nasza witryna Talmud o gojach a kwestia 偶ydowska w Polsce
Ks. prof. Stanis艂aw Trzeciak

okladka
Tytul Talmud o gojach a kwestia 偶ydowska w Polsce
Autor Ks. prof. Stanis艂aw Trzeciak
Miejsce wydania Warszawa
Wydano w roku 1995
ISBN 83-86449-26-8
Wydawnictwo Wydawnictwo OJCZYZNA
Adres wydawnictwa 00-511 Warszawa
ul. Nowogrodzka 25/35
Tel: (022) 628-1936
Fax: (022) 628-1936
Adres wydawnictwa w internecie http://www.wydawnictwoojczyzna.republika.pl/
Email
Elektroniczna wersja ksiazki

Prezentowana ksi膮偶ka jest reprintem z jej wydania przedwojennego.聽 Ks. prof. dr Stanis艂aw Trzeciak urodzi艂 si臋 25 pa藕dziernika 1873 r. w Rudnie Wielkiej ko艂o Rzeszowa. Uko艅czy艂 gimnazjum w Rzeszowie, studia teologiczne na uniwersytecie we Fryburgu Szwajcarskim, w Wiedniu, w Rzymie, w Krakowie (doktorat) i w Jerozolimie. W latach 1903-1905 prowadzi艂 w Egipcie i Palestynie prace badawcze nad tamtejsz膮 przyrod膮 i chorobami, zw艂aszcza tr膮dem. W latach 1906-1907 sekretarz konsystorza biskupiego w Przemy艣lu. Od 1907 do 1918 r. profesor Akademii Duchownej w Petersburgu. W czasie 1-ej wojny 艣wiatowej wsp贸艂za艂o偶yciel Polskiego Towarzystwa Pomocy Ofiarom Wojny. W czerwcu 1918 r. powr贸ci艂 do kraju. Bra艂 udzia艂 w obronie Lwowa. W 1921 r. zainicjowa艂 akcj臋 maj膮c膮 na celu pomoc dzieciom powracaj膮cym z Rosji. W latach 1923-1928 proboszcz w parafii w D臋bowcu (diecezja przemyska). Od 1928 r. rektor ko艣cio艂a 艣w. Jacka w Warszawie, nast臋pnie proboszcz parafii 艣w. Antoniego. Zgin膮艂 od niemieckiej kuli w czasie powstania warszawskiego 9 sierpnia 1944 r. Ks. prof. dr Stanis艂aw Trzeciak by艂 wsp贸艂redaktorem "Przegl膮du Ko艣cielnego", wsp贸艂pracownikiem "Monumenta Judaica", autorem kilkudziesi臋ciu prac naukowych po艣wi臋conych kwestii 偶ydowskiej. Podczas debat sejmowych w 1936 r. wyst臋powa艂 w komisjach jako rzeczoznawca rytua艂u rzezi "Schechita". Powszechnie uchodzi艂 za najlepszego w艣r贸d polskich duchownych katolickich znawc臋 Talmudu. Jego dorobek naukowy zosta艂 w szerokim zakresie wykorzystany przez prof. Feliksa Konecznego w pracy nad "Cywilizacj膮 偶ydowsk膮".

Fragmenty ksi膮偶ki

Znaczenie Talmudu

Norm膮 post臋powania 偶yd贸w i niejako zwierciad艂em ich duszy jest Talmud. Nazwa ta oznacza nauk臋. "Talmud jest dla 偶yd贸w religijn膮 potrzeb膮 偶ycia. Ju偶 starzy nauczyciele stawiali jego s艂owa ponad s艂owa nauki Tory; poniewa偶 w nauce pisanej s膮 liczne sprzeczno艣ci, kt贸re mo偶na rozwi膮za膰 tylko przy pomocy Talmudu - nauka pisana jest zbyteczniejsza ni偶 Talmud, poniewa偶 on j膮 zawiera, a nie odwrotnie"... Tote偶 Talmud tworzy istot臋 偶ydostwa, a "偶ydostwo bez Talmudu jest niemo偶liwym". Tak o艣wiadczaj膮 rabini na oficjalnej dyspucie z duchownymi katolickimi 1240 r. 25 czerwca, broni膮c Talmudu od stawianych mu zarzut贸w. Nic si臋 tu pod tym wzgl臋dem nie zmieni艂o, bo tak偶e wed艂ug dzisiejszych 偶yd贸w Talmud "uczy najwy偶szych zasad etycznych". To samo tylko w innych s艂owach przedstawia Wajnberg. "呕ydzi, jak m贸wi, s膮 ludem ksi臋gi dlatego, 偶e w ich 偶yciu ksi臋ga gra rol臋 inn膮 ni偶 w 偶yciu innych lud贸w. A ksi臋ga ta jest inn膮 ni偶 inne ksi臋gi, prawie jedyna, mianowicie prawie od dw贸ch tysi臋cy lat ksi臋ga pospolicie zwana Talmudem - prawie jedyna, gdy偶 Biblia w 偶yciu 偶yd贸w stoi na drugim miejscu. Z t膮 ksi臋g膮 偶ydzi zwi膮zali swe 偶ycie tak, 偶e poza troskami powszednimi i 偶yciem rodzinno-obrz臋dowym, wype艂nia tre艣膰 duszy i serca m臋偶czyzn i w pewnym stopniu idea艂y i marzenia kobiet. Jest to zjawisko prawie jedyne w swoim rodzaju". "Od powstania Talmudu Biblia przesta艂a by膰 ksi臋g膮 serca 偶yd贸w, a Talmud sta艂 si臋 najwa偶niejszym 藕r贸d艂em 偶ycia umys艂owego 偶yd贸w, poza 偶yciem obrz臋dowym prawie jedyn膮 krynic膮 ich wzrusze艅 spo艂ecznych."聽 "Wsp贸艂cze艣nie z powstaniem Talmudu i w znacznej mierze pod jego wp艂ywem znik艂 dawny typ i powsta艂 znany 艣wiatu nowo偶ytnemu swoisty typ 偶yda-talmudysty. "Studiowanie Talmudu nie tylko by艂o najpi臋kniejszym zaj臋ciem 偶yda i jednym z najwy偶szych cel贸w jego 偶ycia, ale dawa艂o mu i po cz臋艣ci teraz daje niewys艂owione szcz臋艣cie, kt贸re trudno odczu膰 i opisa膰 temu, kt贸ry go sam nie zazna艂." Tote偶 widzimy to dzisiaj, co r贸wnie偶 stwierdzaj膮 偶ydzi, a co Chrystus Pan wyrzuca艂 uczonym w Pi艣mie i faryzeuszom, 偶e opu艣cili Prawo Moj偶eszowe, a wytworzyli sobie w艂asne tradycje i podania starszych i wed艂ug nich, a nie wed艂ug Prawa Bo偶ego post臋puj膮. Potwierdza艂o r贸wnie偶 Talmud w nast臋puj膮cych s艂owach: "Baczniejsz膮 uwag臋 zwracaj na s艂owa uczonych w Pi艣mie ni偶 na s艂owa Zakonu (Tory). W Torze s膮 przykazania i zakazy, kto za艣 przest臋puje s艂owa uczonych w Pi艣mie zas艂uguje na 艣mier膰." Jako wz贸r do na艣ladowania podawano s艂owa rabi Akiby, kt贸ry powiedzia艂: "wol臋 raczej umrze膰 ni偶 przest膮pi膰 s艂owa moich towarzyszy..." Rabini uczyli: "je艣li si臋 kto zajmuje Pismem 艣w., to jest to co艣, ale nic szczeg贸lnego, je艣li Miszn膮, to jest to co艣 i otrzymuje za to tak偶e wynagrodzenie, je艣li za艣 Talmudem, to nie ma niczego wa偶niejszego ponadto." T臋 sam膮 my艣l powtarzaj膮 obecni uczeni 偶ydowscy, jak Wajnberg i Graetz. W膮jnberg m贸wi: "Z powstaniem Talmudu, zw艂aszcza po jego pi艣miennym utrwaleniu zainteresowanie Pismem 艣w. coraz bardziej zacz臋艂o ust臋powa膰 na drugi plan... zacz臋to uwa偶a膰 czytanie Biblii za rzecz mniej ciekaw膮, mniej buduj膮c膮, mniej Bogu mi艂膮, ni偶 zg艂臋bianie Talmudu. A w czasach nowo偶ytnych, zw艂aszcza w ci膮gu ostatnich dw贸ch stuleci... niech臋膰 do Biblii wzros艂a. Cz臋stym zjawiskiem jest w ostatnich stuleciach karcenie m艂odego pokolenia przez starsz膮 generacj臋 za czytanie Biblii" . Tak m贸wi uczony 偶ydowski. Karcenie za艣 za czytanie Biblii pochodzi st膮d, 偶e zbyt cz臋sto zdarza艂y si臋 wypadki, i偶 m艂odzi ludzie, rozczytuj膮c si臋 w Prorokach Izraela, dochodzili do przekonania, 偶e "ten, kt贸ry mia艂 przyj艣膰, ju偶 przyszed艂" i uwierzyli w Niego. 艢ci艣lej i dok艂adniej jeszcze m贸wi o odst膮pieniu 偶yd贸w od Prawa Objawionego, a zatem od Prawa Moj偶eszowego, historyk 偶ydowski Graetz, kt贸rym 偶ydzi tak zawsze si臋 chlubi膮. Czytamy u niego: "Talmud sta艂 si臋 wy艂膮cznym autorytetem w 艂onie 偶ydostwa i wypar艂 niemal Bibli臋 ze 艣wiadomo艣ci narodu."聽 Wobec tego mamy najzupe艂niejsze prawo twierdzi膰, 偶e 偶ydzi porzucili religi臋 Moj偶eszow膮, a wyznaj膮 religi臋 talmudyczn膮. Musimy ich zatem wed艂ug Talmudu ocenia膰. Musimy zasady talmudyczne pozna膰, zw艂aszcza te, kt贸re s膮 norm膮 i podstaw膮 etyki talmudycznej, podanej do wype艂niania w stosunku do wszystkich goj贸w, do wszystkich nie偶yd贸w, a zatem i w stosunku do nas samych, bo jak s艂usznie zaznacza Wajnberg: "Talmud jest w艂a艣ciwie kodeksem kanonicznym, karnym i cywilnym, zbiorem ustaw dotycz膮cych 偶ycia obrz臋dowego, spo艂ecznego, rodzinnego i osobistego." A zatem nie Biblia, ale Talmud jest w艂a艣ciwie norm膮 偶ycia i podstaw膮 etyki 偶ydowskiej, bo 偶ydzi wyznaj膮 religi臋 talmudyczn膮, a nie Moj偶eszow膮. Tote偶 jak m贸wi o tym kodeksie talmudycznym Mateusz Mieses, 偶e "jest to kodeks specyficznie religijny", "dla 偶yd贸w jako ca艂o艣ci historycznej, 偶aden przepis religijny nie mo偶e zosta膰 zmieniony", a "pogl膮d na wieczno艣膰 rytua艂u 偶ydowskiego, na niezmienno艣膰 przepis贸w judaizmu, cytuje te偶 Talmud (Szabbat 1.16 a)". Kiedy poddawa艂em 偶ydom furtk臋 do odwrotu w ich w艂asnym interesie, 偶e nie wszystkie przepisy 偶ydowskie maj膮 obecnie swoje znaczenie, 偶e nawet przepisy podane przez Moj偶esza, z biegiem czasu straci艂y swoje znaczenie, jak np. przepis, by 偶ydzi na pustyni nosili ko艂ki za pasem, zosta艂 rzecz prosta ze zmian膮 stosunk贸w zaniechany, to oburzyli si臋 na to bardzo 偶ydzi, bo jak p. Mieses zapewnia, przepis ten "wcale nie straci艂 dotychczas swojej mocy w obr臋bie rytualizmu 偶ydowskiego. Jest tylko chwilowe zawieszenie, ze wzgl臋du na brak okazji. Niech tylko 偶ydzi odbuduj膮 swoje w艂asne pa艅stwo u st贸p Libanu... i b臋d膮 mieli jaki艣 konflikt zbrojny z s膮siadami i armia 偶ydowska znajdzie si臋 w obozie wojennym - gw贸藕d藕 higieniczny alias ko艂ek, zn贸w wejdzie w 偶ycie." A zatem oczekiwa膰 tylko potrzeba, kiedy artyleria 偶ydowska uzbrojona w "ko艂ki za pasem" wyruszy w pole przeciwko Arabom z p. Miesesem jako odnowicielem i tw贸rc膮 wojska 偶ydowskiego na czele. Wobec jednak tak jasno postawionej kwestii, przyk艂adem p. Mateusza Miesesa stwierdzonej, o nienaruszalno艣ci przepis贸w 偶ydowskich, pochodz膮cych nawet z czas贸w pierwotnych, kiedy 偶ydzi 偶yli na pustyni i wobec zapewnie艅 p. Miesesa, 偶e "偶aden przepis religijny nie mo偶e zosta膰 zmieniony", musimy przyj膮膰 jako zasad臋, 偶e wszystkie przepisy podane w Talmudzie maj膮 do dzi艣 dnia moc obowi膮zuj膮c膮 dla ka偶dego 偶yda. Talmud wi臋c jest nie tylko norm膮 post臋powania, ale zarazem i zwierciad艂em duszy 偶ydowskiej. Musimy zatem zapozna膰 si臋 bli偶ej z Talmudem, z jego przepisami, szczeg贸lniej za艣 z tymi, kt贸re odnosz膮 si臋 do wsp贸艂偶ycia 偶yd贸w z obcymi narodami, aby w ten spos贸b pozna膰 bli偶ej 偶yda i pozna膰 jego dusz臋 w o艣wietleniu Talmudu. W tym celu przechodzi膰 b臋dziemy r贸偶ne dziedziny 偶ycia spo艂ecznego i tutaj szuka膰 b臋dziemy odpowiednich praw i przepis贸w talmudycznych w stosunku do goj贸w, to znaczy do wszystkich nie偶yd贸w.

