nasza witryna Europa bez Ojczyzn?
Prof. Piotr Jaroszy艅ski

okladka
Tytul Europa bez Ojczyzn?
Autor Prof. Piotr Jaroszy艅ski
Miejsce wydania Warszawa
Wydano w roku 2002
ISBN 83-916723-0-1
Wydawnictwo Wydawnictwo Dom Polski
Adres wydawnictwa 03-949 Warszawa
ul. Wandy 14/10
Tel: (+48 22) 672 90 47
Fax:
Adres wydawnictwa w internecie
Email dom_polski@poczta.onet.pl
Elektroniczna wersja ksiazki

OD AUTORA (przedmowa)

S膮 teksty, kt贸re powstaj膮 w kontakcie ze s艂uchaczem, tym z niewielkiego miasteczka, i tym z wielkiej metropolii, z Polski, z Ameryki, z Norwegii, z Niemiec... Aby powsta艂y, nie wystarczy wiedza i przemy艣lenia autora, potrzebne jest jeszcze pytanie, kt贸re pada z sali, u艣miech lub b贸l, wyraz niezrozumienia czy za偶enowania. S艂uchacz naprowadza autora na problemy, kt贸re s膮 problemami realnymi, daje znak, 偶e nie wszystko jest jasne, cieszy si臋, gdy pojmuje, a wreszcie nudzi si臋, gdy wyw贸d jest m臋tny lub nie na temat. Ale s艂uchacz nie zawsze wie, ten z 艁om偶y i z Nowego Yorku, z Oslo i Pary偶a, 偶e pytania, na kt贸re nie doczeka艂 si臋 odpowiedzi, zosta艂y w duszy autora i 偶e autor o nich dalej my艣li. A偶 przychodzi czas, 偶e dojrzej膮 na tyle, aby o nich napisa膰 felieton, esej, artyku艂. Niekt贸re stanowi膰 mog膮 nawet temat powa偶nych wyk艂ad贸w akademickich.

Taki charakter ma w艂a艣nie ta ksi膮偶ka. Jest pr贸b膮 wyja艣nienia spraw trudnych, spraw, kt贸rymi 偶yjemy, ale kt贸re mimo swej codzienno艣ci i nowo艣ci, zakorzenione s膮 w wielu paralelach czas贸w minionych i znalaz艂y swe odbicie w pogl膮dach ludzi m膮drych.

Europa i moja Ojczyzna, Polska dawniej i dzi艣, wok贸艂 tego tematu skupione s膮 zawarte w niniejszej ksi膮偶eczce teksty. By膰 mo偶e dla jednego b臋d膮 odpowiedzi膮 na nurtuj膮ce go pytania, dla innego inspiracj膮 do przemy艣le艅, kto艣 inny si臋gnie jeszcze po dodatkow膮 lektur臋, kto艣 nie zgodzi si臋... A jednak problemy s膮 偶ywe, dotycz膮 nas, Polak贸w, musimy je podejmowa膰 w szczerym i rzetelnym dialogu. Je偶eli wok贸艂 nas b臋dzie ja艣niej, 艂atwiej si臋 odnajdziemy, w Warszawie i w Antwerpii, w Chicago i w Tychach. To jest najwa偶niejsze.

Warszawa, 14 stycznia 2002 r.

Piotr Jaroszy艅ski

* * *

Teksty zamieszczone w ksi膮偶ce (wyr贸偶niono tematyk臋 Unii Europejskiej):

- Europa bez Ojczyzn? (zamieszczony poni偶ej)
- Polityczna odpowiedzialno艣膰 za nar贸d
- Unia Europejska czy Unia Bizantyjska? (zamieszczony poni偶ej)
- Moralne granice negocjacji
- Prymat warto艣ci duchowych w 偶yciu spo艂ecznym
- Ojciec 艣w. o integracji europejskiej
- Ideologia czy filozofia?
- Dialog i pseudodialog w cywilizacji 艂aci艅skiej
- Kultura a oddzia艂ywanie medi贸w
- Dziecko przysz艂o艣ci膮 艣wiata?
- Grecja: ojczyzna ojczyzn
- S艂owo i Duch
- Polskie idea艂y

Wyr贸偶nienia kolorem granatowym w poni偶ej zamieszczonych tekstach pochodz膮 od redakcji Naszej Witryny.

* * *

Europa bez Ojczyzn?

Mo偶na rzec, 偶e pragnienie wej艣cia w kr膮g oddzia艂ywania kultury 艣r贸dziemnomorskiej i czerpania pe艂nymi gar艣ciami ze skarbca cywilizacji 艂aci艅skiej towarzyszy艂o nam od zarania naszej pa艅stwowo艣ci. Przez wiele dziesi膮tk贸w lat (co nasila艂o si臋 zw艂aszcza w okresach utraty niepodleg艂o艣ci) marzyli艣my tak偶e o pe艂nym prawie do uczestnictwa w spo艂eczno-politycznym 偶yciu suwerennych narod贸w Europy oraz o swobodnym partycypowaniu w kulturowo-gospodarczym dorobku Starego Kontynentu. S艂owem, chcieli艣my by膰 zaliczani w poczet pe艂noprawnych cz艂onk贸w rodziny narod贸w europejskich. Jednak dzi艣 coraz wyra藕niej wida膰, 偶e Unia Europejska nie jest porozumieniem niepodleg艂ych pa艅stw ani Europ膮 Ojczyzn. Nie s膮 to te偶 Stany Zjednoczone Europy, jest to natomiast nowy eksperymentalny tw贸r, kt贸ry z bezwzgl臋dn膮 skuteczno艣ci膮 kruszy tradycyjne atrybuty pa艅stwowej suwerenno艣ci (stanowienie prawa, sprawowanie w艂adzy), a tak偶e samowystarczalno艣ci (wsp贸lna moneta, wsp贸lna ekonomia). Aspektem s艂abiej dostrzeganym jest wp艂yw Unii na rozk艂ad europejskich kultur narodowych, kt贸re stanowi艂y przecie偶 najcenniejsze dziedzictwo Starego Kontynentu. Kreowanie nowego wzoru Europejczyka dokonuje si臋 za pomoc膮 destrukcji 艣wiadomo艣ci i redukcji potrzeby przynale偶enia do w艂asnego narodu, czyli za cen臋 zniszczenia wypracowanej wysi艂kiem wielu pokole艅 antenat贸w formy 偶ycia narodowego, maj膮cej zasadniczy wp艂yw na kszta艂towanie narodowej to偶samo艣ci. Taki proces zachodzi tak偶e w Polsce, kt贸ra nie b臋d膮c formalnie cz艂onkiem Unii, poddawana jest jednak jej oddzia艂ywaniu, poniewa偶 od kilku lat ma status pa艅stwa kandyduj膮cego.

