|
Sprawiedliwo艣ci stanie si臋 zado艣膰? Mariusz Kamieniecki |
|
Jeszcze w tym miesi膮cu zamieszka艂emu obecnie w Warszawie 83-letniemu Stanis艂awowi S., znanemu z bestialskich metod przes艂ucha艅 by艂emu szefowi Urz臋du Bezpiecze艅stwa w Nisku, Kro艣nie i Gdyni, przedstawione zostan膮 kolejne zarzuty.
W latach powojennych Stanis艂aw S. nale偶a艂 do najbardziej zagorza艂ych "utrwalaczy w艂adzy ludowej" na Rzeszowszczy藕nie. Kiedy za zn臋canie si臋 nad opozycyjnymi wi臋藕niami niepodleg艂o艣ciowe podziemie wyda艂o na艅 wyrok 艣mierci, przeniesiono go do Gdyni na stanowisko szefa tamtejszej bezpieki. Za "zas艂ugi" wobec PRL w latach 50. pe艂ni艂 funkcj臋 sekretarza misji wojskowej w Berlinie. By艂emu pu艂kownikowi UB zarzucono m.in. zn臋canie si臋 nad 偶o艂nierzami AK i wydawanie ich na pewn膮 艣mier膰 w r臋ce NKWD. Z relacji 艣wiadk贸w tamtych wydarze艅 wynika, 偶e Stanis艂aw S. podczas wielogodzinnych przes艂ucha艅 stosowa艂 wyj膮tkowo drastyczne metody. Na porz膮dku dziennym by艂o maltretowanie, bicie pa艂kami, rzemieniami czy kolb膮 karabinu. Jak poinformowa艂 nas prokurator Marek Sowa, naczelnik Oddzia艂owej Komisji 艣cigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie, materia艂 zgromadzony przez IPN w sprawie podejrzanego jest bardzo obszerny. Mariusz Kamieniecki, Nasz Dziennik, 06.12.2002 Poni偶ej prezentujemy uzupe艂nienia od red. NW: O ile wiadomo "prezydent wszystkich Polak贸w" Aleksander Kwa艣niewski odznaczy艂 w czerwcu 1999 r. Krzy偶em Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski tak偶e Stanis艂awa Supruniuka. Bronis艂aw Wildstein w artykule "Dekomunizacja, kt贸rej nie by艂o" wspomnia艂 postaw臋 obecnego prezydenta, "kt贸ry co i raz przyznaje najwy偶sze ordery pa艅stwowe zas艂u偶onym aparatczykom PRL. W艣r贸d nich trafiaj膮 si臋 r贸wnie偶 ubeccy specjali艣ci od mokrej roboty jak kawaler Krzy偶a Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski Stanis艂aw Supruniuk, kt贸ry jako szef powiatowego urz臋du UB w Nisku, organizowa艂 ob贸z dla bojownik贸w AK i przekazywa艂 ich NKWD." Patrz: http://www.tertio.krakow.pl/debata9/debata9_1.html Natomiast dnia 23.10.2002 ukaza艂 sie w "Naszym Dzienniku" artyku艂 Wojciecha Wybranowskiego: S膮d zagwarantuje bezpiecze艅stwo szefowi UB? S拧d Rejonowy w Warszawie najprawdopodobniej umorzy post臋powanie przeciwko Stanis艂awowi Supruniukowi, szefowi Urz臋du Bezpiecze艅stwa w Nisku ko艂o Stalowej Woli, agentowi NKWD odpowiedzialnemu za aresztowania, tortury i mordy pope艂nione na 偶o艂nierzach podziemia niepodleg艂o艣ciowego. Powodem jest rzekomo z艂y stan zdrowia oskar偶onego. Tymczasem w najbli偶szych dniach akty oskar偶enia przeciwko Supruniukowi trafi膮 do s膮d贸w w Kro艣nie i w Gdyni. Tam r贸wnie偶 z jego rozkazu mordowano niepodleg艂o艣ciowc贸w. Odpowiedzialny za mordy i bestialskie tortury 偶o艂nierzy podziemia niepodleg艂o艣ciowego pozostanie bezkarny? Nazywali go - Czerwona 艣mier膰.... Stanis艂aw Supruniuk vel Suproniuk mieszka dzi艣 w Warszawie przy ul. Koszykowej w luksusowym bloku, jakich kilka postawiono przed laty staraniem dawnego Ministerstwa