nasza witryna Tezy dotycz膮ce pogromu w Jedwabnem (cz. II)
dr Bogdan Musia艂, Dzieje Najnowsze, nr 3/2001
Kwartalnik Instytutu Historii PAN oraz Wy偶szej Szko艂y Humanistycznej w Pu艂tusku


  ARTYKU艁Y RECENZYJNE I RECENZJE

dr Bogdan Musia艂

Tezy dotycz膮ce pogromu w Jedwabnem. (cz. II)

Uwagi krytyczne do ksi膮偶ki S膮siedzi autorstwa Jana Tomasza Grossa
[1]

(czesc I - wtr. moje WK.)

Liczba ofiar

Ka偶dy historyk winien zdawa膰 sobie spraw臋, jak problematyczne -- jednocze艣nie wa偶ne -- jest rzetelne okre艣lenie liczby ofiar. W licznych 藕r贸d艂ach pojawiaj膮 si臋 bardzo r贸偶ne dane o rozmiarach jedwabie艅skiej tragedii. W aktach s膮dowych oraz relacjach te liczby wynosz膮 od kilkuset do ponad 3 tys. ofiar. Z niewyja艣nionych w ksi膮偶ce przyczyn Gross przyj膮艂, i偶 ofiar by艂o 1600 -- liczba ta sta艂a si臋 wr臋cz symboliczna. W rzeczywisto艣ci jest ona znacznie zawy偶ona.

We wrze艣niu 1940 r. w Rejonie Jedwabie艅skim -- wed艂ug danych sowieckich -- 偶y艂o 37.300 Polak贸w, 185 Bia艂orusin贸w i 1400 呕yd贸w[60]. Do wspomnianej sowieckiej jednostki administracyjnej -- pr贸cz Jedwabnego -- nale偶a艂y min. Wizna i Radzi艂贸w, gdzie tak偶e mieszka艂o wielu 呕yd贸w. Wed艂ug innych danych sowieckich w 1940 r. w Jedwabnem mieszka艂o 562 呕yd贸w, w Wi藕nie 476 i Radzi艂owie oko艂o 500[61]. Razem daje to liczb臋 oko艂o 1540 呕yd贸w w ca艂ym rejonie. Powy偶sze dane -- a tak偶e brak pomi臋dzy nimi powa偶niejszych rozbie偶no艣ci -- pozwalaj膮 przyj膮膰, i偶 w Jedwabnem mieszka艂o w czasie sowieckiej okupacji oko艂o 600 呕yd贸w.

Nie wiadomo jednak, ilu 呕yd贸w przebywa艂o tam 10 lipca 1941 r. Po wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej z teren贸w przygranicznych ucieka艂o wielu tych, kt贸rzy kolaborowali z Sowietami lub po prostu obawia艂o si臋 wkraczaj膮cych Niemc贸w[62]. Przytoczone wy偶ej dane 藕r贸d艂owe -- pomini臋te w S膮siadach Grossa -- pozwalaj膮 na stwierdzenie, i偶 10 lipca 1941 r. nie mog艂o zgin膮膰 1600 呕yd贸w, gdy偶 w Jedwabnem i Wi藕nie w przededniu wkroczenia Niemc贸w mieszka艂o 艂膮cznie ko艂o 1100 呕yd贸w. Jak ju偶 wspomniano, nie wszyscy zostali zamordowani 10 lipca 1941 r. Cz臋艣膰 z nich uciek艂a, niekt贸rzy zgin臋li przed 10 lipca 1941 r., inni ju偶 po tej dacie. Tylko niewielu prze偶y艂o wojn臋.

W marcu 2001 r. Rada Ochrony Pami臋ci, Walk i M臋cze艅stwa nakaza艂a ekspertom zbadanie miejsca przest臋pstwa. Odkopano fundamenty spalonej w lipcu 1941 r. stodo艂y i zlokalizowano masowy gr贸b. Gruntownego zbadania miejsca zbrodni nie przeprowadzono ze wzgl臋d贸w religijnych (przede wszystkim na 偶yczenie gminy 偶ydowskiej). Jednak na prze艂omie maja i czerwca.2001 r. na polecenie IPN podj臋to cz臋艣ciowe prace ekshumacyjne obok miejsca spalenia 呕yd贸w. Przy tej "okazji" odnaleziono drugi masowy gr贸b. Pierwszy masowy gr贸b znajduje si臋 tu偶 przy fundamentach spalonej stodo艂y, drugi wewn膮trz samych fundament贸w. Jak donosi艂a prasa, w obu masowych grobach znajduj膮 si臋 szcz膮tki co najmniej 150 ofiar (maksymalnie 250). Nie ma 偶adnych 艣lad贸w istnienia innych masowych grob贸w, w kt贸rych by艂yby pochowane spalone w stodole ofiary[63]. Natomiast Andrzej Kola, archeolog, uczestnicz膮cy w cz臋艣ciowej ekshumacji, szacuje liczb臋 ofiar na 300-400, "ostro偶nie" na oko艂o 300[64].

Tymczasem autor S膮siad贸w, bezkrytycznie przyjmuj膮c liczb臋 1600 spalonych ofiar, sprowokowa艂 ma艂o powa偶n膮 i niestosown膮 dyskusj臋 na temat "pojemno艣ci stodo艂y", tzn. czy w pomieszczeniu o takich wymiarach (19 x 7 m) mo偶na spali膰 1600 os贸b[65]. Pomimo ukazania si臋 publikacji, za pomoc膮 naukowych metod kwestionuj膮cych twierdzenia S膮siad贸w, pomimo ustale艅 dokonanych na miejscu zbrodni podczas prac ekshumacyjnych, Gross dalej obstaje przy swojej wersji, 偶e w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. miejscowi Polacy wymordowali 1600 swoich 偶ydowskich s膮siad贸w[66].

Ukonstytuowanie si臋 Zarz膮du Miejskiego w Jedwabnem i masowy mord

Na s. 51 Gross pisze: "W mi臋dzyczasie [po wkroczeniu Niemc贸w] ukonstytuowa艂y si臋 nowe w艂adze miejskie. Burmistrzem zosta艂 Marian Karolak, a cz艂onkami magistratu, mi臋dzy innymi, niejaki Wasilewski i J贸zef Sobuta. O dzia艂alno艣ci zarz膮du miasta w tym okresie mo偶emy powiedzie膰 jedynie, 偶e zaplanowa艂 i uzgodni艂 z Niemcami wymordowanie jedwabie艅skich 呕yd贸w".

Gross twierdzi zatem, 偶e w艂adze miejskie "ukonstytuowa艂y" si臋 po wkroczeniu Niemc贸w do Jedwabnego. Ponadto w stosunku do ich cz艂onk贸w u偶ywa poj臋cia "radni miejscy". Obydwa poj臋cia sugeruj膮, 偶e mamy do czynienia z przedstawicielami spo艂ecze艅stwa polskiego (wszak "rady miejskie" z regu艂y pochodz膮 z wybor贸w municypalnych).

W S膮siadach brak jest opisu 藕r贸de艂, na kt贸rych Gross opar艂 swoje twierdzenie o "ukonstytuowaniu si臋" w艂adz miejskich, a tak偶e bli偶szych szczeg贸艂贸w na temat owego procesu. To, i偶 w Jedwabnem po wkroczeniu Niemc贸w mog艂y mie膰 miejsce jakie艣 lokalne wybory, jest, moim zdaniem, ma艂o prawdopodobne. By艂by to fakt zupe艂nie sprzeczny z logik膮 i rzeczywisto艣ci膮 okupacji niemieckiej w Polsce. Jest natomiast prawdopodobne, 偶e nied艂ugo po zaj臋ciu miasta okupanci wyznaczyli jednego z mieszka艅c贸w (w艂adaj膮cego niemieckim) na "tymczasowego" burmistrza. Zadaniem takiego burmistrza by艂o przyjmowanie i realizacja niemieckich rozkaz贸w. W ten spos贸b prawdopodobnie "ukonstytuowa艂 si臋" tak偶e ca艂y "Zarz膮d Miejski" w Jedwabnem[67].

Gross po艣wi臋ca kilka stron rzekomym rozmowom, kt贸re mia艂y odby膰 si臋 pomi臋dzy "ukonstytuowan膮" Rad膮 Miejsk膮 a Niemcami. Aby udowodni膰 prawdziwo艣膰 tego faktu, powo艂uje si臋 na wypowiedzi: Henryka Krystowczyka, Eljasza Gr膮dowskiego (jak ju偶 ustalono, ich zeznania s膮 niewiarygodne) oraz Szmula Wasersztajna, kt贸ry z oczywistych wzgl臋d贸w nie m贸g艂 by膰 艣wiadkiem tych rozm贸w.

Stosuj膮c poj臋cia "Zarz膮d Miejski" i "radni miejscy", Gross sugeruje, i偶 Polacy dysponowali daleko posuni臋t膮 autonomi膮, a wi臋c i przestrzeni膮 niezb臋dn膮 do podejmowania w miar臋 samodzielnych decyzji. Wykorzystali j膮, wedle Grossa, a偶eby mordowa膰 偶ydowskich s膮siad贸w. Sugestie dotycz膮ce zakresu swobody podejmowania decyzji przez miejscowych Polak贸w -- przypomnijmy, nie znajduj膮ce oparcia w jakichkolwiek 藕r贸d艂ach -- s膮 sprzeczne z logik膮 post臋powania Niemc贸w na zajmowanych latem 1941 r. terenach. Jednak dla Grossa s膮 one kolejnym ogniwem w bardzo wa偶nym 艂a艅cuchu dowod贸w potwierdzaj膮cych jego tez臋, 偶e za mord w Jedwabnem odpowiedzialni s膮 jedynie jego polscy mieszka艅cy.

