|
W wyniku 艣ledztwa i procesu prowadzonego przed S膮dem w 艁om偶y nie ustalono dok艂adnie, co zdarzy艂o si臋 w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. Oskar偶ono 艂膮cznie 22 osoby "o to, 偶e (...) id膮c na r臋k臋 w艂adzy pa艅stwa niemieckiego brali udzia艂 w uj臋ciu oko艂o 1.200 os贸b narodowo艣ci 偶ydowskiej, kt贸re to osoby przez niemc贸w zosta艂y masowo spalone w stodole Bronis艂awa 艢leszy艅skiego". 10 os贸b zosta艂o uniewinnionych, reszt臋 skazano na kary d艂ugoletniego wi臋zienia, w stosunku do jednego oskar偶onego - Karola Bardonia, kt贸ry by艂 niemieckim 偶andarmem i przyj膮艂 volkslist臋 - orzeczono kar臋 艣mierci.
Podczas procesu wysz艂y na jaw tak偶e inne w膮tki, kt贸rych s膮d nie wzi膮艂 w og贸le pod uwag臋. 艢wiadek J贸zef Gr膮dowski (Izrael), kt贸ry przed wojn膮 by艂 prezesem gminy 偶ydowskiej w Jedwabnem, zezna艂, 偶e "Eliasz Gr膮dowski chcia艂 pieni臋dzy od oskar偶onych, oni nie dali mu to on ich tak oskar偶y艂 a ci ludzi s膮 niewinni" (Zeznanie J贸zefa Gr膮dowskiego podczas rozprawy g艂贸wnej, KSU 33/49). (podkr. moje - WK)
By艂o to zwi膮zane z procederem masowego przejmowania maj膮tk贸w po 呕ydach zamordowanych podczas II wojny 艣wiatowej. W afery tego typu byli zamieszani m.in. funkcjonariusze Urz臋d贸w Bezpiecze艅stwa pochodzenia 偶ydowskiego, w tym Eliasz Trokenheim, szef wydzia艂u 艣ledczego PUBP w 艁om偶y (skazany w 1949 na 2 lata wi臋zienia, wyrok ten zosta艂 zmniejszony - jako "zbyt surowy" - przez Najwy偶szy S膮d Wojskowy do 1 roku wi臋zienia).
"S膮siedzi" Grossa
Po latach do sprawy Jedwabnego wr贸ci艂 J.T. Gross w artykule "Lato w Jedwabnem. Przyczynek do bada艅 nad udzia艂em spo艂eczno艣ci lokalnych w eksterminacji narodu 偶ydowskiego w latach II wojny 艣wiatowej" (w: Europa NIE prowincjonalna, Warszawa - Londyn 1999) oraz w ksi膮偶ce "S膮siedzi. Historia zag艂ady 偶ydowskiego miasteczka" (Sejny 2000). Oskar偶y艂 w niej mieszka艅c贸w Jedwabnego, 偶e w niezwykle drastyczny spos贸b samodzielnie, bez udzia艂u Niemc贸w, wymordowali wszystkich 呕yd贸w, robi膮c to "na w艂asne 偶yczenie". Uzna艂 tak偶e, 偶e istnieje konieczno艣膰 zmiany metodologii historii, je艣li chodzi o badanie holokaustu: "Nasza postawa wyj艣ciowa do ka偶dego przekazu pochodz膮cego od niedosz艂ych ofiar holokaustu, powinna si臋 zmieni膰 z w膮tpi膮cej na afirmuj膮c膮".
Sta艂o si臋 to podstaw膮 bardzo szerokiej dyskusji prasowej, w kt贸rej niejako za sw贸j obowi膮zek uznali wzi膮膰 udzia艂 nie tylko historycy, ale te偶 politycy, dziennikarze, publicy艣ci, "autorytety moralne". Nieliczne g艂osy, nawo艂uj膮ce do rzetelnych bada艅 i rekonstrukcji wydarze艅, spotka艂y si臋 z ostracyzmem i pot臋pieniem dyskutuj膮cych, jako niewra偶liwe moralnie, a nawet "antysemickie". (podkr. moje - WK)
Bardzo szybko dyskusja przenios艂a si臋 te偶 poza granice Polski. Niekt贸re media 艣wiatowe w spos贸b kuriozalny usi艂owa艂y przy艣pieszy膰 jej przebieg i narzuci膰 jej kierunek w Polsce, np. w "Lib茅ration" (1 XII 2000) stwierdzono: "Symptomatyczne, 偶e najwi臋kszy polski dziennik, 'Gazeta Wyborcza', kierowana przez Adama Michnika, dzia艂acza Solidarno艣ci, polskiego 呕yda, kt贸ry jednak ochrzci艂 swego syna, niewiele o tym pisa艂a. Ukazanie si臋 ksi膮偶ki Grossa jest zasygnalizowane, nic ponadto. Gazeta, w kt贸rej kierownictwie i w艣r贸d autor贸w jest wielu znanych 呕yd贸w, jest uznana przez przeciwnik贸w - g艂贸wnie nacjonalistyczn膮 prawic臋 katolick膮 - za 'dziennik 偶ydowski'. (podkr. moje - WK) Chodzi wi臋c o niedolewanie oliwy do ognia".
