|
Piotr Szubarczyk, Nasz Dziennik, 04.03.2003 |
||||||||
|
Konfederacja barska - pierwsze polskie powstanie narodowe w obronie wiary i wolno艣ci - jest dzi艣 zupe艂nie nieznana m艂odemu pokoleniu Polak贸w. Zosta艂a wyrugowana ze zbiorowej pami臋ci przez komunistyczn膮 historiografi臋 jako ruch "wsteczny". Razi艂o has艂o na sztandarach konfederackich "Jezus - Maryja!" i przeciwstawienie si臋 Stanis艂awowi Augustowi Poniatowskiemu, kt贸ry by艂 "post臋powy".
Podzia艂 historii na "post臋pow膮" i "wsteczn膮"
by艂 w komunistycznej Polsce ostateczny i nieodwracalny - jak wyrok
bez prawa odwo艂ania. Armia Krajowa by艂a wsteczna i reakcyjna, bo nie
pomaga艂a patriotom z PPR walczy膰 z wrogiem. Pi艂sudski by艂 wsteczny,
bo "walczy艂 z m艂odym pa艅stwem radzieckim". Dmowski by艂 wsteczny,
bo by艂 "antysemit膮". Post臋powy by艂 Jagie艂艂o, bo walczy艂 z Krzy偶akami
(uto偶samianymi w propagandzie z zachodnimi Niemcami...). Post臋powy by艂
Ko艣ciuszko, bo walczy艂 o "wyzwolenie spo艂eczne". Post臋powy by艂 Mickiewicz,
bo pochodzi艂 ze Zwi膮zku Radzieckiego i pisa艂 do "Trybuny Lud贸w"... "Pan
Tadeusz", niew膮tpliwie "wsteczny" (apologia szlachty polskiej), by艂
mimo wszystko post臋powy, poniewa偶 napisa艂 go post臋powy poeta. Do
dzi艣 pami臋tam temat z mojego zeszytu do klasy 7 szko艂y podstawowej:
"'Pan Tadeusz' Adama Mickiewicza - internacjonalizm poety"... Independentia W pa藕dzierniku 1767 roku
zebra艂 si臋 w Warszawie Sejm Rzeczypospolitej. Obrady trwa艂y z przerwami
5 miesi臋cy i by艂 to jeden z najbardziej dramatycznych sejm贸w w historii
Polski. Warszaw臋 otacza艂 kordon wojsk rosyjskich, a w Sejmie g艂贸wn膮 rol臋
odgrywa艂 ambasador rosyjski Miko艂aj Repnin, kt贸ry otrzyma艂 od Katarzyny II
specjalne zadanie: mia艂 sk艂oni膰 pos艂贸w, przy pomocy gro藕by lub obietnicy
urz臋d贸w b膮d藕 jurgieltu (sta艂ej pensji od dworu rosyjskiego), by uchwalili
traktat gwarancyjny z Rosj膮. Ten traktat oznacza艂 praktycznie koniec
suwerenno艣ci Rzeczypospolitej. Od tej pory gwarantem ustroju Polski mia艂
by膰 car Rosji. 200 lat p贸藕niej Zwi膮zek Sowiecki nawi膮偶e do tego planu i
te偶 zostanie gwarantem narzuconego Polsce ustroju, na mocy tzw. uk艂adu
o przyja藕ni, wsp贸艂pracy i pomocy wzajemnej (kwiecie艅 1945). Porwanie senator贸w Repnin u艂o偶y艂 nowy plan. Traktat gwarancyjny przeg艂osuje nie ca艂y Sejm, lecz jego delegaci. Wybra艂 zdrajc贸w, kt贸rzy za rosyjskie pieni膮dze i za urz臋dy przyj臋li traktat. Pos艂贸w i senator贸w, kt贸rzy najgor臋cej protestowali, dotkliwie karano. Wojska rosyjskie pl膮drowa艂y ich maj膮tki lub je bezprawnie rekwirowa艂y. Pewnej pa藕dziernikowej nocy porwano w Warszawie i wywieziono do Ka艂ugi biskupa krakowskiego Kajetana So艂tyka, biskupa kijowskiego J贸zefa Za艂uskiego, senatora Wac艂awa Rzewuskiego i pos艂a Seweryna Rzewuskiego. Wr贸c膮 do kraju po 5 latach - biskup So艂tyk w stanie ob艂膮kania, w kt贸rym pozostanie do 艣mierci.
