|
Jedwabne - oszczerstwa zap艂at膮 za bohaterstwo Prof. Iwo Cyprian Pogonowski, Nasz Dziennik, 18.06.2002 |
|
T艂o historyczne Dzi艣, kiedy staramy si臋 doj艣膰 do prawdy o tragedii w Jedwabnem sprzed sze艣膰dziesi臋ciu lat, wielu z nas odczuwa g艂臋bokie rozgoryczenie, obserwuj膮c fa艂szyw膮 polityk臋 przeprosin i skruchy ze strony ludzi, kt贸rzy staraj膮 si臋 napisa膰 now膮 wersj臋 historii Polski. To rozgoryczenie jest chyba najg艂臋bsze w艣r贸d mojego pokolenia - weteran贸w nazistowskiego i sowieckiego terroru. Jest rzecz膮 jak najbardziej w艂a艣ciw膮, 偶eby pan Miller, polski premier,
wspomina艂 z czci膮 cierpienia 呕yd贸w w Polsce i innych krajach. Natomiast w
najwy偶szym stopniu niew艂a艣ciwe jest przypisywanie Narodowi Polskiemu zbrodni w
Jedwabnem, by w ten spos贸b oczy艣ci膰 od tego mordu winnych go Niemc贸w - nazist贸w,
i przy tym jednocze艣nie wybiela膰 zbrodnie komunist贸w w Polsce. Polskie zwyci臋stwo zniszczy艂o plany rewolucji 艣wiatowej Sowiet贸w, kt贸rzy odp艂acili si臋 Polakom terrorem i w latach 1939-41 wymordowali wi臋cej obywateli polskich ni偶 Niemcy w tym samym czasie. Oko艂o czterech pi膮tych wszystkich zabitych zosta艂o aresztowanych na skutek donos贸w do NKWD przez miejscowych kolaborant贸w, g艂贸wnie 偶ydowskiego pochodzenia. Blisko 22.000 cz艂onk贸w elity polskiej zosta艂o wpisanych na list臋 艁. Berii wiosn膮 1940 roku i wykonano na nich wyrok 艣mierci. W styczniu 1939 roku Polska odm贸wi艂a przyst膮pienia do antykominternowskiego paktu. By艂o to punktem zwrotnym w historii 艣wiata, poniewa偶 Japonia, po zawarciu paktu z Niemcami przeciw Rosji Sowieckiej w 1936 roku, zaatakowa艂a Zwi膮zek Sowiecki ju偶 w 1938 roku, w przekonaniu, 偶e Niemcy z pomoc膮 Polski wkr贸tce zaatakuj膮 Sowiety z zachodu. Hitler, chory na chorob臋 Parkinsona, spieszy艂 si臋, 偶eby dokona膰 swej misji dziejowej, bo uwa偶a艂, 偶e nie uda si臋 to 偶adnemu innemu Niemcowi. Usilnie zabiega艂 o pozyskanie Polski do ataku na Sowiety. Kluczem Hitlera do zdominowania 艣wiata mia艂 by膰 podb贸j Rosji Sowieckiej, g艂贸wnie przez si艂y niemieckie i polskie, atakuj膮ce z zachodu, oraz japo艅skie - ze wschodu. Zdobycie p贸l naftowych Rosji i Bliskiego Wschodu mia艂o zapewni膰 Hitlerowi dominacj臋 nad 艣wiatem i dostarczy膰 paliwa dla jego "zmotoryzowanej maszyny wojennej". Polska nie tylko odm贸wi艂a paktu z Hitlerem, ale ju偶 25 lipca 1939 roku
przekaza艂a rozwi膮zanie niemieckich kod贸w Enigmy Wielkiej Brytanii i Francji -
co, wed艂ug wypowiedzi ameryka艅skiego specjalisty D.A. Hatcha w 1999 roku, "sta艂o
