nasza witryna Czy Polacy pozwol膮 ukra艣膰 sobie histori臋?
Jerzy Rachowski


 

Po zapoznaniu si臋 z tre艣ci膮 komunikatu Ministerstwa Edukacji Narodowej, jaki nt. kwietniowej konferencji w sprawie tzw. nauki holocaustu w szko艂ach polskich, a tak偶e z ustawami oraz rozporz膮dzeniami MEN dotycz膮cymi o艣wiaty, program贸w szkolnych oraz podr臋cznik贸w, okazuje si臋, i偶 nale偶y do tej sprawy powr贸ci膰, pomimo, 偶e pisa艂 o tym "Nasz Dziennik" i inne pisma. Sprawa jest zbyt powa偶na, aby mo偶na by艂o poprzesta膰 na komentarzach, jakie dot膮d w tej sprawie si臋 pojawi艂y.

Wspomniana konferencja odby艂a si臋, jak wiadomo, w dniu 11 kwietnia 2001 r. w gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej i by艂a po艣wi臋cona "problemowi nauczania o Holocau艣cie we wszystkich typach polskich szk贸艂". Z komunikatu MEN, datowanego 19 kwietnia 2001 r. i sygnowanego przez dr. Piotra Ungera z Departamentu Kszta艂cenia i Wychowania MEN, a opublikowanego na stronie internetowej www:men.waw.pl, celem konferencji w MEN by艂o "om贸wienie problem贸w, kt贸re wynika艂y z obrad zorganizowanej w styczniu 2001 r. przez Muzeum Gross-Rosen konferencji po艣wi臋conej stanowi upowszechniania wiedzy o Holocau艣cie a dotycz膮cych nauczania szkolnego".

Ustalenia

Podczas konferencji w MEN wypowiedzi jej uczestnik贸w dotyczy艂y: tre艣ci kszta艂cenia w podstawach programowych, tre艣ci kszta艂cenia w programach nauczania, zawarto艣膰 podr臋cznik贸w szkolnych i przygotowania nauczycieli do realizacji tematyki Holocaustu.

W kwestii podr臋cznik贸w szkolnych ze wspomnianego komunikatu z konferencji wynika, 偶e:

a. Podstaw膮 dyskusji nt. podr臋cznik贸w by艂a ekspertyza opracowana przez dr Hann臋 W臋grzynek, historyka 呕ydowskiego Instytutu Historycznego.

b. Dok艂adna tre艣膰 tej ekspertyzy nie jest znana, jednak偶e wiadomo, i偶 p. W臋grzynek kwestionuje bli偶ej nie znan膮 liczb臋 obecnie obowi膮zuj膮cych w Polsce podr臋cznik贸w historii.

c. Konferencja "ustali艂a", i偶 wszystkie wspomniane wy偶ej obowi膮zuj膮ce z mocy prawa a kwestionowane przez wspomnianego przedstawiciela 呕ydowskiego Instytutu Historycznego podr臋czniki, powinny na mocy odpowiedniej decyzji Kolegium MEN zosta膰 poddane weryfikacji, dodatkowym recenzjom dokonanym przez rzeczoznawc贸w podr臋cznik贸w MEN. Nale偶y doda膰, i偶 obecne przepisy dotycz膮ce dopuszczania przez MEN podr臋cznik贸w wspominaj膮c mo偶liwo艣ci dodatkowych ponad obowi膮zuj膮ce cztery recenzje, jednak odnosi si臋 to do procedury zatwierdzania podr臋cznika. Z uwagi na to, wyst膮pienie o dodatkowe recenzje w stosunku ju偶 zatwierdzonych przez MEN i obowi膮zuj膮cych podr臋cznik贸w mo偶e by膰 interpretowane jako r贸wnoznaczne z rozpocz臋ciem procedury skre艣lania ich z listy obowi膮zuj膮cych podr臋cznik贸w.

