nasza witryna Machabeusze, owce i Judasze
Tadeusz Trautsolt, Nasza Polska Nr 50(371), 10.12.2002


 

Opinii publicznej znany jest zbrojny zryw w warszawskim getcie dokonany na prze艂omie kwietnia i maja 1943 r. przez 偶ydowskie organizacje konspiracyjne. By艂 on rozpaczliwym odruchem samoobrony wobec zamierzonej przez okupanta ostatecznej likwidacji 40-tysi臋cznej ludno艣ci 偶ydowskiej, pozosta艂ej tam jeszcze przy 偶yciu po uprzednim wywiezieniu oko艂o 350 tys. jego mieszka艅c贸w do kom贸r gazowych Treblinki.

Celem tej desperackiej walki, podj臋tej w obliczu nieuchronnej zag艂ady, by艂a tak偶e 艣wiadoma obrona w艂asnej godno艣ci oraz przeciwstawienie si臋 dominuj膮cym w艣r贸d 呕yd贸w przejawom bierno艣ci i uleg艂o艣ci wobec nazistowskiego okupanta oraz wyst臋puj膮cym zjawiskom kolaboracji i wsp贸艂udzia艂u w realizowaniu dzie艂a eksterminacji w艂asnego narodu.

Oddaj膮c nale偶n膮 cze艣膰 garstce bohaterskich Machabeuszy, kt贸rych symbolem jest Mordechaj Anielewicz, nie nale偶y jednak pomija膰 milczeniem jak偶e licznych, kra艅cowo odmiennych postaw ich wsp贸艂braci w okrutnych czasach holokaustu.

W rzeczywisto艣ci poza Warszaw膮 zorganizowany ruch oporu w gettach miast okupowanej Polski praktycznie nie istnia艂. Fakt ten by艂 w艂a艣nie skutkiem powszechnej apatii i panuj膮cego w spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej z艂udnego przekonania, 偶e tylko 艣lepe pos艂usze艅stwo wobec nazist贸w pozwoli przetrwa膰 koszmar okupacyjnej nocy.

To prze艣wiadczenie zakorzeni艂o si臋 na tyle g艂臋boko, 偶e nawet w beznadziejnych i pe艂nych grozy sytuacjach rezygnowali z danej im mo偶liwo艣ci ocalenia. Tak sta艂o si臋 np. w obozie pracy w Pionkach i Janiszowie, z kt贸rego - po opanowaniu go przez oddzia艂 polskich partyzant贸w - przebywaj膮cy tam 呕ydzi odm贸wili wyj艣cia na wolno艣膰. Z kolei komendant Obwodu Bia艂ostockiego AK p艂k "M艣cis艂aw" w meldunku przes艂anym do Komendy G艂贸wnej informowa艂, 偶e udane i ryzykowne akcje przeprowadzane na transporty kolejowe odwo偶膮ce 呕yd贸w do Treblinki nie osi膮ga艂y zamierzonego celu, poniewa偶 przewo偶eni na pewn膮 艣mier膰 ludzie nie chcieli opuszcza膰 wagon贸w. Taki scenariusz mia艂 miejsce mi臋dzy innymi pod Nurcem k. Siemiatycz i w rejonie Zambrowa. R贸wnie偶 podczas likwidacji gett 呕ydzi nie przejawiali zbiorowej woli podj臋cia samoobrony.

呕ydowski historyk Emanuel Ringelblum w swoim dzienniku spisywanym w warszawskim getcie zamie艣ci艂 takie oto pe艂ne goryczy s艂owa: Dlaczego nie przeciwstawiono si臋, kiedy rozpocz臋to deportacj臋 300 tys. 呕yd贸w z Warszawy? Dlaczego dali si臋 prowadzi膰 jak owce na rze藕? Dlaczego przysz艂o to wrogowi tak 艂atwo, tak g艂adko? Dlaczego oprawcy nie ponie艣li ani jednej bodaj ofiary?

