nasza witryna Norwid nasz wsp贸艂czesny
Prof. Jerzy Robert Nowak

okladka
Tytul Norwid nasz wsp贸艂czesny
Autor Prof. Jerzy Robert Nowak
Miejsce wydania Warszawa
Wydano w roku 2001
ISBN 83-915918-4-0
Wydawnictwo Wydawnictwo MaRoN
Adres wydawnictwa Warszawa

Tel: (+48 22) 608 854 215
Fax: (+48 22) 608 854 215
Adres wydawnictwa w internecie
Email
Elektroniczna wersja ksiazki

...cz艂owiek nie tylko samym 偶yje chlebem i nie tylko o to idzie jemu,
a偶eby z czego 偶y膰 mia艂, lecz a偶eby mia艂 dlaczego umiera膰...
[C. K. Norwid]

Samoorganizowa膰 si臋, samoorganizowa膰 si臋 i jeszcze raz samoorganizowa膰 si臋

W poszukiwaniu dr贸g ratunku

W ubieg艂ym tygodniu w Galerii Porczy艅skich warszawiacy mogli spotka膰 si臋 z Jerzym Robertem Nowakiem, autorem ponad 20 ksi膮偶ek i kilkuset artyku艂贸w, publicyst膮 od lat wyspecjalizowanym w 艣mia艂ym podejmowaniu najdra偶liwszych temat贸w. Szczeg贸lnie du偶e zas艂ugi po艂o偶y艂 w prze艂amywaniu tabu wok贸艂 problematyki 偶ydowskiej. Najwi臋ksze zainteresowanie - jak sam podkre艣la - wzbudzi艂y dwa jego cykle publicystyczne o stosunkach polsko-偶ydowskich: "Przemilczane 艣wiadectwa" (47 artyku艂贸w na 艂amach "S艂owa - Dziennika Katolickiego") i "Za co 呕ydzi powinni przeprosi膰 Polak贸w" (na 艂amach tygodnika "Nasza Polska"). W roku 2000 ukaza艂y si臋 ponad 650-stronicowe "Spory o histori臋 i wsp贸艂czesno艣膰" (prezentuj膮ce cz臋艣膰 dorobku publicystycznego J. R. Nowaka powsta艂ego na przestrzeni ostatnich 30 lat) oraz "Czarna legenda dziej贸w Polski" - napisana jako odpowied藕 na coraz cz臋stsze pr贸by manipulowania polsk膮 histori膮. Rok wcze艣niej ukaza艂y si臋 "Przemilczane zbrodnie" - og艂aszana we fragmentach tak偶e w G艁OSIE publikacja, przerywaj膮ca d艂ugotrwa艂e milczenie o zbrodniach pope艂nionych przez skomunizowanych 呕yd贸w na ich polskich s膮siadach. Autor przygotowuje tak偶e do druku obszern膮 prac臋 o stosunkach polsko-偶ydowskich w minionym stuleciu.
W tym roku bestsellerem sta艂a si臋 jego ksi膮偶ka "100 k艂amstw J. T. Grossa". Dzi艣 prezentujemy natomiast fragment najnowszej jego pracy "Norwid nasz wsp贸艂czesny". Ta niewielka ksi膮偶eczka spotka艂a si臋 z bardzo du偶ym zainteresowaniem czytelnik贸w, kt贸rzy kupowali j膮 jak 艣wie偶e bu艂eczki. Wype艂niona po brzegi, jak w latach 80., sala Galerii Porczy艅skich skupi艂a ludzi autentycznie zainteresowanych my艣l膮 Norwida i proponowanymi przez niego sposobami ratowania Polski.
Norwida jeszcze nam nie odebrano. Dlatego czytajmy go, miejmy stale pod r臋k膮 jego pisma. Mo偶e potrafimy - dzi艣, po latach - zrozumie膰 jego my艣l i dostrzec w niej ratunek dla siebie i mo偶e nawet - jak m贸wi艂 niedawno Jan Pawe艂 II - dla Europy? Na razie 偶adna z publicznych ani komercyjnych telewizji, 偶adne z pism Bertelsmanna, Springera czy Agory nie dokona艂o wiwisekcji postaci i tw贸rczo艣ci Norwida tak jak to pr贸bowano uczyni膰 ze Zbigniewem Herbertem. Czytajmy Norwida, p贸ki nie spr贸buj膮 nam go odebra膰.
Tytu艂 i 艣r贸dtytu艂y od redakcji G艁OSU.

