nasza witryna Polscy patrioci a polako偶erca
prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 25.04.2003


  Henryk Grynberg w omawianym ju偶 oszczerczym tek艣cie z "Res Publiki Nowej" z marca 2003 roku ("Nasz Dziennik", 22 kwietnia 2003 r.) uskar偶a艂 si臋 na to, 偶e rzekomo Polacy nie doceniali roli 呕yd贸w we wzbogacaniu polskiej kultury i "nawet ich dzia艂alno艣膰 kulturaln膮 uwa偶ano za szkodliw膮, je艣li nie wr臋cz gro藕n膮".

Insynuacj臋 Grynberga uwa偶am za podw贸jnie nieprawdziw膮. Z jednej strony dlatego, 偶e nie brakowa艂o os贸b, kt贸re pisa艂y o wk艂adzie tw贸rc贸w pochodzenia 偶ydowskiego w polsk膮 kultur臋. Czasem nawet a偶 przesadnie pr贸bowano uzupe艂nia膰 ten i tak bogaty wk艂ad o fa艂szywie przemianowanych na 呕yd贸w tw贸rc贸w nie偶ydowskich. Vide przypadki "mianowania 呕ydami" s艂ynnego poety Jana Lechonia (ormia艅skiego pochodzenia), Paw艂a Jasienicy (o dalekim tatarskim pochodzeniu), Karola Szymanowskiego czy Adama Mickiewicza, anektowanego przez niekt贸rych szowinist贸w 偶ydowskich w stylu Grynberga. Z drugiej strony polako偶erca Grynberg nie ma 偶adnego prawa powo艂ywa膰 si臋 na rzekomo niedoceniony wk艂ad tw贸rc贸w pochodzenia 偶ydowskiego do polskiej kultury. Cho膰by z tego wzgl臋du, 偶e ogromna cz臋艣膰 tych tw贸rc贸w, przynajmniej do 1939 roku, by艂a jednoznacznie g艂臋boko zwi膮zana z polskim patriotyzmem i odnosi艂a si臋 z odraz膮 do wszelkich przejaw贸w antypolonizmu. Jestem g艂臋boko przekonany, 偶e ci tak patriotyczni polscy tw贸rcy i naukowcy pochodzenia 偶ydowskiego, od Askenazego i Feldmana po Hemara, Grydzewskiego i Hirszfelda, nie chcieliby nawet poda膰 Grynbergowi r臋ki jako temu, kt贸ry wci膮偶 pluje na to, co oni czcili i wielbili, b臋d膮c po uszy zakochani w Polsce i polsko艣ci.

Giedroyc o antypolonizmie Grynberga

Dlaczego nazywam Grynberga polako偶erc膮, a nawet polako偶erc膮-recydywist膮? Fakty pod tym wzgl臋dem s膮 a偶 nadto wymowne. Do艣膰 przypomnie膰 jak偶e krytyczn膮 wobec Grynberga, w艂a艣nie z powodu jego polako偶erstwa, wypowied藕 redaktora naczelnego paryskiej "Kultury" Jerzego Giedroyca z 1968 roku, kt贸ry znany by艂 sk膮din膮d z jednoznacznie filosemickiego podej艣cia. W li艣cie do Jerzego Stempowskiego z 14 lutego 1968 roku Giedroyc pisa艂 bez ogr贸dek: "Z Grynberga obawiam si臋, 偶e nie b臋dziemy mieli pociechy (...) rozpocz膮艂 swoj膮 dzia艂alno艣膰 od wywiad贸w do prasy i telewizji ameryka艅skiej w tonie niezmiernie antypolskim, przedstawiaj膮c si臋 jako ofiara prze艣ladowa艅 antysemickich etc. By艂o to utrzymane w takim tonie, 偶e wywo艂a艂o oburzenie 呕yd贸w polskich w Ameryce, a jak Pan wie, o to nie jest 艂atwo" (J. Giedroyc, J. Stempowski "Listy 1946-1969", cz. II, wyb贸r A.S. Kowalczyk, Warszawa 1998, s. 429).
Grynberg wyra藕nie zas艂u偶y艂 sobie na miano skrajnego, zoologicznego wr臋cz tropiciela rzekomego "polskiego antysemityzmu". Potrafi艂 oskar偶y膰 o antysemityzm, rzekomy "kompleks anty偶ydowski" nawet Cypriana Norwida w tek艣cie publikowanym na 艂amach tygodnika "Wprost" z 31 maja 1992 roku. Przypomnijmy wi臋c, 偶e w艂a艣nie Norwid jest autorem jednego z najpi臋kniejszych polskich wierszy o 呕ydach - "呕ydowie polscy", w kt贸rym zwraca艂 si臋 do nich w pe艂nych wzruszenia s艂owach:
"Ty jeste艣 w Europie, powa偶ny narodzie
偶ydowski, jak pomnik strzaskany na Wschodzie, (...)
