|
Pozna艅ski IPN prowadzi 艣ledztwo w sprawie zbrodni pope艂nionej na polskich uczniach przez Sowiet贸w ( http://www.naszdziennik.pl/print.php?dat=20030526&id=po10.txt&typ=po )
Pozna艅ski Instytut
Pami臋ci Narodowej wszcz膮艂 艣ledztwo w sprawie zbrodni pope艂nionych przez
funkcjonariuszy sowieckiego Ministerstwa Bezpiecze艅stwa Pa艅stwowego (MGB)
na m艂odych dzia艂aczach Zwi膮zku Obro艅c贸w Wolno艣ci w Brze艣ciu Litewskim
w 1948 roku. Polskich licealist贸w i uczni贸w okrutnie torturowanych w
艣ledztwie skazano na wieloletni pobyt w 艂agrach. Cz臋艣膰 z nich zamordowano
ju偶 w trakcie 艣ledztwa.
Kilkudziesi臋ciu m艂odych ludzi, g艂贸wnie
licealist贸w i uczni贸w szk贸艂 zawodowych, pod koniec lat 40. utworzy艂o w
Brze艣ciu m艂odzie偶ow膮 organizacj臋 - Zwi膮zek Obro艅c贸w Wolno艣ci - zajmuj膮c膮
si臋 szerzeniem polskiej 艣wiadomo艣ci narodowej na Polesiu. Wszystkich
aresztowa艂o MGB, sowieckie Ministerstwo Bezpiecze艅stwa Pa艅stwowego, b臋d膮ce
kontynuatorem NKWD w latach 1946-1953.
- Nie wiemy jeszcze, ilu jest
w sumie pokrzywdzonych. S膮 to tzw. ciemne liczby - bardzo wielu m艂odych
ludzi zamordowano w wi臋zieniach NKWD w Brze艣ciu, wywieziono do 艂agr贸w,
bestialsko zat艂uczono w trakcie 艣ledztwa. Wiemy, 偶e tych pokrzywdzonych,
torturowanych Polak贸w by艂o bardzo wielu. Dzisiaj mo偶emy tylko przes艂ucha膰
osoby, kt贸rym uda艂o si臋 wr贸ci膰 do Polski, lub cz艂onk贸w ich rodzin. Z tych
zezna艅 wy艂ania si臋 naprawd臋 dramatyczny obraz cierpie艅 i prze艣ladowa艅
Polak贸w - powiedzia艂 nam prowadz膮cy 艣ledztwo w tej sprawie prokurator Roch
Waszak z pozna艅skiego Instytutu Pami臋ci Narodowej.
Jednym z niewielu,
kt贸rym uda艂o si臋 prze偶y膰 aresztowanie, okrutne 艣ledztwo i wieloletni
pobyt w 艂agrach Workuty oraz p贸藕niejsze represje w komunistycznej Polsce,
jest Zygmunt Stachowicz, za艂o偶yciel i szef podziemnego Zwi膮zku Obro艅c贸w
Wolno艣ci. To w艂a艣nie on mimo nieludzkich tortur, 偶ycia na skraju 艣mierci
g艂odowej w Workucie i wielu szykan, jakie w p贸藕niejszym okresie musia艂
znosi膰, nigdy si臋 nie podda艂. Teraz szuka sprawiedliwo艣ci dla siebie
i pomordowanych w 艣ledztwie koleg贸w.
- A 艣ledztwo by艂o okrutne. To
s艂owo nawet nie odzwierciedla tego, co si臋 tam dzia艂o. Prosz臋 pami臋ta膰, 偶e
byli艣my bardzo m艂odymi lud藕mi, a nikomu nawet nie pozwolono widzie膰 si臋 z
matk膮. L偶ono wszystko, co polskie, co mia艂o jakikolwiek zwi膮zek z Polsk膮,
z Armi膮 Krajow膮. Jako dow贸dca by艂em tak zbity, 偶e plu艂em krwi膮, twarz
i ca艂e cia艂o mia艂em zmasakrowane - wspomina艂 Stachowicz podczas zezna艅
przed Oddzia艂ow膮 Komisj膮 艢cigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu
w Poznaniu.