Goj, akum

Nazwa goj oznacza w艂a艣ciwie poganina, a p贸藕niej ka偶dego nie偶yda. W liczbie mnogiej "gojim" oznacza obcych jako pogan, a p贸藕niej wszystkich nie偶yd贸w. Oznacza si臋 r贸wnie偶 t膮 nazw膮 i chrze艣cijan, tak w pi艣miennictwie, jak i w 偶yciu codziennym. Tote偶 zwyk艂ymi tylko wykr臋tami s膮 zapewnienia 偶yd贸w, 偶e "goj" nie oznacza chrze艣cijan, tylko poga艅skich pierwotnych mieszka艅c贸w Kanaan, tak o艣wiadczyli 偶ydzi na publicznej dyspucie 1240 roku, "a ci musz膮 przecie偶 by膰 powag膮 dla swoich norm prawnych". W ten spos贸b za 偶ydami 艣redniowiecznymi pr贸buje wm贸wi膰 w aryjskie spo艂ecze艅stwo dr Risch, 偶e nazwa goj nie odnosi si臋 do chrze艣cijan tylko do pogan; powo艂uje si臋 przy tym na rabina Jechiela, kt贸ry we wspomnianej dyspucie "z przekonywuj膮c膮 wymowno艣ci膮 udowodni艂, 偶e pod nazw膮 goj nie mo偶na rozumie膰 chrze艣cijan i 偶e codzienny stosunek z nimi tak wyra藕nie dowodzi, 偶e 偶ydzi w podobny spos贸b o nich nie my艣l膮. Za pogan uwa偶a si臋 tylko upad艂ych w najg艂臋bsz膮 nieobyczajno艣膰 Kanaanit贸w i Egipcjan, lecz nawet przeciwko tym narodom dozwolonym jest zab贸jstwo tylko w czasie wojny i tylko po zawezwaniu do poddania si臋." Bezpodstawno艣膰 tych wywod贸w, a zarazem i "prawdom贸wno艣膰" 偶ydowska okazuje si臋 w 艣wietle s艂贸w Majmonidesa, jednego z najwi臋kszych znawc贸w i kodyfikator贸w prawa 偶ydowskiego, kt贸ry w r. 1180 wyda艂 swe dzie艂o "Miszne Tora" (Powt贸rzenie Prawa), a w komentarzu Aboda Zara, Miszna 3 m贸wi: "Wiedz, 偶e tych Nazarejczyk贸w, kt贸rzy za Jezusem b艂膮dz膮, jakkolwiek ich dogmata s膮 r贸偶ne, wszystkich razem nale偶y uwa偶a膰 jako s艂ug bo偶k贸w i wszystkie ich 艣wi臋ta s膮 zakazane i musi si臋 z nimi obchodzi膰 jako ze s艂ugami bo偶k贸w. Poniewa偶 pierwszy dzie艅 tygodnia nale偶y do 艣wi膮t pogan, jest zakazanym w tym偶e dniu handlowa膰 z takim, kto wierzy w Jezusa. We wszystkim tak si臋 z nimi post臋puje w pierwszy dzie艅 tygodnia, jak si臋 post臋puje z poganami w ich dniu 艣wi膮tecznym". Dalej, jak przytacza Gustaw Marks, wed艂ug Miszne Tora, Hilchot Ab. Zara 9: "Edomici s膮 s艂ugami bo偶k贸w, a ich pierwszy dzie艅 jest 艣wi臋tem", Hilchot Maachalot 11: "Nazarejczycy s膮 s艂ugami bo偶k贸w''. Nie potrzeba jednak ucieka膰 si臋 a偶 do Majmonidesa, aby udowodni膰, 偶e pod nazw膮 "goj" 偶ydzi rozumiej膮 wszystkich nie偶yd贸w, a zatem i chrze艣cijan, bo przecie偶 codzienne do艣wiadczenie to stwierdza. S艂yszy si臋 w艣r贸d 偶yd贸w na ka偶dym kroku, a czyta si臋 w pismach 偶argonowych o gojach jako o Polakach, a nie Chananejczykach, np. Jidisze Togblat 1937 r. Nr 292, str. 7 jest mowa o rabinie Egerze, kt贸ry pod gro藕b膮 kl膮twy, nakazuj膮c bojkot drukar艅 chrze艣cija艅skich, g艂osi: "偶eby si臋 zabezpieczy膰 przed gojowskimi drukarniami, kt贸rzy mog膮 si臋 nie liczy膰 z zakazami i "chajremem" rzucamy kl膮tw臋 i zakaz nie tylko na drukarzy, lecz tak偶e i na tych, co b臋d膮 kupowa艂 i i czytali ksi膮偶k臋 drukowan膮 wbrew nakazom rabinicznym". Ramo, krakowski rabin zakaz ten stosowa艂 tak偶e do ksi臋gi Majmonidesa, drukowanej u goja. Podobnie r贸wnie偶 ma si臋 sprawa o innej nazwie, u偶ywanej dla wszystkich nie偶yd贸w, tj. o "akum". Jest to skr贸t powsta艂y z pocz膮tkowych liter wyraz贸w: "obhde kokhabhim u mazzalot" - czciciele gwiazd i planet, i oznacza w艂a艣ciwie pogan. 呕ydzi jednak tym wyrazem nazywaj膮 tak偶e i chrze艣cijan. W tygodniku 偶ydowskim "Baderech", wychodz膮cym w Warszawie w 38 numerze 1936 r. w odcinku "Dlaczego Beszt tr膮bi艂?" jest mowa o ksi臋dzu pochodzenia-偶ydowskiego, kt贸ry m贸wi: "We wszystkich swych mowach, kt贸re wyg艂osi艂em w r贸偶nych ko艣cio艂ach, szerzy艂em k艂贸tnie i spory mi臋dzy Izraelem, a Akum". Odnosi si臋 to do czas贸w powstania chasydyzmu w Polsce, a przecie偶 wtedy pogan w Polsce nie by艂o. Zreszt膮 najlepiej to okre艣la Szulchan aruch, kt贸ry m贸wi: "Akum s膮 ci, kt贸rzy u偶ywaj膮 krzy偶a" . Na dow贸d, 偶e i obecnie u偶ywaj膮 偶ydzi s艂owa "akum" na oznaczenie chrze艣cijan, mo偶na w艣r贸d innych przytoczy膰 偶argonowe pismo 偶ydowskie "Hajnt"聽 donosz膮ce, 偶e w jednej ze szk贸艂 warszawskich dzieci zmuszaj膮 swych rodzic贸w, 偶eby je oddali do szko艂y 偶ydowskiej, pisze: "obowi膮zkiem jest ka偶dego dopomina膰 tym dzieci膮tkom, b臋d膮cym w jasyrze w艣r贸d akum贸w - w tej s艂usznej i 艣wi臋tej walce. Jest to jeden z najwi臋kszych nakaz贸w Bo偶ych - nakaz wykupienia niewolnik贸w." Opr贸cz tych nazw, kt贸re oznaczaj膮 w艂a艣ciwie pogan, kt贸re jednak 偶ydzi zastosowuj膮 r贸wnie偶 i do chrze艣cijan, nazywaj膮c wszystkich nie偶yd贸w poganami maj膮 jeszcze 偶ydzi i inne zakonspirowane nazwy, o kt贸rych b臋dzie mowa p贸藕niej.聽 (...)

Goje s膮 nieczystymi i zanieczyszczaj膮 偶yda i jego rzeczy

Nie tylko domy goj贸w, ale i wszyscy goje s膮 nieczystymi i zanieczyszczaj膮 偶yda, tak oni sami jak i ich rzeczy. Ponadto zanieczyszczaj膮 wszystko z czym si臋 stykaj膮, nie tylko przez zetkni臋cie si臋, ale nawet przez promie艅 s艂o艅ca. Co do poj臋膰 o czysto艣ci i nieczysto艣ci rytualnej, to charakterystycznym i miarodajnym jest okre艣lenie: "Je艣li w zlewki (wed艂ug obja艣nienia: w nocniki i pomyjniki) k艂ad膮 偶ydzi i goje, to je艣li wi臋kszo艣膰 od nieczystego, (to wszystko) nieczyste; je艣li za艣 wi臋kszo艣膰 od czystego - czyste, a je艣li po po艂owie, nieczyste" . Poj臋cia 偶ydowskie o czysto艣ci rytualnej nie maj膮 nic wsp贸lnego z naszym poj臋ciem o czysto艣ci. Komentarz zbyteczny!聽 Przepis ten sam m贸wi za siebie.聽 (...) Zakazanym jest piwo od goja, tak samo i mleko, je艣li goj udoi艂, a nie dogl膮da艂 go przy tym Izraelita. Zakazanym jest r贸wnie偶 chleb i oliwa. A to dlatego, poniewa偶 wszelkie zetkni臋cie z gojem zanieczyszcza 偶yda i jego rzeczy. Nieczystymi s膮 nawet dzieci i to od urodzenia, a szczeg贸lniej niewiasty. "Ich c贸rki uchodz膮 od kolebki jako nieczyste (menstruatae). Ich c贸rki s膮 zabronione wed艂ug nauki Tory."聽 "Ty nie b臋dziesz si臋 z nimi 艂膮czy膰 w ma艂偶e艅stwie. Wed艂ug nauki Tory jest to tylko zabronione z siedmiu narodami, ale nie z innymi narodami; potem przyszli i ustanowili, 偶e tak偶e z innymi narodami." Podobnie r贸wnie偶 "samaryta艅skie niewiasty s膮 uwa偶ane jako nieczyste (menstruatae) od urodzenia."聽 (...)