Powa偶ny narodzie! Cze艣膰 tobie w tych, kt贸rzy
Mongolsko-czerskiej nie zl臋kli si臋 burzy -
I Boga Moj偶esz贸w bronili wraz z nami".

Oszczerstwa o mickiewiczologach

Ofiar膮 grynbergowych pom贸wie艅 o rzekomy "antysemityzm" padli m.in. czo艂owi polscy mickiewiczolodzy - za odrzucanie fa艂szywych domniema艅 o rzekomym 偶ydowskim pochodzeniu matki Adama Mickiewicza. Domoros艂y mickiewiczolog Grynberg w tek艣cie publikowanym na 艂amach "Wprost" z 31 maja 1992 roku posun膮艂 si臋 do stwierdzenia, 偶e negowanie 偶ydowskiego pochodzenia matki Mickiewicza dowodzi "niezbicie, 偶e g艂臋bokie s膮 korzenie antysemityzmu w polskiej filologii" (!). Przypomnijmy, 偶e wbrew Grynbergowi i podobnym mu szowinistycznym "odkrywcom" nigdy nie by艂o 偶adnego dowodu rzekomego 偶ydowskiego pochodzenia Mickiewicza. Wy艣mia艂 tego typu twierdzenia jako wr臋cz groteskowe na 艂amach "Rzeczpospolitej" z 13-14 lipca 1996 roku taki znawca przedmiotu, jak dyrektor Muzeum Literatury w Warszawie Janusz Odrow膮偶-Pieni膮偶ek. Przypomnijmy, 偶e "mianowany 呕ydem" przez r贸偶nych Grynberg贸w Adam Mickiewicz mia艂 w swej tw贸rczo艣ci nawet teksty o bardzo anty偶ydowskiej tre艣ci (wiersz "Pch艂a i rabin" z 1825 roku, wiersz "Do Franciszka Grzyma艂y" z 1832 roku, zdanie "o dziecku od 呕yd贸w k艂utych igie艂kami" w "Panu Tadeuszu" czy par臋 bardzo przykrych dla 呕yd贸w opowie艣ci w "Ksi臋gach Narodu i Pielgrzymstwa Polskiego"). Nawet i to nie przeszkadza艂o Grynbergowi w podtrzymywaniu twierdze艅 o 偶ydowskim pochodzeniu Mickiewicza. Po prostu uzna艂 "Ksi臋gi Narodu i Pielgrzymstwa" tylko za dow贸d tego, 偶e sam Mickiewicz te偶 "uleg艂 przej艣ciowo presji antysemickiej". Doda艂 do tego "odpowiedni komentarz": "艢wiadczy艂oby to tylko jak przemo偶na by艂a presja antysemityzmu i do jakiego stopnia ska偶a艂 on umys艂y najwy偶szych sfer" (H. Grynberg "Zagadka Mickiewicza", "Wprost", 31 maja 1992 r.).
Na nieszcz臋艣cie dla Grynberga i podobnych mu szowinist贸w 偶ydowskich pr贸buj膮cych zaw艂aszczy膰 Mickiewicza bia艂oruski historyk ostatecznie rozbi艂 fa艂szywe historyjki o pochodzeniu matki Mickiewicza. Nawet "Gazeta Wyborcza" musia艂a przyzna膰, cho膰 w male艅kiej informacji "Nieznany Mickiewicz" na 13. stronie (!) numeru z 26 pa藕dziernika 2000 r., 偶e bia艂oruski historyk Sergiusz Rybczonok ostatecznie obali艂 twierdzenia o 偶ydowskim rodowodzie matki Mickiewicza. W "Gazecie Wyborczej" o wynikach dokonanych przez Rybczonoka bada艅 archiwalnych pisano: "Przedstawiaj膮c ustalenia dotycz膮ce Majewskich herbu Staryko艅, z kt贸rych pochodzi艂a matka Mickiewicza, autor udowadnia, 偶e by艂a to szlachta polska osiad艂a na Nowogr贸dczy藕nie ju偶 w po艂owie XVII wieku. Publikacja Rybczonoka obala tez臋 o 偶ydowskich korzeniach Majewskich (...)". Pomimo tego tak jednoznacznego rozstrzygni臋cia sprawy Grynberg nigdy nie zdoby艂 si臋 na przeproszenie oskar偶onych przez niego o rzekomy antysemityzm mickiewiczolog贸w, kt贸rzy po prostu bronili prawdy wbrew nieudokumentowanym pom贸wieniom.