Europa - ma艂pa sprzedaj膮ca wszystko

Podobnie jak Mochnacki, Norwid by艂 nader silnie przekonany o jedno艣ci i ci膮g艂o艣ci narodowej historii: "nie tylko stanowcze wypadki, ale i ci膮g艂o艣膰 idei zbawia spo艂ecze艅stwo ze swej normalno艣ci wytr膮cone". Norwidowska historiozofia opiera艂a si臋 na koncepcji cyklicznego rozwoju. Poeta pisa艂: "Moc si臋 艣lepo i mechanicznie w historii nie powtarza. Wszystko co si臋 powtarza w historii, powtarza si臋 zawsze z jakiej艣 strony w pot臋dze wy偶szej".
Bezwzgl臋dny sprzeciw wobec wschodniego despotyzmu i pozosta艂o艣ci feudalnych, ducha azjatyckiego i ka艅czuga towarzyszy艂 u Norwida r贸wnoczesnemu brakowi iluzji w odniesieniu do wsp贸艂czesnej mu cywilizacji i morale panuj膮cych w Europie zachodniej. Ludzie nie s膮 jeszcze czy艣ci. "S膮 dopiero perfumowani" - pisa艂 w jednym z ostatnich swych utwor贸w, "Tajemnicy lorda Singelworth", gdzie wskazywa艂 na antyhumanitaryzm i p艂asko艣膰 wsp贸艂czesnej mu cywilizacji zachodniej. W 1881 r. napisa艂 dosadnie: "Europa jest to stara wariatka i pijaczka, kt贸ra co kilka lat robi rzezie i mordy bez 偶adnego rezultatu ni cywilizacyjnego, ni moralnego". I w innym miejscu: "Ca艂a Epoka jest ma艂p膮 sprzedaj膮c膮 wszystko za pieni膮dze i nikczemna ze wszech miar".
Wiele rzeczy przyczyni艂o si臋 do tak ostrych os膮d贸w poety. Wi臋kszo艣膰 swego 偶ycia sp臋dzi艂 wszak na Zachodzie, w n臋dzy, w poczuciu niedocenienia. Od 1863 r. prze偶ywa艂 kolejno ch艂贸d i oboj臋tno艣膰 Europy wobec tragedii polskiego powstania, straszn膮 kl臋sk臋 Francji w wojnie z Prusami Bismarcka, krwawe walki mi臋dzy wersalczykami a Komun膮, kt贸ra od pocz膮tku wywo艂a艂a antypati臋 Norwida swym radykalizmem i ateizmem. Nies艂uszne by艂oby jednak interpretowanie tej niech臋ci jako dowodu negowania przez Norwida konieczno艣ci radykalnych zmian spo艂ecznych. (...)
Norwid nigdy nie by艂 przeciwnikiem walki niepodleg艂o艣ciowej jako takiej. Uwa偶a艂 tylko, 偶e nale偶y wyci膮gn膮膰 nauk臋 z dotychczasowych kl臋sk powsta艅czych. Trzeba cierpliwie czeka膰 w niesprzyjaj膮cych warunkach na dogodn膮 chwil臋, ca艂y czas nie pr贸偶nuj膮c, lecz wytrwale zbroj膮c si臋 do kolejnej potrzeby duchowo i materialnie. "Tylko po艣wi臋cenie si臋 codziennie i cogodzinne, cochwilowe i to widzenie w ka偶dej dobie narodowego interesu - jedno - podo艂a tak wielkiej sprawie jak nasza" - pisa艂. Ostrzegaj膮c, 偶e nie wolno wszystkich naszych wysi艂k贸w sprowadza膰 tylko do jednej sprawy - walki zbrojnej, Norwid uwa偶a艂 zarazem, 偶e nale偶y j膮 starannie przygotowa膰 przez moralne zorganizowanie spo艂ecze艅stwa, nieustann膮 "dodatnio艣膰 si艂", wysi艂ki na rzecz reformy wszystkich dziedzin 偶ycia, wypalanie w sobie s艂abo艣ci, za kt贸re tylekro膰 tak wiele zap艂acili艣my w przesz艂o艣ci jako spo艂ecze艅stwo.

