nasza witryna Przemilczane zbrodnie na Polakach (1,2)
prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 04/18.11.2002


 
Wed艂ug "Rzeczpospolitej" z 2-3 listopada 2002 r. wreszcie z ogromnym op贸藕nieniem, po kilkakrotnych przesuwaniach termin贸w, ukaza艂 si臋 dwutomowy zbi贸r IPN "Wok贸艂 Jedwabnego", zawieraj膮cy studia i dokumenty. Ju偶 w tej chwili wida膰 z relacji "Rzeczpospolitej", 偶e b臋dzie to publikacja skrajnie tendencyjna i jednostronna, w kieresowym duchu.
Leon Kieres, prezes IPN, od pocz膮tku pracowa艂 z tez膮, by za wszelk膮 cen臋 dowie艣膰 winy Polak贸w, i to mo偶liwie w jak najszerszym stopniu, bez akcentowania podstawowego faktu, 偶e za wszystko, co si臋 dzia艂o w贸wczas na terenach podbitej Polski, odpowiadali niemieccy okupanci. I to ich prezydent, a nie prezydent RP, powinien dzi艣 przeprasza膰 ofiary z Jedwabnego. Pot臋偶ne lobby 偶ydowskie w USA potrzebuje jednak jak najsilniejszego upokorzenia Polski i Polak贸w, przedstawiania nas jako rzekomego "narodu kat贸w", aby tym 艂acniej wydusi膰 na Polsce 65 miliard贸w dolar贸w roszcze艅 za 偶ydowskie mienie (tak szacuje s艂ynny krytyk tych 偶ydowskich szanta偶yst贸w prof. Norman Finkelsztajn z USA). Dziwnym trafem kieresowski IPN na czele ze swym szefem od dawna stosowa艂 taki spos贸b badania zbrodni wojennych, jaki najlepiej odpowiada艂 偶ydowskiemu lobby. Skupiono si臋 wi臋c przede wszystkim na badaniu wszelkich niegodnych czyn贸w obywateli polskiej narodowo艣ci, skrz臋tnie pomijaj膮c niegodne czyny obywateli innych narodowo艣ci wobec Polak贸w czy wobec swoich wsp贸艂rodak贸w (np. zbrodniczych dzia艂a艅 Judenrat贸w czy policji 偶ydowskiej, tak s艂u偶alczych wobec Niemc贸w, eksterminuj膮cych 呕yd贸w). Chcia艂bym tu na przyk艂adzie najnowszej publikacji "Rzeczpospolitej" o materia艂ach IPN na temat Jedwabnego pokaza膰, jaki typ manipulacji i przemilcze艅 jest wci膮偶 tak nachalnie stosowany.

Manipulacje w "Rzeczpospolitej"

Publicysta "Rzeczpospolitej" Andrzej Kaczy艅ski, kt贸ry par臋 lat temu jako pierwszy wyst膮pi艂 z oskar偶eniami pod adresem Polak贸w w sprawie Jedwabnego, tak偶e i teraz wyst臋puje z gromkimi oskar偶eniami, powo艂uj膮c si臋 na materia艂y zebrane przez ludzi Kieresa. Na czo艂owym miejscu w "Rzeczpospolitej" z 2-3 listopada 2002 pod tytu艂em "Nie tylko Jedwabne" Kaczy艅ski powo艂uje si臋 na zgromadzone przez IPN dowody pope艂nionych rzekomo przez Polak贸w zbrodni na 呕ydach. Stwierdza: "Opr贸cz proces贸w za zbiorowe ekscesy odby艂o si臋 na Podlasiu kilkaset proces贸w przeciw Polakom za indywidualne czyny przest臋pcze na szkod臋 呕yd贸w. Czekaj膮 one na zbadanie.
Czyny, o kt贸rych m贸wi膮 藕r贸d艂a, by艂y r贸偶nej miary i skali. Donosy, rabunki, niszczenie mienia, terror psychiczny, wymuszanie okupu, zniewa偶anie uczu膰 religijnych, miejsc i przedmiot贸w kultu, bicie, gwa艂ty, pojedyncze zab贸jstwa, w ko艅cu masowe mordy" [podkr. - J.R.N.].
Kaczy艅ski oskar偶ycielsko przywo艂uje, w oparciu o materia艂y IPN, przeciwko Polakom zarzuty pope艂nienia wspomnianych zbrodniczych czyn贸w wobec 呕yd贸w na Podlasiu w ci膮gu pierwszych tygodni okupacji niemieckiej w 1941 roku. Czyn贸w, za kt贸re s膮dzono ju偶 po wojnie winnych Polak贸w. Z triumfem og艂asza te ustalenia. Tylko 偶e nasuwa si臋 pytanie, co dot膮d zrobi艂 IPN dla zbadania takich samych jak wymienione zbrodniczych czyn贸w, tyle 偶e pope艂nionych przeciwko Polakom przez zbolszewizowanych 呕yd贸w. I to pope艂nianych nie w ci膮gu kilku tygodni, a w ci膮gu ponad p贸艂tora roku sowieckiej okupacji by艂ych Kres贸w Wschodnich II Rzeczypospolitej. I p贸藕niejszych zbrodni zbolszewizowanych 呕yd贸w (wymordowania ca艂ej polskiej ludno艣ci wsi Naliboki - w 1943 roku, wsi Koniuchy - 1944 r. i jeszcze p贸藕niejszych zbrodni Bermana, Fejgina, R贸偶a艅skiego, 艢wiat艂y, Brystygierowej, Romkowskiego, Woli艅skiej, Morela, Stefana Michnika etc.). Przypomnijmy tu, 偶e s艂ynny katolicki intelektualista na emigracji ojciec J贸zef M. Boche艅ski akcentowa艂 na 艂amach paryskiej "Kultury" (nr 7-8 z 1986 r.): "Jak wiadomo - w艂adza le偶a艂a w du偶ej mierze w ich [呕yd贸w - J.R.N.] r臋kach po zaj臋ciu Polski przez wojska sowieckie - w szczeg贸lno艣ci pewni 呕ydzi kierowali policj膮 bezpiecze艅stwa. Ot贸偶 ta w艂adza i ta policja jest odpowiedzialna za mord bardzo wielu spo艣r贸d najlepszych Polak贸w. Polacy maj膮, moim zdaniem, znacznie wi臋ksze prawo m贸wi膰 o pogromie Polak贸w przez 呕yd贸w ni偶 呕ydzi o pogromach polskich" [podkr. - J.R.N.].
Zapytajmy, dlaczego IPN ci膮gle jako艣 nie og艂asza triumfalnie wynik贸w swych bada艅 nad zbrodniami pope艂nionymi przez zbolszewizowanych 呕yd贸w, cho膰 przebieg wielu z nich jest du偶o 艂atwiejszy do zrekonstruowania ni偶 zbrodnia w Jedwabnem i jest bardzo dobrze udokumentowany. Przecie偶 na przyk艂ad opisy wymordowania mieszka艅c贸w polskiej wioski Koniuchy s膮 przedstawione w wydanych w Stanach Zjednoczonych ksi膮偶kach 偶ydowskich autor贸w i nie trzeba nawet przeprowadza膰 偶adnej ekshumacji dla potwierdzenia faktu tej potwornej zbrodni. W ksi膮偶ce "Przemilczane zbrodnie. 呕ydzi i Polacy na kresach w latach 1939-1941", wydanej ju偶 w 1999 roku, poda艂em szeroko udokumentowane, tak偶e w oparciu o liczne materia艂y 偶ydowskie (relacje i opracowania historyk贸w) opisy zbrodni pope艂nionych na Polakach przez zbolszewizowanych 呕yd贸w. Dlaczego kieresowski IPN nie zbada艂 tych zbrodni i jako艣 nie przygotowa艂 na ich temat 偶adnej "Bia艂ej Ksi臋gi". A przecie偶 przeciwko sprawcom tych zbrodni na Polakach nigdy nie odby艂y si臋 偶adne procesy w odr贸偶nieniu od proces贸w przeciwko Polakom na Podlasiu. Czasy PRL-u nie sprzyja艂y wszak 艣ciganiu zbrodni pope艂nionych przez 偶ydowskich komunist贸w. A IPN - polski Instytut Pami臋ci Narodowej, jako艣 nie spieszy si臋 z wytropieniem 偶ydowskich sprawc贸w zbrodni na Polakach. Czy dlatego 偶e to by艂oby uznane za "niepoprawne politycznie" przez r贸偶ne dominuj膮ce osoby z "elit" politycznych, czy tak wp艂ywowe przekaziory jak TVP, TVN, "Gazeta Wyborcza" czy "Rzeczpospolita"?!
A przecie偶 jak偶e 艂atwo by艂oby znale藕膰 rozliczne udokumentowane przyk艂ady zbrodniczych czyn贸w pope艂nionych przeciwko Polakom w latach 1939-1941 przez zbolszewizowanych 呕yd贸w: "donos贸w, rabunk贸w, niszczenia mienia, terroru psychicznego, zniewa偶ania uczu膰 religijnych, miejsc przedmiot贸w kultu, bicia, gwa艂t贸w, pojedynczych zab贸jstw, w ko艅cu masowych mord贸w". Przytocz臋 tu pokr贸tce cho膰 po kilka przyk艂ad贸w z ka偶dej kategorii tych zbrodniczych czyn贸w pope艂nionych na Polakach przez zbolszewizowanych 呕yd贸w.

