nasza witryna "Nigdy z kr贸lami nie b臋dziem w aliansach"
Piotr Szubarczyk, Nasz Dziennik, 04.03.2003


 

Konfederacja barska - pierwsze polskie powstanie narodowe w obronie wiary i wolno艣ci - jest dzi艣 zupe艂nie nieznana m艂odemu pokoleniu Polak贸w. Zosta艂a wyrugowana ze zbiorowej pami臋ci przez komunistyczn膮 historiografi臋 jako ruch "wsteczny". Razi艂o has艂o na sztandarach konfederackich "Jezus - Maryja!" i przeciwstawienie si臋 Stanis艂awowi Augustowi Poniatowskiemu, kt贸ry by艂 "post臋powy".
J贸zef Che艂mo艅ski "Pu艂aski na czele konfederat贸w barskich"
Repr. A. Kulesza

Podzia艂 historii na "post臋pow膮" i "wsteczn膮" by艂 w komunistycznej Polsce ostateczny i nieodwracalny - jak wyrok bez prawa odwo艂ania. Armia Krajowa by艂a wsteczna i reakcyjna, bo nie pomaga艂a patriotom z PPR walczy膰 z wrogiem. Pi艂sudski by艂 wsteczny, bo "walczy艂 z m艂odym pa艅stwem radzieckim". Dmowski by艂 wsteczny, bo by艂 "antysemit膮". Post臋powy by艂 Jagie艂艂o, bo walczy艂 z Krzy偶akami (uto偶samianymi w propagandzie z zachodnimi Niemcami...). Post臋powy by艂 Ko艣ciuszko, bo walczy艂 o "wyzwolenie spo艂eczne". Post臋powy by艂 Mickiewicz, bo pochodzi艂 ze Zwi膮zku Radzieckiego i pisa艂 do "Trybuny Lud贸w"... "Pan Tadeusz", niew膮tpliwie "wsteczny" (apologia szlachty polskiej), by艂 mimo wszystko post臋powy, poniewa偶 napisa艂 go post臋powy poeta. Do dzi艣 pami臋tam temat z mojego zeszytu do klasy 7 szko艂y podstawowej: "'Pan Tadeusz' Adama Mickiewicza - internacjonalizm poety"...
O ile szachrajstwa dotycz膮ce historii najnowszej s膮 dzi艣 mozolnie demaskowane, o tyle propagandowe kalki odnosz膮ce si臋 do historii I Rzeczypospolitej funkcjonuj膮 ci膮gle niezagro偶one, odgrzewane w postaci nauczycielskich konspekt贸w lekcyjnych sprzed lat. Zreszt膮, czy mo偶na uczy膰 o czym艣, o czym samemu niewiele si臋 wie, bo nas tego nie uczono?
Bohater "Xsi臋dza Fausta" Tadeusza Mici艅skiego (1873-1919) jedzie "szlakiem pradziad贸w, kt贸rzy w kibitkach lub etapem pieszym wyruszali tysi膮ce wiorst od swego kraju a偶 po zorze borealne, w艣r贸d martwych tajg Ko艂ymy i Jeniseju. Zacz膮wszy od biskupa So艂tyka, kt贸ry ra偶ony by艂 ob艂臋dem [...], a偶 do paruset tysi臋cy powsta艅c贸w i r贸wnie偶 paruset tysi臋cy p贸藕niejszego ludu". S艂owa te dobrze rozumia艂 ucze艅 mi臋dzywojennego gimnazjum, dla kt贸rego biskup krakowski Kajetan So艂tyk by艂 symbolicznie pierwszym polskim zes艂a艅cem syberyjskim. Dla dzisiejszego czytelnika ten fragment to czysty "mistycyzm".

