nasza witryna GLOBALIZM - "Komunizm XXI wieku"
dr Andrzej Leszek Szcze艣niak, Radio Maryja - Rozmowy niedoko艅czone 20.06.2002 r. cz臋艣膰 III


 

Judeopolonia

Pan dr: Poruszy艂 pan bardzo istotny temat. Ksi膮偶eczka "Judeopolonia" m贸wi o pr贸bach stworzenia w艂a艣nie pa艅stwa Judeopolonii, taka oficjalna nazwa by艂a pod patronatem Niemc贸w. I to jest tylko pierwsza wojna 艣wiatowa. W艂a艣ciwie ta koncepcja ju偶 si臋 zawali艂a w momencie, kiedy Niemcy i Austro-W臋gry podj臋艂y decyzj臋 o powo艂aniu Kr贸lestwa Polskiego, tzn. 5 listopada 1916 r. Potem to ju偶 tak kula艂o wszystko, jeszcze jakie艣 pr贸by reaktywowania, ale Niemcy woleli postawi膰 na polskie mi臋so armatnie, zreszt膮 im si臋 to nie uda艂o ni偶 zapuszcza膰 si臋 w tworzenie tej Judeopolonii. Natomiast istnieje drugi, inny problem: stworzenia pa艅stwa przy pomocy Bolszewik贸w. M贸wimy na razie og贸lnie "pa艅stwa", bo to by艂o r贸偶ne i r贸偶ne formy przybiera艂o. I to si臋 ju偶 zacz臋艂o od momentu, kiedy Bolszewicy doszli do w艂adzy.

Rozmowy bolszewicko-niemieckie w Brze艣ciu 16-go stycznia 1918 r.

Pierwsz膮 pr贸ba to by艂o przedsi臋wzi臋cie podj臋te dok艂adnie 16-go stycznia 1918 r.: pa艅stwo polskie nie istnieje, istnieje tylko Kr贸lestwo pod patronatem Niemiec i Austro-W臋gier. Istnieje korpus Dowbora-Mu艣nickiego w Rosji, ale pa艅stwo Polskie ma powsta膰 za 10 miesi臋cy. Co robi膮 Bolszewicy i Niemcy. Ot贸偶 tego 16-go stycznia dochodzi艂o do dw贸ch spotka艅. Jedno spotkanie to jest w Brze艣ciu tam gdzie by艂o Oberkomando der Ost czyli naczelne dow贸dztwo niemieckie, przyje偶d偶aj膮 Bolszewicy wysokiej klasy i dochodzi do podj臋cia pewnej uchwa艂y. Ot贸偶 rozmowy bolszewicko-niemieckie mia艂y doprowadzi膰 do pokoju, ale tak by艂y du偶e rozbie偶no艣ci, 偶e Bolszewicy i Niemcy zerwali z sob膮 uk艂ad, zawarli tylko ten jeden jedyny 16 stycznia uk艂ad wymierzony przeciwko pa艅stwu polskiemu, kt贸re nie istnieje. W uk艂adzie tym by艂o powiedziane, jak wsp贸lnie b臋d膮 przeszkadzali, 偶eby powsta艂a armia Polska, jak b臋d膮 oskar偶ali Polsk臋 o imperializm i je偶eli wojsko polskie wejdzie na tereny Litwy, Ukrainy, czy Bia艂orusi, to nie tylko Bolszewicy, ale i Niemcy b臋d膮 zwalcza膰 to wojsko i odwrotnie, je偶eli wojsko polskie mia艂oby gdzie艣 na Zach贸d si臋 uda膰 i rozpocz膮膰 walki z Niemcami, b臋dzie zwalczane przez Niemc贸w i Bolszewicy pomog膮. Co wi臋cej, ustalono, 偶e obie wysoko umawiaj膮ce si臋 strony b臋d膮 przeciwdzia艂a艂y rozwojowi polskiej gospodarki i b臋d膮 przeszkadza艂y w ustalaniu polskich granic. Rzecz wr臋cz niebywa艂a.

Feliks Edmundowicz Dzier偶y艅ski - Aleksjej Chromow twierdzi, 偶e prawdziwe nazwisko to by艂o Rufin

Kto jest w艣r贸d tych Bolszewik贸w? Jest kilka postaci z rz膮du. Jest mi臋dzy innymi Feliks Edmundowicz Dzier偶y艅ski, kt贸rego polsko艣膰 zakwestionowali Rosjanie. Aleksjej Chromow w ksi膮偶ce "Biografia Dzier偶y艅skiego", wydana przez Progres w 1985 roku, twierdzi, 偶e prawdziwe nazwisko to by艂o Rufin, 偶e kupcy Rufinowie wykupili maj膮tek Dzier偶y艅skich zes艂anych na Sybir, ale to taka dygresja ma艂a, to specjali艣ci historycy ustal膮. By艂 Moj偶esz Uricki w tej delegacji. To by艂 jeden z g艂贸wnych dow贸dc贸w Czeki, nazywano go rze藕nikiem Leningradu, z uwagi na jego mordy dokonywane na mieszka艅cach Leningradu. By艂 naczelny dow贸dca 贸wczesnego wojska sowieckiego, to by艂a jeszcze gwardia, to nie by艂a nawet jeszcze Armia Czerwona i paru podobnych ludzi, w tym kilku pochodzenia 偶ydowskiego. To by艂a pierwsza tego dnia konferencja.

Druga konferencja 16-go stycznia 1918 r. - wsp贸艂dzia艂anie Niemc贸w i Bolszewik贸w w t臋pieniu Polskiej Organizacji Wojskowej

Jednocze艣nie tego samego dnia odby艂a si臋 konferencja w drugim miejscu, w dow贸dztwie Armii Czerwonej. Nie podano miejsca, nie znamy go. Przedstawicielem Niemiec by艂 major Belke. Ot贸偶 tam w tym drugim miejscu ustalono wsp贸艂dzia艂anie armii niemieckiej, czyli "obrostu" Oberkomando der Ost, bo tak j膮 oficjalnie nazywano, z Bolszewikami w t臋pieniu polskiego POW, czyli Polskiej Organizacji Wojskowej. Wyra藕nie powiedziano w tym drugim uk艂adzie, 偶e b臋dzie do rozstrzeliwa艅 w艂膮cznie, czyli do fizycznej likwidacji. Powtarzam, jest to na dziesi臋膰 miesi臋cy przed powstaniem pa艅stwa polskiego. Co si臋 dzieje dalej? Wysokie umawiaj膮ce strony tylko ten jeden punkt zawieraj膮 i si臋 rozchodz膮, pok艂贸ci艂y si臋. Wtedy uderzenie Niemiec na Sowiety, podej艣cie, bitwa pod Narw膮 i Pskowem, zwyci臋ska dla Niemc贸w, zaj臋cie kawa艂ka Ukrainy i po d艂ugim czasie, wysokie umawiaj膮ce si臋 strony zn贸w zje偶d偶aj膮 do Brze艣cia, i w lutym i marcu podpisuj膮 dwa uk艂ady z Ukrain膮 i z Rosj膮 Sowieck膮. To by艂 pocz膮tek wsp贸艂pracy niemiecko-bolszewickiej. Ale dlaczego tu m贸wimy o tym? Dlatego, 偶e w delegacji rosyjskiej wi臋kszo艣膰 stanowili 呕ydzi. I to 呕ydzi tego typu co Uricki. Tam s膮 wymienione ich wszystkie nazwiska w podpisie pod tym uk艂adem.

17 listopada 1918 r. Lenin wydaje rozkaz a偶eby Armia Zachodnia ruszy艂a na wsch贸d, na Polsk臋