si臋 kamieniem w臋gielnym zwyci臋stwa aliant贸w nad Niemcami" (Center of Cryptic
History, Fort Meade, Maryland). Inwazja Normandii nie by艂aby mo偶liwa bez
posiadania zdekryptowanej Enigmy przez aliant贸w. Tragedia w Jedwabnem - archiwa niemieckie i dwa groby 10 lipca 1941 roku Niemcy terrorem poprowadzili 呕yd贸w jedwabie艅skich na miejsce ich masakry. Zastrzelili oko艂o 50 i spalili 偶ywcem oko艂o 250 (nie 1.600 czy 1.800, jak donios艂a prasa ameryka艅ska na podstawie fa艂szywych informacji zawartych w ksi膮偶ce-paszkwilu na Polsk臋 "S膮siedzi" J.T. Grossa, kt贸ry zignorowa艂 sowieckie i niemieckie 藕r贸d艂a archiwalne). Niemcy zorganizowali sobie do pomocy volksdeutsch贸w (znanych zdrajc贸w i szpieg贸w) grup臋 prymitywnych kryminalist贸w, miejscowych i z okolicy, oraz niewykluczone, 偶e r贸wnie偶 kilku "m艣cicieli". Ci ostatni, je偶eli rzeczywi艣cie wzi臋li udzia艂, to prawdopodobnie byli przekonani, 偶e niekt贸rzy z 呕yd贸w jedwabie艅skich narazili ich samych i ich rodziny na ci臋偶kie prze艣ladowanie przez NKWD i zsy艂ki do Gu艂agu. Dodatkow膮 grup臋 Polak贸w, gro藕b膮 zastrzelenia i ciosami kolb karabin贸w, Niemcy
zmusili do sprowadzenia 呕yd贸w do czyszczenia bruku na rynku. Stefan Boczkowski, Roman Chojnowski i pi臋ciu innych 艣wiadk贸w zezna艂o, 偶e
widzieli, jak Niemcy palili stodo艂臋 pe艂n膮 呕yd贸w. Niemiecka p贸艂ci臋偶ar贸wka
podjecha艂a z 偶o艂nierzami niemieckimi i puszkami z benzyn膮. Cz臋艣膰 偶o艂nierzy
zeskoczy艂a, a pozostali podawali im puszki, kt贸rych zawarto艣膰 wylali na 艣ciany i
podpalili. P艂omienie gwa艂townie ogarn臋艂y stodo艂臋. Ludno艣膰 miejscowa nie mia艂a wtedy w og贸le benzyny. Ludzie posiadali
jedynie ma艂e ilo艣ci nafty do lamp. Zapala si臋 ona przy temperaturze ponad 50
stopni Celsjusza. Trudno by by艂o za pomoc膮 nafty wywo艂a膰 tak nag艂y po偶ar, bo po
prostu nie pali si臋 ona tak gwa艂townie jak benzyna. Z braku kompletnej ekshumacji i dok艂adnej analizy na podstawie zasad medycyny s膮dowej jakiekolwiek ostateczne sprawozdanie IPN b臋dzie bezwarto艣ciowe, gdy偶 nie ustalono przyczyny 艣mierci ka偶dej z ofiar i dok艂adnej ich liczby. Tylko pe艂na ekshumacja pozwoli艂aby bowiem ustali膰 w obiektywny spos贸b, w jakich okoliczno艣ciach zgin臋艂y ofiary mordu w Jedwabnem. Tak post臋puje ka偶dy prokurator czy s膮d badaj膮cy spraw臋 kryminaln膮 z udzia艂em ludzkich zw艂ok (np. przy badaniu grob贸w katy艅skich). Ksi膮偶ka "S膮siedzi" roi si臋 od b艂臋d贸w, takich np. jak twierdzenie, 偶e pierwsza grupa zosta艂a zamordowana na cmentarzu 偶ydowskim, a nie tam, gdzie j膮 znaleziono, a mianowicie w stodole. Profesor Jerzy Robert