Czym by艂 Zwi膮zek Obro艅c贸w Wolno艣ci, 偶e tak okrutnie,
wr臋cz nieludzko, potraktowali jego dzia艂aczy funkcjonariusze MGB? O
ca艂ej organizacji, mimo 偶e by艂a jedn膮 z najwi臋kszych na terenie Polesia w
okresie powojennym, nie wiadomo zbyt wiele. Przez ca艂e dziesi臋ciolecia o
narodowych polskich organizacjach na tym terenie nie wolno by艂o m贸wi膰 ani
pisa膰. O ZOW nawet s艂owem nie wspominali historycy. Komunistyczne s艂u偶by
nie tylko na tamtym terenie, ale r贸wnie偶 w PRL robi艂y wszystko, by wymaza膰
jak膮kolwiek pami臋膰 o polsko艣ci tamtych ziem. Nie uda艂o im si臋. Wspomnienia
prze偶y艂y dzi臋ki ludziom, kt贸rzy przetrwali obozy Workuty.
Dzisiaj
wiadomo jedynie, 偶e Zwi膮zek Obro艅c贸w Wolno艣ci by艂 tajn膮, podziemn膮
organizacj膮, kt贸rej dow贸dc膮 zosta艂 wybrany w艂a艣nie Zygmunt Stachowicz,
za艣 zast臋pc膮 Wies艂aw Konikiewicz ps. "Topola". Celem organizacji by艂o
szerzenie 艣wiadomo艣ci narodowej, utrwalanie warto艣ci polskiej kultury,
organizowanie nauczania polskiego j臋zyka i historii. ZOW dzia艂a艂 w
Brze艣ciu, Kobryniu, Baranowicach, Nie艣wierzu, Horodcu, Peliszczach i
Kamieniu Litewskim. W szczytowym momencie swojej dzia艂alno艣ci liczy艂
kilkaset os贸b.
Ratowali艣my polskie pami膮tki
Utworzenie
organizacji by艂o spowodowane samoobron膮 wobec dzia艂ania komunistycznych
s艂u偶b specjalnych w Brze艣ciu represjonuj膮cych Polak贸w. Jeszcze w 1947 r. o
powo艂aniu podziemnej organizacji niepodleg艂o艣ciowej nikt tam nie my艣la艂,
szerzy艂 si臋 bowiem terror MGB. M艂odzi Polacy organizowali si臋 jedynie
wok贸艂 ko艣cio艂a Podwy偶szenia 艢wi臋tego Krzy偶a w Brze艣ciu. Ich duchowym
przewodnikiem i nauczycielem patriotyzmu i polsko艣ci by艂 ksi膮dz Jerzy
Rosiak, bior膮cy czynny udzia艂 w duszpasterstwie dorastaj膮cej polskiej
m艂odzie偶y. Cz臋sto po Mszy 艣w. m艂odzi ludzie zbierali si臋 w sporych grupach
przed ko艣cio艂em na rozmowach. Te zwyczaje denerwowa艂y agent贸w miejscowego
MGB, dla kt贸rych dzia艂alno艣膰 ko艣cio艂a by艂a cierniem w oku. Wiosn膮 1947
r. aresztowano wi臋c ksi臋dza Rosiaka, a ko艣ci贸艂 zamkni臋to. Oficjalny
komunikat podany przez w艂adze sowieckie m贸wi艂, 偶e ksi膮dz Jerzy Rosiak
uciek艂 do Polski. W to jednak nikt nie uwierzy艂, a m艂odzi ludzie pocz臋li
si臋 organizowa膰.
- Wiosn膮 1947 r. za艂o偶yli艣my organizacj臋 Zwi膮zek
Obro艅c贸w Wolno艣ci. Mia艂a ona na celu ratowanie polsko艣ci na tych terenach
przed rusyfikacj膮, bolszewizmem i wynarodowieniem. Ratowali艣my polskie
pami膮tki, krzy偶e, miejsca polskiej pami臋ci narodowej. Nie mieli艣my cel贸w
zbrojnych, gdy偶 nie widzieli艣my sensu takiej walki. Uwa偶ali艣my, 偶e Zach贸d
nas sprzeda艂, wi臋c nasze d膮偶enia by艂y tylko narodowo艣ciowe, chodzi艂o o
przetrwanie polsko艣ci na tych terenach. Dow贸dc膮 tej organizacji by艂em
ja, mia艂em pseudonim "呕mudzin" - wspomina艂 Zygmunt Stachowicz.