We wspomnianym artykule we "Wprost" z 31 maja 1992 roku Grynberg oskar偶y艂 s艂ynnego historyka literatury Stanis艂awa Pigonia za to, i偶 ten twierdzi艂, 偶e 呕ydzi popierali w 1812 roku Rosj臋 przeciw Napoleonowi, szpiegowali na rzecz Rosji. Zdaniem Grynberga, takie twierdzenie zosta艂o wyssane przez prof. Pigonia z antysemickiej wyobra藕ni, bo 呕ydzi "mieli o wiele wi臋cej powod贸w, 偶eby sprzyja膰 Napoleonowi - kt贸ry w podbitych krajach dawa艂 im prawa obywatelskie, a kolaboracjonist贸w mia艂 carat zawsze wi臋cej w艣r贸d Polak贸w bez 偶adnych 'przymieszek'". Niedouczek Grynberg nie doczyta艂 licznych historyk贸w, w tym M. Handelsmana, Kutrzeby, rosyjskiego historyka Schildera, 偶ydowskich historyk贸w S. Hirszhorna i J. Schalla, kt贸rzy zgodnie pisali o maksymalnym poparciu 呕yd贸w dla Rosji przeciw Napoleonowi. 呕ydzi gremialnie poparli carat przeciw Napoleonowi, poniewa偶 przewodz膮cy im skrajnie konserwatywni rabini chasydzcy bali si臋 jak ognia nowoczesnych praw Napoleona. 呕ydowski historyk Jakub Schall pisa艂 w "Dziejach 呕yd贸w na ziemiach polskich", 偶e w 1812 roku "Chasydzi garn膮 si臋 do ciemnej Rosji i do cara jako do wrog贸w post臋pu i Napoleona". Z wielu ksi膮偶ek, m.in. z ksi膮偶ki rosyjskiego historyka Schildera czy z "List贸w litewskich" J.U. Niemcewicza, mo偶na dowiedzie膰 si臋 o znamiennych faktach o szpiegostwie 呕yd贸w na rzecz Rosji. Gdy za艣 chodzi o kolaboracjonist贸w, to przypomnijmy zn贸w, 偶e w czasie Powstania Listopadowego 呕ydzi wyra藕nie dominowali w艣r贸d prorosyjskich szpieg贸w (pisa艂 o tym Maurycy Mochnacki w swej s艂ynnej historii Powstania Listopadowego), 偶e 呕yd, w艂a艣ciciel winiarni Rosenthal, wyda艂 carskiej policji s艂ynnego emisariusza Szymona Konarskiego, 偶e w czasie Powstania Styczniowego Artur Goldman wyda艂 Traugutta etc.
Fanatyczny Grynberg w swych tekstach na temat Polski i Polak贸w si臋ga g艂贸wnie do ton贸w skrajnie oskar偶ycielskich, tak jak w omawianym tek艣cie z "Res Publiki Nowej", gdzie Polak贸w wini dos艂ownie za wszystko, co kiedykolwiek by艂o niedobre w stosunkach polsko-偶ydowskich. Wci膮偶 lansuje podej艣cie, w kt贸rym 呕ydzi s膮 narodem anio艂贸w i ofiar, a Polacy ich prze艣ladowcami. Nic dziwnego, 偶e przy takim podej艣ciu Grynberg krytycznie odnosi si臋 nawet do takiego rzecznika dialogu polsko-偶ydowskiego jak Jerzy Giedroyc, 偶e krytykowa艂 nawet s艂ynnego rabina ameryka艅skiego Byrona L. Sherwina "za dobr膮 wol臋" w dialogu z chrze艣cijanami i Polakami. W tek艣cie publikowanym w "Gazecie Wyborczej" z 6 marca 1996 roku Grynberg zarzuca艂 rabinowi Sherwinowi, 偶e: "W stosunkach 偶ydowsko-polskich rabin Sherwin got贸w jest do ust臋pstw i niekonsekwencji". Twierdzi艂, 偶e rabin Sherwin przesadza, 偶e judaizm "kwit艂 spokojnie" w Polsce, 偶e "偶ydowska dusza radowa艂a si臋". 呕e Sherwin bezkrytycznie przytacza opinie o "Polsce jako raju dla 呕yd贸w, szczeg贸lnie w XVI i XVII wieku". Wed艂ug Grynberga: "Polska by艂a krajem wzgl臋dnej tolerancji za Kazimierza Wielkiego i Jagiellon贸w, ale z pewno艣ci膮 nie by艂a w XVII wieku i zawsze bardziej tolerowa艂a antysemit贸w ni偶 呕yd贸w". Teksty Grynberga o "wzgl臋dnej" tolerancji w Polsce i o tym, 偶e Polska "zawsze bardziej tolerowa艂a antysemit贸w ni偶 呕yd贸w", stoj膮 w sprzeczno艣ci dos艂ownie z setkami relacji 呕yd贸w i przedstawicieli rozlicznych innych nacji obserwuj膮cych to, co si臋 dzia艂o w Polsce. Nie ma to jednak, jak si臋 okazuje, wi臋kszego znaczenia ani dla autora, ani dla wydawanej w tak du偶ym nak艂adzie "Gazety Wyborczej", kt贸ra go zamie艣ci艂a. K艂amcie, k艂amcie, zawsze co艣 z tego przylgnie!
