojalność wobec Izraela niż kraju zamieszkania. W Ameryce sytuacja ta uległa radykalnej zmianie po zwycięstwie Izraelitów nad Arabami w czerwcu 1967 roku. Wówczas rząd amerykański zdecydował się włączyć Izrael do swojego układu sił na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza gdy sowieckie wpływy wzrastały w Egipcie i w Syrii. Decyzja ta jednak przyczyniła się do wzrostu skrajnych ugrupowań muzułmańskich, ziejących nienawiścią do Izraela i Stanów Zjednoczonych i skłonnych do współpracy nawet z Sowietami.
W Ameryce zmiana w polityce zagranicznej Waszyngtonu faktycznie ułatwiła Żydom asymilację. Odtąd w prasie amerykańskiej Żydzi stali się "obrońcami" Ameryki i całej "zachodniej cywilizacji" przed "prymitywnymi" Arabami ulegającymi wpływom sowieckim. Od tego czasu zaczęła się także eskalacja wpływów żydowskich w środowiskach amerykańskiego establishmentu. Równocześnie zaczął rozwijać się kult holocaustu w Ameryce, który w ogóle nie istniał w USA przed 1967 rokiem.
Z początkiem zimnej wojny między ZSRS i Stanami Zjednoczonymi zaistniała, głównie dzięki Stalinowi, krótkotrwała, ale brzemienna w skutki, okazja do stworzenia państwa izraelskiego. Dziś Izrael jest włączony do kompleksu strategicznych sił amerykańskich na Bliskim Wschodzie. Ten fakt ułatwił Żydom amerykańskim zdobycie najsilniejszej pozycji, jaką mieli kiedykolwiek w historii Stanów Zjednoczonych. Obecnie kluczowym elementem w utrzymaniu decydujących wpływów żydowskich w Ameryce jest kontrola finansowa kampanii wyborczych na wszelkie ważne stanowiska w USA.
Strategiczne znaczenie nafty Morza Kaspijskiego i Bliskiego Wschodu
Żeby zrozumieć okoliczności, które pozwoliły na stworzenie państwa izraelskiego, trzeba zapoznać się - w ogólnym zarysie - ze stanowiskiem wielkich mocarstw wobec Bliskiego Wschodu.
Strategiczne znaczenie złóż naftowych Bliskiego Wschodu zaczęło rosnąć od lat 30. ubiegłego stulecia. Hitler uznał je za klucz do dominacji Niemiec nad światem i podstawowy atut strategiczny konieczny do zdobycia niemieckiego,,lebensraumu" (przestrzeni życiowej) na następne "tysiąc lat".
Najbardziej obiecujący dla Hitlera układ sił zaistniał z początkiem 1939 roku, kiedy Niemcy miały nadzieję na przystąpienie Polski do Paktu Antykominternowskiego. Atak wojsk paktu na ZSRS ze wschodu i zachodu miał zapewnić Niemcom kontrolę Baku i pól naftowych Bliskiego Wschodu - niezbędnych do uzyskania hegemonii nad światem.
Rola Polski w unicestwieniu strategii Niemiec w 1939 roku
Podpisanie Paktu Antykominternowskiego przez Niemcy i Japonię 25 listopada 1936 roku poprzedziło o rok przystąpienie do niego Włoch i dziesięciu mniejszych państw (6 listopada 1937 roku). Oficjalnie pakt był skierowany przeciwko ekspansji komunistycznej, w rzeczywistości przeciwko Sowietom. Siły wojskowe paktu miały osiągnąć 600 dywizji. Kluczowym elementem koncepcji Hitlera było włączenie do paktu Polski, kanclerz III Rzeszy był bowiem pod wrażeniem polskiego zwycięstwa nad Sowietami w 1920 roku i chciał włączyć Polskę do swojej antysowieckiej krucjaty. Oczekiwał przy tym, że 36-milionowa Polska wystawi 3,5 miliona żołnierzy zorganizowanych w stu dywizjach. Faktycznie Polska miała ponad 2,5 miliona wyszkolonych żołnierzy, ale nie posiadała środków na ich uzbrojenie w nowoczesny sprzęt.