Fazy niszczenia to偶samo艣ci narodowej

Aby zobaczy膰, na czym polega wp艂yw UE na 艣wiadomo艣膰 Polak贸w, warto najpierw dokona膰 pewnej diagnozy stanu 艣wiadomo艣ci przedunijnej, a wi臋c tej, jaka by艂a udzia艂em Polak贸w po formalnym upadku ideologii komunistycznej. Trzeba bowiem wyra藕nie stwierdzi膰, 偶e UE nie jest pierwsz膮, ale kolejn膮 faz膮 procesu wynarodowiania Polak贸w.

Zabory. Pierwsza faza mia艂a miejsce w okresie rozbior贸w, kiedy to nar贸d polski poddawany by艂, w zale偶no艣ci od zaboru, systematycznej germanizacji lub rusyfikacji. Wytwarzanie b膮d藕 nawet samo kultywowanie tradycji oraz form kultury polskiej w jej rozmaitych przejawach by艂o ZAKAZANE, czego najjaskrawszym przyk艂adem by艂 zakaz m贸wienia po polsku w miejscach publicznych pod kar膮 wyrzucenia ze szko艂y, utraty pracy lub nawet uwi臋zienia. Si艂a naszej kultury by艂a jednak tak wielka, 偶e potrafi艂a ze zwielokrotnion膮 moc膮 wybuchn膮膰 na emigracji, by otworzy膰 ochronny duchowy parasol nad rodakami w kraju, kt贸rzy z kolei piel臋gnowali 偶ycie narodowe w domu i w gronie rodzinnym ("twierdz膮 nam by艂 ka偶dy pr贸g"). Paradoksalnie, okres zabor贸w, wskutek tak pot臋偶nego wzlotu naszej kultury, umocni艂 艣wiadomo艣膰 narodow膮 Polak贸w.

Komunizm. Pomijaj膮c okresy wojen, kt贸re zmierza艂y do totalnej zag艂ady naszego narodu, warto zwr贸ci膰 uwag臋 na metody stosowane przez komunist贸w, poniewa偶 ich wp艂yw odczuwany jest po dzi艣 dzie艅. Komuni艣ci wprowadzili zakaz dotycz膮cy obecno艣ci szeregu dzie艂 artystycznych w 偶yciu publicznym zar贸wno w filmie czy w teatrze (zdj臋cie ze sceny "Dziad贸w" A. Mickiewicza), jak i w szkole czy w bibliotece publicznej (przyk艂adem mog膮 by膰 tzw. prohibity, czyli ksi膮偶ki zakazane); zakaz ten dotyczy艂 r贸wnie偶 obchodzenia 艣wi膮t (3 Maja, 11 Listopada), a tak偶e wydarze艅 historycznych jak cho膰by rocznica mordu w Katyniu. Instytucjonalnym wyrazem funkcjonowania najrozmaitszych zakaz贸w by艂a cenzura.

Ale obok zakazu pojawi艂a si臋 metoda bardziej wyrafinowana, jak膮 by艂o ZAW艁ASZCZANIE istotnych element贸w naszej kultury w celu zmiany ich znaczenia ideowego. Pewne wydarzenia, dzie艂a czy osoby pojawia艂y si臋 wprawdzie w 偶yciu publicznym, ale ze zmienionym obliczem. Stosowanie tej metody obliczone by艂o nie na stosunkowo w膮skie grono ludzi wykszta艂conych (zw艂aszcza w przedwojennych szko艂ach czy uniwersytetach), ale na masowego niezbyt wykszta艂conego odbiorc臋, a przede wszystkim na m艂ode pokolenie. Ci ostatni bowiem nie maj膮c 偶adnej skali por贸wnawczej nie mogli zorientowa膰 si臋 w dokonanej manipulacji. Filtr ideologii dzia艂a艂 w ten spos贸b, 偶e zbyt mocne akcenty polskie zatrzymywa艂, aby nie ujrza艂y 艣wiat艂a dziennego, inne natomiast odpowiednio deformowa艂. Szczeg贸lnym polem manipulacji by艂a ekranizacja arcydzie艂 naszej literatury.

Kultura ludowa a kultura narodowa. Wiadomo, 偶e poj臋cie narodu, czy chcemy czy nie, obejmowa艂o w Polsce przez wiele wiek贸w przede wszystkim szlacht臋, poniewa偶 szlachta by艂a zobowi膮zana do obrony granic, ale r贸wnie偶 g艂贸wnie w jej 艣rodowiskach powstawa艂a tzw. kultura wy偶sza obejmuj膮ca architektur臋, muzyk臋, literatur臋, nauk臋. Ideologia komunistyczna nienawidzi艂a szlachty ukazuj膮c jej przedstawicieli jako opoj贸w i gn臋bicieli ludu, lud natomiast ukazywany by艂 w barwach sielankowych. Zmieniono wi臋c proporcje promuj膮c tzw. zespo艂y ludowe i ludowo艣膰 jako g艂贸wny i jedyny przejaw kultury narodowej. Przybra艂o to nast臋pnie formy karykaturalne i podatne by艂o na wy艣miewanie, rzecz jasna przez komunistycznych inteligent贸w. Niewyra藕na mowa, rubaszno艣膰, niestaranno艣膰 etc. -- kultura ludowa jako narodowa nie by艂a w stanie ud藕wign膮膰 ci臋偶aru 艣wiadomo艣ci narodowej, ani te偶 ukaza膰 perspektyw jej rozwoju. Sta艂a si臋 skansenem, barwnym dodatkiem u艣wietniaj膮cym akademie partyjne lub mydl膮c膮 oczy wizyt贸wk膮 dla Polonii jako dow贸d, 偶e w PRL-u w艂adze troszcz膮 si臋 o narodow膮 tradycj臋. Ale komuni艣ci tak mocno przek艂uli nasz膮 艣wiadomo艣膰 swoj膮 ideologi膮 walki klas, 偶e po dzi艣 dzie艅 trudno o tym m贸wi膰, bez wywo艂ywania antagonizmu, 偶al贸w i pretensji, nie m贸wi膮c ju偶 o obra偶aniu si臋.

