|
Dr Dariusz Ratajczak |
||||||||||||||||||||||||
Fragmenty ksi膮偶ki "Tematy jeszcze bardziej niebezpieczne"AMERYKA艃SKA PI膭TA KOLUMNA Od ponad p贸艂 wieku polityka wewn臋trzna i zagraniczna Stan贸w Zjednoczonych s膮 w du偶ym stopniu podporz膮dkowane interesom Izraela -- pa艅stwa, kt贸re istnieje i rozwija si臋 dzi臋ki ameryka艅skiej pomocy wojskowej i ekonomicznej. Faktom nie mo偶na zaprzeczy膰. Ameryka艅scy podatnicy przekazuj膮 rocznie Izraelowi 3,5 miliarda dolar贸w. Oblicza si臋, 偶e od roku 1948 suma og贸lnej pomocy USA dla pa艅stewka mniejszego terytorialnie od Belgii, o liczbie mieszka艅c贸w por贸wnywalnej z Chorwacj膮, wynios艂a 150 miliard贸w dolar贸w. A m贸wimy tylko o pomocy oficjalnej, bez uwzgl臋dniania "datk贸w cichych" -- chocia偶by w postaci ameryka艅skiej technologii wojskowej przekazywanej izraelskim, si艂om zbrojnym. W ten spos贸b Stany Zjednoczone odpowiedzialne s膮 mi臋dzy innymi za masakry, gwa艂ty, represje i szczeg贸lny rodzaj rasizmu -- istotne komponenty izraelskiej polityki wzgl臋dem Palesty艅czyk贸w, Liba艅czyk贸w i innych Arab贸w. Podkre艣laj膮 to nawet uczciwi ameryka艅scy 呕ydzi (i przede wszystkim patrioci w艂asnego kraju), tacy jak Alfred M. Lilienthall, czy Noam Chomsky. Pierwszy z nich nie omieszka艂 r贸wnie偶 wspomnie膰 o wspieraniu przez USA propagandy Holocaustu, kt贸ra sprzyja wzbudzaniu wojowniczego nacjonalizmu i ekskluzywizmu w艂a艣ciwego Izraelczykom i 呕ydom z diaspory. Nie od dzisiaj wiadomo, 偶e odpowiednio zinterpretowana przesz艂o艣膰 dzia艂a na korzy艣膰 chwili bie偶膮cej i przysz艂o艣ci. Jednym z wa偶nych czynnik贸w "specjalnych stosunk贸w USA -- Izrael" jest zorganizowane ameryka艅skie 偶ydostwo prawdopodobnie najbardziej agresywna i zacietrzewiona cz臋艣膰 "narodu wybranego". Ameryka艅scy 呕ydzi, a dok艂adnie w艣ciekli i prominentni syjoni艣ci, wykorzystuj膮 ka偶d膮, absolutnie ka偶d膮 okazj臋 by i m贸c wspom贸c Izrael. Ich bliskowschodni mocodawcy nigdy reszt膮 specjalnie nie kryli roli, jak膮 im wyznaczono w Tel Avivie i Jerozolimie. Chyba dobrze uj膮艂 j膮 Ben Gurion, stwierdzaj膮c na 23 Kongresie 艢wiatowej Organizacji Syjonistycznej, i偶 zbiorowym obowi膮zkiem syjonist贸w w ka偶dym kraju jest bezwarunkowa pomoc Izraelowi, nawet gdyby pomoc nie korespondowa艂a z interesem pa艅stwa, kt贸rego 呕ydzi s膮 formalnymi obywatelami. Ten sam polityk uprzejmy by艂 r贸wnie偶 stwierdzi膰: "Gdy 呕yd w Ameryce, czy Po艂udniowej Afryce m贸wi do swoich wsp贸艂braci o naszym rz膮dzie, ma na my艣li rz膮d Izraela". Ta podw贸jna lojalno艣膰 wielu ameryka艅skich 呕yd贸w (r贸wnie偶 europejskich) zosta艂a dostrze偶ona przez polityk贸w i publicyst贸w. Wskazuj膮 oni nie tylko na moralny aspekt sprawy (Polacy powiedzieliby: "czyj chleb jesz kolego"), ale staraj膮 si臋 oceni膰 stopie艅 penetracji ameryka艅skich newralgicznych instytucji przez wewn臋trzne lobby oraz Izrael. A jest on g艂臋boki, podlegaj膮 mu Kongres, Senat, Bia艂y Dom, si艂y zbrojne, mass-media, uniwersytety, Pos艂u偶my si臋 kilkoma cytatami i kr贸tkimi streszczeniami wywod贸w kontestator贸w takiego stanu rzeczy. Senator Fulibright, przewodnicz膮cy senackiej komisji spraw zagranicznych, podsumowa艂 rezultaty swojego dochodzenia w rzeczonej sprawie w spos贸b nast臋puj膮cy: -- "Izraelczycy kontroluj膮 polityk臋 Kongresu i Senatu", W nast臋pnych wyborach utraci艂 miejsce w Senacie. Paul Finley, kt贸ry by艂 