S艂udzy Maryi Wiadomo, 偶e kto z ruskim carem raz si臋 zwadzi艂, "Nigdy z kr贸lami nie b臋dziem
w aliansach, Wi臋c cho膰 si臋 sp臋ka 艣wiat i
zadr偶y s艂o艅ce, Wi臋c nie wpadniemy w 偶adn膮
wilcz膮 jam臋, Ze skowronkami wstali艣my do
pracy Bo kto zaufa艂 Chrystusowi
Panu B贸g jest ucieczk膮 i
obron膮 nasz膮, Nie z艂amie nas g艂贸d i 偶aden
frasunek, Podobne my艣li pojawia si臋 w innej, znanej do dzi艣 pie艣ni konfederackiej: "Stawam na placu z Boga
ordynansu, Rzeczywi艣cie, przeciwstawienie si臋 regularnej armii rosyjskiej by艂o w贸wczas prawdziwym hazardem. Aby si臋 na to zdoby膰, trzeba si臋 by艂o ws艂ucha膰 w Bo偶y ordynans (rozkaz), bez wzgl臋du na okoliczno艣ci. Pod opiek臋 艣w. Kazimierza Manifest konfederacji podpisano w Barze 29 lutego 1768 roku, na kilka dni przed przyj臋ciem przez Sejm delegacyjny haniebnego traktatu gwarancyjnego z Rosj膮 (6 marca). Kilka dni p贸藕niej, 4 marca, w dniu 艣w. Kazimierza, zawi膮zano i zaprzysi臋偶ono zwi膮zek zbrojny. Termin nie by艂 przypadkowy. W dawnej Rzeczpospolitej 艣w. Kazimierz by艂 patronem rycerstwa, wi臋c 4 marca by艂 - m贸wi膮c dzisiejszym j臋zykiem - dniem wojska polskiego.
Przyw贸dcami ruchu stali si臋 J贸zef Pu艂aski oraz Micha艂 Krasi艅ski, brat biskupa kamienieckiego Adama, zaanga偶owanego silnie w dyplomacj臋 barsk膮. Od pocz膮tku bowiem szukali konfederaci sojusznika we Francji. Do pewnego czasu liczyli te偶 na 偶yczliw膮 neutralno艣膰 Prus i Austrii. Dopiero po roku przys艂ali Francuzi pomoc w postaci pieni臋dzy na wyposa偶enie wojska oraz du偶ej grupy dobrze przeszkolonych oficer贸w - instruktor贸w, pod dow贸dztwem pu艂kownika Charlesa Dumourieza. Ludzie ci zapisali si臋 jak najlepiej w pami臋ci Polak贸w. Wielu zgin臋艂o we wsp贸lnej walce, niekt贸rych pognano, razem z Polakami, na Sybir. Z polskich dow贸dc贸w najwi臋ksz膮 s艂aw臋 zyska艂 Kazimierz Pu艂aski, syn J贸zefa, p贸藕niejszy bohater wojny o niepodleg艂o艣膰 Stan贸w Zjednoczonych. Kazimierz Pu艂aski ws艂awi艂 si臋 m.in. tym, i偶 zorganizowa艂 brawurow膮 akcj臋 porwania Stanis艂awa Augusta Poniatowskiego z kr贸lewskiej karety, w centrum Warszawy! Konfederaci nienawidzili szczerze Poniatowskiego, uwa偶aj膮c go za rosyjskiego stronnika i czyni膮c go odpowiedzialnym za nieszcz臋艣cia, kt贸re spad艂y na kraj. Poza tym wojska kr贸lewskie, dowodzone przez Ksawerego Branickiego (Braneckiego), walczy艂y razem z rosyjskimi przeciwko konfederatom. W Europie porwanie kr贸la przyj臋to 藕le. Propaganda rosyjska i pruska triumfowa艂y, pokazuj膮c konfederat贸w jako kr贸lob贸jc贸w. Tymczasem Poniatowski ocala艂, poniewa偶 uda艂o mu si臋 przekona膰 porywaczy, 偶e pope艂nili b艂膮d. Obieca艂 im niekaralno艣膰. Wypu艣cili kr贸la. Jaki艣 czas p贸藕niej kat 艣ci膮艂 im g艂owy na Rynku w Warszawie. Kr贸l nie interweniowa艂. Apetyty s膮siad贸w Walki toczy艂y si臋
przez ponad 4 lata ze zmiennym szcz臋艣ciem. By艂 czas - po wypowiedzeniu
Rosji wojny przez Turcj臋 oraz po przybyciu korpusu francuskiego -
偶e zwyci臋stwo wydawa艂o si臋 realne. Ostatecznie przewaga liczniejszej
regularnej armii rosyjskiej przewa偶y艂a szal臋. Nie bez znaczenia
by艂a coraz bardziej wroga wobec konfederat贸w postawa Prus i Austrii,
kt贸re porozumia艂y si臋 z Rosj膮 co do rozbioru Polski. Prusy i Austria
tworzy艂y wrogie konfederatom "kordony", kt贸re dodatkowo utrudnia艂y
op贸r. Nie czekaj膮c na podpisanie aktu rozbioru, zajmowa艂y polskie
ziemie. Upad艂a rosyjska koncepcja podporz膮dkowania sobie ca艂ej Polski,
przy zachowaniu pozor贸w suwerenno艣ci.
