nasza witryna Jedwabny mord, jedwabne 艣ledztwo
Tadeusz M. Plu偶anski, Najwy偶czy Czas!, 20.07.2002


  Zbrodnia na ok. 300 (a nie 1600) 呕ydach w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. zosta艂a dokonana z niemieckiej inspiracji. Jej wykonawcami by艂o ok. 40 mieszka艅c贸w miasteczka i okolic (a nie ca艂a polska spo艂eczno艣膰) - takie wyniki niepe艂nego i niedoko艅czonego jeszcze 艣ledztwa przedstawi艂 Instytut Pami臋ci Narodowej. Reakcja "Gazety Wyborczej" i 艣wiatowych o艣rodk贸w 偶ydowskich by艂a natychmiastowa.

Podstawowym mankamentem ustale艅 IPN by艂 brak analizy wszystkich dost臋pnych dokument贸w, w szczeg贸lno艣ci niemieckich, m贸wi膮cych o charakterze dzia艂a艅 okupacyjnych jednostek na tym terenie. Wizyta prokuratora Instytutu u Hermana Schapera, dow贸dcy operuj膮cej tam grupy specjalnej gestapo, by艂a rozmow膮 ze 艣wiadkiem wydarze艅, a nie przes艂uchaniem oskar偶onego.

W wiadomo艣ciach telewizyjnych i enuncjacjach prasowych (z ma艂ymi wyj膮tkami) zabrak艂o w og贸le kontekstu wydarze艅 w Jedwabnem. Ani s艂owa o postawie 呕yd贸w w czasie okupacji sowieckiej i pocz膮tkach okupacji niemieckiej. Jakby wed艂ug jednego scenariusza eksponowano polskie wykonawstwo, a nie niemieckie sprawstwo mordu.

SEN O STODOLE

To m艂yn na wod臋 "Gazety Wyborczej", kt贸ra zn贸w mog艂a rozwin膮膰 sw贸j ulubiony temat. Warto zacytowa膰 fragmenty kolejnego "obiektywnego" tekstu o 呕ydach i Jedwabnem p. Anny Bikont - tym razem jej rozmow臋 z prowadz膮cym 艣ledztwo prokuratorem Rados艂awem Ignatiewem:

"- Urodzi艂 si臋 Pan i mieszka Pan na tych terenach, w 艁apach pod Bia艂ymstokiem, miasteczku, w kt贸rym przed wojn膮, tak jak w Jedwabnem czy Radzi艂owie, t臋tni艂o 偶ydowskie 偶ycie. Wiedzia艂 Pan o tym?

- Wiedzia艂em, ale nigdy si臋 tym nie interesowa艂em.

- 呕ydzi znaczyli tyle co Buszmeni?

- To by艂o r贸wnie odleg艂e.

- Mnie si臋 艣ni czasem stodo艂a albo mordowanie siekierami. Czy Panu te偶 zdarzaj膮 si臋 takie koszmary, czy prokuratorowi one przystoj膮?

- Nosz臋 w sobie wiedz臋, kt贸r膮 naby艂em. To pozostawia wp艂yw na psychik臋, sta艂em si臋 bardziej nerwowy.

- Zanim zacz臋艂am pracowa膰 nad spraw膮 Jedwabnego [celne okre艣lenie, oddaj膮ce charakter 钮roboty扭 钮Wyborczej扭 - red.], mia艂am poczucie [ale nie pewno艣膰 - red.], 偶e antysemityzm jest marginalnym zjawiskiem. Przez ca艂y czas zajmowania si臋 Jedwabnem, obcuj臋 z nim na co dzie艅.

- Wierz臋, 偶e to nie jest dominuj膮ce uczucie w艣r贸d moich rodak贸w (...)

- Boli Pana, jak w antysemickich gazetkach pisz膮, 偶e 呕yd Ignatiew z 呕ydem Kieresem fa艂szuj膮 艣ledztwo?

- Nie czuj臋 si臋 spostponowany tym, 偶e nazywa si臋 mnie 呕ydem, to nie jest inwektywa, wbrew temu, co pisz膮cym si臋 wydaje".

