|
O ksi膮偶ce Jana Grossa i stosunkach polsko-偶ydowskich z Bogdanem Musia艂em rozmawia Pawe艂 Paliwoda |
|
Zgadzam si臋, 偶e Gross uwra偶liwia Polak贸w na kwestie, o kt贸rych niewiele by艂o i jest wiadomo. Uczyni艂 to przez prowokacj臋 i bardzo emocjonalny j臋zyk. Nie ma jednak u niego analizy zasadniczej - kwestii kontekstu historycznego. Autor ten przedstawia sytuacj臋 w Jedwabnem mi臋dzy 1939 a 1941 rokiem, jakby nic si臋 w tym czasie nie wydarzy艂o. Gross i jego zwolennicy twierdz膮, 偶e m贸wienie o kontek艣cie tamtych wydarze艅 to szukanie alibi dla sprawc贸w zbrodni, motywowane antysemityzmem.
Podejrzewanie z g贸ry,
偶e chodzi tu o antysemityzm, to nonsens. Jakiego typu fakty mog艂yby wp艂yn膮膰 na lepsze zrozumienie dramatu w Jedwabnem? Prosz臋 mi wyt艂umaczy膰, dlaczego Jedwabne nie wydarzy艂o si臋 we wrze艣niu 1939 roku? Dlaczego wydarzy艂o dopiero w roku 1941? Nagle - 2 lata po wkroczeniu na te tereny Armii Czerwonej - tak si臋 du偶o zmieni艂o, dlaczego? Dlaczego Gross w og贸le nie stawia tego pytania? Z historii wiemy, 偶e do podobnych wydarze艅 dosz艂o w tym czasie w pasie wschodnim od 艁otwy po tereny dzisiejszej Mo艂dawii, wkr贸tce po opuszczeniu tego obszaru przez okupacyjne wojska sowieckie. Wsz臋dzie tam dosz艂o do eksplozji antysemityzmu. A przecie偶 nie wsz臋dzie tam byli Polacy. Byli Rumuni i 呕ydzi, 艁otysze i 呕ydzi, Ukrai艅cy i 呕ydzi, Bia艂orusini i 呕ydzi. Je艣li spojrzymy na to, co si臋 dzia艂o na terenach dzisiejszej Mo艂dawii, to wydarzenia w Jedwabnem przy tym bledn膮. A przecie偶 tam nie by艂o ani Niemc贸w, ani Polak贸w. Konflikty mi臋dzyetniczne, kt贸re powsta艂y, by艂y 艣ci艣le zwi膮zane z sowieck膮 okupacj膮 tych obszar贸w. Gross t臋 spraw臋 pomija. Jaki jest zwi膮zek mi臋dzy sowieck膮 okupacj膮 i antysemityzmem? Sowieci, wchodz膮c na te tereny, niszczyli stary system bur偶uazyjny, kapitalistyczny wraz z jego przedstawicielami. Nie mieli jednak rozeznania w kwestiach personalnych, musieli wi臋c opiera膰 si臋 na 藕r贸d艂ach miejscowych. Kto wchodzi艂 w rachub臋? W Polsce przed wojn膮 istnia艂y napi臋cia mi臋dzy Polakami a 呕ydami. A偶 si臋 prosi艂o, 偶eby te scysje zinstrumentalizowa膰. Cz臋艣膰 ludno艣ci 偶ydowskiej, kt贸ra mia艂a sk艂onno艣ci lewicowe, szczeg贸lnie m艂odzie偶, rzeczywi艣cie zacz臋艂a wsp贸艂pracowa膰 z Sowietami. W ten spos贸b Polacy zacz臋li postrzega膰 呕yd贸w jako zdrajc贸w, sprzymierze艅c贸w Sowiet贸w. Powszechnie s膮dzono, 偶e listy proskrypcyjne wysy艂anych na Syberi臋 by艂y przygotowywane przez 偶ydowskich komunist贸w. Po cz臋艣ci to jest prawda. We藕my na przyk艂ad relacj臋 Michaela Mielnickiego, syna Chaima Mielnickiego z Wasilkowa (zawart膮 w ksi膮偶ce "Bialystok to Birkenau", kt贸ra ukaza艂a si臋 w roku 2000 w Toronto). Wspomina on, 偶e przyje偶d偶ali do nich funkcjonariusze NKWD i dla nich on z tat膮 wype艂niali