nasza witryna Mordy NKWD w Pi艅sku
Wojciech Wybranowski, Nasz Dziennik


 
Polakom wi膮zano r臋ce drutem kolczastym, usta zatykano kneblem lub zwyk艂ym kamieniem. Potem strzelano w ty艂 g艂owy. W ten spos贸b w czerwcu 1941 roku w wi臋zieniach w Pi艅sku funkcjonariusze NKWD wymordowali ponad stu polskich cywil贸w, przedstawicieli inteligencji i w艂a艣cicieli maj膮tk贸w ziemskich. Kulisy tych wydarze艅 oraz nazwiska wszystkich ofiar ma ustali膰 najnowsze 艣ledztwo wszcz臋te przez Instytut Pami臋ci Narodowej w Poznaniu.

Leon P. (nazwisko znane redakcji) mieszka艂 w Pi艅sku wraz z 偶on膮 od 1935 roku. Rozpocz膮艂 prac臋 jako zawiadowca miejscowej stacji PKP a nast臋pnie jej naczelnik. Funkcj臋 t臋 pe艂ni艂 do momentu, kiedy do Pi艅ska wkroczyli Rosjanie.

- Wraz z wojskiem przyby艂a du偶a ilo艣膰 funkcjonariuszy NKWD. Niemal natychmiast rozpocz臋li aresztowania zar贸wno w艣r贸d polskich mieszka艅c贸w Pi艅ska, jak i okolicznej ludno艣ci. NKWD aresztowa艂o masowo urz臋dnik贸w starostwa, policjant贸w, nauczycieli oraz w艂a艣cicieli maj膮tk贸w ziemskich. Wszystkie miejsca przetrzymywania wi臋藕ni贸w zosta艂y w pop艂ochu przez NKWD opuszczone, kiedy to wojska niemieckie wkracza艂y do Pi艅ska i z tego, co jest mi wiadomym, wszystkich wi臋藕ni贸w sowieccy funkcjonariusze rozstrzelali strza艂em w ty艂 g艂owy - wspomina Leon P.

Wymordowania w wi臋zieniach w Pi艅sku w 1941 r. przez NKWD, jak si臋 wst臋pnie szacuje, co najmniej 140 polskich obywateli, mieszka艅c贸w Pi艅ska i okolic, dotyczy najnowsze 艣ledztwo prowadzone przez prokurator贸w Oddzia艂owej Komisji 艢cigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu.

Zniszczy膰 inteligencj臋 to zniszczy膰 Nar贸d

- W toku 艣ledztwa ustalono, i偶 po zaj臋ciu Pi艅ska, ju偶 pod koniec wrze艣nia 1939 roku funkcjonariusze NKWD rozpocz臋li akcje masowych aresztowa艅 obywateli polskich: pracownik贸w administracji pa艅stwowej, przedstawicieli inteligencji, w艂a艣cicieli maj膮tk贸w ziemskich. Aresztowano nauczycieli, a nawet gimnazjalist贸w. Post臋powano zgodnie z bolszewick膮 zasad膮: zniszczy膰 inteligencj臋, w贸wczas Nar贸d sam zginie - m贸wi prowadz膮cy post臋powanie prokurator Miros艂aw Wi臋ckowiak z pozna艅skiego IPN.

- Jak kogo艣 aresztowano, to natychmiast wywo偶ono jego rodzin臋. To normalna procedura stosowana przez NKWD - dodaje.

Jak ustalono, w Pi艅sku polskich wi臋藕ni贸w osadzono w trzech miejscach: w wi臋zieniu karno-艣ledczym przy ul. Brzeskiej, w piwnicach gmachu NKWD przy ulicy Albrechtowskiej oraz w areszcie przy ul. Pi艂sudskiego. Z chwil膮 wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej funkcjonariusze NKWD rozpocz臋li akcj臋 likwidacji wi臋zie艅 z teren贸w po艂o偶onych w pobli偶u frontu. Wi臋藕ni贸w wywo偶ono w g艂膮b ZSRS, a tych, kt贸rych nie zd膮偶ono ewakuowa膰, zabijano.

- Pewnej nocy, gdy by艂em we w艂asn ym mieszkaniu, zosta艂em zawiadomiony, 偶e z aresztu NKWD Niemcy usuwaj膮 cia艂a os贸b zamordowanych w tym areszcie. Uda艂em si臋 w to miejsce i zobaczy艂em le偶膮ce na ulicy zw艂oki, wy艂膮cznie m臋偶czyzn, oko艂o dwudziestu os贸b, mocno zakrwawione z roztrzaskanymi g艂owami - wspomina 艣wiadek Leon P.