Donosy

"Zab贸jczym" donosom zbolszewizowanych 呕yd贸w przeciw Polakom po艣wi臋ci艂em ca艂y osobny rozdzia艂 wspomnianej ju偶 wy偶ej mojej ksi膮偶ki "Przemilczane zbrodnie" (op. cit., s. 69-84). Przypomn臋 tu najpierw raport kuriera Jana Karskiego z lutego 1940 roku, stwierdzaj膮cy m.in.: "Proletariat 偶ydowski, drobne kupiectwo, rzemios艂o (...) ci wszyscy r贸wnie偶 pozytywnie, je艣li nie entuzjastycznie, odnie艣li si臋 do nowego r茅gime'u. Trudno im zreszt膮 dziwi膰 si臋. Gorzej jest np., gdy denuncjuj膮 oni [呕ydzi - J.R.N.] Polak贸w, polskich narodowych student贸w, polskich dzia艂aczy politycznych, gdy kieruj膮 prac膮 milicji bolszewickich zza biurek, lub s膮 cz艂onkami tych milicji, gdy niezgodnie z prawd膮 szkaluj膮 stosunki w dawnej Polsce. Niestety trzeba stwierdzi膰, 偶e wypadki te s膮 bardzo cz臋ste (...)" (por. A. Eisenbach: Raport Jana Karskiego o sytuacji 呕yd贸w na okupowanych ziemiach polskich na pocz膮tku 1940 r., "Dzieje najnowsze" 1989, nr 2, s. 193-195.).
Najs艂ynniejszy zagraniczny badacz historii Polski - prof. Norman Davies, pisa艂 ju偶 9 kwietnia 1987 roku na 艂amach "The New York Review of Books": "W艣r贸d kolaborant贸w, kt贸rzy przybyli, aby pomaga膰 sowieckim si艂om bezpiecze艅stwa w wyw贸zce wielkiej liczby niewinnych m臋偶czyzn, kobiet i dzieci na odleg艂e zes艂anie i przypuszczalnie 艣mier膰, by艂a nieproporcjonalnie wielka liczba 呕yd贸w". 呕ydowski autor ze Stan贸w Zjednoczonych Harvey Sarner pisa艂 w ksi膮偶ce "General Anders and the Soldiers of the Second Polish Corps", Brunswick Press 1997, s. 4: "(...) nie pomog艂o stosunkom mi臋dzy Polakami a 呕ydami to, 偶e niekt贸rzy 呕ydzi witali naje藕d藕cz膮 Armi臋 Czerwon膮. (...) Cz臋艣膰 呕yd贸w wsp贸艂dzia艂a艂a z Rosjanami przez rozpoznawanie polskich oficer贸w, kt贸rych potem aresztowano. Aby zrozumie膰 jak powa偶nie takie akcje wp艂ywa艂y na stosunki polsko-偶ydowskie, musi si臋 zdawa膰 spraw臋, 偶e wi臋kszo艣膰 schwytanych polskich oficer贸w by艂a p贸藕niej stracona przez Sowiet贸w w Katyniu i innych miejscowo艣ciach". Znany intelektualista pochodzenia 偶ydowskiego Aleksander Wat stwierdza艂 w s艂ynnym "Moim wieku" (wyd. podziemne "Kr膮g", Warszawa 1983, cz. 2, s. 298), i偶 we Lwowie "sporo by艂o donosicieli 呕yd贸w, nies艂ychanie du偶o". Komendant Zwi膮zku Walki Zbrojnej - gen. Stefan Rowecki-Grot, uskar偶a艂 si臋 w meldunku z 21 listopada 1940 roku, 偶e to "przede wszystkim 呕ydzi" dominuj膮 w donosach dla bolszewik贸w przeciwko Polakom (cyt. za J. W臋gierski: "Lw贸w pod okupacj膮 sowieck膮 1939-1941", Warszawa 1991, s. 218). Jeszcze ostrzejsze by艂y s艂owa gen. Roweckiego-Grota w notatce wys艂anej do Londynu 25 wrze艣nia 1941 roku: "Ujawni艂o si臋, 偶e og贸艂 偶ydowski we wszystkich miejscowo艣ciach, a ju偶 szczeg贸lnie na Wo艂yniu, Polesiu i Podlasiu (...) po wkroczeniu bolszewik贸w rzuci艂 si臋 z ca艂膮 furi膮 na urz臋dy polskie, urz膮dza艂 masowe samos膮dy nad funkcjonariuszami Pa艅stwa Polskiego, dzia艂aczami polskimi, masowo wy艂apuj膮c ich jako antysemit贸w i oddaj膮c na 艂up przybranych w czerwone kokardy m臋t贸w spo艂ecznych" (por. J.R. Nowak, Przemilczane..., s. 238). Wsp贸艂pracownik IPN dr Marek Wierzbicki pisa艂 w ksi膮偶ce "Polacy i 呕ydzi w zaborze sowieckim" (Warszawa 2001, s. 152): "Donosili miejscowi sympatycy nowej w艂adzy rekrutuj膮cy si臋 z ludno艣ci 偶ydowskiej. Na pewno nie tylko oni, ale w gronie donosicieli stanowili grup臋 zdecydowanie najwi臋ksz膮". W swej ksi膮偶ce "Przemilczane zbrodnie" pisz臋 o licznych 艣miertelnych ofiarach tych 偶ydowskich donos贸w (por. J.R. Nowak, Przemilczane..., s. 73, 74, 76, 77 i in.). Wystarczy? Dlaczego kieresowski IPN nie ujawnia nazwisk autor贸w tych zbrodniczych czyn贸w na Polakach?

