nasza witryna Spotkanie z Normanem Finkelsteinem w Centralnej Bibliotece Chicago
Wojciech Wierzewski


  Zdobyc sie na krytycyzm i wlasny osad

Autor swiatowego bestselleru "The Holocaust Industry", ktory znalazl sie na liscie najpopularniejszych ksiazek nie tylko w Stanach Zjednoczonych ale rowniez w Niemczech, Szwajcarii i Austrii, we Francji, w Polsce i w dalekiej Brazylii - dr Norman Finkelstein - przybyl do Chicago gdzie jako visiting - professor i prowadzic bedzie teraz zajecia na DePaul University.Pierwsze spotkanie publiczne z czytelnikami jego glosnych i kontrowersyjnych ksiazek mialo miejsce w Centralnej Bibliotece Publicznej im. Harolda Washingtona w srodmiesciu Chicago, we wtorek, 9 kwietnia br. w ramach serii odczytow "Society in Focus".W wypelnionej do ostatniego miejsca sali Chicago Authors Room "naukowiec i obrazoborca", jak prezentuje sie sam Norman Finkelstein, mowil o doktrynie wyjatkowosci zydowskich cierpien, sposobach wykorzystywania Holocaustu dla czynienia fantastycznych roszczen finansowych, a takze o obecnym konflikcie palestynsko - izraelskim. Prezentacja swietnego polemisty spotkala sie z entuzjastycznym przyjeciem zgromadzonej publicznosci.

Bicz Bozy

Nazwisko Normana Finkelsteina zwrocilo uwage polskiej spolecznosci przed paru zaledwie sezonami, kiedy na lamach "Rzeczypospolitej" udzielil on wywiadu, w ktorym mocno i zdecydowanie perswadowal Polakom aby twardo i skutecznie opierali sie roszczeniom i szantazowi szeregu glownych, miedzynarodowych organizacji zydowskich, powolujac sie na swieze precedensy ich poczynan wobec bankow szwajcarskich, ktore okreslal jako bezpodstawna awanture i "grandziarstwo".Na spotkaniu w Centralnej Bibliotece w Chicago podal on rzeczowe podstawy swojego krytycyzmu wobec calej kampanii organizacji zydowskich - raport komisji Paula Volckera - ktora dokonala ogromnie kosztownej i wnikliwej kontroli zasobow i dokumentow oskarzanych o "okradanie ofiar Holocaustu" bankow szwajcarskich. Wbrew glosno rzuconym w polowie lat 90tych oskarzeniom o to, ze banki te "odmawialy dostepu do zgromadzonych i zlozonych tam pieniedzy" - ofiarom i ocalalym z Holocaustu Zydom, ze "systematycznie niszczyly akta dotyczace praw wlasnosci" i wreszcie, "usilowaly te zasoby sobie przywlaszczyc", dokument koncowy zaprzeczyl calkowicie i jednoznacznie wszystkim gloszonym wczesniej podejrzeniom.

Jak z tego widac - komentowal Norman Finkelstein - organizacje zydowskie zaczely od skandalizowania i alarmowania swiatowej opinii publicznej, podajac do wiadomosci nieprawdopodobne i fantastycznie zawyzone sumy, jakie rzekomo lapczywie mieli zagarnac szwajcarscy bankierzy - miedzy 7 a 20 miliardow dolarow ! Wykladowca okreslil ten rodzaj akcji jako przyklad bezpodstawnego szantazu, obliczonego na wywolanie poczucia winy i leku przez postawienie zasobnego i neutralnego kraju pod pregiez swiatowej opinii publicznej, jak sie okazalo na tyle skuteczny,ze wladze szwajcarskie ( choc nie ponosily realnie zadnej winy) zdecydowaly sie na platnosci rzedu wielu milionow dolarow na rzecz szkod i strat jakie mieli poniesc "umierajacy teraz kazdego dnia " ocaleni z Zaglady Zydzi. " Rzecz w tym - komentowal prof. Finkelstein - ze nawet i wtedy zadne pieniadze nie dotarly do samych ofiar. Pieniadze skasowaly i wydaly na swoje akcje miedzynarodowe organizacje zydowskie...".

