nasza witryna WIS艁AWA SZYMBORSKA - czyli od Stalina do Unii
Romuald Bury, Polskie Jutro, 07.12.2002


  Im bli偶ej zako艅czenia negocjacji i rozstrzygni臋cia, czy Polacy faktycznie chc膮 wej艣cia do Unii Europejskiej na zasadach przez ni膮 narzuconych, tym bardziej atmosfera robi si臋 nerwowa. W dniu 11 listopada, czyli w 艢wi臋to Niepodleg艂o艣ci zawodowe "autorytety moralne" oraz gar艣膰 innych obywateli III RP podpisali apel, zwany "Wawelskim". W艣r贸d jego sygnatariuszy znalaz艂a si臋 laureatka Nagrody Nobla z 1996 roku w dziedzinie literatury, Wis艂awa Szymborska. Takie podpisy maj膮 zwi臋kszy膰 wag臋 apelu i nak艂oni膰 osoby niezdecydowane, aby owczym p臋dem zwi臋kszy艂y grono euroentuzjast贸w.
Wis艂awa Szymborska ma w tym zakresie spore do艣wiadczenie, albowiem podpisuje r贸偶ne apele ju偶 od p贸艂wiecza. Je艣li zatem podpisa艂a i ten apel, warto przyjrze膰 si臋 jej kwalifikacjom moralnym.


Przysz艂a poetka urodzi艂a si臋 w 1923 roku w K贸rniku jako c贸rka Wincentego Szymborskiego, zarz膮dcy d贸br W艂adys艂awa Zamoyskiego i Anny z domu Rottermund. O jej 偶yciu w PRL-u wiadomo naprawd臋 niewiele, Szymborska otacza si臋 bowiem nimbem tajemniczo艣ci, a o sobie nie chce m贸wi膰. Nie wiadomo, czy to tylko przekora, czy tak偶e niech臋膰 wspominania wstydliwej przesz艂o艣ci?

Poetka nie m贸wi prawdy

Zadebiutowa艂a do艣膰 p贸藕no, bowiem mia艂o to miejsce 14 marca 1945 roku, w pisemku kierowanym przez komunistycznego propagandzist臋 nie najwy偶szych lot贸w - Jerzego Putramenta. Jej 贸wczesne wiersze by艂y ocenione jako bardzo s艂abe, ale po przer贸bkach, dokonanych w redakcji, co nieco jednak ukaza艂o si臋 drukiem. Ich autorka zg艂osi艂a si臋 natychmiast po... honorarium. P贸藕niej jednak produkowa艂a wiersze ta艣mowo, a w 1952 roku, podczas najczarniejszej nocy stalinowskiej, ukaza艂 si臋 jej pierwszy tomik. Jakie czasy, takie wiersze...
Kolejny tom, opublikowany w 1954 roku, gdy stalinizm nieco ju偶 taja艂, jest taki sam. Oto pr贸bki jej 贸wczesnej tw贸rczo艣ci:

Partia. Nale偶膮c do niej, z ni膮 dzia艂a膰, z ni膮 marzy膰, z ni膮 w planach nieul臋k艂ych, z ni膮 w trosce bezsennej - Wierz mi to najpi臋kniejsze, co si臋 mo偶e zdarzy膰 w czasie naszej m艂odo艣ci - gwiazdy dwuramiennej.