Rabunek i niszczenie mienia

W r贸偶nych relacjach polskich powtarzaj膮 si臋 dramatyczne opowie艣ci o niezwykle sadystycznym zachowaniu m艂odych milicjant贸w 偶ydowskich podczas wyw贸zki rodzin polskich, ich udziale w rozgrabianiu polskiego mienia. Bardzo cz臋sto 偶ydowscy komuni艣ci ze szczeg贸ln膮 skwapliwo艣ci膮 przyw艂aszczali sobie mienie nale偶膮ce do Ko艣cio艂a katolickiego. Ameryka艅ski historyk Richard C. Lucas pisa艂 w 艣wietnej, a przemilczanej u nas ksi膮偶ce "Zapomniany holocaust" (Kielce 1995, s. 164), 偶e: "Niekt贸re klasztory zamieniono na synagogi". Ju偶 14 listopada 1939 roku biskup przemyski Franciszek Barda poinformowa艂 Papie偶a Piusa XII, 偶e gmach kurii biskupiej w Przemy艣lu zagarni臋to na mieszkanie dla 呕yd贸w. Inny polski biskup Wincenty Urban (wg. J.F. Morley: "Vatican Diplomacy and the Jews during the Holocaust 1939-1943", New York 1980, s. 133), pisz膮c o roli 呕yd贸w jako fanatycznych antyreligijnych agitatorach na terenie diecezji lwowskiej, przypomnia艂, i偶: "呕ydzi przej臋li jako wychowawcy Zak艂ad Sierot (...) w Bilce Szlacheckiej pod Lwowem. 呕ydzi weszli te偶 do szko艂y jako wychowawcy i nauczyciele polskiej m艂odzie偶y i wpajali jej, 偶e nie ma Boga i nie potrzeba Go" (por. ks. bp W. Urban: "Droga krzy偶owa diecezji lwowskiej w latach drugiej wojny 艣wiatowej 1939-1945", Wroc艂aw 1983, s. 87). By艂y kierownik archiwum miejskiego w Przemy艣lu Jan Smolka z oburzeniem wspomina艂 barbarzy艅skie dzia艂ania nas艂anej do archiwum 偶ydowskiej bolszewiczki Heleny Szwarcowej. 艢wiadomie i celowo niszczy艂a ona obrazy z dzia艂u sztuki ko艣cielnej, m.in. przedziurawi艂a a偶 7 obraz贸w pochodz膮cych z XVII wieku (por. J. Smolka: "Przemy艣l pod sowieck膮 okupacj膮. Wspomnienia z lat 1939-1941", Przemy艣l 1999, s. 94). Kiedy IPN ujawni r贸偶ne fakty na temat dzia艂ania tych antyreligijnych wandali?

Terror psychiczny

S膮 dos艂ownie tysi膮ce przyk艂ad贸w stosowania terroru psychicznego wobec Polak贸w traktowanych jako przedstawiciele narodu podbitego przez zbolszewizowanych 呕yd贸w. Na porz膮dku dziennym by艂y wci膮偶 przejawy publicznego manifestowania przez zbolszewizowan膮 cz臋艣膰 呕yd贸w rado艣ci z powodu upadku Polski (np. triumfalne obnoszenie trumny z napisem "Polska" po ulicach Lwowa, szydzenie z Polak贸w jako narodu rzekomo ju偶 ca艂kowicie przegranego i pozbawionego jakichkolwiek szans na przysz艂o艣膰). Profesor Norman Davies okre艣li艂 rozliczne przyk艂ady tego typu 偶ydowskiej Schadenfreude jako "ta艅czenie na polskim grobie". Szczeg贸lnie cz臋stym przyk艂adem triumfalizmu zbolszewizowanych 呕yd贸w by艂o publiczne upokarzanie prowadzonych przez Sowiet贸w polskich je艅c贸w. Genera艂 brygady Jan Lachowicz odnotowa艂 w swych wspomnieniach, jak po obu stronach eskortowanej przez 偶o艂nierzy sowieckich polskiej kolumny je艅c贸w "zebra艂 si臋 mot艂och m艂odych 呕yd贸w (...). Wkr贸tce zacz臋li na nas plu膰, a nawet gdzieniegdzie obrzucali kolumn臋 kamieniami" (cyt. za K. Liszewski (R. Szaw艂owski): "Wojna polsko-sowiecka 1939 r., Londyn 1988, s. 265-266). Podobne wspomnienia znajdujemy w relacji Edmunda Zaremby. Opisywa艂 on przemarsz polskich je艅c贸w przez miasteczko Kostopol 21 lub 22 wrze艣nia 1939 roku: "Gdy kolumna sz艂a przez miasteczko miejscowi 呕ydzi pluli na 偶o艂nierzy polskich, wyzywali ich najbardziej plugawymi s艂owami, rzucali na nich kamieniami" (cyt. za relacj膮 E. Zaremby, spisan膮 przez J. Pelca Piastowskiego pt.: "Gdzie s膮 ci je艅cy?, "Niepodleg艂o艣膰 i Pami臋膰" 1995, nr 3-4, s. 104).
Ranny polski jeniec - 偶o艂nierz z Zaleszczyk, tak wspomina艂 brutalno艣膰 pilnuj膮cych ich 呕yd贸w: "(...) le偶a艂em w szpitalu w Zaleszczykach. Los nasz by艂 straszny. NKWD odda艂o nas w r臋ce 呕yd贸w uzbrojonych w karabiny r臋czne i bro艅 kr贸tk膮. (...) Obchodzili si臋 z nami, rannymi 偶o艂nierzami, niezwykle brutalnie. Bito nas i kopano, wyszukiwano oficer贸w, a znalezionych oddawano w r臋ce NKWD. Do nas krzyczeli, 偶e jeste艣my pacho艂kami bur偶uazji i 偶e my do tej pory pili艣my ich krew, a oni teraz b臋d膮 pi膰 nasz膮. Rzucano wobec nas wiele obelg, kt贸rych powt贸rzy膰 nie mog臋, bo s膮 ordynarne. Zasypywali nas blu藕nierstwami" (cyt. za P. 呕aro艅: "Agresja Zwi膮zku Radzieckiego na Polsk臋 17 wrze艣nia 1939 r. Los je艅c贸w polskich", Toru艅 1998, s. 126). Marek Wierzbicki pisa艂, i偶: "22-letni 呕yd z Wilna wspomina, 偶e 呕ydzi rozbrajali Polak贸w 'w brzydki spos贸b z wielk膮 satysfakcj膮'. Na przyk艂ad zdarza艂y si臋 przypadki plucia w twarz 偶o艂nierzom, kt贸rym odbierano karabiny" (M. Wierzbicki: "Polacy i 呕ydzi...", s. 148). W anonimowej relacji 20-letniej 偶ydowskiej uciekinierki z Warszawy, z艂o偶onej przed przedstawicielem "Oneg Szabat" na temat po艂o偶enia ludno艣ci 偶ydowskiej w Grodnie pod okupacj膮 sowieck膮, mo偶na by艂o przeczyta膰 m.in.: "Przybycie bolszewik贸w przyj臋li 呕ydzi z wielk膮 rado艣ci膮 (...) uwa偶ali si臋 niemal za pan贸w sytuacji, za艣 Polak贸w traktowali z g贸ry i arogancko, dawali im cz臋sto odczu膰 ich niemoc i naigrywali si臋 z niej. W Grodnie mia艂y miejsce liczne takie wypadki, 偶e gdy Polka dochodzi艂a do 偶ydowskiej przekupki, by kupi膰 warzywa, ta jej odpowiada艂a: 'Ty Polaczka, id藕 won, zna膰 ci臋 nie chc臋'. By艂o wielu takich 呕yd贸w, kt贸rzy przy ka偶dej sposobno艣ci wspominali Polakom z zadowoleniem, 偶e ich czasy si臋 sko艅czy艂y, 偶e obecnie nie maj膮 oni nic do powiedzenia i musz膮 by膰 pos艂uszni w艂adzy sowieckiej" (cyt. za M. Wierzbicki: op. cit., s. 269).