Pomini臋cie i zniekszta艂cenie kontekstu historycznego

Kolejnym charakterystycznym elementem opisu zdarze艅 pi贸ra Jana Tomasza Grossa jest pomijanie ich kontekstu historycznego i jednoczesne zniekszta艂canie fakt贸w. Odnosi si臋 to zar贸wno do genezy (okupacja sowiecka wschodniej Polski i jej konsekwencje), jak i do bezpo艣redniego przebiegu zbrodni w Jedwabnem (rola Niemc贸w).

Okupacja sowiecka wschodniej Polski i stosunki polsko-偶ydowskie (1939-1941):

Tereny wschodniej Polski, a wraz z nimi Jedwabne, ca艂y region wok贸艂 艁om偶y i Bia艂egostoku, zosta艂y zaj臋te we wrze艣niu 1939 r. przez Armi臋 Czerwon膮. Nowi okupanci natychmiast zacz臋li na 艣wie偶o zaj臋tym terytorium zaszczepia膰 system sowiecki. Czynili to w艂a艣ciwymi sobie brutalnymi metodami: nale偶a艂y do nich aresztowania, deportacje, przymusowe przesiedlenia i masowe egzekucje. Wszystkie wspomniane dzia艂ania dotkn臋艂y poszczeg贸lne grupy narodowo艣ciowe (Polacy, Ukrai艅cy, Bia艂orusini, 呕ydzi) w r贸偶nym stopniu. W szczeg贸lnie skomplikowanym po艂o偶eniu znalaz艂a si臋 przy tym ludno艣膰 偶ydowska. Z jednej strony prze艣ladowano jej elity, a wielu uchod藕c贸w z centralnej i zachodniej Polski zosta艂o deportowanych na Syberi臋. Z drugiej strony system sowiecki stwarza艂 innym 呕ydom nowe mo偶liwo艣ci i perspektywy. Dla wielu, zw艂aszcza m艂odzie偶y, panowanie sowieckie oznacza艂o awans spo艂eczny. To budzi艂o u innych grup narodowo艣ciowych zawi艣膰 i pragnienie zemsty, uto偶samiano bowiem panowanie sowieckie z awansem spo艂ecznym 呕yd贸w. W ten spos贸b w trakcie okupacji sowieckiej anty偶ydowskie resentymenty zyska艂y nowy wymiar. Do tradycyjnych uprzedze艅, konflikt贸w gospodarczych, r贸偶nic religijnych i spo艂ecznych, doszed艂 jeszcze obraz 呕yda -- osoby, kt贸ra skorzysta艂a na sowietyzacji i popiera艂a okupanta sowieckiego[68]. Reasumuj膮c, nale偶y stwierdzi膰, 偶e polityka sowiecka na trenach okupowanych wyra藕nie zaostrzy艂a i tak ju偶 silne antagonizmy wyst臋puj膮ce tu przed wrze艣niem 1939 r.

Gross pisze natomiast (s. 31): "Ale nie ma powod贸w aby s膮dzi膰, 偶e [podczas sowieckiej okupacji -- B. M. ] stosunki mi臋dzy 呕ydami a reszt膮 spo艂eczno艣ci lokalnej [w Jedwabnem] by艂y w贸wczas gorsze tam w艂a艣nie ani偶eli w jakiejkolwiek innej miejscowo艣ci [w okupowanej przez Sowiet贸w Polsce -- B. M.]". Przy tym sugeruje on, 偶e te stosunki by艂y zbli偶one do tych sprzed 1939 r. Jednak w wykorzystanych przez Grossa 藕r贸d艂ach znajduje si臋 wystarczaj膮co du偶o wskaz贸wek, m贸wi膮cych o czym艣 wr臋cz przeciwnym.

Gross twierdzi na przyk艂ad (s. 31), 偶e w Instytucie Hoovera s膮 jedynie trzy relacje[69], "sugeruj膮ce ich [呕yd贸w w Jedwabnem] nadmiern膮 gorliwo艣膰 na rzecz nowego ustroju". Jednak偶e po sprawdzeniu tych 藕r贸de艂 wynika, 偶e s膮 tam nie trzy, lecz co najmniej siedem takich relacji. Ponadto nie "sugeruj膮 nadmiernej gorliwo艣ci", lecz opisuj膮 takie przypadki. Aleksander Kotowski z Jedwabnego wspomina艂: "do w艂adzy dopuszczono 呕yd贸w oraz Polak贸w komunist贸w, kt贸rzy siedzieli za komunizm w wi臋zieniach, oni naprowadzali NKWD do mieszka艅, dom贸w i wydawali obywateli patriot贸w"[70]. Marian 艁ojewski z Jedwabnego: "Dokonano licznych aresztowa艅 ludzi do kt贸rych miejscowi komuni艣ci 偶ydzi mieli pretensje za 艣ciganie ich przez Pa艅stwo Polskie i ich prze艣ladowanie"[71]. Podobnie brzmi膮 pozosta艂e relacje[72]. Do tego dochodz膮 jeszcze dwa wspomnienia na temat sytuacji w Wi藕nie[73].

Ale Gross przegl膮da艂 nie tylko opisywane relacje. W cytowanej przez niego (w innym kontek艣cie) ksi膮偶ce Micha艂a Gnatowskiego znajduje si臋 nast臋puj膮cy passus: "Naczelnik MO NKWD w 艁om偶y na naradzie w Mi艅sku 20 IX 1940 r. stwierdzi艂: 'u nas utar艂a si臋 taka praktyka. Poparli nas 呕ydzi i tylko ich wci膮偶 by艂o wida膰. Zapanowa艂a te偶 moda, 偶e ka偶dy kierownik instytucji czy przedsi臋biorstwa chwali si臋 tym, 偶e u niego nie pracuje ju偶 ani jeden Polak. Wielu z nas Polak贸w si臋 po prostu ba艂o'"[74].

Gross, poza pomini臋ciem tych relacji, zignorowa艂 tak偶e inne 藕r贸d艂a i literatur臋 uzupe艂niaj膮c膮 dotycz膮c膮 tego tematu. Wskazuje ona na wyra藕ne zaostrzenie si臋 stosunk贸w polsko-偶ydowskich podczas okupacji sowieckiej[75].

Terror sowiecki we wschodniej Polsce, tak w Jedwabnem, jak i okolicach, utrzymywa艂 si臋 jeszcze podczas ucieczki wojsk sowieckich, a przed ponownym wkroczeniem Wehrmachtu. Co prawda, w tym regionie nie dosz艂o do masowych rozstrzeliwa艅 wi臋藕ni贸w, tak jak mia艂o to miejsce na pozosta艂ych terenach wschodniej Polski -- by艂o zbyt ma艂o czasu na masowe likwidacje[76]. Ale w 艁om偶y艅skiem, tak jak i na innych terenach sowieckiej okupacji 19-20 czerwca 1941 r., tu偶 przed wybuchem wojny rozpocz臋to kolejn膮 masow膮 deportacj臋. Wed艂ug sowieckich danych z region贸w 艁om偶y艅skiego i Bia艂ostockiego deportowano wtedy 22.353 osoby (ca艂e rodziny: kobiety, dzieci, starc贸w, m臋偶czyzn), a aresztowano 2059[77]. Z Jedwabnego i Wizny deportowano co najmniej kilkana艣cie rodzin (z Wizny -- 8)[78].

W cytowanej ju偶 Kronice panien benedyktynek... pod dat膮 20 czerwca 1941 r. czytamy: "Dzie艅 przeokropny dla Polak贸w pod sowieckim zaborem. Masowe wywo偶enie do Rosji. Od wczesnego rana ci膮gn臋艂y przez miasto wozy z ca艂ymi rodzinami polskimi na stacj臋 kolejow膮. [...] P艂acz, j臋k i rozpacz okropna w duszach polskich. 呕ydzi za to i Sowieci triumfuj膮. Nie da si臋 opisa膰, co prze偶ywali Polacy. Stan beznadziejny. A 呕ydzi i Sowieci ciesz膮 si臋 g艂o艣no i odgra偶aj膮, 偶e nied艂ugo wszystkich Polak贸w wywioz膮"[79].

Ahistoryczne by艂oby twierdzenie, 偶e 呕ydzi byli odpowiedzialni, wzgl臋dnie wsp贸艂odpowiedzialni, za terror sowiecki we wschodniej Polsce, bo tak偶e 呕ydzi byli ofiarami tego terroru. Odpowiedzialno艣ci膮 za deportacje nale偶y obci膮偶y膰 sowiecki re偶im, kt贸ry wykorzysta艂 przy tym pomoc miejscowych kolaborant贸w, w tym tak偶e pochodzenia 偶ydowskiego. Tragiczna dla stosunk贸w mi臋dzy ludno艣ci膮 偶ydowsk膮 i nie偶ydowsk膮 by艂a jednak ta okoliczno艣膰, 偶e ostatnia deportacja -- tak, jak i ca艂y terror sowiecki -- kojarzy艂a si臋 nie tylko z Sowietami, ale tak偶e z faktycznymi i rzekomymi wsp贸艂sprawcami 偶ydowskiego pochodzenia. Polski 艣wiadek z Jedwabnego relacjonowa艂 w 1988 r.: "Pami臋tam jak wywozili Polak贸w do transportu na Sybir, na ka偶dej furmance siedzia艂 呕yd z karabinem. Matki, 偶ony, dzieci kl臋ka艂y przed wozami, b艂aga艂y o lito艣膰. Ostatni raz dwudziestego czerwca 41 roku"[80]. Istniej膮 liczne, podobnie brzmi膮ce skargi Polak贸w na zachowanie si臋 呕yd贸w w Jedwabnem podczas okupacji sowieckiej, przy czym miasteczko to nie jest w tym wzgl臋dzie 偶adnym wyj膮tkiem[81].

