nasza witryna Szkalowanie polskich uczonych - Marek 呕elazny
Nieuczciwa ksi膮偶ka i haniebny artyku艂
Ukryte cele manipulacji
Marek 呕elazny, Nasz Dziennik, 10.04.2003


 

Szkalowanie polskich uczonych

Jutro (11.04.2003 - wtr. NW) w Polskiej Akademii Umiej臋tno艣ci w Krakowie odb臋dzie si臋 spotkanie historyk贸w, kt贸rzy b臋d膮 analizowa膰 pom贸wienia o kolaboracj臋 grona naukowego Uniwersytetu Jagiello艅skiego z niemieckim okupantem. Jest to reakcja na artyku艂 pt. "Instytut kolaboracji" og艂oszony w 13. numerze (z 30 marca br.) tygodnika "Wprost".
- Okre艣lenie grona naukowego UJ mianem "kolaborant贸w" czy "Quisling贸w" jest naruszeniem dobrego imienia uniwersytetu. Wychodz膮c z takiego stanowiska, zwr贸ci艂em si臋 w li艣cie do redaktora naczelnego "Wprost", 偶膮daj膮c sprostowania oraz przeproszenia os贸b 偶yj膮cych i nie偶yj膮cych - powiedzia艂 "Naszemu Dziennikowi" prof. Franciszek Ziejka, rektor Uniwersytetu Jagiello艅skiego. - Nie przewiduj臋 natychmiastowego wyst臋powania na drog臋 s膮dow膮, ale rezerwuj臋 sobie takie prawo, je艣li - w 艣wietle analizowanych materia艂贸w - okaza艂oby si臋, 偶e dosz艂o do 艣wiadomego naruszenia dobrego imienia uniwersytetu i jego profesor贸w - doda艂 rektor UJ.
Autor artyku艂u "Instytut kolaboracji", powo艂uj膮c si臋 na rozpraw臋 doktorsk膮 Anetty Rybickiej z Uniwersytetu Warszawskiego, kt贸ra zosta艂a opublikowana pod tytu艂em "Instytut Niemieckiej Pracy Wschodniej. Krak贸w 1940-1945", napisa艂, 偶e "ponad stu polskich naukowc贸w gorliwie wsp贸艂pracowa艂o z hitlerowcami". W tek艣cie tym wymienieni s膮 m.in.: W艂odzimierz Antoniewicz (archeolog i przedwojenny rektor UW), Mieczys艂aw Ma艂ecki (j臋zykoznawca), W艂adys艂aw Semkowicz (historyk) i Marian Plezia (filolog), a tak偶e Tadeusz Ulewicz (historyk literatury z UJ). W swej publikacji publicysta "Wprost", omawiaj膮c zagadnienie dzia艂aj膮cego w czasie II wojny 艣wiatowej Instytutu Niemieckiej Pracy Wschodniej (Ost-Institut), u偶y艂 w stosunku do nich takich okre艣le艅 jak: "naukowcy kolaboranci", "Quislingowie", a nawet "zdrajcy".
W opinii rektora UJ, autor zrelacjonowa艂 t臋 spraw臋 "tylko z jednego punktu widzenia", a z pracy Rybickiej wybra艂 "to, co by艂o zwi膮zane z przyj臋t膮 a priori przez niego tez膮". - Zadziwiaj膮cy jest dla mnie stosunek do 藕r贸de艂 p. Rybickiej, kt贸ra z pe艂n膮 akceptacj膮 przyjmuje wszelkie stwierdzenia i wypowiedzi, jakie znalaz艂a w archiwach niemieckich, a jednocze艣nie w膮tpi w rzetelno艣膰 dokument贸w wydanych przez stron臋 polsk膮. Opinie tak wybitnych uczonych, jak Stanis艂aw Kutrzeba i W艂adys艂aw Szafer, traktuje jako pr贸b臋 ochrony grupy profesorskiej wobec 贸wczesnych w艂adz komunistycznych - m贸wi rektor UJ. - Zaskakuj膮ca jest ta stronniczo艣膰, kt贸ra wynika, w moim przekonaniu, z przyj臋tej koncepcji: najpierw jest teza, a nast臋pnie do niej autorka stara si臋 "dopasowa膰" fakty i cytaty - dodaje.
Jak podkre艣li艂 prof. Ziejka, sprawa rzekomej kolaboracji polskich naukowc贸w z hitlerowcami by艂a po wojnie przedmiotem dok艂adnej analizy. Do jej zbadania powo艂ano dwie komisje: pierwsz膮 - senack膮 na Uniwersytecie Jagiello艅skim, drug膮 - powo艂an膮 przez 贸wczesne Ministerstwo O艣wiaty. - W szczeg贸lno艣ci badano spraw臋 zachowania prof. W艂adys艂awa Semkowicza i prof. Mieczys艂awa Ma艂eckiego jako g艂贸wnych oskar偶onych o wsp贸艂prac臋 z Niemcami. Okaza艂o si臋, 偶e obydwaj podj臋li t臋 wsp贸艂prac臋 zgodnie z zaleceniem w艂adz tajnego uniwersytetu. Co wi臋cej, za pe艂n膮 wiedz膮 i zgod膮 w艂adz rz膮du RP w Londynie. W pracach tych, jak stwierdzi艂a 贸wczesna komisja i wydane przez ni膮 opinie, 偶aden z nich nie naruszy艂 godno艣ci nauczyciela akademickiego - powiedzia艂 nam rektor UJ, zaznaczaj膮c, 偶e Instytut Niemieckiej Pracy Wschodniej by艂 znakomit膮 przykrywk膮 dla dzia艂alno艣ci tajnego uniwersytetu.
Na zaplanowane spotkanie historyk贸w zaproszono tak偶e Anett臋 Rybick膮, promotora oraz recenzent贸w jej pracy. Zdaniem historyk贸w z UJ, praca ta ma wiele uchybie艅 formalnych, dotycz膮cych m.in. zbierania materia艂贸w 藕r贸d艂owych. Na UJ powo艂ano tak偶e zesp贸艂, kt贸ry ma opracowa膰 tzw. Bia艂膮 Ksi臋g臋 na temat dzia艂alno艣ci Polak贸w w Instytucie Niemieckiej Pracy Wschodniej. Przewodniczy膰 mu b臋dzie historyk prof. Julian Dybiec. Rektor UJ uwa偶a, 偶e "ta sprawa powinna zosta膰 wyja艣niona do ko艅ca przez Instytut Pami臋ci Narodowej".
Marek 呕elazny


