nasza witryna Polska i Europa
Prof. Piotr Jaroszy艅ski

okladka
Tytul Polska i Europa
Autor Prof. Piotr Jaroszy艅ski
Miejsce wydania Lublin
Wydano w roku 1999
ISBN 83-910061-8-2
Wydawnictwo Instytut Edukacji Narodowej
Adres wydawnictwa 20-082 Lublin
Zielona 3
Tel:
Fax:
Adres wydawnictwa w internecie http://www.ien.pl/
Email wydawnictwo_ien@data.pl
Elektroniczna wersja ksiazki http://strony.wp.pl/wp/masoneria_666/do_pobrania.htm

Demokracja - politeja czy ochlokracja?

(staro偶ytni o demokracji)

聽聽聽S膮 trzy g艂贸wne powody, dla kt贸rych znaczenie s艂owa demokracja jest dzi艣 tak zamazane. Pierwszy to ten, 偶e s艂owo to ma nie tylko znaczenie polityczne, ale r贸wnie偶 ideologiczne. Drugi to upadek wykszta艂cenia klasycznego, z kt贸rym wi膮偶e si臋 brak znajomo艣ci w szerszych kr臋gach 藕r贸de艂 cywilizacji zachodniej, w kt贸rej demokracja si臋 narodzi艂a. Trzeci wreszcie to ten, 偶e demokracja w sensie greckim a demokracja w sensie nowoczesnym, w wielu istotnych punktach r贸偶ni si臋. W efekcie pewien m臋tlik poj臋ciowy sprzyja g艂贸wnie walce politycznej proporcjonalnie do obni偶enia samej kultury politycznej nie tylko w艣r贸d przeci臋tnych obywateli, ale r贸wnie偶 elit sprawuj膮cych w艂adz臋.
聽聽聽Nale偶y najpierw umiejscowi膰 demokracj臋 na tle r贸偶nych ustroj贸w, jakie znane by艂y Grekom. Nast臋pnie cho膰by skr贸towo przedstawi膰 histori臋 demokracji ate艅skiej, a tak偶e jej struktur臋. Zauwa偶ymy jakie za艂o偶enia filozoficzno-polityczne leg艂y u jej podstaw. Dalej, kto i dlaczego chwalili demokracj臋, a kto jakie b艂臋dy jej wytyka艂. A wreszcie, nale偶y pokaza膰, jaka demokracja jest ochlokracj膮, a jaka politej膮.
聽聽聽Dzisiaj ustroje dzielimy najcz臋艣ciej bardzo prostacko. Jest albo demokracja, albo totalitaryzm. Demokracja to pa艅stwo otwarte i wolne, a totalitaryzm to pa艅stwo zamkni臋te i zniewolone. Grecy byli troch臋 od nas inteligentniejsi i wyr贸偶niali a偶 sze艣膰 ustroj贸w, z kt贸rych trzy by艂y zdrowe, a trzy zwyrodniale czy zboczone. Kiedy ustr贸j okre艣lano mianem ?zdrowego"? Wtedy, gdy jego celem by艂 wsp贸lny po偶ytek (pros ton koinon symferori). Je艣li natomiast celem by艂 li tylko po偶ytek jednostki, grupy czy nawet wi臋kszo艣ci, to w贸wczas taki ustr贸j okre艣lano mianem zwyrodnia艂ego. Na trzy sposoby ustr贸j mo偶e by膰 zdrowy i na trzy sposoby mo偶e by膰 zwyrodnia艂y. Zdrowy ustr贸j to taki, w kt贸rym dla dobra wszystkich rz膮dzi jeden (monarchia), albo rz膮dzi jaka艣 grupa (arystokracja), albo gdy rz膮dz膮 wszyscy (politeja). Kiedy natomiast jeden rz膮dzi dla dobra w艂asnego, to w贸wczas jest to ustr贸j zboczony i nosi on miano tyranii, gdy dla dobra grupy rz膮dzi grupa, to jest to oligarchia, a gdy dla dobra wi臋kszo艣ci rz膮dzi wi臋kszo艣膰, to jest to demokracja. Zdrowymi ustrojami s膮 wiec: monarchia, arystokracja i politeja, zwyrodnia艂ymi za艣: tyrania, oligarchia i demokracja.*1
聽聽聽Jak widzimy, do艣膰 nieoczekiwanie, demokracja jawi si臋 jako ustr贸j w pewnym sensie zwyrodnia艂y, jest zwyrodnieniem politei, tak jak tyrania jest zwyrodnieniem monarchii. A zwyrodnienie demokracji p艂ynie st膮d, 偶e cho膰 ma na uwadze dobro wi臋kszo艣ci, to jednak nie jest to dobro wszystkich. Jest lepsza od oligarchii i od tyranii, ale mimo to jest zwyrodnia艂膮 forma ustrojow膮.
聽聽聽Demokracja jest wiec najlepsz膮 ze z艂ych, z tego tez tytu艂u mo偶e przechyli膰 si臋 albo w stron臋 ochlokracji, czyli rz膮d贸w posp贸lstwa, t艂umu, albo te偶 w stron臋 politei, czyli rz膮d贸w wszystkich, ale rz膮d贸w rozumnych, maj膮cych na wzgl臋dzie wsp贸lny po偶ytek. A zale偶y to od tego, co do demokracji zostanie domieszane, sam podzia艂 tu zaprezentowany jest bowiem podzia艂em schematycznym.
