|
Oddali 偶ycie za Boga i Ojczyzn臋 Je艣li zapomnimy o nich... Wierni Polsce Nasz Dziennik, 12.05.2003 |
|
Prezentujemy poni偶ej zbi贸r artyku艂贸w na temat zbrodni dokonanej w Ponarach. Wszystkie one ukaza艂y si臋 w Naszym Dzienniku dnia 12.05.2003 "Tylko dlatego, 偶e byli艣my Polakami" Do艂y 艣mierci Obok k艂amstwa katy艅skiego
istnia艂o te偶 k艂amstwo Ponar - najwi臋kszego miejsca ka藕ni Polak贸w na
Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Jednak o ile ka偶dy z Polak贸w zna
groz臋 do艂贸w katy艅skich, o tyle zbrodnia ponarska zupe艂nie nie istnieje w
艣wiadomo艣ci narodowej, a kolejne rz膮dy po 1990 r. bardzo ma艂o zrobi艂y w
tej sprawie. A przecie偶 do艂y ponarskie s膮 jeszcze bardziej przera偶aj膮ce,
bo umierali w nich nie tylko doro艣li m臋偶czy藕ni, lecz tak偶e kobiety, dzieci
i m艂odzie偶.
Oddali 偶ycie za Boga i Ojczyzn臋 "Kt贸rego艣 dnia, wiedziony z kolegami do 艂a藕ni mija艂em si臋 z grup膮 ch艂opc贸w potwornie skatowanych. - To uczniowie gimnazjum Mickiewicza i S艂owackiego - us艂ysza艂em czyj艣 g艂os obok. Jeden z nich ledwie si臋 porusza艂, pochylony z twarz膮 poranion膮 i opuchni臋t膮. Jego r臋ce omal偶e si臋ga艂y ziemi. (...) - Nie boicie si臋 艣mierci? Nie 偶al wam 偶ycia? Kim ty jeste艣? - pyta艂em. Pad艂o nazwisko, bodaj偶e Kowalewicza i g艂os po chwili milczenia spokojnie, odwa偶nie przekazywa艂 dalej co艣 w rodzaju testamentu: 'S艂uchaj, kimkolwiek jeste艣, wiedz, 偶e wyrok 艣mierci nie pokona艂 偶adnego z nas. Solidarni i 艣wiadomi wagi chwili oddajemy 偶ycie za Boga i Ojczyzn臋. Wierzymy, 偶e to, o co walczyli艣my, nie zginie. Spraw臋 podejm膮 inni... Polska powstanie wolna i niepodleg艂a... Powiedz to innym... Nie za艂ama艂 si臋 nikt. Wierzymy, 偶e naszym 偶yciem, nasz膮 艣mierci膮 rozporz膮dza Opatrzno艣膰, wi臋c jeste艣my spokojni i ufni'". Fragment dziennika Kazimierza Sakowicza, oficera Armii Krajowej, kt贸ry od lipca 1941 r. do 艣mierci 5 lipca 1944 r. (zosta艂 艣miertelnie raniony przez litewskich policjant贸w) prowadzi艂 zapiski dotycz膮ce zbrodni w Ponarach "17 wrze艣nia - pi膮tek, 1943 r. Oko艂o 8 rano dowiaduj臋 si臋, 偶e na baz臋 zajecha艂a przed chwil膮 ci臋偶ar贸wka, szczelnie zakryta. Id臋 na przejazd. Ko艂o bramy na baz臋 stoi gestapowiec. Na bazie cicho. Wkr贸tce jednak pada salwa (gdzie jama Rudzi艅ska). Zn贸w cicho, zn贸w salwa; czas mija. Og贸艂em 5 salw. S艂ysz臋, 偶e pracuje motor; aha, to znak, 偶e koniec i 偶e wracaj膮. Wkr贸tce ci臋偶ar贸wka mija przejazd; z ty艂u wida膰, jak Litwini ogl膮daj膮 rzeczy skaza艅c贸w. Przysypani zostali bardzo nieznacznie, tak 偶e pod cienk膮 warstw膮 偶贸艂tego piasku wyra藕nie rysowa艂y si臋 tu艂owia zamordowanych. (...) Po pewnym czasie z bazy wracaj膮 2 szaulisi. Zaczyna si臋 rozmowa. C贸偶 okazuje si臋, 偶e strzelali 'polskich adwokat贸w i doktor贸w'! Strzelano po dw贸ch naraz, rozebranych. Trzymali si臋 fajnie, nie p艂akali i nie prosili, tylko 偶egnali si臋 ze sob膮 i prze偶egnawszy si臋 - szli. 艁achy prawie wszystkie pojechali, zosta艂y si臋 m.in. buty 'eleganckie, d艂ugie buty' i jeszcze co艣 troch臋 - informuje szaulis, bratanek Ku艂askis ze Skorbucian, zaufanego Litwina, sta艂ego odbiorcy rzeczy pomordowanych, kt贸rego brat rozstrzeliwuje".