kongresmanem przez 22 lata, opublikowa艂 w roku 1985 ksi膮偶k臋 pt. They Dare to Speak Out. Zarzuci艂 w niej proizraelskiemu lobby sprawowanie kontroli nad Kongresem, Senatem, Departamentem Stanu, Pentagonem, mass-mediami, uniwersytetami i ko艣cio艂ami. W tej samej pozycji przytoczy艂 r贸wnie偶 ciekaw膮 rozmow臋, jak膮 w roku 1973 odby艂 admira艂 Thomas Moorer attache wojskowym Izraela w Waszyngtonie -- Mordecai Gurem, przysz艂ym szefem sztabu izraelskich sil zbrojnych. Panowie rozmawiali samolotach uzbrojonych w "inteligentne" pociski "Maverick", kt贸re by艂y przedmiotem izraelskiego po偶膮dania. Moorer pami臋ta, 偶e powiedzia艂 Gurowi: "Nie mog臋 panu dostarczy膰 tych samolot贸w. Mamy tylko jeden dywizjon. Zaklinali艣my Kongres, 偶e je potrzebujemy". Izraelczyk z rozbrajaj膮c膮 szczero艣ci膮 odparowa艂: "Dacie nam samoloty. A co do Kongresu -- zajm臋 si臋 tym". W ten spos贸b --jak zauwa偶y艂 Moorer -- Jeden dywizjon wyposa偶ony w mavericksy poszed艂 do Izraela". 8 czerwca 1967 roku izraelskie lotnictwo bombardowa艂o przez 70 minut ameryka艅ski okr臋t "Liberty", wyposa偶ony w te detektory w艂adne wybada膰 izraelskie zamierzenia wojskowe wzgl臋dem pozycji syryjskich na Wzg贸rzach Golan. W wyniku tego celowego ataku zgin臋艂o 34 marynarzy, a 171 zosta艂o rannych. Powa偶ny incydent zatuszowa艂 prezydent Lyndon Johnson, obawiaj膮c si臋 w艣ciek艂ej reakcji ze strony ameryka艅skiego podatnika p艂ac膮cego ci臋偶kie pieni膮dze na izraelskie zbrojenia. Rezolucja Narod贸w Zjednoczonych z listopada 1967 roku za偶膮da艂a od Izraela ewakuacji wojsk z teren贸w okupowanych w wyniku kr贸tkotrwa艂ej wojny z arabskimi s膮siadami. Prezydent de Gaulle, jeden z niewielu polityk贸w zachodnich nic ulegaj膮cych Izraelowi, og艂osi艂 embargo na dostaw臋 broni do tego kraju. Ameryka艅ski Kongres post膮pi艂 podobnie, ale Johnson uleg艂 presji wielce wp艂ywowego oficjalnego 偶ydowskiego lobby -- "American Israeli Public Affairs Commitee" i dostarczy艂 sojusznikowi samoloty "Phantom". Ka偶dy powojenny prezydent USA, nie tylko nad wyraz s艂u偶alczy Johnson, w zasadniczych kwestiach dzia艂a艂 pod dyktando pot臋偶nego 偶ydowskiego lobby -- tej prawdziwej politycznej, finansowej i medialnej "megao艣miornicy" (wyj膮tek stanowi艂 cz艂owiek starej daty -- Eisenhower). Przypominam kilka fakt贸w. Prezydent Harry Truman stwierdzi艂 w obecno艣ci grupy dyplomat贸w (a by艂y to czasy, gdy syjonistyczna panienka jeszcze nie艣mia艂o drobi艂a po trotuarze): "Przykro mi panowie ale musz臋 (pozytywnie -- DR) odpowiedzie膰 setkom tysi臋cy ludzi, kt贸rzy spodziewaj膮 si臋 sukcesu syjonizmu. W艣r贸d moich wyborc贸w nie ma tysi臋cy Arab贸w". Podczas spotkania z Ben Gurionem w Astoria Waldof Hotel w Nowym Jorku wiosn膮 1961 roku, John F. Kennedy (dzisiaj zreszt膮 pomawiany o antysemityzm) przyzna艂, 偶e zosta艂 wybrany dzi臋ki g艂osom 呕yd贸w (i dzi臋ki ich subsydiom - dodajmy). Prezydent Ronald Reagan wykazuj膮cy pewne niezadowolenie z proizraelskiego szarog臋szenia si臋 w Waszyngtonie po艂kn膮艂 gorzk膮 pigu艂k臋, gdy protestuj膮c przeciwko Izraelskiej aneksji Wzg贸rz Golan musia艂 wys艂ucha膰 bezczelnej u posty Menachema Begina: "Czy my jeste艣my bananow膮 republik膮 albo waszym wasalem?!" Nie musz臋 dodawa膰, 偶e ka偶dy kto oprotestowuje t臋 anormaln膮 sytuacj臋 wodzenia za nos supermocarstwa przez facet贸w z wypchanymi portfelami, jest