Co dzieje si臋 dalej? Ot贸偶 w roku 1918, dok艂adnie 17 listopada, Lenin wydaje rozkaz, a偶eby Armia Zachodnia, oczywi艣cie armia sowiecka, czerwona, ruszy艂a na wsch贸d i 偶eby rozpocz臋艂a czerwony marsz. Czyli 6 dni po powstaniu pa艅stwa polskiego to jest. Armia Zachodnia, ma na razie trzy dywizje, 18 tysi臋cy ludzi rusza na Zach贸d. Dowodzi Miaszmikow. I ten okres mo偶emy uzna膰 za pocz膮tek wojny polsko-bolszewickiej. Dlaczego? Jak m贸wi艂em pa艅stwo polskie mia艂o 6 dni, kiedy armia ruszy艂a. 7 i 8 grudnia 1918 r. dwa dekrety naczelnika. Jeden dekret o w艂膮czeniu polskich samoobron do Armii Polskiej, w sk艂ad armii. Drugi dekret dotyczy艂 stworzenia dow贸dztwa kresowego, tych polskich samoobron. I od tej pory ju偶 mo偶na powiedzie膰 偶e Armia Czerwona, kt贸ra idzie i pr贸buje zmiata膰 po drodze polskie samoobrony, zreszt膮 niewielkie, jest w stanie wojny z Polsk膮. Zachodnia dywizja strzelc贸w tzw. polska, bo tam by艂o du偶o ludzi pochodzenia polskiego, dochodzi do Wilna, wspierana przez inne, trzy dni polska samoobrona broni Wilna, to ju偶 jest rok 1919 i od 2 do 5 stycznia, a jeszcze wcze艣niej 28 grudnia polska samoobrona wile艅ska pod dow贸dztwem Mokrzeckiego rozbija jaczejk臋 bolszewick膮, no jaczejka to troch臋 za drobno powiedziane, bo jaczejki to ma艂e grupy, samoobron臋 bolszewick膮 w Wilnie, kt贸ra ma艂a przej膮膰 w艂adz臋. Na czele sta艂 Mickiewiczius Kapsukas. I ju偶 si臋 og艂osili, 偶e 15 grudnia, 偶e maj膮 w艂adz臋 i maj膮 Litw臋 bolszewick膮. Polacy to likwiduj膮 28 grudnia 1918 roku, przep臋dzaj膮c resztki Niemc贸w, kt贸rzy cofn臋li ten rz膮d litewski. Z kolei Taryba, bo powsta艂 taki z demokratycznych si艂 litewskich ewakuowa艂 si臋 do Kowna. Polacy mieli w艂adz臋 w Wilnie do 5 stycznia, kiedy to w艂a艣nie Armia Zachodnia wypar艂a polsk膮 samoobron臋. Z tym wi膮偶膮 si臋 ciekawe takie rzeczy. Ot贸偶 piechota polska zosta艂a internowana przez Niemc贸w, bo taki by艂 uk艂ad. Odda艂a bro艅, Niemcy przewie藕li przez swoje tereny i wypu艣cili potem t膮 polsk膮 piechot臋 w Bia艂ymstoku i oddali cz臋艣ciowo bro艅. Natomiast jazda polska pod dow贸dztwem dw贸ch braci D膮browskich rozpocz臋艂a kmicicowy rajd na ty艂ach sowieckich ju偶 garnizon贸w, przez dwa tygodnie napada艂a, siek艂a, zdobywa艂a miasta, znika艂a i dopiero po dw贸ch tygodniach dotar艂a do Polak贸w w Bia艂ymstoku. Ale to jest ten pierwszy okres. Okres, kiedy Armia Czerwona realizuje marsz czerwony. Ten czerwony marsz zosta艂 przyhamowany warunkami, na jakie trafi艂a armia sowiecka, tzn. op贸r jaki musia艂a pokonywa膰, a poniewa偶 na razie by艂a jeszcze niezbyt du偶a, to to pokonywanie polskich samoobron by艂o jeszcze trudne.

Drugi etap ataku Bolszewik贸w na Polsk臋. Lenin wydaje rozkaz operacji "Wis艂a"

Drugi z kolei taki etap ataku Bolszewik贸w na Polsk臋 to jest 12 stycznia 1919 r., kiedy Lenin wydaje rozkaz operacji "Wis艂a". Co ma by膰 w tej operacji dokonane? To jest operacja, 偶eby doj艣膰 nie tylko do Wis艂y, jak sama nazwa wskazuje, ale szuka膰 po艂膮czenia z Niemcami rewolucyjnymi ze Spartakusem. Spartakus wywo艂a艂 wtedy rewolt臋 w Berlinie. Ale ten dzie艅 12 stycze艅 by艂 dniem, kiedy zostaje zamordowana R贸偶a Luksemburg i Karl Liebknecht przez oddzia艂y, specjalne oddzia艂y niemieckie, kt贸re sk艂ada艂y si臋 z oficer贸w, podoficer贸w i nie uleg艂y demoralizacji i ch臋ci powrotu do domu i potem walczy艂y na 艢l膮sku z Polsk膮. I to by艂 ten 12 stycze艅.

Powstrzymanie "czerwonego marszu"

Polacy si臋 mobilizuj膮 szybko, tworz膮 armi臋 b艂yskawicznie. W momencie, kiedy Polska powstawa艂a by艂o oko艂o 23 tysi膮ce rozrzuconych po kraju ludzi maj膮cych r贸偶ne karabiny, r贸偶ne mundury, r贸偶ne komendy i wszystko obce. W 1919 r. na pocz膮tku jest ju偶 ma艂a zorganizowana armia. I armia polska po porozumieniu z Niemcami przekracza linie niemieckie w rejonie Bia艂egostoku, mniej wi臋cej i tworzy front. W lutym 14 i 17 dochodzi do pierwszych star膰 polsko-bolszewickich, ju偶 armii regularnej, ale w tej armii regularnej ju偶 s膮 samoobrony wile艅skie w艂膮czone, kt贸re si臋 automatycznie w艂膮czy艂y. I 14 i 17 lutego pod Maniewiczami i Berez膮 Kartusk膮, Polacy pokonuj膮 Bolszewik贸w, powstrzymuj膮 czerwony marsz.

Ojciec: A zatem taka jest to geneza tego, co my znamy, powiedzmy tak potocznie z historii, mianem wojny polsko-bolszewickiej 1920 roku. To si臋 zacz臋艂o tak, jak to pan doktor tutaj m贸wi, w roku 1918 , prawda? Jeszcze, prawda sze艣膰 dni po powstaniu pa艅stwa polskiego, rozkaz Lenina.

S艂uchacz: M贸wi Stanis艂aw z Niemiec. Serdecznie gratuluje panu doktorowi, 偶e m贸wi艂 tak szybko, w艂a艣nie ten czas od 1918 r. i nast臋pne dwa lata, poniewa偶 to jest bardzo okres zafa艂szowany, szczeg贸lnie dla pokole艅 Polak贸w, kt贸re wychowa艂y si臋 w komunistycznej Polsce i nie mia艂y mo偶no艣ci poznania prawdziwej historii. Niestety, te fa艂szerstwa siedz膮 bardzo g艂臋boko, o tym wszystkim bardzo wiele ludzi nie ma poj臋cia. Kr贸tko tutaj chcia艂em si臋 odnie艣膰 do w艂a艣nie finansowania przez Kurta von Schroedera. W艂a艣nie w jego pa艂acu dosz艂o do spotkania pomi臋dzy Hitlerem a von Pappem. I to by艂o bardzo decyduj膮ce spotkanie, poniewa偶 za przysz艂e zlecenia zbrojeniowe, kt贸re Hitler obieca艂, za po艣rednictwem bankier贸w 偶ydowskich, dosz艂o do opanowania w艂adzy przez Hitlera w ca艂ych Niemczech, kt贸ra si臋 p贸藕niej odwr贸ci艂a, jak wiemy, po r贸偶nych etapach przeciwko 呕ydom, ale jednak nie tylko to spotkanie, kt贸re w 1933 r. si臋 odby艂o, ale i p贸藕niejsza wsp贸艂praca, np. pomi臋dzy organizacjami 偶ydowskimi w Niemczech, kt贸re bardzo silnie popiera艂y wyjazd z Niemiec 呕yd贸w do wtedy jeszcze nie istniej膮cego Izraela, pa艅stwa, ale do Palestyny, a by艂o to finansowane w艂a艣nie z kasy Hitlera. O tym si臋 dzisiaj zupe艂nie tak偶e nie m贸wi i tak jak nie m贸wi si臋 o wielu osobach, kt贸re po prostu bardziej umiej臋tnie, je艣li nie w pierwszym rz臋dzie, to w drugim buduj膮 dzisiejszy globalizm. Ja chcia艂bym przypomnie膰 tutaj ostatnie fakty, a wi臋c z przed dw贸ch dni to by艂a tutaj wizyta kanclerza Schroedera w Polsce i spotkanie z premierem Polskim, Millerem. Obydwaj, jak wiemy, socjaldemokraci, po prostu polski premier to jest by艂y komunistyczny sekretarz, obecnie nazywaj膮cy si臋 socjaldemokrat膮, natomiast Schroeder odgrywa umiej臋tnie swoj膮 polityk臋, w艂a艣nie z tymi socjaldemokratami po to, 偶eby umocni膰 wp艂ywy niemieckie, bo oboj臋tne czy to s膮 socjaldemokraci, czy tak zwana prawica niemiecka, obydwie strony maj膮 ci膮gle za zadanie w艂a艣nie przeprowadza膰 globalizacj臋 pod dyktando niemieckie. Tutaj chcia艂bym zwr贸ci膰 uwag臋 na jedn膮 rzecz, 偶e w Niemczech Niemcy bardzo popieraj膮 globalizacj臋, je艣li oni globalizuj膮 inne kraje, jak np. wsch贸d Europy, czyli Polsk臋 przede wszystkim. Natomiast, je艣li im si臋 co艣 dzieje, to zaczyna si臋 stawianie pyta艅. Tutaj mo偶na zwr贸ci膰 uwag臋, na przyk艂ad, na ostatnie wydarzenia, to jest takie bardzo du偶e wydarzenie, jak upadek wielkiego koncernu budowniczego Holzmanna, gdzie przepisy Unii Europejskiej nie pozwoli艂y pom贸c Niemcom, rz膮dowi niemieckiemu, na to 偶eby ten koncern uratowa膰, a jednocze艣nie 20 tys. miejsc pracy zosta艂o w swojej wi臋kszo艣ci zniszczone. I tutaj zaczynaj膮 si臋 pytania, czy rzeczywi艣cie powinni艣my t臋 globalizacj臋 tak popiera膰. Tych pyta艅, niewygodnych, zwi膮zanych mi臋dzy innymi z bardzo wielkimi wp艂ywami 呕yd贸w na ca艂ym 艣wiecie, jest coraz wi臋cej. Ja tutaj nie chcia艂bym si臋 rozwodzi膰 du偶o, ale ostatnio wiceprzewodnicz膮cy partii tzw. wolnych demokrat贸w, Moellemann, bardzo krytycznie si臋 wyrazi艂 o wojnie w Izraelu, a je艣li si臋 polityk臋 Sharona krytykuje, to ju偶 jest to przez tzw. Centralna Rad臋 呕yd贸w w Niemczech, organizacj臋, kt贸ra dba o interesy przede wszystkim 偶ydowskie w Niemczech, bo taka jest jej rola. Oni po prostu ustalaj膮, gdzie s膮 granice tzw. antysemityzmu i kto jest antysemit膮, a kto nie? To jest bardzo dziwna gra. Ca艂a si艂a medi贸w niemieckich, bo tutaj te偶 zosta艂o zadane pytanie: No tak skoro tak daleko doszli艣my w bezkrytycznym podej艣ciu do tego, co si臋 dzieje w Izraelu, to w takim razie, co m贸wi膮 media, co my艣l膮 ludzie? To jest bardzo dziwna sprawa, poniewa偶 przedwczoraj jeszcze dosz艂o do tego, 偶e jeden z polityk贸w, by艂y minister w poprzednim rz膮dzie, jeden z polityk贸w tzw. chrze艣cija艅skiej demokracji, tzw. zaznaczam, bo tutaj w s艂owie "chrze艣cija艅ski" bardzo niewiele znaczy, albo w og贸le. Bl眉m po prostu powiedzia艂, 偶e trzeba bardzo uwa偶nie si臋 przypatrze膰 polityce tej, kt贸ra si臋 dzieje, kt贸ra jest robiona przez rz膮d Izraela i w艂a艣nie na ca艂ym Bliskim Wschodzie i w 艣wiecie. Ja jeszcze chcia艂bym doda膰 na koniec, 偶e ten bank, kt贸ry finansowa艂 Hitlera, istnieje do dzisiaj w Niemczech. A jeszcze ostatnie spotkanie: podczas pobytu we Wroc艂awiu, pan Miller oraz kanclerz Schroeder co zrobili po otwarciu nowego o艣rodka wp艂yw贸w w Polsce, jakim jest to Centrum Bada艅 Europejskich i Polskich przy Uniwersytecie Wroc艂awskim? P贸藕niej, na zako艅czenie wizyty pojechali na cmentarz 呕ydowski, a偶eby z艂o偶y膰 wieniec na grobie tw贸rcy socjaldemokracji, Ferdynanda La Sala, czyli po prostu wszystko si臋 powtarza. Dzi臋kuj臋, panie doktorze i do us艂yszenia. Szcz臋艣膰 Bo偶e