Wypowiedzi Grynberga to ci膮g艂e absolutyzowanie jako jedynej i wy艂膮cznej tragedii narodu 偶ydowskiego i zupe艂na niewra偶liwo艣膰 na tragedi臋 innych narod贸w, 艣mier膰 milion贸w Polak贸w, Rosjan etc. Grynberg zaatakowa艂 na przyk艂ad zdanie Na艂kowskiej z "Medalion贸w": "Ludzie ludziom zgotowali ten los", wykrzykuj膮c - "to nieprawda. To ludzie 呕ydom zgotowali ten los". Polemizuj膮c z t膮 tak uproszczon膮 wizj膮 Grynberga, pisarz Andrzej Braun stwierdzi艂: "Holocaust to by艂o co艣, co tylko 呕ydzi przeszli. Jak gdyby innych narod贸w nie wymordowano. Przepraszam, a Indian, Aztek贸w nie wymordowano? I wielu innych spo艂eczno艣ci, narodowo艣ci, kultur?" (cyt. za "My - w smudze czasu..." Rozmowa z Andrzejem Braunem, "Literatura" 1989, nr 7, s. 16). Przypomnijmy, 偶e A. Braun odda艂 legitymacj臋 partyjn膮 w 1968 roku na znak protestu przeciw urz臋dowej fali anty偶ydowsko艣ci.
W publikowanym w "Res Publice Nowej" tendencyjnym artykule Grynberga na temat stosunk贸w polsko-偶ydowskich lata II Rzeczypospolitej s膮 przedstawione jako okres niebywa艂ej wprost dyskryminacji polskich 呕yd贸w. Niewa偶ne przy tym dla Grynberga, 偶e rzetelni historycy 偶ydowscy maj膮 na ten temat wr臋cz odmienne zdanie. 呕e s艂ynny naukowiec izraelski prof. Jakub Goldberg, doktor honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego, stwierdzi艂 w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" z 15-17 stycznia 2000 roku w odniesieniu do dziej贸w 呕yd贸w w Polsce lat 1918-1939: "Cz臋sto t艂umacz臋, 偶e nie wiem, czy 呕ydom w Polsce by艂o dobrze, ale by艂o im lepiej ni偶 gdziekolwiek indziej. Przepraszam, w okresie mi臋dzywojennym tylko w Czechos艂owacji by艂o im lepiej ni偶 w Polsce (...)". Przypomnijmy wi臋c, 偶e w 贸wczesnej Czechos艂owacji by艂o wielokrotnie mniej 呕yd贸w ni偶 w Polsce, z liczb膮 oko艂o 350 tysi臋cy os贸b stanowili oni tylko 2,6 proc. ludno艣ci, podczas gdy w Polsce z 3,5 miliona os贸b - 12,9 proc. og贸艂u ludno艣ci.
Brak miejsca uniemo偶liwia szersze zaj臋cie si臋 wszystkimi ordynarnymi k艂amstwami Grynberga z tekstu publikowanego na 艂amach "Res Publiki Nowej". Wspomn臋 jeszcze tylko o najbardziej chyba ordynarnym z tych k艂amstw. O twierdzeniu, 偶e czas stalinizmu w Polsce, a wi臋c lata 1944-1955 by艂y "jedynym w historii Polski okresem pe艂nego r贸wnouprawnienia 呕yd贸w". My艣l臋, 偶e nie trzeba tu 偶adnego komentarza dla tych wszystkich, kt贸rzy pami臋taj膮 tak z艂owr贸偶bn膮 rol臋 Bermana, Minca, Brystygierowej, Fejgina, Romkowskiego, R贸偶a艅skiego, Morela, etc.