oskar偶any o antysemityzm, postponowany, l偶ony, pozbawiany politycznego znaczenia, 艣rodk贸w egzystencji lub czego艣 wi臋cej. Taka jest wsp贸艂czesna Ameryka i zamerykanizowana Europa. Lubimy ulega膰 modom. NAJKR脫TSZA HISTORIA PALESTY艃SKICH SZWAB脫W To jest kr贸tka, smutna i przemilczana historia. Na pr贸偶no szuka膰 jej opis贸w w obszernych opracowaniach dotycz膮c najnowszych dziej贸w Palestyny. W艂a艣ciwie nie ma si臋 czemu dziwi膰: dotyczy wyj膮tkowo skromnych ludzi 偶yj膮cych na ziemi, kt贸r膮 wyrokiem polityki utracili na zawsze. A by艂a ich ojczyzn膮. T膮 najukocha艅sz膮 -- bo wybran膮. Pod koniec XIX wieku grupa wirtemberskich Szwab贸w okolic Wuerzburga i Stuttgartu, cz艂onk贸w protestanckiej wsp贸lnoty wyznaniowej 艢wi膮tynnik贸w, opu艣ci艂a rodzinne strony. Uznano, 偶e chrze艣cijanie winni 偶y膰 u 藕r贸de艂 - w Ziemi 艢wi臋tej. Palestyna, zamieszkana g艂贸wnie przez Arab贸w i dobne spo艂eczno艣ci 呕yd贸w oraz Druz贸w, okaza艂a si臋 niego艣cinnym, suchym i ja艂owym krajem. Wymarzonym zatem dla Szwab贸w, kt贸rzy prac臋 stawiali na drugim, po Bogu, miejscu. Ma艂o kto wie, 偶e w艂a艣nie ci twardzi Niemcy -- obok przybywaj膮cych z Europy 呕yd贸w -- byli prawdziwymi pionierami przekszta艂caj膮cymi Palestyn臋 w kraj "mlekiem i miodem p艂yn膮cy Ich domen膮 by艂o rolnictwo. Zaj臋li si臋 przede wszystkim irygacj膮 pustynnych i p贸艂pustynnych teren贸w. Sprowadzone z Niemiec motory "Deutza" pracowa艂y bezustannie, pompuj膮c wod臋 znajduj膮c膮 si臋 30 metr贸w pod powierzchni膮 ziemi. Wkr贸tce Palestyna zakwit艂a pomara艅czowymi gajami, a jej dumnym towarem eksportowym sta艂a si臋 smakowita odmiana tych owoc贸w -- s艂ynna "Jaffa", Szwabi, wrastaj膮cy w palesty艅sk膮 ojczyzn臋, maj膮cy bardzo dobre stosunki z arabskimi s膮siadami (wielu z nich m贸wi艂o p艂ynnie po arabsku), nie interesowali si臋 polityk膮. Ta jednak zainteresowa艂a si臋 nimi. Szczeg贸lnie po zako艅czeniu II wojny 艣wiatowej, gdy ocale艅cy z holocaustu pocz臋li zalewa膰 kraj. Niemcy w Ziemi Obiecanej? Tego nie mogli i nie chcieli zrozumie膰. Jednocze艣nie stali si臋 obiektem zamach贸w terrorystycznych ze strony Hagany, Irgunu i Lechi, antybrytyjskich i antyarabskich organizacji 偶ydowskich. Jeden z nich -- zamach bombowy na dom wsp贸lnoty w Saronie ko艂o Tel Avivu -- nie zako艅czy艂 si臋 tragedi膮 tylko dlatego, 偶e starszyzna grupy wyznaniowej op贸藕ni艂a spotkanie o 20 minut. W tym czasie nieformalnym przyw贸dc膮 palesty艅skich Szwab贸w by艂 Gotthilf Wagner, jeden z niewielu cz艂onk贸w wsp贸lnoty w艂adaj膮cy biegle j臋zykiem angielskim. Wagner, cz艂owiek energiczny, uparty i nie czuj膮cy respektu przed brytyjskimi w艂adzami mandatowymi, od kilku ju偶 lat zdawa艂 sobie spraw臋, 偶e byt grupy jest zagro偶ony. Tym bardziej, 偶e uleg艂a ona istotnemu os艂abieniu, gdy w 1941 roku Brytyjczycy wyekspediowali cz臋艣膰 m艂odych Szwab贸w wraz z rodzinami do Australii. Jednak ani on, ani pozostali rodacy i bracia w wierze nie chcieli opuszcza膰 Palestyny. To by艂a ich ojczyzna, tu ci臋偶ko pracowali od trzech pokole艅. W艂a艣ciwie mieli do niej takie samo prawo jak 偶ydowscy koloni艣ci z pocz膮tk贸w XX wieku. Rankiem 22 marca 1946 roku Wagner wyjecha艂 samochodem z osiedla Wilhelma (obecnie Bene Atarot) w pobli偶u Lyddy (obecnie Lod), kieruj膮c si臋 do Jaffy. Towarzyszy艂a mu siostra Frida. Tu偶 przed rogatkami miasta, naprzeciwko 偶elaznego mostu zbudowanego -- o ironio losu -- przez jego przybranego ojca, stan膮艂 w poprzek drogi inny pojazd. Wypadki potoczy艂y si臋 b艂yskawicznie. Do zaskoczonego Wagnera podbieg艂o dw贸ch egzekutor贸w, pakuj膮c bezceremonialnie 2 kule w g艂ow臋 nieszcz臋艣nika. Zd膮偶y艂 jedynie wykrztusi膰: "ende". Morderczy klasyk. Szwabi zrozumieli przes艂anie. 