Goje to byd艂o

Celem wi臋kszego jeszcze pog艂臋bienia przepa艣ci mi臋dzy 偶ydami, a gojami starano si臋 obrzydzi膰 goj贸w w oczach 偶ydowskich i przedstawi膰 ich na r贸wni ze zwierz臋tami. Naturalnie starano si臋 po swojemu udowodni膰 to z Pisma 艣w., cytuj膮c kilka s艂贸w z niego i dodaj膮c dalej w艂asne swoje my艣li. "R. Simon b. Jochaj powiedzia艂: groby goj贸w nie zanieczyszczaj膮, poniewa偶 znaczy: wy za艣 moje owce, owce mojego pastwiska lud藕mi jeste艣cie. Wy (Izraelici) nazywacie si臋 lud藕mi, ale nie nazywaj膮 si臋 goje lud藕mi. A poniewa偶 Num -19. 14 wyra藕nie m贸wi o zanieczyszczeniu przez umar艂ego cz艂owieka, to wynika z tego, 偶e groby goj贸w nie偶yd贸w - nieludzi, nie zanieczyszczaj膮 . My艣l t臋 przedstawiono pogl膮dowo na innym miejscu, wprowadzaj膮c dwie wielkie powagi w tok dyskusji. "Pewnego razu spotka艂 Rabi b. Abuha Eljasza, stoj膮cego na nie藕ydowskim cmentarzu i rzek艂 do niego: Mistrz jest przecie偶 kap艂anem, dlaczego wi臋c stoi na cmentarzu? Ten odpowiedzia艂: Mistrz nie studiowa艂 przepis贸w czysto艣ci, bo uczono: groby goj贸w nie zanieczyszczaj膮, bo znaczy: (Ez. 34-3 l) wy za艣, wy moje owce, owce mojego pastwiska, jeste艣cie lud藕mi. Wy nazywacie si臋 lud藕mi, goje za艣 nie nazywaj膮 si臋 lud藕mi, ale byd艂em." Dlatego to przebywanie na cmentarzu nie偶ydowskim, albo zetkni臋cie si臋 z trupami goj贸w jako r贸wnoznaczne z przebywaniem na miejscu zakopanych bydl膮t nie zanieczyszcza 偶yda, bo jego zanieczyszcza tylko trup 偶yda na 7 dni. Kto聽 by si臋 na polu dotkn膮艂 trupa zabitego cz艂owieka, albo zmar艂ego sam od siebie , albo ko艣ci jego, albo grobu, nieczystym b臋dzie 7 dni ...czegokolwiek dotkn膮艂by si臋 nieczysty, uczyni nieczystym." St膮d to 偶ydzi nie chc膮 dostarcza膰 trup贸w do prosektori贸w nawet dla cel贸w naukowych. Nie chc膮, by si臋 ich m艂odzie偶 uczy艂a na trupach 偶ydowskich, bo te trupy cz艂owieka zanieczyszczaj膮 rytualnie, trup za艣 goja jako r贸wnorz臋dny z ubitym zwierz臋ciem, jest dozwolony, bo rytualnie nie zanieczyszcza. Tym si臋 t艂umaczy op贸r 偶yd贸w w dostarczaniu trup贸w do prosektori贸w. Wprawdzie 偶ydzi staraj膮 si臋 wm贸wi膰 w naiwnych chrze艣cijan, 偶e to tylko w dawnych pismach tak wyra偶ano si臋 o gojach jako o poganach, ale na to na to聽 odpowiada 偶argonowy "Unzer Expres", 偶e dzisiaj r贸wnie偶 tak samo pogardliwie przedstawiaj膮 goj贸w, bo nawet swe dzieci pouczaj膮, 偶e goj nie ma duszy. W noweli pomieszczonej w przytoczonej 偶argon贸wce pt. "Purim u cadyka", przedstawiaj膮cej zdarzenie w miasteczku polskim, Parysowie w powiecie Garwoli艅skim, ma艂y ch艂opiec 偶ydowski Wewek zapytuje babk臋:

- "Babciu, czy goj ma tak偶e dusz臋?

- Tylko 偶yd ma dusz臋...

- A gdy goj przyjmuje wiar臋 偶ydowsk膮?

- Wtedy wst臋puje we艅 dusza"

Wymowne i przekonywuj膮ce! Nawet otumaniony szabesgoj mo偶e przejrze膰 na oczy.聽 (...)

Maj膮tki goj贸w nale偶膮 do 偶yd贸w

Wszystkie te przepisy o wy艂膮czno艣ci i o odosobnieniu wyja艣niano tym, 偶e聽 nar贸d wybrany nie mo偶e si臋 miesza膰 ani jednoczy膰 z grzesznymi, jakimi s膮 goje,聽 do kt贸rych odnoszono si臋 z jak najwi臋ksz膮 pogard膮, a nawet przedstawiono ich聽 jako byd艂o. Ich wprawdzie rzeczy zanieczyszcza艂y prawowiernego 偶yda, kt贸ry drobne rzeczy u偶ytku codziennego, kupione od goja, musia艂 przed u偶yciem "koszerowa膰", ale maj膮tki goj贸w widocznie nie zanieczyszcza艂y. Tote偶 mo偶na i je by艂o w 艂atwy spos贸b nabywa膰. "Rab powiedzia艂: je艣li kto namalowa艂 figur臋 na dobrach prozelity, to je naby艂. Rab mianowicie wzi膮艂 w posiadanie przez figur臋 ogr贸d szko艂y. Uczono: je艣li pole jest oznaczone na ka偶dej stronie granicznej, to jak r. Hona w imieniu Rab powiedzia艂, je艣li si臋 na nim rydlem zaryje, nabywa si臋 ca艂e. Semuel m贸wi: naby艂o si臋 tylko miejsce zarycia. - Ile przy polu, kt贸re nie jest oznaczone na granicach? Rabi Papa odpowiedzia艂: Tak daleko, ile poganiacz wo艂贸w z byd艂em p贸jdzie i powr贸ci. Semuel powiedzia艂: dobra goj贸w r贸wnaj膮 si臋 pustyni, a kto je bierze w posiadanie, nabywa je. Goj pozbywa si臋 ich, skoro otrzyma艂 pieni膮dze, a Izraelita nabywa je dopiero, kiedy otrzyma艂 dow贸d; tak r贸wnaj膮 si臋 pustyni i kto je bierze w posiadanie, nabywa je. Abaje powiedzia艂 do Rabi Josefa: Czy偶 m贸g艂 Semuel to powiedzie膰, Semuel powiedzia艂 przecie偶: prawo pa艅stwowe jest prawem, a prawo pa艅stwowe opiewa, 偶e kawa艂ek pola mo偶na naby膰 tylko przez po艣wiadczenie na pi艣mie? Ten odpar艂: tego ja nie wiem. Ja znam tylko nast臋puj膮ce zdarzenie: pewnego razu kupi艂 jeden Izraelita kawa艂ek pola w Dura-Dereuta od goja, a potem przyszed艂 drugi Izraelita i kopa艂 tam troch臋 i kiedy przyszli potem przed rabi Jehud臋, pozostawi艂 je w posiadaniu drugiego. 脫w odpar艂: z Dura-Dereuta nie mo偶na niczego udowodni膰, bo to by艂y pola tajemnicze, z kt贸rych sami nie op艂acali podatk贸w rz膮dowych, a kr贸l postanawia, 偶e kto p艂aci podatki z roli, mo偶e jej u偶ywa膰. Pewnego razu kupi艂 rabi Hona kawa艂ek pola od goja, a drugi Izraelita przyszed艂 i kopa艂 tam troch臋. Kiedy potem przyszed艂 przed r. Nachmana, pozostawi艂聽 on je w jego posiadaniu. 脫w odpar艂: ty si臋 opierasz na nauce Semuela, 偶e posiad艂o艣ci goj贸w r贸wnaj膮 si臋 pustyni, a kto je bierze w posiadanie nabywa je. Rozstrzygnij mi jednak mistrzu na podstawie drugiej nauki Semuela, poniewa偶 Semuel powiedzia艂: on naby艂 tylko miejsce zarycia. Ten odpowiedzia艂: Pod tym wzgl臋dem zgadzam si臋 z twoj膮 w艂asn膮 nauk膮. Rabi Hona powiedzia艂 mianowicie w imieniu Rab: je艣li on tylko raz zary艂 rydlem, on naby艂 ca艂o艣膰. Rabi Hona syn Abina kaza艂 powiedzie膰: je艣li Izraelita kupi艂 kawa艂ek pola od goja, a inny Izraelita przyszed艂 i z tego wzi膮艂 w posiadanie, to si臋 mu nie odbiera. Tak偶e rabi Abin, rabi Ilea i wszyscy nasi mistrzowie z tym si臋 zgadzaj膮." Wprawdzie starano si臋 z艂agodzi膰 wypowiedzenie o nabywaniu posiad艂o艣ci roj贸w obja艣nieniem, 偶e "goj wyzbywa si臋 ich otrzymawszy pieni膮dze, a 偶yd nabywa je, skoro otrzyma dokument, ale wypowiedzenie to pozostaje niezmiennym i jasnym, bo 偶adnej w nim mowy nie ma, ani o pieni膮dzach, ani o dokumencie. Tote偶 pomini臋to owe wykr臋tne i m臋tne wyja艣nienia, kt贸re mo偶na rozumie膰, juk komu i kiedy by艂oby wygodniej. A zwr贸cono si臋 do zwyk艂ego uzasadnienia przy pomocy s艂贸w Pisma 艣w., 偶e maj膮tki goj贸w nale偶膮 do 偶yd贸w, bo "Pan B贸g widzia艂, 偶e noachici nie wype艂niali siedmiu przykaza艅, kt贸re na siebie wzi臋li, wtedy wyst膮pi艂 i odda艂 ich maj膮tki Izraelitom". Rabi Jochanan, rabi Matna i rabi Josef udowadniaj膮 to z nast臋puj膮cych s艂贸w: "On ukaza艂 si臋 z g贸ry Paran". (Deut 33. 2.). "Na g贸rze Paran odda艂 ich maj膮tki Izraelitom." Tote偶 na podstawie tego, bez 偶adnych waha艅 czy w膮tpliwo艣ci ustanowiono w kodeksie religijno-prawnym w "Szulchan aruchu", 偶e: "posiad艂o艣膰 nie偶yda jest jak dobro bezpa艅skie, kto pierwszy przychodzi, ten ma pierwsze艅stwo." St膮d to 艂atwy wniosek, 偶e wszelkie sposoby zdobywania tych maj膮tk贸w uwa偶a si臋 za godziwe i dozwolone. (...)

Oszustwo w stosunku do goja dozwolone

"Nie wolno oszukiwa膰 przyjaciela nawet na drobn膮, sum臋, bo powiedziano: "nie oszukuj bli藕niego"... a poniewa偶 napisane "bli藕niego", to ten zakaz nie stosuje si臋 do akuma". "Gdy 偶yd sprzedaje towar akumowi, to nie wolno drugiemu 偶ydowi powiedzie膰 mu (gojowi), 偶e towar nie jest wart tyle, nawet gdy to jest prawda" . Powy偶sze wypowiedzenia ze Skr贸tu (Kicur) Szulchan aruchu pochodz膮 z wydania niecenzurowanego, wypowiadaj膮 zatem otwarcie, w jaki spos贸b maj膮 post臋powa膰 偶ydzi ze wszystkimi nie偶ydami, lecz i cenzurowane wydania podaj膮 jasno etyk臋 偶ydowsk膮, gdzie powiedziano: "Nie偶yda mo偶na oszukiwa膰, poniewa偶 w Pi艣mie powiedziano (3 Moj. 2514.): Nikt nie powinien brata swego oszukiwa膰. Je艣li za艣 nie偶yd oszuka艂 偶yda, to musi on na podstawie naszych praw zwr贸ci膰." "Je艣li kto sprzeda艂 co nie偶ydowi, a 偶yd temu powiedzia艂, 偶e kupi艂 za drogo, to jest zdrajc膮 i musi szkod臋 wynagrodzi膰, kt贸ra przez to powstaje" . Jako przyk艂ad tego rodzaju post臋powania, na kt贸rym opiera艂 si臋 kodeks religijno-prawny, podano w Talmudzie: "Semuel powiedzia艂: to co si臋 goj pomyli艂 (na swoj膮 szkod臋) jest dozwolone, nie nale偶y mu zwraca膰. Tak kupi艂 niegdy艣 Semuel od goja z艂oty kubek jako br膮zowy za cztery zuz i oszuka艂 go opr贸cz tego (przy wyp艂acie o jeden zuz); r. Kahana kupi艂 raz od goja 120 beczek jako 100 i oszuka艂 go ponadto; 贸w za艣 goj powiedzia艂 do niego: oto ja spuszczam si臋 na ciebie. Rabin kupi艂 raz z gojem od goja palm臋 do por膮bania; wtedy rzek艂 do swego s艂u偶膮cego: id藕 przynie艣 m i od pnia (tzn. grubsze i lepsze kawa艂ki); bo goj (z kt贸rym kupi艂, zna tylko ilo艣膰." A zatem wed艂ug Talmudu, jak widzimy, mo偶na oszukiwa膰. 呕ydzi jednak twierdz膮, 偶e Talmud jest wielk膮 艣wi臋to艣ci膮; przedmiotem kultu religijnego. Na przytaczane przyk艂ady z Talmudu odpowiadaj膮 zawsze, 偶e to zoologiczny antysemityzm, nieuctwo, wstecznictwo, obskurantyzm i obwiniaj膮c rasizm tych wszystkich, kt贸rzy tego rodzaju materia艂y podaj膮. To zn贸w wykrzykuj膮: to nie jest tak ! Tego nie ma w Talmudzie! Przeci臋tnemu czytelnikowi trudno jest to sprawdzi膰, dlatego na potwierdzenie tego rodzaju etyki, u偶yjmy aktualnych przyk艂ad贸w, kt贸re w ka偶dej chwili mo偶na sprawdzi膰, a kt贸re jasno ilustruj膮 zasad臋 etyki 偶ydowskiej, 偶e wszystkie sposoby w walce z przeciwnikiem s膮 godziwe, bo wed艂ug nich, cel u艣wi臋ca 艣rodki. (...) Jak 偶ydzi ok艂amuj膮 stale narody, w艣r贸d kt贸rych 偶yj膮, mo偶e pos艂u偶y膰 jeszcze wydarzenie z rabinem Lauferem, aresztowanym za przemyt narkotyk贸w w oprawach ksi膮偶ek do nabo偶e艅stwa. Po og艂oszeniu tego w pismach polskich wielk膮 wrzaw臋 podnie艣li 偶ydzi, prawie 偶e przysi臋gali, 偶e to oszczerstwo antysemit贸w, bo Laufer nie jest rabinem. Mi臋dzy sob膮 jednak w 偶argonowych pismach wypowiadaj膮 prawd臋 i pisz膮: "Rabin Laufer - Cadyk - Naucza艂 Zakonu", prowadzi艂 tryb 偶ycia w Palestynie zupe艂nie jak "cadyk" "cudotw贸rca", urz膮dzi艂 u siebie w domu bo偶niczk臋, wyg艂asza艂 mowy talmudyczne, w pi膮tki ucz臋szcza艂 do rytualnej k膮pieli "mikwy". 呕ydzi uwa偶ali, 偶e on ma koszern膮 dusz臋 i zachwycali si臋 tym drogim rabinem. Na drzwiach mia艂 napis: mieszkanie rabina Laufera. (...)