d. Poniewa偶 jakoby "w艣r贸d rzeczoznawc贸w z zakresu historii brak jest specjalist贸w od problematyki 偶ydowskiej", konferencja "ustali艂a", i偶 w zwi膮zku z tym "do listy rzeczoznawc贸w zostan膮 zaproponowani r贸wnie偶 m.in. historycy rekomendowani przez 呕ydowski Instytut Historyczny", kt贸rzy zapewne wezm膮 udzia艂 we wspomnianej weryfikacji (eliminacji) podr臋cznik贸w i zatwierdzania nowych.

e. R贸wnocze艣nie z eliminacj膮 "starych" podr臋cznik贸w historii, (kt贸re utrac膮 "aktualno艣膰 lub przydatno艣膰 dydaktyczn膮") powstaj膮 obecnie "nowe, poprawne" podr臋czniki historii najnowszej jak np. dla klas III gimnazjum.

f. Konferencja poleca ponadto MEN "respektowa膰 ustalenia dwustronnych komisji podr臋cznikowych, w tym Komisji Polsko-Izraelskiej".

g. Wyboru eksperta w osobie p. W臋grzynek tak niekwestionowanego przez MEN autorytetu w sprawie oceny polskich podr臋cznik贸w dokona艂 pose艂 Andrzej Folwarczny z ramienia Unii Wolno艣ci, przewodnicz膮cy Polsko-Izraelskiej Grupy Parlamentarnej, w swym sk艂adzie zdominowanej przez cz艂onk贸w parlamentarnego klubu Unii Wolno艣ci.

Co z tego wynika?

Obraz, jaki wytwarza si臋 w wyniku analizy wspomnianego komunikatu MEN, jest nast臋puj膮cy:

1. Polityka i realizacja interesu narodowego w zakresie edukacji historii pod obecnym kierownictwem Ministerstwa Edukacji Narodowej polega na niemal ca艂kowitym podporz膮dkowaniu bli偶ej nie znanym dyrektywom Polsko-Izraelskiej Grupy Parlamentarnej, kierownictwa Muzeum Gross-Rosen oraz r贸wnie enigmatycznych, gdy偶 otoczonych tajemnic膮 s艂u偶bow膮 ocenom i ekspertyzom historyk贸w holocaustu z 呕ydowskiego Instytutu Historycznego i in. R贸wnocze艣nie Sejm RP jest praktycznie wy艂膮czony z jakiegokolwiek wp艂ywu na polityk臋 MEN - nie by艂o bowiem dot膮d w tej sprawie parlamentarnej debaty.

2. Wszystkie decyzje w tej sprawie wydaj膮 si臋 by膰 z g贸ry podj臋te, natomiast ta i jej podobne konferencje s艂u偶膮 temu, aby decyzjom tym nada膰 moc obowi膮zuj膮c膮, nadaj膮c temu procesowi li tylko pozory spo艂ecznej debaty. Jest to zarazem alibi dla MEN, kt贸re podejmuj膮c dzia艂ania w istocie swej pozaprawne, kreuje si臋 w ten spos贸b na spolegliwego wykonawc臋 demokratycznej, bo pochodz膮cej jakoby z samego Sejmu, woli spo艂ecznej

3. Zdecydowana wi臋kszo艣膰, je艣li nie wszystkie ju偶 zatwierdzone przez MEN i obowi膮zuj膮ce podr臋czniki, zw艂aszcza podr臋czniki historii najnowszej, b臋d膮 musia艂y, jak si臋 mo偶na spodziewa膰, podlega膰 weryfikacji pod k膮tem poprawno艣ci z 偶ydowskim widzeniem holocaustu a tak偶e pod k膮tem 偶ydowskiego rozumienia poj臋cia antysemityzmu.