Je艣li zapomnimy o nich...
Doktor Kazimierz Pelczar 15 wrze艣nia 1943
r. zosta艂 zastrzelony w Wilnie, z wyroku s膮du specjalnego Armii
Krajowej, niejaki Marianas Padabas - inspektor policji litewskiej,
konfident gestapo, odpowiedzialny za 艣mier膰 wielu m艂odych polskich
konspirator贸w. Wydarzenie to zosta艂o wykorzystane przez Niemc贸w i
wsp贸艂pracuj膮cych z nimi Litwin贸w do akcji specjalnej skierowanej
przeciwko polskiej inteligencji w Wilnie. Aresztowano 100 os贸b jako
zak艂adnik贸w. Ju偶 17 wrze艣nia dziesi臋ciu z nich Litwini zamordowali w
Ponarach. Byli to: Mieczys艂aw Engiel (adwokat), Eugeniusz Bi艂gorajski
(kapitan WP), Kazimierz Iwanowski (por. WP), Kazimierz Antuszewicz
(in偶ynier), W艂odzimierz Manrik (urz臋dnik), Mieczys艂aw Gutkowski
(profesor USB), Stanis艂aw Grynkiewicz (urz臋dnik skarbowy), Tadeusz
Lothe (urz臋dnik), Aleksander Or艂owski (technik budowlany) oraz
Kazimierz Pelczar.
Je艣li zapomnimy o
nich...Ksi膮dz Romuald 艢wirkowski Od 1911 r. ks. 艢wirkowski
by艂 proboszczem parafii Rukojnie, potem w Szczuczynie, Miorach
i S艂onimie. Wsz臋dzie s艂u偶y艂 z wielkim sercem. Poza obowi膮zkami
duszpasterskimi rozpowszechnia艂 pras臋 katolick膮, zak艂ada艂 biblioteki
parafialne, organizowa艂 teatrzyki amatorskie, prowadzi艂 kursy,
wycieczki, imprezy sportowe. Pomaga艂 zdolnej m艂odzie偶y i organizowa艂
akcje charytatywne.
Wierni Polsce Wile艅ska historia rodziny
Warachowskich, pochodz膮cej z centralnej Polski, z okolic P艂ocka,
gdzie posiadali maj膮tek Zegartowice, utracony w okresie powsta艅
w XIX w., to przede wszystkim historia trojga rodze艅stwa mojego
dziadka Adama Warachowskiego: jego dw贸ch si贸str i brata, oraz ich
najbli偶szych.
"Tak bardzo
chcia艂abym, by m艂odzi Polacy poznali uczucia swoich r贸wie艣nik贸w
sprzed lat, by cho膰 przez chwil臋 byli z nami..."