Ci, co wybrali polsko艣膰

Na tle antypolskiego szowinizmu Grynberga jak偶e odmienne, wr臋cz do cna przeciwstawne, by艂y postawy czo艂owych polskich tw贸rc贸w i uczonych 偶ydowskiego pochodzenia w czasach zabor贸w i w II Rzeczypospolitej. Ludzi, kt贸rzy jednoznacznie optowali za polskim patriotyzmem przeciwko antypolonizmowi. By przypomnie膰 cho膰by postaci tak wybitnych uczonych i tw贸rc贸w pochodzenia 偶ydowskiego, jak s艂ynni historycy Szymon Askenazy i Wilhelm Feldman; historyk, poeta i publicysta Aleksander Kraushar; prezes Stowarzyszenia Lekarzy Polskich profesor Uniwersytetu Warszawskiego Henryk Nussbaum; ekonomista profesor Leopold Caro; poeta, pisarz i eseista Antoni S艂onimski; redaktor naczelny najs艂ynniejszego czasopisma kulturalnego w II Rzeczypospolitej "Wiadomo艣ci Literackich", a p贸藕niej londy艅skich "Wiadomo艣ci" Mieczys艂aw Grydzewski; s艂ynny poeta i satyryk, tw贸rca kabaretu politycznego na emigracji Marian Hemar; znakomity lekarz profesor Ludwik Hirszfeld.
Historyk Szymon Askenazy, autor tak g艂o艣nych ksi膮偶ek, jak: "Ksi膮偶臋 J贸zef Poniatowski", "艁ukasi艅ski" czy "Napoleon i Polska", w 1919 r., na posiedzeniach Ligi Narod贸w wyst臋powa艂 ze zdecydowanym pot臋pieniem ingerencji 呕yd贸w z Zachodu w sprawy polskie. W swych pracach demaskowa艂 godz膮cy w Polak贸w germanofilizm 呕yd贸w w zaborze pruskim, oburza艂 si臋 z powodu rusofilstwa przewa偶aj膮cej cz臋艣ci 呕yd贸w w zaborze rosyjskim w dobie Napoleona. Inny znakomity historyk Wilhelm Feldman ju偶 w m艂odo艣ci, jako 15-letni ch艂opiec zosta艂 poturbowany w synagodze przez t艂um 偶ydowskich wiernych za "profanacj臋 艣wi膮tyni", za wyst膮pienie tam z publiczn膮 pochwa艂膮 kr贸la Jana Sobieskiego i polskiego bohaterstwa. Feldman, autor znakomitych "Dziej贸w polskiej my艣li politycznej w okresie porozbiorowym", szczeg贸lnie krytycznie odnosi艂 si臋 do jak偶e szkodz膮cej zbli偶eniu polsko-偶ydowskiemu roli kilkusettysi臋cznej rzeszy 呕yd贸w przyby艂ych z Rosji w ko艅cowych dziesi臋cioleciach XIX wieku - tzw. litwak贸w. Zarzuca艂 im, 偶e "艣wiadomie czy bezwiednie staj膮 si臋 偶ywio艂em rusyfikacyjnym (...) nad Wis艂膮 d膮偶膮 do uzyskania prawno-pa艅stwowego zagwarantowania odr臋bno艣ci, co by Kr贸lestwo pozbawi艂o charakteru polskiego; r贸wnocze艣nie czuj膮c, i偶 tylko z 呕ydami rosyjskimi tworz膮 pot臋g臋, stali si臋 centralistami rosyjskimi - tym samym staj膮c w opozycji do najistotniejszych interes贸w polskich".