聽聽聽M贸wi膮c o ustrojach musimy jednak pami臋ta膰, 偶e dotyczy艂y one tylko obywateli, a nie wszystkich mieszka艅c贸w. Sprawa to niebagatelna. W czasach Peryklesa聽Attyke zamieszkiwa艂o oko艂o 315 tysi臋cy os贸b. W艣r贸d nich praw obywatelskich nie posiada艂y kobiety, nie posiadali metojkowie, czyli wolni, ale obcy przybysze, nie posiadali niewolnicy, kt贸rych by艂o ponad 100 tysi臋cy. Obywateli by艂o nieco ponad 40 tysi臋cy, a wiec mniej wi臋cej jedna 贸sma populacji. Obywatelem stawa艂 si臋 po uko艅czeniu 21 roku 偶ycia m臋偶czyzna, zrodzony i po matce i po ojcu z rodowitych Ate艅czyk贸w.*2 Demokracja ate艅ska obejmuje wiec stosunkowo niewielk膮 liczb臋 ludno艣ci, co oczywi艣cie b臋dzie mia艂o swoje konsekwencje. Z drugiej strony na tak niewielkiej scenie mo偶na by艂o wyra藕niej i ostrzej dostrzega膰, jakie s膮 mechanizmy danego ustroju, co dobrego, a co z艂ego ze sob膮 wnosi.
聽聽聽Grecy ze szczeg贸lnym zapa艂em analizowali r贸偶ne ustroje polityczne. U艣wiadomili bowiem sobie, 偶e cz艂owiek jest z natury stworzony do 偶ycia spo艂ecznego i to w wi臋kszym stopniu ni偶 pszczo艂a. Poza spo艂eczno艣ci膮 偶y膰 mo偶e tylko kto艣, kto jest albo istot膮 nadludzk膮 (kreitton e anthropos), albo n臋dznikiem (faulos)*3 W obu wypadkach wyst臋powa膰 musi jaki艣 defekt czy to przez nadmiar, czy to przez niedomiar. A je艣li ju偶 kto艣 偶y艂 w spo艂eczno艣ci, ale nie 偶y艂 偶yciem spo艂ecznym, publicznym, a wiec je艣li nie by艂 polites, to w takim razie i on musia艂 by膰 jako艣 upo艣ledzony, a zwano go w贸wczas idiot膮 (idiotes).*4 Normalny za艣 cz艂owiek, aby 偶y膰 i rozwija膰 si臋 po ludzku, z konieczno艣ci potrzebuje kontekstu spo艂ecznego. Je艣li tak, to typ ustroju, w jakim cz艂owiek 偶yje, nie jest bez znaczenia, bo albo cz艂owiek jako cz艂owiek si臋 w nim rozwinie, albo si臋 zdegeneruje. Znalezienie wi臋c w艂a艣ciwego, czyli zdrowego ustroju by艂o dla Grek贸w spraw膮 bardzo pal膮ca.
聽聽聽Jakich ustroj贸w do艣wiadczyli Grecy przed pojawieniem si臋 demokracji? W czasach archaicznych by艂a monarchia. Ostatni kr贸l Codrus ani nie zosta艂 obalony, ani wygnany, ale - wedle legendy - poleg艂 bohatersko broni膮c Aten przed Dorami. W贸wczas Atenczycy doszli do wniosku, 偶e nikt nie jest godny, by go zast膮pi膰, wybrano wiec archonta z kadencj膮 do偶ywotni膮, kt贸r膮 w roku 752 zmniejszono do lat 10, a w roku 683 do jednego roku. P贸藕niej podzielono w艂adz臋 na 9 archont贸w, w艣r贸d kt贸rych zachowano funkcj臋 kr贸la - bazileusa, tyle, ze by艂a to funkcja czysto religijna. Ta nowa forma ustrojowa by艂a de facto oligarchi膮 i arystokracj膮, kt贸ra w Attyce utrzymywa艂a si臋 przez prawie 5 wiek贸w.*5 Obywatele ubo偶si i nie posiadaj膮cy dobrego urodzenia, a wiec rzemie艣lnicy (hoi demiurgoi) i rolnicy (hoi geomoroi) nie byli dopuszczani do rz膮du. Zad艂u偶enie ubo偶szych wobec bogatszych i wobec pa艅stwa doprowadzi艂o do powa偶nego kryzysu, a wprowadzenie przez Drakona ostrych praw nie za偶egna艂o konfliktu. I w贸wczas pojawi艂 si臋 Solon, od kt贸rego datowa膰 mo偶na pocz膮tki demokracji. Solon bowiem uniewa偶ni艂 zad艂u偶enia (sej-sachteja), przez co uwolni艂 znaczn膮 cze艣膰 ludno艣ci, a wszystkich podzieli艂 na cztery klasy maj膮tkowe. Wedle tych klas poszerzy艂 udzia艂 obywateli w rz膮dzie, z艂ama艂 wiec w pewien spos贸b monopol oligarchii, cho膰 oczywi艣cie nie by艂a to jeszcze demokracja. Solon niezwykle by艂 czu艂y na prawo oparte na sprawiedliwo艣ci, bez kt贸rego pa艅stwo musi znajdowa膰 si臋 w stanie permanentnego kryzysu. Prawodawca jest szczeg贸lnie odpowiedzialny za to, by dostrzeg艂 rozumem t臋 niewidzialn膮 miar臋, kt贸ra wytyczaj膮c wszystkiemu granice, przyczynia si臋 do 艂adu i w kosmosie i w pa艅stwie (eunomia). Bo og贸l mo偶e i艣膰 za prawami pisanymi, prawodawca natomiast sam musi je napisa膰, b臋d膮 dobre i sprawiedliwe, gdy kieruje si臋 gnomosyne - czyli gdy dostrzega w艂a艣ciw膮 miar臋. Solon by艂 pierwszym politykiem, kt贸ry tak wysoko wzni贸s艂 si臋 ponad 偶膮dz臋 posiadania w艂adzy i p艂yn膮cych z tego tytu艂u bogactw. Zmiany wprowadzone przez Solona nie by艂y jeszcze w pe艂ni demokratyczne, skoro udzia艂 w rz膮dzie zale偶ny by艂 od cenzusu maj膮tkowego, niemniej stanowi艂y istotny wy艂om nie tylko polityczny, ale i kulturowy.