Independentia

W pa藕dzierniku 1767 roku zebra艂 si臋 w Warszawie Sejm Rzeczypospolitej. Obrady trwa艂y z przerwami 5 miesi臋cy i by艂 to jeden z najbardziej dramatycznych sejm贸w w historii Polski. Warszaw臋 otacza艂 kordon wojsk rosyjskich, a w Sejmie g艂贸wn膮 rol臋 odgrywa艂 ambasador rosyjski Miko艂aj Repnin, kt贸ry otrzyma艂 od Katarzyny II specjalne zadanie: mia艂 sk艂oni膰 pos艂贸w, przy pomocy gro藕by lub obietnicy urz臋d贸w b膮d藕 jurgieltu (sta艂ej pensji od dworu rosyjskiego), by uchwalili traktat gwarancyjny z Rosj膮. Ten traktat oznacza艂 praktycznie koniec suwerenno艣ci Rzeczypospolitej. Od tej pory gwarantem ustroju Polski mia艂 by膰 car Rosji. 200 lat p贸藕niej Zwi膮zek Sowiecki nawi膮偶e do tego planu i te偶 zostanie gwarantem narzuconego Polsce ustroju, na mocy tzw. uk艂adu o przyja藕ni, wsp贸艂pracy i pomocy wzajemnej (kwiecie艅 1945).
Mimo gr贸藕b przeg艂osowanie takiego traktatu okaza艂o si臋 w Sejmie niemo偶liwe. W 艂awach senatorskich zasiadali w贸wczas m.in. biskupi, a w艣r贸d senator贸w i pos艂贸w byli - poza grup膮 jurgieltnik贸w - ludzie wielkiego formatu, tacy jak m艂ody pose艂 z Pomorza J贸zef Wybicki, kt贸ry na znak protestu przeciwko jawnej ingerencji Rosji w sprawy Rzeczypospolitej demonstrowa艂, staj膮c w Sejmie przed Repninem z obna偶on膮 szabl膮. To by艂 tylko gest, kt贸ry jednak zach臋ca艂 innych do oporu. Takich ludzi nie mo偶na by艂o ani zastraszy膰, ani przekupi膰.
Po raz pierwszy w dziejach stan臋艂a przed Polakami gro藕ba zniewolenia i zniszczenia pa艅stwa przez obcych. O tym, jak bardzo byli do tego nieprzygotowani, 艣wiadczy fakt, 偶e w 贸wczesnym j臋zyku polskim nie by艂o takich s艂贸w, jak "niepodleg艂o艣膰", "suwerenno艣膰" czy "niezawis艂o艣膰". Po prostu dotychczas nie by艂y potrzebne! Zdarza艂o si臋, 偶e Rzeczpospolita traci艂a na jaki艣 czas cz臋艣膰 swego terytorium, ale jej byt by艂 dla wszystkich Polak贸w tak oczywisty, jak to, 偶e jest B贸g. Znane by艂o s艂owo "wolno艣膰", ale w zupe艂nie innym znaczeniu - jako wolno艣ci osobiste, prawa przynale偶ne stanowi, czyli to co dzisiaj nazwaliby艣my raczej prawami obywatelskimi. Poniewa偶 odpowiedniego s艂owa nie by艂o, pisarze polityczni tamtych czas贸w pos艂ugiwali si臋 艂aci艅skim terminem "independencja" (przeciwie艅stwo "dependens" = zale偶ny, zawis艂y od kogo艣). S艂owo "niepodleg艂o艣膰" - tak wa偶ne dzi艣 w j臋zyku polskim z perspektywy naszych do艣wiadcze艅 narodowych - pojawi si臋 dopiero pod koniec XVIII wieku.

Porwanie senator贸w

Repnin u艂o偶y艂 nowy plan. Traktat gwarancyjny przeg艂osuje nie ca艂y Sejm, lecz jego delegaci. Wybra艂 zdrajc贸w, kt贸rzy za rosyjskie pieni膮dze i za urz臋dy przyj臋li traktat. Pos艂贸w i senator贸w, kt贸rzy najgor臋cej protestowali, dotkliwie karano. Wojska rosyjskie pl膮drowa艂y ich maj膮tki lub je bezprawnie rekwirowa艂y. Pewnej pa藕dziernikowej nocy porwano w Warszawie i wywieziono do Ka艂ugi biskupa krakowskiego Kajetana So艂tyka, biskupa kijowskiego J贸zefa Za艂uskiego, senatora Wac艂awa Rzewuskiego i pos艂a Seweryna Rzewuskiego. Wr贸c膮 do kraju po 5 latach - biskup So艂tyk w stanie ob艂膮kania, w kt贸rym pozostanie do 艣mierci.
Ksi膮dz biskup Kajetan So艂tyk
Fot. arch. Naszego Dziennika
By艂 jedn膮 z najszlachetniejszych postaci na stolicy biskupiej w Krakowie - tej samej, na kt贸rej 700 lat wcze艣niej zasiada艂 艣w. Stanis艂aw i na kt贸rej 200 lat p贸藕niej zasi膮dzie Karol Wojty艂a.