Nowak, autor ksi膮偶ki "100 k艂amstw Grossa", twierdzi, 偶e faktycznie ustali艂 wi臋ksz膮 liczb臋 b艂臋d贸w ni偶 tych 100 symbolicznie wymienionych w tytule. M.K. Dziewanowski, profesor historii i autor wielu prac (w tym "Historii Rosji Sowieckiej", wydanie pi膮te w 1996 r., Princeton Hall), napisa艂 w li艣cie do "New York Times" o ksi膮偶ce "S膮siedzi": "Ksi膮偶ka profesora Grossa nie jest powa偶nym opracowaniem naukowym; jest to raczej tendencyjny pamflet propagandowy pe艂en nieodpowiedzialnych konkluzji powzi臋tych bez przebadania dost臋pnych materia艂贸w 藕r贸d艂owych". [t艂umaczenie ICP]. Ale trzeba te偶 zaznaczy膰, 偶e jest ju偶 przygotowana do druku ksi膮偶ka "Massacre in Jedwabne, July 10, 1941, before, during and after" autorstwa dr. Marka J. Chodakiewicza. Opisuje ona t艂o zbrodni, jej przebieg i wykorzystanie dla cel贸w propagandy antypolskiej. W czasie 艣ledztwa i proces贸w zbrodniarzy wojennych Niemcy ustalili, 偶e
wszystkie masowe egzekucje 呕yd贸w w rejonie 艁om偶y (w Radzi艂owie, Tykocinie,
Rutkach, Zambrowie, Jedwabnem, Wi藕nie) mi臋dzy lipcem a wrze艣niem 1941 roku
zosta艂y dokonane w podobny spos贸b przez t臋 sam膮 grup臋 gestapo stacjonuj膮c膮 w
Ciechanowie. Grup膮 t膮 dowodzi艂 Hauptsturmfuehrer Hermann Schaper, kt贸rego
艣wiadkowie rozpoznali w Radzi艂owie i Tykocinie. Metoda zastosowana przez ludzi
Schapera w Jedwabnem by艂a identyczna z wykorzystan膮 trzy dni wcze艣niej w
Radzi艂owie. W 1964 roku urz臋dnik 艣ledczy nazwiskiem Opitz w Ludwigsburgu by艂
pewien, 偶e Schaper dowodzi艂 egzekucj膮 呕yd贸w w ka偶dej z wy偶ej wymienionych
miejscowo艣ci ko艂o 艁om偶y. Naturalnie Schaper k艂ama艂 jak m贸g艂, chc膮c unikn膮膰
zas艂u偶onej kary za zbrodnie, mimo 偶e przewodnicz膮cy cywilnej administracji
niemieckiej rejonu 艁om偶y z czas贸w wojny, hrabia van der Groeben, zezna艂 w s膮dzie
pod przysi臋g膮, 偶e Schaper przeprowadzi艂 wszystkie egzekucje 呕yd贸w w 1941 roku w
艁om偶y艅skiem (w艂膮cznie z Jedwabnem). "Imperium z艂a" i polityka przeprosin i skruchy Prezydent Reagan mia艂 racj臋, 偶e rz膮dy partii komunistycznej stanowi艂y "imperium z艂a", kt贸re przez blisko p贸艂 wieku rz膮dzi艂o Polsk膮 za pomoc膮 terroru. Teraz pod nazw膮 Sojuszu Lewicy Demokratycznej postkomuni艣ci zaczynaj膮 zachowywa膰 si臋 jak w艂adcy, kt贸rzy obwiniaj膮 Nar贸d Polski za zbrodnie dokonane przez komunist贸w w "imperium z艂a". S膮 to oczywi艣cie zarzuty fa艂szywe. Zar贸wno prezydent Polski A. Kwa艣niewski, jak i premier L. Miller chc膮 w ten spos贸b wybieli膰 zbrodnie rz膮d贸w komunistycznych, w kt贸rych obaj byli wysoko postawionymi aparatczykami. To