聽聽聽Rzucone zosta艂o ziarno demokracji.*6 Nie wzros艂o ono natychmiast. Rozpocz膮艂 si臋 okres tyranii Peizystratesa, kt贸ry przechwyci艂 w艂adz臋 korzystaj膮c z walki miedzy oligarchiami i ludem. W roku 510 wyp臋dzony zostaje ostatni tyran Hippiasz, a w roku 507 do g艂osu dochodzi Kleistenes i zaprowadza demokracj臋, kt贸rej g艂贸wny zr膮b trwa膰 b臋dzie a偶 do upadku Aten, i kt贸rego najwi臋ksz膮 chlub膮 b臋dzie okres Peryklesa.*7
聽聽聽Zobaczmy teraz, jakie by艂y charakterystyczne elementy demokracji ate艅skiej. Demokracja ta zasadza艂a si臋 na trzech filarach. By艂y to: izonomia - czyli r贸wno艣膰 wobec prawa, izogeria - czyli r贸wny dost臋p do rz膮du, oraz wolno艣膰 (rzecz jasna, w gr臋 wchodz膮 tylko obywatele). Cala w艂adza rozdzielona by艂a pomi臋dzy Rad臋, Zgromadzenie oraz urz臋dnik贸w. Rada pocz膮tkowo sk艂ada艂a si臋 z 400, a potem z 500 cz艂onk贸w; po 50 z ka偶dego z l0聽okr臋g贸w Attyki czyli fil. Cz艂onk贸w wybierano drog膮 losowania na kadencj臋 jednoroczn膮, przy czym musieli mie膰 uko艅czone lat 30. Losowanie mia艂o zabezpiecza膰 wybory przed r贸偶nego rodzaju naciskami i nadu偶yciami (w postaci np. zastraszania czy 艂ap贸wek). Z kolei roczna kadencja bez mo偶liwo艣ci jej powt贸rzenia powodowa艂a, 偶e prawie ka偶dy obywatel m贸g艂 liczy膰 na to, 偶e w kt贸rym艣 momencie sam b臋dzie cz艂onkiem Rady.
聽聽聽W Zgromadzeniu Narodowym m贸g艂 bra膰 udzia艂 ka偶dy obywatel, kt贸ry uko艅czy艂 20 rok 偶ycia. Ka偶dy m贸g艂 przemawia膰, a w贸wczas wk艂ada艂 na g艂ow臋 wieniec mirtowy na znak nietykalno艣ci i nie wolno by艂o mu przerywa膰, ani go obra偶a膰. Po wyczerpaniu stanowisk g艂osowano przez podniesienie r膮k, za艣 w sprawach osobistych za pomoc膮 znaczk贸w kamiennych.
聽聽聽Urz臋dnicy byli zwyczajni i nadzwyczajni, ci ostatni tylko do pewnych spraw i wybierano ich przy pomocy glosowania. Losowanie urz臋dnik贸w zwyczajnych dokonywa艂o si臋 raz w roku. Procedura by艂a nast臋puj膮ca: do jednego naczynia wrzucano tabliczki z nazwiskami kandydat贸w, do drugiego bia艂膮 i czarn膮 fasol臋. Nast臋pnie wyjmowano fasol臋 i tabliczk臋. Gdy fasola by艂a czarna - los by艂 pusty, gdy bia艂a - trafiony. Po wyborze pretendent na urz臋dnika poddawany by艂 kontroli pod wzgl臋dem prawnej zgodno艣ci, a nie kompetencji. Podczas urz臋dowania pozostawa艂 pod kontrol膮 ludu, kt贸ry na zgromadzeniach m贸g艂 urz臋dnika zawiesi膰 lub odwo艂a膰. R贸wnie偶 podczas urz臋dowania urz臋dnik by艂 traktowany jako d艂u偶nik pa艅stwa, a jego maj膮tek by艂 wzi臋ty pod zastaw. Nie m贸g艂 r贸wnie偶 opuszcza膰 kraju i nie m贸g艂 oczywi艣cie piastowa膰 innego urz臋du. Po roku urz臋dnik musia艂 zda膰 rachunek ze swej pracy i gdy wszystko wypad艂o pomy艣lnie, odzyskiwa艂 zastaw i udzielano mu publicznej pochwa艂y. W przeciwnym razie m贸g艂 by膰 publicznie zganiony, a nawet uszczuplony na maj膮tku.