listy tych, kt贸rzy mieli jecha膰 na Syberi臋. Polak贸w okre艣la mianem "zdrajcy", "folksdojcze", "faszy艣ci" - j臋zykiem sowieckich okupant贸w. Cytuje swojego ojca: "musimy si臋 pozby膰 tych polskich faszyst贸w, bo oni s膮 naszymi wrogami". Tylko 偶e w艣r贸d tych faszyst贸w i zdrajc贸w by艂y te偶 dzieci, niemowl臋ta. Chocia偶 tylu Polak贸w wywieziono z pomoc膮 jego ojca, pan Michael Mielnicki dziwi si臋 bardzo, 偶e po wej艣ciu Niemc贸w nagle w艣r贸d Polak贸w pojawi艂o si臋 tylu antysemit贸w. Podobnie jak Pan argumentuje Tomasz Strzembosz. Ca艂kowicie zgadzam si臋 z tezami profesora Strzembosza, zawartymi w tek艣cie opublikowanym ostatnio na 艂amach "Rzeczpospolitej" (z 27-28 stycznia br. - przyp. red.). T臋 problematyk臋 przedstawi艂em obszerniej w ksi膮偶ce " ' Konterrrevolution盲re Elemente sind zu erschiessen' . Die Brutalisierung des deutsch-sowjetischen Kriegs im Sommer 1941". Opiera艂em si臋 przede wszystkim na relacjach 偶ydowskich z okresu 1941-42. To nie znaczy, 偶e wszyscy 呕ydzi wsp贸艂pracowali z NKWD. Tak jednak byli cz臋sto postrzegani przez wielu Polak贸w, kt贸rzy nie widzieli 呕yd贸w aresztowanych i prze艣ladowanych przez NKWD, natomiast milicjanta 偶ydowskiego widzieli na co dzie艅 przez 2 lata Cz臋sto jako antysemicki stereotyp przedstawia si臋 tak偶e opini臋, 偶e wojska sowieckie wkraczaj膮ce do Polski by艂y owacyjnie witane przez znaczn膮 cz臋艣膰 ludno艣ci 偶ydowskiej. Co do tego nie ma w膮tpliwo艣ci. To jest potwierdzone tak偶e przez 偶ydowskich historyk贸w. Na przyk艂ad w pracy Ben-Ciona Pinchuka "Shtetl Jews under Soviet Rule. Eastern Poland on the Eve of the Holocaust". G艂贸wnym jego 藕r贸d艂em by艂y relacje ludzi, kt贸rzy prze偶yli holocaust na tych terenach. Pinchuk dochodzi do ca艂kowicie odmiennych wniosk贸w ni偶 Gross, przy czym ma on bez por贸wnania bardziej profesjonaln膮 baz臋 藕r贸d艂ow膮. Pinchuk pisze o witaniu Sowiet贸w i zaanga偶owaniu 呕yd贸w szczeg贸lnie w pierwszej fazie budowy systemu sowieckiego. W miastach 呕ydzi zwolennicy komunizmu odegrali du偶膮 rol臋 w utrwalaniu w艂adzy sowieckiej. Tworzyli komitety rewolucyjne, milicje itd. To wszystko Pinchuk ustala na podstawie relacji nie polskich czy antysemickich - tylko 偶ydowskich, kt贸re s膮 w Yad Vashem. To jest do odnalezienia. Gross t臋 monografi臋 zacytowa艂 tylko raz. Nie pasuj膮 mu jej tezy, jest ona dla niego bardzo niewygodna. Powinien przecie偶 umie膰 odpowiedzie膰, dlaczego Pinchuk dochodzi do innych wniosk贸w ni偶 on, mimo 偶e zna fakty, o kt贸rych pisze Gross. Dlatego Gross omija prac臋 Pinchuka - i wiele innych - szerokim 艂ukiem. Rozumiem, 偶e Polacy splamieni zbrodniami antysemityzmu nie tyle wyssali nienawi艣膰 do 呕yd贸w z mlekiem matki, ile zostali w swym antysemityzmie w istotnej mierze ukszta艂towani przez cz臋艣膰 spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej kolaboruj膮c膮 z komunistami. To nie zmienia moralnej oceny zbrodni w Jedwabnem, ale wytr膮ca koronny argument z r臋ki wyznawcom antypolonizmu, kt贸rzy w Polakach upatruj膮 spontanicznych i "bezinteresownych" antysemit贸w - najbardziej antysemicki nar贸d na 艣wiecie. Jest absolutnie pewne, 偶e Polacy nie s膮 antysemitami z natury. Ta teza to absurd. Polski antysemityzm ma oczywi艣cie pewne cechy lokalne, ale tak jak antysemityzm Niemc贸w czy Litwin贸w by艂 uwarunkowany historycznym kontekstem - w tamtym czasie wyj膮tkowym, cho膰 w pe艂ni si臋 zgadzam, 偶e to stwierdzenie nie umniejsza moralnej winy sprawc贸w mordu w Jedwabnem. Co do ksi膮偶ki Grossa, to oczywi艣cie nie ma u niego konstatacji, kt贸r膮 znajdujemy u Pinchuka, 偶e ci 呕ydzi, kt贸rzy byli odpowiedzialni za komunistyczne zbrodnie, ci, kt贸rzy byli zaanga偶owani w partii, w komsomole czy milicji, byli to pierwsi z tych, kt贸rzy uciekali z obszar贸w opuszczanych przez Sowiet贸w. Dysponuj臋 bardzo ciekawymi relacjami, m. in. z Tarnopola, kt贸re wskazuj膮, 偶e jeszcze przed wkroczeniem Niemc贸w w艣r贸d 呕yd贸w pracuj膮cych w aparacie sowieckim istnia艂a 艣wiadomo艣膰, 偶e mo偶e doj艣膰 do antysemickich pogrom贸w. Ci 呕ydzi, kt贸rzy zostali, stali si臋 koz艂ami ofiarnymi. Jaki jest stopie艅 艣wiadomo艣ci niedostatk贸w ksi膮偶ki Grossa na Zachodzie? Czy zdaj膮 sobie z nich spraw臋 na przyk艂ad w艂a艣ciciele "New York Timesa", jednego z g艂贸wnych promotor贸w ksi膮偶ki Grossa w USA? Nie s膮dz臋, poniewa偶 w USA istnieje specyficzna perspektywa postrzegania dramat贸w II wojny 艣wiatowej. 呕ydzi byli ofiarami - owszem, ale Polacy byli pomocnikami zbrodniarzy albo biernymi 艣wiadkami zag艂ady. Ksi膮偶ka Grossa dok艂adnie potwierdza te uprzedzenia, wzmacnia stereotypy. Nie ma 艣wiadomo艣ci jej brak贸w. Jakie s膮 przyczyny tego stanu rzeczy? W USA nie ma jeszcze historyka, kt贸ry by zajmowa艂 si臋 tematem zbrodni na tle etnicznym w tamtym czasie i miejscu. To, co jest w USA, to literatura pami臋tnikarska tych ludzi, kt贸rzy prze偶yli holocaust. To s膮 subiektywne relacje, cz臋sto zawieraj膮ce du偶y 艂adunek emocjonalny, antypolski. Je偶eli taki cz艂owiek, kt贸ry si臋 gdzie艣 ukrywa艂, by艂 prze艣ladowany przez polskich szmalcownik贸w, ma jakie艣 uprzedzenia do Polak贸w, to ja mu si臋 nie dziwi臋. Tylko 偶e on z tej perspektywy ocenia ca艂e spo艂ecze艅stwo polskie. To jest b艂膮d. Na czym polega ameryka艅ski stereotyp Polaka-antysemity? Szeroko rozpowszechnione jest przekonanie, 偶e obozy 艣mierci zosta艂y zbudowane w Polsce, poniewa偶 Niemcy mogli liczy膰 na polski antysemityzm i mieli odpowiednie zaplecze emocjonalne. To jest stereotyp rozpowszechniany przez takich ludzi, jak Claude Lanzmann czy Eli Wisel - ludzi, kt贸rzy s膮 bardzo opiniotw贸rczy, oraz tytu艂y