nasza witryna Obudzeni z r臋k膮 w nocniku
Kataw Zar, z cyklu 'Faksem z Tel Awiwu', Najwy偶szy Czas!, Nr 29-30, 20.07.2002


 

W zwi膮zku z rocznic膮 tragicznej 艣mierci 偶ydowskich mieszka艅c贸w miasteczka Jedwabne i o艣wiadczeniem polskiego Instytutu Pami臋ci Narodowej, 偶e zbrodnia na 呕ydach by艂a dzie艂em Polak贸w podjudzonych przez niemieckich okupant贸w, kierownictwo izraelskiego Muzeum Jad Wa Szem w Jerozolimie za偶膮da艂o zmiany napisu umieszczonego na pomniku postawionym w miejscu wydarze艅.

Dotychczasowy napis wykonany w j臋zyku polskim, hebrajskim i jidysz: "Pami臋ci 呕yd贸w z Jedwabnego i okolic, m臋偶czyzn, kobiet i dzieci, wsp贸艂gospodarzy tej ziemi, zamordowanych, 偶ywcem spalonych w tym miejscu 10 lipca 1941 roku. Jedwabne, 10 lipca 2001 r.", przesta艂 z dnia na dzie艅 satysfakcjonowa膰 Jad Wa Szem.

POLACY, NIE NIEMCY

Dzia艂acze jerozolimskiego instytutu chcieliby zobaczy膰 wykute na pomniku jednoznaczne stwierdzenie, 偶e 呕ydzi z Jedwabnego zgin臋li, zabici przez swoich s膮siad贸w-Polak贸w w niepoj臋tym, niewyt艂umaczalnym akcie masowego pogromu i barbarzy艅skiego mordu dor贸wnuj膮cego okrucie艅stwem zbrodniom pope艂nianym na 呕ydach przez hitlerowskich oprawc贸w. Jadwaszemiarzom z Jerozolimy wydaje si臋 s艂uszne, 偶eby napis podobnej tre艣ci stawia艂 pod pr臋gierzem nie tylko zwyrodnia艂ych morderc贸w, kt贸rych post臋pku nic nie usprawiedliwia, ale te偶 obecnych i przysz艂ych mieszka艅c贸w Jedwabnego, naznaczonych niezmazalnym pi臋tnem Kaina. W odniesieniu do Polski i Polak贸w jadwaszemiarzom z Jerozolimy obce s膮 idee wspania艂omy艣lno艣ci i pojednania wypracowane w Instytucie w stosunku do Niemc贸w. Wizyty przedstawicieli niemieckiego rz膮du w Jad Wa Szem, przykl臋ki kolejnych kanclerzy w Namiocie Pami臋ci i posypywanie niemieckich g艂贸w popio艂em witane s膮 w Jerozolimie z sympati膮 i zrozumieniem. Natomiast niczego nie za艂atwi艂y oficjalne przeprosiny 呕yd贸w, wyg艂oszone w imieniu Polski i Polak贸w przez prezydenta Aleksandra Kwa艣niewskiego podczas uroczysto艣ci w Jedwabnym.

Wygl膮da na to, 偶e jadwaszemiarzom nie tyle zale偶y na ewidentnej prawdzie historycznej, wykutej w kamieniu po wieczne czasy, co wa偶ne im jest kolejne upokorzenie Polski i Polak贸w.

OCALELIBY W PALESTYNIE

Lepiej nie zastanawia膰 si臋 nad rzeczywistymi powodami przy艣wiecaj膮cymi jadwaszemiarzom. Jedno nie ulega w膮tpliwo艣ci: w rozumieniu dyplomowanych jerozolimian wyspecjalizowanych do upojenia w okresie zag艂ady, zbrodnia w Jedwabnym, pope艂niona przez Polak贸w, podobnie jak powojenny pogrom kielecki, pozwalaj膮 spojrze膰 innym okiem na ludob贸jstwo praktykowane przez Niemc贸w w okupowanej Europie. Zdaniem nowoczesnych izraelskich historyk贸w badaj膮cych lata czterdzieste minionego wieku "mowa o chaosie i zamieszaniu, jako 偶e w po偶odze wojennej wszyscy mordowali wszystkich, a przede wszystkim ofiarami padali europejscy 呕ydzi, kt贸rzy nie schronili si臋 w por臋 w艣r贸d wsp贸艂braci w 贸wczesnej mandatowej Palestynie, gdzie w艂os nie spad艂by im z g艂owy".

