|
Im bli偶ej zako艅czenia negocjacji i
rozstrzygni臋cia, czy Polacy faktycznie chc膮 wej艣cia do Unii Europejskiej na
zasadach przez ni膮 narzuconych, tym bardziej atmosfera robi si臋 nerwowa. W dniu
11 listopada, czyli w 艢wi臋to Niepodleg艂o艣ci zawodowe "autorytety moralne" oraz
gar艣膰 innych obywateli III RP podpisali apel, zwany "Wawelskim". W艣r贸d jego
sygnatariuszy znalaz艂a si臋 laureatka Nagrody Nobla z 1996 roku w dziedzinie
literatury, Wis艂awa Szymborska. Takie podpisy maj膮 zwi臋kszy膰 wag臋 apelu i
nak艂oni膰 osoby niezdecydowane, aby owczym p臋dem zwi臋kszy艂y grono
euroentuzjast贸w. Wis艂awa Szymborska ma w tym zakresie spore
do艣wiadczenie, albowiem podpisuje r贸偶ne apele ju偶 od p贸艂wiecza. Je艣li zatem
podpisa艂a i ten apel, warto przyjrze膰 si臋 jej kwalifikacjom
moralnym.
Przysz艂a poetka urodzi艂a si臋 w 1923 roku w K贸rniku
jako c贸rka Wincentego Szymborskiego, zarz膮dcy d贸br W艂adys艂awa Zamoyskiego i
Anny z domu Rottermund. O jej 偶yciu w PRL-u wiadomo naprawd臋 niewiele,
Szymborska otacza si臋 bowiem nimbem tajemniczo艣ci, a o sobie nie chce m贸wi膰.
Nie wiadomo, czy to tylko przekora, czy tak偶e niech臋膰 wspominania wstydliwej
przesz艂o艣ci?
Poetka nie m贸wi prawdy
Zadebiutowa艂a do艣膰
p贸藕no, bowiem mia艂o to miejsce 14 marca 1945 roku, w pisemku kierowanym przez
komunistycznego propagandzist臋 nie najwy偶szych lot贸w - Jerzego Putramenta. Jej
贸wczesne wiersze by艂y ocenione jako bardzo s艂abe, ale po przer贸bkach,
dokonanych w redakcji, co nieco jednak ukaza艂o si臋 drukiem. Ich autorka
zg艂osi艂a si臋 natychmiast po... honorarium. P贸藕niej jednak produkowa艂a wiersze
ta艣mowo, a w 1952 roku, podczas najczarniejszej nocy stalinowskiej, ukaza艂 si臋
jej pierwszy tomik. Jakie czasy, takie wiersze... Kolejny tom, opublikowany
w 1954 roku, gdy stalinizm nieco ju偶 taja艂, jest taki sam. Oto pr贸bki jej
贸wczesnej tw贸rczo艣ci:
Partia. Nale偶膮c do niej, z ni膮 dzia艂a膰, z
ni膮 marzy膰, z ni膮 w planach nieul臋k艂ych, z ni膮 w trosce bezsennej - Wierz mi to
najpi臋kniejsze, co si臋 mo偶e zdarzy膰 w czasie naszej m艂odo艣ci - gwiazdy
dwuramiennej.
By艂y te偶 wiersze do towarzysza Stalina, "M艂odzie偶y
buduj膮cej Now膮 Hut臋", "Robotnik nasz m贸wi o imperialistach", "Lenin"... Ca艂a
gama truj膮cych zachwyt贸w, budz膮cych dzi艣 obrzydzenie, w dodatku w膮tpliwych pod
wzgl臋dem warsztatu, nie m贸wi膮c o polocie. Co wi臋c robi nasza bohaterka?
