|
Prof. JERZY ROBERT NOWAK |
|
Nowa seria tekst贸w prof. Jerzego Roberta Nowaka pt. "100 k艂amstw J. T. Grossa" b臋dzie drukowana co tydzie艅, ze wzgl臋du na szczeg贸ln膮 wag臋 i aktualno艣膰 tematu. Po jej zako艅czeniu teksty prof. Nowaka z cyklu "Pod pr膮d" b臋d膮 si臋 zn贸w ukazywa膰 z dwutygodniow膮 cz臋stotliwo艣ci膮, zgodnie z wcze艣niejsz膮 zapowiedzi膮. Parokrotnie ju偶 cytowa艂em w Niedzieli wypowiedzi 偶ydowskiego przyjaciela Polak贸w - prof. Normana G. Finkelsztajna z USA, ostrzegaj膮ce nas przed roszczeniami i szanta偶em paru wielkich organizacji 偶ydowskich. Prof. Finkelsztajn stwierdzi艂, 偶e organizacje te chc膮 wymusi膰 na biednej Polsce ok. 60 mld dolar贸w sp艂at tytu艂em odszkodowa艅 za mienie 偶ydowskie. Aby spot臋gowa膰 naciski na Polsk臋 w tej sprawie, od kilku lat coraz bardziej nasila si臋 w 艣wiecie zjadliw膮 propagand臋 antypolsk膮, pr贸buj膮c przedstawi膰 Polak贸w jako rzekomych wsp贸lnik贸w niemieckich nazist贸w w mordowaniu 呕yd贸w. W tej propagandzie szczeg贸lnie du偶膮 rol臋 odgrywaj膮 tendencyjne polako偶ercze teksty socjologa 偶ydowskiego z USA Jana Tomasza Grossa, zw艂aszcza dwie ostatnie jego ksi膮偶ki: Upiorna dekada i S膮siedzi (Gross, b. uczestnik wydarze艅 marcowych 1968 r., wyemigrowa艂 z Polski w 1969 r.). Wbrew twierdzeniom J. T. Grossa, kt贸ry zarzuci艂 mi na 艂amach Tygodnika Powszechnego z 6 lutego 2001 r., 偶e jako pierwszy skrytykowa艂em go za dawanie przez jego teksty uzasadnie艅 do materialnych roszcze艅 偶ydowskich wobec Polski, zrobiono to ju偶 znacznie wcze艣niej przede mn膮. I to pi贸rem znakomitego polskiego naukowca z USA - prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego, kt贸ry 艣wietnie zna cele i manipulacje J. T. Grossa i innych 偶ydowskich anty-Polak贸w. A przy tym trudno go oskar偶y膰 o jak膮kolwiek anty偶ydowsko艣膰 w sytuacji, gdy jego obszerna, 艣wietnie udokumentowana ksi膮偶ka Jews in Poland (呕ydzi w Polsce), dwa wydania w 1993 i w 1998 r., ukaza艂a si臋 z entuzjastycznym wst臋pem s艂ynnego 偶ydowskiego sowietologa z USA, prof. Richarda Pipesa. Prof. Pogonowski dok艂adnie obna偶y艂 intencje J. T. Grossa w 艣wietnym tek艣cie o jego ksi膮偶ce Upiorna dekada 1939-1948, publikowanym na 艂amach krakowskich Arcan贸w (nr 5 z 1998 r.). Ju偶 wtedy, w 1998 r., prof. Pogonowski wskazywa艂, 偶e celem Grossa "jest stwarzanie mit贸w o udziale narodu polskiego w zag艂adzie 呕yd贸w. 艁atwiej jest 艣ci膮ga膰 odszkodowanie od winnych ni偶 od wsp贸艂ofiar (...). Propaganda Grossa pomaga skrajnym ugrupowaniom 偶ydowskim w ich pr贸bach wymuszania od rz膮du polskiego haraczu za zbrodnie dokonane w Polsce przez Niemc贸w, Sowiet贸w i zwyk艂ych kryminalist贸w". W pracach swych Gross snuje skrajnie oszczercze uog贸lnienia na temat Polski i Polak贸w. Opieraj膮c si臋 na ma艂o wiarygodnej relacji Szmula Wassersztajna, oskar偶a Polak贸w o rzekome "ludob贸jstwo" na 呕ydach w Jedwabnem, ca艂kowicie pomijaj膮c lub kra艅cowo pomniejszaj膮c dominuj膮c膮 rol臋 odegran膮 w tym mordzie przez Niemc贸w. Twierdzi np., 偶e w czasie mordu w Jedwabnem by艂o jakoby tylko 8 偶andarm贸w niemieckich, przemilczaj膮c podane przez badaj膮cego wcze艣niej t臋 spraw臋 prokuratora W. Monkiewicza dane, i偶 w Jadwabnem by艂o 232 niemieckich 偶andarm贸w. Niebagatelna r贸偶nica! Gross przedstawia skrajnie zafa艂szowany i zdeformowany obraz dziej贸w 呕yd贸w w Polsce jako histori臋 ich ci膮g艂ych cierpie艅 z r膮k "antysemickich" Polak贸w, od kt贸rych mogli si臋 rzekomo ratowa膰 tylko obfitymi haraczami p艂aconymi Polakom, by unikn膮膰 "pogrom贸w" . Nie wyja艣nia