聽聽聽Kompetencje Rady, Zgromadzenia i urz臋dnik贸w: Rada - opiniuje sprawy zewn臋trzne, finanse, administracja, wojsko, budowa floty; Zgromadzenie - wnioski prawodawcze, zmiana praw, wypowiedzenie wojny, pok贸j, przymierze, skarb, podatki, religia, obrz臋dy, nagrody, uwalnianie od podatk贸w, nadawanie praw obywatelskich; Urz臋dy - sadowy, administracyjny, skarbowy i wojskowy.
聽聽聽S艂ynny ostracyzm wprowadzony zosta艂 przez Kleistenesa jako forma zabezpieczenia demokracji. W tej sprawie gromadzono si臋 raz do roku. Potrzeba by艂o a偶 6 tysi臋cy g艂os贸w, aby kto艣 zosta艂 skazany. W贸wczas musia艂 w ci膮gu 10 dni opu艣ci膰 kraj najpierw na 10, p贸藕niej na 5 lat, chyba 偶e w ci膮gu tego czasu lud zmieni艂 zdanie. Jednak ani czci, ani maj膮tku nie odbierano.*8
聽聽聽Jakie by艂y filozoflczno-polityczne podstawy ate艅skiej demokracji? Odpowiedz na to pytanie zwi膮zana jest ze znalezieniem 藕r贸de艂, kt贸re pozwala艂yby na to, aby nie jeden lub kilku, ale cale rzesze mog艂y mie膰 udzia艂 w rz膮dzie i by by艂y r贸wne wobec prawa. Na takie 藕r贸d艂a wskazuje sofista Protagoras, kt贸rego stanowisko relacjonuje Platon. Protagoras odwo艂uje si臋 do mitu o powstaniu cz艂owieka.
聽聽聽Najpierw byli tylko bogowie. Gdy nadszed艂 odpowiedni czas, rozpocz臋li tworzenie r贸偶nych istot 艣miertelnych, odpowiednio je uposa偶aj膮c. Zaj膮艂 si臋 tym Epimeteusz, narobi艂 mn贸stwo r贸偶nych zwierz膮t, ale nie by艂 zbyt rozs膮dny, bo wszystkie zdolno艣ci porozdawa艂 istotom nierozumnym, a gdy trzeba by艂o utworzy膰 i wyposa偶y膰 r贸d ludzki, nic ju偶 nie zosta艂o - cz艂owiek by艂 go艂y, bosy i bezbronny, zaraz te偶 mia艂 ujrze膰 艣wiat艂o dzienne i niechybnie od razu by zgin膮艂. Wtedy Prometeusz wkroczy艂 do akcji, wykrad艂 Hefajstosowi i Atenie nie tylko ogie艅, ale m膮dro艣膰 - matk臋 r贸偶nych umiej臋tno艣ci i sztuk. Ta m膮dro艣膰 pozwala艂a zachowa膰 偶ycie, ale m膮dro艣膰 polityczna by艂a nadal w r臋kach Zeusa. A cz艂owiek bez m膮dro艣ci politycznej niewiele m贸g艂 zdzia艂a膰 przeciwko dzikim zwierz臋tom, a gdy skupia艂 si臋 w gromady, zaraz jeden drugiego zawojowywa艂, krzywdzi艂, wi臋c si臋 na nowo rozsypywali. Rodowi ludzkiemu grozi艂a zag艂ada, wi臋c w ko艅cu Zeus wysy艂a Hermesa, aby ludziom wszczepi艂 Wstyd i Poczucie Prawa. A na tym opiera si臋 艂ad i porz膮dek pa艅stwowy, za艣 ludzie dzi臋ki temu zdolni s膮 po艂膮czy膰 si臋 w臋z艂ami przyja藕ni. I jak umiej臋tno艣ci zawodowe s膮 r贸偶norako miedzy ludzi rozparcelowane (jeden jest lekarzem, drugi gra na flecie), to Wstyd i Poczucie Prawa rozdane jest wszystkim po r贸wno. Dlatego te偶 w kwestiach fachowych nie ka偶dy ma prawo zabiera膰 glos, ale w kwestiach pa艅stwowych ka偶dy, bo ka偶demu Zeus da艂 Wstyd i Poczucie Prawa (aido te kai diken)*9 Ten znany przecie偶 mit o Prometeuszu, cho膰 mo偶e bardziej od strony ognia, ni偶 od strony politycznej, ma ilustrowa膰 donios艂e, cho膰 jeszcze niewyko艅czone spostrze偶enie Protagorasa, 偶e ka偶dy cz艂owiek, a nie tylko elita w艂adzy, czy obywatel, z natury - a wiec przez bog贸w - zosta艂 odpowiednio uposa偶ony do r贸wnoprawnego udzia艂u w 偶yciu pa艅stwa.
