nasza witryna Dyskretny urok kameleonizmu


 

W "Gazecie Wyborczej", w sobot臋 10 lutego 2001 roku, da艂 g艂os i pokaza艂 si臋 na fotografii w twarzowym uniwersyteckim czako profesor z Jerozolimy Izrael Gutman. Odpowiadaj膮c na pytanie Barbary Enkelging-Boni, powiedzia艂 Gutman, 偶e niedawno jeszcze podziela艂 zdanie Jana B艂o艅skiego, 偶e Polacy nie wzi臋li udzia艂u w hitlerowskim ludob贸jstwie. "Tak wierzy艂 B艂o艅ski i tak wierzy艂em ja, ale fakty (zbrodnia w Jedwabnem w 1941 roku - przyp. K.Z.) podwa偶aj膮 to uog贸lnienie" - o艣wiadczy艂 Gutman.

Zaiste pasjonuj膮ce wyznanie, jako 偶e przez d艂ugie lata budowa艂 Izrael Gutman swoj膮 karier臋 historyka zag艂ady 呕yd贸w na oskar偶aniu Polak贸w o wsp贸艂prac臋 z hitlerowskim okupantem i 偶wawy udzia艂 w eksterminacji 呕yd贸w. Pewien tygodnik wyw臋szy艂 przed kilkoma laty, 偶e izraelskie skrypty maturalne radz膮 odpowiedzie膰 na pytanie: "Dlaczego wybuch艂o powstanie w getcie warszawskim?" stwierdzeniem, 偶e "powstanie wybuch艂o wobec obawy, 偶e Niemcy i Polacy (sic!) zamierzaj膮 wkroczy膰 do getta". W rozmowie z dziennikarzem "NIE" autor skryptu, kierownik telawiwskiego gimnazjum, powo艂a艂 si臋 na opracowania historioznawcze Izraela Gutmana i pokaza艂 opublikowane przez profesora hebrajskie broszury, materia艂 szkoleniowy izraelskiej armii. "Uwierzy艂em Izraelowi Gutmanowi" powiedzia艂 "bo przecie偶 jako uczestnik powstania w getcie zna te sprawy najlepiej".

Historyk Izrael Gutman, wiedz膮cy nieomal wszystko o Zag艂adzie 呕yd贸w w czasie II wojny 艣wiatowej (wg opinii Barbary Enkelging-Boni), przyj膮艂 informacj臋 o zbrodni w Jedwabnem "jak uderzenie obuchem w g艂ow臋". "Nie przypuszcza艂em, 偶e Polacy dokonali masowego mordu w Jedwabnem" - stwierdza. Zdumiewaj膮ce wyznanie historyka "wiedz膮cego nieomal wszystko", zwa偶ywszy 偶e wydarzenia w Jedwabnem by艂y publiczn膮 tajemnic膮 w powojennej Polsce, doskonale znan膮 偶ydowskim historykom i publicystom, szczeg贸lnie po procesie s膮dowym grupy uczestnik贸w zbrodni. Trudno uwierzy膰, 偶e Gutman, wiedz膮cy wszystko, nie zapozna艂 si臋 z tekstem historyka Datnera, z notatkami publikowanymi w "Fo艂kssztyme" (ukazuj膮c膮 si臋 w Warszawie 偶ydowska wersja "Trybuny Ludu", organ Centralnego Komitetu 呕yd贸w - przyp. K.Z.) protoko艂ami z posiedze艅 SK呕, dokumentacj膮 Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Warszawie itd., itp. Materia艂y, kt贸rymi pos艂ugiwa艂 si臋 Jan Tomasz Gross, pisz膮c "S膮siad贸w", by艂y og贸lnie dost臋pne przez d艂ugie lata, tyle 偶e nikt po nie nie si臋ga艂.

Przesz艂o mu ko艂o nosa

M贸g艂 Gutman zdoby膰 upragnion膮 s艂aw臋, gdyby wyprzedzi艂 Grossa i napisa艂 w艂asn膮 wersj臋 "S膮siad贸w" po hebrajsku, ale przeputa艂 t臋 mo偶liwo艣膰 z winy lenistwa, braku rozeznania w dokumentach, lecz przede wszystkim z winy s艂abego nosa, podstawowej broni historyka id膮cego po nitce do k艂臋bka, szperaj膮cego w archiwach za czym艣, co jest przekonany, 偶e istnieje. Pozbawiony tego talentu Gutman mo偶e jedynie na 艂amach sobotniej "GW" rwa膰 z rozpaczy uniwersyteck膮 tog臋 i biada膰 biblijnie, 偶e w Jedwabnem, jak w Sodomie, nie znalaz艂o si臋 dziesi臋ciu sprawiedliwych. "Drzwi by艂y zamkni臋te, a wielu mieszka艅c贸w wzi臋艂o udzia艂 w orgii mordu". Tak czy owak smutek Gutmana w "Wyborczej" i 艂askawe pouczenia Gutmana przekazane Polakom ("Powiedzcie: przeszli艣my przez to") wygl膮daj膮 szczerze i nosz膮 cechy tragedii osobistej. Zaiste nie Gutman sprzeda jakiemu艣 Spielbergowi scenariusz wydarze艅 w Jedwabnem, jeno ameryka艅ski konkurent, te偶 profesor, ale bez biografii zas艂uguj膮cej na przychylno艣膰 偶ydowskiego Pana Boga.