Charakterystyka talmudu

Henryk Lowe, t艂umacz "Szulchan aruchu", podaje na wst臋pie do t艂umaczenia talmudycznego traktatu "Berakot" nast臋puj膮ce uwagi: "Jestem z urodzenia 偶ydem, by艂em od dziecka zaj臋tym studiowaniem Talmudu, poniewa偶 moi rodzice przeznaczyli mnie na rabina." Nie mo偶na go zatem podejrzewa膰 o brak znajomo艣ci Talmudu. Pos艂uchajmy wi臋c, co on o Talmudzie m贸wi:聽

"Je艣li si臋 por贸wnuje Talmud do ogrodu, w kt贸rym obok wielu chwast贸w rosn膮 kwiaty, to jednak te kwiaty nie s膮 warte, aby si臋 przebi艂y przez obrzydliwie krzewi膮ce si臋 chwasty; per艂y i drogie kamienie, kt贸re chciano wynale藕膰 na glebie tego pustego dzie艂a, mog膮 si臋 jednak w ko艅cu okaza膰, 偶e to tylko zbyt cz臋sto szk艂o farbowane. Zreszt膮 nie zale偶y tu na tym, czy i ile pi臋kna zab艂膮ka艂o si臋 do Talmudu, tylko zale偶y tu na podstawowym celu ca艂o艣ci, kt贸ry jako ca艂o艣膰, jako kodeks 偶ycia i kodeks prawa jest jedynym w swojej potworno艣ci i niedorzeczno艣ci. Z tego punktu baczenia jest niew膮tpliwie najwi臋cej zas艂uguj膮cym na odrzucenie, cho膰by艣my nawet przypu艣cili, 偶e pierwsi autorzy post臋powali w dobrze pomy艣lanym za艣lepieniu. Oni chcieli... przez mo偶liwe zachowywanie Prawa osi膮gn膮膰 naj艣ci艣lejsze wyodr臋bnienie si臋 od nie偶yd贸w, ur膮gaj膮c swemu losowi, chcieli przez to sta膰 si臋 godnymi lepszej przysz艂o艣ci. "Uczeni" mianowicie zrobili p艂ot oko艂o Prawa, jako 艣rodek ochrony przeciw przekroczeniu 艣wi臋tej moj偶eszowej konstytucji. Jakie jednak zadanie ma ten p艂ot Talmudu? Przyku膰 cz艂owieka spi偶owymi w臋z艂ami do pracy na galarach w niewolniczej s艂u偶bie ceremonii, za co mu zapewniono niechybn膮 艂ask臋 niewidzialnego kr贸la narodowego Jehowy. Kto wykazuje szczeg贸ln膮 dok艂adno艣膰 w wype艂nianiu tego lub owego przepisu, ten ju偶 dlatego samego uwa偶anym bywa za sprawiedliwego. Czy偶 to jednak nie zabija z gruntu ducha moralno艣ci? Mo偶na by naturalnie nie przywi膮zywa膰 wagi do tego rodzaju wyra偶e艅 poszczeg贸lnych gorliwych rabin贸w, gdyby nie wykazywa艂a ka偶da strona Talmudu, 偶e wed艂ug niego najwa偶niejsz膮 jest rzecz膮 ustalenie ceremonialnego przepisu, gdzie mo偶na nieomylnie znale藕膰 m膮dro艣膰 i wewn臋trzne ukojenie."聽聽

T臋 bezmy艣lno艣膰 w wype艂nianiu zewn臋trznej strony przepis贸w, t臋 formalistyk臋 w przepisach religijnych, opieraj膮c膮 si臋 na literze prawa, "kt贸ra zabija", wyrzuca艂 ju偶 Chrystus Pan uczonym 偶ydowskim, domagaj膮c si臋 od nich ducha, na jaki Prawo wskazuje. "Duch jest, kt贸ry o偶ywia, litera za艣 zabija". Stosunek za艣 cz艂owieka do Boga wyra偶a Chrystus Pan s艂owami: "B贸g jest duchem, a ci, kt贸rzy chwal膮 Go, powinni chwali膰 Go w duchu i prawdzie." Lubi膮 偶ydzi wychwala膰 Talmud jako ksi臋g臋 m膮dro艣ci. Sama nawet nazwa Talmud, pochodz膮ca od s艂owa "lamad" (uczy艂) oznacza nauk臋. O naukowej za艣 stronie Talmudu Henryk Lowe pisze:聽聽

"Kto szuka w Talmudzie pierwiastk贸w naukowych w najwy偶szych zagadnieniach 偶ycia, ten dowodzi, 偶e albo nie ma o nauce najmniejszego poj臋cia, albo sam w siebie wmawia, 偶e z 偶u偶li mo偶e zrobi膰 z艂oto. Nie mo偶na zbiera膰 z cierni winogron! To jest w艂a艣nie przekle艅stwo, kt贸re ci膮偶y na uporczywym trzymaniu si臋 kultu pr贸偶nego, samolubnego, na wskro艣 powierzchownego, kt贸ry sta艂 si臋 tak pustym, 偶e sprowadza zupe艂ne skostnienie 偶ycia i wszystko, co zreszt膮 w idea艂ach narodu jest p艂ynnym i co daje krew do duchowego rozwoju, rozp艂ywa si臋 tu w lodowatym straszydlanym dziwol膮gu! St膮d to skostnienie, kt贸re ow艂adn臋艂o 偶yciem tego nieszcz臋艣liwego narodu. Jest tu co艣 silnego, wewn膮trz bezpodstawnego, na zewn膮trz uci艣ni臋tego, a jednak wynios艂ego. Niczego tu nie ma wielkiego, niczego szlachetnego, co by pobudza艂o do 偶ycia, bez fantazji, bez energii. 呕adnej sztuki, 偶adnej nauki nar贸d ten nie wzbogaci艂, tylko handel by艂 tym, co go poci膮ga艂, poniewa偶 on wymaga najmniej wewn臋trznej wsp贸lnoty z innymi, a dopuszcza tylko zewn臋trzny stosunek, podczas gdy pozostaje nietkni臋tym najsurowsze oddzielenie si臋 co do sposobu my艣lenia. Ta niepokonana d膮偶no艣膰 do oddzielania si臋 narodu jest w艂a艣ciw膮 przyczyn膮 ucisku, jakiego od dawna nar贸d ten doznawa艂"聽

Talmud jest czynnikiem antyspo艂ecznym, kt贸ry prowadzi swoich wyznawc贸w do sta艂ej odr臋bno艣ci, do "getta" duchowego, do d膮偶no艣ci wytworzenia pa艅stwa w pa艅stwie, do pogardy tych, w艣r贸d kt贸rych i z kt贸rymi 偶yj膮. Talmud wytwarza przepa艣膰 mi臋dzy 偶ydami, a innymi narodami. Wypowiada to dosadniej jeszcze Henryk Lowe:聽聽

"Ten stary kult, kt贸rego niezaprzeczon膮 podstaw膮 pozostaje Talmud, a mianowicie to ub贸stwianie wsz臋dzie zewn臋trznego wype艂niania prawa, wynios艂a pogarda wszystkich nie偶yd贸w, kt贸r膮 wzmacnia przepisowe ascetyczne oddzielanie si臋 od nich, tak i偶 wszyscy inni nie tylko uchodz膮 za niewiernych, za kacerzy, kt贸rzy nie b臋d膮 zbawieni, ale nawet za parias贸w. Niewzruszona wiara, 偶e kiedy艣 przyjdzie dla nich, jako dla wybranego narodu, mesjasz ziemski, kt贸ry ich wynagrodzi obficie za wszystkie cierpienia, niezachwiana pewno艣膰, 偶e wtedy wszyscy ludzie nawr贸c膮 si臋 do 偶ydostwa albo s艂u偶y膰 przynajmniej 偶ydom b臋d膮 i z艂o偶膮 ho艂d ich wspania艂o艣ci. To wszystko daje prawdziwym zwolennikom starego talmudycznego 偶ydostwa gi臋tko艣膰 w obywaniu si臋 i w znoszeniu, jak i w rezygnacji, kt贸ra nie da si臋 zniszczy膰... Ci 偶ydzi nie chc膮 偶adnej rezygnacji i nie mog膮 chcie膰 偶adnej, poniewa偶 ka偶de bli偶sze towarzystwo z chrze艣cijanami musi si臋 im wydawa膰, wed艂ug s艂owa i ducha Talmudu, jako niebezpieczne i uwodzicielskie."聽