Zniewa偶anie uczu膰 religijnych, miejsc i przedmiot贸w kultu

Zbolszewizowani 呕ydzi znajdowali si臋 przez dziesi臋ciolecia w Zwi膮zku Sowieckim w "awangardzie" walki z religi膮 i Ko艣cio艂ami. Nieprzypadkowo na czele g艂贸wnej organizacji walcz膮cej z religi膮 w ZSRS - os艂awionego Zwi膮zku Bezbo偶nik贸w, sta艂 komunista 偶ydowskiego pochodzenia Jemelian Jaros艂awski (w艂a艣ciwie Miniej Izrailewicz Gubelman). Autor ksi膮偶ki "Rosja i krzy偶" Andrzej Grajewski pisa艂 o Gubelmanie: "Ten morderca zza biurka by艂 odpowiedzialny za katorg臋 tysi臋cy ludzi duchownych i ludzi 艣wieckich, zniszczenie bezcennych zabytk贸w starej kultury rosyjskiej, ruin臋 tysi臋cy cerkwi" (A. Grajewski: "Rosja i krzy偶", Wroc艂aw 1989, s. 14). Po sowieckiej agresji na Polsk臋 17 wrze艣nia 1939 roku 偶ydowscy bolszewicy odegrali decyduj膮c膮 rol臋 w prze艣ladowaniu religii i walce z Ko艣cio艂em. Na ka偶dym kroku starali si臋 zniewa偶a膰 uczucia religijne Polak贸w, poniewieraj膮c naj艣wi臋tsze dla nich rzeczy. "Pomys艂owo艣膰" 偶ydowskich ateizator贸w nie mia艂a pod tym wzgl臋dem granic. Edward Flis, w momencie najazdu wojsk sowieckich m艂ody ch艂opak, chodz膮cy do szko艂y, pisa艂 we wspomnieniach z tamtych lat, i偶 "w U艣ci艂ugu [U艣ci艂ug nad Bugiem ko艂o W艂odzimierza - J.R.N.] 呕ydzi urz膮dzili ateistyczny pokaz. Ubrali konia w ko艣cielne szaty i prowadzili po mie艣cie" (E. Flis: "Nar贸d niewybrany", Warszawa 1994, s. 11). W艂odzimierz Drohomirecki tak wspomina艂 po latach drastyczne przejawy wojny z religi膮, toczonej w jego szkole przez 偶ydowsk膮 nauczycielk臋 (dzia艂o si臋 to w miejscowo艣ci Dere藕ne, powiat Kostopol na Wo艂yniu): "Przed Bo偶ym Narodzeniem 1939 r. nauczycielka, 呕yd贸wka Berta Aros, dokona艂a w klasach przegl膮du noszonych przez dzieci medalik贸w. Co warto艣ciowsze, w tym m贸j z艂oty krzy偶yk z 艂a艅cuszkiem, prezent chrztu 艣wi臋tego od mego ojca chrzestnego, zostaj膮 zerwane i zabrane" (por. "艢wiadkowie m贸wi膮", wyd. 艢wiatowy Zwi膮zek 呕o艂nierzy Armii Krajowej, Okr臋g Wo艂y艅, Warszawa 1996, s. 97). Nawet Jan Tomasz Gross przed laty, kiedy zdobywa艂 si臋 na rzetelniejsze relacje, przytoczy艂 we wst臋pie uwag臋 o 呕ydzie z miasteczka Wielkie Oczy wspominaj膮cym m艂odzie偶 偶ydowsk膮, kt贸ra za艂o偶ywszy, jak powiada, "komsomo艂", obje偶d偶a艂a p贸藕niej ca艂y powiat, "str膮caj膮c kapliczki przydro偶ne i rozbijaj膮c je" (cyt. za: "W czterdziestym nas Matko na Sibir zes艂ali. Polska a Rosja 1939-42", wyb贸r i oprac. J.T. Gross i I. Grudzi艅ska-Gross, Warszawa 1989, s. 29). Profesor Ryszard Szaw艂owski pisa艂, 偶e ukrai艅sko-偶ydowska milicja w 艁ucku "popisa艂a si臋" szczeg贸lnie barbarzy艅skim czynem, wyk艂uwaj膮c bagnetami oczy na portretach biskup贸w umieszczonych w pa艂acu biskupim w 艁ucku (wg R. Szaw艂owski: "Wojna polsko-sowiecka 1939", Warszawa 1997, t. I, s. 399, t. II, s. 383). Przyk艂ady tego typu mo偶na by d艂ugo mno偶y膰. Na przyk艂ad w Wi艣niowcu m艂odzi 呕ydzi obrzucili kamieniami ko艣ci贸艂, niszcz膮c cenne historyczne witra偶e, w Zambrowie ko艂o 艁om偶y 呕ydzi podczas uroczysto艣ci pierwszomajowych obrzucili kamieniami figur臋 艣w. Jana, w Worochcie w lutym 1940 roku miejscowi 呕ydzi-komuni艣ci wtargn臋li do ko艣cio艂a, niszcz膮c i zabieraj膮c obrazy i urz膮dzenia ko艣cielne.

Pojedyncze zab贸jstwa i masowe mordy

W ksi膮偶ce "Przemilczane zbrodnie" przytoczy艂em liczne przyk艂ady mordowania Polak贸w w latach 1939-41 przez zbolszewizowanych 呕yd贸w (m.in. zamordowania lwowskich dzia艂aczy studenckich, wymordowania dominikan贸w z klasztoru w Czortkowie przez 偶ydowskich enkawudzist贸w, wymordowaniu policjant贸w w Ko艂kach i Sarnach, masakry polskich wi臋藕ni贸w w wi臋zieniu w Tarnopolu, dokonanej przez 呕yd贸w w Trembowli: Kramera, Kummela i Dawida Rosenberga). W ci膮gu kilku lat, jakie up艂yn臋艂y od wydania moich "Przemilczanych zbrodni", znalaz艂em du偶o wi臋cej informacji na temat podobnych zbrodni dokonanych przez zbolszewizowanych 呕yd贸w na Polakach w latach 1939-41. O niekt贸rych z nich pisa艂em w ksi膮偶ce "100 k艂amstw J.T. Grossa o 偶ydowskich s膮siadach i Jedwabnem" (Warszawa 2001, s. 100-114). Dziwne, 偶e kieresowski IPN nie chce jako艣 szerzej ujawni膰 i napi臋tnowa膰 tych zbrodni. A przecie偶 w艣r贸d wsp贸艂pracownik贸w tego偶 IPN jest m.in. Marek Wierzbicki, kt贸ry pisa艂 m.in., i偶: "Wspomniane wcze艣niej denuncjacje dokonywane przez miejscowych 呕yd贸w w Grodnie bezpo艣rednio po zaj臋ciu miasta przez Armi臋 Czerwon膮 spowodowa艂y aresztowanie kilkuset i rozstrzelanie prawdopodobnie ponad 100 os贸b, g艂贸wnie Polak贸w" (M. Wierzbicki: "Polacy i 呕ydzi...", s. 116-117). W innym miejscu swej ksi膮偶ki (op. cit., s. 76) Wierzbicki pisze o terrorze panuj膮cym w Pi艅sku i kierowanym przez Gwardi臋 Robotnicz膮, dowodzon膮 g艂贸wnie przez cz艂onk贸w Komunistycznej Partii Zachodniej Bia艂orusi narodowo艣ci 偶ydowskiej (m.in. M.Sz. 呕ukowskiego-Zilbera, Abrama Gorbata i Judel Kot). Zajmowali si臋 oni chwytaniem i rozstrzeliwaniem polskich oficer贸w i policjant贸w. W艂adze sowieckie nie 艣ciga艂y tych zab贸jstw.
W innej, wcze艣niejszej ksi膮偶ce M. Wierzbicki wspomina艂 o szeregu innych zbrodni dokonanych przez zbolszewizowanych 呕yd贸w. Pisa艂 np., i偶 "w Sok贸艂ce szewc Go艂dacki zastrzeli艂 trzech policjant贸w. Tego samego dokona艂 kowal Abel 艁ab臋dych we wsi Bogusze 24 wrze艣nia" (M. Wierzbicki: "Polacy i Bia艂orusini w zaborze sowieckim", Warszawa 2000, s. 116). W innym miejscu (s. 71-72) Wierzbicki pisze o okrutnym mordzie dokonanym na hrabiostwie Wo艂kowickich przez komunistyczn膮 band臋, kt贸rej przewodzi艂 呕yd Ajzik.
Brak miejsca nie pozwala na szczeg贸艂owe relacjonowanie rozlicznych mord贸w tego typu. Przygotowuj臋 na temat zbrodniczych czyn贸w zbolszewizowanych 呕yd贸w na Kresach dwutomow膮, ponad 1000-stronicow膮 monografi臋. Zastanawia tylko fakt, jak to si臋 sta艂o, 偶e w艂adze kieresowskiego IPN-u nie mog艂y si臋 zdoby膰 na publiczne ujawnienie i napi臋tnowanie rozlicznych zbrodni tego typu pope艂nionych na Polakach, cho膰 z ogromn膮 偶arliwo艣ci膮 tropi膮 ka偶dy szczeg贸艂 w sprawach przest臋pstw Polak贸w ju偶 dawno s膮dzonych i karanych przez PRL-owskie s膮dy. Pan Leon Kieres powiedzia艂 kiedy艣 w wywiadzie, 偶e 95 proc. pracy jego IPN to sprawy zbrodni pope艂nionych na Polakach, a tylko 5 proc. to sprawy zbrodni pope艂nionych przez Polak贸w na innych. Gdzie偶 s膮 wi臋c wyniki 艣cigania 艣lad贸w tych 95 proc. zbrodni? Kiedy p. Kieres powiedzia艂 o nich szerzej publicznie? Czy kierowany przez niego instytut jest polskim IPN czy raczej 呕ydowskim Instytutem Pami臋ci Narodowej albo Centrum Wiesenthala-bis? Pytam o to, bo nie widz臋 dot膮d na przyk艂ad 偶adnych post臋p贸w w ujawnieniu przez IPN prawdy o innych okrutnych zbrodniach, pope艂nionych na Polakach, cho膰by sprawy wymordowania polskich mieszka艅c贸w wsi Koniuchy. Kieresowski IPN nie zdoby艂 si臋 nawet na og艂oszenie najmniejszej informacji o post臋pach 艣ledztwa w tej sprawie, pomimo licznych ponagle艅 ze strony Kongresu Polonii Kanadyjskiej, kt贸ry przysy艂a艂 do IPN w tej sprawie udokumentowane informacje faktograficzne.