Bezpiecze艅stwa Publicznego. Takie mieszkania przydzielano przede wszystkim zaufanym wsp贸艂pracownikom ministerstwa, szefom Urz臋d贸w Bezpiecze艅stwa zas艂u偶onym w walce z "faszystowsk拧 reakcj拧". W 1999 roku prezydent Aleksander Kwa艣niewski w uznaniu "zas艂ug" Supruniuka odznaczy艂 go Krzy偶em Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. - "Ojczyzna , Polska m贸wi Wam dzi臋kuj臋" - napisa艂 w specjalnym o艣wiadczeniu Kwa艣niewski. Odznaczenie dawnego szefa UB wywo艂a艂o prawdziw膮 burz臋. Stanis艂aw Supruniuk, by艂y szef Urz臋du Bezpiecze艅stwa Publicznego w Nisku i Kro艣nie, agent sowieckiego NKWD jest bowiem personalnie odpowiedzialny za morderstwa, nieludzkie tortury i aresztowania 偶o艂nierz AK i NSZ. O niekt贸rych "dokonaniach" Supruniuka "Nasz Dziennik" informowa艂 ju偶 wcze艣niej. Dzi臋ki pomocy kombatant贸w i mieszka艅c贸w Niska, kt贸rzy prze偶yli piek艂o zgotowane im przez pu艂kownika Supruniuka uda艂o nam si臋 prze艣ledzi膰 jego "karier臋". Supruniuk to szatan w ludzkiej sk贸rze, to bestia przy kt贸rej nawet Humer wydaje si臋 by膰 anio艂em. To wr贸g wszystkiego co polskie, dobre i niepodleg艂e - wspomina pu艂kownik Skarbimir Socha, 偶o艂nierz AK. Brat Skarbimira Sochy - "Tadeusz, szef Kedywu AK okr臋g Nisko - Stalowa Wola zosta艂 przez Supruniuka aresztowany i wydany w r臋ce NKWD. Tadeusz Socha uczestniczy艂 w akcji "Burza". Polega艂a ona na wsp贸艂pracy oddzia艂贸w AK z nacieraj膮c膮 armi膮 sowieck膮, aby mo偶liwie jak najmniejszym kosztem wyzwoli膰 od Niemc贸w te tereny. - Uwa偶a艂 swoje aresztowanie przez UB w Nisku za pomy艂k臋 i nieporozumienie. M贸wi艂, 偶e zaraz nas przeprosz拧 za aresztowanie. Przecie偶 pomagali艣my Rosjanom, razem walczyli艣my, przekonywa艂" - wspomina Skarbimir Socha. W listopadzie 1944 r. Supruniuk przekaza艂 Tadeusza Soch臋 organom NKWD. Przewieziono go do Bysz贸wki pod Klimontowem i zamordowano. - "Opr贸cz brata zamordowano czterech cz艂onk贸w komendy obwodu AK. Wszystkich aresztowa艂 i wyda艂 NKWD Supruniuk" - m贸wi Skarbimir Socha. To jednak by艂 dopiero pocz膮tek zbrodniczej dzia艂alno艣ci Stanis艂awa Supruniuka. Nienawidzi艂 Polak贸w - "Doskonale go pami臋tamy, tego si臋 nie zapomina" - wspomina jedna z mieszkanek niewielkiego Niska ko艂o Stalowej Woli. - "Nienawidzi艂 Polak贸w, odgra偶a艂 si臋, 偶e wszystkie drzewa w okolicy obwiesi 'faszystami'. Miejscowi za plecami nazywali go 'czerwona 艣mier膰'" - opowiada starsza kobieta. Stanis艂aw Supruniuk uko艅czy艂 przed wojn拧 cztery klasy gimnazjum. W latach 1942 - 1943 by艂 nauczycielem w szkole sowieckiej. Podczas wojny by艂 w partyzantce sowieckiej gen. Iwana Gregorowicza w okolicach Pi艅ska. Z nadej艣ciem frontu stuosobowy oddzia艂 przeni贸s艂 si臋 na Lubelszczyzn臋. Wy艂oniono z niego trzy grupy: Leona Kasmana, do zada艅 specjalnych, i oddzia艂 kadrowy, do kt贸rego przydzielono Supruniuka. Z por臋ki NKWD, kt贸re decydowa艂o o wszystkim, obj膮艂 Powiatowy Urz膮d Bezpiecze艅stwa w Nisku. Nisko to niewielka miejscowo艣膰 pod Stalow膮 Wol膮 po艂o偶ona ok. 50 km od miejsca s艂ynnej partyzanckiej bitwy w Lasach Janowskich. W centrum