nasza witryna "Tylko dlatego, 藕e byli艣my Polakami"
Oddali 偶ycie za Boga i Ojczyzn臋
Je艣li zapomnimy o nich...
Wierni Polsce
Nasz Dziennik, 12.05.2003


 

Prezentujemy poni偶ej zbi贸r artyku艂贸w na temat zbrodni dokonanej w Ponarach. Wszystkie one ukaza艂y si臋 w Naszym Dzienniku dnia 12.05.2003

"Tylko dlatego, 偶e byli艣my Polakami"
12 maja - Dzie艅 Ponarski

Do艂y 艣mierci

Obok k艂amstwa katy艅skiego istnia艂o te偶 k艂amstwo Ponar - najwi臋kszego miejsca ka藕ni Polak贸w na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Jednak o ile ka偶dy z Polak贸w zna groz臋 do艂贸w katy艅skich, o tyle zbrodnia ponarska zupe艂nie nie istnieje w 艣wiadomo艣ci narodowej, a kolejne rz膮dy po 1990 r. bardzo ma艂o zrobi艂y w tej sprawie. A przecie偶 do艂y ponarskie s膮 jeszcze bardziej przera偶aj膮ce, bo umierali w nich nie tylko doro艣li m臋偶czy藕ni, lecz tak偶e kobiety, dzieci i m艂odzie偶.
W 1940 r. Sowieci zacz臋li w Ponarach pod Wilnem budow臋 bazy paliw p艂ynnych dla samolot贸w. Zrobili pi臋膰 ogromnych wykop贸w. W okresie okupacji niemieckiej nad te do艂y Litwini sp臋dzali ofiary - Polak贸w i 呕yd贸w - i rozstrzeliwali je z broni maszynowej. Od lipca 1941 r. do lipca 1944 r. zamordowano w ten spos贸b oko艂o 100 tysi臋cy ludzi! 呕ycie straci艂o kilkana艣cie tysi臋cy niewinnych Polak贸w, prawdopodobnie oko艂o 20 tys. - zgin臋li tylko dlatego, 偶e byli Polakami.
Ludob贸jstwa w Ponarach dokonywa艂 podleg艂y niemieckiemu gestapo litewski Ochotniczy Oddzia艂 Strzelc贸w Ponarskich, zwany Ypatingas Burys. Rekrutowa艂 si臋 g艂贸wnie z cz艂onk贸w paramilitarnej organizacji nacjonalistycznej Lietuvos Szauliu Sajunga (Zwi膮zek Strzelc贸w Litewskich), kt贸rej liczebno艣膰 w 1940 r. osi膮gn臋艂a 62 tysi膮ce. Polacy nazywali ich w skr贸cie szaulisami - od litewskiego s艂owa "s~Jaulis" - strzelec.
Mordy na Polakach dotyczy艂y najwarto艣ciowszych przedstawicieli spo艂eczno艣ci polskiej: inteligencji, duchowie艅stwa, 偶o艂nierzy i oficer贸w Armii Krajowej oraz innych organizacji niepodleg艂o艣ciowych. Szczeg贸lna gorliwo艣膰 Litwin贸w - buduj膮cych chore wizje "wielkiej Litwy" pod parasolem "tysi膮cletniej Rzeszy" - w mordowaniu Polak贸w wynika艂a z antypolskiej propagandy nacjonalistycznej, wspieranej umiej臋tnie przez Niemc贸w. Spo艂eczno艣膰 litewska w przedwojennym Wilnie stanowi艂a zdecydowan膮 mniejszo艣膰: niewiele ponad 2 proc. W zbrodniczych umys艂ach zrodzi艂 si臋 wi臋c straszny plan: wystarczy zabi膰 cz臋艣膰 Polak贸w, pozosta艂ych zastraszy膰 i zmieni膰 im nazwiska, a miasto stanie si臋 "czysto" litewskie. Informowa艂y o tym na bie偶膮co raporty Delegatury Rz膮du RP na Kraj: "Litwini zawiedzeni w swych nadziejach przez Niemc贸w jeszcze bardziej pragn膮 zemsty nad pokonanymi Polakami. Stale gro偶膮, 偶e po wymordowaniu 呕yd贸w przyjdzie kolej na Polak贸w" (maj 1942). "Wile艅szczyzna w dalszym ci膮gu jest terenem najci臋偶szego na obszarze ziem wschodnich Rzeczypospolitej terroru politycznego, w kt贸rym Litwini prze艣cigaj膮 si臋 z Niemcami" (sierpie艅 1942).
Polacy mordowani w Ponarach przechodzili najpierw okrutne 艣ledztwo, najcz臋艣ciej w wi臋zieniu na 艁ukiszkach lub w areszcie gestapo przy ul. Ofiarnej w Wilnie. Stamt膮d przewo偶ono ich ci臋偶ar贸wkami na miejsce zbrodni. Zachowane relacje budz膮 do dzi艣 l臋k i groz臋. Na przyk艂ad grupie polskich harcerek kazano rozebra膰 si臋 do naga, nast臋pnie puszczono psy, by rozszarpa艂y ofiary, kt贸re potem dobijano nad do艂ami ponarskimi.
Przez dziesi臋ciolecia komunizmu budowano pracowicie w Zwi膮zku Sowieckim gmach k艂amstwa ponarskiego. Stawiano pomniki, z kt贸rych wynika艂o, 偶e ofiarami zbrodni byli obywatele sowieccy!
Na Wile艅szczy藕nie i Nowogr贸dczy藕nie mieszkaj膮 tysi膮ce Polak贸w. To im przede wszystkim nale偶y si臋 pe艂na prawda o Ponarach i jasne stanowisko w艂adz litewskich wobec tej zbrodni. Tu nie ma miejsca na "polityk臋". Prawda o Ponarach musi te偶 trafi膰 do polskich podr臋cznik贸w szkolnych i sta膰 si臋 cz臋艣ci膮 narodowej 艣wiadomo艣ci. To nie jest tylko sprawa Stowarzyszenia "Rodzina Ponarska" i dzielnej stra偶niczki pami臋ci - pani Heleny Pasierbskiej-Wojtowicz z Gda艅ska.
Mamy nadziej臋, 偶e strony ponarskie "Naszego Dziennika", publikowane w Dniu Ponarskim - ustanowionym na pami膮tk臋 najwi臋kszej egzekucji polskiej m艂odzie偶y 12 maja 1942 r. - przyczyni膮 si臋 do tego dzie艂a.
Szczepan Surdy



