nasza witryna Zabili go obcy
Szczepan Surdy, Nasz Dziennik, 22.02.2003


  S膮 ludzie, o kt贸rych si臋 m贸wi, 偶e ca艂e 偶ycie po艣wi臋cili dla Polski. Do nich nale偶a艂 genera艂 August Emil Fieldorf. Jest te偶 stara prawda, kt贸r膮 wielokrotnie potwierdzi艂a historia: tych, kt贸rzy s艂u偶膮 Ojczy藕nie, nie zawsze czeka nagroda za 偶ycia. Czasem zamiast nagrody spotyka ich upokorzenie, poha艅bienie, drzewo szubienicy.
Co wi臋c pozostaje? Jan Kochanowski nie mia艂 w膮tpliwo艣ci:

A jest li komu droga otwarta do nieba,
Tym, co s艂u偶膮 Ojczy藕nie. W膮tpi膰 nie potrzeba...

Adam Mickiewicz ostrzega艂 matki-Polki, by gotowe by艂y na cierpienie, gdy w oczach swoich dorastaj膮cych syn贸w dostrzeg膮 "dawnych Polak贸w dum臋 i szlachetno艣膰", gdy zamiast bawi膰 si臋 z r贸wie艣nikami, biegn膮 do starca, kt贸ry im prawi o bohaterach z przesz艂o艣ci:

Kl臋knij przed Matki Bolesnej obrazem
i na miecz patrzaj, co Jej serce krwawi:
Takim wr贸g piersi twe przeszyje razem!

Bo cho膰 w pokoju zakwitnie 艣wiat ca艂y,
Cho膰 si臋 sprzymierz膮 rz膮dy, ludy, zdania,
Syn tw贸j wyzwany do boju bez chwa艂y
I do m臋cze艅stwa...

Wyzwanie przy艣le mu szpieg nieznajomy,
Walk臋 z nim stoczy s膮d krzywoprzysi臋偶ny,
a placem boju b臋dzie d贸艂 kryjomy,
A wyrok o nim wyda wr贸g pot臋偶ny.

Zwyci臋偶onemu za pomnik grobowy
Zostan膮 suche drewna szubienicy,
Za ca艂膮 s艂aw臋 kr贸tki p艂acz kobiecy
I d艂ugie, nocne rodak贸w rozmowy...