Elity kaza艂y... gin膮膰

Odpowied藕 na te pytania jest prosta. Wiod膮c膮 rol臋 w ukszta艂towaniu takiej postawy odegra艂y 偶ydowskie elity, zrzeszone w powo艂anych przez w艂adze okupacyjne Radach i Gminach 呕ydowskich (Judenrat). Te administracyjne struktury wykonywa艂y spolegliwie wszystkie zarz膮dzenia hitlerowc贸w i utrwali艂y w umys艂ach swoich wsp贸艂plemie艅c贸w przekonanie, 偶e tylko 艣lepe pos艂usze艅stwo, nawet za cen臋 upodlenia, pozwoli im przetrwa膰 "czasy pogardy".

Nies艂awn膮 pami臋膰 zostawili po sobie cz艂onkowie warszawskiego Judenratu z jego przewodnicz膮cym Maksymilianem Lichtenbaumem na czele. Gdy stali si臋 ju偶 niepotrzebni, zgin臋li z r膮k swoich niemieckich mocodawc贸w, kt贸rym wiernie s艂u偶yli.

Prze艂o偶onym 艂贸dzkiego Judenratu by艂 Chaim Mordechaj Rumkowski. W getcie, w kt贸rym zamkni臋to ponad 200 tys. ludzi, zorganizowa艂 jeden wielki ob贸z pracy i zaprowadzi艂 drako艅sk膮 dyscyplin臋. Wype艂nia艂 gorliwie wszystkie polecenia i nakazy okupanta. Pomimo 偶e sprawowa艂 tam rz膮dy twardej r臋ki, cieszy艂 si臋 poparciem wi臋kszo艣ci mieszka艅c贸w getta, kt贸rzy - tak jak on sam - wierzyli, 偶e dop贸ki s膮 potrzebni i wydajnie pracuj膮 dla nazist贸w, nic im nie grozi. Przysz艂o艣膰 pokaza艂a, 偶e zb艂膮dzili.

Podobn膮 rol臋 odegrali Moj偶esz Merin, przewodnicz膮cy Gminy 呕ydowskiej na 艢l膮sku oraz Efraim Barasz, przewodnicz膮cy Judenratu w Bia艂ymstoku. Lojalno艣膰 wobec okupacyjnej w艂adzy nie uchroni艂a ich przed 艣mierci膮 w komorach gazowych O艣wi臋cimia i Treblinki.

Przeciwko podejmowaniu jakichkolwiek akcji samoobronnych opowiada艂y si臋 mi臋dzy innymi takie autorytety jak przedstawiciel syjonist贸w Menachem Kirszenbaum oraz znany historyk dr Ignacy Szyper. Ortodoksyjne 艣rodowiska 偶ydowskie wraz z ich duchowym przyw贸dc膮 Zysie Frydmanem r贸wnie偶 akceptowa艂y ten punkt widzenia.

Kolaboranci - spo艂ecznicy

Wsp贸艂praca 呕yd贸w z Niemcami w okresie okupacji odbywa艂a si臋 tak偶e pod przykrywk膮 dzia艂alno艣ci spo艂ecznej. Prowadzi艂 j膮 utworzony przez w艂adze niemieckie tzw. 呕ydowski O艣rodek Wsparcia (J眉dische Unterst眉tzungstelle). Haniebna rola tej instytucji polega艂a na przechwytywaniu znacznej cz臋艣ci dar贸w przychodz膮cych z Zachodu dla 呕yd贸w polskich i przekazywaniu ich Niemcom. W Krakowie na czele tego o艣rodka sta艂 dr Micha艂 Weichest. Pomimo 偶e Delegatura Rz膮du na Kraj poinformowa艂a rz膮dy alianckie o prawdziwej roli tego o艣rodka, przesy艂ki nadchodzi艂y i nadal nie trafia艂y do r膮k potrzebuj膮cych. Weichert cieszy艂 si臋 u w艂adz niemieckich du偶ymi wzgl臋dami, porusza艂 si臋 swobodnie, nie mia艂 obowi膮zku noszenia opaski z gwiazd膮 Dawida, op艂ywa艂 w dobrobyt i mieszka艂 poza terenem getta. Pomimo wydanego na niego przez Podziemie wyroku 艣mierci, uszed艂 kary. Po wojnie przyby艂 do Izraela, gdzie zosta艂 uznany za niez艂omnego bojownika sprawy 偶ydowskiej.