Nies艂usznie zapomniany dzi艣 historyk, publicysta i poeta Aleksander Kraushar (m.in. autor bardzo popularnego niegdy艣 dzie艂a "Repnin w Polsce") w wydanej w 1885 r. "Historii 呕yd贸w w Polsce" krytycznie oceni艂 przyznanie 呕ydom nadmiernych przywilej贸w w dawnej Polsce. Twierdzi艂, 偶e w rezultacie tych przywilej贸w dosz艂o do "nadmiernego odosobnienia si臋 spo艂ecznego" 呕yd贸w od innych mieszka艅c贸w, kt贸re przybra艂o "zatrwa偶aj膮ce rozmiary". Kraushar pisa艂 m.in.: "Przypu艣ciwszy nawet, 偶e pod pewnymi wzgl臋dami mia艂y te przywileje swoj膮 dobr膮 stron臋, to ju偶 tym samym, 偶e 偶adnych 呕ydom wzgl臋dem kraju i mieszka艅c贸w nie przypisywa艂y obowi膮zk贸w, 偶e sankcjonowa艂y ich odr臋bno艣膰 kastow膮 - mog艂y wyda膰 i rzeczywi艣cie wydawa艂y wcale niekorzystne dla kraju rezultaty. Rozszerzaj膮c ko艂o zaj臋膰 ludno艣ci 偶ydowskiej na drodze interes贸w pieni臋偶nych i drobnego handlu, nie wdra偶a艂y ich wcale do obywatelskich obowi膮zk贸w (...) stanowili odr臋bn膮 cudzoziemsk膮 korporacj臋 handlarzy, s艂owem, nie uwa偶ali si臋 sami ani te偶 nie byli uwa偶ani jako obywatele nowej siedziby, nowej ojczyzny".
Znany ekonomista pochodzenia 偶ydowskiego Leopold Caro, czuj膮c si臋 bez reszty zwi膮zany z Polsk膮, z tym wi臋kszym oburzeniem reagowa艂 na niegodne zachowanie si臋 cz臋艣ci 呕yd贸w wobec polskiej sprawy. W wydanej w 1893 r. we Lwowie ksi膮偶ce "Kwestia 偶ydowska w 艣wietle etyki" stwierdza艂 bez ogr贸dek: "Pytam atoli, kt贸偶 wi臋cej ma prawo oburza膰 si臋, kto silniej i bezwzgl臋dniej karci膰 nikczemnych ni偶 ten, kto sam ci膮gle i na ka偶dym kroku najbole艣niejszej od nich doznaje krzywdy: kto ukochawszy nar贸d, w艣r贸d kt贸rego 偶yje i przylgn膮wszy ca艂膮 dusz膮 do jego idea艂贸w, spotyka艂 si臋 ci膮gle i spotyka膰 musia艂 z niedowierzaniem i uprzedzeniem, wywo艂anym niecno艣ci膮 pewnej kategorii swych wsp贸艂wyznawc贸w, oboj臋tno艣ci膮 ich i nieledwie nienawi艣ci膮 dla sprawy polskiej, lekcewa偶eniem i poni偶aniem wszystkiego, co drogim jest spo艂ecze艅stwu, w艣r贸d kt贸rego 偶yj膮" (podkr. - J.R.N.).

S艂onimski przeciwko 偶ydowskim szowinistom

S艂ynny poeta, pisarz, dramaturg i eseista pochodzenia 偶ydowskiego Antoni S艂onimski ju偶 w latach 20. niejednokrotnie dawa艂 wyraz swemu ogromnemu rozdra偶nieniu z powodu wymierzonych w niego w zwi膮zku z jego polsko艣ci膮 atak贸w szowinist贸w 偶ydowskich. 呕ona Jaros艂awa Iwaszkiewicza - Anna Iwaszkiewiczowa zanotowa艂a w swym dzienniku pod dat膮 15 wrze艣nia 1923 r., jak S艂onimski, skrajnie poirytowany nietolerancj膮 i atakami 偶ydowskich szowinistycznych fanatyk贸w wykrzykn膮艂 w pewnej chwili: "Psiakrew, 偶ydostwo tu si臋 panoszy, jestem Polakiem, katolikiem i endekiem". Niewiele miesi臋cy p贸藕niej S艂onimski szczeg贸lnie dotkliwie odczu艂 na w艂asnej sk贸rze skutki wybuja艂ej dra偶liwo艣ci narodowej niekt贸rych 呕yd贸w z kr臋g贸w artystycznych. Sta艂o si臋 to po opublikowaniu przez niego artyku艂u bardzo negatywnie oceniaj膮cego wystaw臋 prac Henryka Berlewiego, otwart膮 w marcu 1924 r. Natychmiast znalaz艂a si臋 grupa 呕yd贸w, kt贸rzy oskar偶yli S艂onimskiego o antysemityzm (!) z powodu krytyki prac artysty 偶ydowskiego. A. Iwaszkiewiczowa odnotowa艂a w swych dziennikach uwagi o starciu S艂onimskiego z generacj膮 偶ydowskich artyst贸w, "kt贸rzy sw膮 ordynarno艣ci膮 i blag膮 staraj膮 si臋 tyle ha艂asu urz膮dzi膰 w Warszawie". Komentowa艂a: "Zawsze nie znosi艂am ca艂ej tej bandy i nigdy nie chcia艂am, 偶eby mi kogokolwiek z nich przedstawiano. Oni po prostu wszyscy nie mog膮 znie艣膰 i strawi膰 tego, 偶e Tolek [S艂onimski - J.R.N.] czuje si臋 Polakiem. Nie mog膮 mu wybaczy膰 tego, 偶e w ich produkcjach wytkn膮艂 im wszystkie charakterystyczne cechy narodowe. Tolek m贸wi, 偶e najwi臋cej w tym wszystkim oburza go i irytuje ta nies艂ychana bezczelno艣膰, i to, 偶e wed艂ug nich oni s膮 nietykalni. Mo偶na krytykowa膰 wszystkich: Francuz贸w, Niemc贸w, Rosjan, ale nie 呕yd贸w" (A. Iwaszkiewicz "Dzienniki", Warszawa 1993, s. 36).