W Yad Vashem znajduje si臋 spisana w 1966 r. relacja Chai i Izraela Finkelstein贸w, pochodz膮cych z Radzi艂owa. Spisuj膮ca powy偶sze wspomnienie osoba zanotowa艂a: "[Chaja Finkelstein] zaobserwowa艂a, jak [w latach 1939-1941] ros艂a nienawi艣膰 Polak贸w w stosunku do 偶ydowskich aktywist贸w nowego re偶imu. Czu艂a ona ju偶 wtedy, 偶e zemsta za nich dosi臋gnie wszystkich 呕yd贸w"[82]. Dov Levin stwierdza: "Nazywanie sowieckiej administracji '偶ydowsk膮 w艂adz膮' rozprzestrzeni艂o si臋, jak 偶ydowscy milicjanci pomagali pracownikom NKWD deportowa膰 Polak贸w"[83]. Yitzhak Arad pisze: "W nocy 14 czerwca 1941 mieszka艅cy miasta [艢wi臋ciany] zostali zaszokowani, jak cz艂onkowie NKWD i milicji zaaresztowali setki ludzi. Wi臋kszo艣膰 aresztowanych by艂a [wcze艣niej] polskimi urz臋dnikami, w艂a艣cicielami ziemskimi, oficerami Wojska Polskiego, osoby, kt贸re by艂y maj臋tne oraz wcze艣niej aktywne politycznie (z wyj膮tkiem partii komunistycznej). Tej nocy mia艂y miejsce podobne akcje na ca艂ej Litwie. Prawie 30.000 os贸b, w艣r贸d nich ca艂e rodziny, zosta艂o aresztowanych i deportowanych na Syberi臋 i do Kazachstanu. W艣r贸d nich by艂o oko艂o 5000 do 6000 呕yd贸w. [...] Pomimo tego, i偶 w艣r贸d deportowanych by艂o tysi膮ce 呕yd贸w, deportacja ta spowodowa艂a wzrost nastroj贸w antysemickich, poniewa偶 呕ydzi odgrywali stosunkowo wa偶n膮 rol臋 w aparacie partii komunistycznej, kt贸ra sta艂a za t膮 akcj膮. W ten spos贸b, wraz z og贸ln膮 obaw膮 przed dalszymi deportacjami, ros艂a te偶 nienawi艣膰 zar贸wno w stosunku do sowieckiego re偶imu, jak i te偶 呕yd贸w. W takim momencie niemiecka armia napad艂a na Zwi膮zek Radziecki"[84].

Michel Mielnicki z Wasilkowa le偶膮cego w pobli偶u Bia艂egostoku (urodzony w 1927 r.), mieszkaj膮cy dzisiaj w Kanadzie, relacjonuje, jak jego ojciec, Chaim Mielnicki, wsp贸艂pracowa艂 z NKWD: "Pami臋tam, jak NKWD-owscy komisarze z Moskwy, kt贸rzy cz臋sto przyje偶d偶ali do nas do domu po zmierzchu, siedzieli w naszej bawialni [...], przegl膮dali z ojcem listy podejrzanych o przynale偶no艣膰 do pi膮tej kolumny (tak zwanych polskich volksdeutsch贸w), polskich faszyst贸w, ultranacjonalist贸w oraz innych miejscowych 'zdrajc贸w' oraz 'kontrrewolucjonist贸w'. Rozumia艂em, 偶e on [ojciec] s艂u偶y艂 jako doradca przy NKWD [...], kt贸rych z miejscowych Polak贸w wys艂a膰 na Syberie albo jako艣 si臋 nimi zaj膮膰. [...] 'Musimy si臋 pozby膰 i faszyst贸w' -- powiedzia艂 mojej matce. 'Zas艂u偶yli na Syberie. Oni nie s膮 dobrzy dla narodu 偶ydowskiego'. [...] Oczywi艣cie wiadomo艣ci o tajnych dzia艂aniach mego ojca wysz艂y na jaw. [...] Jako rezultat tego nazwisko Chaima Mielnickiego znalaz艂o si臋 na listach miejscowych antysemit贸w (kt贸rych okaza艂o si臋 by膰 wi臋cej, ni偶 ktokolwiek sobie wyobra偶a艂) oraz ich nowych sojusznik贸w z gestapo"[85].

Kolaboranci stanowili niewielk膮 cz臋艣膰 spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej, jednak byli zauwa偶alni i bardzo aktywni. 呕ywione wobec nich uczucia by艂y przenoszone na ca艂膮 spo艂eczno艣膰 偶ydowsk膮, co spowodowa艂o bardzo odczuwalny wzrost nastroj贸w antysemickich. Jednak Gross pomin膮艂 opisane wy偶ej mechanizmy polityki okupant贸w oraz problem ich spo艂ecznej recepcji. A przecie偶 to sprawi艂o, 偶e latem 1941 r. wielu ludzi obci膮偶a艂o 呕yd贸w co najmniej wsp贸艂odpowiedzialno艣ci膮 za doznane od Sowiet贸w krzywdy. Zjawisko to wyra藕nie wp艂ywa艂o na panuj膮ce w贸wczas nastroje[86]. To pomini臋cie kontekstu historycznego mo偶na by t艂umaczy膰 nieznajomo艣ci膮 藕r贸de艂 i literatury przedmiotu. Ale w wypadku autora S膮siad贸w by艂by to zarzut nietrafny, poniewa偶 pisa艂 on w 1983 r.: "Antysemityzm narasta艂 gwa艂townie podczas okupacji bolszewickiej, o czym przekonano si臋 ju偶 wkr贸tce, bo w pierwszych dniach wojny sowiecko-hitlerowskiej, latem 1941 roku". Przyczyn臋 wzrostu antysemityzmu Gross upatrywa艂 wtedy w "kolaboracji 呕yd贸w z w艂adzami sowieckimi"[87].

Rola Niemc贸w

R贸wnie selektywnie i w spos贸b pe艂en sprzeczno艣ci Gross opisuje przebieg akcji wyniszczenia 呕yd贸w w Jedwabnem. Twierdzi on na s. 56: "Bezpo艣redni w niej [zbrodni] udzia艂 Niemc贸w 10 lipca 1941 r. ograniczy艂 si臋 przede wszystkim do robienia fotografii i, jak ju偶 wspomina艂em, filmowania przebiegu wydarze艅". Jednak akta s膮dowe, na podstawie kt贸rych powstali S膮siedzi, zaprzeczaj膮 takiemu twierdzeniu, a w艣r贸d nich przede wszystkim zeznania z艂o偶one w czasie 艣ledztwa, kt贸re Gross uzna艂 za wiarygodne. Kilka przyk艂ad贸w. Stanis艂aw Zejer: "Razem ze mn膮 brali udzia艂 jeszcze w sp臋dzaniu 偶yd贸w z rozkazu burmistrza i Gestapo"[88]. Stanis艂aw D膮browski: "zadaniem by艂o pilnowa膰, 偶eby ani jeden 偶yd nie wyszed艂 za linie co i ja uczyni艂em, otrzyma艂em ja taki rozkaz od Karolaka, Sob贸ty i jednego niemca"[89]. Feliks Tarnacki: "w dniu tym w kt贸rem odby艂a si臋 艂apanka na ludno艣膰 偶ydowsk膮, przyszed艂 do mnie burmistrz Karolak Marian i sekretarz magistratu Wasilewski imi臋 nie znam, wraz z gestapowcem i wyp臋dzili mnie na rynek"[90]. Roman G贸rski: "ja w dniu tym przyjecha艂em o godz. 12-tej do domu [...] w czasie tym przyszed艂 do mnie Karolak Marian, kt贸ry by艂 burmistrzem i 偶andarm niemiecki, kt贸ry mnie kopn膮艂 i zabrali mnie na rynek m.[iasta] Jedwabnego, gdzie kazali mi pilnowa膰 [...] 偶yd贸w na rynku by nie uciekali co te偶 uczyni艂em"[91]. W艂adys艂aw Minciura: "W lipcu 1941 r. [...] przyjecha艂o kilka taks贸wek z gestapo i urz膮dzi艂o 艂apank臋 na 偶yd贸w sp臋dzaj膮c ich na rynek. [...] przyszed艂 偶andarm i kaza艂 mi i艣膰 na rynek pilnowa膰 偶yd贸w by nie uciekali. [...] ja pilnowa艂em 偶yd贸w do godz. 16-tej, udaj膮c si臋 nast臋pnie z powrotem do pracy, lecz nie kazali mi pracowa膰 tylko wygania膰 偶yd贸w do stodo艂y, co ja te偶 uczyni艂em i by艂em tam a偶 do czasu podpalenia pe艂nej stodo艂y z 偶ydami"[92]. Boles艂aw Ramotowski: "Tak przyznaj臋 si臋 do winy, 偶e w roku 1941 w lecie w Jedwabnem [...] pod wp艂ywem nakazu burmistrza i 偶andarmerii niemieckiej bra艂em udzia艂 w dozorowaniu ludno艣ci 偶ydowskiej sp臋dzonej na rynek"[93].