By艂y te偶 wiersze do towarzysza Stalina, "M艂odzie偶y buduj膮cej Now膮 Hut臋", "Robotnik nasz m贸wi o imperialistach", "Lenin"... Ca艂a gama truj膮cych zachwyt贸w, budz膮cych dzi艣 obrzydzenie, w dodatku w膮tpliwych pod wzgl臋dem warsztatu, nie m贸wi膮c o polocie. Co wi臋c robi nasza bohaterka? Konsekwentnie pomija ten okres milczeniem, korzystaj膮c z orwellowskiej formu艂y m贸wi膮cej, 偶e to, co nie nazwane, nie istnieje. Tego jednak nie da si臋 wymaza膰 z pami臋ci. Dopiero w 1991 roku zacz臋艂a nie艣mia艂o nawi膮zywa膰 do tamtej tw贸rczo艣ci, szukaj膮c jednak dla siebie (i swych "dzie艂") usprawiedliwienia: "Nale偶a艂am do pokolenia, kt贸re uwierzy艂o. Ja uwierzy艂am. Wype艂nia艂am swoje 'wierszowane zadania' z przekonaniem, 偶e robi臋 dobrze. Jest to najgorsze do艣wiadczenie w moim 偶yciu".
Mo偶na powiedzie膰, 偶e ka偶dy ma prawo do b艂臋d贸w. To prawda - mia艂a je zatem i Szymborska. Ale b艂臋dy nale偶y naprawia膰, nale偶y g艂o艣no i wyra藕nie si臋 od nich uwolni膰. Na to ju偶 poetki nie by艂o sta膰. Mo偶e brak odwagi w rozgrzebywaniu przesz艂o艣ci, kt贸ra jest - jak ju偶 dobrze wiemy - bardziej ponura, mo偶e jednak nostalgia za m艂odymi laty, okresem wzniesie艅 i g艂臋bokiej wiary (cho膰by i w Lenina czy Stalina)? Tego si臋 niestety, od Szymborskiej dowiedzie膰 nie mo偶na.

Specyficzna wra偶liwo艣膰 moralna

Dzi艣 poetka nie zamyka si臋 w swej literackiej "twierdzy" i nie ogranicza swej aktywno艣ci do poezji. Jest aktywna politycznie - s艂u偶y swym nazwiskiem konaj膮cej Unii Wolno艣ci (kt贸r膮 wspiera zreszt膮 od pocz膮tku). Z ca艂kowitym oddaniem popar艂a Adama Michnika i jego gazet臋 w walce z lustracj膮 w 1992 roku.
Czy to tylko konsekwencje wst膮pienia do PZPR pod koniec lat 40-tych? Wtedy te偶 dawa艂a przyk艂ad innym, jako pocz膮tkuj膮cy literat, opisuj膮c "egzamin kandydata na cz艂onka":

Pytania brzmi膮 ostro
ale tak w艂a艣nie trzeba
bo wybra艂e艣 偶ycie komunisty
i przysz艂o艣膰 czeka
twoich zwyci臋stw.

Wielbienie PZPR to by艂a nie tylko bierna akceptacja zbrodniczego ustroju. To by艂a jego afirmacja, to by艂 wyb贸r drogi 偶ycia. Formalnie - by艂a w partii dwie dekady. Mentalnie - tkwi tam jeszcze znaczn膮 cz臋艣ci膮 swej przesz艂o艣ci, je艣li nie chce si臋 od niej zdecydowanie uwolni膰. Swym krytykom z tych w艂a艣nie pozycji da艂a zdecydowany "odp贸r", poetycko wyra偶ony w wierszu: "Pochwa艂a z艂ego o sobie mniemania":

Nic bardziej zwierz臋cego
ni偶 czyste sumienie.

Sama zatem odrzuca taki wyb贸r. Woli zachowa膰 takie sumienie, jakie ma. Andrzej Szczypiorski (inny "autorytet" lewicy) tu偶 po przyznaniu jej Nagrody Nobla napisa艂: "To wzorowa etycznie postawa wobec rzeczywisto艣ci, kt贸r膮 poetka zawsze demonstrowa艂a, nawet w najtrudniejszych czasach. Jest tak suwerenna duchowo postaci膮, 偶e nawet najostrzejszy krytyk niczego nie m贸g艂by wytkn膮膰." Jak wida膰 Towarzystwo Wzajemnej Adoracji istnieje i ma si臋 dobrze.
艢mia膰 si臋 czy p艂aka膰? Takie mamy obecnie "autorytety moralne", tak, jakby na inne nie by艂o nas sta膰. A przecie偶 to nie wszystko.

Zabi膰 ksi臋偶y!