w艂a艣nie aparat terroru ich partii zorganizowa艂 pogrom kielecki na rozkaz Moskwy w 1946 roku. Wtedy to Ostap D艂uski, kierownik wydzia艂u zagranicznego Komitetu Centralnego Polskiej Partii Robotniczej, napisa艂 25 wrze艣nia 1946 r. list do komunistycznego ambasadora Polski w Pary偶u Stanis艂awa Skrzeszewskiego, 偶eby ten zorganizowa艂 we Francji kampani臋 oszczerstw i uzyska艂 publiczne pot臋pienie Polak贸w za pogrom kielecki. By艂a to akcja podobna do dzisiejszej akcji prezydenta i premiera Polski - oskar偶ania Polak贸w o udzia艂 w zbrodni jedwabie艅skiej w 1941 roku. W 1968 roku partia prze艣ladowa艂a 呕yd贸w w Polsce na rozkaz J. Andropowa, w贸wczas szefa sowieckiego aparatu terroru. Elita partii komunistycznej, kt贸ra sprawowa艂a w Polsce rz膮dy przez 50 lat, znowu jest przy w艂adzy i powiela wypr贸bowane wcze艣niej wzorce. Teraz jest im najwygodniej ukrywa膰 przesz艂o艣膰, oskar偶aj膮c Nar贸d Polski o zbrodnie przyw贸dc贸w komunistycznych, kt贸rzy gn臋bili Polak贸w. Dzi艣 stosuj膮 oni "polityk臋 przepraszania i skruchy", czego ostatnim przyk艂adem by艂o oczernianie Polskiego Narodu przez premiera Millera wobec prezes贸w 偶ydowskich organizacji w Nowym Jorku 10 stycznia 2002 roku. W imieniu Polski przeprasza艂 za zbrodnie dokonane na 呕ydach przez komunist贸w i nazist贸w. Dzi艣 postkomuni艣ci i libera艂owie oczerniaj膮 Polak贸w, jakoby mordowali 呕yd贸w, podczas gdy najpierw nazi艣ci w Jedwabnem, a potem komunistyczni oprawcy w Kielcach, stali z boku i przygl膮dali si臋 tym zbrodniom bezradnie. Prezydent i premier Polski upieraj膮 si臋, 偶eby przekaza膰 opinii 艣wiatowej, 偶e Nar贸d Polski pod brutalnym jarzmem nazist贸w niemieckich jest winien masakry spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej w Jedwabnem. Naturalnie na u偶ytek krajowy prezydent Kwa艣niewski powiedzia艂, 偶e przeprasza 呕yd贸w w imieniu swoim i tych ludzi, kt贸rzy sobie tego 偶ycz膮. W rzeczywisto艣ci na scenie mi臋dzynarodowej znaczy艂o to po prostu, 偶e g艂owa pa艅stwa przyj臋艂a odpowiedzialno艣膰 za zbrodnie swego narodu ze wszystkimi prawnymi konsekwencjami tej wypowiedzi. Trzeba pami臋ta膰, 偶e w czasie uroczystych przeprosin prezydent Kwa艣niewski
nie wiedzia艂, co faktycznie sta艂o si臋 w Jedwabnem, bo wypowiada艂 si臋 w
czasie, gdy 艣ledztwo by艂o dopiero zapocz膮tkowane przez organy wymiaru
sprawiedliwo艣ci. Tym post臋powaniem pogwa艂ci艂 niezale偶no艣膰 wymiaru
sprawiedliwo艣ci i naruszy艂 Konstytucj臋, kt贸ra wymaga niezale偶no艣ci w艂adzy
ustawodawczej, wymiaru sprawiedliwo艣ci i w艂adzy wykonawczej w osobie prezydenta.