W akcie oskar偶enia, kt贸ry zosta艂 sporz膮dzony na podstawie przynajmniej cz臋艣ciowo wymuszonych zezna艅, znajduje si臋 nast臋puj膮ce stwierdzenie: "wszyscy podejrzani swoje czyny usprawiedliwiali tym, 偶e dzia艂ali pod wp艂ywem w艂adz niemieckich"[94]. Jeszcze bardziej dobitnie kwestia ta jest om贸wiona w uzasadnieniu wyroku: "Miejscowa ludno艣膰, a wi臋c w tej liczbie i oskar偶eni, wzi臋ci byli do udzia艂u [w zbrodni] pod terrorem, jak to wida膰 ze wszystkich wyja艣nie艅 oskar偶onych, gdziekolwiek by by艂y one sk艂adane i zezna艅 艣wiadk贸w oskar偶enia i [艣wiadk贸w] odwodowych"[95]. Powy偶sze orzeczenie s膮du, b臋d膮ce podsumowaniem ustale艅 i przewodu s膮dowego, nie zosta艂o uwzgl臋dnione w pracy J. T. Grossa.

Fundamentalnym wymogiem warsztatu naukowego jest krytyczna analiza wszelkich dost臋pnych 艣wiadectw, zezna艅, relacji, dokument贸w. Pomija si臋 tylko te 藕r贸d艂a, co do kt贸rych istniej膮 przes艂anki lub dowody, podwa偶aj膮ce ich wiarygodno艣膰. Jednak niedopuszczalne jest pomijanie zawarto艣ci niekt贸rych 藕r贸de艂 tylko dlatego, i偶 ich tre艣膰 nie pasuje do z g贸ry za艂o偶onej tezy.

W Archiwum Pa艅stwowym w 艁om偶y znajduje si臋 wiele zezna艅 zaprzysi臋偶onych 艣wiadk贸w, kt贸re wskazuj膮 na wy艂膮cznie niemieckie sprawstwo zbrodni w Jedwabnem. Zosta艂y one z艂o偶one wiatach 1947-1949 w S膮dzie Grodzkim w 艁om偶y w celu uzyskania stwierdzenia zgonu ofiar Holocaustu. Kilka przyk艂ad贸w: Helena Chrzanowska stwierdzi艂a: "Abram Kruk [dziadek wnioskodawczyni -- B. M.] [...] zosta艂 zamordowany w dniu 10 lipca 1941 r. przez niemc贸w w stodole przez spalenie"[96]. Podobnie zezna艂: "Jankiel Bein l.46 wyz. moj偶. [...]. By艂em sta艂ym mieszka艅cem m. Jedwabne. 10 lipca 1941 roku widzia艂em jak niemcy wszystkich 偶yd贸w sp臋dzili do stodo艂y i podpalili. [...] Wtenczas ukrywa艂em si臋 przed niemcami, w t臋 por臋 by艂em w ukryciu na cmentarzu i wszystko widzia艂em"[97]. 艢wiadek Zelik Lewi艅ski zezna艂 30 lipca 1949 r.: "Ja wraz z ojcem petenta by艂em w liczbie os贸b p臋dzonych do stodo艂y jednak w ostatniej chwili przed stodo艂膮 uda艂o mi si臋 zbiec i schowa膰 si臋 pod murem cmentarnym obok stodo艂y. Stwierdzam stanowczo, 偶e widzia艂em na w艂asne oczy Zelika Zdrojewicza jak niemcy wp臋dzali go do stodo艂y, a nast臋pnie stodo艂臋 podpalili i spalili wszystkich zap臋dzonych w niej 呕yd贸w. 呕yd贸w w tej stodole zosta艂o spalonych kilkuset"[98].

W sumie zachowa艂o si臋 co najmniej 28 zezna艅 tego typu, z艂o偶onych przez 19 艣wiadk贸w, w tym 9 krewnych zamordowanych -- odnosz膮cych si臋 do mordu w Jedwabnem. Ze wspomnianych 19 艣wiadk贸w, 9 okre艣la艂o si臋 jako 艣wiadk贸w naocznych przest臋pstwa, z czego 5 by艂o 偶ydowskiego pochodzenia[99]. We wszystkich wspomnianych dokumentach Niemcy zostali wskazani jako sprawcy zbrodni z 10 lipca 1941 r.

Oczywi艣cie powstaje pytanie, w jakim stopniu te zaprzysi臋偶one zeznania s膮 wiarygodne. Jest pewne, 偶e powy偶sze dokumenty nale偶y traktowa膰 z ostro偶no艣ci膮, poniewa偶 wnioskodawcom nie chodzi艂o o wskazanie sprawc贸w mordu i precyzyjne opisanie okoliczno艣ci tragicznych wydarze艅 w Jedwabnem, tylko o jak najszybsze uzyskanie 艣wiadectwa zgonu krewnych. Nie mo偶na wykluczy膰 istnienia procederu wzajemnego sk艂adania sobie stosownych zezna艅 umo偶liwiaj膮cych uzyskanie dokument贸w niezb臋dnych do wykonywania wielu czynno艣ci prawnych (cho膰by uzyskania spadku). Na przyk艂ad Eljasz Gr膮dowski kilkakrotnie sk艂ada艂 zeznania dotycz膮ce okoliczno艣ci 艣mierci poszczeg贸lnych os贸b, raz przedstawiaj膮c si臋 jako naoczny 艣wiadek tragicznych wydarze艅 w Jedwabnem, a innym razem twierdzi艂, 偶e przebywa艂 w贸wczas w g艂臋bi Rosji[100].

Warto r贸wnie偶 wspomnie膰, 偶e podawanie Niemc贸w jako sprawc贸w zbrodni zmniejsza艂o ryzyko dodatkowych pyta艅 s膮du na temat dok艂adnych okoliczno艣ci 艣mierci krewnych os贸b zainteresowanych. W ten spos贸b przyspieszano procedur臋 uzyskiwania 艣wiadectw zgonu. W uzasadnieniu potwierdzenia zgonu Blumy Grondowskiej, matki Eljasza, znajduje si臋 stwierdzenie: "Na podstawie zezna艅 przes艂uchanych 艣wiadk贸w zosta艂o stwierdzone, 偶e 10 lipca 1941 roku niemcy sp臋dzili wszystkich 偶yd贸w miasteczka Jedwabne do stodo艂y, r贸wnie偶 i Blum臋 Grondowsk膮 i spalili. 艢wiadkowie ci naocznie widzieli fakt dokonanego morderstwa. S膮d stwierdza nadto, 偶e fakt spalenia w stodole ludno艣ci 偶ydowskiej miasteczka Jedwabne znany jest powszechnie i wobec tego nie ma najmniejszych w膮tpliwo艣ci, 偶e Bluma Grondowska zosta艂a spalona"[101].

Jest pewne, 偶e polscy mieszka艅cy Jedwabnego brali aktywny udzia艂 w mordzie 10 lipca 1941 r. Ich liczba mog艂a wynosi膰 od kilkunastu do kilkudziesi臋ciu os贸b[102]. Mo偶na te偶 za艂o偶y膰, 偶e niekt贸rzy brali udzia艂 w opisywanych wydarzeniach ochotniczo, przy czym prawdopodobnie dochodzi艂o do anty偶ydowskich eksces贸w. Ale jednocze艣nie istnieje te偶 wystarczaj膮co wiele wskaz贸wek przemawiaj膮cych za tym, 偶e Niemcy zastosowali przymus, a nawet przemoc, by wymusi膰 uczestnictwo polskich mieszka艅c贸w w zbrodni. Ponadto by艂a te偶 polska pomoc dla prze艣ladowanych. J贸zef Gr膮dowski zezna艂: "Dzi臋ki pomocy pewnego cz艂owieka uda艂o mi si臋 wyrwa膰 z r膮k niemieckich"[103]. Liczba co najmniej 100 ocalonych z jedwabie艅skiej masakry mo偶e by膰 wskaz贸wk膮, 偶e do podobnej pomocy dochodzi艂o cz臋艣ciej.

W 藕r贸d艂ach wykorzystanych przez Grossa jest wystarczaj膮co du偶o informacji wskazuj膮cych na to, 偶e mord z 10 lipca 1941 r. zaplanowali, zorganizowani i przeprowadzili przy udziale Polak贸w Niemcy. Na korzy艣膰 tej tezy przemawiaj膮 tak偶e inne, po cz臋艣ci znane od dawna 藕r贸d艂a[104]. Do nich nale偶y rozkaz Reinharda Heydricha, szefa Policji Bezpiecze艅stwa i S艂u偶by Bezpiecze艅stwa, do Einsatzgruppen z 1 lipca 1941 r.:

"Rozkaz nr 2: Na 艣wie偶o zaj臋tych, w szczeg贸lno艣ci na by艂ych, terenach polskich zamieszkali tam Polacy s膮 ze wzgl臋du na swoje do艣wiadczenia zar贸wno antykomunistycznie, jak i anty偶ydowsko nastawieni. Jest oczywiste, 偶e akcje oczyszczaj膮ce maj膮 si臋 g艂贸wnie rozci膮gn膮膰 na bolszewik贸w i 呕yd贸w. W odniesieniu do inteligencji polskiej itd., je偶eli w wyj膮tkowym wypadku nie s膮 wskazane natychmiastowe przedsi臋wzi臋cia z powodu zagro偶enia, odpowiednie kroki b臋d膮 podj臋te p贸藕niej.

W zwi膮zku z tym oczywiste jest, 偶e w akcjach oczyszczaj膮cych nie nale偶y g艂贸wnie uwzgl臋dnia膰 tego rodzaju nastawionych Polak贸w, zw艂aszcza 偶e jako element inicjatywny (wprawdzie odpowiednio ograniczony warunkami miejscowymi) maj膮 oni szczeg贸lne znaczenie zar贸wno dla pogrom贸w, jak te偶 jako osoby informuj膮ce. Zastosowanie tej taktyki odnosi si臋 oczywi艣cie tak偶e do wszystkich podobnych przypadk贸w"[105].