prasowe jak "New York Times". Taka ocena historii to dok艂adnie odwr贸cenie stereotypu antysemickiego. To jest szowinizm antypolski. Holocaust sta艂 si臋 tematem szczeg贸lnie cz臋sto podejmowanym w Stanach Zjednoczonych w ostatnich latach. Sk膮d to nag艂e zainteresowanie histori膮 u Amerykan贸w? Powiedzia艂bym, 偶e mamy tu do czynienia z zaw艂aszczeniem holocaustu w ameryka艅skiej kulturze. W latach 50. holocaust praktycznie nie by艂 tematem dla szerokiej opinii publicznej, nikt si臋 tym specjalnie nie interesowa艂. Nawet tym, kt贸rzy prze偶yli i wyemigrowali do USA, zalecano, 偶eby nie rozmawiali o przesz艂o艣ci. "Patrzmy w przysz艂o艣膰" - m贸wiono. Dopiero w latach 60. zacz膮艂 si臋 proces odkrywania zag艂ady 呕yd贸w, kt贸ry nabiera艂 dynamiki w latach 70. By艂 wtedy wy艣wietlany film "Holocaust", obejrza艂o go niemal 100 mln Amerykan贸w. Ten obraz by艂 sfabularyzowan膮 histori膮, ale wstrz膮sn膮艂 opini膮 publiczn膮. Dzisiaj holocaust odgrywa olbrzymi膮 rol臋 w USA. Norman G. Finkelstein w pracy "The Holocaust Industry. Reflections on the Exploitation of Jews Suffering" pisze o "holocaust industry". Czy chodzi o komercjalizacj臋 pami臋ci zag艂ady 呕yd贸w? Wyja艣ni臋 to na przyk艂adzie. W Ameryce prac臋 w muzeum czy na uczelni naj艂atwiej dosta膰 komu艣, kto si臋 zajmuje holocaustem. To jest temat, kt贸ry si臋 艂atwo sprzedaje. To przyci膮ga ludzi. Je偶eli jest zainteresowanie, musi by膰 oferta odpowiadaj膮ca temu popytowi. Ta oferta to artyku艂y, filmy, ksi膮偶ki. Chce pan wyda膰 ksi膮偶k臋 w USA - niech pan pisze o holocau艣cie - najlepiej tak, 偶eby nie wprawia膰 czytelnika w zak艂opotanie, tj. zgodnie z obowi膮zuj膮cymi stereotypami. Historia holocaustu jako literatura sensacyjna? Ameryka艅scy i izraelscy historycy i socjologowie zwracali wielokrotnie uwag臋 na nadu偶ywanie historii holocaustu w Ameryce, gdzie sta艂 si臋 on elementem kultury masowej. Krytykuj膮 to bardzo zdecydowanie, m贸wi膮c o amerykanizacji i mistyfikacji. Amerykanie czuj膮 si臋 lepsi od Europejczyk贸w, wi臋c troch臋 niezr臋cznie by艂oby im m贸wi膰, powiedzmy, o zag艂adzie Indian. Lepiej m贸wi膰 o holocau艣cie, z kt贸rym nie maj膮 nic wsp贸lnego. Za to odpowiedzialni s膮 Niemcy czy Polacy - my, nie. Przy okazji stosuje si臋 moralistyczn膮 frazeologi臋 i mentorsk膮 retoryk臋, lekcewa偶膮c fakty. W USA zag艂ada spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej jest instrumentalizowana w jeszcze inny spos贸b - jako "religia holocaustu". Na czym polega to zjawisko? Holocaust staje si臋 dla cz臋艣ci elit 偶ydowskich "religi膮 zast臋pcz膮" - instrumentem integracji. Jest to spos贸b przeciwdzia艂ania rozlu藕nianiu si臋 tradycyjnych wi臋z贸w scalaj膮cych spo艂eczno艣膰 偶ydowsk膮, kt贸ra powoli roztapia si臋 w spo艂ecze艅stwie ameryka艅skim. Pami臋膰 o holocau艣cie i doznanych krzywdach - wsp贸lnota los贸w - ma si臋 sta膰 sposobem odbudowy zbiorowej to偶samo艣ci. Podobnym punktem odniesienia dla wielu Amerykan贸w pochodzenia 偶ydowskiego mog艂oby sta膰 si臋 pa艅stwo Izrael. Ale polityka Izraela na Bliskim Wschodzie nie odpowiada wielu osobom. Holocaust idealnie nadaje si臋 jako zwornik los贸w. Czy dla tych, kt贸rzy instrumentalizuj膮 holocaust, powierzchowne i stereotypowe uj臋cia Grossa nie s膮 najwygodniejsze? Czy religia holocaustu mog艂aby przetrwa膰 bez Polak贸w jako urodzonych antysemit贸w? Polacy jako - w najlepszym razie - bierni 艣wiadkowie holocaustu to niekwestionowalny dogmat w Ameryce - typowy element amerykanizacji holocaustu. Z tym dogmatem jest niezwykle ci臋偶ko dyskutowa膰. Na rewizjonist贸w czyhaj膮 rozmaite pu艂apki politycznej poprawno艣ci. W ka偶dej chwili mo偶na si臋 narazi膰 na zarzut: chcecie pozna膰 kontekst zbrodni, to znaczy, 偶e jeste艣cie kryptoantysemitami. Jak w podobnych warunkach uprawia膰 dociekliw膮 historiografi臋, czy nie potrzeba do tego wielkiej odwagi? Potrzeba. Podobne jest moje do艣wiadczenie z wystaw膮 "Zbrodnie Wehrmachtu". Zanim si臋 za ni膮 zabra艂em, d艂ugo si臋 namy艣la艂em. Wystawa ta by艂a dogmatem. W ci膮gu 3-4 lat sta艂a si臋 kultem praktycznie religijnym. Krytyka wystawy by艂a blu藕nierstwem. Zastanawia艂em si臋: m贸j ty Bo偶e, zaczn臋 krytykowa膰, to mnie zjedz膮. M贸wi膮c szczerze, 偶eby takim tematem si臋 zajmowa膰, trzeba mie膰 wi臋cej ni偶 sam膮 umiej臋tno艣膰 pracy naukowej - trzeba by膰 taktykiem, strategiem. Wi臋cej - trzeba mie膰 szczeg贸ln膮 intuicj臋. To jest bardzo skomplikowane. M贸wi si臋, 偶e prawda, jaka by nie by艂a, ma wyzwalaj膮c膮 moc. Z tego za艣, co Pan powiedzia艂, wynika, 偶e nie zawsze sama prawda wystarcza w stosunkach mi臋dzy nacjami. Jak zatem powinien wygl膮da膰 proces normalizacji stosunk贸w polsko-偶ydowskich? Mimo wszystko nale偶y porzuci膰 l臋ki i bezwzgl臋dnie docieka膰 prawdy. Polacy powinni powiedzie膰 otwarcie: rzeczywi艣cie, byli szmalcownicy. Trzeba zatem zbada膰, ilu ich by艂o, jaki to mia艂o wp艂yw na los ca艂ej populacji 偶ydowskiej, sk膮d si臋 wzi臋li, czy by艂y pr贸by przeciwdzia艂ania ich akcjom przez pa艅stwo podziemne itd. To jest moim zdaniem bardzo wa偶ne. Niczego nie nale偶y ukrywa膰. To spowoduje wzrost zaufania do strony polskiej. Pami臋tajmy, 偶e istnieje wielu odpowiedzialnych historyk贸w 偶ydowskich. Nie wszyscy dzia艂aj膮 tak, jak Daniel Goldhagen czy Jan Gross. Pi臋knym przyk艂adem rzetelno艣ci jest Peter Novik i jego ksi膮偶ka "The Holocaust in American Life". Poddaje on na przyk艂ad analizie poj臋cie biernego 艣wiadka i pyta krytyk贸w: czy wy byliby艣cie w stanie zapobiec zag艂adzie 呕yd贸w, je艣li stanowi艂oby to zagro偶enie dla was i waszej rodziny? Oczywi艣cie po obydwu stronach s膮 ludzie przeciwdzia艂aj膮cy porozumieniu. Najlepszym