Podstawowe w膮tki ksi膮偶ki Grossa (jak te偶 jego publicystyki z tego zakresu) zosta艂y profesjonalnie zakwestionowane w toku bada艅, szczeg贸lnie po uzyskaniu dost臋pu do cz臋艣ci 藕r贸de艂 przez niekt贸rych historyk贸w.
J.T. Gross w swych publicznych wypowiedziach okre艣li艂, 偶e "S膮siedzi" "s膮 publikacj膮 naukow膮, napisan膮 w oparciu o dost臋pn膮 dokumentacj臋 przedmiotu i skrupulatne badania. (...) 艂atwo stwierdzi膰, 偶e jest ona opatrzona przypisami i odno艣nikami" (wypowied藕 J.T. Grossa w portalu Gazeta.pl 17 V 2001). Jednak偶e rzetelno艣膰 publikacji naukowej nie polega na tym, 偶e jest ona opatrzona przypisami i odno艣nikami, lecz na wszechstronnym zbadaniu wszystkich dost臋pnych 藕r贸de艂 i ich starannej weryfikacji. A tego Gross nie zrobi艂, co wi臋cej - mimo ujawniania dodatkowych okoliczno艣ci, przecz膮cych jego tezom, nie odst膮pi艂 od nich nawet w nowych wydaniach (krajowym oraz niemieckim i ameryka艅skim).
Gross w艣r贸d os贸b bior膮cych tego dnia udzia艂 w mordowaniu 呕yd贸w wymieni艂 tak偶e Czes艂awa Lauda艅skiego, twierdz膮c, 偶e opiera si臋 na jego zeznaniach ze 艣ledztwa. Tymczasem, jak si臋 wkr贸tce okaza艂o (po udost臋pnieniu przez IPN cz臋艣ci dokumentacji), Czes艂aw Lauda艅ski w tych wydarzeniach udzia艂u nie bra艂, a zezna艅 o takiej tre艣ci, jak przywo艂ane przez autora "S膮siad贸w", nie ma w og贸le w aktach sprawy. Mimo to Gross podtrzyma艂 publicznie te oskar偶enia, co zako艅czy艂o si臋 wniesieniem sprawy s膮dowej o naruszenie d贸br osobistych przez rodzin臋 Cz. Lauda艅skiego (VI 2001).
Ju偶 wcze艣niej Gross twierdzi艂, 偶e mia艂 "objawienie" ("New Yorker", 12 III 2001) i jego wizja tej historii jest prawdziwa. Obecnie nawet historycy mu przychylni s膮 bardzo krytyczni wobec jego tez i megaloma艅stwa. Na przyk艂ad prof. T. Szarota na pytanie: "Co w艂a艣ciwie wydarzy艂o si臋 tam 10 lipca 1941?" - odpowiedzia艂: "W tej chwili jest za wcze艣nie, aby precyzyjnie odpowiedzie膰 na to pytanie. Jan Tomasz Gross, pisz膮c swoj膮 ksi膮偶k臋 'S膮siedzi', by艂 przekonany, 偶e wie ju偶 wszystko. Dzi艣 historycy wiedz膮 znacznie wi臋cej, ale i tak wci膮偶 jest wi臋cej pyta艅 ni偶 odpowiedzi. Obawiam si臋, 偶e ca艂ej prawdy o tym pogromie nie poznamy nigdy. Zaskakuje mnie, 偶e Gross zupe艂nie ignoruje g艂osy, kt贸re pojawi艂y si臋 po wydaniu 'S膮siad贸w'. Np. IPN chcia艂 mu przekaza膰 nowe materia艂y, jakie uda艂o si臋 zebra膰 i otrzyma艂 od Grossa odpowied藕, 偶e go to nie interesuje. Gross nie wprowadzi艂 te偶 偶adnych poprawek do wydania niemieckiego 'S膮siad贸w', kt贸re ukaza艂o si臋 jesieni膮 2001, a wi臋c po ekshumacji w Jedwabnem i pojawieniu si臋 kilku wa偶nych relacji 艣wiadk贸w wydarze艅. Poza jedn膮 zmian膮: zamiast 'dokona艂o tego spo艂ecze艅stwo' Gross napisa艂 w wersji niemieckiej, 偶e mordu dokonali 's膮siedzi'." (Jedwabne bez stereotyp贸w. Wywiad z prof. T. Szarot膮, "Tygodnik Powszechny" 28 IV 2002).