Przemilczane zbrodnie na Polakach (2)

W poprzednim odcinku ("Nasz Dziennik", 4.11) pisa艂em o wyj膮tkowo silnej sprzeczno艣ci mi臋dzy deklarowanymi zasadami Instytutu Pami臋ci Narodowej (IPN) a jego faktyczn膮 praktyk膮 dzia艂ania. Mi臋dzy stwierdzeniami prezesa IPN Leona Kieresa, 偶e jego Instytut skupia si臋 w 95 proc. na zbrodniach pope艂nionych na Polakach a r贸wnoczesnym skoncentrowaniu si臋 IPN na badaniach dotycz膮cych domniemanych "polskich zbrodni" i niemal wy艂膮cznym publicznym nag艂a艣nianiu informacji na ich temat. Dzieje si臋 to przy jak偶e wymownym milczeniu o okrucie艅stwach, kt贸re wyrz膮dzili nam inni, zw艂aszcza zbolszewizowani 呕ydzi. Tym zadziwiaj膮cym dysproporcjom w pracy IPN towarzysz膮 maksymalnie nag艂a艣niane wypowiedzi skrajnie filosemickich autor贸w, kt贸rzy za wszystko z艂e w stosunkach polsko-偶ydowskich konsekwentnie staraj膮 si臋 obci膮偶y膰 tylko i wy艂膮cznie Polak贸w. Nader typowe pod tym wzgl臋dem by艂y rozliczne wyst膮pienia ksi臋dza Micha艂a Czajkowskiego, o kt贸rym powiedzia艂 sam Prymas Polski ks. kardyna艂 J贸zef Glemp, 偶e "robi bardzo z艂膮 robot臋". (Bardzo to wzburzy艂o wsp贸艂pracownik贸w ks. M. Czajkowskiego z katolewicowej "Wi臋zi".) Chodzi tu przede wszystkim o ci膮g艂e, niczym nieuzasadnione dywagacje ks. Czajkowskiego o rzekomym "polskim antysemityzmie" i "chrze艣cija艅skim antysemityzmie". Nieprawd臋 wytkn膮艂 mu przed laty jak偶e celnie w polemice na 艂amach "Wi臋zi" s艂ynny historyk papiestwa ks. profesor Zygmunt Zieli艅ski z KUL-u. Ja sam ju偶 30 czerwca 1995 roku obna偶y艂em na 艂amach "S艂owa-Dziennika Katolickiego" niedopuszczalne k艂amstwa, jakich dopu艣ci艂 si臋 ks. Micha艂 Czajkowski, pisz膮c nawet wbrew 艣wiadectwom 偶ydowskich historyk贸w o rzekomych pogromach na 呕ydach, dokonanych przez Polak贸w w 1905 roku. Na pr贸偶no jednak kilkakrotnie wzywa艂em ks. Czajkowskiego, by w imi臋 uczciwo艣ci intelektualnej zdoby艂 si臋 na przeproszenie czytelnik贸w "Wi臋zi" za swe oparte na nieprawdziwych informacjach pom贸wienia pod adresem Polak贸w. Jesieni膮 zesz艂ego roku dosz艂o do do艣膰 znamiennego wydarzenia. Ksi膮dz Czajkowski zrejterowa艂 z prowadzonego na ratuszu we Wroc艂awiu polsko-偶ydowskiego panelu w sytuacji, gdy przy aprobacie ogromnej cz臋艣ci zebranych wykaza艂em ra偶膮c膮 nieprawd臋 jego twierdze艅. Chodzi艂o o wypowiedziane przez ks. Czajkowskiego w dyskusji redakcyjnej "Gazety Wyborczej" z 16-17 wrze艣nia 2000 roku s艂owa, 偶e 偶aden Polak nie zgin膮艂 od 偶ydowskiego antypolonizmu, podczas gdy miliony 呕yd贸w zgin臋艂y od antysemityzmu. Poleci艂em mu, ku jego kra艅cowej konsternacji, by na przysz艂o艣膰 lepiej przemy艣la艂 swoje os膮dy. I by przeczyta艂 du偶o wi臋cej na tematy, o kt贸rych nie ma poj臋cia. A wtedy dowie si臋 chocia偶by o rozlicznych zbrodniach pope艂nionych na Polakach na Kresach w latach 1939-41 przez zbolszewizowanych 呕yd贸w, w tym cho膰by o opisanym przez ks. Zygmunta Mazura wymordowaniu przez 偶ydowskich NKWD-zist贸w ojc贸w dominikan贸w z klasztoru w Czortkowie w nocy z 1 na 2 lipca 1941 roku (por. szerzej J.R. Nowak "Przemilczane zbrodnie", Warszawa 1999, s. 51-52). Radzi艂em ks. Czajkowskiemu r贸wnie偶, by raczy艂 wreszcie zapozna膰 si臋 z dost臋pnymi materia艂ami na temat wymordowania ca艂ych polskich wsi Naliboki i Koniuchy przez 偶ydowskich partyzant贸w sowieckich i p贸藕niejszych zbrodni Bermana, Fejgina, R贸偶a艅skiego, Morela, etc.