Ni ch臋膰 chwa艂y, ni zysk pod艂y... W "Panu Tadeuszu" Mickiewicz kre艣li z sympati膮 posta膰 Macieja "R贸zeczki", dawnego konfederata barskiego: "Siedemdziesi膮t dwa lat liczy艂 Maciej, starzec
dziarski, Czym wyt艂umaczy膰 Maciejowe zmiany politycznych orientacji? Stanis艂aw August Poniatowski, znienawidzony w czasach konfederacji barskiej, sta艂 si臋 bohaterem narodowym, gdy podpisa艂 Konstytucj臋 3 Maja. Ile na temat tej konstytucji ju偶 napisano (nowoczesna, post臋powa, prawa dla mieszczan, opieka nad ch艂opami), a jak rzadko przypomina si臋 oczywist膮 prawd臋: entuzjazm z jej uchwalenia nie wynika艂 z jej post臋powo艣ci, ale z prostego faktu, 偶e by艂a wypowiedzeniem Rosji traktatu gwarancyjnego i wszelkiej zale偶no艣ci. To by艂a istota sprawy i geneza kultu, jaki otacza艂 pami臋膰 konstytucji - a偶 do ustanowienia 3 maja 艣wi臋tem Matki Bo偶ej Kr贸lowej Korony Polskiej. Maciej "R贸zeczka" szed艂 tam, gdzie "Ojczyzny dobro upatrywa艂", lecz "nigdy z moskiewsk膮 partyj膮 nie trzyma艂". Cienie syberyjskie Ju偶 w sierpniu
1768 roku, w pierwszym roku konfederacji, Rosjanie rozpocz臋li wywo偶enie
schwytanych je艅c贸w na Sybir. W roku 1771 ambasador Repnin szacowa艂
liczb臋 polskich zes艂a艅c贸w na ponad 14 tysi臋cy. Organizowano obozy
w Warszawie, w Po艂onnem, na Litwie, i gnano nieszcz臋艣nik贸w etapami
na Kij贸w, Smole艅sk, Orze艂, Tu艂臋, do Kazania. Nigdy si臋 nie dowiemy,
ilu zgin臋艂o. Zachowa艂y si臋 relacje, podane przez profesora W艂adys艂awa
Konopczy艅skiego, m.in. w monografii "Konfederacja barska" (1936-38),
kt贸re budz膮 groz臋. Kiedy w 1774 r. pozwolono powr贸ci膰 do Ojczyzny 2
tysi膮com je艅c贸w, wi臋藕niowie Tobolska upomnieli si臋 o to samo. Rosjanie
postanowili ukara膰 "bunt". Namiestnik sybirski Denis Cziczerin przyj膮艂
polsk膮 delegacj臋, po czym schwytawszy siedmiu jej inicjator贸w kaza艂
ich rozebra膰. "Nagich bito do 800 uderze艅 knutem, po czym nozdrza
im powyrywawszy, szubienice na czo艂ach powypalano i okuwszy onych
w kajdany w zsy艂k臋 ich odes艂ano na wieczn膮 do 艣mierci niewol臋". To
relacja pami臋tnikarza, 艣wiadka wydarzenia. Ile podobnych wydarze艅 kryje
"nieludzka ziemia"? Intuicja wieszcz贸w Konfederacja barska
pozostawi艂a po sobie trwa艂y 艣lad w 艣wiadomo艣ci nast臋pnych pokole艅
Polak贸w. Sta艂a si臋 mitem narodowym. Konfederaci pokazywani byli przez
naszych najwybitniejszych romantycznych poet贸w - Adama Mickiewicza,
Juliusza S艂owackiego, Zygmunta Krasi艅skiego - jako rycerze Maryi,
m臋czennicy za Wiar臋 i Ojczyzn臋. Je艣li dzi艣 historycy spieraj膮 si臋 nad
rol膮, jak膮 odegrali w 贸wczesnej sytuacji Polski (s膮 tacy, co obarczaj膮
