|
prof. Norman G. Finkelstein |
|
Wed艂ug "S膮siad贸w" w Jedwabnem nie-呕ydzi eksterminuj膮 呕yd贸w z niezg艂臋bionych powod贸w, a rozs膮dne wejrzenie w istot臋 sprawy okazuje si臋 niemo偶liwe "Freud dla pocz膮tkuj膮cych" jest jedn膮 z niewielkich ksi膮偶eczek wydanych w Ameryce w serii, kt贸ra wprowadza czytelnik贸w w 艣wiat wp艂ywowych my艣licieli i idei. "S膮siedzi" Jana Tomasza Grossa s膮 w pewien spos贸b karykatur膮 ksi膮偶ek z tej serii. Nie tak dawno Przedsi臋biorstwo Holokaust (Holocaust Industry) owacyjnie powita艂o pot臋偶n膮, lecz bezwarto艣ciow膮 ksi膮偶k臋 Daniela Goldhagena "Hitler's willing executioners" ("Gorliwi kaci Hitlera"). Tomik Grossa jest czym艣 w rodzaju "Goldhagena dla pocz膮tkuj膮cych". Pogrom czy ludob贸jstwo By wyt艂umaczy膰 motywacj臋 polskich sprawc贸w, Gross przywo艂uje w jednym z akapit贸w zar贸wno Christophera Browninga, jak i Daniela Goldhagena. Czy nie zdaje sobie sprawy, 偶e Browning i Goldhagen doszli do diametralnie przeciwnych wniosk贸w? (Przeciwnie ni偶 Goldhagen, Browning nie wierzy, 偶e to wy艂膮cznie antysemityzm t艂umaczy mordercze czyny zwyk艂ych Niemc贸w.) By udokumentowa膰 nienawistny antysemityzm przeci臋tnych Polak贸w w czasie wojny, Gross przytacza wspomnienia polskiego 呕yda, ch艂opca prze艣ladowanego przez "gromad臋 kobiet, kt贸re przecie偶 r贸wnie dobrze mog艂y zostawi膰 go w spokoju". Jednak faktyczne zeznanie cytowane w ca艂o艣ci w zamieszczonej obok nocie podkre艣la, 偶e polskie kobiety nie by艂y "powodowane czystym resentymentem czy nienawi艣ci膮", lecz raczej spanikowa艂y, gdy 偶ydowski ch艂opiec "nagle znalaz艂 si臋 na ich kolanach". W swej ksi膮偶ce Gross nazywa wydarzenia w Jedwabnem "pogromem", "krwawym pogromem" i "morderczym pogromem". W artykule opublikowanym po ukazaniu si臋 ksi膮偶ki obstaje jednak偶e przy nazywaniu "tego, co sta艂o si臋 w Jedwabnem, ludob贸jstwem. Tego nie mo偶na nazwa膰 pogromem". By podnie艣膰 warto艣膰 swych odkry膰, Gross u偶ywa j臋zyka pompatycznego. Staj膮c si臋 przez to 艣mieszn膮, jego przesadna retoryka deprecjonuje pami臋膰 o ofiarach. Karty "S膮siad贸w" pe艂ne s膮 r贸wnie偶 sformu艂owa艅 absurdalnych. Gross utrzymuje, 偶e zeznanie ocala艂ego z holokaustu stawia cierpienia 呕yd贸w w zbyt pozytywnym 艣wietle. "To s膮 wszystko dowody niekompletne, niebezstronne; to s膮 wszystko historie ze szcz臋艣liwym zako艅czeniem. Wszystkie zosta艂y stworzone przez tych kilka os贸b, kt贸re mia艂y wystarczaj膮ce szcz臋艣cie, by prze偶y膰". To 艣mieszne. Czy 艣wiadectwa Eliego Wiesela i Primo Leviego s膮 przepe艂nione rado艣ci膮? Pseudonaukowa retoryka Stwierdzeniom banalnym towarzysz膮 w ksi膮偶ce Grossa stwierdzenia dziwaczne. "Nazizm - pisze Gross - jest re偶imem, kt贸ry wykorzystuje instynkt z艂a tkwi膮cy w cz艂owieku". Przywo艂uj膮c przyk艂ad Polak贸w, kt贸rzy najpierw kolaborowali z Sowietami, a p贸藕niej z nazistami, Gross dochodzi do g艂臋bokiej refleksji, i偶 niekt贸rzy ludzie s膮 politycznymi oportunistami. Id膮c dalej, t艂umaczy 贸w fenomen "logik膮 bod藕c贸w, z jakimi styka si臋 cz艂owiek w totalitarnych re偶imach