Kim jest ten "Bicz Bozy" agresywnych i glosnych srodowisk zydowskich, ktore od lat prowadza ofensywe nacisku w wielu krajach Europy, usilujac wycisnac wielomiliardowe rekompensaty za mienie i straty tamtejszych spolecznosci zydowskich ? Norman Finkelstein urodzil sie w Nowym Jorku w r. 1953 w rodzinie ocalalych z pozogi wojennej, polskich Zydow. Jego ojciec, Zachariasz cierpial najpierw w warszawskim getcie, przeszedl tez przez gehenne obozu koncentracyjnego w Oswiecimiu/ Auschwitz. Jego matka, Maryla Husyt rowniez przeszla przez getto i oboz na Majdanku. Zadne pieniadze ani odszkodowania od glownych organizacji zydowskich nie dotarly do nich nigdy - glosi z wlasnego doswiadczenia autor " The Holocaust Industry". Sam Norman Finkelstein jest politologiem, doktoryzowanym na renomowanym uniwersytecie w Princetown w oparciu o prace naukowe analizujace teore i doktryny Syjonizmu.

Jednak nie tylko wlasne, rodzinne doswiadczenia z "wielkim przekretem" wobec ofiar Holocaustu, obserwowanym w domu ,w konfontacji z gloszonym programem " dopelnienia sprawiedlwosci po latach" przez organizacje zydowskie, pomiedzy haslami a ich realnym wykonaniem uczynily go czolowym "krytykiem i obrazoburca". W wydanych przez niego ksiazkach : "Image and Reality of the Israel - Palestine Conflict", "The Rise and Fall of Palestine ", "A Nation on Trial; The Goldhagen Thesis" oraz "The Holocaust Industry" ktorej podtytul glosi: "Reflections on the Exploatation of Jewish Suffering" ( Rozmyslania nad wyzyskiwaniem ciepien Zydow ) rysuje sie bardzo konsekwentna postawa trzezwej analizy i bezpardonowej sekcji glownych ideologii zbudowanych przez wspolczesny Izrael, ktorych wlasnie jako prawdziwy Zyd, chcacy byc dumnym ze swego pochodzenia i tradycji, nie jest w stanie zaakceptowac.

Doktryna wyjatkowosci

Duza czesc wykladu dr Finkelsteina poswiecona zostala calej doktrynie "wyjatkowosci doswiadczen i ciepien zydowskich" oraz "wielowiekowej nienawisci i zadzy zaglady Zydow przez swiat zachodni" na bazie ktorej mozliwy stal sie w ostatnich dekadach podobny szantaz moralny, finansowy i polityczny, jaki czyni Izrael i swiatowe organizacje zydowskie przedmiotem nie konczacych sie kontrowersji. Prelegent zadal pytanie dlaczego o Zagladzie zaczeto mowic tak wiele dopiero ostatnio, kiedy wymarly cale pokolenia, ktore jej naprawde doswiadczyly ? Dlaczego do 1967 r. a wiec wybuchu wojny Izraela ze swiatem arabskim kraj ten znajdowal sie poza sfera zainteresowan Stanow Zjednoczonych i jego geopolityki ? Kluczem dla tej fundamentalnej zmiany roli panstwa Izrael i jego wlasnej ideologii okazal sie fakt uczynienia zen "glownego sojusznika"w tamtym regionie swiata, politycznego alianta, co stworzylo dla srodowisk amerykanskich Zydow niepowtarzalna szanse wplywu na rzady w Stanach Zjednoczonych, a takze na swiatowa mape zdarzen.