tylko, dlaczego akurat t臋 "antysemick膮" Polsk臋 nazwano " rajem dla 呕yd贸w" (paradisus Judeorum) w Wielkiej Encyklopedii Francuskiej z XVIII wieku, dlaczego w艂a艣nie w tej "antysemickiej" Polsce w XIX wieku przebywa艂o cztery pi膮te 呕yd贸w 艣wiata (wg Normana Daviesa)? Gross pisze o "podstawowym temacie, jakim jest udzia艂 etnicznie polskiej ludno艣ci w zag艂adzie polskich 呕yd贸w" (S膮siedzi, s. 95), o tym jakoby " podczas okupacji hitlerowskiej znakomita wi臋kszo艣膰 polskiego spo艂ecze艅stwa odczuwa艂a brak sympatii do 呕yd贸w" (Upiorna..., op. cit., s. 41-42) . Szczeg贸lnie ci臋偶kimi winami za si艂臋 polskiego "antysemityzmu" obci膮偶y艂 Gross polskie duchowie艅stwo, cytuj膮c przeciwko niemu najgorsze, najbrudniejsze oszczerstwa w rodzaju z lubo艣ci膮 cytowanych przez niego s艂贸w skrajnie tendencyjnej relacji Menachema Finkelsztajna, g艂osz膮cej, 偶e: "Polscy mordercy (...) p臋dzeni s膮 przez zwierz臋cy instynkt, a krwi膮 i rabunkiem uczeni i wychowani w przeci膮gu dziesi膮tk贸w lat przez czarne duchowie艅stwo, kt贸re na gruncie nienawi艣ci rasowej budowali swoj膮 egzystencj臋" ( S膮siedzi, s. 46, stylistyka z ksi膮偶ki Grossa). Gross rozp臋ta艂 oszczercz膮 nagonk臋 przeciwko Polsce i Polakom i trudno si臋 temu zbytnio dziwi膰, znaj膮c antypolski klimat panuj膮cy w niekt贸rych 艣rodowiskach 呕yd贸w ameryka艅skich. Dziwi膰 si臋 mo偶na tylko tym 偶yj膮cym w Polsce osobom ze 艣rodowisk intelektualnych, kt贸re z werw膮 podj臋艂y wszystkie oskar偶enia Grossa przeciw Polakom, nie bacz膮c na to, i偶 nie zosta艂y one zweryfikowane przez badaczy historii, ani nie czekaj膮c na wyniki 艣ledztwa prokuratury w tej sprawie. Co najlepsze, w艣r贸d os贸b tego rodzaju znale藕li si臋 autorzy nie maj膮cy wi臋kszego poj臋cia o historii Polski w drugiej wojnie 艣wiatowej typu pisarza science fiction Stanis艂awa Lema, filolo偶ki Marii Janion, socjologa Jacka Kurczewskiego itp. Jak偶e s艂usznie pisa艂 Maciej 艁臋towski w Tygodniku Solidarno艣膰 z 9 lutego 2001 r. na temat tych, kt贸rzy natychmiast poparli bezkrytycznie Grossa, wzywaj膮c Polak贸w do pokajania si臋 za domniemane zbrodnie: "budzi we mnie op贸r zachowanie 'narodowych biczownik贸w', kt贸rzy przy ka偶dej okazji bij膮 si臋 przed kamerami w piersi w spos贸b tak wylewny, 偶e zaczynam si臋 niepokoi膰 o stan ich umys艂贸w (...). Oby nie trzeba by艂o zarzuci膰 niekt贸rym naszym ziomkom, 偶e buduj膮 przedsi臋biorstwo: Pokuta". Niech 艣ledztwo dok艂adnie wyka偶e, kto pope艂ni艂 zbrodni臋 w Jedwabnem i zbrodniarzy publicznie pot臋pi, bez wzgl臋du na ich narodowo艣膰. Niedopuszczalne jednak s膮 stosowane przez Grossa skrajne uog贸lnienia na temat ca艂ego narodu polskiego, id膮ce w parze z ci膮g艂ym zafa艂szowywaniem wymowy cytowanych przez niego materia艂贸w. W rozpoczynanej dzi艣 na 艂amach Niedzieli serii artyku艂贸w pt. 100 k艂amstw J. T. Grossa pragn臋 udowodni膰 na konkretnych przyk艂adach, 偶e masochistyczni "narodowi biczownicy" po prostu si臋 zb艂a藕nili, bezkrytycznie wielbi膮c Grossa - autora, kt贸ry dopuszcza si臋 rozlicznych cynicznych manipulacji i oszustw intelektualnych. Poka偶臋, 偶e Gross wielokrotnie bezwstydnie k艂ama艂 w swych tekstach, zafa艂szowywa艂 obraz ca艂ych okres贸w historii, przeinacza艂 i zafa艂szowywa艂 wymow臋 ksi膮偶ek, kt贸re cytowa艂. Bardzo 藕le 艣wiadczy o ludziach aspiruj膮cych do bycia cz艂onkami intelektualnej elity, 偶e nie poznali si臋 na jego matactwach. To, 偶e przez swe lenistwo umys艂owe nie zwr贸cili uwagi na otwarte zafa艂szowywanie przez Grossa wymowy nawet tak znanych ksi膮偶ek, jak Ten jest z ojczyzny mojej W. Bartoszewskiego i Z. Lewin贸wny. Pocz膮wszy od prezentowanego tu tekstu, b臋d臋 przedstawia艂 czytelnikom punkt po punkcie kolejne k艂amstwa J. T. Grossa. 