S艂udzy Maryi

Wiadomo, 偶e kto z ruskim carem raz si臋 zwadzi艂,
Ten ju偶 z nim na tej ziemi nie zgodzi si臋 szczerze
I musi albo bi膰 si臋, albo gni膰 w Sybirze...
- pisa艂 Mickiewicz w "Panu Tadeuszu". Ci, kt贸rzy mieli odwag臋 przeciwstawi膰 si臋 Repninowi, udaj膮 si臋 na kresy Rzeczypospolitej, gdzie w podolskim miasteczku Bar szlachta zawi膮zuje konfederacj臋. Jest to pierwsze polskie, og贸lnonarodowe powstanie w obronie niepodleg艂o艣ci Rzeczypospolitej, przeciwko rosyjskiej przemocy. Tak偶e w obronie wiary katolickiej, gdy偶 rosyjska propaganda, p贸藕niej tak偶e pruska, ch臋tnie pokazywa艂a konfederat贸w jako nietolerancyjnych katolik贸w, gn臋bi膮cych innowierc贸w. W rzeczywisto艣ci chodzi艂o o usprawiedliwienie przed Europ膮 przygotowanego ju偶 w贸wczas rozbioru Polski. Na Zachodzie p艂atni pismacy przedstawiali Polak贸w-katolik贸w jako prze艣ladowc贸w innowierc贸w i ostoj臋 ciemnoty. Sowicie op艂acany przez Katarzyn臋 II francuski filozof Wolter nazywa艂 sw膮 protektork臋 Semiramid膮 P贸艂nocy i usprawiedliwia艂 jej gwa艂ty w Polsce.
W tej sytuacji konfederaci przedstawili jednoznaczn膮 deklaracj臋 ideow膮, w kt贸rej walka o zachowanie niepodleg艂o艣ci stawa艂a si臋 obowi膮zkiem religijnym, a nadziej膮 na zwyci臋stwo w tej walce Bo偶a Opatrzno艣膰. O艣wiadczali, i偶 przyst臋puj膮 do obrony "wiary i wolno艣ci na wz贸r dawniejszych konfederacji przy wierze 艣wi臋tej rzymskiej katolickiej [...], przy prawach dawnych i swobodach narodowych, na pod藕wignienie oraz uwolnienie spod ci臋偶kich i nieprzyjacielskich areszt贸w wsp贸艂braci naszych". W艣r贸d animator贸w konfederacji pojawi艂 si臋 ks. Marek Jando艂owicz (Ksi膮dz Marek), superior klasztoru Karmelit贸w w Barze, kaznodzieja, uznawany za proroka i wieszcza. Przypisuje mu si臋 autorstwo modlitw konfederackich, a przede wszystkim wierszowanego proroctwa dotycz膮cego dalszych los贸w Polski (Proroctwo ksi臋dza Marka). Prawie przez ca艂y okres konfederacji wi臋ziony by艂 przez Rosjan. Przeszed艂 do narodowej historii za spraw膮 romantycznych poet贸w, m.in. Juliusza S艂owackiego (dramat "Ksi膮dz Marek") i Seweryna Goszczy艅skiego ("Proroctwo ksi臋dza Marka"). Z dramatu o ksi臋dzu Marku pochodzi s艂ynna "Pie艣艅 konfederat贸w":

"Nigdy z kr贸lami nie b臋dziem w aliansach,
nigdy przed moc膮 nie ugniemy szyi,
bo u Chrystusa my na ordynansach,
s艂udzy Maryi.

Wi臋c cho膰 si臋 sp臋ka 艣wiat i zadr偶y s艂o艅ce,
chocia偶 si臋 chmury i morza nasro偶膮,
cho膰by na smokach wojska lataj膮ce -
nas nie zatrwo偶膮.

Wi臋c nie wpadniemy w 偶adn膮 wilcz膮 jam臋,
nie ul臋kniemy przed mocarzy w艂adz膮
wiedz膮c, 偶e nawet grobowce nas same
Bogu oddadz膮.

Ze skowronkami wstali艣my do pracy
i spa膰 p贸jdziemy o wieczornej zorzy,
ale w grobowcach my jeszcze 偶o艂dacy
i hufiec Bo偶y.

Bo kto zaufa艂 Chrystusowi Panu
i szed艂 na 艣wi臋te kraju werbowanie,
ten de profundis z ciemnego kurhanu
na tr膮b臋 wstanie.

