|
Przez ponad rok od wszcz臋cia post臋powania w sprawie
okrutnego mordu pope艂nionego na ludno艣ci polskiej w Brzostowicy Ma艂ej
bia艂ostoccy prokuratorzy IPN nie zdo艂ali ustali膰 jego sprawc贸w. 艢ledztwo
utkn臋艂o w miejscu. Do dzi艣 prokuratorzy nie przes艂uchali bodaj偶e jedynego
偶yj膮cego naocznego 艣wiadka tamtych wydarze艅. Pikanterii ca艂ej sprawie dodaje
fakt, i偶 zajmuje si臋 ni膮 ten sam oddzia艂 IPN-u, kt贸ry jeszcze niedawno w i艣cie
ekspresowym tempie "ustali艂" sprawc贸w zbrodni w Jedwabnem. O
nieludzkiej zbrodni, do jakiej dosz艂o w po艂owie wrze艣nia 1939 r. w niewielkiej
miejscowo艣ci Brzostowica Ma艂a po艂o偶onej na terenie obecnej Bia艂orusi,
informowali艣my we wrze艣niu ubieg艂ego roku. Byli艣my pierwsz膮 og贸lnopolsk膮
gazet膮, kt贸ra przypomnia艂a, i偶 tu偶 przed wkroczeniem Armii Czerwonej do
Brzostowicy Ma艂ej za spraw膮 tamtejszej ludno艣ci, g艂贸wnie pochodzenia
偶ydowskiego, w tej niewielkiej miejscowo艣ci dosz艂o do wyj膮tkowo okrutnego mordu
na polskich mieszka艅cach wioski. Prokuratorzy Instytutu Pami臋ci Narodowej
zapewniali w贸wczas, i偶 w tej sprawie natychmiast zostanie wszcz臋te
艣ledztwo. - IPN w Bia艂ymstoku wszcz膮艂 艣ledztwo w sprawie komunistycznej
zbrodni dokonanej we wrze艣niu 1939 r. w Brzostowicy Ma艂ej ko艂o Grodna na
Bia艂orusi. Z r膮k boj贸wek zgin臋艂o tam kilkudziesi臋ciu polskich mieszka艅c贸w. Gdy
wchodzili Sowieci, uaktywnia艂y si臋 grupy komunizuj膮ce i po zapewnieniach, 偶e
nie b臋d膮 poci膮gane do odpowiedzialno艣ci, dokonywa艂y rozrachunk贸w. Dotyka艂o to
r贸偶nych grup ludno艣ci polskiej - m贸wi艂 w pa藕dzierniku ubieg艂ego roku w
wywiadzie udzielonym PAP prokurator Rados艂aw Ignatiew, naczelnik Oddzia艂owej
Komisji 艢cigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Rok po wszcz臋ciu
dochodzenia w sprawie zbrodni brzostowickiej prokuratorzy bia艂ostockiego IPN
nie mog膮 pochwali膰 si臋 niemal 偶adnymi istotnymi ustaleniami w tej kwestii. -
W toku dotychczasowego post臋powania ustalono i przes艂uchano w charakterze
艣wiadk贸w dziesi臋膰 os贸b, kt贸re nie by艂y jednak偶e bezpo艣rednimi 艣wiadkami
wydarze艅 maj膮cych miejsce 18 wrze艣nia 1939 r. w Brzostowicy Ma艂ej, za艣 wiedz臋
na ten temat czerpa艂y z relacji zmar艂ych ju偶 os贸b, kt贸re w tamtym okresie
zamieszkiwa艂y w Brzostowicy - poinformowa艂 nas prokurator Robert Janicki z
G艂贸wnej Komisji 艢cigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu. - Podawane przez
艣wiadk贸w wersje zdarzenia, mimo 偶e r贸偶ni艂y si臋 co do pewnych okoliczno艣ci,
pozwoli艂y na odtworzenie jego przebiegu. Ustalono dane kolejnych trzech os贸b,
kt贸re r贸wnie偶 zostan膮 przes艂uchane w charakterze 艣wiadk贸w - doda艂
Janicki. Wkr贸tce po opublikowaniu pierwszych materia艂贸w dotycz膮cych wydarze艅
w Brzostowicy uda艂o si臋 dotrze膰 do naocznego 艣wiadka tych wydarze艅. Kiedy w
Brzostowicy mordowano Polak贸w, mia艂 5 lat. By膰 mo偶e dlatego ocala艂. - By艂em
dzieckiem, jednak na tyle du偶ym, by rozumie膰, 偶e dzieje si臋 co艣 strasznego. Ten
widok b臋dzie mnie prze艣ladowa艂 do ko艅ca 偶ycia - m贸wi艂 nasz informator. -
Komuni艣ci wkroczyli do Brzostowicy, gdy nie stacjonowa艂y tam ju偶 miejscowe
oddzia艂y polskich wojsk, a jeszcze nie wesz艂y "ruskie". Uzbrojeni w "obrzyny" i
siekiery nosili na ramionach charakterystyczne czerwone opaski z gwiazd膮 -
wspomina艂. - Chodzili w kilkuosobowych grupach po Brzostowicy, byli w艣r贸d nich
呕ydzi, jednak przewa偶ali Bia艂orusini. Pami臋tam, 偶e przyszli noc膮 i wyci膮gali
ludzi z dom贸w. Krzyk by艂 straszliwy. Przewodzi艂 im Ajzik, syn Deli i Borucha,
