|
Jerzy Chodorowski |
||||||||||||||||||||||||
Cz臋艣膰 pierwsza doktryny sprowadza si臋 w du偶ym skr贸cie do nast臋puj膮cych tez: Europa utraci艂a na zawsze sw膮 hegemoni臋 艣wiatow膮; Wielka Brytania z mocarstwa europejskiego sta艂a si臋 mi臋dzykontynentalnym mocarstwem 艣wiatowym; Zwi膮zek Radziecki sta艂 si臋 eurazjatyckim mocarstwem 艣wiatowym; opr贸cz tego zarysowuj膮 si臋 mo偶liwo艣ci powstania jeszcze dw贸ch o艣rodk贸w si艂 ci膮偶enia: ameryka艅skiego i wschodnio-azjatyckiego; Europa straci艂a sw膮 pozycj臋 dominuj膮c膮 w 艣wiecie wskutek braku jedno艣ci i zgody mi臋dzy jej narodami; je艣li w tym zakresie nic si臋 nie zmieni, pozbawiona ona zostanie swej samodzielno艣ci i resztek dobrobytu. Rosja (Coudenhove nie u偶ywa艂 nazwy Zwi膮zek Radziecki) przez sam fakt swego istnienia wywiera sta艂y nacisk na pa艅stwa Europy. Nacisk ten b臋dzie wzrasta膰, poniewa偶 przyrost naturalny ludno艣ci w Europie nie mo偶e dotrzyma膰 kroku przyrostowi w Rosji. Kl臋ska pa艅stw centralnych w I wojnie 艣wiatowej spowodowa艂a rozpad muru broni膮cego Europ臋 przed Rosj膮. Nie mo偶e go zast膮pi膰 6 po艣rednich i ma艂ych pa艅stw oraz jedno wielkie pa艅stwo rozbrojone -- Niemcy. Droga zatem prowadz膮ca ku Renowi, Alpom i Adriatykowi stoi przed Rosj膮 otworem. Wojna 艣wiatowa lat 1914-1918, konkluduje Coudenhove, jest dla Europy podobnym punktem zwrotnym, jakim dla Niemiec by艂a wojna trzydziestoletnia. Podczas, gdy pozosta艂e cz臋艣ci 艣wiata -- dzi臋ki polityce wsp贸艂pracy -- staj膮 si臋 coraz to bogatsze, pot臋偶niejsze i podnosz膮 si臋 na wy偶szy poziom cywilizacji, Europa b臋dzie ubo偶e膰, stanie si臋 bezsilna i barbarzy艅ska, a偶 przyjdzie rosyjski Napoleon, kt贸ry stworzy ze wschodnio-europejskich ma艂ych pa艅stw sw贸j Zwi膮zek Re艅ski i z jego pomoc膮 zada Europie 艣miertelny cios. Jakie jest zatem wyj艣cie z tej sytuacji? Czy dla Europy istnieje jeszcze jaki艣 ratunek? Odpowied藕 na te pytania, szeroko rozwini臋t膮 w drugiej cz臋艣ci doktryny, Coudenhove streszcza w kr贸tkim zdaniu: "Ratunek stanowi Pan-Europa: polityczne i gospodarcze z艂膮czenie si臋 wszystkich pa艅stw, od Polski po Portugali臋, w jeden zwi膮zek pa艅stw." Historia stawia Europ臋 przed alternatyw膮: albo po艂膮czy si臋 ona ponad wszystkimi nienawi艣ciami w zwi膮zek pa艅stw, albo znajdzie si臋 pod wp艂ywem Rosji. Innej mo偶liwo艣ci nie ma. Postulowany przez Coudenhovego zwi膮zek pa艅stw obejmowa膰 mia艂 tzw. ma艂膮 Europ臋, tzn. poza jego granicami pozosta艂aby Wielka Brytania oraz Rosja; Rosja ze wzgl臋du ma jej system polityczny i gospodarczy, a Wielka Brytania ze wzgl臋du na to, 偶e posiad艂o艣ci jej Imperium rozci膮gaj膮 si臋 na czterech kontynentach. Nie jest jednak wyklucz膮ce, 偶e mog艂aby ona w jaki艣 spos贸b zosta膰 w艂膮czona do federacji europejskiej, np. podobnie jak Bismarck w艂膮czy艂 monarchi臋 habsbursk膮 do 艣wiatowego systemu politycznego Niemiec. Wed艂ug projektu Coudenhovego, realizacja Paneuropy mia艂aby nast臋powa膰 etapami. Pierwszym etapem by艂oby zwo艂anie konferencji paneuropejskiej przez kt贸rykolwiek z rz膮d贸w pa艅stw europejskich; drugim -- obligatoryjne zawarcie um贸w mi臋dzy wszystkimi pa艅stwami Europy kontynentalnej o wzajemnej gwarancji granic i poddawaniu wszelkich spor贸w pod rozstrzygni臋cia s膮du rozjemczego; trzecim -- utworzenie paneuropejskiej unii celnej, kt贸ra przygotowa艂aby Europ臋 do stania si臋 jednym obszarem gospodarczym. Ukoronowanie za艣 wszystkich dzia艂a艅 paneuropejskich nast膮pi艂oby z utworzeniem Stan贸w Zjednoczonych Europy na mod艂臋 Stan贸w Zjednoczonych Ameryki. G艂贸wn膮 instytucj膮 ustrojow膮 Paneuropy by艂by dwuizbowy parlament sk艂adaj膮cy si臋 z Izby Narod贸w i Izby Pa艅stw. W stosunku do pozosta艂ych mocarstw 艣wiatowych Paneuropa wyst臋powa艂aby jako odr臋bna i spoista ca艂o艣膰. Drugim, pomocniczym j臋zykiem ka偶dego Europejczyka mia艂 by膰 j臋zyk angielski. Tak zorganizowana Paneuropa osi膮gn臋艂aby sw贸j g艂贸wny cel, gdy偶 uchroni艂aby nasz kontynent od losu staro偶ytnej Grecji: od post臋puj膮cego upadku i ostatecznej utraty samodzielno艣ci, a jednocze艣nie przyczyni艂aby si臋 do utrzymania pokoju zewn臋trznego i wewn臋trznego. W pocz膮tkowych redakcjach swej doktryny Coudenhove wcale nie uwa偶a艂 konfliktu mi臋dzy Rosj膮 a Europ膮 za nieuchronny; s膮 w nich silne akcenty pokojowe, wskazuj膮ce na mo偶liwo艣膰 i realno艣膰 koegzystencji tych obu kompleks贸w politycznych. Rosja bowiem potrzebuje Europy, a Europa Rosji i to przede wszystkim na polu gospodarczym. Wrogo艣膰 mi臋dzy nimi zaszkodzi im obojgu, a korzy艣ci mo偶e przynie艣膰 tylko przemys艂owi ameryka艅skiemu. Daleko wi臋cej trudno艣ci sprawia艂a Coudenhovelmu kwestia utrzymania pokoju wewn膮trz Europy, co wi膮za艂o si臋 przede wszystkim z pozycj膮 Niemiec, ich rewindykacjami i Traktatem Wersalskim, kt贸ry stanowi艂 podstaw臋 politycznej struktury Europy powojennej. Mimo wielu unik贸w, ambiwalentno艣ci jednych wypowiedzi i zawoalowania innych, nie uda艂o si臋 Coudenhowemu ukry膰 sympatii dla Niemiec i ich d膮偶e艅 do odzyskania utraconych terytori贸w. I tak np. zdawa艂 sobie wprawdzie doskonale z tego spraw臋, 偶e pa艅stwa zwyci臋skie nie zgodz膮 si臋 zwr贸ci膰: przypad艂ych im prowincji niemieckich, ale zaraz dodawa艂, 偶e i Niemcy nie zrezygnuj膮 dobrowolnie z Poznania, Alzacji i Lotaryngii czy p贸艂nocnego Schlezwiga. Nie chc膮c dra偶ni膰 pa艅stw, kt贸re odzyska艂y sw膮 niepodleg艂o艣膰 dzi臋ki Traktatowi Wersalskiemu, zastrzega艂 si臋, 偶e traktat ten mimo zawartych w nim niesprawiedliwo艣ci musi by膰 uznawany, gdy偶 alternatyw膮 jego jest wojna i chaos; ale