1. K艂amstwo o wolno艣ci Polak贸w w Generalnej Guberni 聽聽聽聽聽聽 Ma艂o kto wie, 偶e ju偶 w 1981 r. zdemaskowa艂 niekt贸re k艂amstwa Grossa sam Stefan Korbo艅ski, niegdy艣 jeden z przyw贸dc贸w Polskiego Pa艅stwa Podziemnego (b. Delegat Rz膮du na Kraj i podziemny wicepremier) . W artykule publikowanym na 艂amach paryskich Zeszyt贸w Historycznych ( nr 58, s. 176-184) Korbo艅ski ostro napi臋tnowa艂 antypolskie przek艂amania Grossa w wydanej przez niego w 1979 r. ksi膮偶ce Polish Society under German Occupation. Gross pisa艂 sw膮 ksi膮偶k臋 dla ma艂o wiedz膮cych o Polsce Anglosas贸w. Bez skrupu艂贸w wi臋c "obdarzy艂" ich nonsensami, kt贸rych na pewno nie o艣mieli艂by si臋 napisa膰 w ksi膮偶ce dla polskich czytelnik贸w. Ju偶 wtedy zaznaczy艂a si臋 jego maniera eksponowania ponad wszystko znaczenia martyrologii 呕yd贸w i r贸wnoczesnego maksymalnego pomniejszania polskiej martyrologii i polskiego heroizmu. Temu celowi s艂u偶y艂o wmawianie anglosaskim czytelnikom, 偶e dzia艂alno艣膰 konspiracji polskiej doby wojny jakoby wcale nie by艂a szczeg贸lnie ryzykowna, wr臋cz przeciwnie, podejmowano j膮 w warunkach zdumiewaj膮cej swobody dzia艂a艅. Korbo艅ski wy艣mia艂 w swoim tek艣cie niezwykle kompromituj膮c膮 Grossa bredni臋 (ze s. 240 jego ksi膮偶ki), jakoby: "Tak, paradoksalnie Polacy cieszyli si臋 wi臋ksz膮 wolno艣ci膮 w okresie 1939-1944 ni偶 w ci膮gu ca艂ego stulecia... S膮dz臋, i偶 mo偶na s艂usznie przyj膮膰, 偶e rozmno偶enie si臋 organizacji podziemnych i obfito艣膰 konspiracyjnych inicjatyw nale偶y zawdzi臋cza膰 w znacznej mierze istnieniu w Generalnej Guberni w czasie wojny swobody politycznej. Trudno przypu艣ci膰, by podziemne organizacje mog艂y powsta膰 i istnie膰 w takiej liczbie, gdyby by艂o inaczej". Innymi s艂owy, wed艂ug Grossa, wielko艣膰 Polskiego Pa艅stwa Podziemnego i polskiej konspiracji nie by艂a 偶adn膮 wielk膮 polsk膮 zas艂ug膮. Byli艣my bowiem tak bardzo wolni w czasie niemieckiej okupacji! Rzeczywi艣cie, Polacy mieli wtedy dzi臋ki Niemcom wr臋cz niebywa艂e rozmiary wolno艣ci w jednym wzgl臋dzie - wolno艣ci umierania: na stryczku, od katowskiego topora, od kul, z zagipsowanymi ustami, z wyczerpania w obozach koncentracyjnych... Zapytajmy, jak cz艂owiek, kt贸ry pisa艂 takie jak Gross brednie, mo偶e by膰 uznawany za wiarygodnego autora w sprawach polskich?
Gross idzie dos艂ownie na ca艂o艣膰 w przedstawianiu Polak贸w
jako narodu krwio偶erczego i fanatycznego, wrogiego 呕ydom od zawsze.
Konsekwentnie fa艂szuje obraz los贸w 呕yd贸w od czas贸w dawniejszych po okres
powojenny. 2. Zafa艂szowanie obrazu losu 呕yd贸w w dawnej Polsce Mo偶na by d艂ugo wylicza膰 uczciwych
autor贸w 偶ydowskich, kt贸rzy wychwalali rol臋 Polski jako kraju, kt贸ry by艂
przez stulecia symbolem wyj膮tkowej tolerancji i schronienia dla 呕yd贸w.
S艂ynny 偶ydowski my艣liciel, rabin krakowski Moj偶esz Isserless pisa艂 w XVI
wieku: "Je艣liby B贸g nie da艂 nam tego kraju (tj. Polski - J. R. N.) na
schronienie, los Izraela by艂by nie do zniesienia". Wsp贸艂czesny historyk
偶ydowski Barrett Litvinoff oceni艂 w monumentalnej pracy: The Burning Bush
(Londyn 1988), 偶e "przypuszczalnie Polska ocali艂a 呕yd贸w od ca艂kowitego
wyniszczenia" . W prezentowanym przez Grossa obrazie stosunk贸w mi臋dzy
Polakami a 呕ydami nie znajdziemy jednak nigdzie stwierdzenia na temat
wyj膮tkowego znaczenia Polski jako schronienia dla 呕yd贸w, wr臋cz przeciwnie.