W pe艂nym 艣wietle prawdy Wykona艂a Pani ogromn膮 prac臋 dla upami臋tnienia patriot贸w polskich zamordowanych w Ponarach: ksi膮偶ki i inne publikacje, liczne tablice pami膮tkowe w ko艣cio艂ach; jest Pani za艂o偶ycielk膮 i prezesem Stowarzyszenia "Rodzina Ponarska". Od ponad 20 lat zbrodnia ponarska sta艂a si臋 g艂贸wnym tematem Pani 偶ycia. - To prawda, od wielu lat 偶yj臋 wspomnieniami o tych, kt贸rzy umierali nad do艂ami ponarskimi. Wiele z tych os贸b zna艂am osobi艣cie - przede wszystkim ludzi tak jak ja w贸wczas bardzo m艂odych. Nie mog臋 si臋 pogodzi膰 z my艣l膮, 偶e mogliby zosta膰 kiedy艣 zapomniani. A偶 si臋 prosi, by zacytowa膰 w tym miejscu Adama Mickiewicza: "Je艣li zapomn臋 o nich, Ty, Bo偶e na niebie, zapomnij o mnie...". Przecie偶 te s艂owa te偶 odnosi艂y si臋 do m艂odzie偶y wile艅skiej, tyle tylko 偶e z pocz膮tk贸w XIX wieku. Mam przed oczyma twarze, gesty, strz臋py s艂贸w. S艂ysz臋 ci膮gle kazanie ks. Hlebowicza w ko艣ciele 艣w. Anny i s艂ysz臋 nasz wsp贸lny 艣piew: "Ojczyzn臋 woln膮 racz nam wr贸ci膰, Panie...". Tak bardzo chcia艂abym, by obecni m艂odzi Polacy poznali uczucia swoich r贸wie艣nik贸w sprzed lat, by cho膰 przez chwil臋 byli z nami. Przede wszystkim jednak pragn臋, by zbrodnia ponarska by艂a postawiona w pe艂nym 艣wietle prawdy, bez 艣wiat艂ocieni: "Niech s艂owa wasze b臋d膮 tak za tak, nie za nie...". Boli mnie, 偶e Episkopat Litwy, wyra偶aj膮c w imieniu narodu litewskiego skruch臋 za zbrodni臋 ponarsk膮, pomija s艂owo "Polak", ograniczaj膮c t臋 skruch臋 tylko do ofiar 偶ydowskich. Boli mnie, gorszy i oburza, 偶e w niekt贸rych 艣rodowiskach litewskich zbrodniczy kolaboranci Hitlera przedstawiani s膮 jako postacie "tragiczne" lub wr臋cz jako bohaterowie narodowi! Niekt贸rzy maj膮 Pani za z艂e, 偶e pomniejsza Pani znaczenie ofiar 偶ydowskich w Ponarach. - Tak mog膮 m贸wi膰 tylko ci, kt贸rzy nie znaj膮 moich ksi膮偶ek i nie chc膮 zrozumie膰 tego, co nieustannie od lat powtarzam: 呕ydzi w Ponarach gin臋li w ramach zbrodniczej akcji zag艂ady prowadzonej w ca艂ej Europie. To s膮 ofiary niemieckiego szale艅stwa, zas艂uguj膮ce na g艂臋bokie wsp贸艂czucie i pami臋膰 - tym bardziej 偶e byli obywatelami Rzeczypospolitej. Liczb臋 zamordowanych w Ponarach 呕yd贸w szacuj臋 na 56 tysi臋cy. Po艣wi臋ci艂am im rozdzia艂 w swej ksi膮偶ce o Ponarach pt. "Wile艅skie Ponary". M贸wi o nich ca艂y 艣wiat. A kto si臋 zajmie kilkunastoma tysi膮cami Polak贸w, kt贸rzy ponie艣li tam m臋cze艅sk膮 艣mier膰, przeszed艂szy przedtem przez 艣ledztwo na 艁ukiszkach? W polskoj臋zycznej encyklopedii multimedialnej (onet.pl) has艂o "Ponary" obja艣nia si臋 nast臋puj膮co: "Miejscowo艣膰 na Litwie, w pobli偶u Wilna. W okresie od lipca 1941 do lipca 1942 Niemcy zamordowali tu 70-100 tysi臋cy 呕yd贸w, g艂贸wnie z Wilna i okolic". Tylko tyle! Nikczemno艣膰 czy g艂upota? A przecie偶 internet to wspania艂e narz臋dzie, kt贸rym zainteresowana jest m艂odzie偶. Gwoli sprawiedliwo艣ci dodam, 偶e - na szcz臋艣cie - fatalna notatka w encyklopedii multimedialnej nie jest jedyn膮 internetow膮 wzmiank膮 o Ponarach. Pani mog艂a te偶 podzieli膰 los zamordowanych Polak贸w w Ponarach... Zrz膮dzeniem Opatrzno艣ci po siedmiu miesi膮cach 艣ledztwa na 艁ukiszkach wysz艂a Pani na wolno艣膰. Czym Pani t艂umaczy swoje ocalenie? - Widocznie nikt mnie nie wsypa艂 w 艣ledztwie, nie potwierdzi艂 mojego udzia艂u w konspiracji, a podczas aresztowania nie znaleziono przy mnie 偶adnych "dowod贸w". Od pocz膮tku powiedzia艂am sobie, 偶e bez wzgl臋du na okoliczno艣ci nie przyznam si臋 i nie dam si臋 nabra膰 na obietnice: "Przyznaj si臋, to ci臋 wypu艣cimy". Wprowadzi艂 mnie do konspiracji Przemys艂aw Warachowski "Wite藕". Zanim zamordowano go 3 grudnia 1942 r., przeszed艂 okrutne 艣ledztwo. Nikogo nie wyda艂. Mo偶e wi臋c to jemu zawdzi臋czam ocalenie? A mo偶e po prostu Pan B贸g ocali艂 mnie, bym mog艂a teraz wype艂ni膰 sw膮 misj臋? Tym bardziej musz臋 zrobi膰 teraz wszystko dla tych, kt贸rzy poszli na 艣mier膰. Co szczeg贸lnie zapami臋ta艂a Pani ze 艣ledztwa na 艁ukiszkach? -
To by艂by temat na osobn膮, d艂ug膮 rozmow臋. Pami臋tam twarz doc. dr Wandy
Rewie艅skiej, geografa z USB, i s艂ysz臋 do dzi艣 g艂os litewskiej stra偶niczki:
"Rewie艅ska do ksi臋dza!". Po powrocie ze spowiedzi powiedzia艂a: "Jad臋 na
Ponary. Na 艣mier膰...". Jak Pani my艣li, sk膮d bra艂a si臋 u tych ludzi taka nienawi艣膰 do Polak贸w i 呕yd贸w? - Wiele razy zadawa艂am sobie pytanie, gdzie le偶y przyczyna tylu zbrodni i niegodziwo艣ci. Po latach dochodz臋 do wniosku, 偶e Litwini byli 艣wi臋cie przekonani o ostatecznym tryumfie Hitlera. Postawili na niego i na swoj膮 przysz艂o艣膰 u jego boku. A poniewa偶 zwyci臋zcy nie musz膮 si臋 z niczego t艂umaczy膰, nie spodziewali si臋, 偶e kiedy艣 przyjdzie czas rozlicze艅. 