W
1948 r. do powiatowego MGB w Kobryniu wszed艂 m艂ody cz艂owiek i za偶膮da艂
widzenia z dy偶urnym oficerem. Powiedzia艂, 偶e chce zameldowa膰 o tajnej
organizacji wojskowej ZOW, kt贸r膮 na Polesiu organizuje m艂odzie偶
polska. Na dow贸d pokaza艂 zeszyt z zapisanymi kartkami. Dzisiaj ju偶
wiadomo, 偶e zdrajc膮 by艂 Edward Teleman.
Nawet nie doczekali
rozprawy
Niemal natychmiast zacz臋艂y si臋 aresztowania. 艢ledztwa
prowadzili oficerowie MGB, a na dni rozpraw wybierano polskie 艣wi臋ta i
rocznice. W trakcie przes艂ucha艅 zatrzymani m艂odzi Polacy byli w okrutny
spos贸b bici i torturowani.
- Cz臋艣膰 z aresztowanych m艂odych ludzi
nie doczeka艂a rozprawy. Zostali zamordowani w trakcie przes艂ucha艅,
podczas kt贸rych m臋czono ich w nieludzki spos贸b. Zw艂oki wywo偶ono pod
os艂on膮 nocy i chowano w pobli偶u cmentarza ko艂o wsi Rzeczyce, oraz
na tzw. 艁ysej G贸rze i "hycl贸wce" - wyja艣nia prokurator.
W tracie
艣ledztwa nie oszcz臋dzono nawet kobiet. Podobnie jak m臋偶czy藕ni musia艂y
znosi膰 szykany i tortury.
- W wi臋zieniu w Brze艣ciu przebywa艂am od
sierpnia do grudnia 1948 roku. P贸藕niej, a偶 do 1955 roku, przebywa艂am
w obozach karnych, tzw. 艂agrach. Podczas mojego pobytu w wi臋zieniu w
Brze艣ciu widzia艂am, 偶e zatrzymani Polacy byli maltretowani, strasznie
bici, s艂ysza艂am codziennie j臋ki, krzyki, p艂acze. Ja r贸wnie偶 by艂am bita
przez przes艂uchuj膮cego mnie oficera MGB - m贸wi艂a Janina Teleman.
W
sfingowanym procesie-pokaz贸wce na lider贸w podziemnej organizacji zapada艂y
najsurowsze wyroki. Dow贸dc臋 ZOW-u Zygmunta Stachowicza wraz z ksi臋dzem
Wac艂awem Jaziewiczem oraz wieloma innymi dzia艂aczami organizacji skazano
na kar臋 艣mierci. P贸藕niej w drodze "艂aski" zamieniono to na 25-letni
pobyt w obozach pracy. Liczono, 偶e ci bardzo m艂odzi ludzie i tak nie
prze偶yj膮 trud贸w Workuty i Ko艂ymy. Prze偶y艂o bardzo niewielu.
-
Trafi艂em na budow臋 transsyberyjskiej trasy kolejowej. Podr贸偶
trwa艂a dwa miesi膮ce, w przedzia艂ach czteroosobowych wieziono po 25
os贸b, by艂 straszliwy t艂ok. W drodze na poci膮g napadali bandyci i
zabijali polskich wi臋藕ni贸w. I ten straszny deszcz pluskiew, kt贸re
stale "kapa艂y" z sufitu. Ale najgorsi byli rosyjscy bandyci - m贸wi艂
Zygmunt Stachowicz.
W obozie pracy sko艅czy艂 18 lat. Prze偶y艂. Inni
jego koledzy z organizacji nie mieli takiego szcz臋艣cia. W 1953 r. w
jednej z kopal艅 Workuty wybuch艂o powstanie wi臋藕ni贸w, krwawo st艂umione
przez s艂u偶by specjalne. Zastrzelono w贸wczas ponad 300 wi臋藕ni贸w. W
trakcie powstania zgin膮艂 Witold Ignatowicz. Innego z dzia艂aczy ZOW -
Jeremiego Ody艅skiego, zamordowano w trakcie ucieczki. Wsp贸lnie z innym
Polakiem, Janem Preuznerem, wydostali si臋 za druty 艂agru i udali w
kierunku oddalonego o 200 kilometr贸w morza. Po przej艣ciu zaledwie 10
kilometr贸w zostali schwytani i zabici strza艂em w czo艂o. Zw艂oki Polak贸w
porzucono "ku przestrodze" pod bram膮 艂agru.