konfederat贸w win膮 za I rozbi贸r kraju), niech pos艂uchaj膮 tak偶e g艂osu
wieszcz贸w. Oni 偶yli bli偶ej tych wydarze艅. Intuicyjnie oceniali czyn
barski, bez skomplikowanych analiz, przypominaj膮cych dzisiejsze spory
o Powstanie Warszawskie. Napisa膰 histori臋 na nowo Dopiero w ostatnich latach pisze si臋 i m贸wi na ten temat coraz wi臋cej. Mi臋dzy innymi przed paroma laty w Gda艅skim Instytucie Teologicznym, filii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, odby艂a si臋 sesja naukowa nt. "O godno艣膰 Rzeczypospolitej - konfederacja barska". Uczestniczyli w niej najwybitniejsi znawcy dziej贸w konfederacji barskiej. Inicjator sesji, ksi膮dz Zdzis艂aw Kropid艂owski, powiedzia艂: "Konfederacja barska nie zwyci臋偶y艂a wojsk przysz艂ych zaborc贸w, sta艂a si臋 jednak pierwszym 艣wiadectwem oporu narodu polskiego przeciw zaborcom i zatrzyma艂a bezw艂adne, uleg艂e obcym staczanie si臋 narodu w przepa艣膰 unicestwienia. By艂a pierwszym zrywem niepodleg艂o艣ciowym i patriotycznym o szczeg贸lnie religijnym i narodowym charakterze [...]. W 艣wietle bezprzyk艂adnego za艂amania si臋 komunizmu, jako systemu reprezentuj膮cego tradycyjny imperializm rosyjski, nale偶a艂oby na nowo prze艣ledzi膰 histori臋 nowo偶ytnej Polski". Takie g艂osy s艂yszy si臋 coraz cz臋艣ciej. Konfederatka W okresie zabor贸w czyn konfederat贸w barskich nale偶a艂 do temat贸w, kt贸re pojawia艂y si臋 w "nocnych rodak贸w rozmowach". Nieoczekiwanie symbolem tego czynu i symbolem czystych, polskich intencji sta艂a si臋... konfederatka, czyli rogata czapka, kt贸r膮 nosili konfederaci. W "Panu Tadeuszu" nosi j膮 m.in. Podkomorzy - uciele艣nienie wszelkich cn贸t staropolskich. W ostatniej ksi臋dze poematu ("Kochajmy si臋") konfederatka "z czaplinymi pi贸ry" jest czym艣 wi臋cej ni偶 czapk膮. Jest wspomnieniem wolnej Rzeczypospolitej, jej kultury i obyczaj贸w. Podobnie jest u Cypriana Kamila Norwida: "Amarantow膮 w艂o偶y艂em na skronie I
nie dbam wcale, 偶e ju偶 zapomniano, A jednak wida膰,
偶e znam klejnot wielki Niezwyk艂e jest to, 偶e
w okresie komunistycznym przedmiotem podobnego kultu by艂a wojskowa
rogatywka, symbol niezale偶nego od Sowiet贸w Wojska Polskiego, symbol
katy艅czyk贸w. Bez ideologii Konfederaci barscy oczekuj膮 dzi艣 od nas szacunku i uznania ich "azardu" w s艂u偶bie Ojczy藕nie i Maryi. By tak si臋 sta艂o, trzeba przekaza膰 m艂odemu pokoleniu wiedz臋 o tym niezwyk艂ym powstaniu. Wiedz臋 prawdziw膮, bez ideologicznych obwarowa艅. Nie zawsze to, co ofiarne i dobre dla Polski, by艂o "post臋powe". Piotr Szubarczyk, Nasz Dziennik, 2003-03-04 |