Oddali 偶ycie za Boga i Ojczyzn臋
Relacja Piotra Wr贸blewskiego, wi臋zionego na 艁ukiszkach alumna Wile艅skiego Seminarium Duchownego

"Kt贸rego艣 dnia, wiedziony z kolegami do 艂a藕ni mija艂em si臋 z grup膮 ch艂opc贸w potwornie skatowanych. - To uczniowie gimnazjum Mickiewicza i S艂owackiego - us艂ysza艂em czyj艣 g艂os obok. Jeden z nich ledwie si臋 porusza艂, pochylony z twarz膮 poranion膮 i opuchni臋t膮. Jego r臋ce omal偶e si臋ga艂y ziemi. (...) - Nie boicie si臋 艣mierci? Nie 偶al wam 偶ycia? Kim ty jeste艣? - pyta艂em. Pad艂o nazwisko, bodaj偶e Kowalewicza i g艂os po chwili milczenia spokojnie, odwa偶nie przekazywa艂 dalej co艣 w rodzaju testamentu: 'S艂uchaj, kimkolwiek jeste艣, wiedz, 偶e wyrok 艣mierci nie pokona艂 偶adnego z nas. Solidarni i 艣wiadomi wagi chwili oddajemy 偶ycie za Boga i Ojczyzn臋. Wierzymy, 偶e to, o co walczyli艣my, nie zginie. Spraw臋 podejm膮 inni... Polska powstanie wolna i niepodleg艂a... Powiedz to innym... Nie za艂ama艂 si臋 nikt. Wierzymy, 偶e naszym 偶yciem, nasz膮 艣mierci膮 rozporz膮dza Opatrzno艣膰, wi臋c jeste艣my spokojni i ufni'".

Fragment dziennika Kazimierza Sakowicza, oficera Armii Krajowej, kt贸ry od lipca 1941 r. do 艣mierci 5 lipca 1944 r. (zosta艂 艣miertelnie raniony przez litewskich policjant贸w) prowadzi艂 zapiski dotycz膮ce zbrodni w Ponarach

"17 wrze艣nia - pi膮tek, 1943 r. Oko艂o 8 rano dowiaduj臋 si臋, 偶e na baz臋 zajecha艂a przed chwil膮 ci臋偶ar贸wka, szczelnie zakryta. Id臋 na przejazd. Ko艂o bramy na baz臋 stoi gestapowiec. Na bazie cicho. Wkr贸tce jednak pada salwa (gdzie jama Rudzi艅ska). Zn贸w cicho, zn贸w salwa; czas mija. Og贸艂em 5 salw. S艂ysz臋, 偶e pracuje motor; aha, to znak, 偶e koniec i 偶e wracaj膮. Wkr贸tce ci臋偶ar贸wka mija przejazd; z ty艂u wida膰, jak Litwini ogl膮daj膮 rzeczy skaza艅c贸w. Przysypani zostali bardzo nieznacznie, tak 偶e pod cienk膮 warstw膮 偶贸艂tego piasku wyra藕nie rysowa艂y si臋 tu艂owia zamordowanych. (...) Po pewnym czasie z bazy wracaj膮 2 szaulisi. Zaczyna si臋 rozmowa. C贸偶 okazuje si臋, 偶e strzelali 'polskich adwokat贸w i doktor贸w'! Strzelano po dw贸ch naraz, rozebranych. Trzymali si臋 fajnie, nie p艂akali i nie prosili, tylko 偶egnali si臋 ze sob膮 i prze偶egnawszy si臋 - szli. 艁achy prawie wszystkie pojechali, zosta艂y si臋 m.in. buty 'eleganckie, d艂ugie buty' i jeszcze co艣 troch臋 - informuje szaulis, bratanek Ku艂askis ze Skorbucian, zaufanego Litwina, sta艂ego odbiorcy rzeczy pomordowanych, kt贸rego brat rozstrzeliwuje".