zaraz w dalszych wywodach zapala艂 艣wiate艂ko nadziei dla Niemc贸w, twierdz膮c, 偶e Traktat Wersalski b臋dzie stanowi膰 punkt wyj艣cia w przebudowie Europy. A zatem dopuszcza艂 mo偶liwo艣膰 jej przebudowy, polegaj膮cej na zmianach granicznych. Twierdzi艂 wprawdzie, 偶e d艂ugo jeszcze nie b臋dzie mo偶na my艣le膰: o pokojowym przesuni臋ciu granic wewn膮trz Europy, ale w s艂owie "d艂ugo" utai艂 my艣l, 偶e w og贸le do takiego przesuni臋cia mo偶e doj艣膰 i dojdzie, tylko trzeba na nie poczeka膰. Najwi臋ksz膮 jednak nadziej臋 Niemiec na odzyskanie odebranych im ziem i pozycji w Europie ukry艂 Coudenhove w jednym z g艂贸wnych postulat贸w swej doktryny, kt贸rym by艂o zniesienie wszelkich granic politycznych na naszym kontynencie. Paneuropejski edykt tolerancyjny -- zdaniem jego -- odbierze granicom pa艅stwowym ich znaczenie narodowe, a utworzenie paneuropejskiej unii celnej -- ich znaczenie gospodarcze. W nast臋pstwie tego granice te stan膮 si臋 granicami mi臋dzy krajami i strac膮 sw贸j sens. "Tak jak dzi艣 jest oboj臋tne dla Wittenberczyka, czy jego ojczyzna nale偶y do Saksonii, czy do Prus -- tak w przysz艂o艣ci b臋dzie oboj臋tne dla mieszka艅ca Reichenbergu, czy ojczyzna jego nale偶y do Saksonii, czy do Czech". Takie rozwi膮zanie problemu granic -- co ju偶 jednak Coudenhove przemilcza -- przynios艂oby Niemcom, g贸ruj膮cym pod贸wczas gospodarczo i cywilizacyjnie nad wi臋kszo艣ci膮 narod贸w Europy 艣rodkowej i po艂udniowo-wschodniej, mo偶liwo艣膰 zdominowania drog膮 pokojow膮 tej cz臋艣ci kontynentu, a przede wszystkim rozci膮gni臋cia kontroli nad terytoriami odebranymi im w Traktacie Wersalskim. Postulat zniesienia granic wewn膮trz Paneuropy wi膮偶e si臋 bezpo艣rednio z tez膮 stanowi膮c膮 podstaw臋 ca艂ej tej, drugiej, cz臋艣ci doktryny. Jest to teza, w doktrynie najmniej racjonalna i zarazem najbardziej emocjonalna. G艂osi ona, 偶e istnieje jeden nar贸d europejski. Jedno艣膰 kultury zachodniej, jej podstawy chrze艣cija艅sko-helle艅skie, uprawniaj膮 nas do m贸wienia o narodzie europejskim, kt贸ry tylko j臋zykowo i politycznie rozcz艂onkowany jest na r贸偶ne grupy. Je艣li poczucie kultury paneuropejskiej wyklaruje si臋 i wzmocni, ka偶dy dobry Niemiec, Francuz, Polak, czy W艂och b臋dzie tak偶e dobrym Europejczykiem. R贸偶nice j臋zykowe s膮 s艂absze od wi臋z贸w wsp贸lnej kultury, tym bardziej, 偶e w wielu wypadkach s膮 to tylko r贸偶nice dialekt贸w. Nar贸d europejski jest jak wielkie drzewo o jednym pniu i wielu ga艂臋ziach: nacjonali艣ci widz膮 tylko ga艂臋zie, a uwa偶aj膮 je za drzewa dlatego, 偶e ich wsp贸lny pie艅 jest zakryty przed oczyma. T膮 zas艂on膮, kt贸ra nie pozwala im go dostrzec, jest ich niepe艂ne wykszta艂cenie. Gdyby byli wykszta艂ceni gruntownie i kompletnie, widzieliby, 偶e Europa jest jedno艣ci膮 kultury, krwi i dziej贸w. A zatem "krok od wykszta艂cenia po艂owicznego do wykszta艂cenia prawdziwego jest jednocze艣nie rozstrzygaj膮cym krokiem od nacjonalizmu do patriotyzmu europejskiego". Tak przedstawiaj膮 si臋 g艂贸wne tezy obu cz臋艣ci doktryny. Aby mo偶na by艂o oceni膰 ca艂o艣膰 doktryny i wej艣膰 w konieczne do tego niekt贸re jej szczeg贸艂y, trzeba da膰 odpowied藕 na pytanie, gdzie tkwi艂y 藕r贸d艂a inspiracji Coudenhovego. Co powodowa艂o nim, 偶e zaj膮艂 si臋 problematyk膮 zjednoczenia Europy i 偶e stworzy艂 doktryn臋 Paneuropy; sk膮d wywodzi si臋 jej posta膰 i skald p艂yn臋艂y motywy jej realizacji? Trzeba wyj艣膰 od stwierdzenia, 偶e Coudenhove by艂 cz艂owiekiem o przewadze aktywno艣ci w sferze my艣li nad dzia艂alno艣ci膮 praktyczn膮. O tym, 偶e my艣liciel bra艂 w nim g贸r臋 ,nad cz艂owiekiem czynu zadecydowa艂y jego sk艂onno艣ci wrodzone, ale faktu, 偶e my艣liciel poszed艂 drog膮, kt贸ra zaprowadzi艂a go do ideologii zjednoczenia Europy, nie da si臋 wyja艣ni膰 przy pomocy r贸wnie prostej przyczyny; z艂o偶y艂y si臋 bowiem na艅 liczne okoliczno艣ci i skomplikowane motywy. Przede wszystkim, ogromn膮 rol臋 odegra艂o tu pochodzenie Coudenhovego, atmosfera domu i tak wyj膮tkowej szko艂y, jak膮 by艂o wiede艅skie Theresianum. Ju偶 sam fakt, 偶e przyszed艂 na 艣wiat w rodzinie arystokratycznej i potem obraca艂 si臋 w sferach arystokratycznych, kt贸re na skutek koligacji mi臋dzynarodowych stanowi膮 naturaln膮 domen臋 idei kosmopolitycznych, postawi艂 go bardzo wcze艣nie wobec wielu trudnych problem贸w etycznych zwi膮zanych z przynale偶no艣ci膮 do jednego narodu. Problemy te rysowa艂y si臋 szczeg贸lnie ostro w jego rodzinie, kt贸rej koligacje mi臋dzynarodowe by艂y bardzo rozleg艂e, urozmaicone, a nawet egzotyczne. Nazwilsko "Coudenhove" przywodzi艂o na my艣l czasy, kiedy Niderlandy by艂y katolickie i austriackie; "Kalergi" -- s艂owo wywodz膮ce si臋 z greckiego ("pi臋kny czyn") -- 艣wiadczy艂o o greckiej ga艂臋zi rodu, kt贸ra przez stulecia przewodzi艂a bojownikom walcz膮cym o wyzwolenie Krety spod panowania Wenecjan i Turk贸w; liczni cz艂onkowie obu ga艂臋zi rodu osiedlali si臋 w r贸偶nych krajach, zaci膮gali si臋 do s艂u偶by r贸偶nym w艂adcom i wzbogacali wi臋zy krwi jej dop艂ywem z nowych 偶r贸de艂: w艂oskiego, rosyjskiego, polskiego, a nawet japo艅skiego. Ot贸偶 rozwi膮zanie skomplikowanej problematyki narodowo艣ciowej, kt贸re sugerowa艂y mu w dzieci艅stwie i m艂odo艣ci dom i szko艂a, by艂o jedno: absolutna tolerancja. Szczeg贸lnie tolerancyjna atmosfera panuj膮ca w domu i osobisty przyk艂ad ojca wywar艂y widoczny wp艂yw na jego formacj臋 duchow膮. Go艣膰mi domu rodzicielskiego bywa艂y osoby ro偶nych narodowo艣ci i religii. Jednym z nich by艂 Abdullah-Mahmun Suhraworthy, m艂ody uczony, potomek w prostej linii pierwszego kalifa Abu Bekra i gorliwy wyznawca mahometanizmu; innym -- uczony rabin z Pilzna, dr Pozna艅ski, wielki znawca Talmudu. Du偶y wp艂yw na ukszta艂towanie si臋 tolerancyjnej postawy i sposobu my艣lenia Coudenhovego mia艂 fakt, i偶 matka jego by艂a Japonk膮. "Jako dzieci Europejczyka i Azjatki, nie my艣leli艣my kategoriami narodowymi, lecz kontynentalnymi: Azji i Europy. W naszych oczach by艂y to kontynenty bardzo r贸偶ne, lecz r贸wnowarto艣ciowe. Nasze lalki, ksi膮偶ki z obrazkami i zabawki by艂y cz臋艣ciowo europejskie, a cz臋艣ciowo japo艅skie". W tym samym kierunku co dom, oddzia艂ywa艂o tak偶e Theresianum. "Theresianum by艂o wr臋cz laboratorium psychologii praktycznej. Tu by艂am zmuszony wsp贸艂偶y膰 w 艣cis艂ej i codziennej styczno艣ci z kolegami dobrymi i z艂ymi, inteligentnymi i g艂upimi. 