|
Przemilczane ludob贸jstwo na ludno艣ci polskiej na Wo艂yniu i w Ma艂opolsce Wschodniej Mieczys艂aw Pabis, Nasz Dziennik. |
|
W tym roku mija 60 lat od zbrodni ludob贸jstwa na bezbronnej ludno艣ci polskiej - w wi臋kszo艣ci kobietach, dzieciach i starcach - na Wo艂yniu i w Ma艂opolsce Wschodniej, kt贸rej dopu艣cili si臋 Ukrai艅cy z Organizacji Ukrai艅skich Nacjonalist贸w - Ukrai艅skiej Powsta艅czej Armii. W mordach, kt贸re - bior膮c pod uwag臋 ich okrucie艅stwo i wymy艣lno艣膰 oprawc贸w - nie maj膮 odpowiednik贸w, brali r贸wnie偶 udzia艂 Ukrai艅cy z formacji armii niemieckiej, w tym z dywizji SS Galizien. Trudno dzi艣 ustali膰 dok艂adn膮 liczb臋 ofiar tamtych zbrodni. Historycy podaj膮 szacunkowo, 偶e w Ma艂opolsce Wschodniej zosta艂o zamordowanych ponad 120 tysi臋cy Polak贸w - na samym Wo艂yniu oko艂o 70 tysi臋cy. Jednak, aby uzyska膰 zbli偶on膮 do rzeczywistej liczb臋 wszystkich polskich ofiar ukrai艅skiego ludob贸jstwa na wszystkich po艂udniowo-wschodnich ziemiach II Rzeczypospolitej w latach 1939-47, trzeba t臋 liczb臋 przynajmniej podwoi膰, co daje ok. 250 tysi臋cy os贸b. "Wyr偶n膮膰 Lach贸w" To, co si臋 wydarzy艂o 11 i 12 lipca 1943 r. nie by艂o pierwsz膮 masow膮 zbrodni膮 nacjonalist贸w ukrai艅skich na ludno艣ci polskiej Wo艂ynia - do takich dochodzi艂o ju偶 od wiosny 1943 roku, a nawet wcze艣niej - lecz pierwsz膮 tak precyzyjnie zaplanowan膮, zorganizowan膮 i przeprowadzon膮 na tak wielk膮 skal臋. Bandy UPA dzia艂a艂y zgodnie z czerwcow膮 (1943 r.) tajn膮 dyrektyw膮 terytorialnego dow贸dztwa UPA - "Piwnycz", wydan膮 przez Romana Dmytro Klaczkiwskyja - "K艂yma Sawura", kt贸ra nakazywa艂a ca艂kowit膮 fizyczn膮 likwidacj臋 ludno艣ci polskiej. Od tej pory Polacy na Wo艂yniu nie zaznali ju偶 spokoju, a lipiec i sierpie艅 tamtego roku by艂y szczeg贸lnie krwawe. Wiktor Poliszczuk, ukrai艅ski naukowiec, zajmuj膮cy si臋 dokumentowaniem zbrodni ukrai艅skiego nacjonalizmu, przytacza zeznanie jednego z dow贸dc贸w UPA Jurija Stelmaszczuka - "Rudego": "29 i 30 sierpnia ja wraz z oddzia艂em w sile 700 uzbrojonych ludzi, zgodnie z rozkazem dow贸dcy Okr臋gu Wojskowego 'O艂eha', totalnie wyr偶n膮艂em ca艂膮 polsk膮 ludno艣膰 na terenie rejon贸w ho艂obskiego, kowelskiego, siedleszcza艅skiego, mackiewskiego i lubomelskiego, dokona艂em grabie偶y ca艂ego maj膮tku ruchomego i spali艂em jej mienie nieruchome. W sumie w tych rejonach w ci膮gu 29 i 30 sierpnia 1943 roku powyrzyna艂em i powystrzela艂em ponad pi臋tna艣cie tysi臋cy spokojnych mieszka艅c贸w, w艣r贸d kt贸rych byli starcy, kobiety i dzieci. Dokonali艣my tego w spos贸b nast臋puj膮cy: Po sp臋dzeniu co do jednego wszystkich mieszka艅c贸w do jednego miejsca, otaczali艣my ich i zaczynali艣my rze藕. Nast臋pnie, gdy ju偶 nie zosta艂o ani jednego 偶ywego cz艂owieka, kopali艣my g艂臋bokie jamy, wrzucali艣my w nie wszystkie trupy, zasypywali艣my ziemi膮 i, aby ukry膰 