Czyn pracy organicznej

Wymaga膰 to musi jednak konkretnego czynu - prac臋 organiczn膮 w odr贸偶nieniu od pozytywist贸w traktowa艂 jako taki w艂a艣nie czyn, "w kt贸rym od blisko stu lat ka偶da ksi膮偶ka wychodzi za p贸藕no, a ka偶dy czyn za wcze艣nie". Wszystko to wymaga艂o jednak przede wszystkim wytrwa艂ej, wyt臋偶onej pracy, i Norwid by艂 jej gor膮cym rzecznikiem.
Pi臋tnuj膮c ospa艂o艣膰 ducha i nier贸bstwo dowodzi艂, 偶e Polska musi najpierw "wojn臋 Prawdy wygra膰 w sobie, nim za miecz pochwyci". D膮偶y艂 do samozorganizowania si臋 spo艂ecze艅stwa: "od zwo偶膮cego mierzw parobka do pracy cz艂owieka uczonego powinien by膰 ca艂y 艂a艅cuch prac coraz to idealniejszych zachowany". W艣r贸d najwa偶niejszych konkretnych dzia艂a艅 dla wsp贸艂czesnego spo艂ecze艅stwa wylicza艂 tak bardzo le偶膮ce mu na sercu rozwi膮zanie kwestii ch艂opskiej przez uwolnienie ch艂op贸w od pa艅szczyzny, zak艂adanie "Towarzystw Przyjaci贸艂 Pracy", budow臋 dr贸g, konkursy na ogrodnictwo i nowe rozwi膮zania w sztuce krycia dach贸w, na nowe elementarze dla dzieci i nowe "rozwi膮zanie natury budynk贸w gospodarskich - domu wiejskiego - spichlerza - karczmy zajezdnej", nowe metody wypalania ceg艂y architektonicznej i ksi臋gi przypowie艣ci dla ludu. Osobi艣cie przygotowywa艂 projekty cha艂up ch艂opskich na zam贸wienie z Krakowskiego. Postulowa艂 w艂a艣ciwe upami臋tnienie zas艂ug po艂o偶onych dla Polski przez wybitnych rodak贸w i cudzoziemc贸w i dzia艂a艂 we francuskim stowarzyszeniu naukowym.
Wysi艂ki Norwida zmierza艂y do podniesienia poziomu politycznej my艣li polskiej na emigracji. Uwa偶a艂 to za szczeg贸lnie istotne, gdy偶 w jego ocenie emigracji winno przypa艣膰 zadanie przej臋cia duchowego przyw贸dztwa nad ca艂ym spo艂ecze艅stwem polskim, przyw贸dztwa urzeczywistnianego dzi臋ki g艂臋bokiej wiedzy o tym, co si臋 dzieje w kraju i autentycznych nastrojach spo艂ecze艅stwa. Pragn膮艂, aby polscy wychod藕cy reprezentowali wobec narod贸w pa艅stw, w kt贸rych znale藕li schronienie, prawdziw膮, nie z艂aman膮 Polsk臋, walcz膮c膮 o swe prawa. Nie negowa艂 jednak znaczenia powolnej walki w kraju o stopniowe pod藕wigni臋cie narodu spod przyt艂aczaj膮cego go g艂azu niewoli. Kto zostanie - pisa艂 - niech ju偶 nad grobem ojczyzny nie p艂acze, lecz niech uwa偶a g艂az, pytaj膮c w duchu: gdzie stopy wryj臋?... d艂o艅mi jak zahucz臋? By艂a to po艣rednia polemika z mickiewiczowskimi stwierdzeniami: Kto siedzi w Ojczy藕nie i cierpi niewol臋, aby zachowa艂 偶ycie, ten straci Ojczyzn臋 i 偶ycie; a kto opu艣ci Ojczyzn臋, aby broni艂 Wolno艣ci (...) ten b臋dzie 偶y膰 wiecznie.