Z ksi膮偶ki S膮siedzi (wyd. 2000 r., s. 83) dowiadujemy si臋 np., jakoby w
Polsce "od czas贸w Chmielnickiego - kt贸re w 偶ydowskiej zmitologizowanej
pami臋ci zakodowane s膮 s艂owem Khurban, katastrofa, jako wzbudzaj膮cy trwog臋
pierwowz贸r Shoah - gotowo艣膰 do zniszczenia tego, co obce, a w pierwszej
kolejno艣ci 呕yd贸w, nie tylko przetrwa艂a na polskiej wsi, ale coraz to by艂a
manifestowana w paroksyzmach gwa艂tu". 3. Oskar偶anie Polak贸w o udzia艂 w zag艂adzie 呕yd贸w W S膮siadach (op. cit., s. 94-95) Gross uznaje za wyraz ogromnych brak贸w historiografii polskiej to, 偶e dot膮d nie ma w niej prac na " podstawowy temat, jakim jest udzia艂 etnicznie polskiej ludno艣ci w zag艂adzie polskich 呕yd贸w". We wcze艣niejszej ksi膮偶ce (Upiorna dekada, wyd. 1998, s. 117) Gross pisa艂: "Polacy (...) jak偶e cz臋sto, na r贸偶ne sposoby, uczestniczyli w procesie Zag艂ady". Zdumiony jestem, 偶e te oszczercze kalumnie Grossa, godne najobrzydliwszych polako偶erc贸w, nie spotka艂y si臋 dot膮d z 偶adnymi stanowczymi replikami znacz膮cych osobisto艣ci polskiego 偶ycia publicznego, 艣wiadk贸w doby wojny. Przypomnijmy tu, 偶e nawet Jerzy Kosi艅ski, autor os艂awionego Malowanego ptaka, zdoby艂 si臋 pod koniec 偶ycia na zaakcentowanie potrzeby przeciwstawienia si臋 "takim zjawiskom, jak pod艂y stereotyp Polaka-antysemity, kolaboruj膮cego z hitlerowcami i odpowiedzialnego za holocaust. Kiedy to s艂ysz臋, przychodz膮 mi na my艣l najlepsze czasy Goebbelsa". (W wywiadzie dla Przegl膮du Tygodniowego, nr 15 z 1988 r.) Grossowi - oszczercy warto przypomnie膰 r贸wnie偶 stwierdzenie prezesa Stowarzyszenia Kombatant贸w 呕ydowskich Arnolda Mostowicza: "呕aden nar贸d nie z艂o偶y艂 na o艂tarzu pomocy 呕ydom takiej hekatomby ofiar jak Polacy, bowiem w wielu krajach okupowanych pomoc ta nie nios艂a ze sob膮 takiego ryzyka" (cyt. za AC, Warszawscy Sprawiedliwi, 呕ycie: 呕ycie Stolicy z 25 lutego 1998) . 4. Oszczerstwo o "drobnej garstce" Polak贸w, kt贸ra pomaga艂a 呕ydom Kalumniom o udziale Polak贸w w zag艂adzie 呕yd贸w towarzysz膮 u Grossa oszczerstwa kra艅cowo pomniejszaj膮ce rozmiary polskiej pomocy 呕ydom. Wed艂ug Grossa: "呕ydom pomaga艂a jedynie drobna garstka" Polak贸w ( Upiorna dekada, s. 36), a Polacy "w zasadzie nie byli gotowi pomaga膰 呕ydom" (tam偶e, s. 41). Przypomnijmy wi臋c w tym kontek艣cie cho膰by ocen臋 Marka Edelmana: "Niech pan sobie wyobrazi, 偶e 12 tysi臋cy 呕yd贸w prze偶y艂o w Warszawie do Powstania Warszawskiego... 偶eby 12 tysi臋cy 呕yd贸w prze偶y艂o, musia艂o w to by膰 zaanga偶owane co najmniej 100 tysi臋cy os贸b. Warszawa liczy艂a wtedy 700 tysi臋cy, wi臋c co si贸dmy Polak by艂 zaanga偶owany. To bardzo du偶y procent (...). My艣l臋, 偶e drugiego takiego miasta w Europie nie ma. Zw艂aszcza, 偶e tutaj by艂y najostrzejsze kary" ( cyt. za rozmow膮 z M. Edelmanem, publikowan膮 w Tygodniku Powszechnym z 18 kwietnia 1993 r.). 呕ydowska autorka Klara Mirska, kt贸ra emigrowa艂a z Polski po wydarzeniach marcowych 1968 r., pisa艂a w wydanej w Pary偶u w 1980 r. ksi膮偶ce W cieniu wielkiego strachu: "Zebra艂am wiele zezna艅 o Polakach, kt贸rzy uratowali 呕yd贸w i nieraz my艣l臋: Polacy s膮 dziwni. Potrafi膮 by膰 zapalczywi i niesprawiedliwi. Ale nie wiem, czy w jakimkolwiek innym narodzie znalaz艂oby si臋 tylu romantyk贸w, tylu ludzi szlachetnych, tylu ludzi bez skazy, tylu anio艂贸w, kt贸rzy by z takim po艣wi臋ceniem, z takim lekcewa偶eniem w艂asnego 偶ycia tak ratowali obcych". Uratowana przez Polak贸w 呕yd贸wka Janka Altman pisa艂a do Marka Arczy艅skiego o Polakach, kt贸rzy nara偶ali 偶ycie dla ratowania 呕yd贸w w czasie wojny: " Nie wiem, czy my, 呕ydzi, wobec tragedii innego narodu, zdolni byliby艣my do takiego po艣wi臋cenia" (cyt. za: M. Arczy艅ski i W. Balcerak: Kryptonim " 呕egota". Z dziej贸w pomocy 呕ydom w Polsce 1939-1945, Warszawa 1983, s. 364). 5. Zafa艂szowanie wymowy ksi膮偶ki: "Ten jest z ojczyzny mojej" Szkalowaniu Polak贸w jako narodu,