Dwa groby
Dodatkowe 艣wiat艂o na t艂o tej publikacji rzuci艂y rozpocz臋te prace ekshumacyjne na miejscu zbrodni. Poza wykluczeniem rabunkowego t艂a (o czym 艣wiadcz膮 odnalezione przedmioty codziennego u偶ytku oraz liczne kosztowno艣ci), miejsca zbrodni na cmentarzu 偶ydowskim (tego nie by艂o, natomiast zbrodni臋 pope艂niono w dw贸ch turach na terenie stodo艂y) oraz 3-4 krotnym zmniejszeniem liczby ofiar (pocz膮tkowo do 150-250 os贸b, p贸藕niej do 300-400) ustalono, 偶e w grobach znajdowa艂y si臋 艂uski karabinowe. "Nale偶y je wi膮za膰 z wypadkami 10 lipca 1941 r. Le偶a艂y na g艂臋boko艣ci nie mniej ni偶 60 cm. Musia艂y si臋 tam dosta膰 wtedy, kiedy powstawa艂 gr贸b. Nie mog艂y tam zosta膰 wci艣ni臋te p贸藕niej. [...] W grobie zewn臋trznym, ponad szcz膮tkami w uk艂adzie anatomicznym, znale藕li艣my, odsiewaj膮c spalone ko艣ci od ziemi, pocisk pistoletowy kalibru 9 mm. A w艂a艣ciwie by艂 to tylko zewn臋trzny p艂aszcz pocisku, niezdeformowany. O czym to 艣wiadczy? 呕e zosta艂 wystrzelony do cz艂owieka i uwi膮z艂 w mi臋kkiej tkance. Nast臋pnie tkanka ta sp艂on臋艂a, a o艂owiany rdze艅 pocisku wytopi艂 si臋. (...) Pewna cz臋艣膰 艂usek, tych z mosi膮dzu, mia艂a na sp艂once wybit膮 dat臋 1939". (艢lubne obr膮czki i n贸偶 rzezaka. Rozmowa z archeologiem Andrzejem Kol膮, kt贸ry kierowa艂 pracami ekshumacyjnymi w Jedwabnem, "Rzeczpospolita" 10 VII 2001). (podkr. moje - WK)
Ustalenia te zosta艂y nast臋pnie - po wielomiesi臋cznych badaniach i ekspertyzach, wykonywanych m.in. w Niemczech - zanegowane przez IPN: "(...) Prowadz膮cy 艣ledztwo prokurator Rados艂aw Ignatiew z bia艂ostockiego oddzia艂u IPN przedstawi艂 wyniki ekspertyzy szcz膮tk贸w amunicji znalezionych na miejscu ka藕ni. Ekspertyz臋 wykona艂o Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy G艂贸wnej Policji w Warszawie. Materia艂 por贸wnawczy dostarczy艂 Federalny Urz膮d Kryminalny w Wiesbaden w RFN.
W okolicy miejsca ka藕ni znaleziono - w r贸偶nych fazach poszukiwa艅 - oko艂o dwustu 艂usek lub innych cz臋艣ci amunicji oraz cz臋艣ci uzbrojenia. Zbadano wszystkie. 呕adna z nich nie zosta艂a wystrzelona w 1941 roku. Cz臋艣膰 艂usek w og贸le nie by艂a odstrzelona, cz臋艣膰 pochodzi艂a z okresu pierwszej wojny 艣wiatowej (w okolicach Jedwabnego w 1915 r. i 1916 r. by艂y prowadzone intensywne dzia艂ania wojenne), jeszcze inne odstrzelono nie wcze艣niej ni偶 w 1942 roku. Takie ustalenia podj臋to albo na podstawie daty wyprodukowania naboju (regularna formacja zbrojna nie mog艂a w 1941 roku pos艂ugiwa膰 si臋 amunicj膮 sprzed dwudziestu kilku lat), albo na podstawie 艣lad贸w pozostawionych przez bro艅 na 艂uskach. (Z laboratorium w Wiesbaden nades艂ano do por贸wnania 艂uski odstrzelone przy u偶yciu r贸偶nych typ贸w broni. Mo偶na zg艂osi膰 jednak zastrze偶enie: nie zapytano niemieckiego urz臋du o karabinek wz贸r 1934, ale zmodyfikowany w 1941 roku - o istnieniu takiego wzoru informuje niemiecki leksykon Wehrmachtu.)