W zako艅czeniu tej tale trafnej charakterystyki Talmudu, dodaje Lowe, kt贸ry jak wida膰 z jego wyra偶e艅 chrzest przyj膮艂, 偶e "ka偶dy rozumny cz艂owiek musi si臋 jak najg艂臋biej zawstydzi膰 tej uleg艂o艣ci i tego respektu, jaki on sam i jego wsp贸艂wyznawcy mieli przed tym zbiornikiem g艂upoty "corpus insaniae." Talmud jednak wychwala wielk膮 m膮dro艣膰 rabin贸w, kt贸rzy potrafili wykaza膰, 偶e czarne jest bia艂ym, a bia艂e jest czarnym i udowodnili to. (...)聽 Ca艂y szereg Papie偶y, widz膮c w Talmudzie 藕r贸d艂o nienawi艣ci do chrze艣cijan i blu藕nierstwa przeciw Chrystusowi Panu i Jego Naj艣wi臋tszej Matce, pot臋pia艂 Talmud, ob艂o偶y艂 kl膮tw膮 i pali膰 nakaza艂. Grzegorz XIII wyda艂 Bull臋 przeciwko 偶ydom w r. 1581 ''In casibus et causis", w kt贸rej zaznacza, 偶e 偶ydzi 偶adnymi dobrodziejstwami nie daj膮 si臋 uj膮膰, 偶adnego ze swych dawnych wyst臋pk贸w przeciw Chrystusowi Panu nie opuszczaj膮 i w synagogach swoich i wsz臋dzie Go prze艣laduj膮. Nie przestaj膮 by膰 r贸wnie偶 najnieprzyja藕niejszymi dla chrze艣cijan i odwa偶aj膮 si臋 codziennie na straszne zbrodnie przeciw religii chrze艣cija艅skiej: "Je艣liby kto ksi膮偶ki talmudyczne albo inne 偶ydowskie pot臋pione posiada艂, przechowywa艂 lub rozszerza艂 albo w jakiekolwiek miejsca przewozi艂, albo do tej rzeczy pomocy swej udziela艂, inkwizytorzy zbadawszy dok艂adnie win臋 tych i innych wymienionych wyst臋pk贸w, ukarz膮 przest臋pc臋 r贸zgami, skazaniem do galar nawet na zawsze, na konfiskat臋 mienia, wygnanie i inne surowsze kary". Klemens za艣 VIII pot臋pi艂 Talmud przez Bull臋 wydan膮 dnia 3 kwietnia 1593 r. "Cum haebreorum malitia"... "Kiedy z艂o艣膰 偶ydowska wymy艣la od dnia do dnia nowe zdrady i jawnie og艂asza w zgubnych dzie艂ach, bezbo偶nych ksi膮偶kach zupe艂nie pot臋pionych, napisanych za艣 ju偶 to w staro偶ytno艣ci, ju偶 te偶 艣wie偶o. My za przyk艂adem poprzednik贸w naszych Grzegorza IX, Innocentego IV, Klemensa IV, Honoriusza V, Jana XXII, Juliusza III i Grzegorza XIII, pot臋piaj膮cych bezbo偶ny Talmud (impium Thalmud) i pokrewne dzie艂a, zakazujemy na wieki, aby 偶ydzi w 偶aden spos贸b nie odwa偶yli si臋 ani nie pr贸bowali czyta膰, mie膰, albo przechowywa膰, kupowa膰 lub sprzedawa膰 albo rozszerza膰 jakiekolwiek ksi膮偶ki i kodeksy bezbo偶nego Talmudu cz臋sto pot臋pianego i zabronionego przez naszych poprzednik贸w, tak samo komentarze, traktaty, dzie艂a i pisma czy to w j臋zyku hebrajskim, czy w jakim innym dot膮d napisane czy t艂umaczone, wydane, drukowane... zawieraj膮ce ubocznie czy wprost herezje lub b艂臋dy przeciw pismom Starego Testamentu, lub te偶 obelgi i bezbo偶nictwa i blu藕nierstwa przeciw Bogu, Tr贸jcy 艣w. i Zbawicielowi naszemu Jezusowi Chrystusowi, Naj艣wi臋tszej Jego Matce... przeciw Krzy偶owi 艣w. i Sakramentom 艣w., przeciw obrazom 艣wi臋tym. Ko艣cio艂owi Katolickiemu, przeciw Stolicy Apostolskiej i przeciw wiernym Chrystusowym, przeciw Biskupom, Kap艂anom i innym duchownym osobom, w kt贸rych to ksi膮偶kach podane s膮 bezwstydne i rozpustne opowiadania (impudicae et obscenae narrationes)... Zakazujemy 艣ci艣le, aby 偶ydzi nie u偶ywali ich, przeciwnie za艣 je偶eli jakie maj膮, aby wszystkie inkwizytorzy spalili. Nakazujemy tak samym 偶ydom jak i wszystkim chrze艣cijanom jakiegokolwiek stanu czy zawodu pod kar膮 konfiskaty i innymi ci臋偶szymi karami, od uznania Biskupa diecezjalnego zale偶nymi, r贸wnie偶 pod kar膮 ekskomuniki, w kt贸r膮 wpada ka偶dy przekraczaj膮cy ten zakaz (latae sententiae ipso facto incurrendae), aby tych ksi膮偶ek nie przypuszczali nawet przechowywa膰, mie膰, sprzedawa膰 czy drukowa膰". Wielka troskliwo艣膰 o dobro Ko艣cio艂a i wiernych podyktowa艂a Papie偶owi tego rodzaju przepisy chroni膮ce przed z艂o艣ci膮, 偶ydowsk膮 zawart膮 w Talmudzie. To wszystko za艣 tu zestawione odpowiada dosadnie na pytanie, czym jest Talmud i jaka jego warto艣膰 moralna i co s膮dzi膰 o 偶ydach, kt贸rzy tego rodzaju dzie艂o chc膮 uwa偶a膰 jako przedmiot kultu religijnego. (...)

Mesjanizm a komunizm

Z powy偶szych zestawie艅 wynika, 偶e 偶ydostwo, kieruj膮ce si臋 talmudycznymi wskazaniami, tworzy wobec obcych narod贸w w艣r贸d kt贸rych 偶yje, szczeg贸lniej wobec narod贸w chrze艣cija艅skich, odr臋bny szkodliwy i wrogi element. Mamy tu dwa przeciwleg艂e 艣wiaty, dwie przeciwne etyki. Wobec imperialistycznych i zach艂annych d膮偶no艣ci 偶ydowskich i wobec ich etyki niegodziwej i wrogiej w stosunku do goj贸w, zetkni臋cie si臋 tych 艣wiat贸w ze sob膮 musi wywo艂a膰 nieuniknion膮 walk臋. - B臋dzie to walka najpierw pokojowego podboju, przy pomocy demoralizacji i rozlu藕nienia wszystkich w臋z艂贸w spo艂ecznych u rdzennych narod贸w, a nast臋pnie walka wywrotowa i rewolucyjna, bo 偶yd z natury swojej i z talmudycznego wychowania jest rewolucjonist膮 i wywrotowcem. Walk臋 t臋 okre艣la Hans Kohn, teolog i filozof 偶ydowski, w nast臋puj膮cy spos贸b: "Po niewielu dziesi膮tkach lat pozornego za艣ni臋cia i rozk艂adu jeste艣my dzisiaj w okresie podnoszenia si臋 ducha 偶ydowskiego"... "Walka, kt贸ra blisko przed dziewi臋tnastu wiekami stoczon膮 zosta艂a mi臋dzy duchem 偶ydowskim a nie偶ydowskim i nie zosta艂a rozstrzygni臋ta, bo ona nigdy zako艅czon膮 by膰 nie mo偶e, jak tylko w mesja艅skim kr贸lestwie. Zdaje si臋, 偶e znowu si臋 zbli偶a. Ta walka nie ma nic wsp贸lnego z wojnami, kt贸re ludzko艣膰 tej ziemi rozrywaj膮 i na pewno jeszcze w bliskiej przysz艂o艣ci rozrywa膰 b臋d膮. Poszczeg贸lni 偶ydzi wmieszani w te wojny cierpia艂 handluj膮, ale 偶ydostwo jest od nich (to jest od wojen) oderwane." A zatem walka rozpocz臋ta przed 19 wiekami z cesarstwem rzymskim, nie zosta艂a sko艅czona, mimo zburzenia Jeruzalem i rozp臋dzenia 偶yd贸w po ca艂ym 艣wiecie, bo ta walka mo偶e by膰 zako艅czona tylko w kr贸lestwie mesja艅skim, gdzie wszystkie narody i pa艅stwa maj膮 ulec zburzeniu i zgubie. Mimo wyst膮pie艅 w ci膮gu 18 wiek贸w kilkudziesi臋ciu pseudomesjasz贸w, 偶aden z nich nie spe艂ni艂 tego zadania, jakiego 偶ydzi od mesjasza oczekuj膮, oni oczekuj膮 stale i wytrwale, 偶e mesjasz lada dzie艅 przyjdzie i codziennie modl膮 si臋 o niego w modlitwie porannej: "Ja wierz臋 wiar膮 zupe艂n膮 w przyj艣cie mesjasza, a pomimo, 偶e d艂ugo zwleka, mimo wszystko wyczekuj臋 go ka偶dego dnia, 偶e przyjdzie" . Poniewa偶 oczekiwania ich s膮 zwodnicze i spe艂ni膰 si臋 nie mog膮, dlatego posuwaj膮 si臋 do rozpaczliwych, ale zarazem i zbrodniczych krok贸w. Ju偶 ostatni pseudomesjasz, wyst臋puj膮cy w Polsce, Jakub Lejbowicz Frank Dobrucki, po nieudanej swej misji, jak膮 otrzyma艂 od starszyzny 偶ydowskiej w r. 1755, by na gruzach upadaj膮cej Polski za艂o偶y膰 kr贸lestwo 偶ydowskie, zapowiada inn膮 form臋 wyst膮pie艅 偶ydowskich w d膮偶eniu do za艂o偶enia kr贸lestwa mesja艅skiego. "Teraz gwiazda Jakuba musi si臋 inaczej wy艂ama膰."聽聽 Gwiazda Jakuba to symbol kr贸lestwa mesja艅skiego, to god艂o narodowe i god艂o kr贸lestwa 偶ydowskiego, jakiego ju偶 u偶ywa艂 jeden z pierwszych pseudomesjasz贸w Bar Kochba, kt贸ry dzi臋ki temu, 偶e wojska rzymskie cesarza Hadriana zaj臋te by艂y w Wielkiej Brytanii, m贸g艂 swobodnie w Palestynie dzia艂a膰 przeciw Rzymianom i za艂o偶y艂 kr贸lestwo mesja艅skie od r. 132 do 135 po Chr., u偶ywa艂 te偶 jako god艂a pa艅stwowego gwiazdy. T臋 gwiazd臋 jako symbol 偶ydostwa widzimy na synagogach. Ma to 偶ydom przypomina膰 proroctwo Balaama, 偶e mesjasz zniszczy ich nieprzyjaci贸艂 i zapanuje nad krajami goj贸w, bo tam powiedziano: "Wynijdzie gwiazda z Jakuba i powstanie laska z Izraela i pobije ksi膮偶臋ta Moab i spustoszy wszystkie syny Seth i b臋dzie Idumea dzier偶aw膮 jego, lecz Izrael m臋偶nie sobie poczyna膰 b臋dzie. Z Jakuba b臋dzie, kt贸ry by panowa艂 i wytraci艂 ostatki pa艅stwa" .

"Musi by膰 krwi przelewanie na 艣wiecie i podczas tego zamieszania odbierzemy zgub臋 nasz膮, za kt贸r膮 si臋 teraz uganiamy. Podobnie偶, gdy woda m臋tna, wtenczas dobrze ryby 艂owi膰. Tak te偶, gdy si臋 艣wiat krwi膮 zaleje, b臋dziemy mogli u艂owi膰 rzecz, kt贸ra do nas nale偶y.""Skoro zejdzie zorza i poranek Abrahamowy, 偶adna w艂adza nie pozostanie w r臋ku tych, kt贸rzy j膮 teraz posiadaj膮".