Nieuczciwa ksi膮偶ka i haniebny artyku艂

Prof. Julian Ma艣lanka, historyk literatury i kultury, UJ:
- "Wprost" znane jest z szeregu antypolskich publikacji, co wynika z jednej strony z komunistycznych "korzeni" - przynajmniej redaktora naczelnego jako by艂ego sekretarza KC PZPR, a z drugiej wskazywa艂oby - jak si臋 wydaje - na niebezinteresowne us艂ugi wobec wrogich Narodowi Polskiemu si艂 zagranicznych, mo偶e niemieckich. Niewybredny atak na znanych uczonych 艣wiadczy o wyj膮tkowo z艂ej woli i antypolskim, ale te偶 antykatolickim kursie tego "pi艣mid艂a". Ka偶dy, kto zna艂 nie偶yj膮cych ju偶 profesor贸w: M. Ma艂eckiego, W. Semkowicza, M. Plezi臋, F. S艂awskiego, J. Mitkowskiego i in., wie, 偶e to byli nie tylko wybitni uczeni, ale te偶 Polacy-patrioci, za co p艂acili wi臋zieniem w obozach koncentracyjnych (Sachsenhausen, Dachau), potem za艣 dzia艂ali w podziemiu przeciwko niemieckiemu okupantowi. Pracowali za艣 w Institut f眉r Deutsche Ostarbeit za zgod膮 polskich w艂adz podziemnych walcz膮cych z okupantem. Tak np. prof. Ma艂ecki by艂 g艂贸wnym organizatorem tajnego Uniwersytetu Jagiello艅skiego, co zas艂uguje na najwy偶sze uznanie. Jedyny z 偶yj膮cych z tej grupy uczonych, prof. Tadeusz Ulewicz, jest autorem pierwszego wydanego w czasie okupacji (maj 1940) patriotycznego zbiorku poetyckiego pt. "O wolno艣膰", du偶ej broszury (32 s.) pt. "O sytuacji politycznej w Polsce pod okupacj膮" (wyd. Krak贸w 1943) oraz ulotki w j臋zyku niemieckim pt. "An den deutschen Soldaten", rozlepianej na polecenie w艂adz AK w ca艂ej Polsce. W moim przekonaniu ksi膮偶ka p. A. Rybickiej jest zaprzeczeniem uczciwo艣ci naukowej, gdy偶 tendencyjnie (i chyba nie bezinteresownie?) przedstawia prac臋 Polak贸w w IDO, g艂贸wnie z punktu widzenia niemieckich dokument贸w, a wi臋c od strony Niemc贸w, pomijaj膮c ca艂y bardzo wa偶ny kontekst tajnej dzia艂alno艣ci antyokupacyjnej. O ile za艣 ksi膮偶ka jest nieobiektywna, to artyku艂 we "Wprost" - wr臋cz wredny.