Einsatzkommanda Einsatzgruppy B, kt贸rego obszarem dzia艂ania by艂 teren 艁om偶y艅skiego (w tym tak偶e Jedwabne), znajdowa艂y si臋 10 lipca 1941 r. w rejonie Mi艅ska, jak prawid艂owo zauwa偶y艂 Gross (s. 16). Ten fakt interpretuje on jako jeden z dowod贸w, 偶e mord w Jedwabnem by艂 lokaln膮 inicjatyw膮 polskich mieszka艅c贸w. Jest to jednak kolejny b艂臋dny wniosek autora S膮siad贸w, w tym czasie bowiem dzia艂a艂y w rejonie 艁om偶y i Bia艂egostoku specjalne Einsatzkommmanda, co ustali艂 w latach 60. Centralny Urz膮d w Ludwigsburgu zajmuj膮cy si臋 艣ciganiem zbrodni nazistowskich: "Z pocz膮tkiem kampanii rosyjskiej za walcz膮cymi jednostkami na zajmowane tereny na wschodzie posuwa艂y si臋 Einsatzkommanda Policji Bezpiecze艅stwa [...] Poniewa偶 niemieckie oddzia艂y posuwa艂y si臋 szybciej ni偶 Einsatzkommanda, mog艂y wype艂nia膰 swoje zadania, na zapleczu frontu, w szczeg贸lno艣ci w rejonie Bia艂egostoku, w rejonie dzia艂ania Einsatzgruppy B (Einsatzkommanda 7-9), strefy, w kt贸rych nie by艂o si艂 policyjnych. 呕eby zapewni膰 wykonanie zada艅 policyjnych na wspomnianych terenach, G艂贸wny Urz膮d Bezpiecze艅stwa Rzeszy (RSHA) zarz膮dzi艂 utworzenie specjalnych Einsatzkommand (skr贸t: EK z b. V). Mia艂y one zosta膰 utworzone przez urz臋dy Policji Pa艅stwowej jednostek terytorialnych przylegaj膮cych do zajmowanych teren贸w. Mia艂y one przej膮膰 zadania przebywaj膮cych tam wcze艣niej Einsatzkommand. O tych specjalnych Einsatzkommandach zachowa艂y si臋 w 'Ereignismeldungen UdSSR' szefa Policji Bezpiecze艅stwa i S艂u偶by Bezpiecze艅stwa [...] mi臋dzy innymi nast臋puj膮ce informacje: 'Aby zapewni膰 jak najwi臋ksz膮 mo偶liwo艣膰 dzia艂ania Einsatzgrupp i Einsatzkommand szefowi Policji Bezpiecze艅stwa w Krakowie oraz urz臋dom Policji Pa艅stwowej w Tyl偶y i Olsztynie udzielono zezwolenia na oczyszczanie teren贸w przygranicznych za pomoc膮 dodatkowych, dora藕nych utworzonych Einsatzkommand. [...] W p贸藕niejszych Ereignismeldungen znajduj膮 si臋 sprawozdania z dzia艂alno艣ci tych dodatkowych, dora藕nie utworzonych Einsatzkommand urz臋d贸w Policji Pa艅stwowej w Tyl偶y i Olsztynie oraz grupy komendanta Policji Bezpiecze艅stwa w Warszawie z rejonu Bia艂egostoku. Zwraca uwag臋, 偶e Komando Urz臋du Policji Pa艅stwowej z Ciechanowa-P艂ocka, kt贸re r贸wnie偶 graniczy z rejonem Bia艂egostoku, we wspomnianych Ereignismeldungen nie jest wymieniane. Pomimo to dokonane ustalenia wskazuj膮, 偶e takie Einsatzkommando Urz臋du Policji Pa艅stwowej Ciechan贸w-P艂ock dzia艂a艂o w Okr臋gu Bia艂ystok, a przede wszystkim w powiecie 艁om偶a'"[106].

Jako przypuszczalny dow贸dca Einsatzkommanda Urz臋du Policji Pa艅stwowej w Ciechanowie-P艂ocku zosta艂 zidentyfikowany Hermann Schaper. Jego grupie zarzucono mi臋dzy innymi nast臋puj膮ce przest臋pstwa: rozstrzelanie 呕yd贸w w Tykocinie w pocz膮tkach sierpnia 1941 r. (ok. 30 km od Jedwabnego), mord na 呕ydach w Radzi艂owie przez spalenie w stodole 7 lipca 1941 r. (15 km od Jedwabnego), rozstrzelanie 呕yd贸w w Rutkach 4 wrze艣nia 1941 r. (ok. 20 km od Jedwabnego), rozstrzelanie 呕yd贸w w Zambrowie w lecie 1941 r. (ok. 35 km od Jedwabnego), rozstrzelanie 呕yd贸w w 艁om偶y w sierpniu 1941 r. (18 km od Jedwabnego), "likwidacja" 呕yd贸w w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. oraz w Wi藕nie w ko艅cu czerwca 1941 r. Hermann Schaper zosta艂 rozpoznany przez 偶ydowskich 艣wiadk贸w jako kieruj膮cy akcjami w Tykocinie i Radzi艂owie. Po 1945 r. 偶y艂 w Niemczech pod fa艂szywym nazwiskiem, w 1953 r. powracaj膮c do nazwiska "Schaper". Dowody Centralnego Urz臋du w Ludwigsburgu nie by艂y jednak wystarczaj膮ce (tylko kilka zezna艅 艣wiadk贸w i poszlak) do wszcz臋cia post臋powania s膮dowego przeciwko Schaperowi, kt贸ry wszystkiemu zaprzecza艂[107].

Gross nie dokona艂 kwerendy w niemieckich archiwach. Na s. 16 (przyp. 9) pisze: "Ani Christopher Browning ani David Engel, obaj 艣wietni znawcy przedmiotu, kt贸rzy od lat badaj膮 niemieckie archiwa, o miasteczku Jedwabne nie s艂yszeli". Ch. Browning rzeczywi艣cie bardzo dobrze zna niemieckie archiwa, jednak z pewno艣ci膮 nie dotyczy to D. Engela. Ponadto wystarczy艂oby proste zapytanie skierowane do Centralnego Urz臋du w Ludwigsburgu, by dowiedzie膰 si臋, 偶e Jedwabne figuruje tam jako miejsce mordu 呕yd贸w, oraz 偶e w tej sprawie by艂o nawet prowadzone dochodzenie. Z lektury Ereignismeldungen, kt贸rych kopie dost臋pne s膮 w USA i w Polsce (Archiwum Akt Nowych), Gross m贸g艂by si臋 dowiedzie膰, i偶 w okolicy Bia艂egostoku dzia艂a艂y dora藕nie utworzone Einzatzkommanda[108].

Wyniki ustale艅 Urz臋du Centralnego w Ludwigsburgu nie s膮 ostatecznym dowodem dla stwierdzenia niemieckiego sprawstwa zbrodni w Jedwabnem. Jednak pokazuj膮 one, 偶e w 艁om偶y艅skiem latem 1941 r. dzia艂a艂y specjalne Einzatzkommanda, kt贸re dokonywa艂y masakr na 呕ydach. Warto r贸wnie偶 wspomnie膰, 偶e w 藕r贸d艂ach, kt贸rymi dysponowa艂 J. T. Gross, znajduj膮 si臋 liczne informacje wskazuj膮ce na przybycie krytycznego dnia takiego komanda do Jedwabnego.

Wasersztajn stwierdza: "10 VII 41 r. rano przyby艂o do miasteczka 8 gestapowc贸w"[109]. W zeznaniu Jerzego Lauda艅skiego, kt贸re Gross potraktowa艂 jako wiarygodne, czytamy: "[10 lipca] 1941r. przyjecha艂o taks贸wk膮 czterech czy te偶 pi臋ciu gestapowc贸w"[110]. Karol Bardo艅 zezna艂: "Przed zacz臋ciem tego masowego mordu [...] widzia艂em przed magistratem w Jedwabnem kilku gestapowc贸w, tylko nie pami臋tam, czy to w dzie艅 masowego mordu, czy te偶 w dzie艅 przedtem"[111]. W艂adys艂aw Minciura powiedzia艂: "W lipcu 1941r. daty dok艂adnej nie pami臋tam, przyjecha艂o kilka taks贸wek z gestapo i urz膮dzili 艂apank臋 na 呕yd贸w sp臋dzaj膮c ich na rynek"[112]. 艢wiadek Julia Soko艂owska stwierdzi艂a przed s膮dem, 偶e 10 lipca 1941 r. do Jedwabnego przyby艂o 68 gestapowc贸w oraz wielu 偶andarm贸w z okolicznych posterunk贸w[113]. Liczba ta wydaje si臋 zbyt wysoka, by膰 mo偶e Soko艂owska chcia艂a w ten spos贸b odci膮偶y膰 oskar偶onych o wsp贸艂uczestnictwo w zbrodni Polak贸w.

Do przeprowadzenia takiej akcji jak w Jedwabnem wystarczy艂o kilkuosobowe, mobilne i uzbrojone komando funkcjonariuszy policji bezpiecze艅stwa, kt贸rzy mieli do dyspozycji jedenastu -- jak twierdzi J. T. Gross -- miejscowych, tak偶e uzbrojonych 偶andarm贸w (s. 54). Mogli r贸wnie偶 wykorzysta膰 polskich cz艂onk贸w policji pomocniczej[114]. Takie komando mia艂o odpowiednie wskaz贸wki (rozkaz Heydricha) i mog艂o instrumentalnie wykorzysta膰 silne nastroje anty偶ydowskie, b臋d膮ce w du偶ej mierze pozosta艂o艣ci膮 sowieckiej okupacji. Ponadto funkcjonariusze niemieckich w艂adz bezpiecze艅stwa mogli swobodnie wydawa膰 rozkazy tak polskim, jak i 偶ydowskim mieszka艅com Jedwabnego, co te偶 -- jak wskazuj膮 藕r贸d艂a -- czynili. Si艂y te wystarcza艂y w zupe艂no艣ci, aby zg艂adzi膰 kilkuset 呕yd贸w z miasteczka przez spalenie ich w stodole.