Patriotyczne uczucia. Zaw艂aszczona od wewn膮trz kultura polska przesta艂a budowa膰 polsk膮 to偶samo艣膰, a tym samym autentyczn膮 wi臋藕 spo艂eczn膮. Pod koniec lat 80. przeci臋tny Polak by艂 ju偶 trwale niedouczony, cho膰 wskutek wydarze艅 politycznych mia艂 bardzo rozbudzone tzw. uczucia patriotyczne. To te uczucia podkarmia艂y nadziej臋 na Polsk臋 niepodleg艂膮, jaka powinna powsta膰 po upadku bloku komunistycznego. Przeciwnik okaza艂 si臋 jednak przewrotnie inteligentny. Rozegra艂 te uczucia z zimn膮 krwi膮 na swoj膮 korzy艣膰. Uczucia pozbawione 艣wiat艂a rozumu (i wiedzy!) sta艂y si臋 wr臋cz kul膮 u nogi, a poniewa偶 na nich budowany by艂 masowy patriotyzm, to rzecz jasna stosunkowo szybko ostyg艂, a nawet zacz膮艂 by膰 postrzegany przez masy jako zbyteczny anachronizm, kt贸ry przeszkadza nam w "wej艣ciu do Europy". Gdy patrzymy na zdj臋cia z okresu "Solidarno艣ci", strajk贸w, stanu wojennego, manifestacji, to a偶 nie chce si臋 wierzy膰, 偶e dzi艣 jeste艣my dalej tym samym narodem, 偶e podobnie czujemy i my艣limy.

Europa bez narod贸w. A co na to wszystko Europa? Model budowania "wsp贸lnej Europy" bli偶szy jest nie Stanom Zjednoczonym, ale zdaje si臋, 偶e Kanadzie. S膮 trzy istotne elementy, kt贸re charakteryzuj膮 spo艂eczno艣ci: narodowo艣膰, religia, rasa. Kultury narodowe Europy zacz臋艂y krystalizowa膰 si臋 przed ponad tysi膮cem 艂at, osi膮gaj膮c w wi臋kszo艣ci wypadk贸w swoj膮 bardzo wyrazist膮 to偶samo艣膰: kultura w艂oska, angielska, niemiecka, francuska etc. Rzecz ciekawa, kultura narodowa po osi膮gni臋ciu pewnego poziomu dojrza艂o艣ci, zdolna jest do trwania a nawet do rozwoju, mimo niesprzyjaj膮cych warunk贸w politycznych lub ekonomicznych. Je偶eli wi臋c d膮偶y si臋 do zbudowania nowego spo艂ecze艅stwa pozbawionego zr贸偶nicowa艅 narodowo艣ciowych, to trzeba skuteczniej ni偶 tylko przy pomocy polityki czy ekonomii zniszczy膰 kultury narodowe. Dzieje si臋 to w ten spos贸b, 偶e kultur臋 narodow膮 stanowi膮c膮 wielowiekow膮 w艂asno艣膰 jakiego艣 spo艂ecze艅stwa szpikuje si臋 kulturami tzw. mniejszo艣ci narodowych. Te ostatnie chroni si臋 zapewniaj膮c im wyj膮tkowo korzystne warunki prawne, mocno dofinansowuje i promuje w mediach. Przedstawiciele mniejszo艣ci narodowych dostaj膮c wiatru w 偶agle, ch臋tnie wychodz膮 na przeciw takiej polityce, nie wiedz膮c, 偶e s膮 traktowani tylko instrumentalnie, jako si艂a rozk艂adowa wi臋kszej kultury, wraz z kt贸r膮, je艣li j膮 rozbij膮, r贸wnie偶 zgin膮.

Nowe, masowe spo艂ecze艅stwo. Kultury wi臋ksze i mniejsze s膮 ostoj膮 zabezpieczaj膮c膮 suwerenno艣膰 duchow膮 nie tylko narod贸w, ale i poszczeg贸lnych ludzi. Natomiast nowe spo艂ecze艅stwo (tzw. zasoby ludzkie, "human resources") ma by膰 mas膮 pozbawion膮 w dalszej perspektywie zr贸偶nicowa艅 narodowych i indywidualnych. Dlatego te偶 miejsce kultur narodowych coraz skuteczniej zajmuje ponadnarodowa kultura masowa. Jej rozleg艂y wp艂yw umo偶liwiany jest najpierw poprzez szko艂臋, kt贸ra w ramach systemu edukacji publicznej nie wysila si臋 ju偶 na ideologiczn膮 dezinterpretacj臋 w stylu marksistowskim, ale po prostu nie doucza. Dzieje i dorobek Zachodu, a tak偶e w艂asnego narodu traktowany jest skr贸towo i po 艂ebkach, z namaszczeniem natomiast opisywane s膮 zakupy w supermarkecie, wyprawa do kina, wyjazd na wczasy. Cz艂owiek pozbawiony solidnego wykszta艂cenia humanistycznego nie posiada kryteri贸w umo偶liwiaj膮cych mu rozpoznawanie, co jest czym. Wpada wi臋c 艂atwo w pu艂apk臋 masowych medi贸w, kt贸re umiej臋tnie rozbudzaj膮 ciekawo艣膰, a zaspakajaj膮 j膮 bezwarto艣ciow膮 sieczk膮 i plewami. Masowe media zaw艂adn臋艂y nie tylko spo艂ecze艅stwami, one zaw艂adn臋艂y rodzinami, dyktuj膮c rytm dnia i poruszane tematy. Powstaje megaspo艂ecze艅stwo powi膮zane nie g艂臋bszymi prze偶yciami duchowymi, ale wsp贸lnymi odruchami fizjologicznymi. Wszystko to, co zawiera g艂臋bszy podk艂ad wsp贸lnoty ducha, a takimi s膮 prze偶ycia religijne i narodowe, ukazywane jest w 艣wiecie napi臋tnowanej skrajno艣ci. Religia to FUNDAMENTALIZM! Nar贸d to NACJONALIZM! Masy niech pozostan膮 z dala od narodu i od wiary, niech zbij膮 si臋 w niezr贸偶nicowan膮 magm臋, kt贸ra sama nie wie, sk膮d jest, kim jest i po co jest. Spo艂eczno艣ci traktowane s膮 jak zmieniaj膮ca si臋 prognoza pogody, masowe media informuj膮, kim jeste艣my rano, kim w po艂udnie, a kim wieczorem; kim mamy by膰 jutro, dowiemy si臋 jutro.