B贸g jest ucieczk膮 i obron膮 nasz膮,
p贸ki On z nami, ca艂e piek艂a p臋kn膮 -
ani ogniste smoki nas ustrasz膮,
ani ul臋kn膮.

Nie z艂amie nas g艂贸d i 偶aden frasunek,
ani zho艂duj膮 偶adne 艣wiata hordy,
bo na Chrystusa my poszli werbunek,
na jego 偶o艂dy".

Podobne my艣li pojawia si臋 w innej, znanej do dzi艣 pie艣ni konfederackiej:

"Stawam na placu z Boga ordynansu,
Rang臋 porzucam dla nieba wakansu.
Dla Ojczyzny mi艂ej, dla nieba, Maryjej,
Ten jest m贸j azard...".

Rzeczywi艣cie, przeciwstawienie si臋 regularnej armii rosyjskiej by艂o w贸wczas prawdziwym hazardem. Aby si臋 na to zdoby膰, trzeba si臋 by艂o ws艂ucha膰 w Bo偶y ordynans (rozkaz), bez wzgl臋du na okoliczno艣ci.

Pod opiek臋 艣w. Kazimierza

Manifest konfederacji podpisano w Barze 29 lutego 1768 roku, na kilka dni przed przyj臋ciem przez Sejm delegacyjny haniebnego traktatu gwarancyjnego z Rosj膮 (6 marca). Kilka dni p贸藕niej, 4 marca, w dniu 艣w. Kazimierza, zawi膮zano i zaprzysi臋偶ono zwi膮zek zbrojny. Termin nie by艂 przypadkowy. W dawnej Rzeczpospolitej 艣w. Kazimierz by艂 patronem rycerstwa, wi臋c 4 marca by艂 - m贸wi膮c dzisiejszym j臋zykiem - dniem wojska polskiego.
Pomnik Kazimierza Pu艂askiego w Warce
Fot. A. Kulesza

Przyw贸dcami ruchu stali si臋 J贸zef Pu艂aski oraz Micha艂 Krasi艅ski, brat biskupa kamienieckiego Adama, zaanga偶owanego silnie w dyplomacj臋 barsk膮. Od pocz膮tku bowiem szukali konfederaci sojusznika we Francji. Do pewnego czasu liczyli te偶 na 偶yczliw膮 neutralno艣膰 Prus i Austrii. Dopiero po roku przys艂ali Francuzi pomoc w postaci pieni臋dzy na wyposa偶enie wojska oraz du偶ej grupy dobrze przeszkolonych oficer贸w - instruktor贸w, pod dow贸dztwem pu艂kownika Charlesa Dumourieza. Ludzie ci zapisali si臋 jak najlepiej w pami臋ci Polak贸w. Wielu zgin臋艂o we wsp贸lnej walce, niekt贸rych pognano, razem z Polakami, na Sybir.
Z polskich dow贸dc贸w najwi臋ksz膮 s艂aw臋 zyska艂 Kazimierz Pu艂aski, syn J贸zefa, p贸藕niejszy bohater wojny o niepodleg艂o艣膰 Stan贸w Zjednoczonych. Kazimierz Pu艂aski ws艂awi艂 si臋 m.in. tym, i偶 zorganizowa艂 brawurow膮 akcj臋 porwania Stanis艂awa Augusta Poniatowskiego z kr贸lewskiej karety, w centrum Warszawy! Konfederaci nienawidzili szczerze Poniatowskiego, uwa偶aj膮c go za rosyjskiego stronnika i czyni膮c go odpowiedzialnym za nieszcz臋艣cia, kt贸re spad艂y na kraj. Poza tym wojska kr贸lewskie, dowodzone przez Ksawerego Branickiego (Braneckiego), walczy艂y razem z rosyjskimi przeciwko konfederatom.
W Europie porwanie kr贸la przyj臋to 藕le. Propaganda rosyjska i pruska triumfowa艂y, pokazuj膮c konfederat贸w jako kr贸lob贸jc贸w. Tymczasem Poniatowski ocala艂, poniewa偶 uda艂o mu si臋 przekona膰 porywaczy, 偶e pope艂nili b艂膮d. Obieca艂 im niekaralno艣膰. Wypu艣cili kr贸la. Jaki艣 czas p贸藕niej kat 艣ci膮艂 im g艂owy na Rynku w Warszawie. Kr贸l nie interweniowa艂.