4. Powsta艂a sytuacja, i偶 oto recenzent reprezentuj膮cy 偶ydowski interes narodowy wskaza艂 ju偶, kt贸re polskie podr臋czniki s膮 "niepoprawne", natomiast obecnie plany MEN rozszerzenia listy oficjalnych rzeczoznawc贸w MEN o przedstawicieli 呕ydowskiego Instytutu Historycznego powoduj膮 wysoce realne zagro偶enie, i偶 dowolny podr臋cznik b臋dzie m贸g艂 by膰 skre艣lony z listy podr臋cznik贸w o ile znajd膮 si臋 dwie niekorzystne recenzje, co oznacza - dwaj negatywnie nastawieni do danego podr臋cznika recenzenci. Nale偶y pami臋ta膰, i偶 zgodnie z rozporz膮dzeniem MEN nr 20 z dnia 15 lutego 1999 r. w sprawie warunk贸w i trybu dopuszczania do u偶ytku szkolnego program贸w nauczania z zakresu kszta艂cenia og贸lnego oraz warunk贸w i trybu dopuszczania do u偶ytku szkolnego podr臋cznik贸w i zalecania 艣rodk贸w dydaktycznych "skre艣lenie podr臋cznika szkolnego lub 艣rodka dydaktycznego z wykazu z urz臋du nast臋puje na podstawie dw贸ch recenzji rzeczoznawc贸w. Wyboru rzeczoznawc贸w dokonuje oraz koszty recenzji ponosi minister w艂a艣ciwy do spraw o艣wiaty i wychowania".

5. Poniewa偶 ocena (weryfikacja) i skre艣lanie podr臋cznik贸w z listy MEN wymaga dw贸ch indywidualnych recenzji a nie decyzji zbiorowej kolegium, w rezultacie proces przestawiania si臋 na "nowe, poprawne" podr臋czniki odbywa膰 si臋 b臋dzie praktycznie poza jak膮kolwiek merytoryczn膮 kontrol膮 (je艣li nie uwag膮) spo艂eczn膮, staj膮c si臋 tym samym ca艂kowicie domen膮 urz臋dniczej samowoli.

6. Nie uda艂o si臋 dot膮d uzyska膰 od przedstawicieli MEN wspomnianej ekspertyzy przedstawiciela 呕IH w sprawie podr臋cznik贸w historii, kt贸ra zgodnie z komunikatem, stanowi艂a podstaw臋 dyskusji podczas konferencji w dn. 11 kwietnia br. Co wi臋cej, przedstawiciel MEN dr Piotr Unger, autor komunikatu, podwa偶a obecnie oficjalny charakter tego dokumentu, odmawiaj膮c jego udost臋pnienia, powo艂uj膮c si臋 na "prawa autorskie". Zaprzecza on te偶, i偶 wspomniana ekspertyza stanowi艂a podstaw臋 dyskusji podczas konferencji, co stwierdza wszak jednoznacznie podpisany przez niego osobi艣cie komunikat.

7. Jak mo偶na wnosi膰 z doniesie艅 prasowych nt. tej konferencji, (Holocaust - podej艣cie priorytetowe, Maciej Walaszczyk, "Nasz Dziennik" nr 87 (976) z 12 kwietnia 2001 r.) ekspert 呕IH Hanna W臋grzynek domaga si臋 wprowadzenia nauki holocaustu tak偶e do szk贸艂 podstawowych, wskazuj膮c, i偶 mo偶e to nast膮pi膰 o ile miejsce historii politycznej zajmie "historia spo艂eczna". Identyczne stanowisko zajmuje W艂odzimierz Filipek z Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (tak偶e uczestnik konferencji), kt贸ry postuluj膮c wprowadzenie nauki holocaustu do szk贸艂 podstawowych, obawia si臋, 偶e przeciwnym razie nauczanie holocaustu zostanie potraktowane jako "cia艂o obce".