Obok polityki rozpuszczania wielkich narod贸w przy pomocy mniejszo艣ci narodowych, prowadzona jest r贸wnie偶 akcja mieszania ras. S艂u偶y temu zakrojona na szerok膮 skal臋 polityka emigracyjna, kt贸ra wynika nie tyle z naturalnych ruch贸w migracyjnych, jakie zawsze mia艂y miejsce w historii, ale w sztucznym prowokowaniu takich ruch贸w. Temat ten jest tematem tabu, kt贸rego nie wolno porusza膰 pod gro藕b膮 pos膮dzenia o RASIZM. Tymczasem prowadzona jest w skali ca艂ego globu przyspieszona polityka populacyjna, gdzie nie tylko chodzi o zahamowanie procesu przyrostu ludno艣ciowego, ale r贸wnie偶 o wymieszanie narod贸w i ras, kt贸re wskutek takiego wyre偶yserowanego rozdrobnienia ulegaj膮 istotnemu os艂abieniu, a wi臋c staj膮 si臋 znacznie podatniejsze na globalne sterowanie. Pary偶 -- ten symbol kultury europejskiej jest dzi艣 w po艂owie zamieszka艂y przez ludno艣膰 arabsk膮. Toronto zdominowane jest przez przybysz贸w z Dalekiego Wschodu. Nast臋puje stopniowe przemieszanie ludno艣ci pochodz膮cej z r贸偶nych kraj贸w i kontynent贸w. Dzi臋ki temu doprowadza si臋 do szybszego wykorzenienia i wyzucia milion贸w ludzi z ich w艂asnej kultury. Ofiar膮 padaj膮 przede wszystkim Europejczycy, kt贸rzy u siebie wyrzekaj膮 si臋 nie tylko swojej religii i narodowo艣ci, ale r贸wnie偶 normalnej rodziny, w kt贸rej ramach mo偶na ocali膰 przysz艂o艣膰 i cywilizacj臋.

Jak ocali膰 nasz膮 艣wiadomo艣膰 narodow膮? Mimo tak trudnych przej艣膰 Polacy zachowali jeszcze podk艂ady to偶samo艣ci narodowej, religijnej i rodzinnej. W coraz wi臋kszym jednak stopniu odczuwamy, co to znaczy obca inwazja w mediach, w przemy艣le, w handlu, gdy spychani jeste艣my do roli parias贸w. To jest dopiero pocz膮tek, poniewa偶 nieograniczone mo偶liwo艣ci zaw艂adni臋cia Polsk膮, jakie otworzy zintegrowanie Polski z Uni膮, sprawi膮, 偶e kompletnie si臋 pogubimy, trac膮c ca艂kowicie i nieodwracalnie nasz膮 to偶samo艣膰. W gr臋 wchodz膮 zw艂aszcza przysz艂e pokolenia, kt贸re poddane zostan膮 dalekosi臋偶nemu procesowi przerabiania na wykorzenion膮 mas臋, zlanych ze sob膮 religii, kultur, narod贸w i ras. W Grecji takiego potwora zwano hybryd膮, po polsku m贸wiono "ni pies, ni wydra". Wobec naukowo zaprojektowanych scenariuszy, systemu prawa i administracji, technologii rz膮dzenia -- pojedynczy cz艂owiek jest praktycznie bezsilny, a im wi臋ksza jest skala administracyjnego oddzia艂ywania, tym wi臋ksza bezradno艣膰, tym s艂absza spo艂eczno艣膰.

Trudno projektowa膰 posuni臋cia na dalsz膮 met臋 w adekwatnych do zagro偶e艅 proporcjach. Mo偶na natomiast i nale偶y uchodzi膰 z pola ra偶enia. Takim polem s膮 masowe media pozostaj膮ce w r臋kach praktycznie anonimowych, ponadnarodowych korporacji. 艢wiadomo艣膰 ugodzona ostrzem "bie偶膮cych wydarze艅" traci zdolno艣膰 do refleksji i skupienia si臋 na w艂asnym temacie. Trzeba wobec tego za wszelk膮 cen臋 chroni膰 enklaw臋 偶ycia rodzinnego, w kt贸rym promowane by膰 musz膮 rodzime wzorce kultury narodowej i religijnej i to najwy偶szych lot贸w, a nie byle jakie. Trzeba walczy膰 o 艣wiadomo艣膰 opart膮 na wiedzy i wykszta艂conej wra偶liwo艣ci. Trzeba zaszczepia膰 idea艂y, kt贸re stanowi膮 ostry kontrast z iluzjami masowego cz艂owieka. Trzeba pami臋ta膰 o kolejnych pokoleniach, aby mia艂y skal臋 por贸wnania. Gdzie tylko mo偶na t臋 w艂a艣nie 艣wiadomo艣膰 opart膮 na najwspanialszych wzorach naszej kultury nale偶y promowa膰 i broni膰 w skali instytucjonalnej (parlament, samorz膮d, szko艂a, teatr etc.). Powt贸rzmy za staro偶ytnymi, kt贸rzy w chwilach wyj膮tkowego zagro偶enia zwykli mawia膰: tu ju偶 nikt nie mo偶e sta膰 z boku. By ratowa膰 艣wiadomo艣膰 narodow膮 nikt z nas nie mo偶e sta膰 z boku. W Europie musimy ocali膰 ojczyzn臋.