艣lady, zapalali艣my ogromne ogniska i szli艣my dalej. W ten spos贸b przechodzili艣my od wsi do wsi, a偶 zniszczyli艣my ca艂膮 ludno艣膰 - ponad 15 tysi臋cy ludzi". ("Geneza nacjonalizmu ukrai艅skiego - odmiany faszyzmu europejskiego", "Na Rubie偶y", nr 68/2003). UPA mordowa艂a Polak贸w i Ukrai艅c贸w - Uratowa艂em swoje 偶ycie dzi臋ki temu, 偶e mia艂em karabin i ostr膮 amunicj臋, inaczej bym dzisiaj nie 偶y艂 - opowiada Henryk Koma艅ski, by艂y mieszkaniec Jezioran Szlacheckich, powiat 艁uck na Wo艂yniu. - By艂em 艣wiadkiem 艣mierci swojej babci, kt贸r膮 wrzucono do studni, i ciotek, kt贸re zak艂uto no偶ami w Jezioranach Szlacheckich, gdzie zosta艂o zamordowanych oko艂o 80 os贸b. Pozostali na zawsze w miejscach mordu. Nie by艂o czasu ich pochowa膰, bo trzeba by艂o ucieka膰 - m贸wi pan Koma艅ski. Od tego czasu do ko艅ca 1944 roku uczestniczy艂 w samoobronach w Anton贸wce, Skurczu i Kopacz贸wce na Wo艂yniu. - Widzia艂em w swoim 偶yciu wiele. By艂em uczestnikiem odsieczy Nie艣wicza, gdzie w ko艣ciele schroni艂o si臋 35 os贸b, kt贸rych banderowcy otoczyli i trzymali w okr膮偶eniu przez kilka dni. Jeden z miejscowych, kt贸rym uda艂o si臋 uciec, dotar艂 do Anton贸wki i powiadomi艂 nas o tym. Pospieszyli艣my z odsiecz膮 i uratowali艣my tych ludzi w Nie艣wiczu - wspomina Henryk Koma艅ski. By艂y uczestnik samoobrony na Wo艂yniu nie ma w膮tpliwo艣ci, 偶e nacjonalizm ukrai艅ski by艂 odmian膮 faszyzmu europejskiego. - To by艂a odmiana stokro膰 gorsza, bo je艣li Niemcy strzelali w ty艂 g艂owy z broni palnej, to ci zn臋cali si臋. Dla nich morderstwo stanowi艂o pewien rytua艂, podczas kt贸rego wyd艂ubywali oczy, obcinali uszy, piersi, g艂贸wki dzieci rozbijali o framugi drzwi czy o mur. To by艂o straszne. Kto by艂 艣wiadkiem i prze偶y艂, to do dzi艣 pami臋ta. Wszyscy pr贸buj膮 kry膰 zbrodniczy charakter UPA, kt贸ra by艂a faszystowsk膮 organizacj膮 terrorystyczn膮. Szczeg贸lnie oddzia艂y boj贸wki S艂u偶by Bezpeky, kt贸re dokonywa艂y najbardziej zbrodniczych akcji. Nie tylko na Polakach, ale i na tych Ukrai艅cach, kt贸rzy nie chcieli bra膰 udzia艂u w mordowaniu Polak贸w, odm贸wili s艂u偶by w UPA. Prawie w ka偶dym powiecie by艂y takie boj贸wki SB, ale o tym si臋 nie m贸wi - podkre艣la Micha艂 Koma艅ski. Typowe ludob贸jstwo O zbrodniach ukrai艅skich opowiada tak偶e Romuald Wernik, autor wielu ksi膮偶ek o Kresach, mieszkaj膮cy od 1948 roku w Londynie. Jego rodzina pad艂a ofiar膮 zbrodniarzy spod znaku OUN-UPA. - Mia艂em kuzynk臋 matki, kt贸ra wysz艂a za m膮偶 za Ukrai艅ca. 