8. Bior膮c pod uwag臋, 偶e nauka religii nic nie m贸wi zazwyczaj nt. holocaustu, nale偶y podkre艣li膰, i偶 oba te pogl膮dy pp. W臋grzynek (呕IH) oraz Filipka (WSziP) stanowi膮 realizacj臋 identycznego postulatu wyra偶anego przez licznych rabin贸w w j臋zyku przypowie艣ciowym, i偶 "starego konia nie mo偶na nauczy膰 nowych sztuczek, ale m艂odego mo偶na". Zw艂aszcza niezwyk艂a troska p. Filipka o to, by nie by艂o sprzeczno艣ci pomi臋dzy interpretacjami holocaustu na lekcjach historii, j臋zyka polskiego i religii daje powody do powa偶nych obaw po temu, i偶 oto "historia spo艂eczna" holocaustu w szko艂ach podstawowych jako cel o charakterze strategicznym, d艂ugofalowym, ma stanowi膰 dla katechezy katolickiej swego rodzaju antytez臋 i przeciwwag臋. A zatem jej wprowadzenie, w przypadku braku skutecznego przeciwdzia艂ania, staje si臋 w tych warunkach tylko kwesti膮 czasu. Oznacza艂oby to rych艂膮 otwart膮 konfrontacj臋 podstawowych warto艣ci prowadzon膮 nawet na poziomie szk贸艂 podstawowych.

Teoria "ho艂oty"

Powy偶szy obraz sytuacji nale偶y umie艣ci膰 w kontek艣cie niezwykle wa偶nego w膮tku ca艂kowicie pomijanego zwykle przy omawianiu ksi膮偶ki Grossa. Pisz膮c w swojej oszczerczej ksi膮偶ce "S膮siedzi" o denazyfikacji w Niemczech Gross odnosi j膮 bezpo艣rednio do obecnych warunk贸w polskich i stwierdza bez ogr贸dek, 偶e chodzi mu o to, aby "odwr贸ci膰 powszechnie uznan膮 klisz臋 na temat tego okresu i jako zaczyn komunistycznych porz膮dk贸w w Polsce wskazuj膮c nie tyle na 呕yd贸w, co na antysemit贸w". Ot贸偶 okazuje si臋, i偶 ma to daleko id膮ce konsekwencje praktyczne, bowiem Gross przyjmuje za w艂asn膮 definicj臋 "ho艂oty przyw贸dczej" autorstwa Voegelina, 偶ydowskiego uchod藕cy z Niemiec hitlerowskich, kt贸ry w 1963 r. powr贸ci艂 do Niemiec, by obj膮膰 tam stanowisko Dyrektora Instytutu Nauk Politycznych.

Jak wiadomo z ksi膮偶ki "S膮siedzi", Voegelin g艂osi艂 na swych odczytach z cyklu "Hitler i nar贸d niemiecki": "Naszym problemem jest kondycja duchowa spo艂ecze艅stwa, w kt贸rym narodowy socjalizm m贸g艂 doj艣膰 do w艂adzy. Innymi s艂owy to nie narodowi socjali艣ci s膮 problemem, tylko Niemcy"; nasz problem polega na tym, 偶e ludzi bezwarto艣ciowych mo偶na spotka膰 wsz臋dzie w spo艂ecze艅stwie, w艂膮czaj膮c w to najwy偶sze sfery, a wi臋c w艣r贸d pastor贸w, pra艂at贸w, genera艂贸w, przemys艂owc贸w, itd. Tak wi臋c sugerowa艂bym okre艣li膰 to zjawisko generalnym terminem "ho艂ota". S膮 ludzie, kt贸rych mo偶na nazwa膰 ho艂ot膮 w tym sensie, 偶e nie maj膮 autorytetu duchowego ani umys艂owego, ani te偶 nie umiej膮 reagowa膰 na racjonalne argumenty i nakazy duchowe je艣li nawet s膮 do nich adresowane [...] Bardzo jest trudno zrozumie膰, 偶e elita spo艂ecze艅stwa mo偶e sk艂ada膰 si臋 z ho艂oty. Ale tak jest rzeczywi艣cie"

Nale偶y zauwa偶y膰, i偶 dla Tomasza Grossa teoria voegelinowskiej "ho艂oty" odnosi si臋 tak偶e do antykomunistycznego podziemia polskiego i reszty polskiego spo艂ecze艅stwa - "ho艂oty", kt贸ra najpierw "robi艂a brudn膮 robot臋 nazist贸w", by potem w pi臋膰 lat p贸藕niej "rekrutowa膰 zaplecze stalinowskiego aparatu w艂adzy" (s. 117-118). Ona to bowiem, jak sugeruje Gross, stanowi艂a "otoczk臋 wok贸艂 rdzenia ideowych komunist贸w (kt贸rych jak wiemy, by艂o bardzo niewielu w Polsce)".