Dzisiaj z pewno艣ci膮
trudno b臋dzie ustali膰 nazwiska tych, kt贸rzy zabijali i torturowali
polskich licealist贸w. 艢ledztwo IPN-u mo偶e jednak pom贸c w ustaleniu
nazwisk i miejsc poch贸wku pomordowanych polskich patriot贸w.
-
Przygotowujemy wniosek o pomoc prawn膮 do organ贸w bia艂oruskich z pro艣b膮
o przejrzenie materia艂贸w i ustalenie nazwisk Polak贸w. Dodatkowo staramy
si臋 odszuka膰 i dotrze膰 do 偶yj膮cych 艣wiadk贸w tych wydarze艅 lub os贸b,
kt贸re prze偶y艂y piek艂o wi臋zie艅 brzeskich i 艂agr贸w Workuty i Ko艂ymy -
t艂umaczy prokurator Waszak.
Czynno艣ci zmierzaj膮ce do ustalenia nazwisk
i adres贸w os贸b 偶yj膮cych ci膮gle trwaj膮.
Pozna艅ski Instytut Pami臋ci Narodowej zwraca si臋 z pro艣b膮
do wszystkich Czytelnik贸w "Naszego Dziennika", kt贸rzy byli 艣wiadkami
tamtych wydarze艅, o kontakt z prokuratur膮:
ul. Rolna 45a, 61-487
Pozna艅,
tel. (61) 835 69 06.
Zbrodnie prowokowa艂o NKWD
( http://www.naszdziennik.pl/print.php?dat=20030526&id=po01.txt&typ=po )
Z prokuratorem
Rochem Waszakiem z pozna艅skiego oddzia艂u Instytutu Pami臋ci Narodowej
rozmawia Wojciech Wybranowski
Panie prokuratorze,
morderstwa, zbrodnie i tortury wobec Polak贸w, jakie mia艂y miejsce w
Brze艣ciu i okolicach, wi膮偶膮 si臋 nie tylko ze spraw膮 Zwi膮zku Obro艅c贸w
Wolno艣ci. Prze艣ladowania ludno艣ci polskiej tam mieszkaj膮cej zacz臋艂y si臋
du偶o wcze艣niej, wraz z wkroczeniem na te tereny Armii Czerwonej. Czy
mo偶na cho膰by w przybli偶eniu ustali膰, ilu Polak贸w zosta艂o tam
zamordowanych?
- Nie chc臋 i nie mog臋 podawa膰 偶adnych liczb. Jest
to tak zwana "ciemna liczba". Up艂yw czasu, zniszczenie materia艂贸w,
艣mier膰 naocznych 艣wiadk贸w lub te偶 os贸b pokrzywdzonych w wyniku represji
uniemo偶liwiaj膮 dok艂adne stwierdzenie, ilu Polak贸w by艂o torturowanych w
Brze艣ciu, ilu zamordowano w tamtejszym wi臋zieniu. Z ca艂膮 pewno艣ci膮 by艂o
ich bardzo wielu, ale obawiam si臋, 偶e dok艂adnej liczby nigdy nie uda si臋
ustali膰.
Sk膮d taka nienawi艣膰 do Polak贸w? Z akt 艣ledztwa wynika,
偶e jeszcze w 1948 roku mo偶na by艂o zosta膰 zatrzymanym przez bia艂oruskie
MGB tylko za to, 偶e m贸wi si臋 po polsku, chodzi do polskiego ko艣cio艂a,
propaguje polsk膮 kultur臋...
- Najcz臋艣ciej by艂o to spowodowane
wykorzystywaniem i podsycaniem antagonizm贸w narodowych. M贸wiono, 偶e
polski gospodarz by艂 bardziej zamo偶ny, 偶e bur偶uj. Oczywi艣cie, by艂o to
sztucznie sterowane i podsycane przez agent贸w NKWD, kt贸rzy w ten spos贸b
chcieli obudzi膰 nienawi艣膰 do Polak贸w i znale藕膰 jakie艣 usprawiedliwienie
dla zbrodni, kt贸rych si臋 na Polakach w艂a艣nie ci funkcjonariusze
NKWD dopuszczali.