Cz艂owiek nie tylko samym 偶yje chlebem...

Pisa艂 te偶: "cz艂owiek nie tylko samym 偶yje chlebem i nie tylko o to idzie jemu, a偶eby z czego 偶y膰 mia艂, lecz a偶eby mia艂 dlaczego umiera膰 ... Jeste艣my synami narodu szlachetnego i idziemy do ojczystej Ziemi Obiecanej, a jest ona Ziemi膮 Obiecan膮 nie dlatego, 偶e winne grona w niej b臋d膮 wi臋ksze ni偶 gdzie indziej (...) ale dlatego, 偶e zapowiedziano nam na Golgocie, i偶 prawda zwyci臋偶y艂a". Istot臋 postawy Norwida, stanowi膮cej swego rodzaju syntez臋 najlepszych sk艂adnik贸w romantyzmu i pozytywizmu, wyra偶a艂o jego sformu艂owanie, i偶 cz艂owiek winien by膰 "trze藕wy w rzeczach potocznych", a jednak "zachwycony w wieczne, tre艣ci niewidzialn膮 z onych zgaduj膮c widocznych".
Patrz膮c z perspektywy ponad stulecia na r贸偶ne koncepcje Norwida, musimy ci膮gle pami臋ta膰, w jak silnym stopniu by艂y one pochodn膮 g艂臋bokiego katolicyzmu poety, kt贸rego T. Makowiecki nazwa艂 kiedy艣 "je艣li nie najbardziej p艂omiennym, to najbardziej konsekwentnym katolikiem w literaturze polskiej XIX wieku". Gdy czytamy u Norwida tak ostr膮 krytyk臋 wad narodu i egoizm贸w narodowych, musimy pami臋ta膰, 偶e w krytyce tej ci膮gle miesza艂 si臋 ton bezpo艣redniej, gorzkiej reakcji na obserwowanie wady narodowe z t臋sknot膮 za idea艂em dawnego ponadnarodowego, chrze艣cija艅skiego uniwersalizmu. Pisa艂: "艢licznie jest sarka膰 na Europ臋, 偶e nie robi krucjaty - 艣licznie - ale na to trzeba by艂o nie roz艂amywa膰 ca艂o艣ci katolickiej lub humanitarnej na panteony narod贸w". Tak krytyczny wobec spraw narodu i spo艂ecze艅stwa, Norwid nierzadko zatraca艂 dystans w podej艣ciu do Ko艣cio艂a, a jego stosunek do Piusa IX pozosta艂 ca艂e 偶ycie wr臋cz apologetyczny. Wszystko to pos艂u偶y艂o p贸藕niej jako podstawa do pochopnych uog贸lnie艅 o skrajnym, "religianckim" konserwatyzmie poety. "...bli偶sze obcowanie z Norwidem dzia艂a uwsteczniaj膮co na wyobra藕ni臋" - pisa艂 jeden z naszych czo艂owych krytyk贸w w 1945 r. (...)
Cyprian Kamil Norwid daleki by艂 od absolutyzowania wy艂膮cznie pracy u podstaw i negacji bezpo艣rednich dzia艂a艅 dla przybli偶enia niepodleg艂o艣ci. Ubolewa艂, 偶e w Polsce istnieje zbyt silny rozd藕wi臋k mi臋dzy obu typami postaw. Koszta tego ponosi spo艂ecze艅stwo, kt贸re tylko fazami 偶yje, to jest raz "tylko i tylko my艣l膮 i pisz膮 przez lat kilka, potem znowu - tylko i tylko dzia艂aj膮". Uwa偶a艂, 偶e 偶adna z postaw, ani romantyczna, ani pozytywistyczna nie mo偶e by膰 traktowana jako tamuj膮cy wszelk膮 swobod臋 ruch贸w w膮ski gorset, 偶e Polsce i Polakom potrzebna jest realistyczna ocena mo偶liwo艣ci w danej chwili, nie wykluczaj膮ca plan贸w niepodleg艂o艣ciowych na przysz艂o艣膰, synteza racjonalizmu i 偶arliwo艣ci duchowej z gotowo艣ci膮 do po艣wi臋ce艅, rozwagi z temperamentem. W istocie rzeczy tego rodzaju postawa, wbrew funkcjonuj膮cym w艣r贸d cz臋艣ci naszej publicystyki uog贸lnieniom, wcale nie by艂a odosobniona. Wielu znanych wyznawc贸w programu pracy organicznej uwa偶a艂o, 偶e nie musi ona wcale sta膰 w sprzeczno艣ci z romantyzmem cel贸w i wyobra偶e艅 o przysz艂ej Polsce, a przeciwnie mo偶e by膰 nawet przez nie wspierana. Przypomnijmy, 偶e g艂o艣ny filozof pozna艅ski Karol Libert, du偶o bardziej znany z dzia艂a艅 organicznikowskich ni偶 z kr贸tkotrwa艂ego udzia艂u w konspiracji, po podpisaniu w 1848 r. w Jaros艂awcu ugody rozstrzygaj膮cej o zaniechaniu zbrojnego oporu wobec Prusak贸w, stwierdzi艂: "Nie ma rady jak zemsta, jak krew, jak b贸j, inaczej b臋d膮 nas depta膰 nogami."