Judeopolonia, albo Judeobolszewia

Pan Dr: Dzi臋kuj臋. Teraz ja mo偶e troszeczk臋 odbiegn臋 od naszego tematu i co艣 innego powiem, w艂a艣nie o Wroc艂awiu i o tym, co si臋 pr贸buje tam.

Ojciec: W艂a艣nie, to o czym m贸wi艂 pan Stanis艂aw, to si臋 艣ci艣le wi膮偶e z pr贸b膮 zbudowania Centrum do spraw Wyp臋dzenia, czy Wyp臋dze艅, deportacji. W 艣wietle tej dzisiejszej rozmowy, tego o czym pan dzisiaj m贸wi艂, panie profesorze, czy te偶 o tym, co dopowiadaj膮 s艂uchacze, to centrum jawi si臋 jako taka kolejna na wielk膮 skal臋 pr贸ba wielkiego fa艂szerstwa historii najnowszej. Nie wiem, czy ja dobre wyci膮gam wnioski

Pan dr: Bardzo dobre. Tak, ja tutaj szukam pewnego pisma, kt贸re mam. Ot贸偶 mo偶e wyja艣nijmy sobie sk膮d jedna Judeopolonia, sk膮d druga Judeopolonia, a raczej Judeobolszewia si臋 szykowa艂a. Bo ja m贸wi艂em tu tylko o pocz膮tkach tego, a to jest problem o wiele wi臋kszy ni偶 by艂 z Judeopoloni膮. Bo w zale偶no艣ci od czasu, albo to mia艂a by膰 Judeopolonia, albo Judeobolszewia. Czym si臋 r贸偶ni膮? Ot贸偶 Judeopolonia to jest, przy wsp贸艂pracy jakiej艣 Polak贸w, w艂adza 偶ydowska. Natomiast Judeobolszewia, to w艂adza nad Polakami, ale bez Polak贸w. I te koncepcje si臋 przewija艂y i d艂ugo by tu mo偶na m贸wi膰 na ten temat. Ale co by艂o celem 呕yd贸w? Po prostu rozrzuconych tu, w diasporze w Europie 艢rodkowo-Wschodniej, 偶eby zjednoczy膰. Ta koncepcja Judeopolonii z 1914 r. robi艂a to idealnie. Dlatego, 偶e od Morza Ba艂tyckiego do Morza Czarnego, ze stolic膮 w Lublinie by艂aby ta Judeopolonia i jednoczy艂aby wszystkich 呕yd贸w, zar贸wno rosyjskich, ukrai艅skich, jak i polskich tutaj, no i przy okazji panowania nad Polakami, Litwinami, Ukrai艅cami, Bia艂orusinami, zniszczenie tych kraj贸w w imi臋 interesu 偶ydowskiego, 偶eby 呕ydzi zjednoczeni byli.

19-go wrze艣nia 1939 r. Himmler og艂osi艂 o pr贸bie stworzenia pa艅stwa 偶ydowskiego na ziemiach mi臋dzy Wis艂膮 a Bugiem

Druga koncepcja: przy pomocy Bolszewik贸w to samo, tylko, 偶e w drug膮 stron臋. Potem by艂a jeszcze trzecia, np. 1939 r., 19-go wrze艣nia, Himmler na odprawie dow贸dc贸w og艂osi艂 o pr贸bie stworzenia pa艅stwa 偶ydowskiego na ziemiach mi臋dzy Wis艂膮 a Bugiem. Mia艂o to by膰 pa艅stwo, podw贸jn膮 nazw臋 wtedy u偶yto jako Reichs Getto, czyli getto rzeszy, albo rezerwat, w kt贸rym by byli 呕ydzi, cz臋艣ciowo i Polacy. Stolic膮 zn贸w mia艂 by膰 Lublin, to na pami膮tk臋 Sejmu Czterech Ziem, kt贸ry do roku 1768 funkcjonowa艂 w Polsce. Sejm 偶ydowski zszed艂 ze sceny politycznej, rozsypa艂 si臋 sam, bo zacz臋艂y si臋 tam r贸偶ne machlojki, wewn膮trz k艂贸tnie, okradanie si臋 nawzajem, wi臋c si臋 rozlecia艂. To by艂a kolejna koncepcja, czyli mamy tu pierwsz膮 rzecz, 偶e wszystko tu ma zjednoczy膰 tych 呕yd贸w, kt贸rzy s膮 na tych ziemiach, 偶eby 偶yli w jednym pa艅stwie. W tej chwili globalizacja ma to samo, tylko w drug膮 stron臋. Akurat Rosji si臋 nie bierze ju偶 pod uwag臋, bo tam ju偶 jest ich niewiele i powyje偶d偶ali do Izraela.