MILCZELI O HOLOKAU艢CIE

Przypomnijmy w tym miejscu, 偶e krwawe wydarzenia maj膮ce miejsce na ziemiach okupowanych przez Niemc贸w, a w szczeg贸lno艣ci losy 偶ydowskich pobratymc贸w, nieznane by艂y czytelnikom hebrajskiej i angielskiej prasy w owej mandatowej Palestynie, gdzie 呕ydzi czuli si臋 jak u Pana Boga za piecem, lekko tylko zaniepokojeni afryka艅skim rajdem korpusu marsza艂ka Rommla. W艂os si臋 na g艂owie je偶y, kiedy przegl膮damy wielce pouczaj膮c膮 ksi膮偶k臋 wydan膮 ostatnio w j臋zyku hebrajskim w Tel Awiwie pt. "Dziennikarstwo 偶ydowskie na ziemi Izraela wobec Shoah 1939-1945". Redaktorzy 贸wczesnych gazet po prostu nie wierzyli 藕r贸d艂om i doniesieniom angielskim, polskim, francuskim i ameryka艅skim. Odrzucane by艂y wszystkie informacje nie potwierdzone przez... Goebelsa!!! Jednoczy艂a miejscowa palesty艅sk膮 pras臋 absurdalna, niepoj臋ta zmowa milczenia na temat gett, oboz贸w 艣mierci i zag艂ady europejskich 呕yd贸w.

Pierwsze informacje zamieszczone w telawiwskich gazetach na temat pogrom贸w i wysiedle艅 呕yd贸w na ziemiach okupowanych przez hitlerowc贸w nosi艂y posmaczek nie ukrywanej, syjonistycznej satysfakcji typu "a m贸wili艣my, 偶e miejscem 呕yd贸w jest Palestyna, wi臋c trzeba by艂o nas w por臋 s艂ucha膰 i spakowa膰 walizki".

Przera偶enie nast膮pi艂o dopiero po zaznajomieniu si臋 z rzeczywistymi proporcjami tragedii, ale wtedy wizjoner Izraela i pierwszy 偶ydowski premier Dawid Ben Gurion wzdraga艂 si臋 przed przyj臋ciem niedobitk贸w holokaustu. Obawia艂 si臋, 偶e przybycie do Izraela do cna wyn臋dznia艂ych, zdemoralizowanych i przestraszonych 呕yd贸w, zapoznanych z kra艅cowym poni偶eniem i 艣mierci膮, zepsuje mu zdrowe psychicznie i fizycznie nowe kadry budowniczych i obro艅c贸w 偶ydowskiego pa艅stwa. Zabra艂o dobrych kilka lat, nim 艂ebscy Izraelczycy zdo艂ali si臋 po艂apa膰, 偶e na holokau艣cie mo偶na dobrze zarobi膰. W tym celu przede wszystkim trzeba by艂o dogada膰 si臋 z Niemcami w temacie odszkodowa艅 za 艣mier膰 sze艣ciu milion贸w 呕yd贸w, a p贸藕niej wszystko ju偶 posz艂o g艂adko.