Poranek Abrahamowy w poj臋ciach 偶ydowskich oznacza spe艂nienie si臋 obietnic danych przez Boga Abrahamowi: "nasieniu twemu dam ziemi臋 t臋." Obietnica ta odnosi si臋 do ziemi Chananan, na kt贸r膮 Abraham co dopiero wst膮pi艂, po opuszczeniu rodzinnej ziemi Haran, jak to wida膰 z ca艂o艣ci tekstu. Tymczasem 偶ydzi na podstawie tej obietnicy opieraj膮 swe roszczenia do opanowania ca艂ego 艣wiata, jako ca艂ej ziemi. Je艣li jednak te wypowiedzenia Franka "wtajemniczonego" i pochodz膮cego z rodu rabinackiego, zestawimy z nauk膮 i dzia艂alno艣ci膮 Mardochaja Marksa, wywodz膮cego si臋 z szeregu rabinackich pokole艅, to zobaczymy zadziwiaj膮c膮 艂膮czno艣膰, a nawet cel wsp贸lny. Zaznaczy膰 tu jeszcze nale偶y, 偶e od nieudanego wyst膮pienia Franka jako mesjasza, finansowanego i pos艂anego przez 偶ydostwo z Turcji do Polski, nie by艂o 偶adnego wi臋cej pseudomesjasza, a w poprzednich wiekach bywa艂o ich czasami po kilku. W sto lat dopiero po wyst膮pieniu Franka wyst臋puje Marks w Niemczech, kt贸ry tak samo jak Frank jest przygotowany do swej roli przez zmian臋 religii, bo jak Frank powiedzia艂: "potrzeba przede wszystkim przedosta膰 si臋 do spo艂ecze艅stwa obcego, cho膰by obwarowanego jako forteca i wtedy dopiero mo偶na je pokona膰" Potrzeba zatem przyswoi膰 sobie wszystkie formy zewn臋trznej asymilacji, tak co do narodowo艣ci jak i co do religii, pozostaj膮c w duchu 偶ydem, by m贸c swobodnie rozk艂adowo dzia艂a膰 od wewn膮trz na rdzenne spo艂ecze艅stwo, bo jak m贸wi Frank: "Powiadam wam, kto si臋 nie pomiesza z narodami, daremna praca jego." Do takiego pomieszania si臋 z narodami przyczynia si臋 w wysokim stopniu przyj臋cie religii chrze艣cija艅skiej, celem u艣pienia czujno艣ci rdzennych narod贸w i pozyskania ich zaufania. Frank w tej sprawie poucza: "Do rzeczy, do kt贸rej my staramy si臋 przyj艣膰, bez chrztu, w kt贸rym jeste艣my, przyst膮pi膰 nie mo偶na."聽聽 Wspomniany ju偶 Hans Kohn, m贸wi膮c o chrze艣cija艅stwie, kt贸re oparte o mesja艅stwo Chrystusa, wcisn臋艂o si臋 w szerokie masy 艣wiata rzymskiego, dodaje:聽 "podobna pewno艣膰 nowego, koniecznie maj膮cego przyj艣膰 porz膮dku 艣wiata, uczyni艂a z nauki 偶yda Marksa Ewangeli臋 dla mas europejskich. Tak偶e i tutaj mesjanizm stal si臋 celem d膮偶e艅, sam w sobie dla jednostki niedost臋pny, czyli 偶e jednostka nie mo偶e tego mesjanizmu urzeczywistni膰. Nie B贸g jednak sprowadza tu kr贸lestwo przez jednorazowy akt 艂aski, tylko konieczno艣膰 praw 艣wiata socjalnego naukowo uznana."聽 A zatem "nowy porz膮dek 艣wiata, kt贸ry koniecznie ma przyj艣膰", to wyra偶enie odnosz膮ce si臋 do proroctwa Jakuba, przepowiadaj膮cego przyj艣cie Mesjasza , kt贸re Hans Hohn zastosowuje do socjalizmu Marksa i zaznacza, 偶e "socjalizm" 偶yda Marksa, kierowany ide膮 mesja艅sk膮 ma zmieni膰 obecny ustr贸j spo艂eczny i zaprowadzi膰 nowy, czyli ma za艂o偶y膰 kr贸lestwo mesja艅skie, kr贸lestwo izraelskie, tj. wszech艣wiatowe kr贸lestwo 偶ydowskie "z w艂adc膮 wszech艣wiata ze 艣wi臋tego nasienia Dawidowego", jak to bli偶ej jeszcze okre艣laj膮聽 "Protoko艂y m臋drc贸w Syjonu."聽 Widzimy wi臋c, 偶e socjalizm 偶yda Marksa ma cel mesjanistyczny i zd膮偶a do za艂o偶enia wszech艣wiatowego kr贸lestwa 偶ydowskiego przez wszech艣wiatow膮 rewolucj臋. D膮偶y do tego Marks jako "potomek szeregu rabin贸w i doktor贸w w Pi艣mie", jako przejrzysty i jasny talmudysta, "kt贸remu nie przeszkadza艂y puste drobiazgi i kt贸ry talmudysta pozosta艂... O偶ywia艂 go dawny materializm hebrajski, kt贸ry karmi艂 si臋 wiecznie marzeniem o raju ziemskim i odczuwa艂 wiecznie odleg艂膮 i w膮tpliw膮 nadziej臋 edenu po 艣mierci. By艂 nie tylko my艣licielem, by艂 r贸wnie偶 rewolucjonist膮, czerpi膮cym sw贸j sarkazm i inwektywy... ze 藕r贸de艂 偶ydowskich." Tak trafnie charakteryzuje pochodzenie i ducha Marksa francuski 偶yd, Bernard Lazare, potwierdzaj膮c, 偶e nauka 偶yda Marksa jest pochodzenia talmudycznego. St膮d to w nim ta nienawi艣膰 do wszystkiego co chrze艣cija艅skie, co idealne i duchowe i szukanie w materializmie raju ziemskiego. Z Talmudu r贸wnie偶 pochodzi podst臋p i ob艂uda, cechuj膮ca marksizm. St膮d pochodzi tak偶e sta艂a metoda 偶yd贸w, jak膮 jest szachrajstwo i oszuka艅stwo, przy wskazywaniu przez komunist贸w na coraz to nowe obiecanki. Zastosowano tu wiernie recept臋 Franka: "musimy kr膮偶y膰 ze s艂odkimi s艂owy i oszuka艅stwem, p贸ki wszystko nie przyjdzie do r膮k naszych"聽 Przy tej metodzie, poleconej wprawdzie przez Franka, ale pochodz膮cej z ducha talmudycznego w po艂膮czeniu z nauk膮 偶yda Marksa, czyli socjalizmem, 偶ydzi opanowali Rosj臋 i mog膮 tam ju偶 dzi艣 powiedzie膰, "wszystko przysz艂o do r膮k naszych". Oni s膮 tam narodem panuj膮cym i posiadaj膮cym. Rewolucja rosyjska przez nich przecie偶 i dla nich wywo艂ana i przeprowadzona. O finansowaniu tej rewolucji przez kapitalist贸w 偶ydowskich z kapitalist膮 Jakubem Schiffem na czele, o przeprowadzeniu jej przez inteligencj臋 偶ydowsk膮 z Lejb膮 Trockim, przy pomocy og艂upia艂ych robotnik贸w i ch艂op贸w rosyjskich, m贸wi臋 w pracy "Mesjanizm i kwestia 偶ydowska" (169-195), tu dodaj臋, 偶e mimo walki z trockistami, w kt贸rej ze szczyt贸w 偶ydzi i nie偶ydzi padaj膮, nowi 偶ydzi przychodz膮 do w艂adzy, bo obecny samodzier偶ca Stalin t臋pi bez lito艣ci wszystkich swych przeciwnik贸w bez wzgl臋du na ich narodowo艣膰. 呕ydzi za艣, wed艂ug zalece艅 Franka, zmieniaj膮 tam swe nazwiska przewa偶nie na s艂owia艅skie. To, co widzimy dzi艣 w Rosji, potwierdza tylko zasad臋, 偶e rewolucja po偶era swoje dzieci i kto czym wojuje od tego ginie. Istotnie za艣 偶ydzi jak rz膮dzili tak rz膮dz膮 Rosj膮, jak to potwierdzaj膮 uchod藕cy z Rosji. 艢wiadczy o tym r贸wnie偶 czasopismo 偶ydowskie "Baderech" nr 38 str. 2. r. 1937, gdzie na podstawie oficjalnych sowieckich zestawie艅 jest przedstawione uprzywilejowanie 偶yd贸w w Sowietach w nast臋puj膮cy spos贸b: "W pawilonie sowieckim na wystawie paryskiej le偶y album o 66 stronach du偶ego formatu, po艣wi臋cony 偶ydom w Sowietach. W albumie tym stwierdzono mi臋dzy innymi, 偶e w powiatach, w kt贸rych przed wojn膮 by艂o 14% ludno艣ci 偶ydowskiej, jest obecnie 40% 偶yd贸w. Liczba 偶yd贸w w tak zwanym ci臋偶kim przemy艣le uros艂a do 29%, dawniej by艂o ich tylko 4%. Liczba urz臋dnik贸w 偶yd贸w wynosi 30%, ale pracuj膮cych robotnik贸w tylko 5,7%. Natomiast ziemi w Rosji 偶ydzi mieli dawniej zaledwie 66.000 hektar贸w, w r. 1936 maj膮 ju偶 4.200.000... Liczba uczni贸w 偶ydowskich wynosz膮ca dawniej 53.000 wzros艂a do 518.000, a zatem prawie dziesi臋膰 razy wi臋cej. W szko艂ach wy偶szych 偶yd贸w student贸w znajduje si臋 62.300."聽聽 Z tego widzimy, 偶e 偶ydzi we wszystkich dziedzinach 偶ycia odnie艣li z rewolucji najwi臋ksze korzy艣ci. Rewolucjoni艣ci pracowali tylko dla 偶yd贸w, jak to stwierdzaj膮 偶ydzi. "Rosyjska rewolucja spo艂eczna dokonana zosta艂a przez masy rosyjskie, kt贸re zosta艂y podburzone przez komunist贸w. Ch艂opi rosyjscy zrabowali dwory pa艅skie, rozdzielili pomi臋dzy siebie ziemi臋." Nie przeczuwali nawet, 偶e byli narz臋dziami w r臋ku 偶ydowskim i pracowali dla mesjanistycznych cel贸w 偶ydowskich, bo w czasach mesja艅skich 偶ydzi maj膮 posi膮艣膰 ziemi臋. W Talmudzie powiedziano: "Kto tylko jedno przykazanie wykonuje, temu czyni si臋 dobrze, przed艂u偶a si臋 mu 偶ycie i on posi膮dzie ziemi臋"聽聽 (...)

Cel g艂贸wnych atak贸w 偶ydostwa

Jakkolwiek wszystkie wymienione sposoby, zmierzaj膮ce do os艂abienia i moralnego rozk艂adu narod贸w rdzennych, s膮 deprawuj膮ce i zgubne, to jednak oka偶膮 si臋 bezsilnymi, o ile natrafi膮 na nar贸d oparty o zdrow膮 moralnie rodzin臋, 偶yj膮cy wed艂ug zasad nauki chrze艣cija艅skiej i wychowuj膮cy sw膮 m艂odzie偶 w szko艂ach o narodowym i religijnym kierunku. Rodzina, Ko艣ci贸艂 i szko艂a to g艂贸wne fundamenty pa艅stwa, to najsilniejsze wi膮zad艂a narodu, nadaj膮ce mu si艂臋 ducha i pot臋g臋, to mur, kt贸ry ka偶dego wroga odeprze i obezw艂adni. Je艣li jedno z nich si臋 rozlu藕ni, nar贸d si臋 chwieje, wreszcie zgin膮膰 musi. Dlatego to 偶ydostwo planowo i celowo zmierza do podgryzania tej wi臋zi narodowej i skierowuje swe g艂贸wne ataki przeciw rodzinie. Ko艣cio艂owi, szkole i ziemi.

Walka przeciw rodzinie

Podstaw膮 pa艅stwa i si艂膮 ka偶dego narodu jest zdrowa i moralna rodzina. Rodzina to pierwsza kom贸rka spo艂eczna, to szko艂a 偶ycia spo艂eczno-pa艅stwowego, gdzie jest z jednej strony w艂adza, a z drugiej strony praca, po艣wi臋cenie si臋 i ofiarno艣膰 z siebie dla dobra dzieci czy dla dobra rodze艅stwa. Rodzina za艣 katolicka to pierwsza 艣wi膮tynia. Tu po raz pierwszy sk艂ada dziecko r膮czki do modlitwy, tu uczy si臋 modli膰 przy boku ojca i matki, tu po raz pierwszy s艂ucha nauki o Bogu. Tu po raz pierwszy otrzymuje podstawy 偶ycia religijnego i moralnego, by si臋 przygotowa膰 do 偶ycia, by wyrosn膮膰 na cz艂owieka dobrego i uczciwego. W polskiej za艣 i katolickiej rodzinie na podstawie tych zasad wyrasta dziecko na dobrego Polaka i Katolika. Historia poucza, 偶e w czasach, kiedy moralno艣膰 sta艂a wysoko, Polska by艂a silna i pot臋偶na. W XVIII za艣 wieku, kiedy wskutek nap艂ywu 偶yd贸w i powstania masonerii nast膮pi艂o rozlu藕nienie obyczaj贸w, sprzedajno艣膰 i rozpusta, Polska upad艂a. W zmartwychwsta艂ej za艣 Polsce, kto chce pracowa膰 nad jej odrodzeniem gospodarczym i pot臋g膮 pa艅stwa musi przede wszystkim stara膰 si臋 o jej odrodzenie moralne. Tu 藕r贸d艂o pot臋gi i znaczenia Polski. Wiedz膮c tym dobrze nasi wrogowie wewn臋trzni i dlatego wyt臋偶膮j膮 wszystkie swe si艂y, by Polsk臋 utrzyma膰 w sta艂ym rozlu藕nieniu. "Projekt prawa ma艂偶e艅skiego" przygotowany dla Polski Katolickiej, zmierza艂 do rozbicia rodziny, a jak to wykaza艂em, 偶ywcem by艂 wzi臋ty z Talmudu, i je艣li na 7 cz艂onk贸w w komisji ustawodawczej, opracowuj膮cej ten "Projekt", czterech by艂o 偶yd贸w czy pochodzenia 偶ydowskiego, to 艣wiadczy to zbyt jasno, sk膮d te zakusy na rozbicie polskiej rodziny pochodz膮. Wykazuje to r贸wnie偶, jak 偶ydzi planowo dzia艂aj膮, bo przecie偶 w "Mowie na cmentarzu 偶ydowskim w Pradze", wydanej po raz pierwszy w r. 1868 powiedziano: "Nasi m臋偶owie musz膮 wej艣膰 do grona prawodawc贸w w pa艅stwie."聽聽 Byli艣my niedawno 艣wiadkami, jak膮 wrzaw臋 podnie艣li 偶ydzi w ca艂ym 艣wiecie z powodu zaproszenia mnie na eksperta w Komisji Sejmowej administracyjno-gospodarczej w sprawie uboju rytualnego, nazywali to mieszaniem si臋 do ich religii, jakkolwiek by艂o to tylko przeciwdzia艂aniem wyzyskowi na tle rze藕niczo-gospodarczym, a tymczasem Polacy cierpliwie patrzyli na to, 偶e 偶ydzi chcieli im narzuci膰 swoje talmudyczne przepisy i zamiast Sakramentu ma艂偶e艅stwa wprowadzi膰 prawo 偶ydowskie, oparte na Talmudzie. Zmierza艂o to wszystko do rozbicia rodziny i rzucenia potomstwa na pastw臋 losu. Nazywano to jednak post臋pem i wymogiem ducha czasu. Sk膮d jednak ten post臋p pochodzi wypowiada to 偶yd Blau: "Nowe postanowienia przedstawiaj膮 post臋p w rozwoju prawa ma艂偶e艅skiego, nadto nowoczesne europejskie prawodawstwa, po p贸艂tora tysi膮cu lat, stan臋艂y przeciw postanowieniom prawa kanonicznego, a na stanowisku 偶ydowskiego prawa rozwodowego". (...)聽聽 W "Mowie rabina we Lwowie" wyg艂oszonej w r. 1912 czytamy: "Nie mo偶e by膰 nierozerwalno艣ci chrze艣cija艅skiego ma艂偶e艅stwa" . Gdyby ktokolwiek w膮tpi艂 o autentyczno艣ci wymienionych m贸w, ziej膮cych bezdenn膮 nienawi艣ci膮 i pogard膮 dla goj贸w i gdyby nie m贸g艂 zrozumie膰 tej bezczelno艣ci, z jak膮 偶ydzi mieszaj膮 si臋 do chrze艣cija艅skiego Sakramentu ma艂偶e艅stwa, to niech sobie uprzytomni, 偶e 偶ydzi b臋d膮c w wi臋kszo艣ci w Komisji Kodyfikacyjnej uchwalili dla Polski w r. 1929 to, co w wymienionych mowach by艂o postanowione, jako cel dla propagandy w krajach chrze艣cija艅skich. Zreszt膮, praktyka 偶ycia wykazuje, 偶e 偶ydzi istotnie tak post臋puj膮, jak w owych mowach wskazano. Widzimy tu zatem, 偶e demoralizacja i deprawacja jak膮 prowadz膮 偶ydzi w stosunku do kobiet chrze艣cija艅skich, jest prowadzona celowo. Zaciek艂a za艣 ich d膮偶no艣膰 do zaprowadzenia rozwod贸w i 艣lub贸w cywilnych w Polsce, opiera si臋 na prastarych ich uchwa艂ach, a wszystko to zmierza do os艂abienia Polski przez zachwianie jej fundamentu, jakim jest zdrowa moralnie katolicka rodzina. Zdemaskowali si臋 w tych d膮偶no艣ciach sami 偶ydzi, kiedy wyst膮pili, jak np. niejaki 偶yd Ackerberg, w obronie "Projektu prawa ma艂偶e艅skiego w Polsce", zachwalaj膮c dla Katolik贸w rozwody i 艣luby cywilne i chc膮c zrealizowa膰 to, co postanowiono w przytoczonych "Mowach", 偶e musi by膰 zniesiona nierozerwalno艣膰 chrze艣cija艅skiego Sakramentu ma艂偶e艅stwa. Widocznie dla 偶yd贸w by艂o to potrzebne i konieczne, dla Polak贸w jednak by艂oby to szkodliwe i zgubne.