2 lata p贸藕niej, po kolejnym zamachu Hagany, opuszczaj膮cy Palestyn臋 Brytyjczycy wywie藕li ich -- via Cypr -- do Australii. Pozosta艂y tylko pomara艅czowe gaje... 呕YDZI W WEHRMACHCIE Bryan Rigg, niespe艂na 30-letni absolwent Uniwersytet Yale, nie skrywa swoich 偶ydowsko-niemieckich korzeni. Kilka lat temu dos艂ownie wygrzeba艂em z powodzi gazetowej publicystyki historycznej jego dociekania dotycz膮ce 呕yd贸w -- 偶o艂nierzy Wehrmachtu, pomieszczone w The Daily Telegraph (2. 12. 1996). Wed艂ug Rigga w styczniu 1944 roku Wehrmacht sporz膮dzi艂 list臋 77 偶ydowskich albo 偶ydowsko-niemieckich (tzw. miszlung贸w) wysokiej rangi oficer贸w, w tym 15 genera艂贸w i 2 feldmarsza艂k贸w. Wszyscy oni zostali osobi艣cie zapewnieni przez Fuehrera III Rzeszy, 偶e przynale偶膮 do "niemieckiej krwi". Dobrze to 艣wiadczy o realizmie Hitlera. Co wi臋cej; Rigg uwa偶a, i偶 lista ta jest niepe艂na i powinna by膰 uzupe艂niona o nast臋pne 60 nazwisk prominentnych oficer贸w niemieckiej armii kt贸rym mo偶na udowodni膰 偶ydowskie lub p贸艂偶ydowskie pochodzenie. Wstr臋tne dociekania Rigga -- bez w膮tpienia 偶ydowskiego antysemity -- pozostawiam, bez komentarza. Dodam tylko 偶e jego rodak -- Bernard Levin jest nimi wyra藕nie przera偶ony (Times, 6.12.1996). Biedak nie mo偶e zrozumie膰 dlaczego niekt贸rzy 呕ydzi dobrowolnie i z pe艂nym przekonaniem mogli walczy膰 w hitlerowskim wojsku przeciwko alianckim wybawcom ich wsp贸艂braci. A jednak mogli. KONKURS PLUCIA (PO IZRAELSKU) Obel偶ywe traktowanie chrze艣cija艅skich symboli religijni jest wpisane w judaizm. Dla przyk艂adu, plucie na krzy偶 i spluwanie przy ko艣ciele mia艂o moc obowi膮zuj膮c膮 dla pobo偶nych 呕yd贸w od oko艂o roku 200. Oczywi艣cie p贸藕niej, gdy wzrasta艂a niech臋膰 do "narodu wybranego", czyniono to w mniej ostentacyjny spos贸b. Prawie nikt w ko艅cu nie jest samob贸jc膮. Ali艣ci we wsp贸艂czesnym pa艅stwie Izrael, tej ekskluzywnej聽 jednonacyjnej demokracji, obyczaj otwartego wyra偶ania antychrze艣cija艅skich uczu膰 wydaje si臋 艣wi臋ci膰 tryumfy. Czy wiesz Szanowny Czytelniku wychowany w atmosferze tolerancji, 偶e w latach pi臋膰dziesi膮tych to agresywne pa艅stewko wielko艣ci ziarnka grochu (na mapie) wyda艂o seri臋 znaczk贸w po艣wi臋con膮 izraelskim miastom? Na jednym z nich analityczni szperacze mogli zauwa偶y膰 milimetrowy krzy偶 wie艅cz膮cy ko艣ci贸艂 w jakby nie by艂o -- Nazarecie. Wybucha skandal, partie religijne wesp贸艂 z syjonistyczn膮 lewic膮 偶膮daj膮 wycofania nieszcz臋snego znaczka, a przynajmniej usuni臋cia z niego nienawistnego symbolu. Co te偶 staje si臋 faktem. Niemal nikt w golusie (艣wiecie nie偶ydowskim) nie wie, nawet聽 ameryka艅scy podatnicy -- jelenie op艂acaj膮cy dobrobyt Izraela -- 偶e ich pupilek przez d艂ugie lata walczy艂 z chrze艣cija艅skimi wp艂ywami w... matematyce. Nie podoba艂 mu si臋 znak plus (+), bo za bardzo przypomina艂 krzy偶 (a dok艂adnie za takowy uchodzi艂), a trudno sobie wyobrazi膰, 偶eby 偶ydowscy聽 uczniowie systematycznie pluli w zeszyty lub na tablic臋 podczas lekcji tego w艂a艣nie przedmiotu. Problem