Jednocześnie generałowie niemieccy ostrzegali Hitlera, że Niemcy nie mają dość ludzi na realizację jego planów i dlatego włączenie w pełni zmobilizowanych sił polskich do paktu wydawało się niemieckim generałom konieczne do osiągnięcia szybkiego zwycięstwa nad ZSRS.
Druzgocąca siła 600 dywizji, na które miał nadzieję Hitler, miała szybko pokonać Armię Czerwoną. Liczyła ona w 1939 r. 170 dywizji, a w 1941 r. 225 dywizji, które miały być wzmocnione o dodatkowo organizowane 170 dywizji (stan liczebny sowieckiej dywizji był o jedną trzecią niższy niż stan przeciętnej dywizji Paktu). Siły Paktu miały się składać z 220 dywizji niemieckich, 200 japońskich, 100 polskich i 80 innych państw członkowskich, takich jak: Włochy, Finlandia, Węgry, Rumunia etc. Pokonanie Związku Sowieckiego miało zapewnić Niemcom kontrolę nad kluczowymi na świecie złożami naftowymi w rejonie Morza Kaspijskiego i Bliskiego Wschodu, jak również zdobycie bazy terytorialnej do zdominowania całego globu. Rząd niemiecki liczył na szybkie zwycięstwo sił niemiecko-polskich atakujących z zachodu, przy jednoczesnym ataku sił japońskich ze wschodu.
Od 1937 roku Niemcy zaczęły wywierać presję na Polskę, aby ta przystąpiła do Paktu Antykominternowskiego. Nacisk ten przybrał na sile w okresie między 25 października 1938 a 27 stycznia 1939 r. Przymierze z Niemcami nazistowskimi było nie do przyjęcia dla społeczeństwa polskiego.
Reakcja ZSRS na oś Berlin - Rzym - Tokio
Z wybuchem konfliktu japońsko-sowieckiego w 1938 roku Stalin zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa, w jakim znalazł się ZSRS. Rozumiał, że perspektywa ataku ze wschodu i zachodu przez sprzymierzone siły niemieckie i japońskie jest śmiertelnym zagrożeniem dla "ojczyzny światowego proletariatu".
10 marca 1939 r. na XXIII zjeździe partii komunistycznej Stalin oskarżył Wielką Brytanię i Francję o podjudzanie Niemiec i Japonii do ataku na ZSRS w celu zdominowania tych państw, gdy obydwie walczące strony wzajemnie wyczerpią się działaniami wojennymi. Następnie Stalin zasugerował, że istnieje możliwość zbliżenia się między Moskwą a Berlinem. Zaskoczeni tą propozycją Niemcy zdecydowali się tę ofertę wykorzystać, by zyskać na czasie w obliczu polskiego oporu - mimo że porozumienie niemiecko-sowieckie niszczyło wyjątkową szansę jednoczesnego ataku na ZSRS ze wschodu i zachodu, a zarazem był to faktyczny akt zdrady Japonii przez Niemcy. Mimo tych komplikacji, wkrótce został podpisany szeroko zakrojony pakt handlowy niemiecko-sowiecki.
31 marca 1939 r. Polska wymieniła gwarancje poparcia wojskowego z Anglią i Francją jako krok wstępny do podpisania formalnego paktu obronnego. Hitler podpisał 11 kwietnia 1939 plan inwazji na Polskę pod kryptonimem "Fall Weiss" (Biały Plan). Tydzień później Niemcy wypowiedziały pakt o nieagresji z Polską i zażądały przyłączenia Gdańska do Rzeszy, jak również zgody na budowę eksterytorialnej linii kolejowej i autostrady, łączących Niemcy z Prusami Wschodnimi (tzw. korytarzem przez Polskę). Polska odrzuciła te żądania.