Prof. Andrzej Borowski, kierownik Katedry Literatury Staropolskiej i O艣wieceniowej Instytutu Polonistyki UJ:
- Na temat publikacji w tygodniku "Wprost" wypowiedzia艂 si臋 JM rektor UJ, wypowiedzia艂 si臋 te偶 w swojej uchwale Senat naszej uczelni. Wyra偶ono tam pogl膮dy na t臋 spraw臋 w imieniu uniwersytetu, zatem i w moim imieniu. To wystarczy. Od siebie mog臋 tylko doda膰, 偶e jestem szcz臋艣liwy, i偶 moim mistrzem by艂 i jest profesor Tadeusz Ulewicz, jedna z naj艣wietniejszych postaci, jakie spotka艂em w swoim 偶yciu.

Prof. Andrzej R. Ma艂ecki, prezes Stowarzyszenia "Ne Cedat Academia":
- Artyku艂 S艂awomira Sieradzkiego we "Wprost" charakteryzuje elementarny brak dziennikarskiej rzetelno艣ci. Na przyk艂ad relacjonuj膮c prac臋 mojego ojca, prof. Mieczys艂awa Ma艂eckiego, w Institut f眉r Deutsche Ostarbeit (IDO), ani s艂owem nie wspomina, 偶e znalaz艂 si臋 tam na wyra藕ne polecenie prezesa PAU i rektora UJ i 偶e prowadzi艂 szerok膮 dzia艂alno艣膰 konspiracyjn膮 w ramach krakowskiej Delegatury Rz膮du RP na emigracji, w tym organizacj臋 tajnego nauczania uniwersyteckiego pod przykrywk膮 pracy w Instytucie. Mniej jednostronny i paszkwilancki jest charakter rozprawy Anetty Rybickiej. Rzuca si臋 jednak w oczy brak znajomo艣ci reali贸w pracy w IDO w Krakowie, a tak偶e brak w艂a艣ciwego i pe艂nego rozeznania zasobu dokument贸w o Instytucie znajduj膮cych si臋 w Bibliotece Jagiello艅skiej i archiwum UJ. Tym w艂a艣nie nale偶y t艂umaczy膰 tak zasadnicze b艂臋dy autorki, kt贸ra stwierdza m.in. w swej pracy, 偶e dyrekcja Instytutu mie艣ci艂a si臋 w g艂贸wnym budynku Uniwersytetu Jagiello艅skiego (tzn. Collegium Novum). Albo 偶e Instytut przej膮艂 zasoby Biblioteki Jagiello艅skiej, kt贸r膮 po przej臋ciu Niemcy przemianowali na Staatsbibliothek. Nie trzeba chyba dodawa膰, 偶e jestem oburzony pom贸wieniami zawartymi w obu publikacjach, kt贸re uznaj臋 za paszkwil na 艣rodowisko akademickie UJ.