Je艣li zapomnimy o nich... Doktor Kazimierz Pelczar
Profesor Konrad G贸rski napisa艂: "Ktokolwiek m贸wi艂by o Kazimierzu Pelczarze rzeczy nie tylko dobre, ale najlepsze z mo偶liwych, nie powinien by膰 pos膮dzony o przesadn膮 idealizacj臋...".

15 wrze艣nia 1943 r. zosta艂 zastrzelony w Wilnie, z wyroku s膮du specjalnego Armii Krajowej, niejaki Marianas Padabas - inspektor policji litewskiej, konfident gestapo, odpowiedzialny za 艣mier膰 wielu m艂odych polskich konspirator贸w. Wydarzenie to zosta艂o wykorzystane przez Niemc贸w i wsp贸艂pracuj膮cych z nimi Litwin贸w do akcji specjalnej skierowanej przeciwko polskiej inteligencji w Wilnie. Aresztowano 100 os贸b jako zak艂adnik贸w. Ju偶 17 wrze艣nia dziesi臋ciu z nich Litwini zamordowali w Ponarach. Byli to: Mieczys艂aw Engiel (adwokat), Eugeniusz Bi艂gorajski (kapitan WP), Kazimierz Iwanowski (por. WP), Kazimierz Antuszewicz (in偶ynier), W艂odzimierz Manrik (urz臋dnik), Mieczys艂aw Gutkowski (profesor USB), Stanis艂aw Grynkiewicz (urz臋dnik skarbowy), Tadeusz Lothe (urz臋dnik), Aleksander Or艂owski (technik budowlany) oraz Kazimierz Pelczar.
Doktor Kazimierz Pelczar by艂 wybitnym lekarzem, zajmuj膮cym si臋 m.in. nowotworami z艂o艣liwymi. Znany i szanowany w 艣wiecie lekarskim w ca艂ej Europie, doktoryzowa艂 si臋 na UJ w Krakowie, w Berlinie i w Pary偶u. Utworzy艂 w Wilnie Zak艂ad Leczniczo-Badawczy dla Chorych na Nowotwory, "kt贸ry by艂 jakby jego darem dla najbiedniejszych z biednych, chorych na r贸偶ne postacie nowotwor贸w, skazanych w owym czasie na zag艂ad臋, okrutnie cierpi膮cych" (L.J. K艂oniecki). Znany by艂 tak偶e w 艣wiecie medycznym z licznych publikacji po艣wi臋conych gru藕licy, go艣膰cowi, dusznicy bolesnej i cukrzycy. Po wybuchu wojny otrzyma艂 propozycje wyjazdu m.in. do Londynu. Odm贸wi艂. Zorganizowa艂, korzystaj膮c ze swych kontakt贸w zagranicznych, znacz膮c膮 pomoc dla poszkodowanych, zw艂aszcza dzieci, w ramach Komitetu Polskiego Pomocy Ofiarom Wojny oraz Mi臋dzynarodowego Czerwonego Krzy偶a. Wsp贸艂pracowa艂 ze s艂u偶bami sanitarnymi Okr臋gu Wile艅skiego AK. Po艣piech, z jakim go zamordowano kilka godzin po aresztowaniu, trudno racjonalnie zrozumie膰: umiej臋tno艣ci i kompetencje medyczne dr. Pelczara mog艂y by膰 przydatne tak偶e Litwinom. Przewa偶y艂a jednak nienawi艣膰 do doktora jako Polaka. W chwili 艣mierci mia艂 49 lat.
psz



Je艣li zapomnimy o nich...Ksi膮dz Romuald 艢wirkowski
5 V 1942 r. zamordowano w Ponarach ks. Romualda 艢wirkowskiego, proboszcza parafii 艢w. Ducha w Wilnie, przedstawiciela Kurii Arcybiskupiej w Okr臋gu Wile艅skim ZWZ-AK. Przed wojn膮 by艂 sekretarzem Akcji Katolickiej w archidiecezji wile艅skiej.