Rze藕 w Nalibokach

Dwulicowo艣膰 i hipokryzj臋 IPN najlepiej ilustruje nast臋puj膮ca sprawa. Z jednej strony mieli艣my ogromn膮 ilo艣膰, dos艂ownie setki wyst膮pie艅 cz艂onk贸w kierownictwa IPN na czele z samym L. Kieresem, "demaskuj膮cych" rozmiary "polskiej zbrodni" w Jedwabnem. Z drugiej strony ci sami ludzie nabrali wody w usta w odniesieniu do rozlicznych zbrodni pope艂nionych na Polakach przez zbolszewizowanych 呕yd贸w, milcz膮 jak gr贸b na ten temat w swych publicznych wyst膮pieniach. A przecie偶 powinni publicznie zabra膰 g艂os chocia偶by na temat post臋p贸w 艣ledztwa w sprawach wymordowania przez sowieckich partyzant贸w 偶ydowskich mieszka艅c贸w polskiego miasteczka Naliboki (w 1943 roku) i wsi Koniuchy (w 1944 roku). Czy polskie tragedie, czy polska krew si臋 dla nich nie licz膮? Na pr贸偶no Kongres Polonii Kanadyjskiej wielokrotnie s艂a艂 do IPN ponaglenia w tej sprawie. Kierownictwo IPN unika艂o nag艂o艣nienia zbrodni pope艂nionych na Polakach i ogranicza艂o si臋 jak dot膮d do trafiaj膮cych do o wiele mniejszego kr臋gu komunikat贸w jednego z oddzia艂贸w IPN (por. internetowy komunikat oddzia艂owej Komisji IPN w 艁odzi z 5 wrze艣nia 2002 roku). Dlaczego o sprawach tych zbrodni nie wypowiada艂 si臋 publicznie sam prezes IPN Leon Kieres, dlaczego w czasie swych uni偶onych przeprosze艅 wobec 呕yd贸w w USA nie zdoby艂 si臋 np. na polecenie im zapoznania si臋 z wydanymi w USA ksi膮偶kami 偶ydowskich autor贸w, dokumentuj膮cych zbrodnie zbolszewizowanych 呕yd贸w w Koniuchach na Polakach? Dlaczego? Odpowied藕 na to jest a偶 nadto prosta - p. Kieres wyra藕nie nie przejmuje si臋 takimi "drobiazgami" jak zbrodnie na Polakach, on - z jakich艣 tylko jemu wiadomych wzgl臋d贸w - nabiera niezwyk艂ej energii i pasji pot臋pie艅czej, gdy ma publicznie os膮dza膰 r贸偶ne domniemane "polskie zbrodnie".

A oto, jak wygl膮da艂a pierwsza z tych przemilczanych przez L. Kieresa zbrodni - rze藕 na Polakach w miasteczku Naliboki w powiecie Sto艂pce, wojew贸dztwo nowogrodzkie. Dnia 8 maja 1943 roku o 艣wicie 128 polskich mieszka艅c贸w tego miasteczka zosta艂o wymordowanych przez partyzant贸w dowodzonych przez dw贸ch 偶ydowskich dow贸dc贸w: Tuwi臋 Bielskiego i Szolema Zorina. Wac艂aw Nowicki, uratowany 艣wiadek tych wydarze艅, tak opisywa艂 w ksi膮偶ce "呕ywe echa" (Warszawa, 1993) rze藕 na Polakach, gdy o 艣wicie przybyli partyzanci-mordercy: "Godzina 5 rano, 8 maja 1943 roku. D艂uga seria z kaemu rozpru艂a poni偶ej okien frontow膮 艣cian臋 naszego domu, stoj膮c膮 pod ni膮 kanap臋 - przelecia艂a przez pok贸j i ugrz臋z艂a w przeciwleg艂ej 艣cianie zaledwie kilka centymetr贸w nad naszymi g艂owami (...). Mama dopad艂a okna. - 'Wie艣 p艂onie!' - krzyczy (...) o godzinie 7.00 (...) j臋ki ucich艂y. Zewsz膮d wia艂o groz膮 艣mierci i zniszczenia. Ocaleni z pogromu mogli teraz zobaczy膰 tragedi臋 swego miasteczka i dokonanego w nim ludob贸jstwa. W niespe艂na 2 godziny zgin臋艂o 128 niewinnych ludzi. Wi臋kszo艣膰 z nich, jak stwierdzili potem naoczni 艣wiadkowie, z r膮k siepaczy Bielskiego i 'Pobiedy'.

Mordercy obojga p艂ci wpadali do mieszka艅 i seriami z automat贸w unicestwiali we 艣nie ca艂e rodziny, a obrabowane w po艣piechu (nawet z zegark贸w) domostwa palili i pijani od krwi z okrzykiem 'hura' szli dalej mordowa膰. Wielu zbudzonych nag艂膮 strzelanin膮 i j臋kiem s膮siad贸w wylatywa艂o na podw贸rko. Tych rozstrzeliwano z dzie膰mi pod 艣cianami chat. Jedni i drudzy wraz z domostwem obracali si臋 w popi贸艂. Daleko s艂ycha膰 by艂o ryk byd艂a i r偶enie zagrabionych koni. Podczas dantejskiego pogrzebu trudno by艂o zidentyfikowa膰 pozosta艂e czasem tylko ko艅czyny dzieci, rodzic贸w, dziadk贸w z rod贸w Karniewicz贸w, 艁ojk贸w, Chmar贸w i wielu innych".

Dodajmy, 偶e w艣r贸d ludzi tak okrutnie morduj膮cych polskich mieszka艅c贸w miasteczka Naliboki znale藕li si臋 r贸wnie偶 ich 偶ydowscy "s膮siedzi" (by u偶y膰 ulubionego okre艣lenia J.T. Grossa). Jednoznacznie stwierdza si臋 to w internetowym komunikacie 艂贸dzkiej komisji IPN-u: "Cz臋艣膰 艣wiadk贸w wskazuje na nazwiska atakuj膮cych, zeznaj膮c, 偶e w艣r贸d nich znajdowali si臋 r贸wnie偶 byli mieszka艅cy narodowo艣ci 偶ydowskiej".

Warto tu doda膰, 偶e 偶ydowski dow贸dca partyzancki Tuwia Bielski by艂 wymieniany jednocze艣nie jako sprawca okrutnej rzezi w Nalibokach mi臋dzy innymi w publikowanym w "Magazynie Gazety Wyborczej" z 15 listopada 1996 r. tek艣cie Jacka Hugona Badera "A rewolucja to mia艂a by膰 przyjemno艣膰". Bader pisa艂 m.in. cytuj膮c relacje partyzanckie z tamtych lat: "Zacz臋艂y si臋 masowe rabunki wsi. I to nie by艂o raz czy dwa, ale jedni wychodzili, drudzy wchodzili. Miejscowi zacz臋li wi臋c walczy膰 o chleb, organizowali polsko-bia艂orusk膮 samoobron臋. My j膮 wspierali艣my. Sowieci likwidowali. Wyka艅czali wioski. Derewno, Rubieszewice, Starynki, Micha艂owo. W Nalibokach wyr偶n臋li 127 ludzi z samoobrony. Wszyscy m贸wili, 偶e Naliboki zrobi艂 Bielski". Wcze艣niej J. Hugo Bader pisa艂, 偶e Tuwia Bielski by艂 partyzantem 偶ydowskim. Inny rozm贸wca Badera - Boradyn tak m贸wi艂 o 偶ydowskich partyzantach z oddzia艂贸w Tuwii Bielskiego i Szolema Zorina: "Grupy rabusi贸w i tyle, kt贸rzy brali od kogo popadnie. Jedzenie, dzieci臋ce ubranie, po艣ciel, 艂y偶ki, widelce, kosztowno艣ci...". Obraz uzupe艂nia w tek艣cie Badera relacja by艂ego 偶ydowskiego partyzanta, dzi艣 emeryta - Jakowa Rumowicza. Wspomina艂 on: "U nas prawie po艂owa to 呕ydzi byli, ale co to za partyzanci? Grabili tylko i gwa艂cili".

