|
Jedwabne - du偶o pyta艅, ma艂o odpowiedzi... Leszek 呕ebrowski, Nasza Polska, 17.07.2002 a na zako艅czenie rzeczony "Komunikat o ko艅cowych ustaleniach 艣ledztwa..." IPN-u |
|
Na komunikat o ko艅cowych ustaleniach 艣ledztwa w sprawie Jedwabnego czeka艂a ca艂a Polska. Po prawie dw贸ch latach mieli艣my prawo przypuszcza膰, 偶e dowiemy si臋 wi臋cej ni偶 by艂o powszechnie wiadomo o tej sprawie z dotychczasowych publikacji, cz臋艣ciowych ustale艅 i informacji IPN o stanie 艣ledztwa, z artyku艂贸w i ksi膮偶ek, kt贸re w tym czasie powsta艂y. Niestety, og艂oszony komunikat nie spe艂nia tych oczekiwa艅. Co wi臋cej - zamiast wyja艣ni膰 wiele spraw i w膮tk贸w, rodzi nowe, nieoczekiwane pytania, na kt贸re IPN odpowiedzi nie daje. Gdzie byli Niemcy? Przede wszystkim w dalszym ci膮gu nie wiemy, jaka by艂a rola Niemc贸w w pope艂nionej zbrodni. O ich obecno艣ci m贸wi膮 ustalenia 艣ledztwa z 1949 roku i zawarte tam wyja艣nienia oskar偶onych, ale te偶 艣wiadk贸w; ich rola jest podkre艣lana tak偶e przez inne 艣wiadectwa, trudne do podwa偶enia bez mocnych kontrdowod贸w. W komunikacie, og艂oszonym w przeddzie艅 tej tragicznej rocznicy, prowadz膮cy 艣ledztwo prokurator Rados艂aw J. Ignatiew stwierdzi艂: Nie jest w 艣wietle zgromadzonych dowod贸w jasne, czy [Niemcy - przyp. L.呕.] uczestniczyli w konwojowaniu ofiar na miejsce ka藕ni i czy byli obecni przy stodole. Zeznania 艣wiadk贸w w tym zakresie r贸偶ni膮 si臋 zasadniczo. Po eliminacji zezna艅 samych oskar偶onych (kt贸re mog艂y by膰 z艂o偶one w obronie w艂asnej) oraz zezna艅 艣wiadk贸w narodowo艣ci polskiej (cho膰 nie jest to prawne kryterium ich nieuwzgl臋dnienia, ale takie kryterium - narodowo艣ciowe - zosta艂o zastosowane przez Jana T. Grossa i oby艂o si臋 bez wi臋kszych protest贸w), pozostaj膮 jeszcze takie relacje i zeznania, kt贸rych 艂atwo odrzuci膰 si臋 nie da. Oto Rivka Kajzer w ksi臋dze pami膮tkowej miasteczka Soko艂y stwierdzi艂a, 偶e zbrodni臋 w Jedwabnem pope艂nili Niemcy, z pomoc膮 miejscowych ch艂op贸w. Ta ksi臋ga pami膮tkowa powsta艂a w 1962 roku; natomiast dobrotliwy rabin Juliusz Baker (kt贸ry by艂 w Jedwabnem 10 lipca 2001 r.) w 偶ydowskiej ksi臋dze pami膮tkowej miasteczka Jedwabne (wydanej w 1980 roku) zapobiegliwie zamieni艂 s艂owo Niemcy na goje. Oczywi艣cie, ca艂y kontekst jej 艣wiadectwa zosta艂 w ten spos贸b zasadniczo zmieniony. Warto w tym momencie tak偶e przypomnie膰, 偶e skandaliczne zmiany zosta艂y dokonane w opublikowanych przez 偶ydowski miesi臋cznik "Midrasz" fragmentach ksi臋gi pami臋ci Jedwabnego. W relacji z 1962 roku, z艂o偶onej w 呕ydowskim Instytucie Historycznym, Antoni Wyrzykowski z Janczewka (kt贸ry przechowa艂 pod Jedwabnem grup臋 呕yd贸w) napisa艂 o zbrodni, 偶e dokonali jej Niemcy przy pomocy niekt贸rych Polak贸w. Jest jeszcze gdzie艣 opracowanie SS-mana Waldemara Macholla z 1949 roku (podczas okupacji szefa referatu IV A3 w Bia艂ymstoku), kt贸re znamy obecnie z om贸wienia, dokonanego przez Szymona Datnera: Dzi臋ki wyja艣nieniom Macholla mo偶na by艂o okre艣li膰 rol臋 "grup operacyjnych" w okresie administracji wojskowej (czerwiec-lipiec 1941) jako g艂贸wnych wykonawc贸w lub inicjator贸w rzezi ludno艣ci 偶ydowskiej w miejscowo艣ciach: Bia艂ystok, Radzi艂贸w, Jedwabne, W膮sosz i in. (Sz. Datner Niemiecki okupacyjny aparat bezpiecze艅stwa w okr臋gu bia艂ostockim (1941-1944) w 艣wietle materia艂贸w niemieckich (opracowania Waldemara Macholla), w: Biuletyn G艂贸wnej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce, XV, Warszawa 1965). Gdzie obecnie znajduje si臋 ten elaborat, powinno ustali膰 dotychczasowe 艣ledztwo. Ponadto zaprzepaszczona zosta艂a szansa przes艂uchania ciechanowskiego gestapowca Hermanna Schapera, kt贸ry wed艂ug ustale艅 niemieckich podczas 艣ledztw przeciwko zbrodniarzom nazistowskim z lat 60. i 70. mia艂 dowodzi膰 egzekucjami 呕yd贸w w okolicy Jedwabnego w lipcu 1941 roku. Zosta艂 on rozpoznany przez 艣wiadk贸w 偶ydowskich w Radzi艂owie i Tykocinie, gdzie spos贸b egzekucji 呕yd贸w by艂 podobny. Jego rol臋 w tych zbrodniach potwierdzi艂 te偶 w贸wczas przedstawiciel 贸wczesnych niemieckich w艂adz administracyjnych w 艁om偶y. Niestety, strona polska nie dokona艂a formalnego przes艂uchania Schapera, kt贸ry (podczas wywiadu? rozmowy?) stwierdzi艂 tylko, 偶e nie wie nic o Jedwabnem, a jego wyja艣nienia zosta艂y ocenione przez IPN w ten spos贸b, 偶e "potwierdzi艂 to, co ju偶 wiadomo". Dlatego mo偶emy m贸wi膰, 偶e nie wiemy, jaka by艂a prawdziwa rola Niemc贸w. Dotychczasowe 艣ledztwo tego nie wyja艣nia. K艂opoty ze 艣wiadkami i "艣wiadkami" Stwierdzenie, 偶e zeznania 艣wiadk贸w r贸偶ni膮 si臋 zasadniczo, nie wystarcza. Ponadto istniej膮ce dokumenty (akta spraw z lat 40., zeznania 艣wiadk贸w itp.) nie pozwalaj膮 na rozstrzygni臋cie, kto by艂 艣wiadkiem wydarze艅 bezpo艣rednio przy i w stodole. Z przes艂uchanych przez IPN 98 os贸b prawie jedna trzecia zezna艂a, 偶e widzia艂a zbrodni臋 z bliska. Wiemy, 偶e tak膮 relacj臋 z艂o偶y艂 te偶 w 1945 roku (a w艂a艣ciwie by艂y to dwie relacje) Szmul Wasersztejn. Nie mo偶e ona by膰 jednak uznana za ca艂kiem wiarygodn膮. Wiemy, 偶e inni 艣wiadkowie 偶ydowscy twierdzili, 偶e byli na miejscu zbrodni. Niekt贸rzy mieli nawet uciec z p艂on膮cej stodo艂y. Jednak偶e w innych relacjach twierdzili zupe艂nie co innego. Wszelkie istniej膮ce dokumenty nie pozwalaj膮 nam na tym etapie stwierdzi膰 jednoznacznie, co tam si臋 sta艂o i jak to si臋 odby艂o. Przerwana ekshumacja Najwi臋cej mogliby艣my dowiedzie膰 si臋 z ekshumacji, kt贸ra w takich sprawach powinna by膰 czynno艣ci膮 rutynow膮. Zosta艂a ona jednak przerwana, gdy jej dotychczasowe ustalenia pozwoli艂y natychmiast kategorycznie obali膰 g艂贸wne tezy Jana T. Grossa. Przede wszystkim - co do liczby ofiar, bo okaza艂o si臋, 偶e chodzi o 200-300 os贸b, a nie 1600, przy czym upiera艂 si臋 i konsekwentnie upiera si臋 dalej autor S膮siad贸w. Ponadto - kapitalne znaczenie mia艂o ustalenie, 偶e gr贸b 40-50 os贸b, wraz z pomnikiem Lenina z jedwabie艅skiego rynku, znajduje si臋 w obr臋bie spalonej stodo艂y. To pozwala na ca艂kowit膮 eliminacj臋 tych zezna艅, wed艂ug kt贸rych zostali oni jakoby pochowani na cmentarzu 偶ydowskim (a tacy "艣wiadkowie" wyst膮pili mi臋dzy innymi w filmie Agnieszki Arnold i takie "ustalenia" przywo艂a艂 w swej ksi膮偶ce Gross). I wreszcie - wst臋pna ekshumacja obali艂a natychmiast tez臋, 偶e ofiary by艂y doszcz臋tnie obrabowane przez polsk膮 