sposobem neutralizowania ich wp艂ywu jest spektakularne obna偶anie ich b艂臋d贸w. Czy przeprowadzenie tak spektakularnej akcji - jak Pa艅ska interwencja w sprawie "Zbrodni Wehrmachtu" - przez autora polskiego w stosunku do autora 偶ydowskiego nie zaogni艂oby stosunk贸w polsko-偶ydowskich? Nie s膮dz臋. Oczywi艣cie gazety w rodzaju "New York Timesa" na pewno by si臋 rzuci艂y na kogo艣 takiego ze z艂o艣ci膮 - istniej膮 przecie偶 ludzie niereformowalni. Ale nie wolno si臋 ba膰. To nie mo偶e nas zniech臋ci膰 do rzetelnych bada艅. Proponuje Pan pojednanie przez poznanie. Tymczasem wi臋kszo艣膰 czo艂owych przedstawicieli strony 偶ydowskiej i wi臋kszo艣膰 elity intelektualnej w Polsce m贸wi raczej o konieczno艣ci przyznania si臋 do winy tylko przez Polak贸w. Wszystko ju偶 wiadomo, teraz czas na polsk膮 ekspiacj臋. Jako historyk najpierw musz臋 wiedzie膰, co si臋 sta艂o. Dopiero wtedy mog臋 wyci膮ga膰 wnioski. Nie mam w膮tpliwo艣ci, 偶e istotna grupa w polskim spo艂ecze艅stwie albo popiera艂a holocaust, albo cieszy艂a si臋 z niego. Musimy jednak - wci膮偶 to powtarzam - uwzgl臋dnia膰 kontekst tych dramatycznych wydarze艅. Nie wierz臋, 偶eby w pa艅stwie demokratycznym, w warunkach pokoju by艂o to mo偶liwe. Dlaczego spo艂ecze艅stwo polskie ma by膰 odpowiedzialne jako ca艂o艣膰 za post臋powanie szmalcownik贸w? Si臋gnijmy po inny przyk艂ad. Rok 1981. Byli zomowcy i byli ludzie przez nich bici. Kto ma teraz prosi膰 o przebaczenie i kogo za zbrodnie stanu wojennego? Czy za kopalni臋 "Wujek" ma przeprasza膰 ca艂e polskie spo艂ecze艅stwo, czy konkretna grupa ludzi? Podobnie niestosowne jest przepraszanie przez ludzi systemu komunistycznego w imieniu ca艂ego narodu za wydarzenia roku 1968 czy 1970 - to jest pr贸ba rozci膮gni臋cia w艂asnej odpowiedzialno艣ci na ca艂膮 zbiorowo艣膰. To tak, jakbym za nas dw贸ch przeprasza艂, 偶e... ... 偶e pan mnie zbi艂, maj膮c absolutn膮 w艂adz臋. Taka postawa to absurd. To jest uto偶samianie ca艂o艣ci spo艂ecze艅stwa z jego specyficzn膮 grup膮 - zabieg najcz臋艣ciej pozwalaj膮cy wymiga膰 si臋 od odpowiedzialno艣ci jakiej艣 grupie uwik艂anej w sytuacj臋. Czy r贸wnie absurdalna nie jest teza o antysemityzmie samych 呕yd贸w w czasach holocaustu? Niekiedy jest, niekiedy nie. Nie jest, gdy w gr臋 wchodzi "zapa艂 nawr贸conych". Takie sytuacje s膮 znane. Mamy tu kolejny przypadek aktywno艣ci pewnych element贸w, na podstawie dzia艂ania kt贸rych nie mo偶na ocenia膰 ca艂ej spo艂eczno艣ci. Pami臋tam taki charakterystyczny przypadek z wojew贸dztwa kieleckiego, gdzie burmistrz jednego z miast - p贸艂-呕yd z pochodzenia - okaza艂 si臋 fanatycznym antysemit膮. Tak偶e wszelkie deportacje z gett odbywa艂y si臋 przy udziale 偶ydowskiej policji i administracji gettowej. Ale czy tu antysemityzm by艂 czynnikiem sprawczym? Nonsens. Tych ludzi mo偶na pot臋pi膰 moralnie, ale trzeba rozumie膰, w jakich warunkach dzia艂ali. Musimy pozna膰 i zrozumie膰 kontekst tej sytuacji. Jakie mieli inne wyj艣cie? Ale gdyby owa administracja i policja sk艂ada艂y si臋 nie z 呕yd贸w, ale z Polak贸w, to by艂aby gotowa teza, 偶e... ... 