Tylko cz臋艣ciowo przeprowadzona ekshumacja potwierdza tez臋, i偶 Niemcy brali bezpo艣redni udzia艂 w mordzie w Jedwabnem. W masowym grobie ofiar zbrodni z 10 lipca odnaleziono 89 艂usek, 艂贸dk臋 od amunicji karabinowej oraz dwa pociski znajduj膮ce si臋 po艣r贸d szcz膮tk贸w ofiar[115]. Jest to wskaz贸wka, 偶e do 偶ydowskich ofiar strzelano -- Polacy uczestnicz膮cy w tych wydarzeniach nie byli uzbrojeni. Prawdopodobnie wi臋c strzelali uczestnicz膮cy w akcji Niemcy[116]. Liczba odnalezionych 艂usek -- powt贸rzmy: tylko przy cz臋艣ciowej ekshumacji -- wskazuje, 偶e strzelanie do 偶ydowskich ofiar nie mia艂o charakteru incydentalnego.

Od zbrodni na 呕ydach w Jedwabnem czy w Radzi艂owie nale偶y odr贸偶ni膰 pogromy, kt贸re mia艂y miejsce po wkroczeniu Niemc贸w na tereny dzisiejszej zachodniej Ukrainy. Dosz艂o do nich bezpo艣rednio po opuszczeniu tych teren贸w przez Sowiet贸w, w bardzo napi臋tej sytuacji spo艂ecznej i narodowo艣ciowej, przy wybuchach skrajnych emocji, w kt贸rych cz臋sto rol臋 inicjuj膮c膮 odgrywa艂o odkrycie masowych zbrodni NKWD[117]. Masakra w Jedwabnem mia艂a miejsce dwa tygodnie po wkroczeniu na te tereny wojsk niemieckich -- trudno wi臋c m贸wi膰 o nag艂ym samoistnym wybuchu przemocy wobec 呕yd贸w. Wiele wskazuje na to, 偶e akcja ta zosta艂a zorganizowana, by艂a sterowana i przeprowadzona przez Niemc贸w przy udziale Polak贸w.

Spontaniczne wybuchy przemocy na terenie 艁om偶y艅skiego mia艂y miejsce wcze艣niej, tu偶 po wkroczeniu Niemc贸w. Dochodzi艂o wtedy do prawdziwych polowa艅 miejscowej ludno艣ci na Sowiet贸w, faktycznych i rzekomych sowieckich kolaborant贸w, ich krewnych, tak 呕yd贸w, jak i Polak贸w, o czym pisze sam Gross (s. 38-40). Ta przemoc mia艂a wyra藕nie antysowiecki kontekst. Do podobnych wydarze艅 dosz艂o latem 1941 r. na wszystkich terenach zajmowanych przez Niemc贸w[118].

Podsumowanie

Jak wykazano, publikacja Jana Tomasza Grossa pt. S膮siedzi zawiera wiele sprzeczno艣ci, b艂臋dnych interpretacji, ahistorycznych spekulacji oraz fa艂szywych twierdze艅. Ponadto praca stawia powa偶ne zarzuty konkretnym osobom. Jednak ich podstaw膮 s膮 niesprawdzone 藕r贸d艂a, fa艂szywe oskar偶enia i przez samego autora skonstruowane "dowody", kt贸re p贸藕niej okazuj膮 si臋 "przeoczeniem".

Oczywi艣cie przytoczone wy偶ej przyk艂ady nie wyczerpuj膮 tematu, om贸wienie bowiem wszystkich zastrze偶e艅 w stosunku do omawianej pracy znacznie przekroczy艂oby ramy niniejszego artyku艂u[119]. Nie jest jednak rzecz膮 zwyczajn膮, by dokonuj膮c tylko fragmentarycznej analizy niewielkiej, ledwie stustronicowej ksi膮偶eczki, mo偶na by艂o w niej znale藕膰 tyle powa偶nych b艂臋d贸w i usterek. Tymczasem sam autor i wielu renomowanych naukowc贸w uwa偶aj膮 S膮siad贸w za publikacj臋 naukow膮[120]. Mankamenty owej publikacji dyskwalifikuj膮 zar贸wno warto艣膰 samej pracy Grossa, jak r贸wnie偶 jego "afirmatywn膮" metod臋 traktowania 藕r贸de艂.

S膮siedzi s膮 wzorcowym przyk艂adem panuj膮cej wsp贸艂cze艣nie tendencji: pozbawiania historii Holocaustu kontekstu historycznego (mord na 呕ydach jest wyjmowany z kontekstu wydarze艅 II wojny 艣wiatowej, a sama II wojna 艣wiatowa redukowana do Holocaustu ), mitologizacji i mistyfikacji minionych wydarze艅 (Holocaust jako wydarzenie nie daj膮ce si臋 racjonalnie wyja艣ni膰). Obydwa wspomniane elementy warunkuj膮 si臋 wzajemnie -- je艣li brak jest nale偶ytej analizy kontekstu, opisywane wydarzenia staj膮 si臋 niezrozumia艂e. Do tego dochodzi niedostateczna kontrola jako艣ci w dziedzinie bada艅 Holocaustu, na kt贸r膮 zwraca uwag臋 m.in. Raul HiIberg[121].

Publikacja pt. S膮siedzi jest wr臋cz szkolnym przyk艂adem selektywnego i manipulatywnego wykorzystywania 藕r贸de艂, s艂u偶膮cym potwierdzaniu z g贸ry za艂o偶onej tezy i jednocze艣nie gubieniu prawdy o historycznych wydarzeniach. Nawet z publicznych deklaracji J. T. Grossa wynika, 偶e nim przyst膮pi艂 on do bada艅 archiwalnych do omawianej pracy, mia艂 ju偶 jasno ukszta艂towany pogl膮d na temat opisywanych wydarze艅. W wywiadzie udzielonym dla tygodnika "New Yorker" stwierdzi艂 mi臋dzy innymi: "Kilka lat temu przeczyta艂em relacj臋 艣wiadka Szmula Wasersztajna. [...] Moment, w kt贸rym stwierdzi艂em, 偶e Wasersztajna trzeba bra膰 dos艂ownie, to jak przypadkiem zobaczy艂em materia艂y do filmu dokumentalnego Agnieszki Arnold na temat stosunk贸w polsko-偶ydowskich [...] Kiedy zobaczy艂em kobiet臋 na ekranie, kt贸ra powiedzia艂a mniej wi臋cej: 'Wzi臋li klucze do stodo艂y od mojego ojca -- co on m贸g艂 zrobi膰?', dozna艂em objawienia [w oryginale: I had an epiphany]. Zrozumia艂em natychmiast wszystko, co si臋 sta艂o"[122].

Podobnie J. T. Gross napisa艂 w swojej publikacji (s. 15): "Mnie te偶 zaj臋艂o cztery lata, zanim zrozumia艂em, co Wasersztajn powiedzia艂. Dopiero ogl膮daj膮c film nakr臋cony przez Agnieszk臋 Arnold [...] poj膮艂em co si臋 sta艂o. I jak to zwykle bywa, kiedy nam ju偶 spadnie zas艂ona z oczu, [...] okaza艂o si臋 偶e ca艂a historia jest 艣wietnie udokumentowana". Tak wi臋c Gross niejako z g贸ry przes膮dzi艂 spraw臋 wiarygodno艣ci relacji Wasersztajna, zanim w og贸le zacz膮艂 bada膰 inne 藕r贸d艂a historyczne.

Po pozbawieniu tragedii w Jedwabnem w艂a艣ciwego kontekstu historycznego Jan Tomasz Gross stwierdzi艂, 偶e nie mo偶na znale藕膰 racjonalnej odpowiedzi dotycz膮cej jej genezy. Na pytanie za艣 dziennikarza "Kontakt贸w" o przyczyn臋 masakry w Jedwabnem autor odpowiedzia艂: "Jedyne wyt艂umaczenie jest takie: diabe艂 zst膮pi艂 na ziemi臋. To si臋 od czasu do czasu zdarza. Chyba, 偶e Pan zna inn膮 odpowied藕"[123]. Tak偶e w omawianej pracy pisze J. T. Gross (s. 83), 偶e: "potrzeba by艂o z艂ego ducha, aby tego potwora [tj. -- wed艂ug Grossa -- 偶膮dz臋 mordu "czerni" ch艂opskiej] drzemi膮cego w ludziach obudzi膰 i uruchomi膰". R贸wnocze艣nie twierdzi on, 偶e od czas贸w Chmielnickiego (s. 83): "gotowo艣膰 do zniszczenia tego co obce, a w pierwszej kolejno艣ci 呕yd贸w, nie tylko przetrwa艂a na polskiej wsi, ale coraz to by艂a manifestowana w paroksyzmach gwa艂tu".