聽聽聽I taka w艂a艣nie postaw臋 prezentuje w swej mowie w obecno艣ci kr贸la Pers贸w, Dariusza, Otanes. Powiada tak: "Ludow艂adztwo za艣 ma naprz贸d najpi臋kniejsz膮 ze wszystkich nazw臋, tj. r贸wno艣膰 wobec prawa; po wt贸re, nie czyni nic takiego jak jedynow艂adca. Losowaniem rozdziela urz臋dy, jego w艂adza jest odpowiedzialna, ze wszystkimi postanowieniami odnosi si臋 do zgromadzenia ludu. G艂osuj膮 wiec, aby艣my zaniechali jedynow艂adztwa i w艂adze ludu wywy偶szyli: bo na ludzie wszystko polega".*10 (Herodot zaznacza, 偶e dla Hellen贸w mog膮 by膰 niewiarygodne te mowy, bo przecie偶 Persowie uosabiali despotyzm, jednak Herodot m贸wi, 偶e zosta艂y one wyg艂oszone).
聽聽聽Ale po Otanesie przemawia Megabyzos, i on tez podnosi klasyczne zarzuty wobec demokracji. Pos艂uchajmy: ?Nie ma nic bardziej nierozumnego i butnego nad bezmy艣ln膮 rzesz臋, 偶eby za艣 ludzie, kt贸rzy uszli przed buta tyrana, mieli pa艣膰 ofiar膮 buty nieposkromionego ludu, tego ju偶 stanowczo znie艣膰 nie mo偶na. Wszak je艣li tyran cos czyni, czyni to ze 艣wiadomo艣ci膮 a lud nawet 艣wiadomo艣ci nie ma; bo jak偶e偶 m贸g艂by j膮 mie膰, skoro nic dobrego ani si臋 nie nauczy艂, ani sam z siebie nie pozna艂? Zbywa wiec pospiesznie sprawy pa艅stwowe, rzucaj膮c si臋 na nie bez rozwagi, podobny do rw膮cej rzeki g贸rskiej. Niech zatem ci, kt贸rzy 藕le 偶ycz膮 Persom, pos艂uguj膮 si臋 demokracja".*11
聽聽聽Przez ca艂y okres panowania demokracji te dwa pogl膮dy nieustannie si臋 ze sob膮 艣ciera艂y, czemu sprzyja艂y wewn臋trzne i zewn臋trzne przesilenia. Pora wiec zobaczy膰, co s膮dzili o demokracji Platon i jego ucze艅 Arystoteles. Pierwszy demokracj臋 zdecydowanie pot臋pi艂, drugi by艂 w swej krytyce 艂agodniejszy, za艣 dobre strony scedowa艂 na ustr贸j lepszy od demokracji, ale nie monarchie czy arystokracje, lecz na ustr贸j mieszany. Jakie wobec tego zagro偶enia niesie ze sob膮 demokracja?
聽聽聽Pierwszym i podstawowym zagro偶eniem by艂o zagro偶enie dla prawa. Zar贸wno w mitologii, jak i w filozofii, a tak偶e w polityce, Grecy w spos贸b szczeg贸lny uczuleni byli na prawo i sprawiedliwo艣膰. A horyzonty mityczne, tak jak i kosmiczne, a tak偶e antropologiczne przenikni臋te by艂y my艣l膮 i wyobra藕ni膮 geniuszu tej miary, co Homer, Hezjod, Solon, Pitagoras, Heraklit; 偶e mianowicie Dike, Nomos, Logos i Kosmos winny rz膮dzi膰 wszystkim. Pa艅stwo nie by艂o czym艣 od tego odizolowanym. W pa艅stwie i w cz艂owieku winien realizowa膰 si臋 boski porz膮dek kosmosu, kt贸rego naruszenie ko艅czy si臋 i dla pa艅stwa i dla cz艂owieka tragicznie. Wprawdzie Protagoras, odwo艂uj膮c si臋 do mitu, pr贸bowa艂 wszczepi膰 w ka偶dego cz艂owieka poczucie Wstydu i Poczucie Prawa, niemniej jednak w艣r贸d sofist贸w (Kalikses, Trazymach) zacz臋艂a przewa偶a膰 tendencja do redukowania prawa do prawa natury bez tych transcendentnych odniesie艅. A w naturze rz膮dzi silniejszy, st膮d prawem staje si臋 prawo silniejszego. Je艣li wi臋c w demokracji wi臋kszo艣膰 stanowi lud, to - jako silniejszy - zdolny jest narzuci膰 takie w艂a艣nie prawo, prawo silniejszego, kt贸re pozostaje cz臋sto w ostrej kolizji z autentycznym prawem opartym na sprawiedliwo艣ci i zgodnym z wymogami rozumu. Sprawiedliwo艣膰 nie mo偶e bazowa膰 na krzywdzie ludzkiej, do czego nieuchronnie prowadzi prawo silniejszego.*12 Natur膮 usprawiedliwi膰 mo偶na ka偶dy gwa艂t.*13 Prawo u swych podstaw nie mo偶e by膰 zale偶ne od woli rz膮du, to raczej rz膮d winien by膰 s艂ug膮 prawa.*14