Walka przeciw Ko艣cio艂owi

Opr贸cz rodziny podstaw膮 i fundamentem dla pa艅stwa jest Ko艣ci贸艂. Jest on sp贸jni膮 narodow膮, bo 艂膮czy dusze i serca wiernych w jedn膮 wielk膮 rodzin臋 duchow膮. W my艣l za艣 nauki Chrystusa: "oddajcie Bogu, co Bo偶ego, a cesarzowi, co cesarskiego", wychowuje wiernych na lojalnych obywateli pa艅stwa, zachowuj膮c jednak swe cele duchowe, niezale偶ne od pa艅stwa Harmonijna wsp贸艂praca pa艅stwa z Ko艣cio艂em wydaje tak dla jednej jak i dla drugiej instytucji najwi臋ksze korzy艣ci i przyczynia si臋 do obop贸lnego dobra. Tak by艂o zawsze w Polsce i taka jest tradycja Polskiego Narodu. Obcy jednak element 偶ydowski, kt贸ry si臋 wdziera we wszystkie tajniki 偶ycia polskiego, stara si臋 t臋 tradycj臋 zniszczy膰. We wszelki spos贸b wyst臋puje przeciw Ko艣cio艂owi, podrywaj膮c jego autorytet, szerz膮c wolnomy艣lno艣膰 i bezbo偶nictwo, wyszydzaj膮c jego 艣wi臋to艣ci, szkaluj膮c jego kap艂an贸w, rozszerzaj膮c o nich najpotworniejsze zmy艣lone wie艣ci, wzniecaj膮c r贸偶ne sekty. Z tak膮 sam膮 nienawi艣ci膮, z jak膮 偶ydzi odnosili si臋 do Chrystusa Pana, odnosz膮 si臋 w ci膮gu ca艂ej historii i do Jego Ko艣cio艂a i do ca艂ego chrze艣cija艅stwa. Widzimy t臋 nienawi艣膰 w naszych czasach podniesion膮 do szata艅skiej zaciek艂o艣ci i z艂o艣ci. Tu zn贸w spotykamy system i plan obmy艣lony z dawna. W "Mowie rabina o gojach" czytamy: "Musimy si臋 stara膰, by wszelkimi 艣rodkami zmniejszy膰 wp艂yw chrze艣cija艅skiego Ko艣cio艂a, kt贸ry by艂 zawsze naszym najwi臋kszym nieprzyjacielem i w tym celu musimy zasiewa膰 w sercach jego wiernych wolnomy艣lne idee i w膮tpliwo艣ci, a nadto wywo艂ywa膰 niezgod臋 i spory religijne."聽聽

"Naturalnym przeciwnikiem Izraela jest Ko艣ci贸艂 chrze艣cija艅ski, dlatego nale偶y go podkopa膰. U艂atwiaj膮 to jego podzia艂y. Musimy rozkrzewia膰 w nim wolnomy艣lno艣膰, pow膮tpiewania, niewiar臋 i spory. Dlatego prowadzimy stal膮 wojn臋 w prasie przeciw chrze艣cija艅skiemu duchowie艅stwu, rzucamy podejrzenia i szyderstwa z niego."聽

"G艂贸wnym nieprzyjacielem 偶yd贸w jest Ko艣ci贸艂 Katolicki. Dlatego zasadzili艣my na tym drzewie ducha wolno艣ci i niekarno艣ci. Wzniecili艣my r贸wnie偶 walk臋 i niezgod臋 mi臋dzy poszczeg贸lnymi wyznaniami chrze艣cija艅skimi.聽 W pierwszej linii b臋dziemy walczy膰 z najwi臋ksz膮 zaciek艂o艣ci膮 przeciw klerowi katolickiemu. - B臋dziemy rzuca膰 przeciwko niemu szyderstwa i skandale z jego 偶ycia, aby go narazi膰 na obrzydzenie wobec 艣wiata."

Praktyka 偶ycia wykazuje, 偶e 偶ydzi istotnie w ten spos贸b wobec Ko艣cio艂a i jego S艂ug tak post臋puj膮. Pos艂uguj膮 si臋 nadto k艂amstwami i oszczerstwami w walce ze swymi przeciwnikami. Nie ma pod艂o艣ci i kalumnii, kt贸r膮 by si臋 nie pos艂ugiwali w walce z Katolickim Klerem, byle go tylko poni偶y膰. Z powy偶szych pism widzimy, 偶e pod艂膮 t臋 dzia艂alno艣膰 prowadz膮 偶ydzi planowo, na podstawie obmy艣lanego programu przez swoj膮 starszyzn臋. Z "Protok贸艂贸w m臋drc贸w Syjonu" widzimy, 偶e dzia艂alno艣ci膮 wyda艂a po偶膮dane wyniki, bo jak tam powiedziano: "Postarali艣my si臋 ju偶 zdyskredytowa膰 duchowie艅stwo goj贸w i w ten spos贸b uniemo偶liwi膰 jego pos艂annictwo, kt贸re obecnie mog艂oby nam bardzo przeszkadza膰. Wp艂ywy duchowie艅stwa z dniem ka偶dym malej膮. Wolno艣膰 sumienia jest teraz g艂oszona wsz臋dzie, a wi臋c lata jedynie dziel膮 nas od chwili zupe艂nego upadku chrze艣cija艅stwa. Z innymi wyznaniami damy sobie jeszcze 艂atwiej rad臋... Ujmiemy klerykalizm i kleryka艂贸w w takie karby, 偶eby ich wp艂ywy zwr贸ci艂y si臋 w kierunku wprost odwrotnym do ich poprzedniego ruchu" . W krajach, gdzie nast膮pi艂 upadek kleru, przyszed艂 nieuniknienie i upadek pa艅stwa i zguba narodu. Je艣li 偶ydzi jako komisarze bolszewiccy w Rosji i w Hiszpanii u偶ywali wszelkich 艣rodk贸w a nawet i tortur, by tylko wymusi膰 u kap艂an贸w katolickich podpisanie odezw, wychwalaj膮cych rz膮dy komunistyczne, a pot臋piaj膮cych Ko艣ci贸艂 Katolicki, to jak widzimy, dzia艂ali oni wed艂ug wymienionego postanowienia "Protoko艂贸w m臋drc贸w Syjonu", kt贸rych si臋 trzymaj膮 w najdrobniejszych szczeg贸艂ach. Marz膮c o panowaniu nad 艣wiatem, marz膮 偶ydzi r贸wnie偶 i o narzuceniu swojej religii i obcym narodom:

"Kr贸l 偶ydowski b臋dzie rzeczywistym papie偶em ca艂ego 艣wiata, patriarch膮 ko艣cio艂a mi臋dzynarodowego".

"Lecz dop贸ki nie wychowamy m艂odzie偶y w zasadach naszych wiar przej艣ciowych, a nast臋pnie w naszej, nie zaczepimy jawnie Ko艣cio艂a istniej膮cego, kt贸ry b臋dziemy zwalczali przez krytyk臋, wywo艂uj膮c膮 schizmy".

"Nasza prasa wsp贸艂czesna b臋dzie pi臋tnowa艂a sprawy pa艅stwowe, religijne, brak zdolno艣ci goj贸w, wszystko to w wyra偶eniach pogardliwych, 偶eby na wszelki spos贸b poni偶y膰 ich tak, jak to umie zrobi膰 tylko nasze genialne plemi臋1."

Widzimy zatem, 偶e wymienione pisma nie tylko zgadzaj膮 si臋 z "Protoko艂ami m臋drc贸w Syjonu", ale ponadto i z praktyk膮 偶ydowsk膮 w 偶yciu codziennym. Nie genialne, ale plugawe to plemi臋 zohydza i poni偶a nasz Ko艣ci贸艂, nasze Pa艅stwo i nasz Nar贸d, co potwierdzaj膮 prawie ustawiczne procesy o obraz臋 Pa艅stwa i Narodu Polskiego. Napa艣ci za艣 na Kler katolicki, by go poni偶y膰, zohydzi膰 i poderwa膰 jego wp艂ywy, prowadz膮 偶ydzi nie tylko sami, ale i przez p艂atnych swoich najemnik贸w. Wszystko to zmierza do poderwania szacunku i zaufania do Kleru, do W艂adzy Ko艣cielnej czy Pa艅stwowej, by w ten spos贸b 艂atwiej mo偶na przeprowadza膰 swe cele wrogie Pa艅stwu Polskiemu, wrogie Ko艣cio艂owi. Przyznaj膮 to 偶ydzi, 偶e "wolno艣膰 mog艂aby by膰 nieszkodliw膮 i istnie膰 w pa艅stwie bez uszczerbku dla pomy艣lno艣ci narod贸w, gdyby by艂a oparta na zasadach wiary w Boga, na braterstwie ludzko艣ci, lecz poza obr臋bem o r贸wno艣ci, bo temu zaprzeczaj膮 podstawy tworzenia, kt贸re ustali艂y podleg艂o艣膰. Nar贸d posiadaj膮cy podobn膮 wiar臋, by艂by rz膮dzony przez rady parafialne i kroczy艂by naprz贸d spokojnie kierowany przez swojego pasterza duchownego, pos艂uszny Boskiemu podzia艂owi na ziemi. Oto przyczyna, dla kt贸rej musimy podkopa膰 wiar臋, wyrwa膰 z umys艂u goj贸w zasady Boskie i duchowe, zamieniaj膮c wszystko na wyliczenia arytmetyczne i potrzeby materialne." Praktyka 偶ycia wykazuje, 偶e 偶ydzi wed艂ug wymienionych uchwa艂 najwierniej post臋puj膮, staraj膮c si臋 najpierw zachwia膰 wiar臋 w chrze艣cija艅skich spo艂ecze艅stwach, w miejsce za艣 idei duchownych i religijnych wprowadzi膰 system materialistyczny. Na tym opiera si臋 nauka 偶yda Marksa tak w teorii jak i w praktyce, jak to widzimy szczeg贸lniej w Rosji i Hiszpanii. Na tych dw贸ch nieszcz臋艣liwych krajach urzeczywistniaj膮 偶ydzi to, co nakazuj膮 "Protoko艂y m臋drc贸w Syjonu" w dziedzinie religii, a mianowicie zniszczenie wszelkiej religii opr贸cz 偶ydowskiej. W "Protoko艂ach" powiedziano:聽