LEPSZY MARTWY NI呕 呕YWY

W niemiecko-izraelskim interesie przeszkadzaj膮 jedynie ostatni 艣wiadkowie holokaustu do偶ywaj膮cy swoich dni w Izraelu i obdarzeni pami臋ci膮, kt贸rym uda艂o si臋 uj艣膰 z 偶yciem z r膮k hitlerowskich oprawc贸w. Ocalonym z Zag艂ady nie podoba si臋 izraelsko-niemieckie zbratanie, pe艂zanie na czworakach przed niemieckimi delegacjami, wychwalanie pod niebiosa niemieckich osi膮gni臋膰 technologicznych, kulturalnych i sportowych, germanofilstwo izraelskich gazet i j臋zyk niemiecki panosz膮cy si臋 bez przeszk贸d w telewizji. Bez poczekania, 偶eby po偶egnali si臋 ze 艣wiatem ostatni przewra偶liwieni 呕ydzi, maj膮cy jeszcze w uszach niemieckie "rausy" i schnele".

S艁USZNIE UT艁UCZENI

Trudno ukry膰, 偶e 呕ydzi ocaleni z zag艂ady i do偶ywaj膮cy, jako rzekli艣my, swoich ostatnich dni w Izraelu, nie interesuj膮 szwadron贸w zacnych jadwaszemiarzy-moralist贸w domagaj膮cych si臋 w imi臋 rzetelno艣ci historycznej wykucia nowego napisu na pomniku postawionym w Jedwabnym. Nie s艂ysza艂em np., 偶eby ktokolwiek z ramienia Instytutu Jad Wa Szem zaprotestowa艂 w imi臋 zwyk艂ego poczucia przyzwoito艣ci, kiedy jeden z czo艂owych rabin贸w Izraela, Owadia Josef, przyw贸dca duchowy ortodoksyjnej partii Szaas, o艣wiadczy艂, 偶e holokaust by艂 s艂uszn膮 kar膮 Bo偶膮, kt贸ra spad艂a na aszkenazyjskich 呕yd贸w za grzechy, jakich dopu艣cili si臋 w poprzednim wcieleniu. Zgodnie z podstawowymi prawami logiki i wed艂ug tego偶 to rozumowania rabina Owadii Josefa, znawcy i komentatora Tory o 艣wiatowej s艂awie, panowie Adolf Hitler, Adolf Eichman i ich podkomendni odpowiadaj膮cy przed Trybuna艂em Mi臋dzynarodowym w Norymberdze w charakterze oskar偶onych o zbrodnie ludob贸jstwa, byli ziemskimi wys艂annikami 偶ydowskiego Pana Boga, karz膮cymi w Jego Imieniu europejskich 呕yd贸w za winy, kt贸rych dopu艣cili si臋 przed dniem swych narodzin.

呕ywe ofiary holokaustu przeszkadzaj膮 manipulantom z Jad Wa Szemu, chocia偶 nie spodziewaj膮 si臋 po nich wstawiennictwa i pomocy. Nie interesuje pp. jadwaszemiarzy, 偶e w przeciwie艅stwie do cywilizowanych kraj贸w, m.in. Polski honoruj膮cej 偶ydowskie ofiary zag艂ady statusem kombatanta, przyznaj膮cej takie i owe zni偶ki, szacunek, darmowe leki itd., itp., ofiarami zag艂ady pomiata si臋 akurat w Izraelu, szczyc膮cym si臋 pami臋ci膮 narodow膮! Na mocy paradoksu 偶ywym ofiarom zag艂ady najtrudniej si臋 偶yje w Izraelu, kt贸ry dzi臋ki zag艂adzie 呕yd贸w i poholokaustowemu, mi臋dzynarodowemu wsp贸艂czuciu uzyska艂 w 1948 roku zr臋by pa艅stwowo艣ci! 呕ywe ofiary Holokaustu nie korzystaj膮 w 偶ydowskim pa艅stwie z 偶adnych przywilej贸w obywatelskich, nie maja 偶adnych zni偶ek, 偶adnych u艂atwie艅 偶yciowych. Nikt nie spieszy ku ofiarom holokaustu z pomoc膮 psychiczn膮, a powa偶niej zwichni臋ci holokaustem trzymani s膮 w Izraelu w domach wariat贸w, obok pana z Maroka, kt贸ry zabi艂 偶on臋 siekier膮. 呕yj膮cy z holokaustu Izrael, kt贸remu Niemcy gn臋bieni wyrzutami sumienia p艂ac膮 miliardowe odszkodowania, nie zdoby艂 si臋 nawet na dom starc贸w dla steranych wiekiem ofiar zag艂ady.