W innym tek艣cie, o Szmulu Wasersztajnie - ca艂kowicie niewiarygodnym 艣wiadku wydarze艅, cz艂owieku, kt贸rego relacja sta艂a si臋 m.in. podstaw膮 ksi膮偶ki J. T. Grossa, red. Bikont napisa艂a: "To prawda, nie jest najbardziej wiarygodnym 艣wiadkiem: miesza to, co sam widzia艂, z tym, co us艂ysza艂 od innych, i z tym, co sobie wyobrazi艂", ale "dzi臋ki niemu zosta艂a ujawniona zbrodnia w Jedwabnem". Tak "si臋 robi" histori臋.

"呕ADNEJ TOLERANCJI"

Na szczeg贸ln膮 uwag臋 zas艂uguje komentarz na pierwszej stronie "GW" pt. "Rachunek sumienia": "Zdobyli艣my si臋 na uczciwo艣膰 w ujawnieniu prawdy sprzed 60 lat. Teraz okazuje si臋, 偶e cho膰 opis Grossa by艂 przesadzony, np. faktyczna liczba ofiar by艂a znacznie mniejsza, to g艂贸wna teza pozostaje niestety prawdziwa - to grupa Polak贸w z Jedwabnego na oczach ca艂ego miasteczka [sk膮d ta informacja!? - red.] dokona艂a mordu na 偶ydowskich s膮siadach. Tak przejawi艂 si臋 polski antysemityzm. (...) Nie wiem, kto i kiedy nam przebaczy. Nasz膮 odpowiedzi膮 na Jedwabne powinno by膰 - 偶adnej tolerancji dla antysemityzmu. Wierz臋, 偶e jedwabi艅ski rachunek sumienia w tym pomo偶e".

Nie. Nie napisa艂 tego np. premier Izraela Ariel Szaron, ale redaktor Piotr Pacewicz.

Zachwycony wynikami 艣ledztwa IPN, jak r贸wnie偶 osob膮 jego prezesa Leona Kieresa, by艂 r贸wnie偶 J. T. Gross autor "S膮siad贸w" - ksi膮偶ki, od kt贸rej rozpocz臋艂a si臋 "akcja Jedwabne". Na zarzut, 偶e liczba ok. 300 呕yd贸w (tyle ofiar ustalono w wyniku 艣ledztwa) a nie 1600 (tyle poda艂 Gross) odpowiedzia艂 w spos贸b wybitnie naukowy: "Mo偶na tylko powiedzie膰, 偶e im ich mniej zabito, tym lepiej. Ale powstaje pytanie: je艣li zgin臋艂o kilkuset, to gdzie si臋 podzia艂a ca艂a reszta?".

Pytanie rodzi si臋 inne: sk膮d ca艂a reszta mog艂a wzi膮膰 si臋 w Jedwabnem, skoro jej tam nie by艂o?

POLSCY KOLABORANCI, MORDERCY

Og艂oszenie niepe艂nych wynik贸w 艣ledztwa rozp臋ta艂o now膮 fal臋 antypolonizmu.

"New York Times" napisa艂: "Polacy mieli si臋 dot膮d wy艂膮cznie za ofiary zbrodni zar贸wno nazistowskich, jak i sowieckich, nigdy za艣 za sprawc贸w. Historia, kt贸ra zdarzy艂a si臋 w regionie (Jedwabnego) po wycofaniu si臋 wojsk radzieckich i przed wej艣ciem Niemc贸w zachwia艂a tymi przekonaniami". "NYT" doda艂 jednak, 偶e "liczni 呕ydzi w regionie Bia艂egostoku sprzymierzyli si臋 z Rosjanami, a po wyj艣ciu Armii Czerwonej miejscowi Polacy, zach臋cani przez Niemc贸w, wzi臋li odwet". Nowojorski dziennik cytuje Micha艂a Schudricha, rabina Warszawy i 艁odzi, kt贸ry powiedzia艂: "W debacie [o mordzie w Jedwabnem] Polska musia艂a sobie sama poradzi膰 z w艂asn膮 dusz膮. Zda艂a ten sprawdzian". Dzi臋kujemy za te s艂owa otuchy!