powy偶szy rozwi膮zano w spos贸b, na jaki mo偶e si臋 zdoby膰 tylko pa艅stwo o jednoznacznym profilu ideologicznym: zakazano u偶ywania "plusa" w szko艂ach podstawowych i w wielu szko艂ach 艣rednich. A s艂ysza艂 kto艣 o tym, 偶e nauczanie o Nowym Testamencie : w Izraelu zakazane "od zawsze"? i 偶e "kablowanie" na nies艂usznych, czyli uczciwych nauczycieli, kt贸rzy staraj膮 si臋 obchodzi膰 ten ci臋偶ki idiotyzm, jest czym艣 w rodzaju narodowego sportu? Je偶eli nie s艂ysza艂e艣 o tym Czytelniku Najdro偶szy, to mam dla Ciebie i Twoich antyklerykalnych przyjaci贸艂 jeszcze jedn膮 dobr膮 wiadomo艣膰: w kibucu Saad odby艂o si臋 sponsorowane聽 przez w艂adze izraelskie "Plucie na krzy偶 dla konwertyt贸w z chrze艣cija艅stwa na judaizm".聽 Mam nadziej臋, 偶e w drodze rewan偶u nie urz膮dzisz konkursu spluwania na Gwiazd臋 Dawida. Nie b膮d藕 barbarzy艅c膮 -- wybaczaj. PALESTY艃SKIE MIGAWKI Takiego obrazu nie zapomina si臋, chocia偶 wytresowane i wybi贸rcze stacje telewizyjne 艣wiata zachodniego zrobi膮 wszystko aby przedstawi膰 go jako tragiczny wypadek "przy pracy"聽 element "bliskowschodniego pejza偶u". Co wi臋cej, zacieraj膮cy niemi艂e wra偶enie polityczni komentatorzy 偶ydowskich publikator贸w lub ich koniunkturalni gojscy kelnerzy (pozna膰 ich po wytartych "kolanach" spodni -- to od 艂a偶enia na kl臋czkach), szybko, na rozkaz, powr贸c膮 do swego ulubionego tematu -- drugowojennego Holocaustu. I zn贸w zacznie pow贸d藕 seriali i film贸w o 偶ydowskich, wyj膮tkowych oraz apokaliptycznych cierpieniach na przestrzeni ostatnich 2000 lat, a dodatkowo na gruncie krajowym Dawid Warszawski et consortes b臋d膮 pletli androny o z艂o偶ono艣ci sytuacji, o bliskowschodnim w臋藕le gordyjskim, prawie 呕yd贸w do bezpiecze艅stwa, niecnych arabskich terrorystach... Po czym, dla odwr贸cenia uwagi, kolesie ci wska偶膮 palcem kolejnego "antysemit臋" czaj膮cego si臋 w gimnazjum, na uniwersytecie albo w Internecie. A tymczasem ja mam przed oczyma ten w艂a艣nie obraz: w pobli偶u osiedla Nicanim, Anno Domini 2000, 偶ydowscy snajperzy za cel bior膮 12 letniego Palesty艅czyka, Mohameta Adir臋. Jego ojciec, D偶amel b艂aga w j臋zyku hebrajskim uzbrojonych drani by przerwali ogie艅. Nie przerywaj膮. Syn ginie. Nie pierwszy to (i nie ostatni) przyk艂ad utraty dziewictwa przez 呕yd贸w na ziemi, kt贸r膮 konsekwentnie, kawa艂ek po kawa艂ku, wydzierali jej prawowitym gospodarzom -- Palesty艅czykom. Prawowitym -- bo膰 to element autochtoniczny w stosunku do 呕yd贸w; nie tylko tych przyby艂ych w ci膮gu ostatnich 100 lat w okolice Jerozolimy. Pami臋tajmy, cofaj膮c si臋 do zamierzch艂ych czas贸w, 偶e dalekimi przodkami Palesty艅czyk贸w, b臋d膮cymi oczywi艣cie cz臋艣ci膮 wielkiego i regionalnie zr贸偶nicowanego narodu arabskiego, s膮 r贸wnie偶 Kananejczycy i Filistyni (od tych ostatnich zreszt膮 Palestyna wzi臋艂a sw膮 nazw臋), kt贸rych cz臋艣ciowo wyr偶n臋艂y plemiona 偶ydowskie przybywaj膮ce na te tereny oko艂o 1000 roku przed Chrystusem. Nie chc臋 by膰 nadmiernie z艂o艣liwy, ale podobne Holokausty nie by艂y w staro偶ytno艣ci obce 呕ydom. Tyle tylko, 偶e nikt ju偶 dzisiaj o nich nie pami臋ta albo -- co pewniejsze -- stara si臋 zapomnie膰. C贸偶, s艂ynne i powtarzane w tej pracy: "by艂o min臋艂o"...