Projekt stworzenia Centrum Wyp臋dzonych we Wroc艂awiu

A teraz wr贸膰my do tego Wroc艂awia. Prosz臋 Pa艅stwa, istnieje zjawisko zauwa偶ane przez Hann臋 Ahrendt, przez Hirshwelda i przez wielu 呕yd贸w. Nieprawdopodobna okazuje si臋 mi艂o艣膰 do 呕yd贸w, do Niemc贸w. To by艂o w czasie Judeopolonii, to by艂o w czasie drugiej wojny 艣wiatowej, to jest teraz. Kto jest projektantem tego? Kto rz膮dzi艂? Pan Michnik i pan Krzemi艅ski. Projekt stworzenia Centrum Wyp臋dzonych, oczywi艣cie, pomnika i nie tylko. Ale co w tym jest i co pan Miller - "polski" premier robi. Ot贸偶 byliby to Niemcy, kt贸rzy w 1945 r. wyemigrowali na Zach贸d, pod przymusem zreszt膮, i byliby to Polacy, kt贸rych Sowieci wysiedlili po 1945 r. Koniec. A gdzie tu jest miejsce dla Polak贸w wysiedlonych w 1939 r.? Gdzie tu jest miejsce dla Polak贸w deportowanych na ziemiach polskich i nie tylko polskich w r贸偶ne miejsca? Polak贸w wysiedlonych by艂o oko艂o 2,5 mln. Oczywi艣cie to by艂y wysiedlenia z ziem przy艂膮czonych do Rzeszy, to by艂y wysiedlenia w zwi膮zku z poligonami. I nieznane nam bli偶ej cyfry wysiedle艅 wojennych, te nie by艂y rejestrowane. Czyli rejestrowanych 2,5 mln. Dalej to jest 2 mln 875 tysi臋cy Polak贸w na robotach w Rzeszy, na robotach przymusowych. To jest te偶 forma deportacji. Wiele z tych os贸b nie wr贸ci艂o ju偶, wiele straci艂o tam zdrowie, mamy drug膮 ju偶 cyfr臋, mamy trzeci膮 cyfr臋, o kt贸rej pan Michnik i pan Krzemi艅ski zapomnieli, deportowanie 呕yd贸w w 1939 r., mniej wi臋cej, no troszk臋 mniej Polak贸w deportowanych by艂o z ziem przy艂膮czonych do Rzeszy, bo mniej ich by艂o zreszt膮 tam, ale by艂y innego typu deportacje, o kt贸rych si臋 ju偶 tu nie m贸wi. By艂o to 20 tysi臋cy 呕yd贸w deportowanych z Czechos艂owacji, Austrii i 艢l膮ska. Pierwsza fala, kt贸r膮 Einsatzgruppen i genera艂 Strekenbach przerzuci艂 za San. Bo chcieli wykorzysta膰 te zmiany graniczne, jak najwi臋cej 呕yd贸w da膰 Rosjanom. Kiedy ci 呕ydzi obrabowani ze wszystkiego pr贸bowali si臋 przeciwstawia膰, wtedy Einsatzgruppen masakrowa艂a ogniem karabin贸w maszynowych. Pan Michnik i pan Krzemi艅ski o tym zapomnieli. Druga, podobna oko艂o 20 tys. ludzi-p贸艂nocne Mazowsze, r贸wnie偶 wykorzystali czas, 偶e Wehrmacht zaj膮艂 te tereny i ma je przekaza膰 p贸藕niej Zwi膮zkowi Sowieckiemu, wykorzystali Niemcy do dw贸ch nast臋pnych grup, licz膮cych r贸wnie偶 oko艂o 20 tys. i do przerzucenia ich za Narew. Zn贸w pan Michnik z panem Krzemi艅skim o tym zapomnieli. W 1939 r. odbywa艂y si臋 deportacje 呕yd贸w i powsta艂y trzy pierwsze getta. Zreszt膮 getta powstawa艂y przez ca艂膮 okupacj臋 i by艂y r贸偶nego typu. By艂y to getta 艣cis艂e, tj. np. Warszawa czy getta moralne, takie jak Sosnowiec, gdzie obowi膮zywa艂y ustawy norymberskie, a nie by艂o mur贸w ani tego, co w normalnych gettach. I tu zn贸w ci panowie robi膮 szwindel wielki historyczny. Drugie, kim byli ci wyp臋dzeni? Ot贸偶 w 1945 r., kiedy 12 stycznia ruszy艂 front, Himmler wyda艂 rozkaz deportacji Niemc贸w na Zach贸d. Rozkaz by艂 bezwzgl臋dny, bezwzgl臋dnie nale偶a艂o go wykonywa膰, ucieczka przed frontem. Oczywi艣cie, cz臋艣膰 Niemc贸w samorzutnie to robi艂a, ale rozkaz Himmlera by艂 obowi膮zuj膮cy. Sami Niemcy pisz膮, 偶e w czasie zimowych deportacji zgin臋艂o oko艂o 2 mln Niemc贸w. Nie umiem ustosunkowa膰 si臋 do tego, czy to jest prawdziwe, czy nie, ale podaj臋 niemieckie dane. By艂y takie fakty, 偶e czo艂gi niemieckie masakrowa艂y w艂asnych ludzi na drogach, je偶eli im przeszkadzali, spycha艂y, bo wiadomo, jak czo艂g zepchnie, to nic nie zostaje z tego, co by艂o na jezdni. Takie drastyczne niekt贸re przyk艂ady opisywane w literaturze, jak zatopienie statku", na kt贸rym by艂o 6 tys. ludzi, bezbronnych cywil贸w. Jak na Mazurach topienie w jeziorach, kiedy l贸d si臋 za艂amywa艂 pod ca艂ymi kolumnami, by艂a to gehenna ludno艣ci niemieckiej rzeczywi艣cie. Ale nie mia艂o to nic wsp贸lnego z tzw. "wyp臋dzeniem przez Polak贸w", ci panowie zapominaj膮 o tym.

Ojciec: A no w艂a艣nie i tutaj, panie doktorze, na tym polega to na wielk膮 skal臋 fa艂szerstwo historii wsp贸艂czesnej. Taki pomnik, czy takie centrum powinno chyba bardziej dla wyp臋dze艅 ludno艣ci niemieckiej powsta膰, chyba w Berlinie, bo stamt膮d ten rozkaz Himmlera przyszed艂, stamt膮d przysz艂y te偶 rozkazy Himmlera i Hitlera o deportacjach ludno艣ci polskiej i 偶ydowskiej, czy te偶 innej z r贸偶nych teren贸w w艂a艣nie zaj臋tych przez Niemcy i to jest, po prostu, taka kwestia. Natomiast sytuowanie tego we Wroc艂awiu, czy gdziekolwiek indziej sugerowa艂oby, 偶e ofiara nagle teraz, w my艣l poprawno艣ci politycznej staje si臋 katem i przest臋pc膮. Chocia偶 przest臋pcy i kaci, mordercy s膮 gdzie indziej. Mo偶e odbierzmy kolejny telefon w naszej rozmowie.

S艂uchacz: Jestem z Zielonej G贸ry i t臋 gehenn臋 w艂a艣nie przeszed艂em, od Sybiru, bo jestem z 1919 roku. Mnie chodzi o jedn膮 rzecz, o tych Niemc贸w, jak to si臋 m贸wi, wyp臋dzonych, nikt nie mia艂 wyp臋dzenia. Nas te偶 wyp臋dzali w 1800, w 1900, w 1940 r. wyp臋dzili z ziem i nic si臋 o tym nie m贸wi. Ja jestem urodzony, jak to si臋 m贸wi, od 1410 roku, m贸j r贸d tam jest. Z tym偶e m贸j r贸d rzeczywi艣cie pochodzi z Kujaw Opolskich, no i 呕ydzi krzycz膮, 偶e im ziemia si臋 nale偶y. Im si臋 tu nic nie nale偶y w Polsce. Polska jest dla Polski, nie dla Niemc贸w, ale dla Polak贸w. A ci, co rz膮dz膮, to nie s膮 Polacy. Jak oni sobie wyobra偶aj膮, 偶e gdyby Polacy byli m膮drzy, to poszliby wszyscy do wybor贸w i wybraliby Polak贸w. 呕eby ludzie my艣leli, to by ca艂kiem inaczej by艂o w Polsce. Ja s艂ysza艂em, 偶e 呕ydzi zn贸w chc膮, jak to si臋 m贸wi, na lubelszczy藕nie zrobi膰 swoje pa艅stewko, to ju偶 by艂a kiedy艣 mowa, tylko, 偶e ja nie mog艂em si臋 dodzwoni膰. Ja tu s艂ysz臋, 偶e w szko艂ach nie ucz膮 prawdziwej historii, na studiach nie ucz膮 prawdziwej historii. M贸wi膮, 偶e u nas w szkole tego nie ucz膮 i ja zawsze im m贸wi臋, 偶e je艣li historii nie znasz Polski, to nie jeste艣 Polakiem, bo nie wiesz co znaczy ziemia, jak nasi ojcowie bronili tej ziemi. Od Mieszka I jaka Polska by艂a, przez Chrobrego i 艁okietka i innych, jaka ta Polska by艂a du偶a. Jeszcze co? O Kr贸lewcu nic nie gadaj膮. Kr贸lewiec to jest od wiek贸w nasza ziemia.

Wyp臋dzenie, przesiedlenie i przymusowe przesiedlenie

Pan dr: U偶ywali艣my tutaj terminu tylko "wyp臋dzeni", w literaturze niemieckiej s膮 trzy terminy: jest to tzw. "przesiedlenie", dalej "przymusowe przesiedlenie" i trzecie w艂a艣nie "przep臋dzenie". Niemieccy porz膮dni historycy u偶ywaj膮 tych trzech termin贸w w odniesieniu do okre艣lonego procesu. Je偶eli to by艂o wysiedlenie przez Himmlera, to jest wyp臋dzenie, je偶eli to jest z nakazu aliant贸w tak, jak si臋 odby艂o przesiedlenie Niemc贸w z Ziem Zachodnich, to by艂o przesiedlenie, albo przymusowe przesiedlenie. Panowie Michnik i sp贸艂ka ju偶 tych s艂贸w nie u偶ywaj膮, tylko wyp臋dzenie dla nich jest.