Apetyty s膮siad贸w

Walki toczy艂y si臋 przez ponad 4 lata ze zmiennym szcz臋艣ciem. By艂 czas - po wypowiedzeniu Rosji wojny przez Turcj臋 oraz po przybyciu korpusu francuskiego - 偶e zwyci臋stwo wydawa艂o si臋 realne. Ostatecznie przewaga liczniejszej regularnej armii rosyjskiej przewa偶y艂a szal臋. Nie bez znaczenia by艂a coraz bardziej wroga wobec konfederat贸w postawa Prus i Austrii, kt贸re porozumia艂y si臋 z Rosj膮 co do rozbioru Polski. Prusy i Austria tworzy艂y wrogie konfederatom "kordony", kt贸re dodatkowo utrudnia艂y op贸r. Nie czekaj膮c na podpisanie aktu rozbioru, zajmowa艂y polskie ziemie. Upad艂a rosyjska koncepcja podporz膮dkowania sobie ca艂ej Polski, przy zachowaniu pozor贸w suwerenno艣ci.
W dniu 5 sierpnia 1772 roku podpisano uk艂ad I rozbioru. Rzeczpospolita straci艂a ponad 230 km2, czyli obszar r贸wny oko艂o 2/3 terytorium obecnej Polski. Mimo to by艂a ci膮gle rozleg艂ym pa艅stwem, o obszarze wi臋kszym od dzisiejszej Francji czy Hiszpanii. Nast臋pne dwudziestolecie to gor膮czkowe pr贸by ratowania pa艅stwa, zako艅czone ostatecznie tragedi膮 III rozbioru w roku 1795.
J贸zef Brandt "Konfederaci barscy"
Repr. A. Kulesza

Ni ch臋膰 chwa艂y, ni zysk pod艂y...

W "Panu Tadeuszu" Mickiewicz kre艣li z sympati膮 posta膰 Macieja "R贸zeczki", dawnego konfederata barskiego:

"Siedemdziesi膮t dwa lat liczy艂 Maciej, starzec dziarski,
Niskiego wzrostu, dawny konfederat barski.
Pami臋taj膮 i swoi, i nieprzyjaciele
Jego damaskowan膮, krzyw膮 karabel臋,
Kt贸r膮 piki i sztyki rzeza艂 na kszta艂t sieczki
I kt贸rej 偶artem skromne da艂 imi臋 R贸zeczki.
Z konfederata sta艂 si臋 stronnikiem kr贸lewskim
I trzyma艂 z Tyzenhauzem, podskarbim litewskim;
Lecz gdy kr贸l w Targowicy przyj膮艂 uczestnictwo,
Maciej opu艣ci艂 znowu kr贸lewskie stronnictwo.
(...)
Przyczyn臋 zmian tak cz臋stych na pr贸偶no by艣 maca艂:
Mo偶e Maciej zbyt wojn臋 lubi艂, zwyci臋偶ony
W jednej stronie, zn贸w bitwy szuka艂 z drugiej strony?
Mo偶e bystry polityk duch czasu zbadywa艂
I tam szed艂, gdzie Ojczyzny dobro upatrywa艂?
Kto wie! To pewna, 偶e go nigdy nie uwiod艂y
Ani ch臋膰 osobistej chwa艂y, ni zysk pod艂y,
I 偶e nigdy z moskiewsk膮 partyj膮 nie trzyma艂;
Na sam widok Moskala pieni艂 si臋 i z偶yma艂".

Czym wyt艂umaczy膰 Maciejowe zmiany politycznych orientacji? Stanis艂aw August Poniatowski, znienawidzony w czasach konfederacji barskiej, sta艂 si臋 bohaterem narodowym, gdy podpisa艂 Konstytucj臋 3 Maja. Ile na temat tej konstytucji ju偶 napisano (nowoczesna, post臋powa, prawa dla mieszczan, opieka nad ch艂opami), a jak rzadko przypomina si臋 oczywist膮 prawd臋: entuzjazm z jej uchwalenia nie wynika艂 z jej post臋powo艣ci, ale z prostego faktu, 偶e by艂a wypowiedzeniem Rosji traktatu gwarancyjnego i wszelkiej zale偶no艣ci. To by艂a istota sprawy i geneza kultu, jaki otacza艂 pami臋膰 konstytucji - a偶 do ustanowienia 3 maja 艣wi臋tem Matki Bo偶ej Kr贸lowej Korony Polskiej. Maciej "R贸zeczka" szed艂 tam, gdzie "Ojczyzny dobro upatrywa艂", lecz "nigdy z moskiewsk膮 partyj膮 nie trzyma艂".