艢rodowisko Theresianum by艂o ca艂kowicie mi臋dzynarodowe, co stanowi艂o odbicie habsburskiego pa艅stwa narod贸w. W艣r贸d naszych koleg贸w byli -Niemcy i W臋grzy, Polacy i Czesi, W艂osi i Rumuni, Chorwaci i S艂owe艅cy, Serbowie i Ukrai艅cy; opr贸cz tych przedstawicieli narod贸w monarchii naddunajskiej kolegami naszymi byli Rosjanie i Turcy, Hindusi i Egipcjanie, Persowie i Chi艅czycy. Wszyscy ci m艂odzi ludzie mieszkali pod jednym dachem we wzorowym kole偶e艅stwie. By艂y przyja藕nie i nieprzyja藕nie, ale wyrasta艂y one na prywatnym, a nie narodowym pod艂o偶u. Nie tworzy艂y si臋 偶adne grupy narodowo艣ciowe. Gazet nie czytano i walki narodowe, kt贸re pod贸wczas szala艂y w Austrii, nie mia艂y 偶adnego odd藕wi臋ku w murach Theresianum. Ka偶dy by艂 szanowany czy lubiany z uwagi na jego osobiste przymioty i bez wzgl臋du na narodowo艣膰 czy j臋zyk ojczysty. Do艣wiadczenia moje potwierdzi艂y w pe艂ni tez臋, kt贸r膮 jako dziecko cz臋sto s艂ysza艂em z ust swego ojca: w ka偶dym narodzie istniej膮 jednostki dobre i z艂e, m膮dre i g艂upie mniej wi臋cej w jednakowych proporcjach, a szowinizm jest niczym innym jak tylko przes膮dem ludzi niedouczonych". Wpojona przez tradycj臋 rodzinn膮, atmosfera i wychowanie szko艂y tolerancja dla wszystkich narodowo艣ci i religii, doprowadzi艂a Coudenhovego do uniwersalizmu, a st膮d ju偶 by艂 tylko krok do idei zjednoczenia Europy. Trzy postacie uniwersalizmu w r贸偶nym stopniu, zakresie i czasie stanowi艂y trzy 藕r贸d艂a, z kt贸rych Coudenhove czerpa艂 natchnienie dla swych koncepcji paneuropejskich: uniwersalizm rzymski, 偶ydowski i wolnomularski. Najwcze艣niej zacz膮艂 na艅 oddzia艂ywa膰 uniwersalizm rzymski. Opanowa艂 jego wyobra藕ni臋 jeszcze w czasach szkolnych, kiedy to Coudenhove zabra艂 si臋 do systematycznej lektury dzie艂 wielkich filozof贸w od Platona do Nieteschego. "Najwi臋kszy jednak wp艂yw" -- pisze o sobie -- "na moj膮 postaw臋 偶yciow膮 wywar艂a filozofia stoicka. Moje pierwsze przem贸wienie szkolne mia艂o za temat Marka Aureliusza, a lektur膮 nadobowi膮zkow膮 sta艂y si臋 pisma Seneki w oryginale 艂aci艅skim, pisma autora, kt贸ry nie nale偶a艂 do klasyk贸w szkolnych". By艂 to ten sam Seneka -- prekursor kosmopolityzmu, kt贸ry g艂osi艂, 偶e 艣wiat jest jego ojczyzn膮 i 偶e natura stworzy艂a wszystkich ludzi jako krewnych. M艂odego adepta stoicyzmu zafascynowa艂o jednak nie tylko to oblicze uniwersalizmu rzymskiego, kt贸re ukazywa艂o powszechno艣膰 kultury j臋zyka, prawa, ale tak偶e i to, kt贸re 艣wiadczy艂o o zewn臋trznym 艂adzie i porz膮dku utrzymywanym na ogromnym obszarze Imperium Rzymskiego za pomoc膮 brutalnej si艂y. Wydawa艂oby si臋 dziwne, 偶e cz艂owiek, kt贸ry potem wzdraga艂 si臋 przed wojnami, popiera艂 pacyfizm, broni艂 szacunku dla odr臋bno艣ci narodowych, m贸g艂 ulec fascynacji metodami stosowanymi przez Cezara i jego dzie艂em wzniesionym, b膮d藕 co b膮d藕, na krzywdzie ludzkiej. Je艣li si臋 jednak zwa偶y, 偶e Paneuropa nie mia艂a by膰 tworem papierowym, ale realn膮 si艂膮, co najmniej r贸wn膮 pot臋dze ka偶dego z pozosta艂ych mocarstw, to zachwyt Coudenhovego "pokojem rzymskim" czy osob膮 Cezara staje si臋 zrozumia艂y jako logiczne dope艂nienie ca艂o艣ci jego pogl膮d贸w. W swym studium pt. Held oder Heiliger? Coudenhove napisa艂: "Odczuwamy posta膰 Cezara nie jako nam obc膮, lecz jako nam wsp贸艂czesn膮. Przedstawia si臋 on nam jako realista o zdrowych instynktach, o zdrowej woli w艂adania, o zdrowym s膮dzie; jako cz艂owiek wyposa偶ony w sil臋, rozum i wol臋, niezb臋dne do uporz膮dkowania i odnowienia 艣wiata zgodnie z jego doczesnymi potrzebami. (...) Uwa偶amy Cezara za pierwszego nowoczesnego cz艂owieka, kt贸ry by艂 bardziej europejskim ni偶 helle艅skim. On by艂 w艂a艣ciwym za艂o偶ycielem Europy: przez zdobycie Galii przesun膮艂 punkt ci臋偶ko艣ci Imperium Rzymskiego ku p贸艂nocy i zachodowi, znad Morza 艢r贸dziemnego ku Europie". Innym 藕r贸d艂em inspiracji ideologicznej Coudenhovego, 藕r贸d艂em, kt贸re otworzy艂o si臋 przed nim mniej wi臋cej w tym samym czasie co uniwersalizm rzymski, a mo偶e nawet nieco wcze艣niej, ale kt贸re z czasem ca艂kowicie zmajoryzowa艂o inspiracj臋 antyczn膮, by艂 uniwersalizm 偶ydowski. I to g艂贸wnie w wypaczonej interpretacji talmudycznej. Si臋gni臋cie do tego 藕r贸d艂a by艂o prost膮 konsekwencj膮 atmosfery domu Coudenhovego, kt贸ra by艂a zdecydowanie filosemicka. Decyduj膮cy wp艂yw na ukszta艂towanie si臋 w Coudenhovem postawy judeofilsikiej granicz膮cej czasem z judeomani膮, wywar艂 jego ojciec, Heinrich (pomawiany przez Richarda o anglomani臋), kt贸ry by艂 autorem dzie艂a pt. Das Wesen des Antisemitismus. Jeszcze po drugiej wojnie 艣wiatowej Richard uwa偶a艂 t臋 ksi膮偶k臋 za podstawowe dzie艂o na temat problemu 偶ydowskiego. Autor tego dzie艂a przedstawia histori臋 nienawi艣ci wzgl臋dem 呕yd贸w - pocz膮wszy od Antiocha Syryjskiego a偶 do sprawy Dreyfusa -- i g艂贸wn膮 jej przyczyn臋 widzi w fanatyzmie religijnym i jego nast臋pstwach. Zal膮偶ki antysemityzmu powstaj膮 w wi臋kszo艣ci wypadk贸w ju偶 w dzieci艅stwie cz艂owieka, gdy dziecko chrze艣cija艅skie uczy si臋, 偶e Zbawiciel zosta艂 ukrzy偶owany przez 呕yd贸w. Ksi膮偶ka poddaje mia偶d偶膮cej krytyce teorie antysemityzmu rasistowskiego i wykazuje, 偶e nie ma wcale ani rasy aryjskiej ani semickiej, a tylko istniej膮 grupy j臋zykowe w tych nazwach. 