呕ydzi zabierali ze sob膮 w drodze do Ponar wszystko, co mieli najcenniejsze. Nie wiedzieli, 偶e id膮 na 艣mier膰. Zabijano ich nagich (podobnie jak Polak贸w). By艂 wi臋c dodatkowy motyw morderczej gorliwo艣ci - rabunek. Za艂o偶y艂a Pani Stowarzyszenie "Rodzina Ponarska" i jest Pani jego prezesem. Jakie s膮 cele "Rodziny"? - Jak pan wie, dzia艂a w Polsce "Rodzina Katy艅ska". To pi臋kna, m膮dra idea. Czym r贸偶ni si臋 d贸艂 ponarski od katy艅skiego? Tym, 偶e jest jeszcze bardziej przera偶aj膮cy, bo umierali w nim nie tylko m臋偶czy藕ni - wojskowi, gotowi zawsze na 艣mier膰 (cho膰 nie tak haniebn膮). "Rodzina Ponarska" skupia ludzi bliskich Polakom zamordowanym w Ponarach: rodze艅stwo, c贸rki i syn贸w, krewnych, przyjaci贸艂. Chcemy zebra膰 jak najwi臋cej dokument贸w i relacji dotycz膮cych zamordowanych Polak贸w. Mimo up艂ywu tylu lat ci膮gle otrzymuj臋 nowe materia艂y, wi臋c nie uwa偶am swej misji za zako艅czon膮. W nowych wydaniach moich ksi膮偶ek pojawi膮 si臋 nowe tre艣ci. Ponadto za swoje zadanie uwa偶amy upami臋tnianie ofiar. Dzi臋ki staraniom "Rodziny Ponarskiej" mamy ju偶 tablice w warszawskim ko艣ciele dominikan贸w przy ul. Freta, w bazylice NMP (kaplica Ostrobramska) w Gda艅sku, w ko艣ciele 艢w. Ducha w Bia艂ymstoku, w ko艣ciele Ojc贸w Dominikan贸w w Lublinie i Poznaniu, w Sanktuarium Nowych M臋czennik贸w (kaplica ks. Jerzego Popie艂uszki) w Bydgoszczy, w ko艣ciele MB Ostrobramskiej w Olsztynie, w ko艣ciele garnizonowym we Wroc艂awiu, w ko艣ciele NMP przy ul. 艢wi臋toja艅skiej w Gdyni, w ko艣ciele 艣w. Jacka w S艂upsku, gdzie pomog艂o nam Towarzystwo Mi艂o艣nik贸w Wilna i Grodna. To samo Towarzystwo ufundowa艂o tablic臋 w Toruniu (ko艣ci贸艂 Ojc贸w Jezuit贸w). Wile艅scy akowcy ufundowali tablice w Szczecinie (ul. S艂owicza) i w 艁odzi. To bardzo du偶o. Dlaczego wi臋c, Pani zdaniem, tylko co dziesi膮ty zapytany na ulicy cz艂owiek wie cokolwiek o Ponarach? - Jest pan optymist膮. By艂oby dobrze, gdyby wiedzia艂 co dziesi膮ty... Po艂owa z tych, kt贸rzy cokolwiek wiedz膮, ma takie o Ponarach poj臋cie jak autor cytowanego has艂a z encyklopedii multimedialnej. O Ponarach nie m贸wi si臋 w szko艂ach na lekcjach historii. To zasadnicza przyczyna ignorancji. Na przeszkodzie stoj膮 藕le, powierzchownie rozumiane tzw. stosunki dobros膮siedzkie z Litw膮. A przecie偶 milczenie przynosi dok艂adnie odwrotny skutek: Litwini nas nie szanuj膮 i s膮 wobec nas nieufni. Ile razy trzeba powtarza膰, 偶e tylko prawda nas wyzwoli? Czy mo偶na budowa膰 na k艂amstwie i przemilczeniach? Czy domaganie si臋 oficjalnego "przepraszam" jest 偶膮daniem "antylitewskim"? Jak Pani ocenia zaanga偶owanie oficjalnych polskich czynnik贸w w ujawnianiu okoliczno艣ci zbrodni ponarskich i upami臋tnieniu ofiar? - Oceniam je jako dalece niewystarczaj膮ce. Co prawda przed trzema laty postawiono w Ponarach nowy krzy偶 i zbudowano kwater臋 polsk膮 z