Szczegolna uwage poswiecil dr Finkelstein finezyjnie wypracowanej przez Zydow i Izrael doktrynie polityczno - moralnej majacej dac im teraz ogromne wplywu i zdecydowany nacisk. Otoz pierwszym posunieciem stalo sie wydobycie mandatu moralnego jaki mial dac tym srodowiskom wyjatkowe alibi. Idee te dala interpretacja Eli Wiesela, ktory okreslil Holocaust jako zupelnie unikalne cierpienie narodu, ktorego nikt w dodatku nie jest w stanie pojac ani zrozumiec, poza ocalalymi ofiarami. Zakladajac sobie palme meczenstwa "nie majacego sobie rownych" i odmawiajac prawa nawet dyskusji na ten temat wszystkim "ktorzy sami tego nie doswiadczyli" nowy ideolog dal pelne pole do dzialania politykom, ktorzy odtad czyniac to co czynia ( chocby obecnie na Zachodniej Stronie w Izraelu w obszarze osiedlenia Palestynczykow ) powolywac sie beda na przyslugujace im wyjatkowe prawa, jakich nie ma zaden inny rzad czy narod. "To co prasa przedstawiala wczesniej jako "zbrodnie i barbarzynstwo" w trakcie innych akcji zbrojnych np. na Balkanach, teraz "The New York Times" charakteryzuje co najwyzej jako "niepojete" badz "niewytlumaczalne".

Druga, wspierajaca te doktryne filozofia glosi iz "Zydzi oraz Izrael znajduja sie w stanie unikalnego zagrozenia" poniewaz sa przedmiotem powszechnej nienawisci ze strony "nie - Zydow", od wiekow pragnacych ich totalnej zaglady. W minionych dekadach bylismy swiadkami ogromnej popularnosci tego tematu i zalewu ksiazek starajacych sie dowiesc, ze Holocaust podczas ostatniej wojny swiatowej, stanowil tylko zwienczenie "odwiecznych dazen Zachodu, cywilizacji chrzescijanskiej, do wyniszczenia Zydow". Stad tez takie proby przedstawienia calych Niemiec i spoleczenstwa niemieckiego pod rzadami Hitlera jako " entuzjastycznych wykonawcow jego ludobojczych planow " jakie pojawily sie w ksiazce Goldhagena, okreslonej przez prelegenta jako "rzecz o zerowej wartosci naukowej i historycznej". To wyspekulowane i wcale nie udowodnione stwierdzenie pozwala tymczasem w polityce na nieustanne tlumaczenie swoich posuniec "zagrozeniem i nienawiscia" aktualnego przeciwnika przez lidererow Izraela. "Osobiscie nie znajduje wielowiekowego potwierdzenia wrogosci Palestynczykow do Izraelitow - powiada Norman Finkelstein - poza ostatnia epoka, kiedy Zydzi pojawili sie jako konkurenci do ich miejsca na ziemi, o co w koncu toczy sie caly konflikt".

Obrona w trzezwosci i rozsadku

Profesor Norman Finkelstein nie jest ani wrogiem Zydow, ani tym bardziej panstwa Izrael. Nie jest tez "antysemita" ani "kalajacym wlasne gniazdo".Glosi przede wszystkim koniecznosc samodzielnego, krytycznego myslenia oraz rzetelnego badania prawomocnosci wprowadzanych i eksploatowanych politycznych doktryn, takze przez jego wspolbraci, takze przez panstwo Izrael, ktore chcialby widziec rzeczywiscie jako przyklad i ostoje zachodniej demokracji. Przemawia przez niego nowsze pokolenia intelektualistow, ktore odrzuca zasady "wyjatkow od reguly" przyznawanych sobie z tytulu mitycznie wyniesionych "szczegolnych doswiadczen", ktorych zadni inni nie maja w dodatku prawa badac, analizowac czy dyskutowac. Sa to dla niego ( i sadzac po reakcji publicznosci na spotkaniu w Centralnej Bibliotece w Chicago - takze jego rowiesnicy ) dogmaty falszywe i podejrzane, dlatego stroi sie w toge programowego " obrazoburcy" ("iconoclast").