XX wieku". Lecz polityczny oportunizm nie jest przecie偶 przypisany tylko owym re偶imom. Gross nie musia艂 szuka膰 daleko - wystarczy艂oby, gdyby rozejrza艂 si臋 w艣r贸d swych koleg贸w z Uniwersytetu Nowojorskiego, takich jak cho膰by profesor Tony Judt, kt贸ry zmienia艂 sw膮 orientacj臋 z modnej lewicowo艣ci na modny antykomunizm, tak jak zmienia艂y si臋 trendy w ameryka艅skim 偶yciu kulturalnym. Judt jest zreszt膮 autorem entuzjastycznej recenzji zamieszczonej na ok艂adce ameryka艅skiego wydania "S膮siad贸w" ("prawdziwie pionierska... praca doskona艂ego historyka"). Podobnie jak w przypadku "Gorliwych kat贸w Hitlera", angloj臋zyczny tekst Grossa jest pe艂en pretensjonalnego, pseudonaukowego j臋zyka: "historiograficzny topos", "hiperboliczna metafora", "ten metodologiczny imperatyw wyp艂ywa z samego immanentnego charakteru og贸艂u dowod贸w", "ka偶da rzecz w historii spo艂ecze艅stw pozostaje we wzajemnym stosunku ze wszystkimi pozosta艂ymi" itd. Maj膮c na uwadze tego typu g艂臋bokie stwierdzenia, pewien pisarz za偶artowa艂 ongi艣: "To brzmi jak burza, ale tak naprawd臋 jest ledwie chrapni臋ciem". Dwa dogmaty Jako cz臋艣膰 holokaustu Jedwabne jest "w swej istocie, tajemnic膮" - pisze Gross. Inaczej ni偶 w przypadku innych okrucie艅stw, tutaj mo偶emy jedynie post臋powa膰, "JAK GDYBY by艂o to mo偶liwe do zrozumienia" (podkre艣lenie Grossa). W rzeczy samej Gross niejednokrotnie podkre艣la, 偶e zaj臋艂o mu to pe艂ne cztery lata, by poj膮膰 "prawdziwo艣膰" tego, co si臋 sta艂o. W Jedwabnem zamordowanych zosta艂o przez swych chrze艣cija艅skich s膮siad贸w do 1600 呕yd贸w. (Wed艂ug ustale艅 dokonanych po "ekshumacji", ofiar bylo pono膰 od 150 - do 250, co i tak wydaje sie byc liczba zdecydowanie zawy偶ona - przypisek m贸j - WK.) W Rwandzie Hutu wyr偶n臋li ponad p贸艂 miliona swych s膮siad贸w - Tutsich. To, co sta艂o si臋 w Rwandzie, da si臋 jednakowo偶 ogarn膮膰 rozumem; to, co sta艂o si臋 w Rwandzie, nie jest holokaustem. G艂贸wn膮 tez膮 zawart膮 w ksi膮偶ce "Gorliwi kaci Hitlera" jest
twierdzenie, i偶 irracjonalna nienawi艣膰 narodu niemieckiego do 呕yd贸w
- czasem "utajona", czasem "jawna" - by艂a podstawow膮 przyczyn膮
holokaustu dokonanego przez nazist贸w. Wszystko, co zrobi艂 Hitler,
by艂o - wed艂ug Goldhagena - "wyzwoleniem pow艣ci膮gni臋tych dot膮d
antysemickich emocji". Gross w podobny spos贸b przedstawia wydarzenia
w Jedwabnem. Cho膰 呕ydzi z Jedwabnego pozostawali "w dobrych
stosunkach z Polakami", "zawsze zdawali sobie spraw臋 z ukrytej
wrogo艣ci... ze strony ludno艣ci, w艣r贸d kt贸rej 偶yli" - wrogo艣ci
偶ywionej "艣redniowiecznym uprzedzeniem powodowanym rytualnym
mordem". Nagle, w lipcu 1941 roku, owa skrywana wrogo艣膰 okaza艂a si臋
zab贸jcza. Przy udziale Niemc贸w, "ograniczonym w zasadzie do robienia
zdj臋膰", "polska po艂owa miasteczka wymordowa艂a jego 偶ydowsk膮 po艂ow臋"
z "Bogu tylko wiadomych" powod贸w. Tak jak w przypadku Goldhagena,
ustalenia Grossa wywo艂uj膮 ogromn膮 mas臋 pyta艅. Dlaczego na przyk艂ad
贸w ludob贸jczy impuls przyszed艂 w lipcu 1941 roku, a nie wcze艣niej?