Negatywna odpowiedź Polski na żądania niemieckie spowodowała, że granica zachodnia ZSRS była chwilowo bezpieczna i od maja do sierpnia Moskwa mogła skoncentrować się na odpieraniu japońskiego ataku na Dalekim Wschodzie.
Polacy spowodowali, że nie Rosja Sowiecka, ale Niemcy musieli walczyć na dwóch frontach. Odmowa Polski wzięcia udziału w Pakcie Antykominternowskim dała się szczególnie we znaki Niemcom po ataku na ZSRS. Od tego czasu Niemcom było brak co roku miliona żołnierzy na froncie i kilku milionów robotników w przemyśle.
Pakt Ribbentrop - Mołotow i bitwa japońsko-rosyjska pod Khalkhim-Gol
W sierpniu 1939 roku Niemcy zaproponowały ZSRS podział Europy na niemiecką i sowiecką strefę wpływów. W praktyce był to plan kolejnego rozbioru Polski. 23 sierpnia dobiegły końca przygotowania do podpisania w Moskwie układu o nieagresji między ZSRS a Niemcami, znanego jako Pakt Ribbentrop-Mołotow.
W tym samym czasie wojska japońskie toczyły zażartą bitwę z Armią Czerwoną w celu przerwania kolei syberyjskiej pod Khalkhim-Gol. W dniach 20-25 sierpnia zginęło tam 25.000 Japończyków i 10.000 żołnierzy sowieckich. Na wieść o pakcie niemiecko-sowieckim Japonia poczuła się zdradzona, złożyła oficjalny protest w Berlinie i podpisała upokarzające zawieszenie broni 15 września. Od tego czasu już nie było frontu sowiecko-japońskiego. Tak więc zdradzenie Japonii później (od 1943 r.) okazało się katastrofalne dla Niemiec. Pamiętajmy jednak, że było to następstwo odrzucenia przez Polskę członkostwa w Pakcie Antykominternowskim. Możliwość jednoczesnego ataku Niemiec i Japonii na Rosję Sowiecką została stracona przez Hitlera bezpowrotnie. Japonia nie wybaczyła tej zdrady Niemcom i w dwa lata później nie zaatakowała armii syberyjskiej, kiedy Niemcy tego rozpaczliwie potrzebowali w czasie bitwy o Moskwę. Widzimy więc, jak dalekosiężne skutki wywołała postawa Polski wobec Hitlera i jego planów.
Niemcy w wojnie przeciw ZSRS i Stanom Zjednoczonym
13 kwietnia 1941 r. Japonia zawarła pakt o nieagresji z ZSRS, mimo wcześniejszego paktu trójstronnego (między Japonią, Niemcami i Włochami), podpisanego w Berlinie 27 września 1940 r. Na początku 1941 r. wojska japońskie - za zgodą rządu Vichy - wkroczyły do francuskich Indochin. Japonia zaczęła przygotowywać ataki na bazy amerykańskie i brytyjskie na Pacyfiku. Po inwazji ZSRS przez Niemcy w lecie 1941 r. Japonia zatopiła kilka statków sowieckich i skoncentrowała wojska w Mandżurii i Korei.
Gesty te zachęciły rząd niemiecki do wypowiedzenia wojny Stanom Zjednoczonym w cztery dni po japońskim ataku na Pearl Harbor
(7 grudnia 1941 r.). W czasie gdy Stany Zjednoczone były zajęte wojną z Japonią, nie mogło być mowy w Kongresie amerykańskim o wypowiadaniu wojny Niemcom; w ten sposób niemieckie wypowiedzenie wojny Ameryce - w nadziei uzyskania ofensywy japońskiej przeciwko sowieckiej armii syberyjskiej w czasie bitwy o Moskwę - było samobójczym błędem. Niemcy nie miały środków na wojnę z USA, daleko poza zasięgiem ich dotychczasowych działań zbrojnych w Europie i na obrzeżach.