Innymi s艂owy, postulowane przez Grossa "odwr贸cenie powszechnie obowi膮zuj膮cej kliszy na temat II wojny 艣wiatowej oraz okupacji" polega na tym, i偶by przerzuci膰 odpowiedzialno艣膰 za bolszewizm i komunizm w Polsce oraz ich zbrodnie z "czerwonej elity" (by nie powiedzie膰 - ho艂ota), do kt贸rej sam Gross bez w膮tpienia nale偶a艂, na elit臋 narodu polskiego z Ko艣cio艂em na czele. (podkr. moje - WK.)Dopiero na tym tle nale偶y odczytywa膰 przytaczane przez Grossa s艂owa M. Finkelsteina: "Kto ich [呕yd贸w w Radzi艂owie] wymordowa艂? Polscy mordercy, brudne r臋ce ludzi ze 艣wiata podziemnego, ludzi 艣lepych, kt贸rzy p臋dzeni s膮 przez zwierz臋cy instynkt za krwi膮 i rabunkiem uczeni i wychowani w przeci膮gu dziesi膮tk贸w lat przez czarne duchowie艅stwo, kt贸re na gruncie nienawi艣ci rasowej budowali swoja egzystencj臋". Polskoj臋zyczny odpowiednik niemieckoj臋zycznego Voegelina, cytuje te s艂owa z widocznym upodobaniem.

Z uwagi na pogl膮d Grossa, i偶 antysemityzm by艂 rzekomo tym, co utrudnia艂o przezwyci臋偶anie komunizmu, w 艣wietle ksi膮偶ki Grossa za zbrodnie komunizmu winni s膮 wi臋c sami Polacy z powodu... antysemityzmu ca艂ych jego warstw przyw贸dczych. S艂usznie zatem - zgodnie z voegelinowsk膮 definicj膮-przepowiedni膮 - zostan膮 ostatecznie one odsuni臋te od wp艂ywu na los narodu warstwy "nie posiadaj膮ce autorytetu" i nie potrafi膮ce w艂a艣ciwie reagowa膰 na wyzwania rzucane w ich kierunku i zast膮pione zostan膮 "now膮 elit膮". T臋 sam膮, kt贸ra przegrawszy partyjn膮 walk臋 o "konfitury w艂adzy" w 1968 r. opu艣ci艂a w znacznej cz臋艣ci Polsk臋, a obecnie do niej powraca. Ostatecznie wi臋c wynikiem tak nakre艣lonego procesu "denazyfikacji" Polski by艂aby zasadnicza wymiana elit intelektualno-przyw贸dczych, co oznacza - zasadnicz膮 cezur臋, je艣li nie koniec dla narodowej 艣wiadomo艣ci oraz to偶samo艣ci.

Koniec "k艂amliwej historii"

Nie od rzeczy b臋dzie w tym miejscu przypomnie膰 s艂owa b. premiera izraelskiego Szymona Peresa, kt贸ry podczas swojej wizyty w styczniu 2000 r., g艂osz膮c syjonizm jako doskonalszy od komunizmu spos贸b poprawienia losu narodu 偶ydowskiego, zapowiada艂 koniec dotychczasowej "k艂amliwej", krwawej historii i napisanie "nowej historii". Takiej "nowej historii", dzi臋ki kt贸rej w dymie i mroku zginie wszystko to, co "niegodziwe", natomiast to co godziwe i sprawiedliwe stanie w pe艂nym 艣wietle i blasku. Holocaust i zag艂ada kilku milion贸w 呕yd贸w ma si臋 wi臋c sta膰 centralnym wydarzeniem w historii. Zarazem, mo偶na wnosi膰, ma to by膰 w艂a艣ciwa alternatywa dla rzekomego "wielowiekowego nauczania nienawi艣ci".