Gutman telewizyjny

Jaki艣 czas temu izraelscy 呕ydzi mieli szans臋 obejrze膰 i us艂ysze膰 profesora Izraela Gutmana w filmie dokumentalnym produkcji holenderskiej, po艣wi臋conym powstaniu w getcie warszawskim. Kamera Holendr贸w uj臋艂a Gutmana siedz膮cego na 艂awce ogrodowej z zieleni膮 w tle i rozprawiaj膮cego z o偶ywieniem, ale z winy marnego rozeznania w temacie, zmontowali Holendrzy Gutmana na wyrywki z wypowiedzi膮 Marka Edelmana, kt贸rego Gutman unika jak ognia i nie powa偶a ani w opracowaniach "naukowych" dokonywanych w Instytucie Yad Wa Szem w Jerozolimie i tycz膮cych si臋 powstania w getcie, ani w 偶yciu towarzyskim!!!

Izraelskie dzieci szkolne, 膰wiczone na Gutmanie i gutmanopodobnych "badaczach Holocaustu", nie wiedz膮 nawet o istnieniu Marka Edelmana. Bo sk膮d mogliby wiedzie膰, 偶e Edelman by艂 zast臋pc膮 dow贸dcy powstania - Mordechaja Anielewicza, je艣li doktor z 艁odzi od ponad p贸艂wiecza znajduje si臋 na izraelskim indeksie, jak ulubiony przez Hitlera kompozytor Ryszard Wagner! A pod nieobecno艣膰 Edelmana, obdarzonego drobiazgow膮 pami臋ci膮, dziesi膮tki izraelskich 呕yd贸w opowiada swobodnie wszem i wobec, 偶e bra艂o udzia艂 w powstaniu w getcie warszawskim, podpala艂o niemieckie czo艂gi i 艣ciga艂o uciekaj膮cych hitlerowc贸w.

Gutman o艣wiadczy艂 przed kamer膮 Holendr贸w, 偶e polskim organizacjom podziemnym wybuch powstania w getcie by艂 nie na r臋k臋, a nawet wr臋cz przeciwnie. Jak gdyby 偶ydowskie powstanie nie by艂o cenn膮, pogl膮dow膮 lekcj膮 strategii, u偶ytej nast臋pnie przez Niemc贸w w Powstaniu Warszawskim. Gutman oskar偶y艂 tak偶e polskie organizacje podziemne o niezaopatrywanie getta w 偶ywno艣膰, ale nie poinformowa艂 Holendr贸w, 偶e pos艂uszny Niemcom Judenrat warszawskiego getta nie szuka艂 kontaktu z organizacjami podziemnymi i na w艂asn膮 r臋k臋, si艂ami 偶ydowskiej policji, stara艂 si臋 uszczelni膰 getto przed jakimikolwiek dostawami z zewn膮trz.

Ma艂o tego. 呕ydowskie gestapo, wystrzelane w przeddzie艅 powstania przez 呕ydowsk膮 Organizacj臋 Bojow膮, poinformowa艂oby 艣piesznie swoich niemieckich przyjaci贸艂 o kontaktach getta z polskimi organizacjami podziemnymi. Powy偶sze okoliczno艣ci nie przeszkadzaj膮 jednak Gutmanowi w g艂oszeniu tezy "naukowej" o nieudzielaniu przez Polak贸w pomocy 偶ywno艣ciowej konaj膮cym z g艂odu 呕ydom, tezy wyg艂aszanej w holenderskim filmie na tle fotografii zabiedzonych p贸艂ko艣ciotrup贸w z warszawskiego getta. Do艣膰 zaskakuje, 偶e podobne teorie historyczne Gutmana nie przeszkadzaj膮 w ceremoniach orderowania profesora w Warszawie i w dopuszczeniu rzeczonego do polskich student贸w.

Kataw Zar, Najwy偶szy CZAS!, 2001-03-29

powrot