Obarczanie Polak贸w odpowiedzialno艣ci膮 za okrucie艅stwa pope艂nione na 呕ydach w czasach nazistowskich i sowieckich tworzy w Ameryce obraz nikczemnych Polak贸w w ohydnym kraju - taki przekaz dominuje obecnie na ekranach telewizji i kin ameryka艅skich, gdzie Polacy i Polska s膮 przedstawiani w jak najgorszym 艣wietle. Wyra偶enie "polskie obozy 艣mierci" jest u偶ywane jako r贸wnoznaczne z "nazistowskimi obozami 艣mierci", z czego wynika dla wielu, 偶e widocznie Polacy byli nazistami. Teraz w telewizji ameryka艅skiej m贸wi膮 te偶 o "polskich centrach eksterminacyjnych". Bardzo wiele os贸b w Ameryce my艣li, 偶e Polska walczy艂a po stronie Hitlera i pomaga艂a mu w zag艂adzie 呕yd贸w. Tak uwa偶aj膮 zw艂aszcza ci, kt贸rzy obowi膮zkowo musieli bra膰 udzia艂 w "Holocaust Studies", w kt贸rych nie ma mowy o roli policji 偶ydowskiej w gettach oraz Judenrat贸w kontrolowanych przez gestapo i zapewniaj膮cych "spokojne" transporty swoich pobratymc贸w do oboz贸w zag艂ady. Zamiast interweniowa膰 przeciwko podobnym oszczerstwom, dyplomaci polscy w Ameryce twierdz膮, 偶e czuj膮 si臋 osobi艣cie winni za zbrodni臋 jedwabie艅sk膮. M贸wi膮 to ludzie przewa偶nie urodzeni po wojnie, kt贸rzy najwyra藕niej post臋puj膮 wed艂ug polece艅 swoich prze艂o偶onych. W ten spos贸b wyra偶ana przez nich publicznie skrucha "udowadnia" odpowiedzialno艣膰 Narodu Polskiego za Jedwabne i wzmacnia oszczercze znaczenie przeprosin prezydenta Kwa艣niewskiego i premiera Millera. Jest to obraz groteskowy w swojej perfidii, pod kt贸rym kryje si臋 cel polityczny postkomunist贸w i ich zwolennik贸w. Propaganda ta nie wytrzyma konfrontacji z prawd膮 historyczn膮. Dzi艣 niestety
dominuj膮ce w Polsce media w r臋kach postkomunist贸w i popieraj膮cych ich libera艂贸w
tak cz臋sto nie podaj膮 prawdy, 偶e nawet powsta艂 termin "przek艂amanie" na
okre艣lenie fa艂sz贸w i k艂amstw propagowanych przez pras臋. Wielu ludzi w Jedwabnem jest przekonanych, 偶e dziury od kul w czaszkach nie by艂y tym, czego szukali prowadz膮cy ekshumacj臋 i dlatego te偶 zosta艂a ona przerwana. Wy艂aniaj膮cy si臋 obraz nie pasowa艂 do "historii Grossa" - strzela膰 mogli tylko obecni tam Niemcy - chyba 偶e wspomniany autor przyj膮艂by tez臋, i偶 to rozjuszeni nienawi艣ci膮 Polacy wyrwali bro艅 pr贸buj膮cym chroni膰 呕yd贸w Niemcom i zacz臋li precyzyjnie strzela膰 w g艂owy swych 偶ydowskich ofiar. My艣l臋, 偶e na tak膮 perfidi臋 jednak nie zdob臋dzie si臋 nawet J.T. Gross. Decyzja pochowania na zawsze dowod贸w rzeczowych zbrodni w dwu grobach w Jedwabnem zupe艂nie dyskwalifikuje prowadzone 艣ledztwo, kt贸re powinno ustali膰 liczb臋 ofiar i przyczyn臋 艣mierci ka偶dej z nich na podstawie szczeg贸艂owych bada艅, zgodnie ze sztuk膮 medycyny s膮dowej. Prawda nieraz jest bardzo trudna do ustalenia, ale nigdy nie jest tak niedost臋pna jak w贸wczas, kiedy jest niewygodna. Prof. Iwo Cyprian Pogonowski, Nasz Dziennik, 2002-06-18 |