nasza witryna Zamazywanie prawdy o Jedwabnem
Wypowied藕 ks. bp. Stanis艂awa Stefanka, ordynariusza 艂om偶y艅skiego, Nasz Dziennik, 12.11.2002


  Wypowied藕 ks. bp. Stanis艂awa Stefanka, ordynariusza 艂om偶y艅skiego

Nie czyta艂em jeszcze ksi膮g "Wok贸艂 Jedwabnego", kt贸re ukaza艂y si臋 w tych dniach staraniem IPN, nie odnosz臋 si臋 wi臋c do tej publikacji. Jako biskup miejsca mog臋 przekaza膰 opini臋 na temat dzia艂a艅, kt贸re podj臋to - zw艂aszcza z okazji 60. rocznicy wymordowania 呕yd贸w w Jedwabnem. Podj臋to je po to, aby po pierwsze - doj艣膰 do prawdy, a po drugie po to, 偶eby stworzy膰 pomost, p艂aszczyzn臋 dialogu mi臋dzy dwoma narodami - polskim i 偶ydowskim.
Zaniedbania le偶膮 przede wszystkim po stronie szukania prawdy. To s膮 zaniedbania - IPN i agend, kt贸rymi on si臋 pos艂uguje - instytucji, kt贸re przyj臋艂y na siebie obowi膮zek wyja艣nienia prawdy. Z ca艂ego bowiem poszukiwania prawdy uczyniono nie tyle badania naukowo-prawne, co trybun臋 publicystyczno-propagandow膮, ze z g贸ry u艂o偶onym scenariuszem i postawion膮 tez膮. To by艂 najwi臋kszy b艂膮d, poniewa偶 od samego pocz膮tku pos艂ugiwano si臋 metodami, kt贸re niezwykle bulwersowa艂y ludzi znaj膮cych fakty, a tak偶e obecnych mieszka艅c贸w Jedwabnego. Sam zamiar, kt贸ry m贸g艂 by膰 bardzo szlachetny i po偶yteczny, min膮艂 si臋 z uczciwo艣ci膮, a w konsekwencji min膮艂 si臋 z celem. Z om贸wie艅 prasowych mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e nawet dwutomowe dzie艂o wydane przez IPN nie posun臋艂o sprawy do przodu. Jest raczej przedrukiem archiwalnych dokument贸w, kt贸re mo偶na by艂o przeczyta膰 gdzie indziej, na tyle niekompletnym, 偶e niewyja艣niaj膮cym sprawy, nie maj膮cym wi臋c 偶adnego znaczenia.
W publicystyce dotycz膮cej sprawy Jedwabnego jest wiele uproszcze艅. Rzadko wspomina si臋 o tym, 偶e pierwszymi, kt贸rzy oddawali 偶ycie za obron臋 cz艂owieka, byli ksi臋偶a. By艂 w艣r贸d nich m.in. proboszcz z Jedwabnego zamordowany podczas okupacji sowieckiej przez NKWD. Ujawnione ostatnio archiwa sowieckie ukazuj膮 wiele szczeg贸艂贸w dotycz膮cych zamordowania tego偶 ksi臋dza. W publicystyce powtarza si臋 te偶 skr贸t my艣lowy: duchowie艅stwo 艂om偶y艅skie sympatyzowa艂o z Narodow膮 Demokracj膮, a skoro tak, to znaczy, 偶e by艂o antysemickie. Jest to typowy propagandowy, og艂upiaj膮cy spos贸b stawiania pewnych tez. Duchowie艅stwo nie na polityce opiera moralno艣膰, tylko na Dziesi臋ciu Przykazaniach przekazanych przez Moj偶esza i na Ewangelii. Przez wieki synagog臋 i katedr臋 艂om偶y艅sk膮 oddziela艂a stosunkowo w膮ska ulica i nigdy nie odnotowano tutaj 偶adnych zaj艣膰. Je偶eli wi臋c w pewnym momencie dochodzi do tragedii, to trzeba wyja艣ni膰, co do niej doprowadzi艂o. Zachodzi obawa, 偶e przyj臋cie fa艂szywych przes艂anek u pocz膮tk贸w docieka艅 prowadzi w konsekwencji do b艂臋dnych wniosk贸w. Je偶eli u pocz膮tk贸w og艂asza si臋 tez臋: Polacy zabili, to p贸藕niej mo偶na ju偶 tylko pyta膰, kto ich nauczy艂 zabija膰: rodzice czy ksi臋偶a.
Drugi problem dotyczy budowania p艂aszczyzny dialogu. Mam kontakt z niekt贸rymi 艣rodowiskami 偶ydowskimi, kt贸re zg艂aszaj膮 potrzeb臋 dialogu. Zawsze odpowiadam pozytywnie i mam najszczersz膮 ch臋膰 kontynuowa膰 dialog, na razie listowny. Jednak podstawow膮 przeszkod膮 w kontaktach jest g艂o艣na, nieuczciwa w swoim zamiarze propaganda, na domiar z艂ego ubrana w dosy膰 powa偶ne szaty, jakie normalnie nosz膮 s臋dziowie, prokuratorzy i profesorowie. Z powodu tej fundamentalnej nieuczciwo艣ci 艣rodowisko miejscowe czuje si臋 艣rodowiskiem napadni臋tym przez ludzi silnych - tym razem uzbrojonych nie tylko w kamery telewizyjne, aparaty fotograficzne, ale r贸wnie偶 w medialne kontakty mi臋dzynarodowe, umo偶liwiaj膮ce wywo艂anie na ca艂ym 艣wiecie artyku艂贸w na ten sam temat. Tak uzbrojona armia napada na spokojn膮 miejscowo艣膰, kt贸ra w tej chwili boryka si臋 z bezrobociem i wieloma problemami, jakie prze偶ywa polska wie艣, polskie miasteczka. W tej atmosferze bardzo trudno jest zaproponowa膰 powa偶ne spotkania, dialog, dlatego 偶e natychmiast jeste艣my "przejmowani medialnie" przez ten program, kt贸ry ma swoj膮 tez臋. Wszystko, nawet zwyk艂e pojawienie si臋 biskupa, natychmiast jest interpretowane. Kiedy艣 ze wzgl臋d贸w czysto osobistych poszed艂em na miejsce zg艂adzenia 呕yd贸w, tak jak chodz臋 na cmentarze. Przyjecha艂em do Jedwabnego i odwiedzi艂em to miejsce, odwiedzi艂em te偶 groby niemieckie - z innego okresu, i groby polskie. Zwyk艂e odwiedziny grob贸w by艂y natychmiast powodem manipulacji prasowych na temat, czego tam biskup szuka, czego nie o艣wiadcza艂. Nie mamy wi臋c atmosfery do tworzenia w艂a艣ciwych relacji mi臋dzyludzkich, bo s膮 one stale zak艂贸cane doktrynersk膮, zaplanowan膮 z g贸ry propagand膮.
Wypowied藕 za KAI

ks. bp. Stanis艂aw Stefanek, Nasz Dziennik, 2002-11-12

powrot