"Kiedy ju偶 zaczniemy kr贸lowa膰, istnienie innej religii b臋dzie dla nas niepo偶膮dane, poza naszym kultem jedynego Boga, z kt贸rym losy nas 艂膮cz膮, wskutek tego, 偶e jeste艣my narodem wybranym i przez kt贸rego losy nasze zwi膮zane s膮 z losami 艣wiata. Dlatego to powinni艣my zburzy膰 wszelkie wierzenia. Je艣li z tego powstan膮 atei艣ci wsp贸艂cze艣ni, to jako stopie艅 przej艣ciowy, nie przeszkodz膮 naszym zamiarom, b臋d膮 za艣 przyk艂adem dla tych pokole艅, kt贸re b臋d膮 s艂ucha艂y naszych m贸w o religii moj偶eszowej. Religia ta, b臋d膮c systemem trwa艂ym i 艣ci艣le obmy艣lonym, doprowadzi艂a do podboju przez nas wszystkich narod贸w. Podkre艣la膰 b臋dziemy r贸wnie偶 jej prawd臋 mistyczn膮, na kt贸rej, jak to b臋dziemy g艂osili, polega ca艂a jej si艂a wychowawcza. W贸wczas przy ka偶dej sposobno艣ci b臋dziemy drukowali artyku艂y, w kt贸rych przeprowadzimy por贸wnanie mi臋dzy poprzednimi, a naszymi dobroczynnymi rz膮dami." "Filozofowie nasi b臋d膮 omawiali wszelkie braki wierze艅 goj贸w, lecz nikt nigdy nie b臋dzie krytykowa艂 wiary naszej z jej istotnego punktu widzenia, poniewa偶 nikt nie pozna jej gruntownie, opr贸cz naszych ludzi, kt贸rzy nigdy nie o艣miel膮 si臋 zdradzi膰 jej tajnik贸w" .

Wypowiedzenia te maj膮 wielk膮 wymow臋 i wykazuj膮, 偶e to, na co patrzymy w 偶yciu, co widzimy w Rosji, wykonuj膮 偶ydzi, albo sami wed艂ug polece艅 "Protoko艂贸w m臋drc贸w Syjonu", albo te偶 wynajmuj膮 sobie zaprza艅c贸w i zdrajc贸w spo艣r贸d chrze艣cijan, kt贸rzy im cz臋艣膰 tej wrogiej Ko艣cio艂owi akcji wykonuj膮. Wsz臋dzie tu zatem dawno uplanowana i systematycznie prowadzona walka przeciw Ko艣cio艂owi, kt贸rego tak nienawidz膮 偶ydzi, jak nienawidzili Chrystusa. Walka ta jednak zmierza do zerwania tej g艂贸wnej wi臋zi, jaka 艂膮czy nar贸d, by go w ten spos贸b os艂abi膰 i zniszczy膰. Je艣li dzisiaj 偶ydzi, 艣cigani prawie w ca艂ym 艣wiecie, udaj膮 obro艅c贸w katolicyzmu i chwalc贸w niekt贸rych Dostojnik贸w Ko艣cio艂a, to czyni膮 to ob艂udnie, by tylko znale藕膰 w Ko艣ciele obron臋, by u艣pi膰 czujno艣膰 i obezw艂adni膰 nadchodz膮ce zewsz膮d na nich gromy. Tylko mocno naiwni, albo grubo przekupieni dadz膮 si臋 na ten lep u艂owi膰.

Walka przeciw szkole. Nakazy 艣wiatowego 偶ydostwa a szkolnictwo w Polsce

"Kto ma m艂odzie偶 w r臋ku, do tego przysz艂o艣膰 nale偶y". T膮 zasad膮 kieruj膮 si臋 najwybitniejsi dzia艂acze i wodzowie narod贸w. T臋 r贸wnie偶 zasad臋 znajdujemy we wspomnianej "Mowie na cmentarzu 偶ydowskim Pradze". Mowa ta ma tak 艣cis艂膮 艂膮czno艣膰 z "Protoko艂ami m臋drc贸w Syjonu", 偶e mo偶na uwa偶a膰, i偶 stanowi艂a ona jeden z podk艂ad贸w dla systematycznego i filozoficznego opracowania programu, jaki znajdujemy w powy偶szych "Protoko艂ach" .Po om贸wieniu walki z Ko艣cio艂em, w owej mowie powiedziano o szkole:

"G艂贸wnym filarem Ko艣cio艂a jest szko艂a. Na wychowanie chrze艣cija艅skiej m艂odzie偶y musimy uzyska膰 wp艂yw. Dlatego nale偶y najpierw przeprowadzi膰 oddzielenie szko艂y od Ko艣cio艂a. Pod has艂em post臋pu i r贸wnouprawnienia wszystkich religii musi nast膮pi膰 przemiana szk贸艂 chrze艣cija艅skich na bezwyznaniowe. Wtedy b臋d膮 mogli by膰 Izraelici nauczycielami we wszystkich szko艂ach. Chrze艣cija艅skie za艣 wychowanie ograniczy si臋 do domu, a poniewa偶 masy nie maj膮 na to czasu, religijno艣膰 wy偶szych stan贸w b臋dzie wstrz膮艣ni臋ta i wkr贸tce zniknie. Agitacja za zniesieniem w艂asnej posiad艂o艣ci ko艣cio艂贸w i szk贸艂 przeprowadzi przej艣cie maj膮tk贸w ko艣cielnych i szkolnych w posiadanie pa艅stwa, a zatem wcze艣niej czy p贸藕niej w r臋ce Izraela".

Je艣li si臋 zestawi te wypowiedzenia z r贸偶nymi pr膮dami narzucanymi nam obecnie z maso艅skich i socjalistycznych 藕r贸de艂, to uderzy nas tak dziwne pokrewie艅stwo, 偶e musimy uzna膰 wypowiedzenie "Na cmentarzu w Pradze" za program, wed艂ug kt贸rego post臋puje si臋 w Polsce nieraz bezwiednie i mimo woli. R贸偶nego rodzaju utrudnienia w nauczaniu religii w szko艂ach, d膮偶no艣膰 do stopniowego zacierania chrze艣cija艅skiego charakteru w wychowaniu m艂odzie偶y, kt贸rej na nauczycieli daje si臋 zbyt cz臋sto 偶yd贸w, doprowadza do tego, co zamierzono, 偶e 偶ydzi mog膮 by膰 ju偶 nauczycielami we wszystkich szko艂ach i niestety jest ich ju偶 du偶o. A skutki ich dzia艂alno艣ci to komunizm i akcja wywrotowa, o jakiej dowiadujemy si臋 z tocz膮cych si臋 licznych proces贸w. Je艣li Pan Premier Sk艂adkowski zdemaskowa艂 dzia艂alno艣膰 "Zwi膮zku Nauczycielskiego" w 1937 r. za jego d膮偶enia komunistyczne i przeciwpa艅stwowe, to ten kierunek w艣r贸d nauczycielstwa polskiego, kt贸re by艂o zawsze patriotyczne i w duchu narodowym pracowa艂o, zrozumie si臋 tylko wtedy, je艣li si臋 we藕mie pod uwag臋, 偶e w tym "Zwi膮zku" jest 3.000 偶yd贸w, z kt贸rych na naczelnych i kierowniczych stanowiskach jest 134, jak ich imiennie podaje "Goniec Warszawski" Nr 320 z 1937 r. Je艣li si臋 wi臋c dusz臋 m艂odzie偶y szkolnej chce zachowa膰 od wywrotowej i przeciwpa艅stwowej dzia艂alno艣ci, to przede wszystkim musi si臋 j膮 uwolni膰 od wp艂yw贸w 偶ydowskich, oddzielaj膮c j膮 od m艂odzie偶y 偶ydowskiej i nie dopuszczaj膮c nauczycieli 偶yd贸w do szk贸艂 polskich. "Zwi膮zek Nauczycielski" jednak powinien uwolni膰 si臋 od 偶yd贸w i przyjmowa膰 tylko chrze艣cijan, inaczej b臋dzie zawsze w walce z pa艅stwem i narodem. Je艣li 偶ydzi maj膮 swoje organizacje z paragrafem 偶ydowskim, jak np. "Zwi膮zek nauczycieli szk贸l hebrajskich w Polsce", "呕ydowskie Stowarzyszenie Kulturalno O艣wiatowe", "Jabne", gdzie cz艂onkami mog膮 by膰 tylko 偶ydzi, to dlaczego Polacy nie mog膮 mie膰 takich stowarzysze艅, gdzie mogliby by膰 tylko sami Polacy?聽 (...)

Atak na polsk膮 ziemi臋

Kto posiada ziemi臋, ten jest panem kraju. Nie handel, nie rzemios艂o, nie przemys艂, jakkolwiek s膮 konieczne do osi膮gni臋cia dobrobytu ka偶dego pa艅stwa, s膮 tego偶 podstaw膮, ale tylko i wy艂膮cznie ziemia jest fundamentem ka偶dego narodu i pa艅stwa, jest j ego najwi臋kszym skarbem, jest spu艣cizn膮 po ojcach, jest wianem dla przysz艂ych pokole艅. Ta ziemia ojczysta, kt贸ra cz艂owieka karmi, daje mu warsztat pracy, a p贸藕niej go do swego 艂ona przyjmuje, ma szczeg贸lny urok, przykuwa i wi膮偶e cz艂owieka do siebie tak silnie, 偶e cz艂owiek na obczy藕nie wprost z t臋sknoty za ni膮 usycha, a w razie naj艣cia na ni膮 wroga, broni jej sw膮 krwi膮 i swoim 偶yciem. Chlubimy si臋 umi艂owaniem ziemi ojczystej i umiemy jej zgodnie broni膰 przed wrogiem zewn臋trznym, ale niestety tracimy energi臋 wobec wewn臋trznego wroga, tote偶 zbyt du偶o mamy sprzedawczyk贸w i zdrajc贸w ojczystej ziemi. Przera偶enie wprost powstaje na widok przechodzenia ca艂ych obszar贸w w obce r臋ce polskiej ziemi, utrzymanej i bronionej przez setki lat w jednej rodzinie. Ziemia polska, szczeg贸lniej na Kresach, zroszona krwi膮 polskich obro艅c贸w, przechodzi dziesi膮tkami, a nawet setkami tysi臋cy ha w r臋ce obce, a zbyt cz臋sto 偶ydowskie. Do roku 1936, od powstania Polski, w dw贸ch tylko powiatach Wo艂ynia, Polacy pozbyli si臋 46.000 ha, z czego 偶ydzi nabyli 20.000 ha. W paru tu powiatach, wed艂ug dora藕nie przeprowadzonej ankiety, znajduje si臋 w r臋kach 偶ydowskich ponad 25% ziemi wi臋kszej w艂asno艣ci. Na Wile艅szczy藕nie 偶ydzi wykupili z r膮k polskich 40.000 ha. Mi臋dzy innymi przesz艂y w r臋ce 偶ydowskie maj膮tki Umiastowskiej, Parzy艅skich, hr. Hutten-Czaplickiego, 呕ychli艅skich, hr. Chreptowicza i innych. Maj膮tki te le偶膮 w powiecie oszmia艅skim. Nabyli je 偶ydzi na licytacji, przemieniaj膮 je na聽 kolonie, gospodaruje na nich 324 偶yd贸w. W powiecie za艣 艣wi臋cia艅skim w podobny spos贸b osiedli艂o si臋 na polskich maj膮tkach 385 rodzin 偶ydowskich. W ten spos贸b na Wile艅szczy藕nie znajduje si臋 ju偶 obecnie w 偶ydowskich r臋kach oko艂o 15% og贸lnej powierzchni ziemi wi臋kszej czy 艣redniej w艂asno艣ci.聽 (...)


Strona glowna "ksiazek skazanych na przemilczenie"