Przeprowadzona przez niego bezlitosna krytyka roszczen organizacji zydowskich ma dwa ostrza: osobiste i obiektywne. Zaczne od pierwszej argumentacji, bo jest ona nad wyraz plastyczna i przekonywajaca. Otoz Norman Finkelstein powiada, ze jest absolutnie przeciwko temu aby organizacje zydowskie pobieraly teraz rekompensaty za mienie jego wlasnych rodzicow. Ojciec mial w Polsce tartak, matka kiosk z tytoniem. Oboje nie zyja.Czy on sam domaga sie zwrotu tego, co zostalo im zabrane podczas wojny ? Nie, przypuszczalnie jak tysiace i setki tysiecy takich jak on. Czy wobec tego rekompensata powinna trafic w rece miedzynarodowych organizacji, ktore nie zwracaja odzyskanego dobra poszkodowanym, ofiarom Holocaustu, a przeznaczaja na swoje polityczne cele ? Otoz nie maja one na to upowaznienia Normana Finkelsteina...

Argumenty obiektywne sa jeszcze bardziej przekonywajace. Tworzenie mitow o milardowych sumach trzymanych na szwajcarskich kontach bankowych ( bez zadnej podstawy do takich twierdzen ) jest, po pierwsze, dla autora "The Holocaust Industry" woda na mlyn antysemickich stereotypow, gloszacych legendy o nieskonczonym bogactwie Zydow.
"W ogromnej wiekszosci spolecznosc zydowska byla, zwlaszcza w krajach Europy Wschodniej biedna i bardzo biedna. Obejrzyjcie sobie na nowo "Skrzypka na dachu" - wolal Finkelstein - czy tacy Zydzi zakladali konta w bankach szwajcarskich ? Po drugie -i jeszcze wazniejsze - po wtornym skandalu z "kontami szwajcarskimi" ( reporcie,ze oskarzenia organizacji zydowskich okazaly sie totalnie falszywe ) uwage zwrocily glosy,ze Zydzi z Europy lokowali raczej swoje aktywa na kontach bankow w Ameryce, a wstepny raport w tej kwestii poprzestal na formulce ze "sytuacja wyglada na duzo gorsza niz w poprzednim przypadku Szawjcarow".

Zyjemy w niebezpiecznych dla historii i nauki czasach, kiedy prawde i wiedze na takie tematy fundamentalne tematy jak los i cierpienia Zydow przemienia sie w polityczne dogmaty o praktycznej, materialnej uzytecznosci. Jest to nie tylko nieuczciwe i moralnie odrazajace, jest to rowniez falszywe i zmistyfikowane. Normana Finkelsteina odrzuca wielka manipulacja jaka ma obecnie miejsce w nauce i w polityce, nie ma wiec ochoty w podbijaniu im bebenka. Stara sie te krotkowzroczne i wyspekulowane konstrukcje obnazyc i skompromitowac, aby utorowac droge dla rzeczywistej wiedzy o przeszlosci i prowadzeniu czystszej, uczciwszej polityki. A poniewaz jak zawsze "nie ma miejsca dla prorokow we wlasnym kraju i we wlasnym srodowisku" stanowi od jakiegos czasu przedmiot wscieklych atakow i kampanii majacych go kompromitowac.

Oslawiony publicysta "Wprost" demaskowal go niedawno z okazji wydania po polsku "The Holocaust Industry" - jako "komuniste" z pogladow a "neofaszyste" z prowadzonych akcji. Nie inaczej postepuja pewne tutejsze srodowiska. Mysle,ze dociec wlasnej prawdy o tym kim jest prof. Norman Finkelstein pomoze indywidualna lektura jego glosnych i intelektualnie inspirujacych ksiazek, do czego na zakonczenie tego sprawozdania zachecam. Warto moze zaczac od rzucenia okiem na jego strone na internecie : www.normanfinkelstein.com.

Wojciech Wierzewski, , 2002-04-10

powrot