Najbardziej wp艂ywowa organizacja 偶ydowska - 艢wiatowy Kongres 呕yd贸w (WJC) - zaapelowa艂a do polskiego rz膮du o kontynuowanie bada艅 nad "polskimi zbrodniami wobec 呕yd贸w, aby Polska i ca艂y 艣wiat pozna艂y w ko艅cu prawd臋". Sekretarz tego偶 kongresu dr Beker 艣ledztwo nazwa艂 "testem zbiorowej narodowej pami臋ci Polski", a jego rezultaty "historycznym krokiem w mi臋dzynarodowej misji konfrontowania przesz艂o艣ci z prawd膮". Napisa艂 r贸wnie偶: "Poniewa偶 Auschwitz symbolizuje nazistowskie panowanie w Polsce w okresie holokaustu, umo偶liwi艂o to Polakom t艂umienie pami臋ci i unikanie konfrontacji z rol膮 odgrywan膮 przez polskich kolaborant贸w, a czasami, jak w Jedwabnem, zwyk艂ych morderc贸w". Dobrze, 偶e zwyk艂ych, a nie np. tradycyjnych, zoologicznych antysemit贸w. Jak wiadomo r贸wnie偶 "polskich kolaborant贸w" by艂o na p臋czki.

I dalej: "Jeszcze bardziej pilnym zadaniem jest, by polskie zbrodnie wobec 呕yd贸w by艂y badane i rozwa偶ane przez polskie spo艂ecze艅stwo, dostarczaj膮c moralnych lekcji i prowadz膮c do narodowej wiedzy o holokau艣cie. (...) Studia o stosunkach polsko-偶ydowskich powinny obejmowa膰 wszystkie ich aspekty: setki lat prawdziwego wsp贸艂istnienia, d艂ug膮 histori臋 antysemityzmu, udzia艂 Polak贸w w zniszczeniu polskiego 偶ydostwa oraz odwa偶n膮 rol臋 sprawiedliwych Polak贸w (ratuj膮cych 呕yd贸w w czasie okupacji)". Ciekawe, jaka偶 to "d艂uga historia antysemityzmu" (czy d艂u偶sza od "setek lat wsp贸艂istnienia"?) i co oznacza "udzia艂 Polak贸w w zniszczeniu polskiego 偶ydostwa" (czy偶by zn贸w polska wsp贸艂odpowiedzialno艣膰 za holokaust?).

Z kolei wiceprzewodnicz膮cy WJC Kalman Sultanik wyrazi艂 nadziej臋, 偶e sprawcy zbrodni w Jedwabnem zostan膮 ukarani. Z t膮 kwesti膮 powinien jednak zg艂osi膰 si臋 do w艂adz niemieckich. Pr贸cz Hermana Schapera mog膮 偶y膰 jeszcze inni inspiratorzy zbrodni.

"PRZERA呕AJ膭CY ANTYSEMITYZM"

Na tym nie koniec. Jerozolimski instytut Yad Vashem domaga si臋 zmiany inskrypcji na pomniku upami臋tniaj膮cym zbrodni臋 w Jedwabnem o informacj臋, 偶e dokonali jej Polacy. Podobnie uwa偶a wspomniany ju偶 Micha艂 Schudrich, jak r贸wnie偶 Stanis艂aw Krajewski, wsp贸艂przewodnicz膮cy Polskiej Rady Chrze艣cijan i 呕yd贸w i ks. prof. Micha艂 Czajkowski, kierownik Katedry Ekumenicznej Uniwersytetu Kardyna艂a Wyszy艅skiego w Warszawie.

Obecnie na ods艂oni臋tym rok temu pomniku umieszczony jest tekst 偶ydowskiej modlitwy za zmar艂ych oraz napis: "Pami臋ci 呕yd贸w z Jedwabnego i okolic, m臋偶czyzn, kobiet, dzieci, wsp贸艂gospodarzy tej ziemi, zamordowanych, 偶ywcem spalonych w tym miejscu 10 lipca 1941 roku. Jedwabne 10 lipca 2001 r.". To nie wystarcza do upami臋tnienia. Ju偶 w贸wczas Yad Vashem oraz Europejski Kongres 呕yd贸w (CJE) protestowa艂y przeciwko temu, 偶e "napis na pomniku pomija udzia艂 Polak贸w w tej masakrze".

Teraz w komunikacie Yad Vashem czytamy: "艢ledztwo polskiego Instytutu Pami臋ci Narodowej dowodzi, 偶e masakry w Jedwabnem dopu艣cili si臋 Polacy. Masakra ta nale偶y do najbardziej przera偶aj膮cych, bowiem chodzi o mord [pope艂niony przez] s膮siad贸w, a zamordowani nawet znali ich osobi艣cie po imieniu i nazwisku. To jeden z najbardziej przera偶aj膮cych akt贸w antysemityzmu w tamtych dniach. (...) Synowie polskiego narodu, aczkolwiek sami ofiary nazistowskiej agresji, w ten spos贸b stali si臋 wykonawcami zbrodni".