W internetowym komunikacie IPN z 5 wrze艣nia 2002 roku m.in. czytamy na temat rzezi w Nalibokach: "Miasteczko Naliboki, powiat Sto艂pce, woj. nowogr贸dzkie do wrze艣nia 1939 r. zamieszkane by艂o g艂贸wnie przez ludno艣膰 polsk膮 i 偶ydowsk膮. Pocz膮wszy od 1942 r. na Naliboki zacz臋艂y napada膰 bandy rabunkowe, rekrutuj膮ce si臋 z rozbitych przez Niemc贸w zdemoralizowanych oddzia艂贸w sowieckich, ukrywaj膮cych si臋 w okolicznych lasach. Dzia艂alno艣膰 tych band mia艂a charakter wy艂膮cznie rabunkowy. W celu ochrony ludno艣ci polskiej w Nalibokach powsta艂 sk艂adaj膮cy si臋 z Polak贸w oddzia艂 'samoobrony', kt贸rego dow贸dc膮 zosta艂 Eugeniusz Klimowicz. Pocz膮tkowo Polacy wsp贸艂pracowali ze stacjonuj膮cymi w bazach po艂o偶onych w Puszczy Nalibockiej partyzantami sowieckimi, dowodzonymi przez mjr Rafa艂a Wasilewicza. Wsp贸lnie zwalczali oni grasuj膮ce na tych terenach bandy rabunkowe, jak i Niemc贸w. Wiosn膮 1943 r. dosz艂o do dw贸ch spotka艅 Eugeniusza Klimowicza i Rafa艂a Wasilewicza. Dow贸dcy sowieccy pragn臋li podporz膮dkowa膰 sobie 'samoobron臋' z Nalibok. Polacy nie wyrazili na to zgody. Zawarto jednak porozumienie, na mocy kt贸rego partyzanci sowieccy i cz艂onkowie polskiej 'samoobrony' mieli zaniecha膰 wzajemnych napad贸w. Miasteczko Naliboki i pobliskie osady mia艂y stanowi膰 domen臋 Polak贸w z 'samoobrony'. Pomimo tego w nocy z 8 na 9 maja 1943 r. partyzanci sowieccy zaatakowali Naliboki. Zatrzymywali oni g艂贸wnie m臋偶czyzn i po wyprowadzeniu ich z dom贸w rozstrzeliwali. Spalili r贸wnie偶 szereg zabudowa艅 oraz miejscowy ko艣ci贸艂. 艁膮cznie zgin臋艂o ok. 120-128 m臋偶czyzn oraz 3 kobiety" [podkr. J.R.N.]. Zdumiewa fakt, 偶e zar贸wno w cytowanym przeze mnie fragmencie komunikatu 艂贸dzkiej komisji IPN, jak i w pozosta艂ej cz臋艣ci nie zdobyto si臋 na wymienienie 2 nazwisk 偶ydowskich dow贸dc贸w band rabunkowych, kt贸re dokona艂y rzezi Polak贸w: Tuwii Bielskiego i Szolema Zorina. Zapomniano r贸wnie偶 zaznaczy膰, 偶e w wielkiej cz臋艣ci wspomniane mordercze bandy sk艂ada艂y si臋 z 呕yd贸w. Czy偶by autorzy komunikatu 艂贸dzkiej komisji IPN-u obawiali si臋, 偶e gdyby podali tak wa偶ne i niezb臋dne informacje o roli zbrodniczych 偶ydowskich partyzant贸w sowieckich, to srodze pogniewa si臋 na nich sam prezes L. Kieres. Jak oceni膰 jednak tego typu zatajenia?

Masakra Polak贸w we wsi Koniuchy

Kolejn膮 wci膮偶 dziwnie przemilczan膮 w publicznych wyst膮pieniach Kieresa i innych IPN-owskich prominent贸w spraw膮 jest historia okrutnej rzezi pope艂nionej na mieszka艅cach we wsi Koniuchy 29 stycznia 1944 r. Publiczne milczenie w tej sprawie, poza skierowanym do du偶o w臋偶szych kr臋g贸w internetowym komunikatem 艂贸dzkiej Komisji IPN z 5 wrze艣nia, prawdziwie szokuje. Przecie偶 w sprawie masakry w Koniuchach, o kt贸rej jak najszybsze zbadanie po tylekro膰 upomina艂 si臋 Kongres Polonii Kanadyjskiej, nie trzeba przeprowadza膰 nawet 偶adnej ekshumacji jak w przypadku Jedwabnego, ze wzgl臋du na fakt, 偶e paru zbrodniczych 偶ydowskich partyzant贸w otwarcie chlubi艂o si臋 swymi "wyczynami" w ksi膮偶kach opublikowanych w Stanach Zjednoczonych. Na przyk艂ad Chaim Lazar opisywa艂 w ksi膮偶ce "Destruction and Resistance" (New York, Schengold Publisher, 1985, s. 174-175): "Pewnego wieczoru stu dwudziestu partyzant贸w ze wszystkich oboz贸w, uzbrojonych w najlepsz膮 bro艅, wyruszy艂o w kierunku wsi. By艂o w艣r贸d nich oko艂o 50 呕yd贸w, przewodzonych przez Jacoba Prennera. O p贸艂nocy przybyli oni na koniec wsi i zaj臋li odpowiednie pozycje. Rozkaz nakazywa艂, aby nie darowa膰 nikomu 偶ycia. Nawet zwierz臋ta domowe mia艂y by膰 wybite, a ca艂a w艂asno艣膰 zniszczona... Sygna艂 dano tu偶 przed 艣witem. W ci膮gu niewielu minut okr膮偶ono wie艣 z trzech stron. Z czwartej by艂a rzeka i jedyny most, kt贸ry znajdowa艂 si臋 w r臋kach partyzant贸w. Partyzanci, z zawczasu przygotowanymi pochodniami palili domy, stajnie i spichlerze, g臋sto ostrzeliwuj膮c siedliska ludzkie... P贸艂nadzy ch艂opi wyskakiwali przez okna i usi艂owali szuka膰 drogi ratunku. Ale zewsz膮d czeka艂y na nich 艣miertelne pociski. Wielu wskakiwa艂o do rzeki i p艂yn臋艂o ni膮 ku drugiemu brzegowi, ale i ich r贸wnie偶 spotka艂 taki sam los. Zadanie wykonano w kr贸tkim czasie. Sze艣膰dziesi膮t gospodarstw ch艂opskich, w kt贸rych mieszka艂o oko艂o 300 os贸b, zniszczono. Nie uratowa艂 si臋 nikt".

Potwierdzenie opis贸w okrutnej rzezi dokonanej na Polakach znajdujemy r贸wnie偶 w paru innych ksi膮偶kach autor贸w 偶ydowskich, wydanych w USA. Mi臋dzy innymi Isaac Kowalski pisa艂: "Nasz oddzia艂 otrzyma艂 rozkaz, aby zniszczy膰 wszystko, co si臋 rusza i zamieni膰 wie艣 w popio艂y. Dok艂adnie o ustalonej godzinie i minucie wszyscy partyzanci z czterech stron wsi otworzyli ogie艅 z karabin贸w r臋cznych i maszynowych, strzelaj膮c kulami zapalaj膮cymi w zabudowania wioski. Tym sposobem dachy gospodarstw zacz臋艂y si臋 pali膰 (...) Gdy p贸藕niej przemaszerowali艣my przez Koniuchy (...) by艂 to jak gdyby przemarsz przez cmentarz" (por. I. Kowalski "A Secret Press in Nazi Europe. The Story of a Jewish United Partisan Organization", New York, Central Guide Publication, 1969, s. 333-334. Zob. tak偶e I. Kowalski, wyb贸r i redakcja "Anthology on Armed Jewish Resistance, 1939-1945" t. IV, New York 1991, Jewish Combatants Publishers House, s. 390-391). O rzezi polskich mieszka艅c贸w w Koniuchach pisze z dum膮 r贸wnie偶 inny autor 偶ydowski Rich Cohen w ksi膮偶ce pod wymownym tytu艂em "M艣ciciele" ("The Avengers"): "Koniuchy by艂y wiosk膮 o zakurzonych drogach i osiad艂ych w ziemi, nie pomalowanych domach. (...) Partyzanci (...) zaatakowali Koniuchy od strony p贸l, a s艂o艅ce 艣wieci艂o im w plecy. (...) Partyzanci wrzucili granaty na dachy, a w domach wystrzeli艂y p艂omienie. Ch艂opi wybiegali drzwiami i biegli drog膮. Partyzanci ich gonili strzelaj膮c do m臋偶czyzn, kobiet i dzieci. (...) Setki ch艂op贸w zgin臋艂y w ogniu krzy偶owym" (R. Cohen "The Avengers", New York, Alfred A. Knopf, 2000, s. 145). Ogromnie zas艂u偶ona w dzia艂aniach na rzecz obrony dobrego imienia Polak贸w Hanna Sokolska z Komisji Informacyjnej przy Zarz膮dzie G艂贸wnym Kongresu Polonii Kanadyjskiej w li艣cie do szef贸w IPN-u 17 lutego 2001 r., podaj膮c bogato udokumentowane dowody zbrodni 偶ydowskich partyzant贸w sowieckich w Koniuchach, powo艂a艂a si臋 r贸wnie偶 na potwierdzenie rzezi w Koniuchach, zawarte w dzienniku partyzant贸w 偶ydowskich pt. "Operations Diary of a Jewish Partisan Unit in Rudniki Forest". Wed艂ug Sokolskiej, dziennik ten jest dost臋pny w internecie: www.yadvashem.org/about_holocaust/documents/part3/ doc211.html. W dzienniku tym podano, 偶e w napadzie na wie艣 uczestniczyli partyzanci z oddzia艂贸w J. Prennera ("艢mier膰 faszystom") i Shmuela Kaplinskiego ("Ku zwyci臋stwu"). Ponadto sw贸j udzia艂 w akcesji likwidacji wsi Koniuchy potwierdzi艂 - wg Sokolskiej - Zalman Wy艂o偶ny, kt贸ry s艂u偶y艂 w oddziale "艢mier膰 faszystom". Stwierdzi艂 on, 偶e "ca艂a wie艣 zosta艂a puszczona z dymem, a mieszka艅cy wymordowani" (zob. J. Go艂ota "Losy 呕yd贸w ostro艂臋ckich w czasie II wojny 艣wiatowej"; "Biuletyn 呕ydowskiego Instytutu Historycznego", nr 187 /1998/, s. 32). Autor powo艂ywa艂 si臋 na zeznania Z. Wy艂o偶nego (Yad Vashem 1503-80-1). Sokolska pisa艂a w li艣cie do szef贸w IPN-u z 17 lutego 2001 r. r贸wnie偶 o tym, 偶e obecnie znane s膮 ju偶 nazwiska niekt贸rych 偶ydowskich sprawc贸w rzezi: Jacoba Prennera, Shmuela Kaplinskiego, Shlomo Branda, Isaaca Kowalskiego, Chaima Lazara, Israela Weissa i Zalmana Wy艂o偶nego. Byli oni - wg Sokolskiej - "przewa偶nie obywatelami RP".