* * *

Unia Europejska czy Unia Bizantyjska?

Poj臋cie cywilizacji bizanty艅skiej zosta艂o wypracowane przez jednego z najwybitniejszych, cho膰 ci膮gle ma艂o znanego polskiego my艣liciela Feliksa Konecznego. On to zwr贸ci艂 uwag臋, 偶e w dziejach ludzko艣ci mo偶na wyr贸偶ni膰 18 wielkich cywilizacji. 15 pojawi艂o si臋 w czasach antycznych, natomiast pozosta艂e 3 w 艣redniowieczu. Do antycznych nale偶膮: chi艅ska, egipska, brami艅ska, 偶ydowska, ira艅ska, babilo艅ska, syryjska, tybeta艅ska, tura艅ska, fenicka (punicka), numidyjska, sparta艅ska, attycka, hellenistyczna, rzymska. W 艣redniowieczu powsta艂y cywilizacje: bizanty艅ska, 艂aci艅ska, arabska. Cho膰 Konecznemu uda艂o si臋 zanalizowa膰 cywilizacj臋 bizantyjsk膮 i 偶ydowsk膮, to na 艂aci艅sk膮 zabrak艂o mu ju偶 czasu.

W pogl膮dach Konecznego warto zwr贸ci膰 uwag臋 na fakt, 偶e w艣r贸d r贸偶nych typ贸w cywilizacji> nie wymienia si臋 cywilizacji zachodniej czy europejskiej. Bierze si臋 to st膮d, 偶e na terenie Europy nie by艂o jednej cywilizacji. W staro偶ytno艣ci pojawi艂a si臋 cywilizacja sparta艅ska, attycka, hellenistyczna i rzymska, w czasach nowo偶ytnych i wsp贸艂czesnych natomiast obok cywilizacji 艂aci艅skiej wyst臋powa艂a cywilizacja bizanty艅ska, 偶ydowska, tura艅ska i arabska. Do cywilizacji zachodniej lub europejskiej w najwi臋kszym stopniu pasowa艂yby cywilizacja attycka, rzymska i 艂aci艅ska, ale one z kolei nie by艂y geograficznie zwi膮zane tylko z Europ膮.

Powy偶sze rozr贸偶nienia ukazuj膮, jak skomplikowana jest sprawa okre艣lenia czego艣 mianem europejski -- nieeuropejski. Albowiem sens geograficzny nie przek艂ada si臋 jednoznacznie na sens cywilizacyjny, poniewa偶 w Europie pojawi艂o si臋 wiele r贸偶nych cywilizacji. Za fasad膮 europejsko艣ci kry膰 si臋 mo偶e cywilizacja, kt贸ra stanowi zaprzeczenie cywilizacji attyckiej, rzymskiej czy 艂aci艅skiej.

Jaki typ cywilizacji reprezentuje Unia Europejska? Czy Unia Europejska zorganizowana jest w oparciu o zasady cywilizacji 艂aci艅skiej? A je艣li nie, to jaka cywilizacja jest w niej dominuj膮ca? Aby na te pytania odpowiedzie膰 nale偶y najpierw por贸wna膰 cechy cywilizacji 艂aci艅skiej z tymi, jakie w艂a艣ciwe s膮 dla Unii Europejskiej.

Koneczny definiuje cywilizacj臋 maj膮c na wzgl臋dzie 贸w kontekst spo艂eczny. Cywilizacja jest to "metoda ustroju 偶ycia zbiorowego". A na czym metoda ta si臋 opiera? Na "uk艂adzie pi臋ciu punkt贸w", zwanych quincunxem. "Wszystko, cokolwiek jest ludzkiego i co z cz艂owiekiem pozostaje w jakimkolwiek zwi膮zku, wszystko posiada stron臋 zewn臋trzn膮 i wewn臋trzn膮 (form臋 i tre艣膰). Na stron臋 wewn臋trzn膮, duchow膮, sk艂adaj膮 si臋 poj臋cia dobra (moralno艣ci) i prawdy (przyrodzonej i nadprzyrodzonej); na stron臋 za艣 cielesn膮, zewn臋trzn膮, przypadn膮 sprawy zdrowia i dobrobytu; nadto istnieje poj臋cie pi臋kna, wsp贸lne cia艂u i duszy, stanowi膮ce wspania艂y pomost od zewn膮trz na wewn膮trz. Istnieje tedy pi臋膰 kategoryj bytu ludzkiego. jest to quincunx cz艂owieczy, obejmuj膮cy wszelkie przejawy 偶ycia, wszelkie jego mo偶liwo艣ci. Nie ma takiego faktu, ni my艣li takiej, kt贸re by nie pozostawa艂y w jakim艣 stosunku do kt贸rej艣 z tych pi臋ciu kategoryj, cz臋sto r贸wnocze艣nie do dw贸ch nawet wi臋cej; nale偶y tu ka偶dy fakt i ka偶dy pogl膮d." Obok quincunxa istotne dla cywilizacji jest uwzgl臋dnienie tzw. tr贸jprawa (prawo familijne, maj膮tkowe, spadkowe), stosunku do czasu, relacji mi臋dzy prawem publicznym i prywatnym, moralno艣膰 a prawo i tzw. poczucia narodowego.

Cho膰 Koneczny nie opracowa艂 odr臋bnej monografii na temat cywilizacji 艂aci艅skiej, tak jak uczyni艂 to w odniesieniu do cywilizacji bizanty艅skiej i 偶ydowskiej, to jednak w oparciu o r贸偶ne dzie艂a mo偶na poda膰 charakterystyczne cechy cywilizacji 艂aci艅skiej. Niekt贸re z nich pozwalaj膮 lepiej zobaczy膰, 偶e Unia Europejska nie jest budowana na zasadach cywilizacji 艂aci艅skiej, a wi臋c tej cywilizacji, kt贸ra najbardziej zwi膮zana by艂a z Europ膮.