偶e to by艂 antysemityzm. Zdarza艂y si臋 przypadki, 偶e polscy stra偶acy byli anga偶owani w deportacj臋. Jest taki przekaz i teraz si臋 to ocenia jako antysemityzm. Tylko 偶e ci sami stra偶acy byli wcze艣niej anga偶owani w 艂apankach na przymusowych robotnik贸w Polak贸w. Teraz pytanie: czy ci stra偶acy byli r贸wnocze艣nie wyznawcami antypolonizmu? Na 艂amach "Gazety Wyborczej" Ryszard Bugaj sformu艂owa艂 przypuszczenie, 偶e podtrzymywanie tezy o antysemickiej Polsce s艂u偶y uzasadnianiu roszcze艅 maj膮tkowych 呕yd贸w ameryka艅skich wobec Polski. Czy ksi膮偶ka Grossa nie jest jednym ze sk艂adnik贸w takiej propagandy? Widz臋 pewne podobie艅stwo sytuacji Polski i Szwajcarii. Nie twierdz臋, 偶e Gross swoj膮 ksi膮偶k臋 napisa艂 specjalnie w tym celu, zawsze jednak istnieje mo偶liwo艣膰 instrumentalizacji tego typu emocjonalnej publicystyki. W przypadku Szwajcarii przez ameryka艅skie media przetoczy艂a si臋 wielka kampania. W prasie i telewizji m贸wi艂o si臋 non stop o bankach, o z艂ocie zamordowanych 呕yd贸w, o pieni膮dzach, kt贸re s膮 na kontach. Przy tym zapomina艂o si臋 oczywi艣cie, 偶e by艂y banki ameryka艅skie, kt贸re robi艂y dok艂adnie to samo. I by艂y banki w r臋kach 偶ydowskich, gdzie robiono dok艂adnie to samo. Ale o tym cisza. Skoncentrowano akcj臋 na Szwajcarii. Czy o ksi膮偶ce Jana Grossa da si臋 powiedzie膰 co艣 pozytywnego? Wypowied藕 Grossa wywo艂a艂a w Polsce zainteresowanie tym tematem. W艂a艣nie widz臋, co napisa艂 Tomasz Strzembosz - to jest bardzo ciekawa analiza. Za ni膮 p贸jd膮 nast臋pne. Do tej pory w Polsce istnia艂a obawa przed dociekaniem pe艂nej prawdy o stosunkach polsko-偶ydowskich. Dominowa艂 strach przed oskar偶eniami o antysemityzm i strach przed dotykaniem pewnych bolesnych miejsc w historii Polski. Gross chcia艂 Polak贸w sprowokowa膰, powiedzie膰, jacy s膮 okropni, ale przy okazji zmusi艂 ich do dyskusji. To mo偶e stanowi膰 wielki prze艂om w polskiej historiografii, kt贸ra do tej pory ma w tych kwestiach niewiele do powiedzenia - g艂贸wnie publicystyczne frazesy. Ka偶de 藕r贸d艂o, ka偶da relacja musi by膰 zbadana bez wzgl臋du na jej etniczny czy spo艂eczny wyd藕wi臋k. Historyk nie mo偶e poprzesta膰 na konstatacjach o moralnej s艂uszno艣ci. Gross i jego zwolennicy zdaj膮 si臋 na tym w艂a艣nie poprzestawa膰, 偶膮daj膮c, aby艣my zrobili to samo. Ale znaj膮c 藕r贸d艂a 偶ydowskie i inne, mo偶na doprowadzi膰 wi臋kszo艣膰 tez Grossa do absurdu. Pos艂uguj膮c si臋 jego metodami, mo偶na udowodni膰, co si臋 chce. Sprowokowa艂 do bada艅 - fakt, ale nie pokaza艂, jak je prowadzi膰.
dr Bogdan Musia艂, Zycie, 2001-02-02 |