Znamienne, 偶e sprawcy rzezi Polak贸w we wsi Koniuchy uzasadniali t臋 masakr臋 ca艂ej wioski tym, 偶e by艂a to wie艣 "reakcyjna". Przypomnijmy wi臋c, 偶e w艣r贸d wymordowanych "reakcjonist贸w" by艂a m.in. 1,5-roczna N. Molis贸wna. Mo偶na domniemywa膰, 偶e sw膮 "reakcyjno艣膰" wyssa艂a z mlekiem matki, podobnie jak inna zamordowana - 4-letnia Marysia Tubis贸wna. W wydawanej w Wilnie "Naszej Gazecie" z 29 marca 2001 r. czytamy wyliczenie niekt贸rych nazwisk polskich ofiar zamordowanych przez 偶ydowskich partyzant贸w sowieckich w Koniuchach. By艂y w艣r贸d nich m.in. obok wspomnianych ju偶 1,5-rocznej Molis贸wny i 4-letniej Tubis贸wny ca艂e rodziny, np. Zygmunt Bandalewicz (8 lat), Mieczys艂aw Bandalewicz (9 lat), Stanis艂aw Bandalewicz (45 lat), J贸zef Bandalewicz (54 lata), Stefania Bandalewiczowa (48 lat). Jak pisano w "Naszej Gazecie": "P贸艂toraroczna c贸reczka Molisowej zgin臋艂a wraz matk膮, gdy ta ucieka艂a po艣r贸d kul, trzymaj膮c j膮 na r臋ku". Andrzej Kumor cytowa艂 w artykule publikowanym na 艂amach polonijnej "Gazety" w Toronto z 4-6 maja 2001 r. rozmow臋 z naocznym 艣wiadkiem tamtych okrutnych wydarze艅 Edwardem Tubinem (mia艂 w贸wczas 13 lat). Tubin opisywa艂: "Nie by艂o r贸偶nicy, kogo z艂apali, to wszystkich bili. Nawet kobiet臋 jedn膮, ucieka艂a tam w las ku cmentarzu, to nie strzelali, ale kamieniem zabili, kamieniem w g艂ow臋. Jak mam臋 zabili, to mo偶e z 8 kul po piersiach pu艣cili (...). Wojtkiewicza 偶ona by艂a w ci膮偶y i ch艂opak by艂, nie mia艂 nawet 2 latka. Zabili j膮, a ch艂opak zosta艂 偶ywy. Przynie艣li s艂om臋, na ni膮 rzucili, zapalili. Temu ch艂opaczkowi nogi poopala艂o - paluszki jemu odpad艂y. Prze偶y艂 pod t膮 matk膮. Jak zapalili, to tylko nogi mu si臋 spali艂y. By艂o strasznie, by艂o strasznie, nie przepu艣cili nikomu".

W internetowym komunikacie Oddzia艂owej Komisji IPN w 艁odzi z 5 wrze艣nia 2002 r. m.in. czytamy na temat rzezi w Koniuchach: "Jeden ze 艣wiadk贸w by艂 w Koniuchach w dniu 2 lutego 1944 r., a wi臋c w kilka dni po napadzie. Zezna艂, i偶 widzia艂 popalone domy, rozpaczaj膮cych, ludzi, pozostawione dzieci. Z relacji osoby, kt贸ra zdo艂a艂a si臋 ukry膰 w czasie napadu, s艂ysza艂, i偶 wie艣 podpalono z obu stron, a potem strzelano do uciekaj膮cych ludzi. (...) Z zezna艅 wynika, i偶 cz臋艣膰 ofiar, zw艂aszcza osoby stare i schorowane, zgin臋艂a, spalona we w艂asnych domach. Natomiast do cz臋艣ci mieszka艅c贸w, kt贸rzy starali si臋 ucieka膰, strzelano. W taki spos贸b zgin臋艂y osoby z rodziny P. Zw艂oki ma艂偶onk贸w Stanis艂awa i Katarzyny P. odnaleziono zw臋glone w domu. Cia艂o ich c贸rki Genowefy P. ze 艣ladami kul i przypalonymi stopami le偶a艂o na podw贸rku".

Dlaczego dokonano tego mordu na Polakach w Koniuchach? Bo chciano "odpowiednio" odstraszaj膮co ukara膰 mieszka艅c贸w wsi, kt贸ra chcia艂a si臋 broni膰 przed ci膮g艂ymi niszcz膮cymi j膮 do cna rabunkami. Polscy ch艂opi zorganizowali jednostk臋 "samoobrony", aby ochroni膰 wie艣 przed ci膮g艂ym rekwirowaniem 偶ywno艣ci. Wie艣 w tym czasie nie mia艂a ju偶 dos艂ownie 艣rodk贸w do 偶ycia. Wile艅ska "Nasza Gazeta" z 29 marca 2001 r. przytoczy艂a relacj臋 naocznego 艣wiadka Liliany Narkowicz opisuj膮c膮, 偶e partyzanci "dokonywali wci膮偶 grabie偶czych napad贸w, niczym bandyci. Nasi m臋偶czy藕ni zbuntowali si臋. Nie mieli艣my czym karmi膰 w艂asnych dzieci. U niekt贸rych bieda a偶 piszcza艂a".

Dlaczego L. Kieres i inni szefowie IPN-u nie nag艂a艣niaj膮 publicznie przebiegu zbrodniczej rzezi na Polakach w Koniuchach? Czy dlatego, 偶e w Koniuchach zgin臋li "tylko" Polacy, a w zbrodni aktywnie uczestniczy艂o 50 偶ydowskich partyzant贸w sowieckich, poza Rosjanami i Litwinami?

Kolejna cz臋艣膰 artyku艂u uka偶e si臋 za tydzie艅.

prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 2002-11-04

powrot