Polsko-niemickie komisje podrecznikowe

Przez wiele lat pracowa艂a polsko-niemiecko-zachodnio-sowiecka komisja podr臋cznikowa i polsko-NRD-owska komisja podr臋cznikowa. By艂y to dwie odr臋bne Komisje, maj膮ce na celu prostowanie tre艣ci niemieckich w polskich podr臋cznikach i vice versa, tre艣ci polskich w niemieckich podr臋cznikach. I o ile np. po komisji polsko-NRD-owskiej pozosta艂y wyra藕ne 艣lady, jak wprowadzenie przez NRD-owc贸w rzeczy, kt贸rych nie ma w 偶adnych innych, "General-Plan-Ost", polskie tajne nauczanie, polska partyzantka przed jeszcze atakiem na ZSRR, o tyle w rozmowach polsko-zachodnio-niemieckich zachodzi艂y inne procesy. Co to znaczy "inne procesy"? Najbardziej przeszkadza艂o w ustaleniu tych tre艣ci cz臋艣ci polskiej komisji. W艣r贸d Niemc贸w by艂a grupa rzetelnych naukowc贸w, ludzi kt贸rzy interesowali si臋 Polsk膮 i pisali o Polsce, i sk艂onni byli wiele rzeczy zrobi膰, np. taki Klessmann. Do dzi艣 jego ksi膮偶ka opisuj膮ca polityk臋 narodowych socjalist贸w, czyli polityk臋 kulturaln膮 i op贸r narodu polskiego przeciwko tej polityce kulturalnej, czyli niszczeniu polskiej kultury. Odpowiednika Klessmanna nie mamy w Polsce. Ale cz臋艣膰 polskiej komisji psu艂a ca艂y interes. M贸wi臋 to wyra藕nie, a s膮 to mi rzeczy bardzo dobrze znane. Dzi艣 ta komisja istnieje nadal. Ostatnio wyda艂a ksi膮偶eczk臋 tak膮 w zesz艂ym roku, czy na pocz膮tku tego "Stosunki polsko-niemieckie w XX wieku". Jest to ksi膮偶eczka, o kt贸rej mo偶na powiedzie膰, 偶e skandaliczna. Przygotowana w艂a艣nie pod to "wyp臋dzenie" we Wroc艂awiu, czyli pod tych przep臋dzonych z Wroc艂awia, z zafa艂szowanymi liczbami. Kto stoi na czele tej komisji przygotowywany od dawna? Ano jeden z tych, o kt贸rych wspomina艂em, polski 呕yd kt贸ry ma na celu zniekszta艂canie tej historii. To s膮 rzeczy skandaliczne w tej chwili ju偶.

oboj臋tnie czy rz膮dzili SLD, czy PSL, czy AWS polityka w g艂贸wnej swojej osi si臋 w og贸le nie zmienia艂a

Ojciec: Panie doktorze, tutaj pan Jan z Zielonej G贸ry m贸wi艂 tak偶e o wyborach, co prawda samorz膮dowych, ale ja tutaj powracam my艣l膮 do tego, co powiedzia艂 pan wcze艣niej, o tym 偶e tak偶e i u nas na wz贸r Stan贸w Zjednoczonych stworzono tzw. Rad臋 Stosunk贸w Zagranicznych, jej odpowiednik w Stanach Zjednoczonych, jak Biuro Rezerw Federalnych mia艂o ogromny, wg tego, co pan powiedzia艂, ogromny wp艂yw na polityk臋 gospodarcz膮, finansow膮, zagraniczn膮, a tak偶e na obsadzanie najwy偶szych urz臋d贸w w pa艅stwie. Tak, gdy teraz patrz臋 na te ostatnie dziesi臋膰 lat historii w Polsce, to chyba wida膰 to jasno, 偶e oboj臋tnie czy rz膮dzili SLD, czy PSL, czy AWS, czy ktokolwiek inny, polityka w g艂贸wnej swojej osi si臋 w og贸le nie zmienia艂a. Czy偶by to jako艣, to powstanie, powo艂anie Rady Stosunk贸w Zagranicznych t艂umaczy艂o te prawid艂owo艣膰 przez dziesi臋膰 lat?

Pan dr: Tak, dok艂adnie tak. Z tym偶e ja to poda艂em troch臋 w formie 偶artobliwej. Poniewa偶 nasza Rada Stosunk贸w Zagranicznych to jest karykatura tego, co w Stanach Zjednoczonych. To s膮 odrzutki polityczne, kt贸re udaj膮 偶e na艣laduj膮 Stany. Pan Bartoszewski, pan Geremek i jeszcze wielu, nie pami臋tam ju偶 tego sk艂adu, bo nie zawraca艂em sobie tym g艂owy. Ale to takie, jak tu powiedzie膰, humorystyczne troch臋 jest. Chocia偶 czarny humor, bo ci ludzie pr贸buj膮 si臋 miesza膰 do r贸偶nych rzeczy, psu膰 r贸偶ne sprawy. Ale z tego, co wida膰, Polacy m膮drzej膮 z ka偶dym dniem.

To co polskie, to im przeszkadza

Pan dr: Pierwszy raz m贸wi艂em o globalizmie kilka lat temu, w Warszawie to by艂o. Takie jest stowarzyszenie patriotyczne "Wola", kt贸re organizowa艂o konferencje. Na tym spotkaniu by艂o do艣膰 du偶o os贸b, du偶a sala i od razu po tym s艂u偶bowi s艂uchacze, bo tacy zawsze si臋 znajduj膮 w du偶ym gronie, zaatakowali mnie, 偶e co ja wymy艣lam o jakim艣 globalizmie. Nie ma 偶adnego takiego procesu, nic takiego nie istnieje, to s膮 tylko antysemickie wybryki ze strony r贸偶nych prelegent贸w, to jest spiskowa teoria dziej贸w, bo wtedy si臋 o tym jeszcze g艂o艣no nie m贸wi艂o. To gdzie艣 tak ludzie, kt贸rzy si臋 tym interesowali wiedzieli dok艂adnie, co si臋 dzieje, obserwowali to, ale do spo艂ecze艅stwa to nie dociera艂o, dopiero potem, jak to si臋 zmieni艂o po kilku latach, nagle si臋 zacz臋艂o m贸wi膰 globalizm i globalizm jedyny, globalizm by膰 musi, czy kto艣 chce czy nie, zupe艂nie o 180 stopni. I teraz, wracaj膮c do tego, spiskowa teoria dziej贸w, nie wiadomo, co to jest zreszt膮, ale to 偶e si臋 u nas spiskuje, to jest absolutny pewnik, przecie偶 widzimy, co si臋 dzieje je偶eli nasz rz膮d chce podj膮膰 jak膮艣 decyzj臋. Najpierw czy to jest dobre dla Unii Europejskiej? A jak jest dobre dla Unii to mo偶emy m贸wi膰, nie co jest dobre dla spo艂ecze艅stwa, nie co dobre jest dla ch艂op贸w, czy taka czy inna decyzja, tylko czy dobre jest dla Unii Europejskiej. Mamy ca艂膮 grup臋 ludzi, kt贸rzy b臋d膮 popierali ka偶dego silnego, kt贸rzy b臋d膮 zwalczali wszystko co polskie, bo to co polskie to im przeszkadza. Jedn膮 z zasad globalizmu jest zniszczenie to偶samo艣ci i 艣wiadomo艣ci narodowej i to u nas si臋 robi z wyj膮tkow膮 si艂膮 i konsekwentnie.