Ukryte cele manipulacji

Rozmowa z prof. Tadeuszem Ulewiczem, zatrudnionym w czasie II wojny 艣wiatowej w Instytucie Niemieckiej Pracy Wschodniej (Institut f眉r Deutsche Ostarbeit)

W artykule "Instytut kolaboracji" napisano o "gorliwej wsp贸艂pracy polskich naukowc贸w z hitlerowcami". Padaj膮 te偶 bardziej dosadne okre艣lenia: "kolaboranci", "Quislingowie", a nawet "zdrajcy". Jak Pan Profesor skomentowa艂by te oskar偶enia kierowane pod adresem zatrudnionych w Ost-Institut przedstawicieli polskiego 艣rodowiska naukowego - a zatem i swoim w艂asnym?

- Pos膮dzenie nas o kolaboracj臋 z Niemcami to kompletna bzdura. Na tej samej zasadzie mo偶na by przecie偶 twierdzi膰, 偶e "kolaborantami" byli wszyscy kolejarze, kt贸rzy w czasie wojny wozili transporty niemieckie, wszyscy pocztowcy i listonosze, kt贸rzy roznosili poczt臋, ka偶dy ch艂op, kt贸ry oddawa艂 kontyngent dla niemieckiego wojska itd. Nie zapominajmy, 偶e 偶y艂o si臋 wtedy pod okupacj膮, a wi臋c w ustroju niewolniczym. Wi臋kszo艣膰 z nas czynnie udziela艂a si臋 w konspiracji i prowadzeniu tajnego nauczania. Sam by艂em zaprzysi臋偶ony w ZWZ, a potem dzia艂a艂em (oczywi艣cie pod pseudonimami) w AK, w kt贸rej oddzia艂ach mia艂em wiele wyk艂ad贸w o kulturze polskiej. By艂em te偶 autorem trzech podziemnych publikacji patriotycznych, kolportowanych przez AK.

W jaki spos贸b trafi艂 Pan do Instytutu Niemieckiej Pracy Wschodniej?

- Dosta艂em si臋 tam przez Rad臋 G艂贸wn膮 Opieku艅cz膮, gdzie dowiedzia艂em si臋, 偶e poszukiwani s膮 do pracy Polacy znaj膮cy j臋zyk niemiecki. A poniewa偶 spe艂nia艂em ten warunek, w po艂owie 1941 r. zosta艂em przyj臋ty do INPW, co w pe艂ni aprobowa艂y w艂adze ZWZ, maj膮c na uwadze, 偶e dzi臋ki temu skuteczniej b臋dzie mo偶na dzia艂a膰 w konspiracji. Praca tam by艂a zreszt膮 doskona艂膮 przykrywk膮 dla roboty konspiracyjnej. Do艣膰 powiedzie膰, 偶e w gmachu tej instytucji powstawa艂y struktury tajnego nauczania uniwersyteckiego, kt贸rego organizatorem by艂 prof. Mieczys艂aw Ma艂ecki - tak偶e pracownik INPW.

Pisz膮c o dzia艂alno艣ci Ost-Institut, wspomina si臋 o istnieniu tzw. sekcji rasowej, kt贸ra zajmowa艂a si臋 m.in. propagand膮 antysemick膮. Zatrudnieni w tej偶e sekcji 偶ydoznawczej Polacy mieli pono膰 "czynnie wspiera膰 niemieck膮 propagand臋 zmierzaj膮c膮 do naukowego uzasadnienia konieczno艣ci eksterminacji 呕yd贸w"...

- Idiotyzm! Bzdura i nieprawda! Co znaczy czynnie? 呕aden z nas ani razu niczego nie napisa艂 na ten temat. Dziwi mnie, dlaczego zar贸wno autorka pracy doktorskiej, jak i redaktor "Wprost" nie zadali sobie trudu, 偶eby to posprawdza膰, przecie偶 te sprawy by艂y dwukrotnie badane. Najpierw w Krakowie, na Uniwersytecie, a potem w Warszawie, gdzie by艂em nawet przes艂uchiwany przez dyrektora Departamentu O艣wiaty. Je艣li wi臋c po podw贸jnej weryfikacji, nie wyci膮gni臋to 偶adnych konsekwencji, to znaczy, 偶e nie by艂o podstaw do tego typu oskar偶e艅.