呕eby wst膮pi膰 do UPA, Ukrainiec musia艂 zamordowa膰 swoj膮 偶on臋 Polk臋 i swoje dzieci, gdyby by艂y ma艂e lub nie chcia艂y p贸j艣膰 do UPA. Wobec tego ten Ukrainiec razem z synami zar膮bali matk臋 i 偶on臋 we tr贸jk臋 siekierami. Takich udokumentowanych wypadk贸w jest kilkaset. To by艂o stoczenie si臋 w najwi臋ksze bagno. Tego nie mo偶na sobie nawet wyobrazi膰 - opowiada pan Wernik. Autor ksi膮偶ek o Kresach przypomina, 偶e zachowa艂 si臋 wydany przez UPA rozkaz - wydrukowa艂a go obecnie nawet prasa ukrai艅ska - w kt贸rym jest powiedziane: wymordowa膰 wszystkich Polak贸w, nie wy艂膮czaj膮c dzieci, bo mog膮 z nich wyrosn膮膰 m艣ciciele. - To by艂o typowe ludob贸jstwo - podkre艣la Romuald Wernik. Historyk z Wroc艂awia dr Aleksander Korman ustali艂 ponad 300 metod mordowania Polak贸w: obcinano nosy, uszy, wbijano gwo藕dzie do g艂贸w, przepi艂owano pi艂膮, rozdzierano. - Mamy zdj臋cia spod Buczacza, gdzie polskie dzieci przybito po pi臋cioro (tzw. "wianuszki") do drzew w du偶ej, starej alei lipowej i nazwano to "drog膮 do wolnej Ukrainy". Ponadto dzieci rozdzierano za nogi. W Paro艣li wyr偶ni臋to wiosk臋, p贸藕niej w domu so艂tysa zebrali si臋 oficerowie UPA, pili i jedli, ciesz膮c si臋, 偶e Polak贸w "wyr偶n臋li". Przybili no偶em do blatu sto艂u dwumiesi臋czne dziecko i wsadzili mu w usta kiszony og贸rek - przypomina potworne okoliczno艣ci ludob贸jstwa UPA Romuald Wernik. Ziemia przesi膮kni臋ta krwi膮 Podczas Mszy 艢wi臋tej sprawowanej w bazylice 艣w. El偶biety we Wroc艂awiu (w sobot臋, 28 czerwca) w ramach uroczysto艣ci upami臋tnienia ofiar mord贸w na Wo艂yniu i w Ma艂opolsce Wschodniej ks. Tadeusz Pater, Kresowianin, mieszkaj膮cy obecnie w Przemy艣lu, pyta艂: "Dlaczego do tego dosz艂o?". - Przecie偶 to byli nasi s膮siedzi, przecie偶 chodzili艣my do nich na 艣wi臋ta. By艂y zawierane ma艂偶e艅stwa polsko-ukrai艅skie i ukrai艅sko-polskie - zastanawia艂 si臋. Odpowied藕 brzmia艂a: - Zbrodnicza organizacja omami艂a (...). Ideologia bardzo k膮艣liwa i bardzo nachalna - Dymitra Doncowa. Na pierwszym kongresie OUN (Wiede艅 - Praga, 1929-1930) ustalono "dekalog" nacjonalisty ukrai艅skiego. Si贸dme przykazanie brzmia艂o: "Nie zawahasz si臋 wykona膰 najwi臋kszego przest臋pstwa, je艣li tego b臋dzie wymaga膰 dobro sprawy", a 贸sme: "Nienawi艣ci膮 i podst臋pem b臋dziesz przyjmowa艂 wrog贸w twojej nacji". Czy偶 nie tak post臋powali z "wrogami swojej nacji" cz艂onkowie OUN-UPA 16-18 lipca 1943 roku w Hucie Stepa艅skiej? - Zw艂oki zamordowanych Polak贸w pozostawili w miejscu 艣mierci, a偶 do ca艂kowitego rozk艂adu. Zosta艂y rozwleczone czy te偶 zjedzone przez zdzicza艂e psy i drapie偶ne ptactwo. Wrzucano te偶 zw艂oki zamordowanych do palonych domostw, do studni. Likwidowano wok贸艂 wszelkie 艣lady polsko艣ci, niszcz膮c budynki szkolne, pomniki, napisy i inne - relacjonowa艂 ks. Pater. Odnosz膮c si臋 do wezwa艅 o zapominanie i patrzenie w przysz艂o艣膰, doda艂: - Tw贸rzmy przysz艂o艣膰, ale na fundamencie prawdy. Nawi膮zuj膮c za艣 do projektu wzniesienia w Warszawie pomnika pomordowanym, ks. Tadeusz Pater zaproponowa艂, aby by艂 on po艣wi臋cony dzieciom, kt贸rych tyle tysi臋cy na Kresach Wschodnich w okrutny spos贸b pozbawiono 偶ycia. Mieczys艂aw Pabis, Nasz Dziennik, 2003-07-07 |