Od 1911 r. ks. 艢wirkowski by艂 proboszczem parafii Rukojnie, potem w Szczuczynie, Miorach i S艂onimie. Wsz臋dzie s艂u偶y艂 z wielkim sercem. Poza obowi膮zkami duszpasterskimi rozpowszechnia艂 pras臋 katolick膮, zak艂ada艂 biblioteki parafialne, organizowa艂 teatrzyki amatorskie, prowadzi艂 kursy, wycieczki, imprezy sportowe. Pomaga艂 zdolnej m艂odzie偶y i organizowa艂 akcje charytatywne.
W 1936 r. zosta艂 sekretarzem archidiecezjalnym Akcji Katolickiej i kapelanem Si贸str Wizytek przy ko艣ciele Naj艣wi臋tszego Serca Jezusowego i 艣w. Franciszka Salezego przy Rossie. Podczas okupacji sowieckiej w mieszkaniu ksi臋dza odbywa艂y si臋 spotkania konspiracyjne.
Tu偶 przed wkroczeniem Niemc贸w do Wilna ks. 艢wirkowski zosta艂 proboszczem parafii 艢w. Ducha obejmuj膮cej centrum miasta. Dalej bra艂 udzia艂 w dzia艂alno艣ci konspiracyjnej i pomaga艂 呕ydom z pobliskiego getta. Za to zosta艂 aresztowany 15 stycznia 1942 r.
W wi臋zieniu na 艁ukiszkach siedzia艂 w jednej celi z ks. Stanis艂awem Bielawskim, kt贸ry wspomina艂: "Kilka dni po aresztowaniu wzi臋to go na badanie, po kt贸rym wr贸ci艂 skatowany. Oskar偶ono go o przynale偶no艣膰 do kierownictwa wile艅skiego AK".
Ksi膮dz Romuald 艢wirkowski zosta艂 rozstrzelany razem z du偶膮 grup膮 m艂odzie偶y. Na miejscu ka藕ni ukl膮k艂 i modl膮c si臋, zwr贸cony twarz膮 ku przywiezionym razem z nim ch艂opcom, czyni艂 znak krzy偶a. W takiej pozycji dosi臋g艂y go kule litewskich szaulis贸w.
Kilka dni p贸藕niej na plebani臋 ko艣cio艂a 艢w. Ducha przyniesiono portmonetk臋, a w niej kartk臋 ze s艂owami: "Wioz膮 nas na Ponary - ks. 艢wirkowski". Wyrzuci艂 j膮 w czasie drogi na stracenie, by da膰 znak. P贸藕niej dostarczono przyjacio艂om skrwawion膮 i przestrzelon膮 stu艂臋 kap艂ana, znalezion膮 w Ponarach.
psz



Wierni Polsce
W ponarskich do艂ach mordowani byli nie tylko pojedynczy Polacy, ale r贸wnie偶 ca艂e rodziny, prze艣ladowane za sw膮 patriotyczn膮 postaw臋 przez wszystkich okupant贸w, kt贸rzy kolejno w latach II wojny 艣wiatowej rz膮dzili Wilnem: Litwin贸w, Sowiet贸w, Niemc贸w. Oto losy jednej z nich.