S艂uchacz: Leszek z Krakowa. Mnie si臋 wydaje, jednego nie m贸wicie, 偶e t膮 ca艂膮 polityk臋 wobec spo艂ecze艅stwa poprzedza gruntowna obserwacja spo艂ecze艅stwa, bardzo dok艂adne studia socjologiczne, z kt贸rych spo艂ecze艅stwo sobie nie zdaje sprawy. I ja bym chcia艂 powiedzie膰, 偶e zawsze ludzie walczyli o w艂adz臋. Najpierw mieczem, czo艂gami czy tam gazem, czy bagnetem i wszystko to ju偶 mija. I ja chcia艂bym powiedzie膰, 偶e umiej臋tno艣膰 oceny stopnia g艂upoty i naiwno艣ci spo艂ecze艅stwa jest t膮 straszliw膮 broni膮 w walce o w艂adz臋, kt贸ra teraz jest stosowana, w walce o wasz膮 艣wiadomo艣膰 jest 艣wiadomo艣膰 spo艂ecze艅stwa. To jest bro艅, kt贸ra dopiero teraz zyskuje zaznaczenie i ludzie sobie z tego nie zdaj膮 sprawy. Po drugie, chcia艂bym powiedzie膰, dlaczego ludzie nie id膮 do wybor贸w i dlaczego lekcewa偶膮 wybory. Przede wszystkim nie istnieje 偶adna oddolna dzia艂alno艣膰 polityczna, my nie mamy takich kadr politycznych, kt贸re s膮 wyszkolone, kt贸re by mia艂y wielkie polityczne do艣wiadczenia, 偶e ci komuni艣ci g贸ruj膮 nad nami zdecydowanie do艣wiadczeniem politycznym, t膮 ich wiedz膮 i inteligencj膮, bo oni sprawowali w艂adz臋 bardzo d艂ugo i t臋 swoj膮 przewag臋 z tego do艣wiadczenia politycznego wykorzystuj膮. I mianowicie ludzie nie id膮 do wybor贸w, dlatego, 偶e to wymaga jakiego艣 kszta艂cenia si臋, jakiego艣 zdobywania wiedzy, oceny sytuacji politycznej, a ludzie nie lubi膮 si臋 za bardzo uczy膰. Pracuje taki od 6.00 rano do 14.00, to si臋 nie b臋dzie uczy艂. A po drugie dzia艂alno艣膰 polityczna wymaga czasu, a strajk jest takim dzia艂aniem dora藕nym i skutki tego s膮 szybsze, no w ka偶dym razie jakie艣 wi臋ksze pieni膮dze. Jak p贸jdzie do wybor贸w i wybierze kogo艣 tam, to b臋dzie za jaki艣 czas jaki艣 skutek, a jak zastrajkuje to pieni膮dze z tego b臋dzie mia艂 szybciej i dlatego g艂osuj膮 na kogokolwiek i tak licz膮 na to, 偶e walczy膰 o swoje prawa b臋d膮 strajkiem, wszystko jedno kto b臋dzie przy w艂adzy, mo偶e by膰 ksi膮dz, mog臋 by膰 ja, mo偶e by膰 Cimoszewicz, mo偶e by膰 pan doktor, ale prawda: ka偶dy z nich jest z艂odziejem i od czasu do czasu trzeba wystrajkowa膰 i mu urwa膰. Takie jest odczucie spo艂eczne i to si臋 na nas m艣ci. Ale ludzie polegaj膮 na strajkach, a nie na jakiej艣 budowie oddolnego 艂adu politycznego i jakiej艣 dzia艂alno艣ci politycznej, po prostu w dzia艂alno艣膰 polityczn膮 i wybory nie wierz膮, bo to jest mniej konkretne. Po trzecie chcia艂bym powiedzie膰, 偶e od 1989 roku komuni艣ci wykazali si臋 wielk膮 inteligencj膮 i umiej臋tno艣ci膮 wyci膮gania wniosk贸w z w艂asnych niepowodze艅, z tego, 偶e wtedy przegrali. W og贸le wyci膮gaj膮 wnioski z b艂臋d贸w Goebbelsa, Stalina, Gomu艂ki i ca艂ej tej historii od wielu lat, i swoich b艂臋d贸w, Gierka itd. Przede wszystkim wytr膮cili spo艂ecze艅stwu pot臋偶n膮 bro艅 z r臋ki, jak膮 jest strajk. Gomu艂ka si臋 strajk贸w ba艂 i strach pomy艣le膰, co by by艂o, jakby si臋 Gomu艂ka ustosunkowa艂 do tych stoczniowc贸w, gdyby to wtedy te strajki by艂y. To wtedy on by si臋 ich ba艂 i na pewno by inaczej z nimi rozmawia艂. A teraz, prosz臋 sobie wyobrazi膰, gdyby Ann臋 Walentynowicz wyrzucili z roboty teraz, to kto by stan膮艂 w jej obronie teraz, no jak膮 si艂臋 mia艂y wtedy te strajki, a jak膮 teraz. I komuni艣ci bardzo inteligentnie, wytr膮caj膮 t臋 bro艅 strajkow膮 ludziom z r臋ki. I teraz ci stoczniowcy s膮 strasznie bezradni i jest mi ich 偶al, ale oni naprawd臋 nic innego nie umiej膮, a strajk jako bro艅 w walce o w艂adze, to ju偶 200 lat trwa i w ko艅cu si臋 prze偶y艂o, i w ko艅cu by艂by czas wymy艣li膰 co艣 innego. A wymy艣li膰 co艣 innego, to jest uczy膰 si臋, uczy膰, a ludziom si臋 uczy膰 nie chce, chocia偶 Wyszy艅ski powiedzia艂, 偶e trzeba si臋 uczy膰. Ale uczenie, to jest ci臋偶ka praca, naprawd臋 ci臋偶ka praca. I prawda, komuni艣ci wyci膮gaj膮 wielkie wnioski ze swoich przegranych, a w ka偶dym razie zanim si臋gn臋li po w艂adz臋, to si臋 uczyli. Najpierw si臋 uczyli i to jest po trzecie. Czwarte, chc臋 powiedzie膰, jak膮 technik膮 ci komuni艣ci zdobywaj膮 w艂adz臋. A mianowicie, ca艂a ta walka o w艂adz臋 to jest inteligentne wykorzystanie s艂abych stron przeciwnika. Jak Polacy przegrali, przecie偶 nikt im nie t艂umaczy艂, co robili 藕le i 偶e grali 藕le, tylko Polacy mog膮 si臋 domy艣la膰, ale to by艂o zawsze wykorzystanie s艂abych stron, mianowicie przeciwnika si臋 do walki prowokuje, w walce si臋 go obserwuje, a zaobserwowane te wady, no w tym wypadku - jak mi si臋 wydaje - brak do艣wiadczenia politycznego, sk艂onno艣膰 do takich dzia艂a艅 dora藕nych, brak zami艂owania do systematycznej pracy, ale przede wszystkim wykorzystanie braku do艣wiadczenia politycznego i niech臋ci do nauki. To jest pewne wygodnictwo ze strony spo艂ecze艅stwa, ludzie sobie z tego nie zdaj膮 sprawy i nie potrafi膮 艣ledzi膰 sposobu my艣lenia tych komunist贸w. Og贸lnie, tak wulgarnie m贸wi膮c, tak corrida wygl膮da, jak wygl膮da, bo byk jest kr贸tkowidz. Przyjdzie lew i powie: ja ju偶 wiem jak corrida wygl膮da, to wyskocz臋 i ugryz臋, i odgryz臋 r臋k臋 razem z t膮 szpad膮 i ju偶, i wygram. Ale on nie docenia pot臋gi pofa艂dowanej kory m贸zgowej tego torreadora, 偶e on my艣li i na pewno na lwa wymy艣li co艣 innego, i tak jest tutaj. Oni si臋 bez przerwy ucz膮, ucz膮 i wykorzystuj膮 to, a ludzie tego nie rozumiej膮, bo pot臋ga w艂adzy wynikaj膮ca z wykszta艂cenia, z inteligencji, z do艣wiadczenia, wydaje si臋 ludziom za bardzo abstrakcyjna i z tego sobie nie zdaj膮 sprawy, a poza tym, prosz臋 ojca, ci komuni艣ci na bie偶膮co ci膮gle si臋 ucz膮. Nie widzicie tego, ale oni si臋 ucz膮, oni lepiej rozumiej膮 pot臋g臋 w艂adzy, jak w 1989 r. P贸藕niej zdobywali w艂adz臋. Jak oni sobie w艂adz臋 w terenie organizowali, jak organizowali 艣rodki masowego przekazu, kt贸rych im przecie偶 nikt nie dawa艂, wykazali si臋 tutaj fachowo艣ci膮 i wielk膮 inteligencj膮. Nikt im nie dawa艂 telewizji, nikt im nie dawa艂 prasy, nikt im nie dawa艂 pieni臋dzy, bank贸w, a oni potrafili sobie zdoby膰 i wykorzysta膰, dlatego maj膮 w艂adz臋. I teraz ci膮gle si臋 ucz膮, polega to na tym, 偶e organizuj膮 badania socjologiczne, bo wiedz膮, 偶e te metody manipulacji, kt贸re maj膮 teraz, to one si臋 zu偶yj膮, bo wszystko si臋 zu偶ywa, tak samo jak strajki jako bro艅 si臋 zu偶ywa, a ludzie tego nie rozumiej膮 i stosuj膮 t膮 metod臋, jak na si艂臋, chocia偶 nic innego nie umiej膮. Tak samo wsp贸艂czesne metody manipulacji zu偶yj膮 si臋. I oni przewiduj膮, jak s膮 bardzo przewiduj膮cy, jak potrafi膮 przewidywa膰. Organizuj膮 r贸偶ne badania socjologiczne przez te reality show, bo to jest badanie socjologiczne nowego pokolenia i w zwi膮zku z tym staraj膮 si臋 przewidzie膰, jaka jest mentalno艣膰 nowego pokolenia, na ile si臋 te wszystkie metody demoralizacji nowego pokolenia przyjmuj膮 i w zwi膮zku z tym obmy艣l膮, opracuj膮 nowe metody manipulacji, kt贸re b臋d膮 stosowa膰 kiedy艣 i kt贸re b臋d膮 znowu bardzo skuteczne.