miasteczka stoi symboliczny obelisk upami臋tniaj膮cy tych, kt贸rzy zgin臋li walcz膮c z niemieckim okupantem. Nad starym rynkiem gro藕nie dominuje sylwetka "glapy" - or艂a bez korony, takiego samego jak nosili polscy kolaboranci w s艂u偶bie Armii Czerwonej, ci kt贸rzy jak Supruniuk mordowali w艂asnych rodak贸w. - "To by艂 chyba koniec lipca 1944 roku " - wspomina w rozmowie telefonicznej Janina Kotwicowa-Idzi - "Pami臋tam, jak brat przyszed艂 taki ucieszony do domu i powiedzia艂 do mnie 'jeste艣my wolni, Niemce poszli'. Nie przepuszcza艂, 偶e NKWD i UB b臋d膮 go 艣ciga膰 " - m贸wi pani Janina. Jej brata, Stanis艂awa Kotwic臋 aresztowano w艂a艣nie na polecenie Supruniuka. Uda艂o mu si臋 uciec, jednak podczas przeprawy przez San zosta艂 postrzelony i przewieziony do gmachu UB. Tam, wed艂ug zezna艅 艣wiadk贸w, pastwi艂 si臋 nad nim Stanis艂aw Supruniuk. Skatowanego odda艂 w r臋ce NKWD. Od tego czasu Janina Idzi nie mia艂a 偶adnego znaku 偶ycia od brata. Kiedy rozmawiali艣my telefonicznie po raz pierwszy przed ponad dwoma laty pani Janina wierzy艂a, 偶e Supruniuk odpowie za zbrodnie przed s膮dem. Niestety tak si臋 jednak nie stanie, a to w艂a艣nie warszawski s膮d zamierza zagwarantowa膰 Supruniukowi nietykalno艣膰. Podobnie w sprawiedliwo艣膰 wierzy艂 Stanis艂aw S臋k, 偶o艂nierz AK aresztowany przez Supruniuka. Po przes艂uchaniach Stanis艂awa S臋ka wywieziono do obozu w rosyjskiej Burowiczi. Wr贸ci艂 schorowany po p贸艂tora roku. Mia艂 szcz臋艣cie - co pi膮ty wywieziony tam Polak pozostawa艂 w Burowiczi ju偶 na zawsze.... kilka metr贸w pod ziemi膮. - W Polsce komunistycznej 偶y艂em w strachu. Kiedy si臋 budzi艂em, cieszy艂em si臋, 偶e 偶yj臋. Co pewien czas zabiera艂o mnie UB, trzyma艂o po kilkana艣cie godzin. Wraca艂em do domu, 偶ona zap艂akana. Przyk艂ada艂a sobie moj膮 d艂o艅 do piersi. Serce wali艂o jej jak m艂otem. I na to serce p贸藕niej umar艂a. Zosta艂em sam. - m贸wi Stefan S臋k Skazywa艂 na 艣mier膰 i wi臋zienie Na pu艂kownika Stanis艂awa Supruniuka S膮d Polowy Narodowych Si艂 Zbrojnych wyda艂 wyrok 艣mierci. Sta艂o si臋 to po zamordowaniu przez miejscowych ubek贸w, z jego rozkazu Janiny Oleszkiewicz, 偶ony "Ojca Jana", dow贸dcy miejscowego oddzia艂u NSZ. Janin臋 Oleszkiewicz wywieziono do lasu w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Pi膮tek i zamordowano strza艂em w plecy. By艂a w si贸dmym miesi膮cu ci膮偶y. Wyrok 艣mierci na Stanis艂awie Supruniuku pr贸bowano wykona膰 dwukrotnie w ramach akcji o kryptonimie "Morderca". Mia艂 szcz臋艣cie, z zasadzki wyszed艂 ca艂o z niewielk膮 tylko ran膮 r臋ki. Musia艂 jednak ucieka膰. Supruniuk zosta艂 oddany 10 stycznia 1947 r. do dyspozycji biura personalnego Ministerstwa Bezpiecze艅stwa Publicznego w Warszawie. Zosta艂 mianowany zast臋pc膮 szefa Miejskiego Urz臋du BP w Gdyni. Potem zosta艂 szefem gdy艅skiej bezpieki. Podpisa艂 akt oskar偶enia przeciwko Cezaremu Stru偶y艅skiemu, dow贸dcy plac贸wki Ruchu Oporu Armii Krajowej w Gda艅skiem. Stru偶y艅skiego skazano na 艣mier膰 w kwietniu 1947 r. Na mocy amnestii kar臋 艣mierci zamieniono na 15 lat wi臋zienia. Supruniuk uczestniczy艂 w 1950 roku w likwidacji