1. Historyzm. W cywilizacji 艂aci艅skiej spo艂ecze艅stwo z ca艂膮 pieczo艂owito艣ci膮 odnosi si臋 do swojej przesz艂o艣ci, nie tylko rodzinnej czy rodowej, ale nade wszystko narodowej. Odwo艂anie si臋 do przesz艂o艣ci nie jest jej rozpami臋tywaniem czy tylko wspominaniem (antykwarstwo), ale czerpaniem sok贸w o偶ywczych dla lepszego 偶ycia dzi艣 ku przysz艂o艣ci. W cywilizacji 艂aci艅skiej, kt贸ra zawiera elementy cywilizacji attyckiej, silne jest przekonanie wyra偶one jeszcze przez Arystotelesa: wracamy do przesz艂o艣ci, aby skorzysta膰 z osi膮gni臋膰 i nie powtarza膰 tych samych b艂臋d贸w. Tymczasem Unia Europejska odcina si臋 od historii. Wskazuje na to wiele oznak. Jedn膮 z najbardziej czytelnych jest pocz膮tek dokumentu podpisanego przez Polsk臋 w styczniu 1997 r.: "Od ponad tysi膮ca lat Polska nale偶y do Europy w sensie geopolitycznym, kulturalnym i gospodarczym oraz dzieli z ni膮 podstawowe warto艣ci, kt贸re wsp贸艂tworzy艂a, i kt贸rych broni艂a. NSI [Narodowa Strategia Integracji nie jest wi臋c strategi膮 powrotu do Europy (podkr. PJ.), ale strategi膮 integracji ze strukturami europejskimi, w kt贸rych budowaniu po 1945 roku nasz kraj nie m贸g艂 bra膰 udzia艂u, wbrew jego interesom i opinii spo艂ecze艅stwa" (I,1.1.). Wida膰 jasno, 偶e nie ma powrotu do Europy, tej, kt贸r膮 Polska wsp贸艂tworzy艂a i kt贸rej broni艂a. Europa odcina si臋 od w艂asnych korzeni. Ma powsta膰 zupe艂nie nowy tw贸r polityczny, a tym samym i cywilizacyjny. Dlatego w艂a艣nie nie m贸wi si臋 o dziedzictwie greckim, rzymskim i chrze艣cija艅skim, kt贸re tworzy艂y Europ臋. Przesz艂o艣膰 dla Unii Europejsk膮 jest swoist膮 bia艂膮 plam膮.

2. Narodowo艣膰. Ideolodzy Unii upatruj膮 g艂贸wne 藕r贸d艂o konflikt贸w w Europie w ekspansji i podbojach prowadzonych przez pa艅stwa narodowe. "Wszystkie dotychczasowe pr贸by jednoczenia Europy dokonywane by艂y na drodze zaw艂adni臋膰, podboj贸w i ambicji, kt贸re w sferze kulturowej zmierza艂y do impozycji warto艣ci. Najbardziej brzemienne dla Europy skutki tych zaw艂adni臋膰 mia艂y miejsce w epoce pa艅stw narodowych". Z tego te偶 tytu艂u, aby os艂abi膰 a nast臋pnie unicestwi膰 poczucie 艣wiadomo艣ci narodowej w wielu krajach zachodnich, stopniowo obni偶any jest poziom kszta艂cenia, zw艂aszcza w szkole podstawowej i 艣redniej; przecinany jest r贸wnie偶 kontakt ze sztuk膮, kt贸ra rozwija i ugruntowuje tak膮 艣wiadomo艣膰. Natomiast media konsekwentnie 艣ledz膮 i pi臋tnuj膮 wszystko, co poprzez odniesienie do narodowo艣ci mog艂oby by膰 zakwalifikowane jako nacjonalizm b膮d藕 fundamentalizm. Ukszta艂towane w kulturach nale偶膮cych do cywilizacji 艂aci艅skiej poczucie narodowo艣ci -- zawieraj膮ce w sobie bogactwo duchowych osi膮gni臋膰 danego spo艂ecze艅stwa -- jest deformowane (jako pycha narodowa, nacjonalizm), albo po prostu pomijane. W pa艅stwach Unii wyrastaj膮 nowe pokolenia, kt贸re nie maj膮 szansy na asymilacj臋 rodzimej kultury, poza kultur膮 masow膮.

3. Kultura europejska. Jean Monet, jeden z g艂贸wnych tw贸rc贸w Unii Europejskiej, wyzna艂 pod koniec 偶ycia, 偶e gdyby jeszcze raz przyst臋powa艂 do dzie艂a powo艂ania Unii, zacz膮艂by od kultury. To szczere wyznanie oznacza, 偶e pope艂niono na samym pocz膮tku jaki艣 fatalny b艂膮d. Je艣li bowiem 偶ycie cz艂owieka i spo艂ecze艅stw tym przede wszystkim r贸偶ni si臋 od 偶ycia innych istot o偶ywionych, 偶e my 偶yjemy poprzez kultur臋, i 偶e w艂a艣nie dlatego europejsko艣膰 charakteryzuje si臋 przede wszystkim swoisto艣ci膮 kultury a nie geografii -- to zbagatelizowanie miejsca kultury w nowym tworze politycznym jest wi臋cej ni偶 powa偶nym b艂臋dem. Z kolei proponowane w dokumentach europejskich definicje kultury brzmi膮 do艣膰 kuriozalnie. Wystarczy tu zacytowa膰 definicj臋 europejskiej to偶samo艣ci kulturowej, jaka obowi膮zuje na terenie Unii, a kt贸ra zosta艂a przed艂o偶ona w jednym z raport贸w ju偶 po podpisaniu Traktatu z Maastricht, w kt贸rym, nota bene, na pocz膮tku w og贸le nie m贸wiono o kulturze, za艣 art. 128 dopisano w kilka lat p贸藕niej. Europejska to偶samo艣膰 kulturowa to "produkt interakcji cywilizacji oraz pluralizmu kultur narodowych, regionalnych i lokalnych". A w deklaracji Parlamentu Europejskiego z roku 1993 mo偶emy przeczyta膰, 偶e "przez kultur臋 europejsk膮 nale偶y rozumie膰 z艂o偶ony kompleks kulturowy odznaczaj膮cy si臋 wielk膮 r贸偶norodno艣ci膮 charakterystyk i to偶samo艣ci". Ka偶dy przyzna, 偶e definicje te dalekie s膮 nie tylko od prawdy, ale r贸wnie偶 od komunikatywno艣ci, s膮 na tyle m臋tne i pozbawione tre艣ci, 偶e mo偶na je odnie艣膰 do r贸偶nych kontynent贸w i do r贸偶nych cywilizacji.