ludno艣膰, ponadto, 偶e cia艂a by艂y bezczeszczone tak偶e po ich spaleniu, a "polscy s膮siedzi" rozbijali czaszki w poszukiwaniu z艂otych z臋b贸w... Nic takiego nie mia艂o miejsca. Ofiary zabra艂y ze sob膮 nie tylko rzeczy osobistego dobytku, klucze od mieszka艅, ale te偶 z艂oto i bi偶uteri臋. Brak ekshumacji jest najpowa偶niejszym mankamentem przeprowadzonego 艣ledztwa. Zwr贸cili na to uwag臋 polscy intelektuali艣ci z USA w li艣cie otwartym z 1 kwietnia: W krajach takich jak USA, Francja, Anglia, W艂ochy czy Izrael nie jest prawnie dopuszczalne, 偶eby jakikolwiek duchowny (ksi膮dz katolicki, pastor, rabin czy mufti) m贸g艂 wstrzyma膰 badania s膮dowo-lekarskie i uniemo偶liwi膰 przeprowadzenie kompletnych ogl臋dzin wszystkich dowod贸w rzeczowych dokonanej zbrodni, koniecznych dla ustalenia przyczyn 艣mierci ka偶dej z ofiar i dok艂adnie, ile os贸b zosta艂o zamordowanych. W Jedwabnem s膮 dwa groby - w jednym, wewn膮trz stodo艂y, s膮 pochowani sprawni m臋偶czy藕ni, kt贸rzy mogliby stawi膰 rozpaczliwy op贸r, a w drugim, wzd艂u偶 stodo艂y, bardziej bezradne osoby, jak kobiety, dzieci i starcy, kt贸rzy zgin臋li w po偶arze. Fakt ten wskazuje na metod臋 dokonania zbrodni i jest dowodem, 偶e zbrodnia zosta艂a dokonana przez zorganizowanych ludzi, kt贸rzy mieli z g贸ry ustalony plan dzia艂ania i du偶膮 ilo艣膰 艣rodk贸w zapalnych. Obowi膮zkiem Instytutu Pami臋ci Narodowej jest dok艂adne wyja艣nienie tak wa偶nej sprawy. Konieczne jest dotarcie do prawdy materialnej wydarze艅 w Jedwabnem we wszystkich aspektach bada艅 medycyny s膮dowej, by unikn膮膰 b艂臋dnych spekulacji. W tym celu jest niezb臋dne wznowienie i doko艅czenie ekshumacji obydwu tych grob贸w. Bez pe艂nej ekshumacji, dodatkowych ekspertyz z zakresu medycyny s膮dowej i innych czynno艣ci nie jest mo偶liwe ustalenie stanu faktycznego. A to powinno by膰 g艂贸wnym celem 艣ledztwa. Polski spisek! Komunikat zawiera niezwykle wa偶ny w膮tek, kt贸ry nie by艂 dotychczas przez IPN ujawniany: Tego dnia, w czwartek nad ranem, do Jedwabnego zacz臋li przybywa膰 mieszka艅cy okolicznych wsi z zamiarem brania udzia艂u w zaplanowanej wcze艣niej zbrodni zamordowania 偶ydowskich mieszka艅c贸w tej miejscowo艣ci. Mia艂y te偶 by膰 przygotowywane zbiorowe dzia艂ania przeciwko 呕ydom. Rola polskiej ludno艣ci mia艂a za艣 by膰 decyduj膮ca o zrealizowaniu zbrodniczego planu (podkr. L.呕.). Jest to stwierdzenie, 偶e istnia艂 szeroko rozga艂臋ziony (skoro obj膮艂 te偶 mieszka艅c贸w okolicznych wsi) spisek i by艂 plan zbrodni. Co wi臋cej, by艂a to organizacja w pewnym sensie "ideowa", o czym 艣wiadczy brak jakichkolwiek dokonywanych rabunk贸w na 呕ydach. Rabunek mienia, wed艂ug ko艅cowego komunikatu ze 艣ledztwa, mia艂 miejsce dopiero po dokonaniu zbrodni. A wi臋c co za organizacja mia艂a takie mo偶liwo艣ci, aby powstrzyma膰 grup臋 co najmniej 40 mieszka艅c贸w Jedwabnego i okolic, okre艣lonych jako wykonawc贸w zbrodni (czyli ludzi, jak dotychczas zak艂adano, dzia艂aj膮cych z niskich pobudek), przed oczywistym w takim przypadku rabunkiem? Kto sta艂 na czele tego spisku? Kto to wszystko zorganizowa艂? Tego prokurator Rados艂aw Ignatiew nie ujawni艂. Jedyn膮 polsk膮 organizacj膮, dzia艂aj膮c膮 