decydenci mogli je藕dzi膰 po Europie i poza Europ膮 pobiera膰 wykszta艂cenie

Ojciec: Taki mit by艂 po upadku komunizmu, najpierw obna偶ony, 偶e przecie偶 my艣my przez ca艂e 50 lat 偶yli w takim micie, 偶e wi臋kszo艣膰 spo艂ecze艅stwa ma wy偶sze wykszta艂cenie, bo i z miast si臋 kszta艂c膮 na uniwersytetach i ze wsi itd., a potem si臋 okaza艂o, 偶e zaledwie 7% Polak贸w ma to wy偶sze wykszta艂cenie, a przy tym popatrzmy jeszcze, wielu nie mog艂o si臋 uczy膰, wr臋cz za pogl膮dy ich edukacja zosta艂a zahamowana, przy dobrych uk艂adach w po艂owie szko艂y 艣redniej. Natomiast tacy ludzie, jak wspomniany pan Geremek, czy te偶 inni decydenci mogli je藕dzi膰 po Europie i poza Europ膮 pobiera膰 wykszta艂cenie. Popatrzmy teraz na rodziny dzieci, tych kt贸rzy s膮 teraz przy w艂adzy, chocia偶by no, nie wymieniam tu ju偶 nazwisk, prawda, gdzie, za jakie pieni膮dze, na jakich uczelniach, uniwersytetach, kszta艂c膮 si臋 te osoby.

Pan dr: Ot贸偶 jest pewne lenistwo w spo艂ecze艅stwie, pewna niech臋膰 do zmian. Pewne zm臋czenie, kt贸re by艂o wida膰 w 1989 r., no, nareszcie przychodz膮 nasi, mo偶emy spokojnie odetchn膮膰 i zaj膮膰 si臋 normalna prac膮. A ci nasi s膮 wida膰, jacy. I teraz tak, rzeczywi艣cie ci ludzie, ale nie nazwa艂 bym ich komunistami absolutnie, potrafi膮 co艣 robi膰. Dlaczego potrafi膮? Dlatego, 偶e mi臋li zupe艂nie inne warunki dzia艂ania, m贸wimy o nauce i o tym, 偶e byli na stypendiach. A kto je藕dzi艂 na stypendia zagraniczne? Je藕dzi艂a elita komunistyczna. W贸wczas si臋 to komunistami nazywa艂o. Czy przeci臋tny cz艂owiek m贸g艂 jecha膰? Absolutnie nie. To by艂 jeden na 100 tys., kt贸ry by dosta艂 jakie艣 stypendium. Dla nich by艂y zawsze, oni je藕dzili wsz臋dzie. Je藕dzili do Stan贸w Zjednoczonych, do Europy ca艂ej, to jest pierwsza rzecz niedost臋pna dla normalnego Polaka.

Ojciec: Ja tak jeszcze wejd臋 w s艂owo, panie doktorze, nawet samo p贸j艣cie jako艣 wy偶ej w karierze naukowej, stanie si臋 asystentem, czy adiunktem, to wi膮za艂o si臋 z przymusem wst膮pienia do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i ostatnio wyzna艂a to na przyk艂ad Pani Profesor Danuta Huebner, przewodnicz膮ca Komitetu Integracji Europejskiej, kt贸ra powiedzia艂a w艂a艣nie, 偶e na swoich studiach, bodaj偶e to by艂 SGPiS, czy co艣 takiego, gdy dobrze si臋 zapowiada艂a, interesowa艂a j膮 tylko nauka, powiedziano jej, 偶e musi wst膮pi膰, no i ona niby tam si臋 艂ama艂a, ale wst膮pi艂a i ta kariera dalej si臋 rozwija艂a. Tak dzisiaj mo偶e nas integrowa膰 z Europ膮.

Pan dr: Gdyby pani Danuta Huebner opowiedzia艂a o swoim tatusiu, kim on by艂 i co on robi艂 to by艣my inaczej s艂uchali tego, co ona dzisiaj m贸wi. To by艂a S艂u偶ba Bezpiecze艅stwa, korpus wewn臋trzny, kt贸ry decydowa艂 o wielu sprawach, to ju偶 tutaj t膮 pani膮 odpu艣膰my sobie, ale wr贸膰my do tego naszego pytania: kto m贸g艂 wyje偶d偶a膰? Wyje偶d偶a艂a elita. Mi臋li dost臋p wsz臋dzie. Wtedy, kiedy dla normalnych ludzi wyjazd by艂 absolutnie niemo偶liwy z uwagi na otrzymanie paszportu, czy z uwagi przede wszystkim na finanse, oni je藕dzili.

Ekipa przedtem wspomagana przez sowiet贸w, dzi艣 kszta艂cona w Stanach Zjednoczonych

Teraz tak, zm臋czone polskie spo艂ecze艅stwo oszukiwane raz po raz, ekipa komunistyczna szykuje si臋 do obj臋cia w艂adzy. Przedtem wspomagana przez sowiet贸w, kto teraz wspomaga艂? Kiedy przygotowywano wybory pana Kwa艣niewskiego pierwsze, w Stanach Zjednoczonych, szkolono ekipy jego ludzi, nawet te pi臋kne niebieskie oczka, kt贸re pan prezydent czasami prezentuje, to s膮 szk艂a wyrabiane w Stanach Zjednoczonych, nak艂adane na oczy, bo tak orzekli tamci specjali艣ci, 偶e b臋dzie si臋 pan prezydent lepiej prezentowa艂 w telewizji. Czyli oszuka艂y nas tutaj Stany Zjednoczone, oszukali nasi dawni sojusznicy, stawiaj膮c na by艂膮 komun臋. Przecie偶 ta formacja spo艂eczna SLD, ci, kt贸rzy stawiali na Zwi膮zek Sowiecki, postawili w tej chwili na Zach贸d. S膮 jednymi z najbardziej zdecydowanych ludzi, by wepchn膮膰 Polsk臋 w obj臋cia Unii Europejskiej.

T臋pienie opozycji narodowej i wspomaganie KOR-u

M贸wi si臋, 偶e nam brak do艣wiadczenia politycznego. Tak, bo je偶eli si臋 cokolwiek narodowego pr贸bowa艂o organizowa膰, by艂o natychmiast w puch rozbijane. Organizowa艂 si臋 KOR, i co? I KOR dzia艂a艂 sobie, jak chcia艂. Prosz臋 wzi膮膰 zapis ostatniej dekady Gierka. Gierek wyra藕nie stwierdza, 偶e u Kuronia w mieszkaniu by艂a centrala, 偶e z ca艂ego kraju donosili mu o wydarzeniach, a z zagranicy telefonowali i odbierali informacje. I nikt tego telefonu Kuroniowi nie wy艂膮czy艂. Dalej, Gierek w tej swojej dekadzie m贸wi wyra藕nie, 偶e Kuro艅 by艂 pod opiek膮 ministra Kowalczyka, Ministra Spraw Wewn臋trznych i widzimy, jaka to by艂a opozycja demokratyczna. Jest taka ksi膮偶ka Jana Marsza艂ka, zreszt膮, to jest taka ca艂a seria ksi膮偶ek: "Jurczyk, kontra Wa艂臋sa", "Zdrada" itd... I on dok艂adnie pokazuje opozycj臋 demokratyczn膮, nazwiska i to, co ta opozycja demokratyczna wcze艣niej robi艂a w czasach komuny.

towarzysz Beria powiedzia艂, 偶eby stworzy膰 w Polsce tak膮 opozycj臋, jaka by艂a przed wojn膮

Jest to przeniesienie komuny, stworzenie nowego systemu. By艂y to lata zaraz po 艣mierci Stalina, jeszcze przed utworzeniem, to by艂o zebranie w pa艂acyku Zaborowskim, tylko nie pami臋tam roku, kt贸ry to by艂 dok艂adnie, Jan Marsza艂ek podaje dok艂adne dane, wylicza wszystkich uczestnik贸w, tam ich by艂o kilkudziesi臋ciu: Jak towarzyszka Rita Shpringer przyjecha艂a, od towarzysza Berii "priwiet" przywioz艂a, czyli pozdrowienia i wyg艂osi艂a referat, co towarzysz Beria sobie 偶yczy w Polsce. I towarzysz Beria powiedzia艂, 偶e stworzy膰 w Polsce tak膮 opozycj臋, jaka by艂a przed wojn膮. I zacz臋to typowa膰. Takie nazwisko, takie, jedni chcieli, inni nie. I Jan Marsza艂ek pokaza艂 tu wyra藕nie, jak si臋 tworzy艂a opozycja demokratyczna.

Okr膮g艂y St贸艂 - trzech Polak贸w przy stole!