- W pewnym momencie wyprowadzono z budynku m艂odego m臋偶czyzn臋, Polaka, z widoczn膮 ran膮 r臋ki, ca艂ego we krwi. Ten m艂ody cz艂owiek opowiedzia艂, i偶 w ostatni膮 noc funkcjonariusze NKWD otworzyli cele aresztu i wywo艂ywali poszczeg贸lne osoby do wyj艣cia na korytarz. W momencie, gdy wywo艂any aresztant znalaz艂 si臋 na korytarzu, strzelano mu w ty艂 g艂owy. Ten m艂ody cz艂owiek mia艂 szcz臋艣cie, bowiem kiedy wywo艂ano jego nazwisko, r贸wnie偶 wyszed艂 na korytarz, jednak w momencie strza艂u odwr贸ci艂 si臋 i os艂oni艂 r臋k膮. Tam w艂a艣nie trafi艂 go pocisk, a on natychmiast pad艂 na le偶膮cych zabitych, udaj膮c martwego. Na niego nast臋pnie pada艂y inne zastrzelone osoby. Dzi臋ki temu prze偶y艂 - wspomina pan Leon P.

Okupanci niemieccy wkroczyli do Pi艅ska pod koniec czerwca 1941 roku. Jak ustalono w trakcie dochodzenia wszcz臋tego przez pozna艅ski IPN - to w艂a艣nie w贸wczas w areszcie przy ul. Pi艂sudskiego ujawniono zw艂oki co najmniej 20 m臋偶czyzn z roztrzaskanymi g艂owami. W areszcie NKWD przy ul. Albrechtowskiej odnaleziono zw艂oki co najmniej 60 wi臋藕ni贸w, w tym kobiet i m臋偶czyzn z ranami postrza艂owymi lub od bagnetu.

- R臋ce mieli zwi膮zane drutem kolczastym. Jedni 艣wiadkowie m贸wi膮, 偶e ofiary mia艂y zakneblowane usta szmatami, inni wspominaj膮 o kamieniach - powiedzia艂 "Naszemu Dziennikowi" prokurator Miros艂aw Wi臋ckowiak.

Komunistyczni oprawcy mordowali Polak贸w r贸wnie偶 w innym wi臋zieniu. Pomieszczenia przy ul. Brzeskiej po panicznej ucieczce NKWD Niemcy zastali co prawda puste, lecz na pod艂ogach i 艣cianach cel znaleziono 艣lady krwi.

Mogi艂y w lesie

- Na pocz膮tku lipca 1941 roku moi bracia Stanis艂aw i Jerzy chodzili po wi臋zieniach pi艅skich, kt贸re udost臋pnili nam Niemcy, i poszukiwali zw艂ok matki. Jerzy opowiada艂 mi p贸藕niej, 偶e widzia艂 w wi臋zieniu mieszcz膮cym si臋 w dawnych koszarach polskiej 偶andarmerii zmasakrowane zw艂oki w celach. Widzia艂 te偶 krew na 艣cianach i posadzkach. Brat nie znalaz艂 jednak cia艂a matki. Pod koniec sierpnia 1941 roku so艂tys wsi Ko艂by Jan Ko艂b wi贸z艂 mnie w艂a艣nie z Ko艂b贸w do Pi艅ska. Przejechali艣my przez wie艣 i wtedy zacz膮艂 opowiada膰, 偶e na skraju lasu, przy polu ko艂chozowym jest pochowanych 20 Polek i Polak贸w zamordowanych przez NKWD. Podjecha艂em w to miejsce i zobaczy艂em groby poro艣ni臋te ju偶 traw膮. Nie by艂o na nich 偶adnych krzy偶y. Przypuszczam, 偶e w艂a艣nie tam mo偶e by膰 pogrzebana moja matka - m贸wi inny ze 艣wiadk贸w Janusz O.