w贸wczas na tym terenie, by艂 Zwi膮zek Walki Zbrojnej. O 偶adnej innej nic dotychczas nie wiadomo. Czy偶by 艣ledztwo IPN zmierza艂o... w tym absurdalnym kierunku? W膮tek finansowy J贸zef (Izrael) Gr膮dowski - przedwojenny prezes gminy 偶ydowskiej w Jedwabnem - zezna艂 w trakcie rozprawy g艂贸wnej przed S膮dem Okr臋gowym w 艁om偶y 16 maja 1949 roku o Eliaszu Gr膮dowskim (kt贸ry mia艂 by膰 naocznym 艣wiadkiem zbrodni, a w rzeczywisto艣ci przebywa艂 w tym czasie na Syberii, zes艂any tam przez Sowiet贸w za kradzie偶 patefonu): Eliasz Gr膮dowski chcia艂 pieni臋dzy od oskar偶onych, oni nie dali mu, to on ich tak oskar偶y艂, a ci ludzie s膮 niewinni (Zeznanie J贸zefa Gr膮dowskiego podczas rozprawy g艂贸wnej, KSU 33/49). W tym czasie, gdy toczy艂a si臋 rozprawa w sprawie zbrodni w Jedwabnem, 偶ydowscy funkcjonariusze Urz臋d贸w Bezpiecze艅stwa na Bia艂ostocczy藕nie troszczyli si臋 skrapliwie o "odzyskanie" mienia 偶ydowskiego. W tym celu fa艂szowano dokumenty, podstawiano fa艂szywych 艣wiadk贸w. I w膮tek finansowy pojawi艂 si臋 tak偶e w sprawie Jedwabnego. W ko艅cowym komunikacie ze 艣ledztwa nie ma na ten temat mowy, cho膰 wiadomo, 偶e znaczna cz臋艣膰 mienia po zamordowanych mieszka艅cach przesz艂a w inne r臋ce za po艣rednictwem fa艂szywych 艣wiadk贸w... * * * Oby z Jedwabnem nie by艂o tak, jak ze 艣ledztwem w sprawie pogromu kieleckiego, o kt贸rym ma艂o kto wie, 偶e ca艂y czas jeszcze si臋 toczy. Tak zwani przeci臋tni obywatele, jak te偶 艣wiatowa opinia publiczna jest przekonana, 偶e sprawa kielecka zosta艂a ca艂kowicie wyja艣niona: w Kielcach stoi pomnik, winni zostali ukarani (czyli rozstrzelani), a polskie w艂adze pa艅stwowe dokona艂y ekspiacji. W Jedwabnem stoi pomnik (cho膰 teraz b臋dzie walka o napis!), winni zostali ukarani (cho膰 nie rozstrzelani), a prezydent III RP Aleksander Kwa艣niewski przeprosi艂 za polskie winy. Tymczasem zamiast czeka膰 na formalne zamkni臋cie 艣ledztwa i przyj臋cie dotychczasowych ustale艅 za ostateczne, powinni艣my oczekiwa膰 na wyja艣nienie sprawy Jedwabnego w znacznie pe艂niejszym zakresie. Jest to jeszcze mo偶liwe. Nale偶y w tym celu wykorzysta膰 wszelkie dost臋pne 艣rodki i nowoczesne metody, jakie s膮 stosowane na 艣wiecie w zakresie medycyny s膮dowej. Mnie w膮tek "polskiego spisku" nie tylko nie przekonuje, ale wr臋cz od przyj臋cia "komunikatu o ko艅cowych ustaleniach 艣ledztwa" odstr臋cza. Nie poczuwam si臋 tak偶e do winy za co艣, co wydarzy艂o si臋 kilkana艣cie lat przed moim urodzeniem. Ale pami臋tam, 偶e w Nalibokach czy Koniuchach tak偶e palono ludzi 偶ywcem, i 偶e tam nikt nie szuka艂 w popio艂ach zawi膮zk贸w z臋b贸w niemowlak贸w. Leszek 呕ebrowski ----------------------------------------------- Komunikat o ko艅cowych ustaleniach 艣ledztwa w sprawie udzia艂u w zab贸jstwach obywateli polskich narodowo艣ci 偶ydowskiej w Jedwabnem, 10 lipca 1941 r., tj. o czyn z art. 1 pkt 1 dekretu z dnia 31.08.1944 r. Wnioski ko艅cowe Analizuj膮c ca艂okszta艂t zebranego w sprawie materia艂u dowodowego zgromadzonego w trakcie prowadzonego 艣ledztwa S 1/00/Zn, ustalono prawdopodobny przebieg zdarze艅 w Jedwabnem w dniu 10 lipca 1941 r. Leszek 呕ebrowski, Nasza Polska, 2002-07-17 |