呕ydzi, zdaniem jej autora, w swej wi臋kszo艣ci nie s膮 potomkami dawnych mieszka艅c贸w Palestyny, ale prozelitami pochodz膮cymi ze wszystkich narod贸w basenu 艣r贸dziemnomorskiego, kt贸rzy przez religi臋 zostali po艂膮czeni w sztuczn膮 wsp贸lnot臋 narodow膮. Ruch antysemicki jest dla niego produktem zawi艣ci, brak贸w w wykszta艂ceniu oraz nietolerancji, kt贸ra grozi powa偶nymi niebezpiecze艅stwami ca艂ej naszej cywilizacji. Aczkolwiek takie uj臋cie problemu antysemityzmu wy艂膮cznie od zewn膮trz, od strony spo艂ecze艅stw nie偶ydowskich i pomini臋cie analizy stosunk贸w wewn膮trz spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej jest jednostronne i nie mo偶e da膰 odpowiedzi na wiele wa偶nych pyta艅, np. sk膮d bierze si臋 antysemityzm w narodach niechrze艣cija艅skich, np. muzu艂ma艅skich, dlaczego wyst臋powa艂 w niechrze艣cija艅skich lub nawet ateistycznych kr臋gach narod贸w katolickich itp. -- to jednak Coudenhove przyj膮艂 je za swoje. Sta艂o si臋 ono punktem wyj艣cia dla jego dzia艂alno艣ci pisarskiej. W miesi膮c po wybuchu I wojny 艣wiatowej pisa艂 do Idy Roland, 偶e nienawi艣膰 wobec narod贸w, kt贸ra w ostatnim tysi膮cleciu mia艂a pod艂o偶e religijne, obecnie ma pod艂o偶e rasowe, a win臋 "za to wszystko ponosz膮 tacy uczeni, jak Gobineau i Chamberlain, i to w stopniu wi臋kszym ni偶 wojowniczy m臋偶owie stanu. M贸j ojciec musia艂 to przeczu膰, gdy 艣wiadomie przeciwstawiaj膮c si臋 Chamberlainowi zwalcza艂 antysemityzm; chc臋 kontynuowa膰 ca艂e jego dzie艂o w tym samym kierunku". I tak si臋 sta艂o. Jednocze艣nie ze zwalczaniem antysemityzmu Coudenhove odkrywa艂 w 偶ydostwie pierwiastki uniwersalistyczne niezwykle cenne dla budowy Paneuropy. Mimo i偶 呕ydzi nie s膮 wyznawcami wiary chrze艣cija艅skiej, "s膮 dzi艣 w Europie szermierzami ludzko艣ci, braterstwa, pokoju i sprawiedliwo艣ci. Jak potomkowie i nast臋pcy europejskiego rycerstwa powinni wysoko ceni膰 etyk臋 heroiczna, podobnie piecza nad etyk膮 spo艂eczn膮 jest wielk膮 misj膮 偶ydostwa. Zadaniem bowiem narodu 偶ydowskiego nie jest stworzenie ma艂ej azjatyckiej republiki i dodanie do r贸偶norodnych nacjonalizm贸w jeszcze jednego, ale stanie si臋 -- w oparciu o sw膮 wielk膮 tradycj臋, kt贸ra prowadzi od Moj偶esza i prorok贸w poprzez Chrystusa do wsp贸艂czesnego socjalizmu -- sumieniem spo艂ecznym kultury europejskiej. Ze znikni臋ciem bowiem wiary chrze艣cija艅skiej grozi Europie niebezpiecze艅stwo nowej epoki barbarzy艅skiej, kt贸rej pocz膮tki 艂atwo mo偶emy rozpozna膰. Instynkty chrze艣cija艅skie Europejczyk贸w s膮 za s艂abe, by mog艂y zast膮pi膰 religi臋 chrze艣cija艅sk膮. Dlatego 呕ydzi wraz z ich instynktami spo艂ecznymi stanowi膮 tak szcz臋艣liwe wype艂nienie tego braku i tak istotny element kultury, 偶e bez zagro偶enia swego 偶ycia Europa nie mo偶e ze艅 zrezygnowa膰". Id膮c t膮 drog膮, Coudenhove doszed艂 do uniwersalizmu starotestamentowego, ale nie w jego interpretacji chrze艣cija艅skiej, lecz cz臋艣ciowo w interpretacji post臋powej elity nowo偶ytnego 偶ydostwa, g艂贸wnie jednak w interpretacji ortodoksyjnej (talmudycznej). Poniewa偶 ta ostatnia zacie艣nia艂a uniwersalizm do powszechno艣ci jedynego Boga i do powszechno艣ci panowania Izraela na ziemi, Coudenhove ulegaj膮c jej, wyznaczy艂 偶ydostwu specjaln膮 rol臋 w dziele utrzymania Paneuropy: jej "Przyw贸dcami maj膮 by膰 呕ydzi, poniewa偶 dobrotliwa Opatrzno艣膰 obdarzy艂a Europ臋 呕ydami jako now膮 ras膮 szlacheck膮 z 艂aski Ducha". A wi臋c rz膮dz膮cymi mieli by膰 przedstawiciele narodu przez Boga wybranego, rz膮dzonymi natomiast -- na d艂ug膮 met臋 -- miesza艅cy eurazyjsko-negroidalni. "Dla Paneuropy 偶ycz臋 sobie", pisa艂 Coudenhove, "eurazyjsko-negroidalnej rasy przysz艂o艣ci, aby osobowo艣ci zapewni膰 r贸znorako艣膰". W wypowiedzi tej Coudenhove wzni贸s艂 si臋 na szczyty swego uwielbienia dla 偶ydostwa. Wida膰 w mm wyra藕ny wp艂yw uniwersalizmu starotestamentowego, wypaczonego przez ograniczenia na rzecz partykularyzmu 偶ydowskiego i przez swoi艣cie poj臋t膮 ide臋 wybra艅stwa Bo偶ego. Tak to zaczynaj膮c od postawionej jeszcze w 1914 r. walki z rasistowskim antysemityzmem doszed艂 Coudenhoye do rasistowskiego filosemityzmu. Widocznie usz艂o jego uwagi, 偶e aryjczycy (wzgl臋dnie, jego zdaniem, "ludy aryjskiego obszaru j臋zykowego") mog膮 uwa偶a膰 rasizm filosemicki za rasizm antyaryjski i 偶e w 艣wietle etyki, nie tylko chrze艣cija艅skiej, lecz i naturalnej, ka偶dy rasizm, oboj臋tnie, czy "filo", czy "anty", jest zjawiskiem ujemnym. Trzecim 藕r贸d艂em, z kt贸rego Coudenhove czerpa艂 natchnienie dla swych pomys艂贸w paneuropejskich, by艂 uniwersalizm wolnomularski. W por贸wnaniu z innymi 藕r贸d艂ami jego wp艂yw by艂 najsilniejszy, najrozleglejszy i najtrwalszy. Wynika艂o to przede wszystkim st膮d, 偶e sam Coudenhove by艂 masonem wysokiego stopnia. W uniwersalizmie wolnomularskim znalaz艂 on nie tylko potwierdzenie tych wszystkich idei, kt贸re tworzy艂y atmosfer臋 jego domu rodzinnego i tych, kt贸re mia艂y swe 藕r贸d艂o w uniwersalizmie 偶ydowskim, ale tak偶e i inspiracj臋 do oryginalnego rozwini臋cia wolnomularskiego humanizmu