4. Prymat si艂 duchowych czy fizycznych? Od strony duchowej jedno艣膰 europejska jest oparta na bardzo s艂abych podstawach. 殴r贸d艂o jedno艣ci duchowej tkwi bowiem w kulturze, je艣li za艣 ten aspekt zosta艂 zbagatelizowany, to wszelkie deklaracje na temat jedno艣ci europejskiej jako europejskiej nie maj膮 ideowego pokrycia. Na plan pierwszy wysuwa si臋 ekonomia i polityka. S膮 to pot臋偶ne si艂y fizyczno-administracyjne, kt贸rym podporz膮dkowywane zostan膮 si艂y duchowe. Nast膮pi przewarto艣ciowanie cel贸w i 艣rodk贸w. Kultura bowiem, a nie ekonomia czy polityka, jest prawdziwym celem; w jej ramach kszta艂tuje si臋 prawid艂owa hierarchia warto艣ci. Tymczasem w egzekwowaniu swych 偶膮da艅 Unia Europejska i r贸偶ne mi臋dzynarodowe ko艂a z ni膮 zwi膮zane jest bezwzgl臋dna; metodami administracyjnymi, prawnymi i finansowymi podporz膮dkowuje sobie opornych. Na racje moralne i duchowe nie ma w Unii miejsca, obowi膮zuje prawo silniejszego.

5. Religia i moralno艣膰. W przem贸wieniu, wyg艂oszonym w Berlinie 28 listopada 2000 r. kard. Joseph Ratzinger zwr贸ci艂 uwag臋, 偶e "... jedno艣膰 europejska dokona艂a si臋 prawie wy艂膮cznie w aspekcie ekonomicznym, w znacznym stopniu omijaj膮c kwesti臋 religijnych postaw takiej spo艂eczno艣ci." To pomijanie religii polega z jednej strony na braku jakichkolwiek odniesie艅 do Boga w dokumentach europejskich, a z drugiej takie formu艂owanie podstawowych praw obywatelskich, aby nie gwarantowa艂y w dostatecznym stopniu podstawowych praw religijnych. Kardyna艂 zauwa偶a, 偶e wprawdzie art. 10 (Karty podstawowych praw obywatelskich) gwarantuje wolno艣膰 sumienia, pogl膮d贸w i religii, a pa艅stwa s膮 w stosunku do religii neutralne, niemniej jednak brak jest sformu艂owa艅, kt贸re rozstrzygn臋艂yby szereg powa偶nych w膮tpliwo艣ci. Trudno zagwarantowa膰 czas wolny dla 艣wi膮t w r贸偶nych religiach, bo nie wypadaj膮 w te same dni tygodnia; nie m贸wi膮c ju偶 o Niedzieli, kt贸ra coraz cz臋艣ciej przestaje by膰 dniem wolnym od pracy. Jak tolerowa膰 religi臋, kt贸ra uznaje przemoc lub neguje wolno艣膰; jak tolerowa膰 szkodliw膮 magi臋? A wreszcie najbardziej dra偶liw膮 spraw膮 jest jawna dyskryminacja chrze艣cija艅stwa; karane jest wy艣miewanie si臋 z religii 偶ydowskiej, karane jest poni偶anie islamu, ale nie chrze艣cija艅stwa. W tym ostatni wypadku "Zach贸d charakteryzuje si臋 dziwn膮 i niemal patologiczn膮 nienawi艣ci膮 do samego siebie."

Kard. Ratzinger zwraca uwag臋, 偶e w prawodawstwie Unii Europejskiej dominuje tzw. pozytywizm prawny. Podstaw膮 moc prawn膮 posiadaj膮 akty prawne wydane przez odpowiednie organy, niezale偶nie od tego, czy s膮 one moralnie s艂uszne czy nie (legalizm). Nie ma wi臋c odniesienia ani do moralno艣ci ani do prawa moralnego, ani do Boga, przed kt贸rym cz艂owiek odpowiada艂by swoje czyny. M贸wi si臋 o godno艣ci ludzkiej, ale jak偶e niewiele znaczy wobec proces贸w powolnego niszczenia tej godno艣ci, cho膰by aborcj臋 i eutanazj臋, poprzez manipulacj臋 genetyczn膮, klonowanie, handel ludzkimi organami. Upada r贸wnie偶 w艂a艣ciwy status ma艂偶e艅stwa monogamicznego, tak charakterystyczny dla dziedzictwa europejskiego; ma艂偶e艅stwo to nie posiada ju偶 ochrony prawnej i moralnej. Os艂abieniu ulega te偶 normalna rodzina, a r贸wnouprawnienie uzyskuj膮 tzw. wsp贸lnoty homoseksualne. Wszystko to -- ostrzega kardyna艂 -- prowadzi do gro藕by "zniszczenia cz艂owiecze艅stwa"! Trudno o bardziej wymown膮 diagnoz臋.