cz艂onka PPR - opowiada艂 m臋偶czyzna. Nasz informator zapowiedzia艂, i偶 poinformuje
IPN o znanych mu faktach. Jak jednak wynika z przekazanych nam przez IPN
informacji na temat stanu 艣ledztwa, tego naocznego 艣wiadka wydarze艅 do tej pory
nie przes艂uchano. Prokurator nie poinformowa艂 o powodach zw艂oki. Prowadz膮cy
post臋powanie prokuratorzy zwr贸cili si臋 o udost臋pnienie posiadanych informacji
na temat wydarze艅 w Brzostowicy do szeregu polskich i znajduj膮cych si臋 obecnie
na terenie Bia艂orusi organizacji polonijnych. - W toku 艣ledztwa podejmowane
s膮 dzia艂ania zmierzaj膮ce do przeprowadzenia dowodu z dokument贸w na okoliczno艣ci
b臋d膮ce przedmiotem post臋powania. Przeprowadzono kwerendy w archiwach O艣rodka
"Karta" w Warszawie, Muzeum im. Gen. W艂adys艂awa Sikorskiego, Instytutu
Marsza艂ka Pi艂sudskiego oraz Studium Polski Podziemnej w Londynie - poinformowa艂
nas prokurator Robert Janicki. Nie wiadomo jednak, dlaczego Instytut Pami臋ci
Narodowej nie zwr贸ci艂 si臋 z pro艣b膮 o udost臋pnienie dokument贸w do strony
niemieckiej. Jak uda艂o si臋 nam ustali膰, kiedy do Brzostowicy wkroczyli Niemcy,
znale藕li w archiwach miejscowego oddzia艂u partii komunistycznej list臋 Polak贸w
przeznaczonych do wyw贸zki. Niemcy te偶 rozkopali mogi艂y, 偶o艂nierze filmowali
ca艂膮 ekshumacj臋 zw艂ok. - Znajomy, kt贸ry by艂 na przymusowych robotach w
Westfalii, opowiada艂, 偶e wielokrotnie wy艣wietlano tam t臋 ta艣m臋, jako przyk艂ad
bestialstwa sowiet贸w - opowiada nasz rozm贸wca. Cywilni pracownicy
administracyjni niemieckiego okupanta przeprowadzili 艣ledztwo. Cz臋艣膰 z
komunistycznych zbrodniarzy uda艂o im si臋 uj膮膰. - Wyrokiem niemieckiego s膮du
cz臋艣膰 bandyt贸w pod koniec 1944 r. zosta艂a zlikwidowana. Rozstrzelano ich pod
Piotrowcami. Wielu jednak uda艂o si臋 uciec, dzi臋ki pomocy partii komunistycznej.
Po wojnie w艂adze sowieckie wystawi艂y odpowiedzialnym za zbrodnie na Polakach
pomnik - m贸wi艂 starszy m臋偶czyzna. Nie wiadomo jeszcze, jaka ostatecznie
zapadnie decyzja w tym post臋powaniu i kiedy si臋 ono zako艅czy. - Na obecnym
etapie nie jest mo偶liwe okre艣lenie terminu zako艅czenia 艣ledztwa, bowiem cele
tego偶 post臋powania nie zosta艂y osi膮gni臋te, za艣 mo偶liwo艣ci dowodowych w tej
sprawie nie wyczerpano - powiedzia艂 prokurator Janicki.
Zgin臋li, bo
byli Polakami Przypomnijmy: kiedy 17 wrze艣nia 1939 roku Armia Czerwona
w zdradzieckim ataku wtargn臋艂a na tereny Polski, w gminie Indura uaktywni艂y si臋
miejscowe bandy komunistyczne, gotowe do kolaboracji z sowieckim okupantem.
Jedn膮 z najgro藕niejszych boj贸wek grasuj膮cych w okolicach Grodna by艂a grupa
dowodzona przez 偶ydowskiego handlarza Ajzika. Trudno jest ustali膰 dok艂adn膮 dat臋
wtargni臋cia bandy do Brzostowicy Ma艂ej oraz liczb臋 zamordowanych. Przyjmuje
si臋, 偶e zgin臋艂o tam ok. 50 os贸b. Zdaniem historyka Marka Wierzbickiego, zbrodni
dokonano prawdopodobnie ju偶 po wkroczeniu Sowiet贸w do gminy Indura, co
nast膮pi艂o mi臋dzy 19 a 20 wrze艣nia 1939 r. Dla mieszkaj膮cych tam Polak贸w
oznacza艂o to pocz膮tek ka藕ni. Bandyci w okrutny spos贸b zamordowali ca艂膮 polsk膮
ludno艣膰 wioski, m.in. hrabiostwo Wo艂kowickich, ich szwagra oraz w贸jta gminy,
sekretarza urz臋du gminnego, kasjera, listonosza i nauczyciela, pracuj膮cego w
miejscowej szk贸艂ce. Wybranych najpierw nieludzko torturowano, ofiary "pojono
wapnem", a nast臋pnie wrzucono do do艂u i jeszcze 偶ywe zasypano. Zam臋czono ich
przede wszystkim dlatego, 偶e byli Polakami, a na dodatek "wrogami klasowymi".