Tym bardziej nale偶y zwr贸ci膰 uwag臋 na upowszechnian膮 z wielkim uporem tez臋, reprezentowan膮 nawet przez przedstawicieli polskich instytucji pa艅stwowych, w tym r贸wnie偶 MEN, jakoby z szacunku dla 偶ydowskich ofiar hitlerowskiej zag艂ady nale偶a艂o zasadniczo odr贸偶nia膰 pomi臋dzy ludob贸jstwem a holocaustem. Stanowisko takie prowadzi w spos贸b oczywisty do relatywizacji zbrodni przeciw ludzko艣ci, relatywizacji warto艣ci istnienia ludzkiego, do rozr贸偶nienia pomi臋dzy zbrodni膮 wobec ludzko艣ci i zbrodni膮 w stosunku do narodu 偶ydowskiego, ze wskazaniem na t臋 ostatni膮, czego efektem jest wyniesienie kilku milion贸w ofiar 偶ydowskich ponad holocaust 100 milion贸w ofiar komunizmu. I to wbrew nader trudnemu do zakwestionowania faktowi, i偶 to zbrodnie komunistyczne by艂y modelem dla 偶ydowskiego holocaustu, nie za艣 na odwr贸t.

Zgoda na taki pogl膮d pod pretekstem wyra偶enia szacunku dla 偶ydowskich ofiar holocaustu by艂aby wi臋c koniec ko艅c贸w zgod膮 na now膮 indoktrynacj臋, na wydziedziczenie Polak贸w z ich w艂asnego narodowego historycznego dziedzictwa, co wi臋cej - zgod膮 na nowy system totalnego zniewolenia. Jest wi臋c oczywiste, i偶 pod 偶adnym wzgl臋dem nie wolno do tego dopu艣ci膰. Nie mo偶na ponadto zgodzi膰 si臋 na tego rodzaju usprawiedliwienie komunizmu, dokonywane ukradkiem, wprowadzane do szk贸艂, serc i umys艂贸w tylnymi drzwiami, "od kuchni", w czym wszyscy wsp贸艂odpowiedzialni za komunizm s膮 偶ywotnie zainteresowani. Z ca艂ym szacunkiem dla ofiar 偶ydowskiego holocaustu, a nawet zw艂aszcza z uwagi na te ofiary - na tak膮 "now膮 sztuczk臋" filozoficzno-metafizyczn膮 zgody by膰 nie mo偶e. By艂oby to bowiem nic innego jak tworzenie samych podwalin przysz艂ej cywilizacji 艣mierci.

Nie mo偶e by膰 na to zgody

Obecne plany Ministerstwa Edukacji Narodowej co do wymiany dotychczas obowi膮zuj膮cych podr臋cznik贸w historii na nowe, poprawne, w tak rozumianym pisaniu "nowej historii" - niestety - w pe艂ni si臋 mieszcz膮. Zgoda na ich realizacj臋, na tego rodzaju rewizjonizm dziejowy, oznacza艂aby zgod臋 na sztucznie kreowan膮, uzale偶nion膮 w wielkim stopniu od politycznej koniunktury "now膮 histori臋", jeszcze bardziej ni偶 dotychczas zideologizowan膮, obliczon膮 m.in. na to, i偶 m艂ode pokolenia Polak贸w coraz mniej b臋d膮 rozumie膰 warto艣ci narodowe i chrze艣cija艅skie, coraz bardziej odwraca膰 si臋 ze wstr臋tem od dziej贸w ojczystych, albo te偶 coraz mniej rozumiej膮c i 艣wiat i samych siebie, wr臋cz otwarcie si臋 przeciw nim skierowa膰. By艂yby to swego rodzaju pokolenia nowych janczar贸w, syn贸w podbitego narodu s艂u偶膮cych w jeszcze wi臋kszym jego zniewalaniu i dalszym wynaradawianiu.