nazwiskami niekt贸rych zamordowanych, a 贸wczesny premier napisa艂, 偶e "obok k艂amstwa katy艅skiego istnia艂o te偶 k艂amstwo Ponar", 偶e to "trudna sprawa mi臋dzy narodami Polski i Litwy", ale "nie mo偶emy udawa膰, 偶e zbrodni tej dokonali 'nieznani sprawcy'; wi臋kszo艣膰 z nich jest znana, i to z nazwiska". Na tym si臋 jednak sko艅czy艂o. Od dw贸ch lat IPN prowadzi niezako艅czone jeszcze 艣ledztwo, z kt贸rym wi膮偶emy pewne nadzieje. Wi膮偶emy te偶 nadzieje z dzia艂alno艣ci膮 edukacyjn膮, popularyzatorsk膮 IPN. Spodziewamy si臋, 偶e konferencja w Gda艅sku, kt贸ra odby艂a si臋 9 maja 2003 r., jest dopiero jej pocz膮tkiem. W jaki spos贸b mo偶na pom贸c w dzia艂alno艣ci "Rodziny Ponarskiej"? - Czekamy na przyjaci贸艂 popieraj膮cych nasz膮 dzia艂alno艣膰. Nie tylko rodziny ofiar mog膮 by膰 z nami. Zapraszamy do Stowarzyszenia i do wspierania nas - czy to przez uczestnictwo w konferencjach, w uroczysto艣ciach, czy przez sk艂adk臋 na dzia艂alno艣膰 - ka偶dego Polaka, kt贸remu le偶y na sercu, by prawda o Ponarach zaja艣nia艂a pe艂nym blaskiem. Zainteresowanych prosz臋 o kontakt telefoniczny: (58) 556 61 59. Apeluj臋 te偶 do wszystkich, kt贸rzy mogliby pom贸c w skompletowaniu zdj臋膰 i dokument贸w dotycz膮cych zamordowanych w Ponarach Polak贸w lub mogliby jeszcze z艂o偶y膰 relacje na ten temat. Swoje ksi膮偶ki wydaje Pani w艂asnym sumptem. Pewnie dlatego maj膮 niewystarczaj膮cy nak艂ad i s膮 niedost臋pne w ksi臋garniach. - Pierwsze wydanie ksi膮偶ki "Ponary - wile艅ska Golgota" sfinansowa艂am sama. Potem pomaga艂a mi Rada Ochrony Pami臋ci Walk i M臋cze艅stwa, za co wyra偶am jej w imieniu "Rodziny Ponarskiej" wielk膮 wdzi臋czno艣膰. W czerwcu uka偶e si臋 nowe, poszerzone wydanie "Wile艅skich 艁ukiszek", tak偶e subsydiowane przez Rad臋. Niestety, tylko w nak艂adzie 500 egzemplarzy. 200 egzemplarzy otrzymaj膮 biblioteki, 100 egzemplarzy trafi do Wilna. Gdyby znalaz艂 si臋 kto艣 - osoba czy instytucja - kto wspar艂by finansowo nowe wydanie "艁ukiszek" lub "Ponar" w wi臋kszym nak艂adzie, by艂aby szansa na upowszechnienie prawdy o zbrodni. Ksi膮偶ka w wi臋kszym nak艂adzie dotar艂aby te偶 do nauczycieli i uczni贸w zainteresowanych histori膮 najnowsz膮, na czym szczeg贸lnie mi zale偶y. Dzi臋kuj臋 za rozmow臋. Prosz臋 przyj膮膰 wyrazy g艂臋bokiego uznania i szacunku dla Pani szlachetnej misji. Piotr Szubarczyk Od red. NW: artyku艂y ukaza艂y si臋 w Naszym Dzienniku dnia 12 maja 2003 pod nast臋puj膮cymi adresami internetowymi
Szczepan Surdy, Bo偶ena Bargie艂, Piotr Szubarczyk, Nasz Dziennik, 2003-05-12 |