Wile艅ska historia rodziny Warachowskich, pochodz膮cej z centralnej Polski, z okolic P艂ocka, gdzie posiadali maj膮tek Zegartowice, utracony w okresie powsta艅 w XIX w., to przede wszystkim historia trojga rodze艅stwa mojego dziadka Adama Warachowskiego: jego dw贸ch si贸str i brata, oraz ich najbli偶szych.
Przemys艂aw Warachowski by艂 najm艂odszym bratem Adama. W czasie okupacji sowieckiej, a p贸藕niej niemieckiej prowadzi艂 dzia艂alno艣膰 konspiracyjn膮 w szeregach Armii Krajowej. By艂 oficerem, przyj膮艂 ps. "Wite藕". R贸wnie偶 jego dwie siostry: Bo偶enna Gortowa ps. "Goplana" i Stanis艂awa Tobjaszowa, a tak偶e jej m膮偶 J贸zef Tobjasz ps. "Niemirycz" nale偶eli do AK.
Najwcze艣niej, bo ju偶 jesieni膮 1939 roku rozpocz膮艂 dzia艂alno艣膰 konspiracyjn膮 m膮偶 Bo偶enny, Toedor Gorta. By艂 dyrektorem Liceum Handlowo-Administracyjnego, wielu jego uczni贸w i uczennic sk艂ada艂o na jego r臋ce przysi臋g臋 akowsk膮, m.in. siostrzeniec Stefan Tobjasz, zamordowany przez Niemc贸w. Po wkroczeniu wojsk sowieckich do Wilna w 1940 roku Teodorem zainteresowa艂o si臋 NKWD. Wczesn膮 wiosn膮 1941 roku wuj zosta艂 aresztowany i uwi臋ziony na 艁ukiszkach. Stamt膮d wywieziono go na wsch贸d, gdzie 艣lad po nim zagin膮艂.
Bo偶enna Gortowa kontynuowa艂a dzia艂alno艣膰 konspiracyjn膮 razem z bratem Przemys艂awem Warachowskim i szwagrem J贸zefem Tobjaszem. Prowadzi艂a m.in. ewidencj臋 偶o艂nierzy AK. Dom rodzinny Gort贸w i Tobjasz贸w przy ul. Po艂ockiej 9 na Zarzeczu by艂 wa偶nym miejscem kontaktowym, punktem odpraw 艂膮cznik贸w z Wilna i z terenu (m.in. Boles艂awa Skoczkowskiego zamordowanego p贸藕niej w Ponarach), kolporta偶u prasy podziemnej; tu odbywa艂y si臋 te偶 konspiracyjne narady.
Za swoj膮 dzia艂alno艣膰 niepodleg艂o艣ciow膮 Bo偶enna Gortowa od 13 czerwca do 30 listopada 1942 roku by艂a wi臋ziona na 艁ukiszkach.
Przemys艂aw Warachowski ps. "Wite藕", urodzony w 1907 roku, uko艅czy艂 w Wilnie Instytut Nauk Handlowo-Gospodarczych. Pracowa艂 w Dyrekcji Las贸w Pa艅stwowych w Bia艂owie偶y. Uciekaj膮c jesieni膮 1939 r. z 偶on膮 i trzema synkami przed bolszewikami, zatrzyma艂 si臋 u swojej siostry Bo偶enny Gortowej w Wilnie. Podj膮艂 dzia艂alno艣膰 konspiracyjn膮 w szeregach ZWZ-AK, wsp贸艂pracuj膮c naj艣ci艣lej z J贸zefem Tobjaszem.
J贸zef Tobjasz, urodzony w 1905 roku w Mi艅sku Litewskim, pracowa艂 jako nauczyciel, studiuj膮c jednocze艣nie na Wydziale Prawa i Nauk Spo艂ecznych na Uniwersytecie im. Stefana Batorego. Bra艂 udzia艂 w kampanii wrze艣niowej 1939 roku. Dosta艂 si臋 do niewoli sowieckiej do obozu w Kozielsku. Zosta艂 jednak zwolniony, gdy偶 nie posiada艂 stopnia oficerskiego. Wr贸ci艂 pieszo do domu na pocz膮tku grudnia 1939 roku, kra艅cowo wyczerpany i zag艂odzony. Od wrze艣nia 1940 roku by艂 wychowawc膮 klasy maturalnej w Gimnazjum Ojc贸w Jezuit贸w przy ul. Wielkiej. Uczniowie lubili go i cenili. 21 czerwca 1941 roku, w przeddzie艅 wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, J贸zef Tobjasz wraz z prof. Ananiaszem Rojeckim w po艣piechu zwo艂ali rad臋 pedagogiczn膮 dla zatwierdzenia zdanych egzamin贸w i wystawienia 艣wiadectw. Po艣piech okaza艂 si臋 uzasadniony - par臋 godzin p贸藕niej na Wilno spad艂y pierwsze bomby niemieckie.
J贸zef Tobjasz zosta艂 bez pracy. By utrzyma膰 rodzin臋, razem z jednym z wyk艂adowc贸w Uniwersytetu im. Stefana Batorego podj膮艂 si臋 pi艂owania drzewa.
Dnia 23 kwietnia 1942 r. Niemcy aresztowali J贸zefa Tobjasza, a sze艣膰 dni p贸藕niej, 29 kwietnia - Przemys艂awa Warachowskiego. Zostali uwi臋zieni na 艁ukiszkach i poddani torturom w celu wymuszenia zezna艅 i podania nazwisk cz艂onk贸w AK. Szczeg贸lnie Przemys艂aw by艂 bity do nieprzytomno艣ci, po przes艂uchaniach dwaj stra偶nicy zaci膮gali go nieprzytomnego do celi. Ani on, ani J贸zef nie wydali nikogo.
Dnia 3 grudnia 1942 roku o 艣wicie J贸zef Tobjasz i Przemys艂aw Warachowski, wraz z 15 innymi 偶o艂nierzami AK (m.in. J. Cebrowskim i A. Guzi艅skim), zostali zamordowani w Ponarach. Przemys艂aw mia艂 lat 37, J贸zef - 39.
Bo偶ena Bargie艂



"Tak bardzo chcia艂abym, by m艂odzi Polacy poznali uczucia swoich r贸wie艣nik贸w sprzed lat, by cho膰 przez chwil臋 byli z nami..." W pe艂nym 艣wietle prawdy
Rozmowa z Helen膮 Pasierbsk膮-Wojtowicz

Wykona艂a Pani ogromn膮 prac臋 dla upami臋tnienia patriot贸w polskich zamordowanych w Ponarach: ksi膮偶ki i inne publikacje, liczne tablice pami膮tkowe w ko艣cio艂ach; jest Pani za艂o偶ycielk膮 i prezesem Stowarzyszenia "Rodzina Ponarska". Od ponad 20 lat zbrodnia ponarska sta艂a si臋 g艂贸wnym tematem Pani 偶ycia.

- To prawda, od wielu lat 偶yj臋 wspomnieniami o tych, kt贸rzy umierali nad do艂ami ponarskimi. Wiele z tych os贸b zna艂am osobi艣cie - przede wszystkim ludzi tak jak ja w贸wczas bardzo m艂odych. Nie mog臋 si臋 pogodzi膰 z my艣l膮, 偶e mogliby zosta膰 kiedy艣 zapomniani. A偶 si臋 prosi, by zacytowa膰 w tym miejscu Adama Mickiewicza: "Je艣li zapomn臋 o nich, Ty, Bo偶e na niebie, zapomnij o mnie...". Przecie偶 te s艂owa te偶 odnosi艂y si臋 do m艂odzie偶y wile艅skiej, tyle tylko 偶e z pocz膮tk贸w XIX wieku. Mam przed oczyma twarze, gesty, strz臋py s艂贸w. S艂ysz臋 ci膮gle kazanie ks. Hlebowicza w ko艣ciele 艣w. Anny i s艂ysz臋 nasz wsp贸lny 艣piew: "Ojczyzn臋 woln膮 racz nam wr贸ci膰, Panie...". Tak bardzo chcia艂abym, by obecni m艂odzi Polacy poznali uczucia swoich r贸wie艣nik贸w sprzed lat, by cho膰 przez chwil臋 byli z nami. Przede wszystkim jednak pragn臋, by zbrodnia ponarska by艂a postawiona w pe艂nym 艣wietle prawdy, bez 艣wiat艂ocieni: "Niech s艂owa wasze b臋d膮 tak za tak, nie za nie...". Boli mnie, 偶e Episkopat Litwy, wyra偶aj膮c w imieniu narodu litewskiego skruch臋 za zbrodni臋 ponarsk膮, pomija s艂owo "Polak", ograniczaj膮c t臋 skruch臋 tylko do ofiar 偶ydowskich. Boli mnie, gorszy i oburza, 偶e w niekt贸rych 艣rodowiskach litewskich zbrodniczy kolaboranci Hitlera przedstawiani s膮 jako postacie "tragiczne" lub wr臋cz jako bohaterowie narodowi!