ponadnarodowego. Tam te偶, w zjednoczeniu ludzko艣ci, jako w g艂贸wnym celu wolnomularstwa szeroko przez nie rozg艂aszanym, tkwi艂 bodziec do jego realizacji w postaci cz膮stkowego zjednoczenia 艣wiata europejskiego. Stamt膮d wywodzi艂y si臋 wszystkie g艂贸wne atrybuty jego Paneuropy: jej .przej艣ciowy charakter jako formy ustrojowej na drodze do republiki 艣wiatowej; jej laicko艣膰 jako cecha spo艂ecze艅stw w niej po艂膮czonych; jej anarodowo艣膰 w sensie zerwania z tradycyjnym poj臋ciem narodu i od艂膮czenia narodu od pa艅stwa; jej pokojowo艣膰 jako postulat nie tylko etyki, lecz tak偶e m膮dro艣ci. Na zako艅czenie trzeba jeszcze podnie艣膰, ze w rz臋dzie tych uniwersalizm贸w, kt贸re sta艂y si臋 korzeniami stworzonej przez Coudenhovego doktryny paneuropejskiej, nie mo偶na umie艣ci膰 uniwersalizmu chrze艣cija艅skiego, aczkolwiek ekspozycja samej ideologii paneuropejskiej a偶 roi si臋 od wyra偶e艅 powsta艂ych z po艂膮czenia ro偶nych s艂贸w z przymiotnikiem "chrze艣cija艅ski": etyka chrze艣cija艅ska, tradycja chrze艣cija艅ska, socjalizm chrze艣cija艅ski itp. Coudenhove bowiem, m贸wi膮c o chrze艣cija艅stwie ma na my艣li konkretne zjawiska natury socjologicznej albo pewien, autonomiczny system etyczny albo tradycyjny sentyment dla pewnych warto艣ci, kt贸re ju偶 dawno utraci艂y swe korzenie chrze艣cija艅skie. ale nigdy nie m贸wi o chrze艣cija艅stwie jako o religii, kt贸rej istot膮 jest wiara w b贸stwo Jezusa Chrystusa. Omijanie tego, co w religii chrze艣cija艅skiej jest najwa偶niejsze i co rodzi konsekwencje okre艣lanie przymiotnikiem "chrze艣cija艅skie", pozwala mu 偶onglowa膰 r贸偶nymi poj臋ciami i postaciami i uk艂ada膰 z nich b艂yskotliwe konfiguracje my艣lowe. Dzi臋ki temu m贸g艂 zestawi膰 w jednym zdaniu Sokratesa jako proroka greckiego indywidualizmu i Nietzschego jako proroka germa艅skiego heroizmu z Chrystusem, jako prorokiem 偶ydowskiego socjalizmu. Efektowno艣膰 jednak tego zestawienia rozwiewa si臋, je艣li si臋 we藕mie pod uwag臋 -- czego Coudenhove nie czyni -- 偶e Chrystus jako Syn Bo偶y zosta艂 przez 呕yd贸w odrzucony, nie m贸g艂 wi臋c by膰 prorokiem przez nich stworzonego socjalizmu. Ta i jej podobne wypowiedzi o chrze艣cija艅stwie, powtarzaj膮ce si臋 w r贸偶nych pracach Coudenhovego, mog膮 robi膰 wra偶enie, 偶e autor ich by艂 przekonanym wyznawc膮 religii chrze艣cija艅skiej. Jest to tylko wra偶enie i to mylne. Coudenhove mia艂 jedynie podziw dla pewnych nauk Chrystusa, jedynie uznawa艂 pewn膮 rol臋 chrze艣cija艅stwa w dziejach Europy, ale wiele jego wypowiedzi 艣wiadczy o tym, 偶e nie rozumia艂 on podstawowych prawd o 艂asce, grzechu, odkupieniu itp. nale偶膮cych do istoty religii chrze艣cija艅skiej. Wypowiedzi te nie s膮 wypowiedziami znaj膮cego i aprobuj膮cego sw膮 religi臋 chrze艣cijanina, cho膰 autor ich formalnie przynale偶a艂 do ko艣cio艂a katolickiego. Gdy uk艂ada艂 szokuj膮ce i b艂yskotliwe paradoksy na temat chrze艣cija艅stwa, tylko otwiera艂 sobie tym drog臋 do kontakt贸w i dialogu z pewnymi ko艂ami katolickimi czy w og贸le chrze艣cija艅skimi, od kt贸rych spodziewa艂 si臋 poparcia dla swej ideologii. Nie znaczy to jednak, 偶e inspirowa艂 go do tego uniwersalizm chrze艣cija艅ski, uniwersalizm religii 偶ywej; drog臋 do艅 zagradza艂 mu bowiem relatywizm religijny, mocno zakorzeniony w jego naturze pod wp艂ywem ideologu wolnomularskiej. Ca艂o艣膰 doktryny zjednoczenia Europy opracowana przez Coudenhovego przedstawia konstrukcj臋 zwart膮, wewn臋trznie sp贸jn膮 i opart膮 w du偶ej cz臋艣ci na przes艂ankach racjonalnych. Od strony merytorycznej konstrukcja ta budzi jednak wiele zastrze偶e艅 i sprzeciw贸w. Sk艂adaj膮ce si臋 bowiem na ni膮 tezy sformu艂owane zosta艂y w formie bardzo du偶ych uog贸lnie艅, wskutek czego tre艣膰 ich uleg艂a pochopnym i nierzadko myl膮cym czy wr臋cz b艂臋dnym uproszczeniom. Coudenhove by艂 cz艂owiekiem gruntownie wykszta艂conym, o du偶ej i 偶ywej inteligencji, porusza艂 si臋 wi臋c swobodnie po r贸偶nych obszarach filozofii i historii, z 艂atwo艣ci膮 przekracza艂 granice epok i kontynent贸w, nie mia艂 wi臋c trudno艣ci w tworzeniu zaskakuj膮cych i cz臋sto ol艣niewaj膮cych syntez. Odbywa艂o si臋 to jednak kosztem r贸偶nych szczeg贸艂贸w i okoliczno艣ci, nieraz bardzo wa偶nych, ale z konieczno艣ci pomijanych, co musia艂o si臋 odbi膰 ujemnie na 艣cis艂o艣ci lub wr臋cz prawdziwo艣ci ro偶nych syntetycznych wypowiedzi. Pisz膮c np. o szlachcie, formu艂uje nast臋puj膮c膮 syntez臋: "Szlachta przesz艂o艣ci opiera艂a si臋 na ilo艣ci: szlachta feudalna na ilo艣ci przodk贸w, a plutokratyczna na ilo艣ci posiadanych milion贸w. Natomiast szlachta przysz艂o艣ci b臋dzie si臋 opiera膰 na jako艣ci: na warto艣ci osobistej, na osobistej doskona艂o艣ci; na doskona艂o艣ci cia艂a, duszy i umys艂u". Dla podkre艣lenia walor贸w szlachty przysz艂o艣ci (arystokracji ducha) zosta艂a ona odrzucona na ciemne t艂o szlachty przesz艂o艣ci i uj臋ta w ramy kontrastu: ilo艣膰 -- jako艣膰. Rzecz tylko w tym, 偶e o randze rodu szlacheckiego w przesz艂o艣ci wcale nie decydowa艂a wy艂膮cznie ilo艣膰 przodk贸w, ale tak偶e ich pozycja, kt贸r膮 zajmowali w spo艂ecze艅stwie, na dworze monarchy, w s艂u偶bie dyplomatycznej itp. Z dw贸ch rod贸w jednakowo dawnych, tzn. maj膮cych t臋 sam膮 ilo艣膰 przodk贸w, ten bywa艂 wy偶ej ceniony, kt贸ry mia艂 w艣r贸d swych antenat贸w wi臋cej ludzi wybitnych: hetman贸w, pos艂贸w, senator贸w, urz臋dnik贸w dworskich, rycerzy, kt贸rzy odznaczyli si臋 na polach walki itp. A o tym decydowa艂y ju偶 cechy jako艣ciowe: sprawno艣膰 fizyczna, walory umys艂u, hart woli itd. Uwaga ta nie ujmuje niczego z atrakcyjno艣ci samej koncepcji arystokracji ducha, wskazuje