Amerykańska decyzja pokonania naprzód Niemiec, a potem Japonii
Rząd Stanów Zjednoczonych powziął decyzję zniszczenia Niemiec przed pokonaniem Japonii. Prezydent F.D. Roosevelt uczynił tak na podstawie oceny globalnej sytuacji strategicznej. Być może był pod wrażeniem ostrzeżeń Einsteina, Fermiego i innych uczonych, którzy myśleli, że Niemcy mogą zbudować pierwsi bombę atomową. Okazało się to niesłuszną obawą, ponieważ Niemcy nie inwestowali potrzebnych środków na ten cel i nie uważali bomby atomowej za rzecz realną w latach 1943-45.
Rozpaczliwy brak paliwa zmusił Niemcy do nowej strategii. Atak niemiecki w kierunku Baku został uzupełniony atakiem przez północną Afrykę w kierunku złóż naftowych Bliskiego Wschodu. Wycofujący się Anglicy zatruwali studnie. Niemieckie wojska cierpiały na brak wody i paliwa. Niemiecka kampania afrykańska skończyła się klęską pod El-Alamein. Stosunek sił pancernych w tej bitwie wynosił trzy do jednego na korzyść Anglików, których siły zostały na czas powiększone o 800 czołgów amerykańskich dostarczonych krótko przed bitwą.
Koniec wojny światowej
W rzeczywistości druga wojna światowa była rozpętana przez hitlerowskie Niemcy w celu podboju żyznych ziem między Rygą a Morzem Czarnym oraz zawładnięcia i kontroli nad polami naftowymi w rejonie Morza Kaspijskiego i Bliskiego Wschodu, w celu zdobycia dominacji nad światem. Żadna z wojujących armii nie walczyła ani przeciw, ani w obronie Żydów. W ciągu całej wojny, jak zresztą przez cały czas legalnych rządów Hitlera w Niemczech, kwintesencją polityki rządu nazistowskiego było wprowadzenie w życie doktryny Lebensraumu, czyli zdobycia niemieckiej przestrzeni życiowej na następne "tysiąc lat" na Wschodzie.
Sowiety wykorzystały dla swoich celów pamięć o tragedii Żydów z rąk nazistów niemieckich. Sowiecka propaganda o polskim antysemityzmie była potrzebna, żeby odwrócić uwagę od sowieckiego łamania układów jałtańskich, w których Stalin zobowiązał się do szybkiego wycofania z Polski Armii Czerwonej i przeprowadzenia wolnych wyborów. Sowiety pogwałciły te zobowiązania i uzasadniały swoje postępowanie rzekomym polskim antysemityzmem i potrzebą ochrony Żydów przed "polskimi antysemitami".
Oszczerstwa te miały na celu pozbawienie poparcia opinii publicznej na Zachodzie dla polskiego oporu przeciw narzucaniu władzy sowieckiej w Polsce. ZSRS potrzebował tego rodzaju wymówek w celu nierozgrzewania zimnej wojny w obliczu amerykańskiej przewagi - jedynego kraju posiadającego broń nuklearną.
Syjonistyczna karta i powojenna gra o naftę Bliskiego Wschodu
Stalin powziął decyzję, aby zagrać syjonistyczną kartą w celu blokowania dostaw nafty na Zachód - a z czasem - zdominowania krajów bogatych w złoża naftowe. W celu doprowadzenia do wojen żydowsko-arabskich, NKWD przeprowadziło szereg brutalnych i morderczych pogromów ludności żydowskiej we wszystkich krajach satelickich w latach 1945-46, a następnie otworzyło specjalne przejścia w żelaznej kurtynie, zastrzeżone wyłącznie dla Żydów. Wypędzonych Żydów Sowiety zbroiły bronią z Czech przed ich wyjazdem do Palestyny. W sumie ponad 700.000 Żydów zostało wypędzonych z krajów satelickich po wojnie - 321.000 dostało się do Palestyny, a reszta pojechała głównie do USA i Francji.