A zatem sugerowanie, 偶e naukowcy z UJ brali udzia艂 w propagandowej nagonce na 呕yd贸w jest zabiegiem tyle偶 k艂amliwym, co wr臋cz oszczerczym?

Naturalnie! Przecie偶 w Krakowie ja sam zna艂em trzy osoby pochodzenia 偶ydowskiego, kt贸re nie ukrywa艂y si臋 i chodzi艂y bez opaski przez ca艂膮 wojn臋. Jedn膮 z nich by艂 znany muzykolog J贸zef Reiss, drug膮 dwa lata m艂odszy kolega z Gimnazjum 艣w. Jacka, nazwiska trzeciej osoby nie pami臋tam. Nie znalaz艂a si臋 艣winia, kt贸ra by "sypn臋艂a". Zreszt膮 za takie rzeczy kropi艂o si臋 kul臋 w 艂eb. Wyroki 艣mierci wydawane przez s膮dy Polskiego Pa艅stwa Podziemnego by艂y kontrolowane na dziesi膮t膮 stron臋.

"Wprost" twierdzi, 偶e nazistowscy naukowcy bardzo sobie cenili prac臋 polskich kadr naukowych...

Nie cenili! Nic takiego! Oni potrzebowali ludzi do pracy, kt贸rzy wykonywaliby za nich proste, ale uci膮偶liwe prace - wypiski z przedwojennej prasy polskiej na temat Niemc贸w, 呕yd贸w, Karaim贸w, Ormian itd. Nawiasem m贸wi膮c, Karaim贸w uratowa艂 od zag艂ady krakowski orientalista Tadeusz Kowalski. Hitlerowcy chcieli ich zniszczy膰, bo byli wyznania moj偶eszowego. Zawezwali wi臋c Kowalskiego na gestapo, by jako specjalista wypowiedzia艂 si臋 na temat Karaim贸w. Odpowiedzia艂 im, 偶e to rasowo nie s膮 semici, ale turecki szczep, kt贸ry przeszed艂 na mozaizm. Dzi臋ki temu przetrwali. On wi臋c ich uratowa艂.

W artykule pisze si臋 jednak wyra藕nie o "kolaboracji z nazistami" ok. 150 os贸b zatrudnionych w Ost-Institut. Wi臋kszo艣膰 z nich stanowili naukowcy, g艂贸wnie z UJ. Padaj膮 nawet konkretne nazwiska, m.in. tak znakomitych uczonych jak: W艂odzimierz Antoniewicz, Mieczys艂aw Ma艂ecki, W艂adys艂aw Semkowicz, Franciszek S艂awski, Marian Plezia...

- Bzdura ostatniego rz臋du! Nie zapominajmy, 偶e w czasie okupacji nieposiadanie tzw. kenkarty i dokumentu zatrudnienia grozi艂o w ka偶dej chwili wyw贸zk膮 na roboty do Niemiec albo nawet do obozu koncentracyjnego. W Ost-Institut symulowali艣my prac臋, czego najlepszym przyk艂adem by艂 projekt badawczy autorstwa Mieczys艂awa Ma艂eckiego, wybitnego j臋zykoznawcy. Ot贸偶 zaproponowa艂 on Niemcom stworzenie s艂ownika zapo偶ycze艅 niemieckich w j臋zyku polskim, cho膰 rzecz taka by艂a ju偶 dawno opracowana, o czym Szwaby nie wiedzia艂y.

Czy zatem stawianie zarzut贸w i oskar偶e艅 o kolaboracj臋 jest zabiegiem wywo艂anym autentyczn膮 potrzeb膮 rozlicze艅 z histori膮, czy te偶 ma na celu zupe艂nie co艣 innego?

- W moim przekonaniu, s膮 jakie艣 dalsze ukryte cele, kt贸rych nie znam. To nie jest przypadek, ta manipulacja czemu艣 s艂u偶y...

Czy nie jest to mo偶e pr贸ba przerzucenia na Polak贸w (traktowanych jako niemieccy kolaboranci) cz臋艣ci odpowiedzialno艣ci z tytu艂u zbrodni pope艂nionych w czasie II wojny przez Niemc贸w?