jedynie na to, 偶e synteza, na tle kt贸rej zosta艂a ona przedstawiona, operuj膮ca kontrastem mi臋dzy ilo艣ci膮 a jako艣ci膮, jest nie do utrzymania. Podobnie zbudowane s膮 liczne imi臋 twierdzenia syntetyzuj膮ce, kt贸rym Coudenhove wyznacza wa偶ne zadania w swej doktrynie i kt贸re w podobny spos贸b mog膮 by膰 zakwestionowane lub nawet obalone. Nie spos贸b ich tu wszystkich zaprezentowa膰 i przeanalizowa膰. Merytoryczna strona doktryny paneuropejskiej stworzonej przez Coudenhovego nasuwa jeszcze jedn膮 bardzo wa偶n膮 uwag臋. Dotyczy ona kluczowego w tej doktrynie poj臋cia narodu. Coudenhove podaje tak膮 definicj臋 narodu, kt贸ra ogranicza si臋 do u偶alania za jego cechy konstytutywne 艣wiadom膮 wsp贸lno艣膰 kultury i los贸w dziejowych. Grupa ludzi wykazuj膮ca t臋 艣wiadomo艣膰 albo ju偶 jest politycznie zjednoczona, albo d膮偶y do zjednoczenia czy te偶 uzyskania wolno艣ci. Definicja ta pozwala Coudenhovemu uzna膰 wszystkich mieszka艅c贸w Europy za jeden nar贸d, rozcz艂onkowany j臋zykowo i politycznie na r贸偶ne grupy. Dlatego 偶e pomija wsp贸lno艣膰 j臋zyka jako jedn膮 z cech tworz膮c膮 nar贸d. Uwa偶a, 偶e nie jest ona koniecznym elementem poj臋cia narodu, gdy偶 s膮 narody wieloj臋zyczne: szwajcarski, chi艅ski, hinduski, radziecki. Stanowisko to budzi zastrze偶enie, gdy偶 nawet, je艣li w zacytowanych przyk艂adach j臋zyk nie by艂 wi臋zi膮 konieczn膮 do powstania narodu, to nie znaczy, 偶e w innych wypadkach takiej roli nie spe艂ni艂. W艂a艣nie narody europejskie z regu艂y powstawa艂y w oparciu o wsp贸lny j臋zyk. To samo odnosi do narodu ameryka艅skiego, na co nawet Coudenhove zwraca uwag臋: "Ci miesza艅cy ze wszystkich narod贸w europejskich, powi膮zani w jedn膮 wsp贸lnot臋 dziej贸w przez wsp贸lny j臋zyk, obyczaj i formy 偶ycia, czuj膮 si臋 jednym, silnym i dumnym narodem". Je艣li zatem narody europejskie powsta艂y na gruncie wsp贸lnych j臋zyk贸w, to ta rozmaito艣膰 j臋zyk贸w jest obecnie przeszkod膮 w powstaniu nowego, jednego narodu europejskiego. Musz膮 wi臋c istnie膰 lub powsta膰 jakie艣 silniejsze wi臋zi mi臋dzy narodami europejskimi, kt贸re uczyni艂yby z nich jeden nar贸d. Czy funkcj臋 t臋 mo偶e spe艂ni膰 艣wiadomo艣膰 wsp贸lnej kultury i 艣wiadomo艣膰 wsp贸lnych los贸w dziejowych? Wydaje si臋, 偶e nie ma jednej kultury europejskiej. To, co okre艣la si臋 tym bardzo nieprecyzyjnym wyra偶eniem, stanowi jedynie podobie艅stwa mi臋dzy kulturami r贸偶nych narod贸w europejskich: Istniej膮 natomiast wsp贸lne korzenie kultur narod贸w europejskich. I te wsp贸lne korzenie s膮 europejskie, tzn. antyczne i chrze艣cija艅skie. Korzenie s膮 wsp贸lne, ale to, co z nich wyrasta jest mniej lub bardziej odmienne, gdy偶 przetworzone przez odr臋bne i r贸偶ne psychiki narodowe. Romantyzm, naturalizm, impresjonizm itd. maj膮 wsp贸lne korzenie, ale ich wyrazy w kulturze .poszczeg贸lnych narod贸w by艂y i s膮 w jakim艣 przynajmniej stopniu odmienne. W tej rozmaito艣ci tkwi w艂a艣nie ca艂y urok .narodowych kultur europejskich, ale zarazem i przeszkoda w powstaniu 艣wiadomo艣ci wsp贸lnej kultury europejskiej i w wytworzeniu si臋 poczucia przynale偶no艣ci do jednego narodu europejskiego. Odmienno艣ci te bowiem wzmacniaj膮 psychiczne wi臋zi narodowe i pog艂臋biaj膮 艣wiadomo艣膰 odr臋bno艣ci narodowej. R贸wnie偶 i druga wi臋藕 -- 艣wiadomo艣膰 wsp贸lnych los贸w dziejowych -- nie wydaje si臋 przydatna do stworzenia jednego narodu europejskiego. Coundenhove pisze np.: "Przez pe艂ne tysi膮clecie, od pierwszego obl臋偶enia Konstantynopola przez Arab贸w (673) a偶 do drugiego obl臋偶enia Wiednia przez Turk贸w (1683) kultura europejska by艂a zagro偶ona przez islam. Przeciw temu zagro偶eniu walczono na Ba艂kanach, w Europie 艣rodkowej, w Hiszpanii, na Sycylii, w po艂udniowej Francji i w po艂udniowej Italii, w Palestynie, Syrii, Egipcie, Tunisie, a偶 w ko艅cu zosta艂o ono przezwyci臋偶one". Nasuwa si臋 tu my艣l, 偶e owa walka z islamem nie mo偶e by膰 uznana za przejaw wsp贸lnoty dziej贸w narod贸w europejskich, gdy偶 prowadzona by艂a w r贸偶nym czasie, przez r贸偶ne narody, w r贸偶nych miejscach i w r贸偶nym nasileniu. Wojny Polski z Turkami, kt贸re toczy艂y si臋 w ci膮gu oko艂o dwustu lat (od ko艅ca XV w. do ko艅ca XVII w.) nie by艂y odczuwane przez Hiszpani臋 jako wojny z pot臋g膮 zagra偶aj膮c膮 ich krajowi. Wojny prowadzone z Arabami na P贸艂wyspie Iberyjskim do ko艅ca XV wieku nie by艂y odczuwane w Polsce jako zmagania z wrogiem zagra偶aj膮cym bezpo艣rednio ca艂o艣ci Rzeczypospolitej. Polska mia艂a w贸wczas inne k艂opoty i nie mo偶na utrzymywa膰, 偶e walka z islamem w Hiszpanii by艂a przejawem jej wsp贸lnych z Europ膮 los贸w dziejowych. To samo mo偶na powiedzie膰 o walkach z islamem w po艂udniowej Francji czy na Sycylii. Walka z konkretnym wyznawc膮 islamu: Arabami czy 'Turkami zacie艣nia艂a wi臋zy w narodzie, kt贸ry w tej walce uczestniczy艂, gdy偶 wytwarza艂a poczucie wsp贸lnego losu dziejowego w grupie ludzi zagro偶onych tym samym niebezpiecze艅stwem. Nie mog艂a za艣 wytwarza膰 takiego poczucia we wszystkich narodach europejskich, gdy偶 nie wszystkie by艂y jednocze艣nie przez to samo niebezpiecze艅stwo zagro偶one. Podobnie w膮tpliwe wydaje si臋 twierdzenie, 偶e w czasach wypraw krzy偶owych Europa by艂a nie tylko wsp贸lnot膮 kulturow膮, lecz tak偶e przebywa艂a wsp贸lne losy dziejowe. W wyprawach tych nie bra艂y udzia艂u wszystkie narody europejskie. Polacy np. w nich nie uczestniczyli. Ju偶 w czasie istnienia pierwszego Kr贸lestwa Jerozolimskiego, powsta艂ego w wyniku pierwszej wyprawy krzy偶owej, Polska prze偶y艂a najazd cesarza niemieckiego Henryka V (1109). Trudno wi臋c, by mog艂a si臋 