Cienie syberyjskie

Ju偶 w sierpniu 1768 roku, w pierwszym roku konfederacji, Rosjanie rozpocz臋li wywo偶enie schwytanych je艅c贸w na Sybir. W roku 1771 ambasador Repnin szacowa艂 liczb臋 polskich zes艂a艅c贸w na ponad 14 tysi臋cy. Organizowano obozy w Warszawie, w Po艂onnem, na Litwie, i gnano nieszcz臋艣nik贸w etapami na Kij贸w, Smole艅sk, Orze艂, Tu艂臋, do Kazania. Nigdy si臋 nie dowiemy, ilu zgin臋艂o. Zachowa艂y si臋 relacje, podane przez profesora W艂adys艂awa Konopczy艅skiego, m.in. w monografii "Konfederacja barska" (1936-38), kt贸re budz膮 groz臋. Kiedy w 1774 r. pozwolono powr贸ci膰 do Ojczyzny 2 tysi膮com je艅c贸w, wi臋藕niowie Tobolska upomnieli si臋 o to samo. Rosjanie postanowili ukara膰 "bunt". Namiestnik sybirski Denis Cziczerin przyj膮艂 polsk膮 delegacj臋, po czym schwytawszy siedmiu jej inicjator贸w kaza艂 ich rozebra膰. "Nagich bito do 800 uderze艅 knutem, po czym nozdrza im powyrywawszy, szubienice na czo艂ach powypalano i okuwszy onych w kajdany w zsy艂k臋 ich odes艂ano na wieczn膮 do 艣mierci niewol臋". To relacja pami臋tnikarza, 艣wiadka wydarzenia. Ile podobnych wydarze艅 kryje "nieludzka ziemia"?
"Kto syberyjskie przemierzy pustynie,
Pozna, jak przestrze艅 Europy ma艂膮,
Odleg艂o艣膰 wszelka dla takiego zginie
I wszystko b臋dzie drobnym mu si臋 zda艂o.
Wieczno艣膰 takiego w dniu zgonu nie strwo偶y
Nieokre艣lona, szara jak step ciemny,
Wszystko mu jedno: blask czy mrok podziemny
I piek艂o... w piekle nie mo偶e by膰 gorzej"
(Teofil Lenartowicz "Cienie syberyjskie")

Intuicja wieszcz贸w

Konfederacja barska pozostawi艂a po sobie trwa艂y 艣lad w 艣wiadomo艣ci nast臋pnych pokole艅 Polak贸w. Sta艂a si臋 mitem narodowym. Konfederaci pokazywani byli przez naszych najwybitniejszych romantycznych poet贸w - Adama Mickiewicza, Juliusza S艂owackiego, Zygmunta Krasi艅skiego - jako rycerze Maryi, m臋czennicy za Wiar臋 i Ojczyzn臋. Je艣li dzi艣 historycy spieraj膮 si臋 nad rol膮, jak膮 odegrali w 贸wczesnej sytuacji Polski (s膮 tacy, co obarczaj膮 konfederat贸w win膮 za I rozbi贸r kraju), niech pos艂uchaj膮 tak偶e g艂osu wieszcz贸w. Oni 偶yli bli偶ej tych wydarze艅. Intuicyjnie oceniali czyn barski, bez skomplikowanych analiz, przypominaj膮cych dzisiejsze spory o Powstanie Warszawskie.
Po wojnie komuni艣ci zrobili wszystko, by przedstawi膰 ruch barski jako powstanie ciemnej, sfanatyzowanej szlachty przeciwko programowi post臋powych reform. Tyle przeci臋tny polski ucze艅 m贸g艂 si臋 w szkole dowiedzie膰 na temat dramatycznego powstania narodowego w obronie niepodleg艂o艣ci kraju.