Je偶eli w dokumentach europejskich brak jest odniesienia do Boga, to nie mo偶na m贸wi膰 o personalistycznej wizji cz艂owieka. Poj臋cie osoby kszta艂tuje si臋 bowiem pod wp艂ywem religii chrze艣cija艅skiej ze wzgl臋du na relacj臋 cz艂owieka do Boga. Cz艂owiek jako stworzony nie tylko na podobie艅stwo, ale przede wszystkim na obraz Boga, jest dzieckiem Bo偶ym, kt贸rego 偶ycie jest drog膮 ku Transcendencji. Bez Boga nie ma mowy o cz艂owieku jako o osobie. Cz艂owiek staje si臋 tylko obywatelem, ca艂kowicie zale偶nym w swych prawach od pa艅stwa.

6. Mechanicyzm przeciwko organizmowi. Konsekwencj膮 "upa艅stwowienia" cz艂owieka jest urz膮dzanie 偶ycia spo艂ecznego na wz贸r mechanizmu. Polega on nie na naturalnym i swobodnym odnalezieniu przez cz艂owieka jego miejsca w spo艂ecze艅stwie i komplementarnej wsp贸艂pracy dla dobra wsp贸lnego, ale na 偶yciu wedle odg贸rnych dyrektyw opartych na wcze艣niej opracowanym projekcie w艂adz. Pole wolno艣ci spo艂ecznej niepomiernie si臋 kurczy wobec nadmiaru szczeg贸艂owych przepis贸w, kt贸re generuj膮 postawy spo艂ecznie zniewolone. Wolno艣膰 pozostaje ideologicznym has艂em, gdy偶 偶ycie kr臋powane jest setkami tysi臋cy przepis贸w. O ile w cywilizacji 艂aci艅skiej 偶ycie spo艂eczne kszta艂tuje si臋 oddolnie i oparte jest na autonomii, na samorz膮dach prowincji i stan贸w, na samorz膮dach terytorialnych i zawodowych, gdzie wyst臋puje jedno艣膰 w rozmaito艣ci, kt贸ra daje mo偶liwo艣膰 pojawienia si臋 r贸偶norodnych form samo-rz膮dzenia si臋 spo艂eczno艣ci r贸偶nych i na r贸偶nym poziomie, o tyle w wypadku Unii mamy do czynienia z pozornym otwarciem na samorz膮dy. S膮 one tak mocno skr臋powane przepisami, poczynaj膮c od samorz膮d贸w terytorialnych a ko艅cz膮c na parlamencie og贸lnopa艅stwowym, 偶e znajduj膮c si臋 w obr臋bie Unii trac膮 niemal zupe艂nie samodzielno艣膰. Samorz膮dno艣膰 w Unii Europejskiej jest pozorna.

Maj膮c na wzgl臋dzie niekt贸re tylko cechy charakteryzuj膮ce cywilizacj臋, wedle kt贸rej organizowana jest Unia Europejska, mo偶na od razu zauwa偶y膰, 偶e nie s膮 to cechy cywilizacji 艂aci艅skiej. Jest to natomiast n臋kaj膮cy Europ臋 ju偶 od wiek贸w "kwas bizantynizmu", kt贸ry najpierw zarazi艂 Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego (za Ottona I), nast臋pnie, zw艂aszcza niemiecki, protestantyzm, a p贸藕niej o艣wiecenie; wzorcow膮 za艣 realizacj膮 bizantynizmu by艂y Prusy.

Wsp贸艂czesny bizantynizm opiera si臋 na wszechpot臋偶nej biurokracji, legalizmie, etatyzmie, mechanizmie, kt贸rych skuteczno艣膰 zwielokrotniona zosta艂a poprzez bezprecedensowe zastosowanie komputer贸w. Struktury polityczne stoj膮 ponad moralno艣ci膮 i ponad religi膮, miejsce spo艂eczno艣ci z艂o偶onej z os贸b (kt贸rych szczytowym wykwitem s膮 narody) zajmuje gromada-masa, zwana zasobami ludzkimi. Jednak w odr贸偶nieniu od bizantynizmu, cezaropapizm unijny d膮偶y najpierw do dechrystianizacji, a nast臋pnie do ateizacji spo艂ecze艅stwa europejskiego. Pod tym wzgl臋dem Unia Europejska stanowi dziedzictwo antyklerykalnego o艣wiecenia i "bezbo偶nego komunizmu". W dalszej perspektywie prowadzi膰 mo偶e nawet do totalitaryzmu*.

Wbrew ha艂asom, naciskom i propagandzie, na problem integracji europejskiej patrze膰 nale偶y nie tylko przez pryzmat polityczny czy gospodarczy, ale nade wszystko cywilizacyjny. Jako Polacy tworzymy nar贸d o swoistej polskiej kulturze, kt贸ra powsta艂a i rozwija艂a si臋 w ramach cywilizacji 艂aci艅skiej. Unia Europejska jest cywilizacyjnie nam obca i dlatego wobec procesu integracji musimy zachowa膰 jak najdalej id膮c膮 ostro偶no艣膰.

---------------------------------

* [przypis autora] Na nowe formy totalitaryzmu zwraca艂 niejednokrotnie uwag臋 Ojciec 艢wi臋ty. W encyklice Centesimus annus pisze: "Tak wi臋c nowoczesny totalitaryzm wyrasta z negacji transcendentnej godno艣ci osoby ludzkiej, b臋d膮cej widzialnym obrazem Boga niewidzialnego i w艂a艣nie dlatego z samej swej natury podmiotem praw, kt贸rych nikt nie mo偶e narusza膰: ani jednostka czy grupa, czy te偶 klasa, Nar贸d lub Pa艅stwo. Nie mo偶e tego czyni膰 nawet wi臋kszo艣膰 danego spo艂ecze艅stwa, zwracaj膮c si臋 przeciwko mniejszo艣ci, spychaj膮c j膮 na margines, uciskaj膮c wyzyskuj膮c czy usi艂uj膮c j膮 unicestwi膰 (44)". "Pa艅stwo totalitarne d膮偶y r贸wnie偶 do wch艂oni臋cia Narodu, spo艂ecze艅stwa, rodziny, wsp贸lnot religijnych i poszczeg贸lnych os贸b (45)."


Strona glowna "ksiazek skazanych na przemilczenie"