Niekt贸rzy maj膮 Pani za z艂e, 偶e pomniejsza Pani znaczenie ofiar 偶ydowskich w Ponarach.

- Tak mog膮 m贸wi膰 tylko ci, kt贸rzy nie znaj膮 moich ksi膮偶ek i nie chc膮 zrozumie膰 tego, co nieustannie od lat powtarzam: 呕ydzi w Ponarach gin臋li w ramach zbrodniczej akcji zag艂ady prowadzonej w ca艂ej Europie. To s膮 ofiary niemieckiego szale艅stwa, zas艂uguj膮ce na g艂臋bokie wsp贸艂czucie i pami臋膰 - tym bardziej 偶e byli obywatelami Rzeczypospolitej. Liczb臋 zamordowanych w Ponarach 呕yd贸w szacuj臋 na 56 tysi臋cy. Po艣wi臋ci艂am im rozdzia艂 w swej ksi膮偶ce o Ponarach pt. "Wile艅skie Ponary". M贸wi o nich ca艂y 艣wiat. A kto si臋 zajmie kilkunastoma tysi膮cami Polak贸w, kt贸rzy ponie艣li tam m臋cze艅sk膮 艣mier膰, przeszed艂szy przedtem przez 艣ledztwo na 艁ukiszkach? W polskoj臋zycznej encyklopedii multimedialnej (onet.pl) has艂o "Ponary" obja艣nia si臋 nast臋puj膮co: "Miejscowo艣膰 na Litwie, w pobli偶u Wilna. W okresie od lipca 1941 do lipca 1942 Niemcy zamordowali tu 70-100 tysi臋cy 呕yd贸w, g艂贸wnie z Wilna i okolic". Tylko tyle! Nikczemno艣膰 czy g艂upota? A przecie偶 internet to wspania艂e narz臋dzie, kt贸rym zainteresowana jest m艂odzie偶. Gwoli sprawiedliwo艣ci dodam, 偶e - na szcz臋艣cie - fatalna notatka w encyklopedii multimedialnej nie jest jedyn膮 internetow膮 wzmiank膮 o Ponarach.

Pani mog艂a te偶 podzieli膰 los zamordowanych Polak贸w w Ponarach... Zrz膮dzeniem Opatrzno艣ci po siedmiu miesi膮cach 艣ledztwa na 艁ukiszkach wysz艂a Pani na wolno艣膰. Czym Pani t艂umaczy swoje ocalenie?

- Widocznie nikt mnie nie wsypa艂 w 艣ledztwie, nie potwierdzi艂 mojego udzia艂u w konspiracji, a podczas aresztowania nie znaleziono przy mnie 偶adnych "dowod贸w". Od pocz膮tku powiedzia艂am sobie, 偶e bez wzgl臋du na okoliczno艣ci nie przyznam si臋 i nie dam si臋 nabra膰 na obietnice: "Przyznaj si臋, to ci臋 wypu艣cimy". Wprowadzi艂 mnie do konspiracji Przemys艂aw Warachowski "Wite藕". Zanim zamordowano go 3 grudnia 1942 r., przeszed艂 okrutne 艣ledztwo. Nikogo nie wyda艂. Mo偶e wi臋c to jemu zawdzi臋czam ocalenie? A mo偶e po prostu Pan B贸g ocali艂 mnie, bym mog艂a teraz wype艂ni膰 sw膮 misj臋? Tym bardziej musz臋 zrobi膰 teraz wszystko dla tych, kt贸rzy poszli na 艣mier膰.

Co szczeg贸lnie zapami臋ta艂a Pani ze 艣ledztwa na 艁ukiszkach?

- To by艂by temat na osobn膮, d艂ug膮 rozmow臋. Pami臋tam twarz doc. dr Wandy Rewie艅skiej, geografa z USB, i s艂ysz臋 do dzi艣 g艂os litewskiej stra偶niczki: "Rewie艅ska do ksi臋dza!". Po powrocie ze spowiedzi powiedzia艂a: "Jad臋 na Ponary. Na 艣mier膰...".
Wi臋藕ni贸w przes艂uchiwali Litwini i Niemcy, mnie wy艂膮cznie Litwini. Pytali nieustannie o przynale偶no艣膰 do organizacji, kontakty, nazwiska. Byli brutalni i prymitywni. M贸j 艣ledczy by艂 ci膮gle pijany.