Gross sam zauwa偶a, 偶e "niczego tego rodzaju nie odnotowano" we
wsp贸艂czesnej historii Polski. Pieni膮dze i pami臋膰 Chocia偶 ksi膮偶ka "Gorliwi kaci Hitlera" wzbudzi艂a na chwil臋 emocje w Niemczech, nie pozostawi艂a po sobie trwa艂ego 艣ladu. Niemcy zmagali si臋 ze swoim "偶ydowskim problemem" na d艂ugo przed ksi膮偶k膮 Goldhagena i nie wnios艂a ona do sprawy niczego nowego. Jednak偶e Polacy, jak si臋 wydaje, nie zmierzyli si臋 jeszcze z tym problemem, a ksi膮偶ka Grossa przynios艂a nieco nieznanych wcze艣niej materia艂贸w. Szok i sensacja, jak膮 wywo艂a艂a w Polsce, sugeruje, i偶 Polacy zaprzeczali dot膮d wstydliwym epizodom swej przesz艂o艣ci. W tym aspekcie "S膮siedzi", cho膰 jest to studium niekompletne i nacechowane zabarwieniem ideologicznym, mog膮 pos艂u偶y膰 w Polsce jako stymulator u偶ytecznej i niezb臋dnej debaty. Potencja艂 ten mo偶e jednak zosta膰 zmarnowany ze wzgl臋du na kwesti臋 rekompensaty za holokaust. Zamiast zdecydowanie oddzieli膰 spraw臋 antysemityzmu od sprawy rekompensaty, Gross wi膮偶e je ze sob膮. Z jego b艂ogos艂awie艅stwem "S膮siedzi" stali si臋 kolejn膮 broni膮 Przedsi臋biorstwa Holokaust w wymuszaniu od Polski pieni臋dzy. Tragedi膮 jest, 偶e wynikiem tego samoroztrz膮sania zakamark贸w polskiej duszy b臋dzie prawdopodobnie odrodzenie najohydniejszych antysemickich stereotyp贸w. W artykule "Poduszka pani Marx", opublikowanym w "Tygodniku Powszechnym", Gross twierdzi, jakoby Polacy 艂膮czyli jego ksi膮偶k臋 ze spraw膮 rekompensat za holokaust, gdy偶 "w naturalny spos贸b wi膮偶膮 oni 呕yd贸w z pieni臋dzmi".* Ale jeden z rozdzia艂贸w "S膮siad贸w" jest po艣wi臋cony pytaniu, "kto przej膮艂 maj膮tek?". Podniesienie tego tematu przez Grossa jest zastanawiaj膮ce, jako 偶e pisze, i偶 sprawa ta nie zwr贸ci艂a uwagi tych 呕yd贸w, kt贸rzy prze偶yli. Popada tu Gross w kolejn膮 sprzeczno艣膰. W "S膮siadach" zobaczyli艣my bowiem Jedwabne jako wydarzenie nie do ogarni臋cia umys艂em; miejsce, w kt贸rym Polacy wymordowali 呕yd贸w z "Bogu tylko wiadomych" powod贸w. W tym rozdziale Gross odkrywa jednak偶e nagle, 偶e to "偶膮dza i niespodziewana mo偶liwo艣膰 obrabowania 呕yd贸w... by艂a rzeczywistym motywem". Dlaczego zatem Jedwabne jest tak膮 tajemnic膮? Z ch臋ci wzbogacenia si臋 dokonywano wszak zbrodni na o