|
dr Dariusz Ratajczak, Internetowa Gazeta Katolik贸w, 29.05.2003 |
|
Ponad 50 lat temu Jacob Marcus, by膰 mo偶e najznamienitszy historyk 偶ydowski po艂owy XX w., stwierdzi艂 w "Encyclopaedia Britannica" : " W wiekach ciemno艣ci (dla autora to 艣redniowiecze- DR) handel zachodniej Europy pozostawa艂 g艂贸wnie w ich (呕yd贸w-DR) r臋kach, szczeg贸lnie handel niewolnikami..." Wspiera艂 tym samym nieco wcze艣niejsz膮 uwag臋 S.Grayzela poczynion膮 w ksi膮偶ce "Historia 呕yda: od Wygnania Babilo艅skiego do ko艅ca II Wojny 艢wiatowej" (Filadelfia 1948): "呕ydzi byli najwa偶niejszymi handlarzami niewolnik贸w..." Zauwa偶ali to du偶o wcze艣niej chrze艣cija艅scy pisarze staro偶ytni i 艣redniowieczni. Nie mog艂o by膰 inaczej. 呕ydowscy handlarze, posi艂kuj膮c si臋 biciem i- nazwijmy rzecz eufemistycznie- molestowaniem seksualnym, dostarczali z Europy na Bliski Wsch贸d tysi膮ce urodziwych jasnow艂osych kobiet i dzieci. By艂a to rynkowa odpowied藕 na preferencje 艣niadych, kruczoczarnych i przede wszystkim bogatych klient贸w z Azji oraz p贸艂nocnej Afryki. Mo偶emy tylko domy艣la膰 si臋 co czuli wyrwani z ognisk domowych m艂odzi ludzie, jakie dramaty rozgrywa艂y si臋 na niewolniczych szlakach. Mo偶emy r贸wnie偶 wsp贸艂czu膰, chocia偶 uczucie to zwykle rezerwujemy dla ofiar znanych z autopsji lub opowiada艅 偶ywych 艣wiadk贸w historii. Naturalna wybi贸rczo艣膰 oraz sko艅czono艣膰 ludzkiej pami臋ci zawsze wp臋dzaj膮 mnie w przygn臋bienie. Podobnie偶- okrutna anonimowo艣膰 zbiorowego cierpienia ludzi 偶yj膮cych w dawno minionych epokach. Jestem jednak realist膮: dzisiaj oni- pojutrze my. Przytoczone wy偶ej fakty nie mog膮 budzi膰 wi臋kszego poruszenia. Basen Morza 艢r贸dziemnego by艂 przecie偶 naturalnym rejonem dzia艂ania 偶ydowskich handlarzy "偶ywym towarem". Natomiast wsp贸艂czesne pokolenia wychowane na filmach "made in Hollywood", w kt贸rych handlarzami czarnych nieszcz臋艣nik贸w z Afryki s膮 niezmiennie anglosaskie typy spod ciemnej gwiazdy (exemplum: "Amistad" Stevena Spielberga), za niespodziank臋 przyjm膮 twierdzenie, i偶 呕ydzi- niezbyt przecie偶 liczni w angielskich (brytyjskich) koloniach w Ameryce P贸艂nocnej- dominowali r贸wnie偶 w艣r贸d handlarzy na ameryka艅skich trasach niewolniczych. Oddajmy w tym miejscu g艂os 偶ydowskiemu historykowi Marcowi Raphaelowi ("呕ydzi i judaizm w Stanach Zjednoczonych: historia dokumentalna", t.14, N. Jork 1983) : " 呕ydowscy kupcy odgrywali wiod膮c膮 rol臋 w handlu niewolnikami. Rzeczywi艣cie we wszystkich ameryka艅skich koloniach, czy to francuskich (Martynika), brytyjskich lub holenderskich, 偶ydowscy kupcy cz臋sto dominowali. Twierdzenie to odnosi si臋 tak偶e do kontynentu p贸艂nocnoameryka艅skiego, gdzie w XVIII w. 呕ydzi uczestniczyli w "tr贸jk膮tnym handlu" polegaj膮cym na tym, 偶e niewolnik贸w przywo偶ono z Afryki do Indii Zachodnich, tam wymieniano na melas臋, kt贸r膮 nast臋pnie zabierano do Nowej Anglii, gdzie nast臋powa艂a wymiana na rum, kt贸ry z kolei wywo偶ono na sprzeda偶 do Afryki. Od 1750 r. do wczesnych lat 70-tych XVIII w., 偶ydowski handel na kontynencie zdominowali Isaac Da Costa z Charlestonu, David Franks z Filadelfii i Aaron Lopez z Newport". W Ameryce P贸艂nocnej g艂贸wnym punktem handlu niewolnikami by艂 Newport (Rhode Island). Miasto to stanowi艂o "osiowe" centrum "tr贸jk膮tnego biznesu". St膮d wywo偶ono rum i melas臋 do Afryki, by powr贸ci膰 z "偶ywym towarem" do Indii Zachodnich oraz kolonii na sta艂ym l膮dzie. Zapewne nie jest dzie艂em przypadku, 偶e Newport szczyci艂 si臋 najstarsz膮 synagog膮 na kontynencie oraz najwi臋ksz膮 i najlepiej prosperuj膮c膮 spo艂eczno艣ci膮 偶ydowsk膮 w ameryka艅skich koloniach Wielkiej Brytanii. Zarabiano ogromne pieni膮dze kosztem zdrowia i 偶ycia "hebanowego 艂adunku". Wspomniany mieszkaniec Newport Aaron Lopez, potomek portugalskich marran贸w, by艂 w II po艂owie XVIII w. jednym z najpot臋偶niejszych handlarzy niewolnik贸w w obu Amerykach. Jego licz膮ca dziesi膮tki statk贸w flota bez przerwy kr膮偶y艂a po wodach Atlantyku. Warunki, jakie zapewniano przewo偶onym pod pok艂adami niewolnikom wo艂a艂y o pomst臋 do nieba. Z zachowanego sprawozdania z dw贸ch podr贸偶y statku "Cleopatra" (w艂asno艣膰 Lopeza) wynika, i偶 woja偶y nie prze偶y艂o 250 Murzyn贸w. A m贸wimy tylko o jednym statku i zaledwie dw贸ch jego "kursach". Je偶eli nie nazwiemy tego ludob贸jstwem, to co to s艂owo w艂a艣ciwie oznacza?! 呕ydzi zdominowali handel niewolnikami nie tylko w ameryka艅skich koloniach, ale i w ca艂ym Nowym 艢wiecie. W fundamentalnej pracy autorstwa S.B.Liebmana " 呕ydowstwo Nowego 艢wiata,1492-1825: Requiem dla zapomnianych" (N.Jork 1982) czytamy: " Przyp艂ywali statkami z Afryka艅czykami, kt贸rych sprzedawano w niewol臋. Handel niewolnikami by艂 kr贸lewskim monopolem, a 呕yd贸w cz臋sto mianowano kr贸lewskimi agentami ich sprzeda偶y... W ca艂ym regionie Karaib贸w flota handlowa by艂a g艂贸wnie 偶ydowskim przedsi臋wzi臋ciem. Statki by艂y ich w艂asno艣ci膮, obsadza艂y je 偶ydowskie za艂ogi, 偶eglowa艂y pod rozkazami 偶ydowskich kapitan贸w". Inny 偶ydowski badacz przesz艂o艣ci, Arnold Aharon Wiznitzer (" 呕ydzi w kolonialnej Brazylii", 1960), dodaje nie bez pewnej dumy: " Kompania Zachodnioindyjska, kt贸ra zmonopolizowa艂a import niewolnik贸w z Afryki, sprzedawa艂a ich na publicznych aukcjach za got贸wk臋. Tak si臋 sk艂ada艂o, 偶e got贸wk臋 przewa偶nie posiadali 呕ydzi. Kupcy, kt贸rzy pojawiali si臋 na aukcjach byli prawie zawsze 呕ydami. Z powodu braku konkurencji mogli oni nabywa膰 niewolnik贸w po niskich cenach ( a potem odst臋powa膰 plantatorom na kredyt 艣ci膮gany przy nast臋pnych zbiorach w cukrze- DR).... Je偶eli zdarza艂o si臋 , 偶e data danej aukcji pokrywa艂a si臋 z 偶ydowskim 艣wi臋tem- odraczano j膮. Tak by艂o w pi膮tek, 21 pa藕dziernika 1644 r.". 呕ydzi byli tak偶e posiadaczami niewolnik贸w w Ameryce P贸艂nocnej. Wspomniany Jacob Marcus napisa艂 w innej ksi膮偶ce ("呕ydowstwo Stan贸w Zjednoczonych. 1776-1985", Detroit 1989) : " Przez ca艂y wiek XVIII, a偶 do pocz膮tk贸w XIX w., 呕ydzi na P贸艂nocy mieli w艂asnych czarnych s艂u偶膮cych (niewolnik贸w- DR) ; na Po艂udniu kilka plantacji 偶ydowskich opiera艂o si臋 na pracy niewolniczej. W 1820 r. ponad 75% 偶ydowskich rodzin z Charlestonu, Richmond i Savannah posiada艂o niewolnik贸w zatrudnionych w charakterze s艂u偶by domowej ; ponad 40% 偶ydowskich w艂a艣cicieli gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych posiada艂o 1 lub wi臋cej niewolnik贸w... Bardzo ma艂o 呕yd贸w w USA protestowa艂o z pobudek moralnych przeciwko...niewolnictwu". Dodam do tego wywodu tylko tyle, 偶e mniej ni偶 10% pozosta艂ych bia艂ych Amerykan贸w by艂o w tym czasie posiadaczami niewolnej si艂y roboczej. Solidne publikacje
przedstawione powy偶ej by艂y przede wszystkim adresowane do 偶ydowskiego
czytelnika zainteresowanego histori膮 w艂asnego narodu. Jednak w momencie
gdy tematem zaj臋li si臋 mniej lub bardziej "medialni" nie- 呕ydzi,
rozpocz膮艂 si臋-trwaj膮cy do dnia dzisiejszego- proces umniejszania,
wr臋cz minimalizowania roli 呕yd贸w w haniebnym procederze handlu
niewolnikami. Wyrazem tego trendu by艂y liczne publiczne wypowiedzi
偶ydowskich naukowc贸w, wzmiankowany film "Amistad" oraz po艣wi臋cone
mu artyku艂y na 艂amach "Time'a" czy "Newsweek'a". Natomiast s艂ynna
"Liga Antydefamacyjna" (ADL) zastosowa艂a jedyn膮 znan膮 jej taktyk臋 wobec
adwersarzy: oskar偶enie o propagowanie antysemityzmu. dr Dariusz Ratajczak, Internetowa Gazeta Katolik贸w, 2003-05-20 |