聽 Kt贸偶 wi臋c ma wi臋ksze prawa do Palestyny: arabsko-palesty艅ski sprzedawca cytrus贸w z Jerozolimy, potomek antycznych lud贸w autochtonicznych, czy te偶 syn lub wnuk 偶ydowskiego domokr膮偶cy z Lublina? Pisz膮cy te s艂owa nie ma w膮tpliwo艣ci: ten pierwszy. I prosz臋 mi przy tej okazji nie zarzuca膰 os艂awionego antysemityzmu, gdy偶 lubi臋 i podziwiam semickich Arab贸w jako ca艂o艣膰, troch臋 mniej lubi臋 i podziwiam wielu wsp贸艂czesnych 呕yd贸w, nie lubi臋 natomiast i krytykuje ich zwariowane, nadmiernie rozd臋te elity, kt贸re w idiotycznej kr贸tkowzroczno艣ci roszcz膮 sobie prawo do wszelkich materialnych i duchowych -- d贸br tego 艣wiata. C贸偶, jestem Polakiem, dlatego te偶 bli偶szy memu sercu jest palesty艅ski m艂odzieniec rzucaj膮cy kamienie w stron臋 opancerzonego jeepa, ni偶 jego 偶ydowski (tak: 偶ydowski, a nic izraelski, gdy偶 w konflikcie bliskowschodnim to 呕ydzi, nie za艣聽 anonimowi Izraelczycy, walcz膮 z Arabami; stosowanie tego s艂ownego eufemizmu jest zreszt膮 dzia艂aniem celowym: dla przyk艂adu "agresja izraelska" brzmi lepiej dla ucha auli "agresja 偶ydowska") odpowiednik uzbrojony w najnowocze艣niejsze wojskowe "cude艅ka". Tak samo jak bli偶szy memu sercu jest Jaser Arafat (chocia偶 nie jest to cz艂owiek kryszta艂owy, a wielu Palesty艅czyk贸w ma go ju偶 powy偶ej "dziurek w nosie") ni偶 zmar艂e 20 lat temu 偶ydowskie po艂膮czenie J贸zefa Stalina i Adolfa Hitlera -- genera艂 Mosze Dajan. Ten jednooki bandzior, "Hannibal Syjonu" (w formacie kieszonkowym), dysz膮cy wr臋cz zwierz臋c膮 nienawi艣ci膮 do Arab贸w, by艂 niez艂ym przyk艂adem talmudycznego "mi艂osierdzia" wzgl臋dem innych nacji (ale tego nie znajdziesz Drogi Czytelniku, w jego biogramie pomieszczonym w multimedialnej Encyklopedii PWN 99 -- zadba艂y o to pobratymcze "duszki"). Tak, 呕ydzi wielokrotnie utracili dziewictwo na Bliskim Wschodzie. 艢wiat pami臋ta o ich tragedii w latach II wojny 艣wiatowej, ale wstydliwie przemilcza p贸藕niejsze wydarzenia; wszystkie mniejsze w sensie ilo艣ciowym, lecz takie same pod wzgl臋dem jako艣ciowym i moralnym Holocausty, kt贸rych sprawcami stali si臋 syjonistyczni oprawcy. Kt贸偶 pami臋ta na Zachodzie o tragedii arabskiej wioski w pobli偶u Jerozolimy -- Deir Jassin? 10 kwietnia 1948 roku, trzy lata po zako艅czeniu II wojny 艣wiatowej, pi臋膰 lat po wybuchu Powstania w warszawskim getcie, 偶ydowscy zwyrodnialcy z Irgunu pod wodz膮 Menachema Begina oraz z oddzia艂u Sterna (jednym z jego dow贸dc贸w by艂 Icchak Szamir -- kurduplowaty specjalista od "antysemityzmu wysysanego wraz mlekiem polskich matek"), zgotowali osadzie istne piek艂o na ziemi: zastrzelili lub zar膮bali 260 mieszka艅c贸w -- m臋偶czyzn, kobiety i dzieci. Czy by艂 to nakaz ich Jahwe? Czy Hollywood upami臋tni艂o to聽 wydarzenie filmem fabularnym z -- powiedzmy -- Paulem Newmanem w roli g艂贸wnej? Czy morderc贸w spotka艂a zas艂u偶ona kara? A mo偶e t膮 kar膮 by艂o przyznanie w roku 1980 Menachemowi Beginowi pokojowej Nagrody Nobla?! Czy ameryka艅skie dzienniki wschodniego wybrze偶a nag艂o艣ni艂y kiedykolwiek nagminne przypadki wyci膮gania podczas Intifady przez 偶ydowskich 偶o艂nierzy rannych, arabskich dzieciak贸w z sal operacyjnych lub bicie palesty艅skich kobiet w ostatnim miesi膮cu ci膮偶y?聽 A czy Dawid Warszawski w lutym 1988 roku przynajmniej pochyli艂 g艂ow臋 nad tragicznym losem palesty艅skiego chrze艣cijanina z Gazy -- Taraziego, kt贸rego 偶ydowscy siepacze pochwycili, gdy wraca艂聽 z zakup贸w na targu spo偶ywczym? Czy odczuwa艂 b贸l, gdy 偶ydowscy 偶o艂dacy pa艂ami 艂amali mu nogi, rozkrzy偶owali na masce wojskowego pojazdu, r臋ce przykuli do zderzaka i zabawiali si臋 "ostr膮" jazd膮 po ulicach Gazy? A mo偶e s艂ysza艂 trzask 艂amanego kr臋gos艂upa i rytmiczne dudnienie g艂owy ich ofiary obijaj膮cej si臋 o mask臋 jeepa? 