- Prosz臋 Pana, jeszcze troch臋 a dowiemy si臋, 偶e to Polska mordowa艂a 呕yd贸w. Nawiasem m贸wi膮c, jestem przekonany, 偶e olbrzymi膮 odpowiedzialno艣膰 za holokaust ponosi Ameryka, kt贸ra by艂a dok艂adnie informowana przez kurier贸w z Polski o holokau艣cie - i w og贸le nie podj臋艂a 偶adnych dzia艂a艅. W s膮dzie takim utwierdzaj膮 mnie np. pami臋tniki Adolfa Eichmanna, jednego z g艂贸wnych organizator贸w zag艂ady 呕yd贸w.

Panie Profesorze, jest takie powiedzenie, 偶e je偶eli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o... pieni膮dze. Czy id膮c tym 艣ladem, nie dojdzie si臋 do finansowych roszcze艅, wysuwanych w stosunku do Polski ze strony pewnych 艣rodowisk "zatrudnionych" w tzw. Holocaust Industry?

- Nie mam na to rzeczowych dowod贸w, tylko podejrzenia, 偶e po艣rednio chodzi膰 mo偶e tak偶e o takie konsekwencje.

Sprawa szkalowania polskich uczonych staje si臋 coraz g艂o艣niejsza w naszym kraju. Czy Pan Profesor nie obawia si臋 jednak powa偶niejszych - mi臋dzynarodowych reperkusji tych publikacji? My艣l臋 o tym, 偶e niezmiernie trudne by艂oby odkr臋cenie sprawy w przypadku przedrukowania ich fragment贸w lub powo艂ywania si臋 na nie na przyk艂ad w angloj臋zycznym, bardzo zreszt膮 wp艂ywowym i opiniotw贸rczym "The New York Times"...

- Tak. To jest ca艂kiem mo偶liwe. Ale co mo偶emy zrobi膰? S膮dz臋, 偶e wyniki naszej konferencji, kt贸ra odb臋dzie si臋 11 kwietnia na UJ, trzeba og艂osi膰 po angielsku i rozes艂a膰 w du偶ej liczbie egzemplarzy po 艣rodowiskach polonijnych, g艂贸wnie w Ameryce, gdzie drugiej wojny 艣wiatowej nie by艂o, przez co ludzie nie wiedz膮, jak ona naprawd臋 wygl膮da艂a. Oczywi艣cie nie nale偶a艂oby zaniedbywa膰 tak偶e wa偶niejszych o艣rodk贸w w Europie.

Jest Pan Profesor jedyn膮 偶yj膮c膮 osob膮 wymienion膮 imiennie w artykule "Wprost". Dodatkowo publikacja p. Sieradzkiego opatrzona zosta艂a fotografi膮 Pana Profesora, okre艣lanego jako "wsp贸艂pracownika Josefa Sommerfelda, szefa tzw. sekcji 偶ydoznawczej INPW". Notabene zdj臋cie to pochodzi z uroczysto艣ci nadania Panu Profesorowi doktoratu honorowego w Uniwersytecie 艁贸dzkim, a zatem z lat grubo powojennych - co jest swoist膮 manipulacj膮! Jakiego rodzaju zado艣膰uczynienia b臋dzie Pan Profesor oczekiwa艂 za naruszenie swego dobrego imienia?

- Je艣li sprawa znajdzie sw贸j fina艂 w s膮dzie, to jak najwi臋kszej kary finansowej, ale nie dla siebie ani dla nie偶yj膮cych, bo to brudne pieni膮dze. Niech id膮 na sieroty, na bezdomnych, na Uniwersytet. Naturalnie b臋d臋 spodziewa艂 si臋 r贸wnie偶 nie tylko pisemnego sprostowania oraz og艂oszenia go w prasie, ale przede wszystkim odwo艂ania tego ordynarnego k艂amstwa i potwarzy.

Dzi臋kuj臋 za rozmow臋.

Marek 呕elazny, Nasz Dziennik, 2003-04-10

powrot