wytworzy膰 dzi艣 w narodach europejskich 艣wiadomo艣膰 wsp贸lnych los贸w dziejowych. A je艣li nawet w jakich艣 kr臋gach spo艂ecze艅stw europejskich dzi艣 istnieje, to nie jest na tyle silna, by przewa偶y膰 znaczenie dziel膮cych narody r贸偶nic j臋zykowych. Nie ma wi臋c w Europie czynnika, kt贸ry m贸g艂by -- jak to si臋 sta艂o w Chinach czy Indiach -- stworzy膰 jeden nar贸d ze spo艂eczno艣ci wieloj臋zycznych. Wszystkie trudno艣ci i w膮tpliwo艣ci, kt贸re mo偶na wysun膮膰 pod adresem koncepcji jednego narodu europejskiego, aczkolwiek same w sobie cz臋sto b艂ahe, nabieraj膮 wielkiego znaczenia, je艣li si臋 zwa偶y, 偶e koncepcja ta stanowi g艂贸wny filar doktryny paneuropejskiej skonstruowanej przez Coudenhovego. Coundenhove nie nale偶a艂 do ideolog贸w, kt贸rzy stworzywszy teoretyczne dzie艂o, pozostawili jego realizacj臋 wy艂膮cznie innym osobom. Uwa偶a艂 bowiem, 偶e obowi膮zkiem jego, tak samo jak ka偶dego 艣wiadomego Europejczyka, jest aktywny udzia艂 w dziele zjednoczenia Europy. Wzi膮艂 wi臋c na siebie tak偶e rol臋 architekta-tw贸rcy Paneuropy. Akcj臋 sw膮 zacz膮艂 od rozes艂aaua w jesieni 1923 r. ksi膮偶ki pt. Pan-Europa w licznych egzemplarzach propagandowych po ca艂ym 艣wiecie. Ksi膮偶ka jego zamyka艂a si臋 zapowiedzi膮 powo艂ania do 偶ycia we wszystkich pa艅stwach europejskich ruchu i organizacji pod nazw膮 Unii Paneuropejskiej. "Znakiem, w kt贸rym zjednocz膮 si臋 paneuropejczycy wszystkich pa艅stw" -- ko艅czy艂 Coudenhove -- "jest 'krzy偶 s艂oneczny: czerwony krzy偶 na z艂otym s艂o艅cu, symbol ludzko艣ci i rozumu. Ta flaga .mi艂o艣ci i ducha powinna kiedy艣 powiewa膰 od Portugalii po Polsk臋 nad jednym mocarstwem 艣wiatowym pokoju i wolno艣ci". Ju偶 po miesi膮cu Coudenhove otrzyma艂 zg艂oszenia ponad tysi膮ca os贸b gotowych wst膮pi膰 w szeregi cz艂onk贸w Unii Paneuropejskiej. Pierwszy za艣 du偶y zastrzyk finansowy przyszed艂 od s艂ynnego bankiera i finansisty hamburskiego, Maksa Warburga, kt贸ry po przeczytaniu ksi膮偶ki Coudenhovego zobowi膮za艂 si臋 przeznacza膰 przez trzy lata na rozwini臋cie ruchu paneuropejskiego po 60 000 marek w z艂ocie. Wsparcie to pozwoli艂o Coudenhovemu rozwin膮膰 szerok膮 akcj臋 tworzenia narodowych oddzia艂贸w Unii Paneuropejskiej. W dzia艂alno艣ci tej ogromn膮 pomoc膮 dla艅 okaza艂y si臋 jego zwi膮zki z dwoma wybitnie kosmopolitycznymi 艣rodowiskami: arystokracj膮 i wolnomularstwem. Dzi臋ki nim otwart膮 drog臋 do niemal wszystkich czo艂owych osobisto艣ci Europy i szerokie pole do zaprezentowania swych talent贸w jako dyplomaty w s艂u偶bie idei paneuropejskiej. Najwcze艣niej utworzony zosta艂 oddzia艂 austriacki z siedzib膮 w Wiedniu. Przewodnicz膮cym jego ugodzi艂 si臋 zosta膰 kanclerz ks. pra艂at prof. dr Ignaz Seipel, kt贸ry zasiada艂 jeszcze w ostatnim gabinecie cesarza Karola, a w m艂odej republice sta艂 na czele Partii Chrze艣cija艅sko-Demokratycznej; wiceprzewodnicz膮cymi za艣 zostali: socjalista dr Karl Renner (b. minister spraw zagranicznych) oraz wicekanclerz dr F.Dinghofer, przyw贸dca "Wielkoniemc贸w". O Seiplu i Rennerze Coudenhove wyrazi艂 si臋, ze oba te nazwiska u艂atwi艂y mu pozyskanie innych przyw贸dc贸w katolickich i socjalistycznych we wszystkich o艣rodkach Europy. W Czechos艂owacji honorowe przewodnictwo tamtejszego oddzia艂u Unii Paneuropejskiej przyj膮艂 E.Benes, aczkolwiek sam w bezpo艣redni膮 dzia艂alno艣膰 nie zaanga偶owa艂 si臋. By艂 jednak wraz z prezydentem T.G.Masarykiem bardzo przyja藕nie nastawiony do idei paneuropejskiej i do samego Coudenhovego, kt贸rego zaopatrzy艂 w paszport dyplomatyczny i listy polecaj膮ce do czo艂owych polityk贸w francuskich, w tym i do A.Brianda . Przewodnicz膮cym Unii Paneuropejskiej we Francji zosta艂 minister L.Loucher, jedna z czo艂owych postaci francuskiego 偶ycia gospodarczego, stanowiska za艣 wiceprzewodnicz膮cych obj臋li przyw贸dcy lewicy i prawicy: L.Blum i J.Barthelemy. Akcja paneuropejska na terenie Francji zaowocowa艂a wyst膮pieniem 8 wrze艣nia 1929 r. A.Brianda, ministra spraw zagranicznych, w Lidze Narod贸w z oficjalnym projektem utworzenia federacji 27 pa艅stw europejskich, zachowuj膮cych suwerenno艣膰 polityczn膮. Prezesem Unii Paneuropejskiej w Niemczech zosta艂 przewodnicz膮cy Reichstagu, socjalista P.Lobe. Spo艣r贸d wybitnych osobisto艣ci Niemiec weimarskich poparcia dla idei Paneuropy udzieli艂 gen. K. Haushofer (wysoko potem ceniony przez Hitlera z powodu jego prac z zakresu geopolityki) oraz przewodnicz膮cy Banku Rzeszy, H. Schacht. Ten ostatni, jako wolnomularz o d艂ugim sta偶u organizacyjnym, by艂 do idei zjednoczenia Europy ustosunkowany bardzo przychylnie, ale by艂a to przychylno艣膰 do艣膰 osobliwa, gdy偶 Schacht umia艂 艂膮czy膰 j膮 z podziwem dla Hitlera, kt贸rego uwa偶a艂 za jedynego m臋偶a stanu zdolnego do zrealizowania Paneuropy. W Niemczech Coudenhove nie nawi膮za艂 kontakt贸w jedynie z kierownictweto partii hitlerowskiej, co mo偶e t艂umaczy膰 odpowied藕 udzielona przez Goeringa szwedzkiemu dziennikarzowi na pytanie, jaka jest jego opinia o Paneuropie: "Jestem za Paneurop膮, ale nie za Paneurop膮 Coudenhovego". W czasie swych podr贸偶y (propagandowych po Europie Coudenhove nie pomin膮艂 Rzymu, gdzie uda艂o mu si臋 uzyska膰 audiencj臋 u B.Mussolinielgo. Rozmow臋 u艂atwi艂 im F. Nietzsche, kt贸ry by艂 gor膮cym zwolennikiem Stan贸w Zjednoczonych Europy, a kt贸rego Mussolini uwa偶a艂 za swego mistrza, tak ze Coudenhove m贸g艂 stwierdzi膰 z przyjemno艣ci膮, ze duce jest przychylny idei Paneuropy. W Watykanie rozmawia艂 z sekretarzem stanu Pacellim, (p贸藕niejszym Prusem XII), kt贸ry odmiennie ni偶 jego