Wielu z 偶ydowskich i bia艂oruskich komunist贸w, kt贸rzy dopu艣cili si臋 tej zbrodni,
pochodzi艂o ze wsi Padbahoniki, gdzie znajdowa艂 si臋 matecznik Komunistycznej
Partii Zachodniej Bia艂orusi. Stamt膮d te偶 pochodzi艂 Arkadiusz 艁aszewicz, po
wojnie wieloletni I sekretarz KW PZPR w Bia艂ymstoku.
Fakty
niepoprawne politycznie Kontrowersje wok贸艂 sprawy pojawi艂y si臋 tu偶 po
rozpocz臋ciu 艣ledztwa. Prokurator Ignatiew, naczelnik Oddzia艂owej Komisji
艢cigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, indagowany przez media o udzia艂
ludno艣ci 偶ydowskiej w tej zbrodni, m贸wi艂 w pa藕dzierniku ub.r.: - W naszej
ocenie, po obu stronach byli obywatele polscy. Trudno nie odnie艣膰 wra偶enia,
偶e to narodowo艣膰 zbrodniarzy jest powodem, dla kt贸rego 艣ledztwo w sprawie
Brzostowicy Ma艂ej, rok po wszcz臋ciu post臋powania, utkn臋艂o w miejscu. Przez
ponad dwana艣cie miesi臋cy prokuratorzy bia艂ostockiego Instytutu Pami臋ci
Narodowej, tak zas艂u偶eni ekspresowym tempem prowadzonego dochodzenia w sprawie
wydarze艅 w Jedwabnem i ferowania wyrok贸w jeszcze przed zako艅czeniem 艣ledztwa,
de facto sprzecznych z ustaleniami historyk贸w i naukowc贸w, w przypadku zbrodni
pope艂nionej przez ludno艣膰 偶ydowsk膮 na polskich mieszka艅cach sprawiaj膮 wra偶enie,
jakby grali na zw艂ok臋. Wojciech Wybranowski, Pozna艅
Niewygodne fakty W ci膮gu dwunastu miesi臋cy IPN
przes艂ucha艂 zaledwie 10 艣wiadk贸w - a wi臋c mniej ni偶 jednego miesi臋cznie. Bior膮c
pod uwag臋 wr臋cz ekspresowe tempo, z jakim poprowadzono dochodzenie w sprawie
Jedwabnego, jak szybko ustalono liczb臋 ofiar i ferowano sprzeczne z ustaleniami
historyk贸w wyroki, bia艂ostockim prokuratorom nieudolno艣ci teoretycznie zarzuci膰
nie mo偶na. Czy偶by wi臋c indolencja 艣ledcza w sprawie zbrodni w Brzostowicy Ma艂ej
spowodowana by艂a innymi przyczynami? Na przyk艂ad takimi, i偶 tutaj ofiarami byli
Polacy, a mordercami komuni艣ci: Bia艂orusini i 呕ydzi. Czy przypadkiem nie jest
spowodowana tym, 偶e ewentualne ustalenia mog艂yby potwierdzi膰 to, co znani i
cenieni historycy - m.in. prof. Tomasz Strzembosz, prof. Jerzy R. Nowak czy
Leszek 呕ebrowski - podkre艣lali od dawna - ludno艣膰 偶ydowska na Kresach
wsp贸艂pracowa艂a z sowieckim okupantem, niejednokrotnie w okrutny spos贸b morduj膮c
Polak贸w? Czy wreszcie dlatego 偶e takie ustalenia mog艂yby zburzy膰 starannie
budowany przez niekt贸re 艣rodowiska mit o "spokojnej, lojalnej wobec II RP
ludno艣ci 偶ydowskiej, wymordowanej przez polskich s膮siad贸w", a pokaza膰 zupe艂nie
inny obraz tamtych wydarze艅; udowodni膰, 偶e ewentualne nastroje anty偶ydowskie na
Kresach mog艂y by膰 spowodowane wcze艣niejszymi okrutnymi, antypolskimi ekscesami,
do jakich dochodzi艂o ze strony mieszkaj膮cych tam skomunizowanych 呕yd贸w? (podkr. - red. NW) Te
pytania pozostaj膮 dzi艣 bez odpowiedzi. Mo偶emy mie膰 jedynie nadziej臋, 偶e
pracownicy bia艂ostockiego IPN udziel膮 na nie odpowiedzi - a uczyni膰 to mog膮
jedynie poprzez jak najszybsze ustalenie winnych i poci膮gni臋cie sprawc贸w, o ile
jeszcze 偶yj膮 - niezale偶nie od ich narodowo艣ci - do odpowiedzialno艣ci
karnej.
Wojciech Wybranowski, Nasz Dziennik, 2002-10-02
powrot
|