呕e co, 偶e s膮 to odosobnione przypadki zezwierz臋cenia i braku wojskowej dyscypliny? Jak w takim razie potraktowa膰聽 broszur臋 armii izraelskiej (偶ydowskiej oczywi艣cie), opublikowan膮 przez dow贸dztwo Centralnego Rejonu (obejmuje on Zachodni Brzeg Jordanu), w kt贸rej Naczelny Kapelan dow贸dztwa pisze: "Gdy nasze oddzia艂y natkn膮 si臋 na cywil贸w, czy to w czasie dzia艂a艅 zbrojnych, po艣cigu, za wrogiem czy rajdu zwiadowczego, to dop贸ki nie ma pewno艣ci, 偶e cywile ci nie zagra偶aj膮 naszym oddzia艂om, zgodnie z halach膮聽 mog膮, a nawet powinni zosta膰 zabici... Pod 偶adnym pozorem nie nale偶y wierzy膰 Arabowi, nawet je艣li sprawia wra偶enie osoby cywilizowanej... W czasie wojny, gdy nasze oddzia艂y atakuj膮 wroga, halacha zezwala, a nawet zaleca by zabija艂y nawet niegro藕nych cywil贸w, to znaczy z pozoru niegro藕nych". No jak potraktowa膰? Mo偶e jako przyzwolenie dla "niekontrolowanego" strzelania do ludzi? Dlatego te偶, Szanowni tropiciele "antysemit贸w" i specjali艣ci od shoah-biznesu, wyka偶cie wi臋cej pokory i sp贸jrzcie do w艂asnego, bliskowschodniego ogr贸dka. Atakuj膮c natomiast inne narody i pa艅stwa za rzekomy brak tolerancji, ciemnot臋, ksenofobi臋 i faszyzm, pami臋tajcie o m膮drym spostrze偶eniu innego 呕yda -- by艂ego kanclerza Austrii, Brunona Kreisky. Ten wybitny polityk u schy艂ku 偶ycia twierdzi艂, 偶e Izrael uprawia polityk臋 semi-faszyzmu.,聽 "呕eby dostrzec ten semi-faszyzm, nie trzeba daleko szuka膰 wystarczy spojrze膰, co wyprawiaj膮 Begin i Szamir (ich nast臋pcy zreszt膮 te偶 -- DR). Stosuj膮 go wobec Palesty艅czyk贸w kt贸rymi rz膮dz膮. Sytuacja Palesty艅czyk贸w w Izraelu i na terytoriach okupowanych to apartheid. Nie maj膮 偶adnych praw s膮 na marginesie 偶ycia politycznego i ekonomicznego. Pozostaj膮 pod pe艂n膮 kontrol膮 izraelskiej armii. Faszyzm nie ko艅czy si臋 na tym jak Hitler potraktowa艂 呕yd贸w. Faszyzm to brutalna si艂a. Izrael ci膮gle si臋 przechwala, 偶e jest jedynym demokratycznym pa艅stwem na Bliskim Wschodzie. Ale jaka to potwarz dla prawdziwej demokracji!". Ale przede wszystkim powiedzcie tym Waszym 偶o艂dakom "bydlaki -- nie strzelajcie do dzieci". ANEKS do ksi膮偶ki "Tematy jeszcze bardziej niebezpieczne" /fragmenty/ POWIESI膯 DR RATAJCZAKA! Niedawno pewien 偶ydowski dziennikarz s艂usznie zarzuca艂 polskim antysemitom, na 艂amach "Wprost", 偶e na Internecie zamieszczaj膮 bardzo nieprzyzwoite antysemickie dowcipy odnosz膮ce si臋 do cierpie艅 呕yd贸w w czasie holokaustu. I przytacza, 偶e nikt nie szydzi z Polak贸w poleg艂ych pod Monte Cassino lub zamordowanych w Katyniu. A tu, na Internecie wielka ilo艣膰 makabrycznych dowcip贸w jak np.: "Czym si臋 r贸偶ni chleb od 呕yda? Chleb nie piszczy w piecu. A co robi ma艂y 偶ydek w kominie? Czeka na mamusi臋." Rzeczywi艣cie -- z naszych ofiar nikt nie szydzi. Zacz膮艂em my艣le膰: dlaczego moi rodacy s膮 tacy wredni, 偶e nawet z niewinnych ofiar szydz膮. Za艣lepi艂 ich ten cholerny antysemityzm a偶 do tego stopnia?! Ki diabe艂? Ale -- my艣l臋 -- dlaczego z naszych ofiar nikt nie szydzi? Ot贸偶 po prostu dlatego, 偶e zar贸wno Polacy jak i ca艂y 艣wiat wiedz膮, 偶e pod Monte