Oburzony na swych fanatycznych 偶ydowskich krytyk贸w S艂onimski opublikowa艂 w "Wiadomo艣ciach Literackich" (nr 35 z 31 sierpnia 1924 r.) g艂o艣ny artyku艂 "O dra偶liwo艣ci 呕yd贸w". Napisa艂 w nim wprost: "Opr贸cz wstr臋tu budzi jeszcze we mnie gniew fa艂szywy i nikczemny stosunek 呕yd贸w do zagadnie艅 narodowych. Nar贸d ten, narzekaj膮cy na szowinizm innych lud贸w, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem 艣wiata. Nar贸d, kt贸ry krzyczy o nienawi艣ci, jak膮 budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzi膰" (podkr. - J.R.N.).
Znakomity redaktor naczelny "Wiadomo艣ci Literackich", a p贸藕niej londy艅skich "Wiadomo艣ci" Mieczys艂aw Grydzewski, swe przywi膮zanie do 偶ydowskich korzeni rodzinnych 艂膮czy艂 z niezwykle gor膮cym polskim patriotyzmem. Tym ostrzej wi臋c atakowa艂 fataln膮 rol臋 przyby艂ych z Rosji 呕yd贸w-litwak贸w wobec Polak贸w i Polski. Pisa艂, 偶e: "Litwacy pr贸bowali wspiera膰 rz膮d carski w dzia艂alno艣ci rusyfikacyjnej i prowokowali spo艂ecze艅stwo polskie", konkluduj膮c: "Bardzo sk膮din膮d umiarkowany odp贸r, jaki dawa艂o spo艂ecze艅stwo polskie tej fali obcego i przewa偶nie paso偶ytniczego elementu wzbudzi艂 wrzaw臋 na ca艂ym 艣wiecie i jak zwykle, gdy o Polsk臋 chodzi, przesadne i k艂amliwe ostrze偶enie" (M. Grydzewski "Silva rerum", teksty z lat 1947-1969 w wyborze Jerzego B. W贸jcika, Gorz贸w Wlkp. 1994, s. 30).
Grydzewski ogromnie ubolewa艂, 偶e: "W Pozna艅skiem 呕ydzi z nielicznymi wyj膮tkami byli poplecznikami zaborc贸w, takimi samymi jak w Kr贸lestwie nap艂ywowi 呕ydzi rosyjscy, tzw. litwacy" (tam偶e, s. 178). Grydzewski niejednokrotnie bardzo stanowczo wyst臋powa艂 przeciwko fanatycznej zaciek艂o艣ci niekt贸rych 呕yd贸w, przypomina艂 ponure tradycje ich fanatyzmu. W pisanym w 1962 r. tek艣cie wyra偶a艂 bezowocn膮, jak si臋 okaza艂o nadziej臋, 偶e "wreszcie dojd膮 do opami臋tania pewne grupy 呕yd贸w zatracaj膮ce wszelk膮 miar臋 w bezpo艣rednich oskar偶eniach miotanych na spo艂ecze艅stwo polskie pod okupacj膮" (podkr. - J.R.N.; tam偶e, s. 367).
Nieugi臋tym obro艅c膮 Polski, polsko艣ci przeciw wszelkiego typu oszczercom, tak偶e 偶ydowskiego pochodzenia, by艂 poeta Marian Hemar (Jan Marian Herscheles), mistrz satyry politycznej. S艂ynny by艂 jego protest przeciwko wysuwanym przez niekt贸rych 呕yd贸w oszczerstwom na temat Polski w li艣cie do brytyjskiego "Timesa" z 11 lipca 1942 r. Skrytykowa艂 w nim twierdzenia g艂osz膮ce, 偶e cz臋艣膰 呕yd贸w chce odej艣膰 z jednostek armii polskiej z powodu panuj膮cego w niej rzekomo antysemityzmu. Hemar stwierdzi艂, 偶e w armii polskiej nie ma 偶adnego antysemityzmu, a 呕ydzi staraj膮cy si臋 unikn膮膰 dalszej s艂u偶by to po prostu zwykli dezerterzy, kt贸rzy pragn膮 wymiga膰 si臋 od jakiejkolwiek s艂u偶by wojskowej.