Ta argumentacja przypomina twierdzenie Daniela Goldhagena o eliminatorskim antysemityzmie Niemc贸w[124]. Tymczasem tezy Goldhagena w kr臋gach ekspert贸w nie s膮 traktowane powa偶nie, pomimo i偶 pocz膮tkowo og艂oszono je jako kamie艅 milowy w historiografii Holocaustu. Podobnie brzmi膮 zapowiedzi ksi膮偶ki Grossa. Na obwolucie angielskiego wydania S膮siad贸w napisano: "jest to najwa偶niejsze studium o stosunkach polsko-偶ydowskich opublikowane w ci膮gu ostatnich kilkudziesi臋ciu lat i stanie si臋 klasyk膮 literatury Holocaustu [...] nowe i przekonuj膮ce odpowiedzi Grossa na do dzisiaj nie rozwi膮zane pytania pisz膮 na nowo histori臋 XX wieku".

W trakcie swoich bada艅 Gross bra艂 pod uwag臋 tylko te 藕r贸d艂a (lub ich fragmenty), kt贸re potwierdza艂y jego wizj臋 wydarze艅. Pozosta艂e pomin膮艂 albo stwierdzi艂, 偶e s膮 niewiarygodne bez przeprowadzenia ich naukowej weryfikacji. 呕ydowskie relacje, ksi膮偶ki historyk贸w 偶ydowskich, a nawet w艂asne, wcze艣niejsze prace, kt贸re zaprzeczaj膮 tezom S膮siad贸w J. T. Gross omija z zasady. Ignorowanie niewygodnych 艣wiadectw niedosz艂ych ofiar Holocaustu jest nieuniknion膮 konsekwencj膮 stosowania "afirmatywnej" metody traktowania niekt贸rych 藕r贸de艂. Przecie偶 mo偶e si臋 zdarzy膰 -- i tak jest w przypadku sprawy Jedwabnego -- 偶e jedno 艣wiadectwo zaprzecza drugiemu, na przyk艂ad zeznania Eljasza i J贸zefa Gr膮dowskiego. Rzeczowe uwzgl臋dnienie ca艂ego dost臋pnego materia艂u historycznego natychmiast wykaza艂oby absurdalno艣膰 "afirmatywnej" metody Grossa.

W obliczu powy偶szego twierdzenia trudno si臋 dziwi膰, i偶 autor S膮siad贸w unika merytorycznej dyskusji na temat swoich tez i wynik贸w bada艅. Zarzuty krytyk贸w Gross ignoruje albo atakuje ich autor贸w ad personam[125].

Solidne, naukowe studium na temat mordu w Jedwabnem by艂oby bardzo po偶膮dane. Jednak S膮siedzi tak膮 prac膮 nie s膮.

dr Bogdan Musia艂

(autor jest pracownikiem Niemieckiego Instytutu Historycznego)

PRZYPISY (do cz. II):

1. Artyku艂 ten jest wyrazem pogl膮d贸w autora i nie reprezentuje oficjalnego stanowiska Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie; jest t艂umaczeniem z j臋zyka niemieckiego. /\

(...)

60. Informacja Rejonowego Wydzia艂u NKWD w Jedwabnem o sytuacji gospodarczej, spo艂ecznej i politycznej w rejonie Jedwabnego z 16 IX 1940 r., wydrukowana w: M. Gnatowski, W radzieckich okowach. Studium o agresji 17 wrze艣nia 1939 r. i radzieckiej polityce w regionie 艂om偶y艅skim w latach 1939-1941, 艁om偶a 1997, s. 256-262, tutaj s. 256. Ta ksi膮偶ka jest znana Grossowi, gdy偶 j膮 cytuje. /\

61. Charakterystyka miast i rejon贸w Obwodu Bia艂ostockiego (1940, bez podania daty). Gosudarstwiennyj archiw obszczestwiennych obiediniennyj Grodnienskoj ob艂asti, sygn. 6195/1/132, k. 37 i nn.; Kr贸tka charakterystyka gospodarcza miast, rejon贸w i rad wiejskich w Obwodzie Bia艂ystok (1940 r.), ibidem, sygn. 6195/1/129, k. 153, 160, 166. /\

62. R. Fogel, w: History and Memorial Book, s. 101; wi臋cej B. Musia艂, Konterrevolution盲re Elemente..., s. 273-276. /\

63. Archiwa mniej tajne, "呕ycie", 29 III 2001 r.; Wizja lokalna w Jedwabnem, GW, 29 III 2001 r.; Ofiar by艂o mniej?, GW, 5 VI 2001 r.; J. Kaczy艅ski, Ofiar by艂o znacznie mniej ni偶 1 600, "Rzeczpospolita", 5 VI 2001 r.; "Tylko" kilkaset ofiar?, "呕ycie", 5 VI 2001 r. /\

64. 艢lubne obr膮czki i n贸偶 rzezaka. Wywiad z Andrzejem Kol膮, "Rzeczpospolita", 10 VI 2001 r. Znalezione podczas ekshumacji przedmioty, takie jak 艣lubne obr膮czki i z艂ote monety, zaprzecza艂yby tezie, 偶e ofiary po zamordowaniu zosta艂y obrabowane. /\

65. W dyskusji internetowej 17 V 2001 r. zapytano przyk艂adowo Grossa, jak mo偶liwe by艂o spalenie 1 600 os贸b w ma艂ej stodole. Gross odpowiedzia艂: "To nie by艂a wcale ma艂a stodo艂a. A ludzi upchn膮膰 kosami, wid艂ami i no偶ami mo偶na dowolnie wielu". http://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=050406. /\

66. Prof Gross: 藕le si臋 sta艂o, 偶e przeprowadzono ekshumacj臋, GW, 2 VII 2001 r.; Gross o ekshumacji, "呕ycie", 2 VII 2001 r.; Aus Nachbarn wurden 眉ber Nacht M枚rder. (Wywiad z Janem T. Grossem), "Tagespiegel", 6 VII 2001 r. /\

67. Teza ta zosta艂a potwierdzona m.in. przez Kazimierza Lauda艅skiego, kt贸ry w odpowiedzi na moje pytanie stwierdzi艂: "Niemcy po wkroczeniu wyznaczyli Karolaka na 'burmistrza' i nakazali mu wyszukanie sobie wsp贸艂pracownik贸w. Karolak m贸wi艂 po niemiecku". K. Lauda艅skiemu zosta艂o to p贸藕niej opowiedziane, gdy偶 nie by艂 on w tym okresie w Jedwabnem. Wywiad autora z Kazimierzem Lauda艅skim z 28 IV 2001 r. /\

68. Patrz wi臋cej B. Musia艂, Konterrevolution盲re Elemente... , s. 273-276. /\

69. Chodzi o relacje o sytuacji na okupowanych przez Sowiet贸w terenach Polski, zebrane od deportowanych w latach 1942-1943 Polak贸w, kt贸rzy opu艣cili Zwi膮zek Sowiecki wraz Armi膮 Andersa i dotarli na Zach贸d. /\

70. Hoover Institut, Poland, Ministerstwo Informacji Dokumentacji. Powiat 艁om偶a (Reports of Polish Deportees), nr 2675. /\

71. Ibidem, nr 8455. /\

72. J贸zef Rybicki (ibidem, nr 8356), Tadeusz Kie艂czewski (ibidem, nr 1078) -- obaj z Jedwabnego, Tadeusz W膮do艂owski, wie艣 Bronik, gmina Jedwabne (ibidem, nr 8493), Antoni 艢ledzi艅ski, wie艣 Makowskie, gmina Jedwabne (ibidem, nr 9990), kapral Antoni B. z wioski Witynie, gmina Jedwabne, cyt. wed艂ug J. T. Gross, I. Grudzi艅ska-Gross (wyd.), W czterdziestym nas matko na Sybir zes艂ali ...Polska a Rosja, Londyn 1983, s. 332. /\

73. T. Nietkiewicz: "Jeszcze przed wkroczeniem Armii Czerwonej miejscowi 呕ydzi komuni艣ci utworzyli komitet rewolucyjny i przy wkraczaniu Armii Czerwonej witali zn臋caj膮c si臋 w okropny spos贸b nad naszymi 偶o艂nierzami i ludno艣ci膮. Utworzono komitet i policj臋, gdzie weszli przewa偶nie 呕ydzi. [...] Najwi臋cej dokuczali i wydawali naszych ludzi miejscowi 呕ydzi, na co mam du偶o dowod贸w". (Hoover Institut, Reports of Polish Deportees, nr 1932). J贸zefa Dobro艅ska: "呕ydzi ustosunkowali si臋 do sowiet贸w b. przychylnie i wsp贸艂pracowali z nimi na nasz膮 wielk膮 niekorzy艣膰. Stali si臋 praw膮 r臋k膮 NKWD. Dzia艂alno艣膰 NKWD by艂a oparta na odbieraniu ludno艣ci wolno艣ci przez wywo偶enie jej w g艂膮b Rosji" (ibidem, nr 3377). /\

74. M. Gnatowski, W radzieckich okowach..., s. 159 i nn. /\

75. Przyk艂adowo monografie B.-C. Pinchuk, Shtetl Jews under Soviet Rule. Eastem Poland on the Eve of the Holocaust, Oxford 1990 lub D. Levin, The Lesser of the Two Evils. Eastem European Jewery under Soviet Rule, 1939-1941, Philadelphia-Jerusalem 1995. /\

76. Por. B. Musia艂, Konterrevolution盲re Elemente..., s. 98-171, tutaj na s. 99 wi臋zienie w 艁om偶y. /\

77. M. Gnatowski, W radzieckich okowach..., s. 115. /\

78. Katolicka Agencja Informacyjna, ISSN 1426-1413, 23 II 2001; wywiad z Jadwig膮 Szymanowsk膮, 23 II 2001, Wizna. /\

79. Kronika panien benedyktynek..., s. 74-75. /\

80. Cyt. wed艂ug: D. i A. Wroniszewscy, "... aby 偶y膰", w: "Kontakty. 艁om偶y艅ski Tygodnik Spo艂eczny", 10 VII 1988. /\

81. Por. np.: K. R贸偶ycki, S膮siad tw贸j wr贸g, w: "Agora", 17 IX 2000; T. Strzembosz, Uroczysko Kobielno: Z dziej贸w konspiracji i partyzantki nad Biebrz膮 1939-1940, w: "Karta" 1991, nr 5. /\