聽聽聽Ten aspekt przekraczania kompetencji w stosunku do autentycznego prawa podkre艣la r贸wnie偶 Arystoteles. Je艣li bowiem cos jest prawem tylko dlatego, 偶e uchwalone zosta艂o przez wi臋kszo艣膰, to de facto miejsce prawa zajmuje uchwala. Uchwala za艣 jest wynikiem woli wi臋kszo艣ci, a nie rozumu. Takie prawo-uchwala jest w艂a艣ciwie umow膮, a w tym momencie rozprz臋ga si臋 wsp贸lnota pa艅stwowa, a wraz z ni膮 sens 偶ycia spo艂ecznego. Obywatele bowiem przypominaj膮 sprzymierze艅c贸w, kt贸rzy dora藕nie zawieraj膮 sojusze lub je rozwi膮zuj膮. Tyle, 偶e sprzymierze艅cy posiadaj膮 w艂asne pa艅stwa, natomiast obywatele mieszkaj膮 w pa艅stwie jednym, wi臋c je艣li prawo jest tylko umow膮 dora藕n膮, to 偶ycie spo艂eczne traci kierunek, a pa艅stwo s艂abnie.*15
聽聽聽Co wi臋cej, oparcie prawa na woli, a nie na rozumie, grozi tym, ze lud staje si臋 zbiorowym tyranem, bo w艂a艣nie tyran w odr贸偶nieniu od kr贸la nadaje moc prawa w oparciu o w艂asn膮 zachciank臋, a nie o rozum. W kr贸lestwie prawo jest rozporz膮dzeniem rozumu.*16 Tyrania聽 takiej demokracji, w kt贸rej lud staje ponad prawem, powoduje, 偶e lepsi s膮 uciskani, a demagog pe艂ni role analogiczna do pochlebcy. Co chwila zmienia si臋 uchwa艂y i nast臋puje og贸lne rozprz臋偶enie. W贸wczas - konkluduje Arystoteles -trudno jest nawet m贸wi膰 o ustroju, bo gdzie nie rz膮dz膮 prawa, tam nie ma ustroju.*17 Jest to raczej -jak powie Platon - rozstr贸j, a nie ustr贸j.*18
聽聽聽Arystoteles zwraca uwag臋, 偶e s膮 dwa rodzaje r贸wno艣ci, jedna oparta na liczbie, druga na warto艣ci. Pierwsza obejmuje to, co jest takie samo, np. liczbowo r贸wna jest r贸偶nica pomi臋dzy trzy i dwa, a dwa i jeden. Natomiast r贸wno艣膰 wedle warto艣ci jest tylko stosunkowa. Pomieszanie obu tych r贸wno艣ci poci膮ga za sob膮 dla pa艅stwa z艂e skutki. Z faktu bowiem, ze mo偶e by膰 wielu biednych czy wielu bogatych nie wynika, 偶e w ca艂ym spo艂ecze艅stwie wszyscy s膮 sobie r贸wni. Szlachetnych i cnotliwych, jak powie Stagiryta, jest niewielu. Z tego tez tytu艂u nie mo偶na przyk艂ada膰 do nich miary r贸wno艣ci liczbowej, lecz warto艣ci*19, a g艂os cz艂owieka szlachetnego wi臋cej znaczy, ni偶 glos cz艂owieka opanowanego nami臋tno艣ciami, i to ten pierwszy powinien mie膰 wi臋kszy udzia艂 w pa艅stwie.*20 Tymczasem w demokracji, bazuj膮c na jednoznacznie poj臋tej r贸wno艣ci liczbowej, jednostki g贸ruj膮ce cnot膮 poddaje si臋 pod sad skorupkowy*21, bo naruszaj膮 r贸wno艣膰 (logiczna konsekwencja).
聽聽聽Pseudo-Ksenofont zauwa偶a, i偶 w prawie uchwalanym moc膮 wi臋kszo艣ci jest cos irracjonalnego. Arystoteles t艂umaczy to w ten spos贸b, ze w g艂osowaniu decyduje po prostu liczba, a nie rozum. A liczba w tym wypadku to wynik przypadku, dlatego g艂osuj膮cy cz臋sto sami s膮 zdziwieni efektami glosowania.*22
聽聽聽Udzia艂 w rz膮dzeniu pa艅stwem dotyczy tak wielu spraw, na kt贸rych trzeba si臋 zna膰, 偶e g艂osowanie czy losowanie nie mo偶e dobrze o tym rozstrzygn膮膰. A lud nie posiada ku temu odpowiednich kompetencji, zar贸wno gdy idzie o decyzje, jak i jej wykonanie.*23 Jednym z powod贸w skazania Sokratesa by艂o w艂a艣nie ukazywanie przez nauczyciela Platona niekompetencji zajmuj膮cych si臋 polityk膮.*24
聽聽聽Has艂o wolno艣ci mo偶e mie膰 skutki fatalne i dla pa艅stwa i dla cz艂owieka. Dla pa艅stwa, bo w imi臋 wolno艣ci zaczyna lekcewa偶y膰 si臋 prawo, kt贸re wnosi przecie偶 ograniczenia. Dla cz艂owieka, poniewa偶 dusza staje si臋 zbyt wra偶liwa i delikatna, nie znosi 偶adnego przymusu i w efekcie upada wychowanie.*25
聽聽聽Lud jako silniejszy zaczyna rz膮dzi膰 tylko we w艂asnym interesie i to uwa偶a za sprawiedliwe. Miejsce polityk贸w prawdziwych zajmuj膮 ?partyjniacy" (Platon). Arystoteles za艣 doda - celem pa艅stwa jest szcz臋艣liwe 偶ycie, a to nie sprowadza si臋 tylko do wsp贸艂偶ycia, ale przede wszystkim do kalokagathii. W warunkach demokracji cel ten zostaje zagubiony, poniewa偶 w demokracji reguluje si臋 na bie偶膮co regu艂y wsp贸艂偶ycia, czemu s艂u偶膮 uchwa艂y-umowy, ale spo艂eczno艣膰 traci g艂臋bsz膮 wie藕.