Jak Pani my艣li, sk膮d bra艂a si臋 u tych ludzi taka nienawi艣膰 do Polak贸w i 呕yd贸w?

- Wiele razy zadawa艂am sobie pytanie, gdzie le偶y przyczyna tylu zbrodni i niegodziwo艣ci. Po latach dochodz臋 do wniosku, 偶e Litwini byli 艣wi臋cie przekonani o ostatecznym tryumfie Hitlera. Postawili na niego i na swoj膮 przysz艂o艣膰 u jego boku. A poniewa偶 zwyci臋zcy nie musz膮 si臋 z niczego t艂umaczy膰, nie spodziewali si臋, 偶e kiedy艣 przyjdzie czas rozlicze艅. 呕ydzi zabierali ze sob膮 w drodze do Ponar wszystko, co mieli najcenniejsze. Nie wiedzieli, 偶e id膮 na 艣mier膰. Zabijano ich nagich (podobnie jak Polak贸w). By艂 wi臋c dodatkowy motyw morderczej gorliwo艣ci - rabunek.

Za艂o偶y艂a Pani Stowarzyszenie "Rodzina Ponarska" i jest Pani jego prezesem. Jakie s膮 cele "Rodziny"?

- Jak pan wie, dzia艂a w Polsce "Rodzina Katy艅ska". To pi臋kna, m膮dra idea. Czym r贸偶ni si臋 d贸艂 ponarski od katy艅skiego? Tym, 偶e jest jeszcze bardziej przera偶aj膮cy, bo umierali w nim nie tylko m臋偶czy藕ni - wojskowi, gotowi zawsze na 艣mier膰 (cho膰 nie tak haniebn膮). "Rodzina Ponarska" skupia ludzi bliskich Polakom zamordowanym w Ponarach: rodze艅stwo, c贸rki i syn贸w, krewnych, przyjaci贸艂. Chcemy zebra膰 jak najwi臋cej dokument贸w i relacji dotycz膮cych zamordowanych Polak贸w. Mimo up艂ywu tylu lat ci膮gle otrzymuj臋 nowe materia艂y, wi臋c nie uwa偶am swej misji za zako艅czon膮. W nowych wydaniach moich ksi膮偶ek pojawi膮 si臋 nowe tre艣ci. Ponadto za swoje zadanie uwa偶amy upami臋tnianie ofiar. Dzi臋ki staraniom "Rodziny Ponarskiej" mamy ju偶 tablice w warszawskim ko艣ciele dominikan贸w przy ul. Freta, w bazylice NMP (kaplica Ostrobramska) w Gda艅sku, w ko艣ciele 艢w. Ducha w Bia艂ymstoku, w ko艣ciele Ojc贸w Dominikan贸w w Lublinie i Poznaniu, w Sanktuarium Nowych M臋czennik贸w (kaplica ks. Jerzego Popie艂uszki) w Bydgoszczy, w ko艣ciele MB Ostrobramskiej w Olsztynie, w ko艣ciele garnizonowym we Wroc艂awiu, w ko艣ciele NMP przy ul. 艢wi臋toja艅skiej w Gdyni, w ko艣ciele 艣w. Jacka w S艂upsku, gdzie pomog艂o nam Towarzystwo Mi艂o艣nik贸w Wilna i Grodna. To samo Towarzystwo ufundowa艂o tablic臋 w Toruniu (ko艣ci贸艂 Ojc贸w Jezuit贸w). Wile艅scy akowcy ufundowali tablice w Szczecinie (ul. S艂owicza) i w 艁odzi.

To bardzo du偶o. Dlaczego wi臋c, Pani zdaniem, tylko co dziesi膮ty zapytany na ulicy cz艂owiek wie cokolwiek o Ponarach?

- Jest pan optymist膮. By艂oby dobrze, gdyby wiedzia艂 co dziesi膮ty... Po艂owa z tych, kt贸rzy cokolwiek wiedz膮, ma takie o Ponarach poj臋cie jak autor cytowanego has艂a z encyklopedii multimedialnej. O Ponarach nie m贸wi si臋 w szko艂ach na lekcjach historii. To zasadnicza przyczyna ignorancji. Na przeszkodzie stoj膮 藕le, powierzchownie rozumiane tzw. stosunki dobros膮siedzkie z Litw膮. A przecie偶 milczenie przynosi dok艂adnie odwrotny skutek: Litwini nas nie szanuj膮 i s膮 wobec nas nieufni. Ile razy trzeba powtarza膰, 偶e tylko prawda nas wyzwoli? Czy mo偶na budowa膰 na k艂amstwie i przemilczeniach? Czy domaganie si臋 oficjalnego "przepraszam" jest 偶膮daniem "antylitewskim"?

Jak Pani ocenia zaanga偶owanie oficjalnych polskich czynnik贸w w ujawnianiu okoliczno艣ci zbrodni ponarskich i upami臋tnieniu ofiar?