Konsekwentnie pomija ten okres milczeniem, korzystaj膮c z orwellowskiej formu艂y
m贸wi膮cej, 偶e to, co nie nazwane, nie istnieje. Tego jednak nie da si臋 wymaza膰 z
pami臋ci. Dopiero w 1991 roku zacz臋艂a nie艣mia艂o nawi膮zywa膰 do tamtej tw贸rczo艣ci,
szukaj膮c jednak dla siebie (i swych "dzie艂") usprawiedliwienia: "Nale偶a艂am do
pokolenia, kt贸re uwierzy艂o. Ja uwierzy艂am. Wype艂nia艂am swoje 'wierszowane
zadania' z przekonaniem, 偶e robi臋 dobrze. Jest to najgorsze do艣wiadczenie w
moim 偶yciu". Mo偶na powiedzie膰, 偶e ka偶dy ma prawo do b艂臋d贸w. To prawda -
mia艂a je zatem i Szymborska. Ale b艂臋dy nale偶y naprawia膰, nale偶y g艂o艣no i
wyra藕nie si臋 od nich uwolni膰. Na to ju偶 poetki nie by艂o sta膰. Mo偶e brak odwagi
w rozgrzebywaniu przesz艂o艣ci, kt贸ra jest - jak ju偶 dobrze wiemy - bardziej
ponura, mo偶e jednak nostalgia za m艂odymi laty, okresem wzniesie艅 i g艂臋bokiej
wiary (cho膰by i w Lenina czy Stalina)? Tego si臋 niestety, od Szymborskiej
dowiedzie膰 nie mo偶na.
Specyficzna wra偶liwo艣膰 moralna
Dzi艣
poetka nie zamyka si臋 w swej literackiej "twierdzy" i nie ogranicza swej
aktywno艣ci do poezji. Jest aktywna politycznie - s艂u偶y swym nazwiskiem
konaj膮cej Unii Wolno艣ci (kt贸r膮 wspiera zreszt膮 od pocz膮tku). Z ca艂kowitym
oddaniem popar艂a Adama Michnika i jego gazet臋 w walce z lustracj膮 w 1992
roku. Czy to tylko konsekwencje wst膮pienia do PZPR pod koniec lat 40-tych?
Wtedy te偶 dawa艂a przyk艂ad innym, jako pocz膮tkuj膮cy literat, opisuj膮c "egzamin
kandydata na cz艂onka":
Pytania brzmi膮 ostro ale
tak w艂a艣nie trzeba bo wybra艂e艣 偶ycie
komunisty i przysz艂o艣膰 czeka twoich
zwyci臋stw.
Wielbienie PZPR to by艂a nie tylko bierna akceptacja
zbrodniczego ustroju. To by艂a jego afirmacja, to by艂 wyb贸r drogi 偶ycia.
Formalnie - by艂a w partii dwie dekady. Mentalnie - tkwi tam jeszcze znaczn膮
cz臋艣ci膮 swej przesz艂o艣ci, je艣li nie chce si臋 od niej zdecydowanie uwolni膰. Swym
krytykom z tych w艂a艣nie pozycji da艂a zdecydowany "odp贸r", poetycko wyra偶ony w
wierszu: "Pochwa艂a z艂ego o sobie mniemania":
Nic bardziej
zwierz臋cego ni偶 czyste sumienie.
Sama zatem
odrzuca taki wyb贸r. Woli zachowa膰 takie sumienie, jakie ma. Andrzej
Szczypiorski (inny "autorytet" lewicy) tu偶 po przyznaniu jej Nagrody Nobla
napisa艂: "To wzorowa etycznie postawa wobec rzeczywisto艣ci, kt贸r膮 poetka zawsze
demonstrowa艂a, nawet w najtrudniejszych czasach. Jest tak suwerenna duchowo
postaci膮, 偶e nawet najostrzejszy krytyk niczego nie m贸g艂by wytkn膮膰." Jak wida膰
Towarzystwo Wzajemnej Adoracji istnieje i ma si臋 dobrze. 艢mia膰 si臋 czy
p艂aka膰? Takie mamy obecnie "autorytety moralne", tak, jakby na inne nie by艂o
nas sta膰. A przecie偶 to nie wszystko.
Zabi膰 ksi臋偶y!