Z pomoc膮... w艂asnej policji

Znaczny udzia艂 w eksterminacji w艂asnego narodu mia艂a 呕ydowska S艂u偶ba Porz膮dkowa zwana potocznie policj膮 偶ydowsk膮. Pe艂ni膮cy w niej ochotnicz膮 s艂u偶b臋 funkcjonariusze odznaczali si臋 niezwyk艂ym sadyzmem. Dzia艂ali w gettach wszystkich miast okupowanego kraju, wyr臋czaj膮c niejednokrotnie Niemc贸w w dokonywaniu akt贸w zbrodni i fizycznej przemocy.

W okresie od 22 lipca do 21 wrze艣nia 1942 r. przeprowadzono masow膮 deportacj臋 呕yd贸w z warszawskiego getta do kom贸r gazowych Treblinki. Zadanie wyci膮gania mieszka艅c贸w z dom贸w i p臋dzenia ich na Umschlagplatz wykona艂a w bestialski spos贸b policja 偶ydowska, licz膮ca 2500 funkcjonariuszy, pod kierunkiem jej komendanta Jakuba Lejkina. Natomiast g艂贸wni inspiratorzy - niemieccy okupanci - trzymali si臋 na uboczu, ograniczaj膮c swoj膮 rol臋 do obserwacji i fotografowania przebiegu akcji.

Znamiennym faktem by艂o, 偶e policja 偶ydowska sk艂ada艂a si臋 w wi臋kszo艣ci z funkcjonariuszy wywodz膮cych si臋 nie z marginesu spo艂ecznego, lecz z 偶ydowskich inteligenckich elit. W艂adys艂aw Szpilman w swoich wspomnieniach tak j膮 scharakteryzowa艂: W jej sk艂ad wchodzi艂a przewa偶nie m艂odzie偶 z warstwy zamo偶nej (...). Z chwil膮 w艂o偶enia mundur贸w, nadziania na g艂ow臋 policyjnych czapek i dostania pa艂ek do r臋ki - podleli. Ich najwi臋ksz膮 ambicj膮 stawa艂o si臋 nawi膮zywanie stosunk贸w z gestapowcami, wys艂ugiwanie si臋 im i licytowanie w srogo艣ci metod stosowanych wobec ludno艣ci 偶ydowskiej.

呕ydowscy agenci... gestapo

Skrajna forma judaszowsko-jurgieltniczej kolaboracji wyst膮pi艂a w spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej w postaci agenturalnej wsp贸艂pracy z gestapo.

Na obszarze warszawskiego getta dzia艂a艂a od 1940 r. kilkudziesi臋cioosobowa 偶ydowska agentura gestapo pod kryptonimem "呕agiew". Zadaniem tej gro藕nej siatki by艂o rozpracowywanie 偶ydowskich organizacji konspiracyjnych i ich powi膮za艅 z polskim podziemiem. Na jej czele stali Abram Gancwajch i Dawid Sternfeld. 呕ydowski Zwi膮zek Wojskowy wytropi艂 dzia艂alno艣膰 tej zorganizowanej grupy, a nast臋pnie w wyniku samodzielnie przeprowadzonych akcji oraz podj臋tej wsp贸艂pracy z Armi膮 Krajow膮 wykonano 70 wyrok贸w 艣mierci na agentach "呕agwi", kt贸ra praktycznie przesta艂a istnie膰. Jednym z ostatnich zlikwidowanych przez AK cz艂onk贸w tej plac贸wki by艂 Leon Skosowski ps. "Lolek", kt贸ry denuncjowa艂 polskie rodziny i ukrywaj膮cych si臋 u nich jego 偶ydowskich ziomk贸w. Bojowcy getta dokonali tak偶e likwidacji kilku niebezpiecznych agent贸w gestapo, a w艣r贸d nich Izraela Firsta i Alfreda Nossiga.