Nie darmo nazwano Mickiewicza wieszczem Narodu. S艂owa tego wiersza wype艂ni艂y si臋 bowiem niejeden raz, tak偶e ponad wiek p贸藕niej - prawd膮 偶ycia i 艣mierci genera艂a Fieldorfa. Wype艂ni艂y si臋 w najdrobniejszych, wstrz膮saj膮cych szczeg贸艂ach! Siedemnastoletni August zg艂asza si臋 do krakowskiego Zwi膮zku Strzeleckiego, by s艂u偶y膰 Polsce. Dwa lata p贸藕niej, na wie艣膰 o wojnie, kt贸ra przyniesie "wolno艣膰 lud贸w" (jeszcze jedna trafna zapowied藕 Wieszcza!), melduje si臋 na krakowskich B艂oniach.
W be艂kotliwym "uzasadnieniu" wyroku 艣mierci na Genera艂a jest jedno zdanie godne uwagi: "Zdaniem s膮du nie istnieje mo偶liwo艣膰 resocjalizacji skazanego - uwzgl臋dniaj膮c tak偶e aspekt polityczny sprawy". 艢wi臋ta prawda! Cz艂owiek, kt贸ry nie zawaha艂 si臋 w m艂odo艣ci rzuci膰 "偶ycia los na stos", kt贸ry dowodzi艂 kompani膮 w wojnie z bolszewikami i widzia艂 艣mier膰 najbli偶szych przyjaci贸艂, kt贸ry po Cudzie nad Wis艂膮 艣piewa艂 wraz z innymi "Pod Twoj膮 obron臋...", kt贸ry uciek艂 z obozu internowanych oficer贸w na S艂owacji, by w warunkach konspiracji sta膰 si臋 jednym z najwybitniejszych oficer贸w Polskiego Pa艅stwa Podziemnego - na pewno nie nadawa艂 si臋 do komunistycznej "resocjalizacji"! I dlatego "s膮d uzna艂 za niezb臋dne ca艂kowite wyeliminowanie oskar偶onego ze spo艂ecze艅stwa"!
Nie pomog艂a nawet pro艣ba do Bieruta o 艂ask臋, napisana przez 87-letniego ojca genera艂a, Andrzeja Fieldorfa: "W okresie okupacji straci艂em syna Jana, lotnika, kt贸ry zosta艂 zamordowany w obozie koncentracyjnym w Gross-Rosen. 呕ona moja, Agnieszka, zmar艂a w roku 1941, do czego przyczyni艂a si臋 sytuacja i losy aresztowanego przez hitlerowc贸w syna. Obecna wiadomo艣膰 o grozie 艣mierci, kt贸ra zawis艂a nad g艂ow膮 drugiego z mych syn贸w, jest dla mnie ciosem ju偶 nie do zniesienia..."
Bierut odm贸wi艂. Ten renegat Narodu Polskiego, uczestnicz膮cy przed wojn膮 w tajnych szkoleniach w Moskwie w mundurze sowieckiego oficera, m贸g艂 si臋 teraz zem艣ci膰 na cz艂owieku, kt贸ry "ju偶 jako oficer bierze udzia艂 w kampanii przeciwko m艂odemu Zwi膮zkowi Radzieckiemu". To te偶 z uzasadnienia kary 艣mierci!
Pozosta艂 "p艂acz kobiecy" 偶ony i dwu c贸rek genera艂a i d艂ugie nocne rodak贸w rozmowy. I to wystarczy. Genera艂 nie potrzebuje 偶adnych "rehabilitacji", "uniewa偶nie艅", dowodzenia, 偶e by艂 niewinny, dzielenia w艂osa na dwoje. Nie potrzebuje, poniewa偶 skazali go ludzie, kt贸rych ojczyzn膮 by艂 "m艂ody Zwi膮zek Radziecki", a nie Polska. Dla nich przest臋pc膮 by艂 nie tylko genera艂 Fieldorf. W ich oczach przest臋pcami byli tak偶e wszyscy ci, kt贸rzy walczyli z bolszewick膮 nawa艂膮 w roku 1920, a prawdziwymi bohaterami sowieccy so艂daci, przynosz膮cy nam "wyzwolenie spo艂eczne". Po wojnie, w okupowanej przez Sowiet贸w Polsce, mogli si臋 zem艣ci膰 za kl臋sk臋 w roku 1920 i udaremnienie "艣wiatowej rewolucji". Reprezentowali sowieckie w艂adze okupacyjne, kt贸rym s艂u偶yli z r贸偶nych powod贸w: dla wygody, dla pieni臋dzy, dla sklep贸w z 偶贸艂tymi firankami, dla 艣wiadomo艣ci, 偶e jest si臋 panem 偶ycia i 艣mierci innych. Dzi艣 wolno publicznie opowiada膰 o "tragedii" polskich komunist贸w, wybiela膰 ich, dowodzi膰, 偶e mieli jak najlepsze intencje. Wolno g艂osi膰 bez 偶adnych konsekwencji najbardziej pod艂e komunistyczne k艂amstwa - 艂膮cznie z tym, 偶e w Polsce po wojnie toczy艂a si臋 "wojna domowa" mi臋dzy "lewic膮" i "prawic膮"! Nikt za takie k艂amstwa nie 艣ciga. Wolno publicznie obra偶a膰, nawet w parlamencie, 偶o艂nierzy Narodowych Si艂 Zbrojnych i innych przedstawicieli antykomunistycznej konspiracji niepodleg艂o艣ciowej. S臋dzia Maria G贸rowska, kt贸ra podpisa艂a si臋 pod wyrokiem 艣mierci na genera艂a Fieldorfa, dosta艂a za to Z艂oty Krzy偶 Zas艂ugi i Krzy偶 Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Otrzyma艂a te偶 rent臋 "dla szczeg贸lnie zas艂u偶onych". Nie s艂ysza艂em, 偶eby kto艣 j膮 tego kiedykolwiek pozbawi艂. Nie s艂ysza艂em te偶, by jakikolwiek przedstawiciel Pa艅stwa Polskiego po roku 1990 pot臋pi艂 g艂o艣no i jednoznacznie 艂otr贸w, kt贸rzy fingowali proces, skazywali, zatwierdzali wyrok i wieszali genera艂a Fieldorfa jako "faszystowsko-hitlerowskiego zbrodniarza" (!), funkcjonariuszy sowieckich ("Polak贸w", 呕yd贸w, Rosjan): Igora Andrejewa, Gustawa Auscalera, Boles艂awa Bieruta, W艂adys艂awa Dymanta, Mari臋 G贸rowsk膮, Kazimierza G贸rskiego, Paulin臋 Kernow膮, W艂adys艂awa Krygiera, Wiktora Leszkowicza, Piotra Madeja, Boles艂awa Malinowskiego, Emila Merza, Rubinowa, Ludwika Serkowskiego, Micha艂a Szyma艅skiego, Benjamina Wajsblecha, Aleksandra Wareckiego, Mieczys艂awa Widaja, Zygmunta Wizelberga i paru innych.
"Zwyci臋偶onemu za pomnik grobowy zostan膮 suche drewna szubienicy...". Nawet to nie zosta艂o. Oprawcy z czas贸w Aleksandra I i Miko艂aja I, znani Mickiewiczowi, nie dorastali do pi臋t oprawcom sowieckim. Ca艂a rozprawa i egzekucja by艂y tajne. Nie tylko nie pozosta艂y "drewna szubienicy" ("Relikwiarzu narodowy, polska szubienico! Czci膮 ca艂ego si臋 narodu twe ofiary szczyc膮!" - Maria Konopnicka), ale do dzi艣 nie wiemy, gdzie jest "d贸艂 kryjomy", w kt贸rym pochowano genera艂a. Niech wi臋c pozostanie w naszych sercach i w modlitwie. Zaufajmy s艂owom Kochanowskiego, i偶 "w膮tpi膰 nie potrzeba"! I przypomnijmy jeszcze s艂owa Norwida:

Tam, gdzie ostatnia 艣wieci szubienica,
Tam jest m贸j 艣rodek dzi艣 - tam ma stolica.
Tam jest m贸j gr贸d.

Od wschodu - m膮dro艣膰 - k艂amstwa i ciemnota,
Karno艣ci harap lub samotrzask z z艂ota,
Tr膮d, jad i brud.

Na zach贸d - k艂amstwo - wiedzy i b艂yskotno艣膰,
Formalizm prawdy - wn臋trza bez-istotno艣膰,
A pycha pych!

Braterstwo ludom dam, gdy 艂zy osusz臋,
Bo wiem, co w艂asno艣膰 ma - co 艣cierpie膰 musz臋,
Bo ju偶 si臋 znam.

patrz te偶 QUIZ Zbrodnie UB - wtr. NW

Szczepan Surdy, Nasz Dziennik, 2003-02-22

powrot