Cassino Polacy polegli i koniec. W Katyniu zostali zamordowani przez bolszewik贸w strza艂ami w potylic臋, powrzucani do wielkich do艂贸w i te偶 koniec. I ju偶 wi臋cej Polacy nad nimi si臋 nie pastwi膮, nie eksploatuj膮, nie robi膮 interesu Katy艅-biznes: 偶e to by艂a raz "zag艂ada", raz "eksterminacja", raz "soah", innym razem, 偶e to by艂 jaki艣 "holocaust", 偶e to by艂o tak, p贸藕niej, 偶e inaczej, 偶e raz mordercami w Katyniu byli Ka艂mucy, p贸藕niej, 偶e sami Polacy, innym razem Eskimosi w polskich mundurach, 偶e to by艂o takie strasznie "wyj膮tkowe" w dziejach 艣wiata, 偶e takiego wyj膮tkowego wyj膮tku to jeszcze nikt nie pomy艣la艂, nie widzia艂, nie stworzy艂. A gdyby kto艣 zaprzeczy艂 to prokurator i do ciupy!聽 Gdyby podczas II wojny 艣wiatowej hitlerowcy zatapiali 呕yd贸w 偶ywcem w barkach, jak to robili bolszewicy z "wrogami ludu", a w komorach gazowych gin臋liby wy艂膮cznie Polacy i Cyganie, to dzisiaj pies z kulaw膮 nog膮 o 偶adnych tam komorach gazowych by nie s艂ysza艂. Ca艂y 艣wiat by gada艂 o najwi臋kszym i najbardziej "wyj膮tkowym" holocau艣cie w dziejach, kt贸ry -- poch艂ania艂 偶ywcem swe ofiary w zatapianych w morzu barkach! Czy偶 mo偶e by膰 co艣 straszliwszego? Nie Oczywi艣cie, 偶e NIE! A jakby jaki艣 polski naukowiec, powiedzmy taki potw贸r-rewizjonista i antysemita jednocze艣nie jak dr Dariusz Ratajczak co艣 tam b膮kn膮艂 o tych barkach w "niew艂a艣ciw膮 poprawnie stron臋" -- to zaraz prokurator! Za dup臋 i do wi臋zienia! Ot贸偶 wielu Polak贸w silnie odczuwa, 偶e cierpienia 呕yd贸w w czasie II wojny 艣wiatowej s膮 wyolbrzymiane, wypaczane i narzucane 艣wiatu a偶 do stopnia utraty wiarygodno艣ci i przyzwoito艣ci. Pierw by艂o, 偶e byli gazowani w komorach gazowych przez Niemc贸w -- zag艂ada, potem wymy艣lili, 偶e to by艂a "eksterminacja", nast臋pnie, 偶e jaki艣 "Soah". Teraz, ca艂y 艣wiat obowi膮zkowo, 偶e to by艂 jaki艣 "Holocaust" (najlepiej z du偶ej litery). Teraz znowu, 偶e mordercami nie byli Niemcy, tylko "nazi艣ci", a w艂a艣ciwie ci wredni Polacy, bo przecie偶 to by艂y "polskie obozy koncentracyjne", "polski cyklon B", a komory gazowe obs艂ugiwali polscy 偶o艂nierze w polskich mundurach. Teraz wymy艣lili, 偶e nie mo偶e by膰 ani jednego krzy偶a a tereny wok贸艂 obozu i sam ob贸z powinien by膰 stref膮 eksterytorialn膮 chronion膮 przez izraelsk膮 policj臋. Teraz znowu wykombinowali specjalne prawo (prawo Kaduka -- morda w kube艂), 偶e w og贸le nie wolno m贸wi膰 w Polsce, 偶e np. nie by艂o kom贸r gazowych. Dlaczego? Bo ci臋 prokurator zapuszkuje -- antysemito! Je艣li teraz jaki艣 Polak w Polsce powie publicznie, 偶e w Katyniu nie byli nigdy pomordowani 偶adni Polacy i 偶e tam s膮 zakopane tylko beczki po 艣ledziach, to nic mu nie zrobi膮. Ot przyg艂up, biedak jaki艣, mo偶e nieszcz臋艣liwy? I koniec. Ale!! -- ten sam Polak powie, 偶e nie by艂o w O艣wi臋cimiu 偶adnych kom贸r gazowych, jak np. nieszcz臋sny dr Ratajczak z Opola..,? -- Ooo!!! Widzicie pa艅stwo?! Oto kliniczny, nieuleczalny przypadek polskiego antysemityzmu! Widzicie?! Wyssa艂 z piersi matki! Powiesi膰 sukinkota! Embargo na Polsk臋!! Trzeba przyzna膰, 偶e co mniej odpornym Polakom ten "holocaust" mo偶e rzeczywi艣cie ci膮偶y膰 ju偶 na m贸zgu i dlatego z niego szydz膮. Tym bardziej, je艣li zetkn臋li si臋 z 偶ydowskim antypolonizmem, kt贸ry jest tysi膮c razy wi臋kszy ni偶 s艂ynny "polski antysemityzm". 艁膮cz臋 wyrazy szacunku Jerzy Kijowski |