przedstawianiu ich w jak najczarniejszych barwach s艂u偶膮 u Grossa
6. Fa艂sze o "antysemityzmie" polskiej prasy W Upiornej dekadzie (op. cit., s.
44) Gross pisze, i偶: "W bardzo wa偶nej ksi膮偶ce Wojna niemiecko-偶ydowska
(Aneks 1989) Pawe艂 Szapiro przytacza pe艂ny zestaw tekst贸w na temat
powstania w gettcie warszawskim. Jak wida膰 z tego zbioru, antysemityzm by艂
regu艂膮 wyra偶an膮 w opinii publicznej polskiego spo艂ecze艅stwa, od kt贸rej
oczywi艣cie nale偶y odnotowa膰 wa偶ne, bardzo szlachetne i wp艂ywowe odst臋pstwa
(...)". Podziwia膰 mo偶na tylko tupet, z jakim Gross deformuje wymow臋
ksi膮偶ki P. Szapiro, historyka zwi膮zanego z 呕ydowskim Instytutem
Historycznym w Warszawie. Ot贸偶 wyb贸r Szapiro przekonywaj膮co pokazuje, 偶e
ogromna cz臋艣膰 polskiej prasy konspiracyjnej sympatyzowa艂a z walk膮 呕yd贸w w
gettcie, a rzadkimi odst臋pstwami od tej regu艂y by艂y w艂a艣nie teksty
anty偶ydowskie. Dodajmy, 偶e Ludwik Landau, s艂ynny 偶ydowski autor Kroniki
lat wojny i okupacji ( por. wyd. z 1962 r., t. 2, grudzie艅 1942 - czerwiec
1943 r., s. 377) odnotowa艂 w jedenastym dniu walk w gettcie - 30 kwietnia
1943 r., i偶: "Walka ta spotka艂a si臋 wsz臋dzie z uznaniem, obudzi艂a
wsp贸艂czucie, nawet w ma艂o dost臋pnych dla niego w stosunku do 呕yd贸w
艣rodowiskach, zw艂aszcza wobec jednoznacznego stanowiska ca艂ej tajnej
prasy". 7. Przemilczenie wynik贸w 艣ledztwa prokuratora W.Monkiewicza W swych pr贸bach obci膮偶enia Polak贸w wy艂膮czn膮 odpowiedzialno艣ci膮 za mord na 呕ydach w Jedwabnem Gross opar艂 si臋 g艂贸wnie na ma艂o wiarygodnej ( publikowanej w dw贸ch odmiennych wersjach) relacji Szmula Wasersztajna. Prof. Tomasz Strzembosz ujawni艂 w G艂osie z 3 marca, 偶e Wasersztajn by艂 funkcjonariuszem Urz臋du Bezpiecze艅stwa, wyst臋puj膮cym jako 艣ledczy w stopniu porucznika. Wasersztajn ca艂kowicie zminimalizowa艂 rol臋 niemieckich 偶andarm贸w w Jedwabnem, pisz膮c 偶e by艂o ich tam zaledwie o艣miu. Gross, powo艂uj膮c si臋 na Wasersztajna, r贸wnocze艣nie ani s艂owem nie wspomnia艂 w swej ksi膮偶ce o przytaczanych jeszcze w 1989 r. ustaleniach 艣ledztwa na temat mordu w Jedwabnem przez badaj膮cego ca艂膮 spraw臋 prokuratora Waldemara Monkiewicza. Podawa艂 on, 偶e decyduj膮c膮 rol臋 w masakrze 呕yd贸w w Jedwabnem odegrali nie Polacy, a 偶andarmi niemieccy w liczbie 232 (a nie 8, jak g艂osi Gross). 艢wiadome zatajenie przez Grossa w S膮siadach ustale艅 prokuratora Monkiewicza by艂o krytykowane przeze mnie ju偶 w maju 2000 r., a p贸藕niej krytykowa艂 to m.in. prof. Tomasz Szarota.