Historycy podkre艣laj膮, 偶e wsp贸艂偶ycie
mi臋dzy Polakami a Bia艂orusinami uk艂ada艂o si臋 dobrze.
- Wielu
艣wiadk贸w przes艂uchanych przez nas, zreszt膮 nie tylko w tym 艣ledztwie,
podkre艣la艂o, 偶e do czasu wej艣cia na te tereny Armii Czerwonej wsp贸艂praca
mi臋dzys膮siedzka mi臋dzy Polakami a Bia艂orusinami by艂a wspania艂a. Nie
by艂o 偶adnych wa艣ni na tle narodowo艣ciowym czy religijnym. Mog臋 poda膰
kilka przyk艂ad贸w. Je偶eli w jakim艣 miasteczku, gdzie mieszka艂a polska
ludno艣膰 katolicka i bia艂oruska prawos艂awna, by艂 tylko jeden ko艣ci贸艂,
to najpierw odprawiano Msz臋 艣w. dla katolik贸w, a zaraz potem w tym
samym ko艣ciele odbywa艂a si臋 msza dla wyznawc贸w prawos艂awia. Wszystko
w najwi臋kszej zgodzie. W szko艂ach uczono obu j臋zyk贸w. Kiedy pojawia艂y
si臋 jakie艣 r贸偶nice, na przyk艂ad wynikaj膮ce z kalendarza - vide 艢wi臋ta
Bo偶ego Narodzenia - to najpierw ludno艣膰 bia艂oruska obchodzi艂a je
wsp贸lnie z Polakami, a p贸藕niej obywatele polscy razem z Bia艂orusinami
wed艂ug ich kalendarza. Wszystko, co z艂e - prze艣ladowania, aresztowania
- zacz臋艂o si臋 dopiero po 17 wrze艣nia 1939 roku, po wkroczeniu na te
tereny Sowiet贸w. To r贸wnie偶 potwierdza tez臋, 偶e by艂a to prowokacja i
inspiracja sowieckich s艂u偶b specjalnych.
W trakcie 艣ledztwa pojawiaj膮
si臋 we wspomnieniach 艣wiadk贸w miejsca poch贸wku pomordowanych Polak贸w:
okolice wi臋zienia w Brze艣ciu, "艁ysa G贸ra", "hycl贸wka".
Czy podj臋to
jakie艣 starania zmierzaj膮ce do upami臋tnienia pomordowanych Polak贸w,
ewentualnie ekshumacji zw艂ok?
- Warto wspomnie膰 o jeszcze jednym
miejscu, nazwanym przez miejscow膮 ludno艣膰 "ko艅skim cmentarzem". Tam
r贸wnie偶 miano grzeba膰 Polak贸w. Dzisiaj jednak, dop贸ki nie zostanie
zako艅czone 艣ledztwo, trudno mi powiedzie膰, co i jak zostanie w tej
sprawie przeprowadzone. W kilku przypadkach ekshumacja zw艂ok na pewno
b臋dzie niemo偶liwa, znajduj膮 si臋 tam bowiem ju偶 budynki u偶yteczno艣ci
publicznej, szko艂y, szpitale. Nie mo偶emy przecie偶 teraz wyj艣膰 z wnioskiem
o wyburzenie tego.
A jak dzisiaj uk艂ada si臋 wsp贸艂praca z
w艂adzami bia艂oruskimi, je艣li chodzi o dost臋p do dokument贸w, nazwisk czy
materia艂贸w?
- Musz臋 powiedzie膰, 偶e ja ze swojej strony, wyst臋puj膮c
do strony bia艂oruskiej o pomoc prawn膮, spotka艂em si臋 z 偶yczliwo艣ci膮,
wszystko za艂atwiano sprawnie i szybko. Nic nie wskazuje na to, 偶eby
Bia艂orusini pr贸bowali przed nami co艣 ukry膰.
Dzi臋kuj臋 za rozmow臋.
Wojciech Wybranowski, Nasz Dziennik, 2003-05-26
powrot
|