ZSRS udostępnił prasie światowej jedynie pogrom kielecki - ponad dziesiątki innych pogromów w Rumunii, Małopolsce Wschodniej, na Węgrzech, w Czechosłowacji i w Polsce cenzura sowiecka nie dopuściła do prasy i zachowała je wyłącznie jako presję na Żydów, aby wyjeżdżali do Palestyny. Ostatni krwawy pogrom w tej serii był zorganizowany przez NKWD w Bratysławie na początku sierpnia 1946 r.
Już w 1941 roku ZSRS zajął północny Iran, a Wielka Brytania południowe i zachodnie prowincje Iranu. Sowiety zorganizowały rządy marionetkowe w irańskim Azerbejdżanie i Kurdystanie w latach 1945-46, według schematu "ćwiczonego" także w Polsce i innych krajach Europy.
Pod presją USA Sowiety opuściły Iran w 1946 roku, ale pozostawiły po sobie hasła nacjonalizacji irańskich złóż naftowych.
Następnym krokiem w celu opanowania przez ZSRS złóż naftowych było zażądanie w marcu 1947 r. przez Andreja Gromykę (w imieniu ZSRS) na forum Narodów Zjednoczonych (ONZ) stworzenia państwa żydowskiego w Palestynie.
Powstanie Izraela i walka o naftę
Zaraz po oficjalnym stworzeniu państwa izraelskiego Sowiety stanęły po stronie Arabów, właścicieli pól naftowych, a Izrael stał się przedmiotem stałego zagrożenia, szantażem polegającym na tym, że Moskwa w każdej chwili może udostępnić Arabom środki do zniszczenia Izraela. Poparcie udzielane Izraelowi przez Stany Zjednoczone pozostało źródłem nienawiści Zachodu przez świat muzułmański. W ten sposób Moskwa zbudowała swój przemożny wpływ na sytuację na Bliskim Wschodzie, wygrywając wpływy w Izraelu i państwach arabskich dla własnych celów polityczno-gospodarczych.
Z początkiem zimnej wojny Moskwa umożliwiła stworzenie państwa izraelskiego w celu rozpętania wojen żydowsko-arabskich na Bliskim Wschodzie i zantagonizowania świata muzułmańskiego przeciw Stanom Zjednoczonym. Podłożem polityki moskiewskiej była gra o naftę (ropę) Bliskiego Wschodu - co czyniło ten teren jednym z najważniejszych geopolitycznych regionów na świecie.
Jak wielkie ma to znaczenie także i dzisiaj, świadczy nieustanne wikłanie USA w pomoc Izraelowi w jego walce z dążeniami niepodległościowymi Arabów czy też fakty sprzed dziesięciu lat - kiedy to aneksja Kuwejtu przez Irak w 1990 roku spowodowała międzynarodową interwencję zbrojną pod przywództwem Ameryki. 500.000 żołnierzy wzięło udział w akcji Desert Storm (Pustynna Burza) przeciw Irakowi w 1991 roku. Żeby nie antagonizować państw arabskich, Amerykanie nie włączyli sił izraelskich przeciw Irakowi, który mimo tego ostrzelał Izrael rakietami. Sankcje karne przeciw Irakowi stosowane do dziś bardzo ograniczyły eksport ropy naftowej z Iraku, co z kolei przyczyniło się do wielkiego wzrostu światowych cen paliw, a zwłaszcza benzyny. Wpływ tego, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, na losy ludzi na całym świecie, jest więc nie do podważenia, ten zaś, kto rządzi na Bliskim Wschodzie, w rzeczywistości posiada nieprzeceniony wpływ na losy świata.
Profesor Iwo Cyprian Pogonowski jest m.in. autorem Poland, an Illustrated History (Hippocrene Books, New York, 2000), Jews in Poland (Hippocrene Books, New York, 1993), Poland, a Historical Atlas (Hippocrene Books, 1987).
prof. Iwo Cyprian Pogonowski, Nasz Dziennik, 2002-07-20
powrot
|