8. Uog贸lnienia kszta艂tuj膮ce skrajnie czarny obraz Ko艣cio艂a katolickiego Obci膮偶aj膮c Polak贸w wy艂膮czn膮 win膮 za mord na 呕ydach w Jedwabnem i neguj膮c zbrodnicz膮 rol臋 Niemc贸w w tym wzgl臋dzie, Gross ca艂kowicie pomija r贸wnie偶 i takie motywy niech臋ci do 呕yd贸w, jak ich wsparcie w艂adz sowieckich w sowietyzacji i depolonizacji Kres贸w w latach 1939-41 ( pisa艂em o tym bardzo szeroko w wydanej w 1999 r. ksi膮偶ce Przemilczane zbrodnie). Jedynymi czynnikami, kt贸re mia艂y sta膰 si臋 w Jedwabnem inspiracj膮 do mordu, by艂y - wed艂ug Grossa - "dziki" antysemicki, chrze艣cija艅ski fanatyzm Polak贸w i ich ch臋膰 grabie偶y. W ksi膮偶ce Grossa S膮siedzi upowszechnia si臋 kalumnie o Biskupie 艂om偶y艅skim i dw贸ch innych polskich duchownych oraz skrajne uog贸lnienia o stosunku Ko艣cio艂a katolickiego w Polsce do 呕yd贸w. Na s. 45-46 S膮siad贸w Gross tak t艂umaczy inspiracj臋 do rzezi w Jedwabnem: "(...) rozpocz臋艂a si臋 propaganda wychodz膮ca z polskich sfer oddzia艂ywaj膮ca na t艂um, 偶e przyszed艂 ju偶 czas, aby ostatecznie rozliczy膰 si臋 z tymi, kt贸rzy ukrzy偶owali Jezusa Chrystusa, z tymi, kt贸rzy u偶ywali krew na mac臋 i kt贸rzy s膮 przyczyn膮 z艂ego na 艣wiecie - 呕ydami (...). Ziarno nienawi艣ci pad艂o na dobrze u偶y藕nion膮 ziemi臋, kt贸ra by艂a dobrze przygotowana w przeci膮gu d艂ugich lat przez duchowie艅stwo. Dziki i krwio偶erczy t艂um przyj膮艂 to jako 艣wi臋te wezwanie misji, kt贸r膮 historia na nich na艂o偶y艂a - zlikwidowa膰 呕yd贸w (...). Kto ich zabi艂? Polscy mordercy, brudne r臋ce ze 艣wiata podziemnego, ludzi 艣lepych, kt贸rzy p臋dzeni s膮 przez zwierz臋cy instynkt za krwi膮 i rabunkiem uczeni i wychowani w przeci膮gu dziesi膮tk贸w lat przez czarne duchowie艅stwo, kt贸re na gruncie nienawi艣ci rasowej budowali swoj膮 egzystencj臋". (Za pokraczn膮 stylistyk臋 odpowiadaj膮 wy艂膮cznie Gross i wydawnictwo jego ksi膮偶ki). Wcze艣niej (na s. 28) Gross pisa艂 o "regularnie powtarzaj膮cych si臋 momentach zagro偶e艅 - do kt贸rych nale偶a艂a Wielkanoc, kiedy ksi臋偶a ewokowali w kazaniach obraz 呕yda Bogob贸jcy". Lansuj膮c tego typu zniekszta艂caj膮ce, "czarne uog贸lnienia" o Ko艣ciele katolickim w Polsce, kt贸re ju偶 w kwietniu maj膮 dotrze膰 do czytelnik贸w w USA i w Niemczech, Gross 艣wiadomie pomija jak膮kolwiek informacj臋 o ludziach Ko艣cio艂a, kt贸ra odbiega艂aby od jego tendencyjnych tez. Nikt z czytelnik贸w jego ksi膮偶ki w 艣wiecie nie dowie si臋, 偶e Ko艣ci贸艂 katolicki w Polsce mia艂 m.in. takich hierarch贸w, jak bp Antoni Sotkiewicz, kt贸ry zas艂yn膮艂 zdecydowanym przeciwstawieniem si臋 inspirowanym przez w艂adze carskie pr贸bom upowszechnienia anty偶ydowskich nastroj贸w w Warszawie po zapocz膮tkowaniu w Rosji pogrom贸w w 1881 r. (m.in. nakaza艂 wywiesi膰 we wszystkich ko艣cio艂ach listy pasterskie pot臋piaj膮ce pr贸by podburzania przeciw 呕ydom). Jak polski biskup Wilna Edward von Ropp, kt贸rego interwencja skutecznie zapobieg艂a w 1905 r. popieranym przez w艂adze carskie pr贸bom wywo艂ania pogromu 呕yd贸w. Jak biskup tarnowski Franciszek Lisowski, kt贸ry w 1931 r. skutecznie po艂o偶y艂 kres atakom na sklepy 偶ydowskie we Lwowie (pisze o tym francuski historyk E. Tollet w Historii 呕yd贸w w Polsce). Jak Prymas Polski, kardyna艂 August Hlond, kt贸ry w 1936 r. zdecydowanie pot臋pi艂 i importowan膮 z zagranicy nienawi艣膰 do 呕yd贸w, i stosowanie wobec nich przemocy.