WIEDZ膭 LEPIEJ

Jadwaszemiarze nie szukaj膮 ofiar holokaustu i ich 艣wiadectwa, poniewa偶 wychodz膮 z za艂o偶enia, 偶e czytaj膮c ksi膮偶ki, kt贸re sami napisali, poznali dog艂臋bne procesy historyczne, ukoronowane morderstwem 呕yd贸w. Ofiary holokaustu przeszkadzaj膮 tak偶e izraelskiej, nowoczesnej historiologii, opartej na teoriach wyklutych w Jad Wa Szemie i ws艂awiaj膮cej si臋 od kilku lat konceptualnymi podr臋cznikami szkolnymi, lawiruj膮cymi swobodnie po Zag艂adzie 呕yd贸w, jak gdyby ju偶 nie osta艂o si臋 艣wiadk贸w.

Chocia偶 przypadek mordu pope艂nionego w Jedwabnym na 偶ydowskich obywatelach miasteczka znany by艂 jadwaszemiarzom na d艂ugo przed procesem i powieszeniem Adolfa Eichmana, jednak temat polskiej winy od艂o偶ony zosta艂 na p贸藕niej, jako 偶e w po艂owie lat 50. minionego stulecia wiod膮cym celem Izraela by艂o zmi臋kczanie Niemc贸w w celu uzyskania lukratywnych odszkodowa艅. Jadwaszemiarze, wsp贸艂pracuj膮cy pe艂n膮 par膮 z rz膮dem 偶ydowskiego pa艅stwa, wykorzystuj膮cym w negocjacjach toczonych z Niemcami bogate zaplecze archiwalne Instytutu, potwierdzaj膮ce ogrom niemieckich zbrodni pope艂nionych na 呕ydach, radzili nie rozprasza膰 si臋 z pretensjami.

W rozumieniu jadwaszemiarzy, oskar偶enie Polski i Polak贸w o masowe 偶ydob贸jstwo na przyk艂adzie incydentu w Jedwabnem, nie by艂o poci膮gni臋ciem rokuj膮cym jakiekolwiek zyski finansowe, presti偶owe czy 艣wiatopoznawcze, mog膮c zarazem w powa偶nej mierze przeszkodzi膰 w skubaniu zasobnych Niemc贸w ustawionych w k膮cie przy pomocy procesu Eichmana.

Nie bardzo wiadomo, po co jadwaszemiarzom zmiana napisu na pomniku? Pono膰 nawet 偶ydowski pies z kulaw膮 nog膮 nie spieszy艂 do pomnika ze 艣wieczk膮, mimo okazji rocznicy i obietnicy pocz臋stunku, wi臋c co dopiero w powszedni dzie艅? Niemcy przys艂ugi napisowej jadwaszemiarzy mog膮 nawet nie zauwa偶y膰, pozostaje wi臋c tylko idea ruchu w interesie: azali偶 nowy tekst, wymuszony przez jadwaszemiarzy na Polakach, zmusi w艂adze do pilnowania pomnika dniem i noc膮, a nieuniknione zbeszczeszczenie granitowej p艂yty, dokonane na przek贸r wartom i patrolom policyjnym wypadnie fotogenicznie w mediach i pos艂u偶y naczelnej tezie jadwaszemiarzy, 偶e ca艂y 艣wiat jest antysemicki jak w pysk strzeli艂?

Kataw Zar, Najwy偶szy Czas!, 2002-07-20

powrot