Przebadano te偶 przedmiot, uznany hipotetycznie za p艂aszcz pocisku, z wytopionym podczas po偶aru o艂owianym rdzeniem. Znaleziono go w zbiorowej mogile. Ekspertyza wykaza艂a jednak, 偶e nie by艂 to element amunicji, ale metalowy przedmiot nieznanego zastosowania.
Teza, 偶e w okolicy stodo艂y, w kt贸rej spalono 呕yd贸w jedwabie艅skich, strzelano do nich, jak powiedzia艂 prokurator Ignatiew, jest 'wysoce ma艂o prawdopodobna'. Leon Kieres doda艂, 偶e w 艣ledztwie nie znaleziono te偶 偶adnych dowod贸w, i偶 10 lipca 1941 roku do Jedwabnego przyjecha艂a jakakolwiek zbrojna formacja niemiecka (komando Schapera mog艂o tam przebywa膰 np. w przeddzie艅, ale nie w dzie艅 mordu); w miasteczku byli prawdopodobnie tylko 偶andarmi ze sta艂ego o艣mioosobowego posterunku". (A. Kaczy艅ski, Bezpo艣rednimi sprawcami byli Polacy, "Rzeczpospolita" 21 XII 2001).
Przerwana ekshumacja
Ekshumacja, kt贸rej przeprowadzenie mog艂o najwi臋cej wyja艣ni膰, zosta艂a przerwana ju偶 w fazie pocz膮tkowej na skutek sprzeciwu cz臋艣ci rabin贸w. W ten spos贸b zaprzepaszczono szans臋 ustalenia stanu faktycznego - ile rzeczywi艣cie by艂o ofiar, czy do ofiar strzelano, jakie by艂y przyczyny 艣mierci itp. Zatrzymanie ekshumacji by艂o niezgodne z polskim prawodawstwem, kt贸re w takich przypadkach nakazuje wyja艣nienie wszystkich okoliczno艣ci sprawy; ponadto argument o wyj膮tkowo艣ci ofiar 偶ydowskich i zakazie ekshumacji jest nieprawdziwy, albowiem wielokrotnie w takich przypadkach przeprowadzano takie prace na wniosek strony 偶ydowskiej.
Przerwanie ekshumacji zosta艂o skrytykowane przez grup臋 intelektualist贸w polskich w USA. Sygnatariusze listu otwartego (z 1 IV 2002) wezwali tak偶e w艂adze polskie do jej dok艂adnego przeprowadzenia:
"Zbrodnia w Jedwabnem nadal pozostaje niedok艂adnie zbadana, poniewa偶 badania zw艂ok zosta艂y przerwane bez sporz膮dzenia dok艂adnej listy czaszek, ko艣ci i innych szcz膮tk贸w. W krajach takich jak USA, Francja, Anglia, W艂ochy czy Izrael nie jest prawnie dopuszczalne, 偶eby jakikolwiek duchowny (ksi膮dz katolicki, pastor, rabin czy mufti) m贸g艂 wstrzyma膰 badania s膮dowo-lekarskie i uniemo偶liwi膰 przeprowadzenie kompletnych ogl臋dzin wszystkich dowod贸w rzeczowych dokonanej zbrodni, koniecznych dla ustalenia przyczyn 艣mierci ka偶dej z ofiar i dok艂adnie, ile os贸b zosta艂o zamordowanych. (podkr. moje - WK)
W Jedwabnem s膮 dwa groby - w jednym, wewn膮trz stodo艂y, s膮 pochowani sprawni m臋偶czy藕ni, kt贸rzy mogliby stawi膰 rozpaczliwy op贸r, a w drugim, wzd艂u偶 stodo艂y, bardziej bezradne osoby, jak kobiety, dzieci i starcy, kt贸rzy zgin臋li w po偶arze. Fakt ten wskazuje na metod臋 dokonania zbrodni i jest dowodem, 偶e zbrodnia zosta艂a dokonana przez zorganizowanych ludzi, kt贸rzy mieli z g贸ry ustalony plan dzia艂ania i du偶膮 ilo艣膰 艣rodk贸w zapalnych.
Obowi膮zkiem Instytutu Pami臋ci Narodowej jest dok艂adne wyja艣nienie tak wa偶nej sprawy. Konieczne jest dotarcie do prawdy materialnej wydarze艅 w Jedwabnem we wszystkich aspektach bada艅 medycyny s膮dowej, by unikn膮膰 b艂臋dnych spekulacji. W tym celu jest niezb臋dne wznowienie i doko艅czenie ekshumacji obydwu tych grob贸w". ("Rzeczpospolita" 3 IV 2002; "Nasz Dziennik" 9 IV 2002).
Leszek 呕ebrowski, Nasz Dziennik, 2002-07-09
powrot
|