Dodajmy, i偶 jest to sk膮din膮d wierne zastosowanie, m.in. przez samego Tomasza Grossa, socjologicznej teorii podboju duchowego autorstwa Maxa Schelera, niemieckiego socjologa 偶ydowskiego pochodzenia, zwanej socjologi膮 wiedzy. Zapocz膮tkowana w pierwszych latach 20. ubieg艂ego stulecia i rozwijana w Niemczech przez tzw. szko艂臋 frankfurck膮 pod wp艂ywem sukces贸w rewolucji bolszewickiej w Rosji, nauka ta jako wy偶sza, udoskonalona forma bolszewizmu prze偶ywa obecnie najwyra藕niej sw贸j renesans. Jest to zjawisko do艣膰 zrozumia艂e wobec politycznego i moralnego zu偶ycia dotychczas obowi膮zuj膮cej, ortodoksyjnej, czyli czysto marksistowskiej wersji komunistycznego totalnego panowania. Ale o atrakcyjno艣ci tego nieco ureligijnionego neo-bolszewizmu dla wszelkich duchowych pogrobowc贸w komunizmu zdaje si臋 decydowa膰 fakt, i偶 obiecuje on "nowe absolutne warto艣ciowanie" a tak偶e nowy obraz Boga i cz艂owieka, odpowiadaj膮cy zapotrzebowaniom nowych, zwyci臋skich elit.

Problem, przed kt贸rym stajemy, mo偶na zatem okre艣li膰 jako pr贸ba duchowej "rekomunizacji przez denazyfikacj臋", poprzez fa艂szowanie historii oraz 艣wiadomo艣ci zbiorowej w drodze wymiany "starych" podr臋cznik贸w szkolnych na "nowe", "poprawne" przeprowadzanej pod pozorem reformy o艣wiaty. Wobec jawnej wsp贸艂pracy instytucji pa艅stwa, ze swej istoty powo艂anych do dba艂o艣ci o polski interes narodowy, w tego rodzaju dzia艂aniach, jak wspomniana "reforma" historii, przy r贸wnoczesnym niemal ca艂kowitym niedostrzeganiu problemu przez klas臋 polityczn膮 oraz intelektualn膮 en masse (kt贸re w istocie staje si臋 milcz膮cym zbiorowym przyzwoleniem), niezwykle wskazane jest zorganizowanie niezale偶nej konferencji z udzia艂em autentycznych autorytet贸w spo艂ecznych. Mog艂aby ona zapocz膮tkowa膰 szersz膮 spo艂eczn膮 debat臋 w tej, a mo偶e i innych sprawach, gdzie nasza w膮t艂a a w wielu momentach nader w膮tpliwa suwerenno艣膰 narodowa jest zagro偶ona.

Pojawia si臋 zarazem pilna potrzeba skoordynowanej, przemy艣lanej, masowej obywatelskiej akcji przeciwdzia艂ania podobnej "reformie" historii, potrzeba pospolitego ruszenia obywatelskiego i patriotycznego sumienia. Jak bowiem uczy ca艂e dotychczasowe do艣wiadczenie ostatnich lat, klasa polityczna sk艂onna jest w danej sprawie cokolwiek uczyni膰 jedynie w贸wczas, kiedy wobec powszechnego zainteresowania obywateli problemem okazuje si臋 wszem i wobec, i偶 nie spe艂nia ona nawet swych elementarnych zada艅, a w zwi膮zku z czym, jako ca艂kowicie zb臋dna, staje oko w oko z realn膮 mo偶liwo艣ci膮 negatywnego zweryfikowania przez w艂asny elektorat. Paradoksalnie wi臋c wszystko wydaje si臋 wskazywa膰, 偶e im bardziej zaniepokojona w swoim bycie "okr膮g艂osto艂owa" klasa polityczna, tym bardziej bezpieczna Polska, byt oraz interes narodowy.

Jerzy Rachowski

Jerzy Rachowski, My艣l Polska, 2001-06-08

powrot