82. Archiwum Yad Vashem, File 033033-2636/256. /\

83. D. Levin, The Lesser of Two Evils... , s. 63. /\

84. Y. Arad, The Partisan. From the Valley of Death to Mount Zion, New York 1997, s. 26-27. /\

85. Bia艂ystok to Birkenau. The Holocaust Journey of Michel Mielnicki as told to John Munro, Vancouver 2000, s. 82-84. /\

86. Szerzej B. Musia艂, Konterrevolution盲re Elemente..., s. 71-81. /\

87. J. T. Gross, I. Grudzi艅ska-Gross, W czterdziestym..., s. 28-30; autorowi nie jest znana publikacja, w kt贸rej w naukowy, uzasadniony spos贸b Gross dokona艂by weryfikacji swoich ustale艅 z 1983 r. /\

88. Protok贸艂 przes艂uchania podejrzanego Stanis艂awa Zejera z 11 I 1949 r. IPN, SO艁 123, k. 605v. /\

89. Protok贸艂 przes艂uchania podejrzanego Stanis艂awa D膮browskiego z 11 I 1949 r. Ibidem, k. 610v. /\

90. Protok贸艂 przes艂uchania podejrzanego Feliksa Tarnackiego z 11 I 1949 r. Ibidem, k. 612v. /\

91. Protok贸艂 przes艂uchania podejrzanego Romana G贸rskiego z 10 I 1949 f. Ibidem, k. 616-616v. /\

92. Protok贸艂 przes艂uchania podejrzanego W艂adys艂awa Minciury z 10 I 1949 r. Ibidem, k. 619v. /\

93. Protok贸艂 przes艂uchania podejrzanego Boles艂awa Ramotowskiego z 10 I 1949 r. Ibidem, k. 646v. /\

94. Akt oskar偶enia z 31 III 1949 r. Ibidem, k. 3v. /\

95. Uzasadnienie wyroku. Ibidem, k. 227. /\

96. Helena Chrzanowska, wniosek o stwierdzenie zgonu, 25 X 1948. AP艁, SG艁 Zg 334/48. /\

97. Protok贸艂 z 2 X 1948 r. AP艁, SG艁 Zg 308/48. /\

98. Protok贸艂 z 30 VI 1949 r. AP艁, SG艁 Zg 105/49. /\

99. AP艁, SG艁 Zg. 167/47, 236/47, 129/48, 130/48, 165/48, 234/48, 235/48, 308/48, 334/48, 105/49, 178/49, Co 4/47, 13/47, 52/47. /\

100. Protok贸艂 z 25 II 1947 r. AP艁, SG艁, Co 13/47; Protok贸艂 z 29 V 1948 r. Ibidem, Zg 129/48; Protok贸艂 z 8 VII 1947 r. Ibidem, Co 52/47. /\

101. Uzasadnienie stwierdzenia zgonu z 24 V 1948 r. AP艁, SG艁 Zg 130/48. /\

102. Gross pisze (s. 62): "W dokumentacji, kt贸r膮 dysponujemy, znajduj膮 si臋 wedle mego rachunku 92 nazwiska (w wi臋kszo艣ci opatrzone adresami) os贸b, kt贸re bra艂y udzia艂 w pogromie jedwabie艅skich 呕yd贸w". Liczba ta nie ma wiarygodnych podstaw 藕r贸d艂owych. /\

103. Protok贸艂 przes艂uchania 艣wiadka z 29 III 1949 r. IPN, SO艁 123, k. 749. /\

104. Szczeg贸艂owo na ten temat pisze Alexander B. Rossino, Polish "Neighbours" and German Invaders: Contextualizing Anti-Jewish Violence in the Bia艂ystok District during the Opening Weeks of Operation Barbarossa, uka偶e si臋 w: "Polin", nr 16. /\

105. "Ereignismeldungen UdSSR", nr 10,2. Juli 1941 r. Bundesarchiv, Berlin, R. 58/214, Bl. 52-53. /\

106. Sprawozdanie ko艅cowe, 17 III 1964 r. Bundesarchiv-Aussenstelle Ludwigsburg (dalej: BA-AL), 205 AR-Z 13/62, k. 156-157; szczeg贸艂owo A. B. Rossino, Polish "Neighbours"... /\

107. BA-AL, 205 AR-Z 13/62, k. 157-166; notatka z 8 IX 1965 r.; ibidem, k. 195-200; szczeg贸艂owo A. B. Rossino, Polish "Neighbours"... /\

108. Gross podaje b艂臋dnie (s. 16, przyp. 8), 偶e raporty te s膮 w Archiwum Federalnym w Koblencji. Faktycznie od 1996 r. znajduj膮 si臋 one w Archiwum Ferderalnym w Berlinie. /\

109. Relacja Szmula Wasersztajna z 5 IV 1945 r. 呕IH, 301/152. /\

110. Protok贸艂 przes艂uchania podejrzanego z 16 I 1949 r. IPN, SO艁 123, k. 665v. /\

111. Cyt. za: J. T. Gross, s. 53. /\

112. Protok贸艂 przes艂uchania podejrzanego z 10 I 1949 r. IPN, SO艁 123, k. 619v. /\

113. Protok贸艂 rozprawy g艂贸wnej z 16 V 1949 r. IPN, SO艁 123, k. 209v. /\

114. By膰 mo偶e nale偶a艂 do nich Jerzy Lauda艅ski, kt贸ry wed艂ug w艂asnych zezna艅 by艂 go艅cem przy 偶andarmerii (IPN, SO艁 123, k. 665) oraz Karol Bardo艅 (Uzasadnienie wyroku, ibidem, k. 227), kt贸ry p贸藕niej przyj膮艂 niemieck膮 volkslist臋 (Archiwum Pa艅stwowe w Bia艂ymstoku, Der Landrat-Kreiskommisar des Kreies Lomscha, t. 1, k. 12-15, 23-24. /\

115. Czy strzelano do ofiar?, "呕ycie", 2-3 VI 2001 r. /\

116. Wed艂ug jednego z zezna艅 volksdeutsch Karol Bardo艅 (p贸藕niejszy funkcjonariusz 偶andarmerii) by艂 uzbrojony w karabin (Uzasadnienie wyroku, IPN, SO艁 123, k. 227). /\

117. B. Musia艂, Konterrevolution盲re Elemente..., s. 172-199. /\

118. Ibidem, s. 192-199. /\

119. Przyk艂adem takich zastrze偶e艅 mo偶e by膰 fakt, i偶 przywo艂ywane przez autora prace i 藕r贸d艂a nie zawieraj膮 informacji, kt贸re podaje on w swojej ksi膮偶ce. Przyk艂adem mo偶e by膰 praca Tadeusza Fr膮czka, na podstawie kt贸rej autor S膮siad贸w pisze (s. 60, przyp. 63): "Po wojnie oddzia艂y le艣ne NSZ, NOW i NZW dokonywa艂y na tych terenach wielokrotnie egzekucji na 呕ydach, komunistach i innych osobach. W cytowanej ju偶 pracy Fr膮czka znajdziemy wiele informacji na ten temat (op. cit., s. 150-151, 187, 194, 254, 257)". Po sprawdzeniu powy偶szego tekstu stwierdzi艂em, 偶e na s. 150, 151, 187 nie ma 偶adnych informacji o jakichkolwiek egzekucjach. /\

120. Jan Tomasz Gross stwierdzi艂 17 maja 2001 w internetowej dyskusji w portalu GW: "S膮siedzi s膮 publikacj膮 naukow膮, napisan膮 w oparciu o dost臋pn膮 dokumentacj臋 przedmiotu i skrupulatne badania. Jak Pan, Pani we藕mie ksi膮偶k臋 do r臋ki, to 艂atwo stwierdzi膰, 偶e jest ona opatrzona przypisami i odno艣nikami", http://www.gazeta.pl/alfa/home.jesp?dzial=050406. /\

121. R眉cksicht auf die Verb眉ndeten, "Berliner Zeitung", 4 IX 2000. /\

122. Jan Gross on Poland's Shame, "New Yorker" 6 III 2001; podobnie wyrazi艂 si臋 w wywiadzie dla "Badische Zeitung", 22 III 2001. /\

123. Diabe艂 zst膮pi艂 do Jedwabnego, "Kontakty", 8 (1060), 25 II 2001. /\

124. D. J. Goldhagen, Hitlers willige Vollstrecker: Ganz gew枚hnliche Deutsche und der Holocaust. Berlin 1996. /\

125. Na przyk艂ad swemu oponentowi Tomaszowi Strzemboszowi Gross zarzuci艂, i偶 "propaguje fa艂szerstwa historyczne, kt贸re zdradzaj膮 antypati臋 Strzembosza do 呕yd贸w", oraz 偶e "pisz膮c pe艂ne uprzedze艅 i przeinacze艅 teksty w obronie w艂asnej, Strzembosz m膮ci w g艂owach nie tylko pijaczkom z Jedwabnego, ale wp艂ywowej opinii publicznej". Innego adwersarza, P. Gontarczyka, Gross okre艣li艂 deprecjonuj膮co jako "m艂odocianego historyka". J.T. Gross, A jednak s膮siedzi, "Rzeczpospolita", op. cit. /\

dr Bogdan Musia艂, Dzieje Najnowsze, nr 3/2001, 2001-10-01

powrot