Przypuszczenia te potwierdza dochodzenie przeprowadzone przez Oddzia艂ow膮 Komisj臋 艢cigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Poznaniu. Jak ustalono, cz臋艣膰 wi臋藕ni贸w aresztowanych przez NKWD wywieziono ci臋偶ar贸wkami z Pi艅ska szos膮 w stron臋 艁umi艅ca. Ci臋偶ar贸wki zatrzyma艂y si臋 w lesie w okolicy wsi Horodycze i W贸lka, a nast臋pnie wr贸ci艂y do Pi艅ska. Okoliczni mieszka艅cy w lipcu 1941 roku ujawnili w tym miejscu dwa groby, w kt贸rych pochowane by艂y zw艂oki co najmniej sze艣膰dziesi臋ciu kobiet i m臋偶czyzn.

- Jak wynika z ustale艅 poczynionych w toku 艣ledztwa, ofiary z wi臋zie艅 przy ulicach Albrechtowskiej i Pi艂sudskiego pochowano na miejscowych cmentarzach. Ofiar z grob贸w w lesie ko艂o Horodycza nie ekshumowano - m贸wi prokurator Miros艂aw Wi臋ckowiak.

Hipotez臋, 偶e to w艂a艣nie tam mog膮 znajdowa膰 si臋 zw艂oki wi臋藕ni贸w innego NKWD-owskiego aresztu, potwierdzaj膮 zeznania kolejnego 艣wiadka. Anna S. w momencie wkroczenia Rosjan na tereny Polski mieszka艂a w Horodyczu. Mia艂a w贸wczas dwa lata.

- O wielu wydarzeniach s艂ysza艂am od matki. Rosjanie aresztowali brata mojej matki wraz z 偶on膮 i synem. Wywie藕li ich gdzie艣 na Daleki Wsch贸d. Matka opowiada艂a mi r贸wnie偶, 偶e na pocz膮tku lipca 1941 roku, kiedy Rosjanie uciekali przed Niemcami, jacy艣 rolnicy przeje偶d偶aj膮cy przez las noc膮 zauwa偶yli, 偶e co艣 zrzucano z samochodu. Kiedy samoch贸d odjecha艂 i zacz臋艂o 艣wita膰, rolnicy poszli zobaczy膰, co si臋 w tym miejscu dzia艂o. Zobaczyli 艣wie偶o skopan膮 ziemi臋. Pod piaskiem by艂o wida膰 藕le przysypane, przykryte ga艂膮zkami zw艂oki ludzkie. Moja matka posz艂a obejrze膰 miejsce, gdzie le偶a艂y zakopane zw艂oki, podobnie jak inni ludzie, kt贸rzy odkopali zw艂oki, gdy偶 szukali swoich zamordowanych bliskich. Wtedy by艂o wida膰, 偶e zabici mieli r臋ce powi膮zane drutem, a w ustach kamienie - wspomina艂a Anna S.

- Akta sprawy trafi艂y do mnie zaledwie przed kilkoma dniami z 艁odzi. Jak dot膮d przes艂uchano jedenastu 艣wiadk贸w. B臋dziemy si臋 starali ustali膰 nazwiska ofiar, dotrze膰 do 艣wiadk贸w. W planach naszej Komisji jest r贸wnie偶 zwr贸cenie si臋 do strony bia艂oruskiej z pro艣b膮 o informacj臋, czy zachowa艂y si臋 jakie艣 dokumenty archiwalne, materia艂y, cokolwiek, co mo偶na by wykorzysta膰 w prowadzonym dochodzeniu - m贸wi prokurator Wi臋ckowiak.

Czy jednak uda si臋 ustali膰 wszystkie potrzebne informacje? Nie wiadomo. Niewykluczone jest, 偶e masowy mord na Polakach w Pi艅sku pozostanie kolejn膮, do ko艅ca niewyja艣nion膮 zbrodni膮 komunistyczn膮. Prowadz膮cy 艣ledztwo jest jednak dobrej my艣li.

- Wszystko zale偶y od 艣wiadk贸w, do kt贸rych uda nam si臋 dotrze膰. Dlatego bardzo prosz臋 osoby, kt贸re ewentualnie mieszka艂y w Pi艅sku lub okolicach, rodziny os贸b, kt贸re by艂y przetrzymywane w pi艅skim areszcie, wreszcie bliskich os贸b, kt贸re na tamtym terenie zosta艂y aresztowane przez NKWD, o kontakt z nasz膮 pozna艅sk膮 Komisj膮. Ka偶da informacja mo偶e nam pom贸c w 艣ledztwie - m贸wi prokurator Miros艂aw Wi臋ckowiak.

Wojciech Wybranowski, Pozna艅, Nasz Dziennik, 2003-01-27

powrot