聽聽聽Rozprz臋偶enie prowadzi do anarchii, a p贸藕niej przychodzi ju偶 tylko tyrania. Natomiast zbytnie zaw臋偶enie prowadzi do oligarchii, gdy grupy bogaczy uzyskuj膮 kontrole nad demokracja, czyli nad ludem.*26
聽聽聽W ten spos贸b i Platon i Arystoteles podwa偶aj膮 trzy fundamenty, na kt贸rych opiera si臋 demokracja: izonomie - r贸wno艣膰 wobec prawa z uwagi na nier贸wno艣膰 w艣r贸d ludzi; izogerie - r贸wny dost臋p do urz臋d贸w, bo wymagaj膮 one kompetencji i; wolno艣膰 - bo wolno艣膰 ponad prawem autentycznym prowadzi b膮d藕 do anarchii i tyranii, b膮d藕 do oligarchii.
聽聽聽Demokracja jawi si臋 w ten spos贸b jako ustr贸j jednak zwyrodnia艂y, jako ochlokracja (rz膮dy t艂umu). Czy wiec nie ma szans na to, aby sta艂a si臋 politej膮? Oczywi艣cie, szanse takie s膮, ale w贸wczas dopiero, gdy stanie si臋 ustrojem mieszanym, respektuj膮cym autentyczne prawo. I w艂a艣nie przyk艂adem takiej demokracji mieszanej jest demokracja za czas贸w Peryklesa. Pos艂uchajmy, co - wedle 艣wiadectwa Tukidydesa - m贸wi Perykles: ?Nasz ustr贸j polityczny nie jest na艣ladownictwem obcych praw, a my sami raczej jeste艣my wzorem dla innych ni偶 inni dla nas. Nazywa si臋 ten ustr贸j demokracj膮, poniewa偶 opiera si臋 na wi臋kszo艣ci obywateli, a nie na mniejszo艣ci. W sporach prywatnych ka偶dy obywatel jest r贸wny w obliczu prawa; je艣li za艣 chodzi o znaczenie, to jednostk臋 ceni si臋 nie ze wzgl臋du na jej przynale偶no艣膰 do pewnej grupy, lecz ze wzgl臋du na talent osobisty, jakim si臋 wyr贸偶nia; nikomu te偶, kto jest zdolny s艂u偶y膰 ojczy藕nie, ub贸stwo albo nieznane pochodzenie nie przeszkadza w osi膮gni臋ciu zaszczyt贸w. W naszym 偶yciu pa艅stwowym kierujemy si臋 zasad膮 wolno艣ci. W 偶yciu prywatnym nie wgl膮damy z podejrzliw膮 ciekawo艣ci膮 w zachowanie si臋 naszych wsp贸艂obywateli, nie odnosimy si臋 z niech臋ci膮 do s膮siada, je艣li si臋 zajmuje tym, co mu sprawia przyjemno艣膰, i nie rzucamy w jego stron臋 owych pogardliwych spojrze艅, kt贸re wprawdzie nie wyrz膮dzaj膮 szkody, ale rani膮. Kieruj膮c si臋 wyrozumia艂o艣ci膮 w 偶yciu prywatnym, szanujemy prawa w 偶yciu publicznym; jeste艣my pos艂uszni ka偶doczesnej w艂adzy i prawom, zw艂aszcza tym nie pisanym, kt贸re broni膮 pokrzywdzonych i kt贸rych przekroczenie przynosi powszechn膮 ha艅b臋"*27
聽聽聽Demokracja, o kt贸rej m贸wi Perykles, nie jest wi臋c czyst膮 demokracj膮, ale ustrojem mieszanym, najlepszym jaki mo偶na stworzy膰. Nast膮pi艂a tu fuzja starych idea艂贸w jeszcze szlacheckich, z ich poszerzeniem na wszystkich obywateli, fuzja izonomii Kleistenesa z eunomia Solona. Taka demokracja ma swego pierwszego obywatela (primus inter pares - u Homera), w niej r贸wno艣膰 wobec prawa nie eliminuje preferencji talentu, arystokracji ducha. Jak zauwa偶a Jaeger, demokracja przy braku wybitnej jednostki nie zabezpiecza pa艅stwa przed zagro偶eniami, z drugiej jednak strony, gdy taka jednostka si臋 pojawi, to jest w o tyle lepszej sytuacji od wybitnego tyrana, ze zdolna jest wykorzysta膰 inicjatyw臋 obywateli, kt贸ra bez demokracji jest st艂umiona. Przyk艂adem na to jest tyrania Dionizjusza z Syrakuz, kt贸ry bez demokracji nie m贸g艂 wci膮gn膮膰 obywateli do 偶ycia politycznego.