9. 艢wiadome przemilczenie roli bikupa T.Kubiny Gross, trzeba to przyzna膰, jest ogromnie konsekwentny w malowaniu czarnego obrazu Ko艣cio艂a katolickiego. W Upiornej dekadzie po艣wi臋ca ponad p贸艂torej strony (s. 107-108) na malowanie czarnego obrazu losu 呕yd贸w w Cz臋stochowie w latach 1945-46, tamtejszej gro藕bie pogromu. Ani s艂owem nie wspomina jednak o najistotniejszej rzeczy w ca艂ej sprawie - tj. o interwencji bp. Teodora Kubiny, kt贸ra zapobieg艂a temu pogromowi. A 艣wiadectwa co do tego s膮 jednoznacznie zgodne. W opracowanej przez Stanis艂awa Meduckiego ksi膮偶ce Anty偶ydowskie wydarzenia kieleckie 4 lipca 1946 r. (Kielce 1994, t. 2, s. 115) czytamy m.in. tekst Powiatowego Urz臋du Informacji w Kielcach z 29 sierpnia 1946 r., m贸wi膮cy m.in.: "Po wypadkach kieleckich sytuacja w terenie by艂a strasznie napr臋偶ona, a nawet gro藕na. (...) Nast臋pnie wydano odezwy podpisane przez Biskupa Kubin臋 diecezji cz臋stochowskiej, kt贸re uspokoi艂y opini臋".10. Oszczerstwo przeciwko biskupowi S. 艁ukomskiemu Gross rzuca w S膮siadach (s. 49) ohydn膮 kalumni臋 przeciw biskupowi 艂om偶y艅skiemu Stanis艂awowi 艁ukomskiemu, oskar偶aj膮c go o to, 偶e wzi膮艂 od delegacji 偶ydowskiej z Jedwabnego srebrne lichtarze, a mimo to nie zapobieg艂 pogromowi 呕yd贸w w Jedwabnem. Wed艂ug Grossa: " Przyw贸dcy spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej wys艂ali delegacj臋 do biskupa w 艁om偶y, kt贸ra zawioz艂a ze sob膮 pi臋kne srebrne lichtarze, z pro艣b膮, aby zapewni艂 im opiek臋, interweniowa艂 u Niemc贸w i nie pozwoli艂 na pogrom w Jedwabnem". I rzeczywi艣cie, "biskup przez jaki艣 czas dotrzyma艂 s艂owa. Ale 呕ydzi zbytni膮 wiar臋 pok艂adali w jego zapewnianiach i nie chcieli s艂ucha膰 ostrze偶e艅 od 偶yczliwych im s膮siad贸w Polak贸w". Pom贸wieniu temu przecz膮 jednoznaczne fakty. Biskup przez d艂u偶szy czas by艂 nieobecny w 艁om偶y, ukrywaj膮c si臋 przed okupantami sowieckimi, g艂贸wnie w Tykocinie i Kuleszach Ko艣cielnych. Jak sam wspomina, w VII zeszycie swoich Wspomnie艅, powr贸ci艂 do 艁om偶y dopiero 9 lipca, a wi臋c zaledwie na dzie艅 przed mordem jedwabie艅skich 呕yd贸w. St膮d celne zapytanie redaktor贸w KAI: B. 艁ozi艅skiego i A. Petrowej-Wasilewicz, w obalaj膮cym zafa艂szowania Grossa tek艣cie z 26 lutego 2001 r.: "Powstaje pytanie, w jaki spos贸b delegacja, kt贸ra mia艂a wr臋czy膰 srebrne lichtarze biskupowi, dowiedzia艂a si臋, 偶e b臋dzie on w 艁om偶y? Mord na 呕ydach w Jedwabnem wydarzy艂 si臋 10 lipca, biskup 艁ukomski prowadzi艂 najpierw pisemne pertraktacje z niemieckim dow贸dztwem, nim wr贸ci艂 do stolicy swojej diecezji. Czy pertraktacje te by艂y a偶 tak jawne, 偶e wszyscy w okolicy wiedzieli, 偶e oto wr贸ci艂 po wygnaniu biskup 艂om偶y艅ski? Stawia to bowiem pod znakiem zapytania prawdziwo艣膰 ca艂ej relacji. Biskup 艁ukomski wspomina bowiem, 偶e wydzielone mieszkanie w pa艂acu zaj膮艂 dopiero w sierpniu i od tego miesi膮ca zacz膮艂 stale urz臋dowa膰 (...), jak wyt艂umaczy膰 wspomnienia 艣wiadka, kt贸ry twierdzi, 偶e 'biskup 艂om偶y艅ski przez jaki艣 czas dotrzyma艂 s艂owa'? Pogrom w Jedwabnem wydarzy艂 si臋 nazajutrz, najd艂u偶ej dwa dni po powrocie bp. 艁ukomskiego do 艁om偶y, je艣li przyj膮膰 za prawdziwy zapis z kroniki panien benedyktynek" (one podaj膮 dat臋 powrotu bp. 艁ukomskiego - 8 lipca - J.R.N.). Autorzy tekstu KAI przypominaj膮 r贸wnie偶, 偶e: "W swych wspomnieniach bp 艁ukomski pisze tak偶e o zag艂adzie 呕yd贸w. Nie s膮 to zapiski cz艂owieka oboj臋tnego, a osoby patrz膮cej z przera偶eniem na bestialstwo hitlerowc贸w. O postawie bp. 艁ukomskiego wobec eksterminacji 呕yd贸w mog膮 艣wiadczy膰 relacje ksi臋偶y 偶yj膮cych w tamtym okresie w diecezji, np. ks. Kazimierz 艁upi艅ski wspomina, 偶e w艣r贸d ksi臋偶y by艂o przekazywane ustne zalecenie bp. 艁ukomskiego, aby odmawia膰 rozgrzeszenia Polakom, kt贸rzy brali udzia艂 w mordowaniu 呕yd贸w przez Niemc贸w". Przypomnijmy r贸wnie偶 informacje nt. bp. 艁ukomskiego, zawarte w jego biogramie opracowanym przez ks. prof. Zygmunta Zieli艅skiego do Polskiego S艂ownika Biograficznego (t. 18, s. 560). Ks. prof. Zieli艅ski pisa艂 tam m.in. 偶e biskup 艁ukomski: "Interweniowa艂 te偶 u w艂adz hitlerowskich przeciwko gwa艂tom stosowanym wobec ludno艣ci polskiej i 偶ydowskiej. W czasie odwrotu wojsk niemieckich udaremni艂 wysadzenie katedry 艂om偶y艅skiej w powietrze".