Napisa膰 histori臋 na nowo

Dopiero w ostatnich latach pisze si臋 i m贸wi na ten temat coraz wi臋cej. Mi臋dzy innymi przed paroma laty w Gda艅skim Instytucie Teologicznym, filii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, odby艂a si臋 sesja naukowa nt. "O godno艣膰 Rzeczypospolitej - konfederacja barska". Uczestniczyli w niej najwybitniejsi znawcy dziej贸w konfederacji barskiej. Inicjator sesji, ksi膮dz Zdzis艂aw Kropid艂owski, powiedzia艂: "Konfederacja barska nie zwyci臋偶y艂a wojsk przysz艂ych zaborc贸w, sta艂a si臋 jednak pierwszym 艣wiadectwem oporu narodu polskiego przeciw zaborcom i zatrzyma艂a bezw艂adne, uleg艂e obcym staczanie si臋 narodu w przepa艣膰 unicestwienia. By艂a pierwszym zrywem niepodleg艂o艣ciowym i patriotycznym o szczeg贸lnie religijnym i narodowym charakterze [...]. W 艣wietle bezprzyk艂adnego za艂amania si臋 komunizmu, jako systemu reprezentuj膮cego tradycyjny imperializm rosyjski, nale偶a艂oby na nowo prze艣ledzi膰 histori臋 nowo偶ytnej Polski". Takie g艂osy s艂yszy si臋 coraz cz臋艣ciej.

Konfederatka

W okresie zabor贸w czyn konfederat贸w barskich nale偶a艂 do temat贸w, kt贸re pojawia艂y si臋 w "nocnych rodak贸w rozmowach". Nieoczekiwanie symbolem tego czynu i symbolem czystych, polskich intencji sta艂a si臋... konfederatka, czyli rogata czapka, kt贸r膮 nosili konfederaci. W "Panu Tadeuszu" nosi j膮 m.in. Podkomorzy - uciele艣nienie wszelkich cn贸t staropolskich. W ostatniej ksi臋dze poematu ("Kochajmy si臋") konfederatka "z czaplinymi pi贸ry" jest czym艣 wi臋cej ni偶 czapk膮. Jest wspomnieniem wolnej Rzeczypospolitej, jej kultury i obyczaj贸w. Podobnie jest u Cypriana Kamila Norwida:

"Amarantow膮 w艂o偶y艂em na skronie
Konfederatk臋,
Bo jest to czapka, kt贸r膮 Piast w koronie
Mia艂 za podk艂adk臋.

I nie dbam wcale, 偶e ju偶 zapomniano,
Sk膮d ona idzie?
Ani dlaczego spospolitowano
T臋 rzecz - o! wstydzie.

A jednak wida膰, 偶e znam klejnot wielki
Rzeczpospolitej,
Skoro przenosz臋 ponad wieniec wszelki -
Z baranka wity!".

Niezwyk艂e jest to, 偶e w okresie komunistycznym przedmiotem podobnego kultu by艂a wojskowa rogatywka, symbol niezale偶nego od Sowiet贸w Wojska Polskiego, symbol katy艅czyk贸w.
Rogatywka, krakuska czy te偶 konfederatka to sukienna czapka o g艂贸wce z kwadratowym denkiem i otokiem (dawniej obszytym barankiem). By艂a powszechnie noszona przez m臋偶czyzn od XVI w. W zale偶no艣ci od regionu r贸偶ni艂a si臋 kolorem sukna i futra na otoku, a tak偶e wielko艣ci膮. Sta艂a si臋 szybko r贸wnie偶 wojskowym nakryciem g艂owy. Jako pierwsi w wojsku u偶yli jej w艂a艣nie konfederaci barscy, st膮d nazwa "konfederatka". Nosili j膮 tak偶e powsta艅cy listopadowi i styczniowi. By艂a pierwowzorem czapki u艂a艅skiej. W okresie komunistycznym "obca klasowo", w latach 90. wr贸ci艂a do umundurowania Wojska Polskiego. Tyle by艂o m贸d w Polsce na oryginalne nakrycia g艂owy (np. degol贸wka w latach 60.). Dlaczego by nie nawi膮za膰 dzi艣 do tego, kt贸re skupi艂o w sobie tyle wzrusze艅 r贸偶nych pokole艅 Polak贸w?

Bez ideologii

Konfederaci barscy oczekuj膮 dzi艣 od nas szacunku i uznania ich "azardu" w s艂u偶bie Ojczy藕nie i Maryi. By tak si臋 sta艂o, trzeba przekaza膰 m艂odemu pokoleniu wiedz臋 o tym niezwyk艂ym powstaniu. Wiedz臋 prawdziw膮, bez ideologicznych obwarowa艅. Nie zawsze to, co ofiarne i dobre dla Polski, by艂o "post臋powe".

Piotr Szubarczyk, Nasz Dziennik, 2003-03-04

powrot