Genialny my艣liciel na XXI wiek

Norwid programowo buntowa艂 si臋 przeciw cierpi臋tnictwu, mesjanistycznemu kultowi ofiar, przeciw g艂oszonym przez Krasi艅skiego pogl膮dom, 偶e Polska jest wybrana po to, by zosta艂a um臋czona na krzy偶u historii. Ostrzega艂, i偶 "si臋 roz-k艂ada Nar贸d od roz-paczy". (...)
Tw贸rca, kt贸ry swymi pogl膮dami wyprzedzi艂 kilka pokole艅 pozosta艂 wzorcem dla tych wszystkich, kt贸rych idea艂em sta艂 si臋 patriotyzm gorzki i wymagaj膮cy. Niewiele mamy r贸wnie cennych jak tw贸rczo艣膰 Norwida g艂os贸w w naszej odwiecznej dyskusji "o naprawie Rzeczpospolitej". S膮dz臋, 偶e najcenniejszym Norwidowskim przes艂aniem dla dzisiejszych pokole艅 jest prezentowany przez niego model odwagi cywilnej, a przede wszystkim m臋stwo my艣li i kult prawy. Pami臋tajmy, z jakim uporem kierowa艂 do swych rodak贸w apele, aby "walczyli prawd膮 i dla prawdy". Aby rozbudzi膰 w sobie umiej臋tno艣膰 usamodzielnienia si臋 wobec narzucanych jednostce panteon贸w czy wielko艣ci. Wci膮偶 偶ywe s膮 s艂owa Brzozowskiego o Norwidzie: "By艂 z tych, kt贸rzy wierzyli, 偶e moc膮 s艂owa s膮 nie s艂uchacze, lecz to jedno tylko - czysto艣膰 prawdy. By艂a w nim ta sama moc, kt贸ra majestatem kr贸lewskim okry艂a dyktatora bez 偶o艂nierzy, wodza mogi艂 -Romualda Traugutta. By艂a w nim wiara, 偶e powodzenie, niepowodzenie, si艂a lub s艂abo艣膰 w niczym o prawdzie rozstrzyga膰 nie mog膮..."

Strona glowna "ksiazek skazanych na przemilczenie"