By艂o to sterowane, by艂o to przygotowane, by艂o to zorganizowane, nie by艂a to 偶adna opozycja demokratyczna. Okr膮g艂y St贸艂, kto to by艂? Przy Okr膮g艂ym Stole, wg s艂贸w Fiszbacha, sekretarza partii z Gda艅ska, by艂o trzech Polak贸w. A reszta, dogadywali si臋 swoi miedzy sob膮. Jak potem ta opozycja z tymi w艂adzami komunistycznymi, z r臋ki sobie jedli. Jak si臋 Michnik w stosunku do Jaruzelskiego zachowywa艂 i vice versa, przecie偶 to jedno wielkie oszustwo.

Niszczenie tego, co polskie

I je偶eli w Polsce pr贸buje si臋 cokolwiek stworzy膰 jest to rozbijane, jest to niszczone. Dla przyk艂adu to, co m贸wili艣my o KL Warschau, o pr贸bach zbadania tego. Wtedy nie powiedzieli艣my, ale by艂 zamach na pani膮 s臋dzi臋, pani膮 Mari臋 Trzci艅sk膮, za to, co robi艂a. I trzeba mie膰 wielki szacunek, 偶e wytrwa艂a przy tym, 偶e doprowadzi艂a. I teraz tak, komitet jest ju偶 zatwierdzony s膮downie, ale komitet nie ma nawet pokoiku, w kt贸rym m贸g艂by siedzie膰, bo dla innych organizacji s膮 pieni膮dze, s膮 lokale wielkie, nasze, odebrano nam. A dla takiego, jak Komitet Budowy Pomnika KL Warschau nie ma 偶adnego. I to jest na ka偶dym kroku i to nie jest tylko kwestia, 偶e to my tacy jeste艣my, 偶e my jeste艣my leniwi, bo naprawd臋, 偶eby cokolwiek ma艂ego zorganizowa膰, to trzeba wychodzi膰 ze sk贸ry dos艂ownie.

obserwujemy wzrost 艣wiadomo艣ci Polak贸w

Pan dr: Tak, ot贸偶 prosz臋 Pa艅stwa, poruszali艣my dzi艣 ca艂y szereg spraw. G艂贸wnym tematem by艂a globalizacja. Gdyby艣my tak spojrzeli na t膮 globalizacj臋, na stan Polski, w jakim si臋 w tej chwili znajduje, to wynika艂oby z tego, 偶e powinni艣my sobie za艂o偶y膰 stryczek na szyj臋 i si臋 powiesi膰, albo kaza膰 zabi膰 w trumnie. Ale od wielu lat obserwujemy zmiany, jakie nast臋puj膮 w Polskim spo艂ecze艅stwie, obserwujemy wzrost 艣wiadomo艣ci. Polacy zaczynaj膮 si臋 coraz bardziej interesowa膰 tym, co si臋 wok贸艂 nich dzieje. Zaczynaj膮 si臋 uczy膰, chocia偶 to uczenie, jak wiadomo, jest tutaj bardzo trudne. Polacy ucz膮 si臋 w og贸le i to chyba w tej chwili nale偶膮 do jednych z najbardziej ucz膮cych si臋 narod贸w Europy. Ale sytuacja, w jakiej si臋 w tej chwili znale藕li艣my, zaczyna powoli ulega膰 zmianie. Prosz臋 pa艅stwa, pierwsze wybory, zwolennicy globalizacji i sprzedawania Polski ka偶demu kto r臋k臋 wyci膮gnie, byli zwyci臋zcami, czyli dawna Unia Wolno艣ci, czy Unia Demokratyczna. W ostatnich - nie przesz艂a progu wyborczego. Dalej zaufali艣my Solidarno艣ci, okaza艂o si臋, 偶e AWS wymanipulowa艂o wiele spraw. Rz膮d pana Buzka nie by艂 w niczym lepszy od rz膮du komunistycznego, 艣ciga艂 si臋, 偶eby za艂atwia膰 sprawy godz膮ce w Polsk臋. Spo艂ecze艅stwo zrozumia艂o, co si臋 dzieje i odrzuci艂o. Predm贸wca m贸wi艂 tutaj o wielkiej inteligencji komunist贸w. Jeszcze raz m贸wi臋: to nie s膮 komuni艣ci, to s膮 ludzie, kt贸rzy si臋 ka偶demu sprzedadz膮, je偶eli b臋dzie za tym sz艂a w艂adza, pieni膮dze, czy co艣 podobnego. Ale gdyby oni byli odrobin臋 inteligentniejsi, nie robiliby tego, co rz膮d pana Millera w tej chwili robi. Nie robiliby takich hec, jak Jedwabne, (to jeszcze za Buzka), nie robiliby teraz tych projekt贸w Wroc艂awia i wielu innych. Nie odbieraliby matkom przywilej贸w, nie odbieraliby rencistom, nie odbieraliby innym. Oni sobie sami kr臋c膮 powr贸z na szyj臋 i tu nast臋puje pewien naturalny proces budzenia si臋 spo艂ecze艅stwa. Rzeczywi艣cie, trzeba pewnego czasu, trzeba spo艂ecze艅stwu w tym pom贸c, ale spo艂ecze艅stwo zaczyna zdrowo my艣le膰, spo艂ecze艅stwo zaczyna rozumie膰, co jest przyczyn膮 tego, 偶e si臋 藕le dzieje. Reklama Unii Europejskiej ju偶 jest prowadzona niezdarnie i zamiast po偶ytku, przyniesie im tylko szkody. Te wszystkie poci膮gni臋cia, kt贸re robi膮, te偶 si臋 sko艅cz膮 szkodami. Pan m贸wi艂 o strajkach. Oczywi艣cie, 偶e strajk na d艂u偶sz膮 met臋 nie jest rozwi膮zaniem. Ale czasami jest to jedyna deska ratunku dla tych ludzi, kt贸rzy trac膮 prac臋. Pokazano nam: "nie b臋dziecie mieli zwi膮zk贸w, b臋dziecie wyrzucani kiedy nam si臋 tylko podoba, a my b臋dziemy si臋 艣mia膰 cynicznie, 偶e nie jeste艣cie w stanie si臋 broni膰". Przyjdzie czas, Polacy zaczn膮 si臋 broni膰 w r贸偶nej formie, w r贸偶ny spos贸b.

podsumowanie 11 wrze艣nia 2002

Ale teraz, wracaj膮c do globalizacji, ale ju偶 jako ca艂o艣ci, pewne podsumowanie 11 wrze艣nia, ubieg艂ego roku: uderzenie w te dwa wielkie domy w Nowym Yorku, w centrum globalizacji. To nie jest tylko akt terroru, ale to jest pewien symbol. 艢wiat ma dosy膰 takiej przemocy. To, co zacz臋li robi膰 Amerykanie na pocz膮tku, wyt臋pi膮 terroryzm i atak na Afganistan, jest to w艂a艣nie rozpalanie terroryzmu. Jest to w艂a艣nie nieskuteczna dzia艂alno艣膰, nie prowadz膮ca donik膮d. Ka偶dy wie, 偶e w Afganistanie, bazy jakie tam by艂y nie s艂u偶y艂y szkoleniu, 偶e obs艂ugiwanie Boeing贸w odbywa艂o si臋 gdzie indziej, w samych Stanach Zjednoczonych, 偶e to zupe艂nie inaczej wygl膮da. Potem zacz臋艂o si臋 co艣 dzia膰 w ameryka艅skiej polityce, co trudno jest zrozumie膰. Zaostrzanie w 艣wiecie agresji, agresji kt贸ra nie doprowadzi do niczego. Nie lotniskowce, nie piechota morska, tylko usuni臋cie przyczyn, kt贸re powoduje globalizacja, przywr贸cenie godno艣ci narod贸w, danie mo偶liwo艣ci, 偶eby narody mog艂y si臋 odrodzi膰, bo tych mo偶liwo艣ci nie ma i jeszcze si臋 sztucznie hamuje, 偶eby mie膰 mas臋, t艂um na ka偶de 偶膮danie. Wracaj膮c do nas. My musimy si臋 rzeczywi艣cie wzi膮膰. Kraj jest nasz. I nikt obcy nie b臋dzie nam dyktowa艂, co my mamy robi膰. Nikt obcy nie b臋dzie nam rozwala艂 naszego przemys艂u, ani ustawia艂 naszego kraju tak, jak si臋 jemu podoba. Kraj ten jest dla jego mieszka艅c贸w, dla tych 38 mln, kt贸re tu 偶yj膮. I te 38 mln upomn膮 si臋 o swoje. I to na pewno. A dlatego, 偶e podstawy tego, co robimy s膮 podstawami mocnymi. To nie jest pr贸ba oszustwa, nie jest pr贸ba niszczenia, ale pr贸ba odbudowy tego, co by艂o.
Dzi臋kuj臋 bardzo.

Cz臋艣ci I, II

艢r贸dtytu艂y oraz podzia艂 na cz臋艣ci pochodz膮 od red. Naszej Witryny

dr Andrzej Leszek Szcze艣niak, Radio Maryja, 2002-06-20

powrot