Polskiej Armii Podziemnej dzia艂aj膮cej na terenie Gda艅ska. Ponad 30 m艂odych ludzi skazano na d艂ugoletnie kary wi臋zienia. Jak si臋 uda艂o nam nieoficjalnie dowiedzie膰, r贸wnie偶 w Gda艅sku przygotowywany jest akt oskar偶enia przeciwko Stanis艂awowi Supruniukowi. W najbli偶szych dniach trafi do miejscowego s膮du. Zas艂ugi Stanis艂awa Supruniuka dla wspierania re偶imu "w艂adzy ludowej" zosta艂y docenione przez jego komunistycznych mocodawc贸w. W latach 1953 - 1954 przebywa艂 w centralnej szkole partyjnej im. Marchlewskiego - ku藕ni kadr peerelowskiej dyplomacji. Wyjecha艂 do ambasady w Berlinie.. Karier臋 dyplomaty zako艅czy艂 w Berlinie jako pierwszy sekretarz misji wojskowej. Awansowa艂 do stopnia pu艂kownika S膮dy broni膮 ubeka
W 1999 roku do Prokuratury Okr臋gowej w Tarnobrzegu wp艂yn膮艂 wniosek o 艣ciganie Stanis艂awa Supruniuka za zbrodnie na Narodzie Polskim. Prokurator Bogus艂awa Marciniak rozpocz臋艂a 艣ledztwo i wydawa艂o si臋 , 偶e zbrodniarz stanie przed s膮dem . Niespodziewanie jednak prezydent Aleksander Kwa艣niewski przydzieli艂 do "obserwacji" procesu Ryszarda Kalisza, 贸wczesnego prezydenckiego ministra. Od tego czasu sprawa niemal stan臋艂a w miejscu. Rozpocz膮艂 si臋 kilku miesi臋czny ping-pong prawniczy pomi臋dzy s膮dami w Nisku i Tarnobrzegu 偶aden bowiem nie chcia艂 prowadzi膰 niewygodnej politycznie sprawy. Ostatecznie proces Supruniuka trafi艂 na wokand臋 S膮du Rejonowego w Warszawie. Jednak i tutaj najprawdopodobniej sprawa nie zako艅czy si臋 wyrokiem. Supruniuk uchyla si臋 bowiem przed sprawiedliwo艣ci膮 wskazuj膮c na sw贸j z艂y pono膰 stan zdrowia. Prezes chce umorzenia Tak si臋 jednak najprawdopodobniej nie stanie. Ju偶 bowiem podczas najbli偶szego posiedzenia S膮du zostanie rozpatrzony wniosek o umorzenie post臋powania przeciwko Stanis艂awowi Supruniukowi, w艂a艣nie ze wzgl臋du na rzekomo z艂y stan zdrowia. Taki umorzenie mo偶e nast膮pi膰 na zasadzie art. 339 par.3 pkt 1 kk - kiedy to post臋powanie umarza si臋 na wniosek prezesa s艣du. - "To skandal, haniebna drwina z ludzi, kt贸rzy po艣wi臋cali 偶ycie i zdrowie by Polska by艂a wolnym, niepodleg艂ym krajem" - denerwuje si臋 pu艂kownik Skarbimir Socha, kt贸ry w tym procesie wyst臋puje jako oskar偶yciel posi艂kowy. - "Prezesa warszawskiego s膮du bardziej interesuje zdrowie i dobre samopoczucie komunistycznego zbrodniarza ni偶 tych, kt贸rzy przez niego tyle wycierpieli. No tak ,ale wr贸ci艂o stare, teraz wielu b臋dzie chcia艂o wykaza膰 si臋 dyspozycyjno艣ci膮 wobec postkomunist贸w" - dodaje Socha. Sprawa Supruniuka mo偶e jednak znale藕膰 sw贸j epilog w Europejskim Trybunale Praw Cz艂owieka, do kt贸rego kombatanci zamierzaj膮 z艂o偶y膰 pozew je偶eli warszawski s膮d umorzy post臋powanie. - "P贸ki starczy nam si艂 i zdrowia b臋dziemy walczy膰 o to by Supruniuk stan膮艂 przed s膮dem. Jeste艣my to winni tym, kt贸rzy za jego spraw膮 i jemu podobnych stracili 偶ycie" - konkluduje Socha. Wojciech Wybranowski, "Nasz Dziennik", 23.10.2002 Od red. NW: na tym ko艅czymy uzupe艂nienia do artyku艂u "Ubek odpowie za zbrodnie" Mariusz Kamieniecki, Nasz Dziennik, 2002-12-06 |