wiele wi臋ksz膮 skal臋. (Kolonizacja i pozbawianie w艂asno艣ci w Nowym 艢wiecie i w Afryce poci膮gn臋艂o za sob膮 艣mier膰 niezliczonych milion贸w ludzi.) Jakkolwiek by na to patrze膰, dochodzimy do konkluzji, 偶e sprawiedliwo艣膰 wymaga zwrotu zagrabionej w艂asno艣ci. W artykule "Poduszka pani Marx" Gross przedstawia t臋 kwesti臋 bez niedom贸wie艅. Gross przywo艂uje histori臋 pewnej Niemki, kt贸r膮 pi臋膰dziesi膮t lat
po wojnie gn臋bi膮 wyrzuty sumienia, gdy偶 ci膮gle ma poduszk臋
zamordowanego 呕yda. Po pierwsze, Przedsi臋biorstwo Holokaust nie chce z powrotem
jedynie "poduszki pani Marx", chce jej ca艂ego domu, a nawet wi臋cej.
Chocia偶 "skala roszcze艅 jest potencjalnie ogromna - uspokaja Gross -
nikt nigdy nie za偶膮da wi臋kszo艣ci tego, co pozostaje w naszych
r臋kach". Wymuszenie i cierpienie Co wi臋cej, wyj艣cie naprzeciw tym kolosalnym 偶膮daniom nigdy
nie doprowadzi do prawdziwego pojednania. Podczas gdy Gross z uznaniem wita "radosn膮 now膮 rzeczywisto艣膰"
Polski, w kt贸rej ameryka艅scy prawnicy "pomagaj膮" doprowadzi膰 do
ugody w sprawach w艂asno艣ci ofiar holokaustu wed艂ug przepis贸w prawa,
nawet konserwatywna, probiznesowa gazeta "Wall Street Journal" (11
kwietnia 2001 r.) okre艣la tych偶e samych prawnik贸w jako "nowych
beneficjent贸w holokaustu" ("the new holocaust profiteers"). (Dla
艣cis艂o艣ci: "Wall Street Journal" zacz膮艂 atakowa膰 tych prawnik贸w,
dopiero gdy obrali sobie za cel wielkie ameryka艅skie koncerny, jak
na przyk艂ad IBM.) Gross kontrastuje "radosn膮 now膮 rzeczywisto艣膰"
Polski z "bezprawiem" komunistycznej przesz艂o艣ci, kiedy to "si艂a
stanowi艂a prawo". T艂um. JANT * W "Tygodniku Powszechnym" (z 11 lutego 2001 r.) Gross oskar偶a swych polskich krytyk贸w o antysemityzm. W "Gazecie Wyborczej" demaskuje polskiego profesora za wskrzeszanie "antysemickiego komuna艂u... jakoby 呕ydzi 'szli jak owce na rze藕' podczas wojny" ("Mord 'zrozumia艂y'", 25 - 26 listopada 2000 r.). W rzeczywisto艣ci kronikarze holokaustu, w tym Emanuel Ringelblum, cz臋sto u偶ywali tego w艂a艣nie wyra偶enia. Autor jest ameryka艅skim politologiem 偶ydowskiego pochodzenia. Napisa艂 m.in. 艣wiatowy bestseller "The Holocaust Industry".
prof. Norman G. Finkelstein, Rzeczpospolita, 2001-06-20 |