- Oceniam je jako dalece niewystarczaj膮ce. Co prawda przed trzema laty postawiono w Ponarach nowy krzy偶 i zbudowano kwater臋 polsk膮 z nazwiskami niekt贸rych zamordowanych, a 贸wczesny premier napisa艂, 偶e "obok k艂amstwa katy艅skiego istnia艂o te偶 k艂amstwo Ponar", 偶e to "trudna sprawa mi臋dzy narodami Polski i Litwy", ale "nie mo偶emy udawa膰, 偶e zbrodni tej dokonali 'nieznani sprawcy'; wi臋kszo艣膰 z nich jest znana, i to z nazwiska". Na tym si臋 jednak sko艅czy艂o. Od dw贸ch lat IPN prowadzi niezako艅czone jeszcze 艣ledztwo, z kt贸rym wi膮偶emy pewne nadzieje. Wi膮偶emy te偶 nadzieje z dzia艂alno艣ci膮 edukacyjn膮, popularyzatorsk膮 IPN. Spodziewamy si臋, 偶e konferencja w Gda艅sku, kt贸ra odby艂a si臋 9 maja 2003 r., jest dopiero jej pocz膮tkiem.

W jaki spos贸b mo偶na pom贸c w dzia艂alno艣ci "Rodziny Ponarskiej"?

- Czekamy na przyjaci贸艂 popieraj膮cych nasz膮 dzia艂alno艣膰. Nie tylko rodziny ofiar mog膮 by膰 z nami. Zapraszamy do Stowarzyszenia i do wspierania nas - czy to przez uczestnictwo w konferencjach, w uroczysto艣ciach, czy przez sk艂adk臋 na dzia艂alno艣膰 - ka偶dego Polaka, kt贸remu le偶y na sercu, by prawda o Ponarach zaja艣nia艂a pe艂nym blaskiem. Zainteresowanych prosz臋 o kontakt telefoniczny: (58) 556 61 59. Apeluj臋 te偶 do wszystkich, kt贸rzy mogliby pom贸c w skompletowaniu zdj臋膰 i dokument贸w dotycz膮cych zamordowanych w Ponarach Polak贸w lub mogliby jeszcze z艂o偶y膰 relacje na ten temat.

Swoje ksi膮偶ki wydaje Pani w艂asnym sumptem. Pewnie dlatego maj膮 niewystarczaj膮cy nak艂ad i s膮 niedost臋pne w ksi臋garniach.

- Pierwsze wydanie ksi膮偶ki "Ponary - wile艅ska Golgota" sfinansowa艂am sama. Potem pomaga艂a mi Rada Ochrony Pami臋ci Walk i M臋cze艅stwa, za co wyra偶am jej w imieniu "Rodziny Ponarskiej" wielk膮 wdzi臋czno艣膰. W czerwcu uka偶e si臋 nowe, poszerzone wydanie "Wile艅skich 艁ukiszek", tak偶e subsydiowane przez Rad臋. Niestety, tylko w nak艂adzie 500 egzemplarzy. 200 egzemplarzy otrzymaj膮 biblioteki, 100 egzemplarzy trafi do Wilna. Gdyby znalaz艂 si臋 kto艣 - osoba czy instytucja - kto wspar艂by finansowo nowe wydanie "艁ukiszek" lub "Ponar" w wi臋kszym nak艂adzie, by艂aby szansa na upowszechnienie prawdy o zbrodni. Ksi膮偶ka w wi臋kszym nak艂adzie dotar艂aby te偶 do nauczycieli i uczni贸w zainteresowanych histori膮 najnowsz膮, na czym szczeg贸lnie mi zale偶y.

Dzi臋kuj臋 za rozmow臋. Prosz臋 przyj膮膰 wyrazy g艂臋bokiego uznania i szacunku dla Pani szlachetnej misji.

Piotr Szubarczyk

Od red. NW: artyku艂y ukaza艂y si臋 w Naszym Dzienniku dnia 12 maja 2003 pod nast臋puj膮cymi adresami internetowymi

  • "Tylko dlatego, 藕e byli艣my Polakami" http://www.naszdziennik.pl/print.php?typ=my&dat=20030512&id=my01.txt
  • Oddali 偶ycie za Boga i Ojczyzn臋 http://www.naszdziennik.pl/print.php?typ=my&dat=20030512&id=my02.txt
  • Doktor Kazimierz Pelczar http://www.naszdziennik.pl/print.php?typ=my&dat=20030512&id=my11.txt
  • Ksi膮dz Romuald 艢wirkowski http://www.naszdziennik.pl/print.php?typ=my&dat=20030512&id=my12.txt
  • Wierni Polsce http://www.naszdziennik.pl/print.php?typ=my&dat=20030512&id=my13.txt
  • W pe艂nym 艣wietle prawdy http://www.naszdziennik.pl/print.php?typ=my&dat=20030512&id=my21.txt

    Szczepan Surdy, Bo偶ena Bargie艂, Piotr Szubarczyk, Nasz Dziennik, 2003-05-12

    powrot