O ile Apel Wawelski w sprawie poparcia integracji Polski z UE jest - jak na razie - ostatnim takim aktem, podpisanym przez noblistk臋, to warto przypomnie膰, jakie by艂y jej pocz膮tki w tym zakresie.
Pod koniec 1951 roku UB dokona艂o licznych aresztowa艅 w Kurii Krakowskiej. Do wi臋zie艅 trafi艂o kilkunastu ksi臋偶y, kt贸rym w艂adze komunistyczne postawi艂y fa艂szywe, na og贸艂 kryminalno-polityczne zarzuty, ze szpiegostwem, dywersj膮 i zdrad膮 w艂膮cznie. Na pocz膮tku 1953 roku zapad艂y wyroki: trzy kary 艣mierci i kary d艂ugoletniego wi臋zienia. Ksi臋偶a byli torturowani, zn臋cano si臋 nad nimi r贸wnie偶 psychicznie, co by艂o zreszt膮 w贸wczas regu艂膮 i wszyscy o tym wiedzieli. Gdy skazani oczekiwali w celi 艣mierci na wykonanie wyroku, krakowscy literaci, kt贸rzy wierzyli w Stalina wiar膮 Szymborskiej, uchwalili "Rezolucj臋 Zwi膮zku Literat贸w Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego". Warto przytoczy膰 jej tre艣膰, bo to rzadko dzi艣 przypominany dokument, oddaj膮cy ducha tamtych czas贸w:
W ostatnich dniach toczy艂 si臋 w Krakowie proces grupy szpieg贸w ameryka艅skich powi膮zanych z krakowsk膮 Kuri膮 Metropolitarn膮. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. cz艂onkowie krakowskiego Oddzia艂u Zwi膮zku Literat贸w Polskich wyra偶amy bezwzgl臋dne pot臋pienie dla zdrajc贸w Ojczyzny, kt贸rzy wykorzystuj膮c swe duchowe stanowiska i wp艂yw na cz臋艣膰 m艂odzie偶y skupionej w KSM dzia艂ali wrogo wobec narodu i pa艅stwa ludowego, uprawiali - za ameryka艅skie pieni膮dze - szpiegostwo i dywersj臋.
Pot臋piamy tych dostojnik贸w z wy偶szej hierarchii ko艣cielnej, kt贸rzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.
Wobec tych fakt贸w zobowi膮zujemy si臋 w tw贸rczo艣ci swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej ni偶 dotychczas podejmowa膰 aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej pi臋tnowa膰 wrog贸w narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej.
Wyobra藕my sobie dzi艣 tak膮 rezolucj臋, skierowan膮 przeciwko...sygnatariuszom owych apeli i rezolucji. Ale by艂by rejwach i oskar偶enia o sianie nienawi艣ci. A krakowsk膮 rezolucj臋, domagaj膮c膮 si臋 艣mierci skazanych ksi臋偶y, podpisa艂y 53 osoby. By艂a w艣r贸d nich Wis艂awa Szymborska w towarzystwie mi臋dzy innymi: Andrzeja Kijowskiego, Adama W艂odka (jej pierwszego m臋偶a), Kornela Filipowicza (p贸藕niejszego m臋偶a Szymborskiej), W艂adys艂awa Machejka (wsp贸艂pracownik gadzinowej prasy hitlerowskiej w Krakowie, po wojnie oficer Urz臋du Bezpiecze艅stwa), Jana B艂o艅skiego...

** ** **
Dzi艣 Szymborska promuje swym g艂o艣nym ju偶 nazwiskiem Uni臋 Europejsk膮. "My... powinni艣my by膰 w Europie obecni... Polska duchem i kultur膮 zawsze by艂a w Europie" - czytamy w Apelu Wawelskim. Przecieranie oczu ze zdumienia nic nie da - tak, Szymborska podpisa艂a to z ca艂膮 艣wiadomo艣ci膮, uwa偶aj膮c, 偶e ona te偶 zawsze by艂a w Europie. Wtedy, za Stalina, i p贸藕niej, pozostaj膮c i dzia艂aj膮c w PZPR, te偶. Kto艣 wi臋c tu si臋 myli: albo ona, uchodz膮ca za "Europejk臋", albo ci, kt贸rzy w partii nie byli, krwio偶erczych apeli i wiernopodda艅czych adres贸w do Stalina nie podpisywali. Trzeciej mo偶liwo艣ci nie ma.

Romuald Bury, Polskie Jutro, 2002-12-07

powrot