Dla 呕yd贸w wszystko jest ju偶 jasne. Z jednym wyj膮tkiem. Komunikat dodaje: "Co si臋 tyczy liczby ofiar, historycy b臋d膮 musieli kontynuowa膰 jak najbardziej szczeg贸艂owe badania nad tym wydarzeniem, poniewa偶 z cz臋艣ciowych bada艅 wynika, 偶e dosz艂o do masakry 1600 呕yd贸w". Te "badania" to niewiarygodne liczby, podane przez Grossa. A mo偶e by tak doko艅czy膰 przerwan膮 w ub.r. przez rabin贸w ekshumacj臋 szcz膮tk贸w ofiar, bo wszystkie inne mo偶liwo艣ci wiarygodnych bada艅 w tej kwestii dobieg艂y ko艅ca.

NIE TYLKO POLACY

Historyk prof. Tomasz Strzembosz uwa偶a, 偶e przed formalnym zako艅czeniem 艣ledztwa zg艂aszanie takich propozycji przez Instytut Yad Vashem jest nietaktem.

- Zbrodnia by艂a straszliwa i obci膮偶a pewn膮 grup臋 obywateli polskich, ale nie wszystkich mieszka艅c贸w Jedwabnego. Udzia艂 niemiecki jest r贸wnie偶 niew膮tpliwy i on czyni艂, 偶e sprawstwo polskie by艂o mo偶liwe. Nie by艂oby tego, gdyby nie Niemcy - m贸wi Strzembosz i przytacza relacje, 艣wiadcz膮ce o aktywnym udziale Niemc贸w w zbrodni. Wynika z nich np., 偶e si艂膮 zmuszali oni niekt贸rych Polak贸w do p贸j艣cia na rynek, z kt贸rego potem zmuszeni byli konwojowa膰 呕yd贸w do stodo艂y.

Podobnego zdania jest inny historyk, prof. Andrzej Paczkowski:

- Nie tylko Polacy s膮 winni mordu w Jedwabnem. Napis, i偶 to oni dokonali mordu 呕yd贸w odbiega艂by daleko od rzeczywisto艣ci 10 lipca 1941 r. Uznanie, 偶e by艂o to jedno z najstraszniejszych wydarze艅 antysemickich w dziejach drugiej wojny 艣wiatowej jest grub膮 przesad膮, bo holokaust by艂 niew膮tpliwie straszniejszym wydarzeniem.

Wiele komentarzy podkre艣la艂o, 偶e wyniki 艣ledztwa IPN s膮 niepe艂ne i nie zosta艂o ono doko艅czone. Nie tylko dlatego, 偶e Instytut nie przeanalizowa艂 jeszcze listy 偶ydowskich mieszka艅c贸w z okolic Jedwabnego, przekazanych przez Yad Vashem, kt贸ra mia艂aby rzekomo przes膮dzi膰 o liczbie ofiar, ale przede wszystkim ze wzgl臋du na przerwan膮 ekshumacj臋. To w艂a艣nie jej wznowienie i doko艅czenie pozwoli艂oby ustali膰 faktyczn膮 liczb臋 zamordowanych, jak r贸wnie偶 okoliczno艣ci zbrodni.

TOLERANCJA W DISNEYLANDZIE

Aby m艂odzi Polacy nie byli tak antysemiccy jak ich dziadowie i ojcowie fundacja Jolanty Kwa艣niewskiej "Porozumienie bez barier" zorganizowa艂a wyjazd 20 uczni贸w gimnazjum z Jedwabnego do USA. Po rozmowach z tymi dzie膰mi pani prezydentowa stwierdzi艂a, 偶e obecnie wstydz膮 si臋 one przedstawi膰: "jestem z Jedwabnego", a wizyta ma sprawi膰, 偶e nie b臋d膮 ju偶 偶yli "pi臋tnem Jedwabnego". Ta bez w膮tpienia cenna inicjatywa jest cz臋艣ci膮 programu tzw. "szko艂y tolerancji".

- Jedziemy do tego kraju uczy膰 si臋 tolerancji - powiedzia艂a wicedyrektor jedwabnie艅skiej szko艂y Ewa Fr膮czek.

Tolerancji nauczy nasz膮 m艂odzie偶 szczeg贸lnie pobyt w Disneylandzie.

Tadeusz M. Plu偶anski, Najwy偶czy Czas!, 2002-07-20

powrot