*28 O ile Platon w obawie przed demokracj膮 poszed艂 w kierunku rozwi膮zania skrajnego, czyli tzw. nookracji, kt贸ra bliska by艂a w swych rozstrzygni臋ciach totalitaryzmowi, o tyle Arystoteles sk艂ania艂 si臋 raczej ku politei, czyli ustrojowi mieszanemu, zmieszanemu z najlepszych cech demokracji, oligarchii i arystokracji, by pogodzi膰 wolno艣膰, bogactwo i cnot臋, a wszystko winno by膰 oparte na s艂usznym prawie, czyli takim, kt贸rego celem jest szcz臋艣cie obywateli i pi臋kno - kalokagathia. I taka wizja pa艅stwa opartego na ustroju mieszanym, czyli politei, leg艂a u podstaw rzymskiej republiki. Oto jak m贸wi Cyceron: ?W ka偶dym razie pami臋tajcie na przysz艂o艣膰 o tym, co powiedzia艂em na pocz膮tku: je偶eli w jakim艣 pa艅stwie nie ma zupe艂nie r贸wnego podzia艂u praw, obowi膮zk贸w i ci臋偶ar贸w - takiego, 偶eby i urz臋dy mia艂y wystarczaj膮c膮 w艂adz臋 i rada przedniejszych obywateli cieszy艂a si臋 odpowiedni膮 powag膮 i lud by艂 dostatecznie wolny ? to ustr贸j takiego pa艅stwa nie mo偶e d艂ugo trwa膰 w stanie niezmienionym. "*29 ?Res publica resgue populi ? wszystkie stany musza mie膰 r贸wny udzia艂 w rz膮dach - status rei publicae in omnis ordines civitatis aeauabilis. "*30 A zatem je艣li demokracja, to jako politeja a nie ochlokracja, poniewa偶 ochlokracja prowadzi albo do oligarchii, albo do anarchii i dalej do tyranii.
聽聽聽Jednak wszelkie oceny r贸偶nych ustroj贸w opiera膰 si臋 musz膮 na rozpatrzeniu celu pa艅stwa, bo ustr贸j nie jest celem samym w sobie, ustr贸j jest dla pa艅stwa, a pa艅stwo dla cz艂owieka. Dlatego te偶 trzeba pami臋ta膰, co m贸wi艂 Arystoteles, 偶e szcz臋艣cie pa艅stwa nie jest jak liczba parzysta, a wiec pa艅stwo szcz臋艣liwe, a ludzie nieszcz臋艣liwi (liczba parzysta sk艂ada si臋 z liczb nieparzystych), bo w pa艅stwie ludzie maja by膰 szcz臋艣liwi.*31

*1 Arystoteles, Polityka, t艂um. L. Piotrowicz, Warszawa 1964, III 5.
*2 W. Durant, The Life of Greece, New York 1939, s. 254n.
*3 Arystoteles, Polityka I l.
*4 W. Jaeger, Paideia, tlum. M. Plezia, U, Warszawa 1962, s. 138.
*5 W. Durant, The Life of Greece, s.109n.
*6 W. Jaeger, Paideia, s.162n.
*7 W. Durant, The Life of Greece, s. 112-126.
*8 F. Terlikowski, 呕ycie publiczne, prywatne i umys艂owe staro偶ytnych Grek贸w i Rzymian, Lw贸w 1912, s.43-48.
*9 Platon, Protagoras, tlum. W. Witwicki, Warszawa 1991, 320D-323D.
*10 Herodot, Dzieje, t艂um. S. Hammer, Warszawa 1954, s.240.
*11 Herodot, Dzieje, s.240.
*12 Platon, Pa艅stwo, dz.cyt, 340C.
*13 Platon, Prawa, t艂um. M. Maykowska, Warszawa 1958, 715A.
*14 Platon, Prawa 715D.
*15 Arystoteles, Polityka, .
*16 Arystoteles, Polityka IV, 4, 1292a.
*17 Arystoteles, Polityka IV, 4, 1292a.
*18 Platon, Prawa, dz.cyt, 715B.
*19 Arystoteles, Polityka, IV, 3, 1291b.
*20 Arystoteles, Polityka, III, 6, 1281 a.
*21 Arystoteles, Polityka, III, 7, 1284a,
*22 Arystoteles, Polityka, V, l, 1302a. 23Platon, Polityk 297B,.
*24 Platon, Obrona Sokratesa 21C n.
*25 Platon, Pa艅stwo 563D.
*26 Arystoteles, Polityka III, 5.
*27 Tukidydes, Wojna peloponeska, t艂um. K. Kumaniecki, Warszawa 1953, s.18.
*28 W. Jaeger, Paideia, s.417-422.
*29 M.T. Cyceron, O pa艅stwie, t艂um. W. Kornatowski, w: Pisma filozoficzne, 1.2, Warszawa 1960, II 57.
*30 M.T. Cyceron, O pa艅stwie, dz.cyt., II 62.
*31 Arystoteles, Polityka, II 2.


Strona glowna "ksiazek skazanych na przemilczenie"