|
W księgarni na warszawskim Dworcu Centralnym policja zarekwirowała kolejną, po opracowaniach prof. Jerzego Roberta Nowaka, książkę o tematyce stosunków polsko-żydowskich. Tym razem funkcjonariusz skonfiskował "Judeopolonię. Żydowskie państwo w państwie polskim" autorstwa dr. Andrzeja Szcześniaka.
W niedzielne południe w jednej z księgarni na warszawskim dworcu kolejowym zjawił się mężczyzna, który poprosił sprzedawcę o pozycję dr. Szcześniaka. - Zaraz potem zaczął nam zarzucać, że przez sprzedających są wojny, nieporozumienia i intrygi - powiedziała nam Małgorzata Bondzior, kierowniczka sklepu. - Chciał nam zabrać książkę, ale ostatecznie powiedział, że zgłosi się z policją - dodała. Chwilę potem w księgarni zjawił się policjant - sierżant Emil Grądzki z Komendy Stołecznej Policji i spisał protokół zatrzymania rzeczy oraz przeszukania. Powołał się przy tym na art. 217 kpk, zgodnie z którym "rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie lub podlegające zajęciu w celu zabezpieczenia kar majątkowych, środków karnych o charakterze majątkowym, albo roszczeń o naprawienie szkody należy wydać na żądanie sądu lub prokuratora, a w wypadkach nie cierpiących zwłoki także na żądanie Policji lub innego uprawnionego organu". Tym razem policja skorzystała z "wypadku nie cierpiącego zwłoki", ponieważ zatrzymania książki dokonano wyłącznie na podstawie legitymacji służbowej policjanta. - Policjant prosił też, by więcej nie wystawiać tej książki - powiedziała kierowniczka sklepu.
- Widzimy w tym kontynuację sprawy rozpoczętej z prof. Jerzym Robertem Nowakiem - uważa Bogumił Wawer, jeden z wydawców Polskiego Wydawnictwa Encyklopedycznego, które wydało książkę Szcześniaka. - To walka z niezależną myślą i prawdą. Taka metoda - polegająca na zamknięciu książki - to sposoby stalinowskie - dodał.
Daniel Pawłowiec, Nasz Dziennik, 2002-03-12
powrot
|