Nienawidz膮 Polak贸w bardziej ni偶 Niemc贸w

Szkoda, 偶e dzisiaj tak ma艂o si臋 pami臋ta o innym wybitnym polskim patriocie 偶ydowskiego pochodzenia, niez艂omnym rzeczniku zbli偶enia polsko-偶ydowskiego, lekarzu Ludwiku Hirszfeldzie, autorze tak nies艂usznie dzi艣 przemilczanych pi臋knych wspomnie艅 "Historia jednego 偶ycia". W ksi膮偶ce tej niezwykle uczciwie ukazywa艂 ca艂膮 z艂o偶ono艣膰 stosunk贸w polsko-偶ydowskich, pokazuj膮c, w jak wielkim stopniu tak偶e i sami 呕ydzi byli odpowiedzialni za trudno艣ci we wzajemnych stosunkach obu narod贸w. Oto jak偶e wymowny fragment ksi膮偶ki Ludwika Hirszfelda: "Wk艂ad 呕yd贸w zasymilowanych w kultur臋 polsk膮 by艂 niema艂y. Ale jednocze艣nie w Polsce 偶y艂y masy fanatyk贸w ho艂duj膮cych najgorszym przes膮dom, ubieraj膮cych si臋 odr臋bnie, od偶ywiaj膮cych si臋 i m贸wi膮cych inaczej ni偶 otoczenie i dla kt贸rych polska kultura by艂a obca, w najlepszym razie oboj臋tna. We wschodnich wojew贸dztwach 呕ydzi zachowali sympati臋 dla kultury rosyjskiej, z kt贸r膮 si臋 rozstali stosunkowo niedawno. Proletariat 偶ydowski sympatyzowa艂 ze wzgl臋d贸w zrozumia艂ych z komunizmem".
Warto przypomnie膰 r贸wnie偶 dzi艣 wci膮偶 tak ma艂o znany list Hirszfelda do Jerzego Borejszy z 27 pa藕dziernika 1947 r., w kt贸rym ubolewa艂, 偶e "nacjonali艣ci 偶ydowscy nienawidz膮 Polak贸w wi臋cej ni偶 Niemc贸w, i 偶e 艣wiadomie lub nie艣wiadomie id膮 w kierunku proniemieckim, tak jak to zreszt膮 przewidzia艂em w mojej ksi膮偶ce (...). Je艣li nie podkre艣lam tych spraw publicznie, to dlatego tylko, by 呕ydom nie szkodzi膰 i nie pog艂臋bia膰 przepa艣ci, kt贸r膮 kopie nacjonalizm 偶ydowski pomi臋dzy 呕ydami i Polakami" (cyt. za: B. Fija艂kowska "Borejsza i R贸偶a艅ski. Przyczynek do dziej贸w stalinizmu w Polsce", Olsztyn 1995, s. 139).
Przyk艂ady tego typu patriotycznych wyst膮pie艅 ze strony licznych wybitnych Polak贸w 偶ydowskiego pochodzenia przeciwko przejawom 偶ydowskiego antypolonizmu w przesz艂o艣ci mo偶na by d艂ugo mno偶y膰. Z tym wi臋kszym zdumieniem przyjmuj臋 wi臋c fakt, 偶e jak dot膮d nikt spo艣r贸d tak licznych dobrze w艂adaj膮cych pi贸rem Polak贸w 偶ydowskiego pochodzenia nie zareagowa艂 na oszczerstwa Grynberga. Przecie偶 tendencyjne k艂amstwa Grynberga s艂u偶膮 wy艂膮cznie jednemu - zatruwaniu atmosfery stosunk贸w polsko-偶ydowskich i dalszemu os艂abianiu mo偶liwo艣ci wzajemnego dialogu mi臋dzy Polakami a 呕ydami. Pisz臋 to z tym wi臋kszym smutkiem jako autor, kt贸ry zawsze konsekwentnie stara艂 si臋 rozr贸偶nia膰 mi臋dzy 呕ydami - polskimi przyjaci贸艂mi, a 呕ydami - nieprzyjacielsko nastawionymi do Polski.

prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 2003-04-25

powrot