poprzednik, Gasparri, wyra偶a艂 si臋 o idei zjednoczenia Europy ze szczer膮 sympati膮. Du偶e trudno艣ci mia艂 Coudenhove w zorganizowaniu polskiego oddzia艂u Unii Paneuropejskiej, a to z powodu swego stanowiska w sprawie "korytarza" gda艅skiego". Mimo to 2 lutego 1927 r. ukonstytuowa艂 si臋 w Warszawie Komitet Organizacyjny Unii Paneuropejskiej w sk艂adzie: A.Lednicki (przewodnicz膮cy), senator J.Buzek, emerytowany minister H.Gliwic, b. pose艂 W.Kamieniecki, senator B.Posner, hr. W.Rostworowsiki, p艂k W.S艂awek, dr M.Szawlewski i minister J.Targowski. Opr贸cz J.Buzka i W.Rostworowskiego wszyscy byli wolnomularzami. Najp贸藕niej, bo dopiero 2 czerwca 1939 r., dosz艂o do za艂o偶enia brytyjskiego komitetu Unii Paneuropejskiej. Sta艂o si臋 to mo偶liwe dzi臋ki wydatnej pomocy W.Churchilla i jego przyjaciela L.Amery'ego. Przewodnicz膮cym komitetu zosta艂 A. Duff Coppers, a sekretarzem V. Cazalet. Bardzo du偶e znaczenie dla .przygotowania realizacji Paneuropy mia艂y organizowane przez Coudenhovego, jako przewodnicz膮cego, kongresy Unii Paneuropejskiej: pierwszy -- w 1926 r. w Wiedniu (zgromadzi艂 on ponad 2000 delegat贸w z 24 pa艅stw; Polsk臋 reprezentowa艂 wys艂any przez J.Pi艂sudskiego A. Lednicki), drugi -- w 1930 r. w Berlinie, trzeci -- w 1932 r. w Bazylei, czwarty -- w 1935 r. w Wiedniu. By艂y one terenem spotka艅 szarych eminencji oraz oficjalnych osobisto艣ci z ca艂ej Europy, do kt贸rych kompetencji i zada艅 mia艂o nale偶e膰 propagowanie idei paneuropejskich i urzeczywistnienie zjednoczenia Europy przynajmniej w postaci zwi膮zku pa艅stw. Zdaniem Coudenhovego, pod koniec lat dwudziestych naszego stulecia Ruch Paneuropejski by艂 pot臋g膮 moraln膮: jednoczy艂 w swych szeregach duchow膮 elit臋 Europy. By艂a to jednak swoista elita, gdy偶 rekrutowa艂a si臋 niemal wy艂膮cznie z kr臋g贸w politycznych, intelektualnych i artystycznych o pogl膮dach laickich, antyklerykalnych, je艣li nie wr臋cz antyreligijnych, liberalnych, lewicowych lub centrowo-lewicowych. Wprawdzie Coudenhove zadba艂 tak偶e o nazwiska z prawicy, o udzia艂 w ruchu przede wszystkim przedstawicieli chrze艣cija艅skiej demokracji, to jednak by艂y to tylko wyj膮tki: majoryzowa艂a je wi臋kszo艣膰 sk艂adaj膮ca si臋 z wolnomularzy, libera艂贸w i -- najog贸lniej okre艣laj膮c -- rzecznik贸w lewicy laickiej. Tw贸rcy ruchu paneuropejskiego chodzi艂o o zadokumentowanie, 偶e jest to ruch ponadpartyjny i ponad艣wiatopogl膮dowy i dlatego tak zabiega艂 o udzia艂 w nim przedstawicieli prawicy. P艂aszczyzna porozumienia i wsp贸艂pracy, kt贸r膮 stanowi艂 uniwersalizm, by艂a bardzo atrakcyjna, aczkolwiek ludzie prawicy, kt贸rzy si臋 do niej przekonali, nie dostrzegli, ze zbie偶no艣膰 mi臋dzy uniwersalizmem chrze艣cija艅skim a tym, kt贸ry stanowi艂 podstaw臋 ideologii Paneuropy, jest tylko formalna: tre艣ci ich s膮 ca艂kowicie r贸偶ne. Tylko cz艂onkowie ugrupowa艅 wobec siebie kra艅cowo przeciwstawnych: komuni艣ci i nacjonali艣ci nie dali si臋 przekona膰 ani do ideologii , ani do ruchu paneuropejskiego. Coudenhove uwa偶a艂 ich za g艂贸wnych wrog贸w Paneuropy. Ten charakter centrowo-lewicowy, antynacjonalistyczny i antykomunistyczny Ruch Paneuropejski zachowa艂 a偶 do wybuchu II wojny 艣wiatowej, kt贸ra przerwa艂a jego pe艂en sukces贸w rozw贸j. Coudenhove wyjecha艂 do Stan贸w Zjednoczonych, gdzie nadal pracowa艂 na rzecz Paneuropy. Za艂o偶y艂 przede wszystkim Rad臋 Europejsk膮 w Ameryce, kt贸ra mia艂a spe艂nia膰 funkcje nieistniej膮cej ju偶 Unii Paneuropejskiej, a na uniwersytecie w Nowym Yorku, gdzie otrzyma艂 katedr臋 historii, prowadzi艂 wsp贸lnie z A.Zurcherem od 1941 r. Seminarium dla Badania Powojennej Federacji Europejskiej. Po powrocie do Europy w 1946 r. nie reaktywowa艂 od razu Unii Paneuropejskiej, uwa偶a艂 bowiem, ze nadszed艂 czas bezpo艣redniego przygotowania Europy do zjednoczenia. Poniewa偶 za艣 zjednoczenia takiego mog艂yby dokona膰 jedynie rz膮dy pa艅stw w oparciu o decyzje parlament贸w narodowych, Coudenhove powo艂a艂 do 偶ycia Europejsk膮 Uni臋 Parlamentarn膮 z艂o偶on膮 z tych deputowanych europejskich cia艂 przedstawicielskich, kt贸rzy odpowiedzieli pozytywnie na przeprowadzon膮 przeze艅 uprzednio ankiet臋 w sprawie utworzenia Federacji Europejskiej w ramach ONZ. Przewodnicz膮cym Unii zosta艂 G.Bohy, przyw贸dca socjalist贸w w parlamencie belgijskim, za艣 sekretarzem Coudenhove. Pierwszy jej kongres odby艂 si臋 w Szwajcarii, w Gstaad, 8-12 wrze艣nia 1947 r. By艂o to ju偶 jednak ostatnie osi膮gni臋cie Coudenhovego jako architekta zjednoczenia Europy. Stopniowo inicjatywa zacz臋ta mu si臋 wymyka膰 z r膮k, a na widowni臋 wyp艂yn臋艂y nowe organizacje o ideologii i celach paneuropejskich, ale o charakterze masowym, nie tak elitarne jak te, kt贸re by艂y jego dzie艂em. Przyszyli nowi ludzie (R.Schuman, A. de Gasperi, K.Adenauer; szare eminencje paneuropejskie: J. Monnet i J.Retinger), kt贸rzy uj臋li w swe r臋ce w艂a艣ciw膮 realizacj臋 zjednoczenia Europy. W贸wczas to paneuropejska doktryna Coudenhovego podzieli艂a los wi臋kszo艣ci doktryn: wszed艂szy w stadium realizacji, zosta艂a oderwana od swego tw贸rcy i zacz臋艂a 偶y膰 偶yciem, kt贸re w ni膮 tchn臋li jej realizatorzy. Aczkolwiek stworzone przez nich w latach pi臋膰dziesi膮tych naszego stulecia wsp贸lnoty europejskie mniej lub bardziej odbiega艂y pod wzgl臋dem charakteru, zasi臋gu dzia艂ania oraz funkcji od zamierze艅 Coudenhovego, to jednak wywodzi艂y si臋 one z g艂贸wnych my艣li jego doktryny paneuropejskiej i by艂y przynajmniej cz臋艣ciow膮 realizacj膮 jego koncepcji Paneuropy. |