O ile
Apel Wawelski w sprawie poparcia integracji Polski z UE jest - jak na razie -
ostatnim takim aktem, podpisanym przez noblistk臋, to warto przypomnie膰, jakie
by艂y jej pocz膮tki w tym zakresie. Pod koniec 1951 roku UB dokona艂o licznych
aresztowa艅 w Kurii Krakowskiej. Do wi臋zie艅 trafi艂o kilkunastu ksi臋偶y, kt贸rym
w艂adze komunistyczne postawi艂y fa艂szywe, na og贸艂 kryminalno-polityczne zarzuty,
ze szpiegostwem, dywersj膮 i zdrad膮 w艂膮cznie. Na pocz膮tku 1953 roku zapad艂y
wyroki: trzy kary 艣mierci i kary d艂ugoletniego wi臋zienia. Ksi臋偶a byli
torturowani, zn臋cano si臋 nad nimi r贸wnie偶 psychicznie, co by艂o zreszt膮 w贸wczas
regu艂膮 i wszyscy o tym wiedzieli. Gdy skazani oczekiwali w celi 艣mierci na
wykonanie wyroku, krakowscy literaci, kt贸rzy wierzyli w Stalina wiar膮
Szymborskiej, uchwalili "Rezolucj臋 Zwi膮zku Literat贸w Polskich w Krakowie w
sprawie procesu krakowskiego". Warto przytoczy膰 jej tre艣膰, bo to rzadko dzi艣
przypominany dokument, oddaj膮cy ducha tamtych czas贸w: W ostatnich
dniach toczy艂 si臋 w Krakowie proces grupy szpieg贸w ameryka艅skich powi膮zanych z
krakowsk膮 Kuri膮 Metropolitarn膮. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. cz艂onkowie
krakowskiego Oddzia艂u Zwi膮zku Literat贸w Polskich wyra偶amy bezwzgl臋dne
pot臋pienie dla zdrajc贸w Ojczyzny, kt贸rzy wykorzystuj膮c swe duchowe stanowiska i
wp艂yw na cz臋艣膰 m艂odzie偶y skupionej w KSM dzia艂ali wrogo wobec narodu i pa艅stwa
ludowego, uprawiali - za ameryka艅skie pieni膮dze - szpiegostwo i dywersj臋.
Pot臋piamy tych dostojnik贸w z wy偶szej hierarchii ko艣cielnej,
kt贸rzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz
niszczyli cenne zabytki kulturalne. Wobec tych fakt贸w
zobowi膮zujemy si臋 w tw贸rczo艣ci swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej ni偶
dotychczas podejmowa膰 aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej pi臋tnowa膰
wrog贸w narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej. Wyobra藕my
sobie dzi艣 tak膮 rezolucj臋, skierowan膮 przeciwko...sygnatariuszom owych apeli i
rezolucji. Ale by艂by rejwach i oskar偶enia o sianie nienawi艣ci. A krakowsk膮
rezolucj臋, domagaj膮c膮 si臋 艣mierci skazanych ksi臋偶y, podpisa艂y 53 osoby. By艂a
w艣r贸d nich Wis艂awa Szymborska w towarzystwie mi臋dzy innymi: Andrzeja
Kijowskiego, Adama W艂odka (jej pierwszego m臋偶a), Kornela Filipowicza
(p贸藕niejszego m臋偶a Szymborskiej), W艂adys艂awa Machejka (wsp贸艂pracownik
gadzinowej prasy hitlerowskiej w Krakowie, po wojnie oficer Urz臋du
Bezpiecze艅stwa), Jana B艂o艅skiego...
** ** ** Dzi艣
Szymborska promuje swym g艂o艣nym ju偶 nazwiskiem Uni臋 Europejsk膮. "My...
powinni艣my by膰 w Europie obecni... Polska duchem i kultur膮 zawsze by艂a w
Europie" - czytamy w Apelu Wawelskim. Przecieranie oczu ze zdumienia nic nie da
- tak, Szymborska podpisa艂a to z ca艂膮 艣wiadomo艣ci膮, uwa偶aj膮c, 偶e ona te偶 zawsze
by艂a w Europie. Wtedy, za Stalina, i p贸藕niej, pozostaj膮c i dzia艂aj膮c w PZPR,
te偶. Kto艣 wi臋c tu si臋 myli: albo ona, uchodz膮ca za "Europejk臋", albo ci, kt贸rzy
w partii nie byli, krwio偶erczych apeli i wiernopodda艅czych adres贸w do Stalina
nie podpisywali. Trzeciej mo偶liwo艣ci nie ma.
Romuald Bury, Polskie Jutro, 2002-12-07
powrot
|