Na us艂ugach krakowskiego gestapo pozostawa艂o r贸wnie偶 par臋 grup 偶ydowskich konfident贸w. Do rz臋du najliczniejszej i najgro藕niejszej nale偶a艂a siatka, kt贸r膮 kierowa艂 J贸zef Diamand. Krakowski Kedyw zastrzeli艂 wielu jej cz艂onk贸w, mi臋dzy innymi Paw艂a Gottlieba, bliskiego wsp贸艂pracownika Diamanda. Dwiema mniejszymi siatkami agent贸w kierowali Foersters i Blodek.

呕ydowskie agentury gestapo by艂y organizowane tak偶e w gettach mniejszych miast. W Siedlcach jednym z niebezpiecznych konfident贸w by艂 od 1940 r. jubiler o nazwisku Finkiel, kt贸ry opr贸cz agenturalnej wsp贸艂pracy z okupantem szanta偶owa艂 swoich ziomk贸w i wy艂udza艂 od nich dobra materialne. Ustalenie 偶ydowskich kom贸rek gestapo dzia艂aj膮cych w prowincjonalnych o艣rodkach miejskich jest dzisiaj wr臋cz niemo偶liwe, poniewa偶 w贸wczas nikt takiego rejestru nie prowadzi艂, a penetrowane przez nich 艣rodowisko uleg艂o ca艂kowitej zag艂adzie.

Grzech zaniechania

W kontek艣cie rozpatrywania bezpo艣redniej odpowiedzialno艣ci za pope艂nion膮 zbrodni臋, nale偶y r贸wnie偶 wzi膮膰 pod uwag臋 odpowiedzialno艣膰 po艣redni膮, tj. moraln膮. Jej ci臋偶ar spoczywa przede wszystkim na tych, kt贸rzy mog膮c - bez nara偶enia w艂asnego bytu - wyst膮pi膰 czynnie w obronie ofiary, 艣wiadomie tego nie uczynili.

W tragicznych czasach holokaustu t臋 odpowiedzialno艣膰 ponosz膮 niew膮tpliwie wp艂ywowe kr臋gi spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej Zachodu, kt贸re dok艂adnie informowane przez kierownictwo polskiego podziemia o powszechnie szalej膮cym terrorze w okupowanej Polsce i o straszliwej doli ich wsp贸艂plemie艅c贸w nie podj臋艂y 偶adnych dzia艂a艅 na mi臋dzynarodow膮 skal臋 w celu powstrzymania ludob贸jstwa.

W odruchu sprzeciwu wobec takiej postawy oboj臋tno艣ci, pope艂ni艂 samob贸jstwo znany dzia艂acz Bundu i cz艂onek Rady Narodowej przy emigracyjnym rz膮dzie polskim w Londynie Szmul Zygielbojm. W pozostawionym li艣cie po偶egnalnym tak uzasadni艂 ten akt rozpaczy: (...) Przez 艣mier膰 swoj膮 pragn臋 wyrazi膰 najg艂臋bszy protest przeciwko bezczynno艣ci, z jak膮 艣wiat przypatruje si臋 i pozwala lud 偶ydowski wyt臋pi膰.

Wybitna polska pisarka Zofia Kossak-Szczucka, dzia艂aczka konspiracyjnego Komitetu Pomocy 呕ydom o nazwie "呕egota", w apelu skierowanym przede wszystkim pod adresem tych wp艂ywowych kr臋g贸w przestrzega艂a: ...Kto milczy w obliczu mordu - staje si臋 wsp贸lnikiem mordercy. Jednak偶e g艂贸wni adresaci tego apelu uporczywie milczeli!

Tadeusz Trautsolt, Nasza Polska, 2002-12-10

powrot