Aby przyczerni膰 obraz Polak贸w - dla Grossa wszystkie chwyty s膮 dobre. Podobnie jak dla wybielania najbardziej niegodnych postaw cz臋艣ci 呕yd贸w. Oto kilka typowych przyk艂ad贸w. 11. Jak Gross zmieni艂 niemieckich 偶andarm贸w w polskich Wspominany ju偶 przeze mnie w pierwszym odcinku cyklu znakomity naukowiec polski z USA - prof. Iwo Cyprian Pogonowski zdemaskowa艂 w krakowskich Arcanach (nr 5 z 1998 r.) 艣wiadome zafa艂szowanie przez Grossa tekstu dr. Z. Klukowskiego z jego Dziennika lat okupacji. Klukowski pisa艂 tam o zbrodniach dokonanych na 呕ydach przez niemieckich 偶andarm贸w, "naszych" (tzn. mieszkaj膮cych w Szczebrzeszynie) i obcych, kt贸rzy przybyli z innych miast, aby mordowa膰 呕yd贸w. W Upiornej dekadzie Gross, cytuj膮c Klukowskiego, opu艣ci艂 cudzys艂贸w przy s艂owie "nasi", tak 偶eby wysz艂o, 偶e to nasi - polscy 偶andarmi mordowali 呕yd贸w. Jak pisa艂 prof. Pogonowski: "W czasie okupacji polskich 偶andarm贸w nie by艂o. Przez usuni臋cie cudzys艂owu Gross fa艂szuje tekst i sugeruje, 偶e morderstwa dokonali Polacy. Jest to wymowny komentarz do wiarygodno艣ci jego ksi膮偶ki". 12. Fa艂sz Grossa nt. bram triumfalnych Aby obali膰 godz膮cy w 呕yd贸w zarzut wystawiania bram triumfalnych dla Sowiet贸w, potwierdzony w setkach relacji, Gross da艂 tu do艣膰 szczeg贸ln膮 interpretacj臋 tego faktu. W Upiornej dekadzie (s. 66) twierdzi, 偶e bramy triumfalne by艂y "najcz臋艣ciej stawiane ze strachu". Dziwne tylko, 偶e ten strach przed Sowietami 偶adnej innej nacji na Kresach nie sk艂ania艂 do a偶 takiej nagminnej gorliwo艣ci w budowie bram triumfalnych. Na dodatek wszyscy 艣wiadkowie wydarze艅, zar贸wno polscy i ukrai艅scy, jak i 偶ydowscy, nigdzie nie odnotowali tego rzekomego strachu 呕yd贸w wystawiaj膮cych bramy triumfalne, wr臋cz przeciwnie - pisz膮 o ich niek艂amanym entuzjazmie. 呕ydowski autor ksi膮偶ki o 呕ydach Shtetla Ben-Cion Pinchuk pisze o jednomy艣lno艣ci 偶ydowskich relacji prosowieckich. Inny 偶ydowski autor Nachum Alpert wspomina: " 呕ydzi S艂onimia witali Armi臋 Czerwon膮 z rado艣ci膮 i ulg膮, jakby wyczuwaj膮c, 偶e oznacza膰 to b臋dzie koniec polskiego antysemityzmu". Inny 偶ydowski autor Shalom Cholavsky w swej monografii dziej贸w 呕yd贸w Bia艂orusi w czasie drugiej wojny 艣wiatowej pisa艂: "Ludno艣膰 偶ydowska Zachodniej Ukrainy przyj臋艂a Armi臋 Czerwon膮 z wielk膮 rado艣ci膮. Ta spontaniczna reakcja obj臋艂a niemal wszystkie grupy tej ludno艣ci". 13. Fa艂sz Grossa w sprawie 偶ydowskich t艂um贸w witaj膮cych wojska sowieckie Pr贸buj膮c os艂abi膰 oparte na faktach przekonanie, 偶e we wrze艣niu 1939 r. mia艂o miejsce entuzjastyczne witanie wojsk sowieckich przez t艂umy 呕yd贸w, Gross sugeruje w Upiornej dekadzie (s. 66-67), i偶 takie postrzeganie by艂o oparte na nie艣cis艂ych, iluzorycznych przes艂ankach. 呕yd贸w na ulicach w贸wczas widziano tak wielu... g艂贸wnie z powodu ich trudno艣ci mieszkaniowych. W wi臋kszych miastach na Kresach w tym czasie bowiem podwoi艂a si臋 liczba 呕yd贸w (o uchod藕c贸w z teren贸w okupowanych przez Niemc贸w). St膮d, jak pisze Gross: "By艂o ich zatem bardzo du偶o. Nie mieli gdzie mieszka膰, co te偶 poniek膮d przes膮dza o tym, kto ile czasu sp臋dza na ulicy". Istnieje a偶 nadto 艣wiadectw dowodz膮cych, 偶e witaj膮ce Sowiet贸w t艂umy 呕yd贸w sk艂ada艂y si臋 na og贸艂 nie z przypadkowo p臋taj膮cych si臋 bez celu po ulicach z braku mieszka艅 uchod藕c贸w, lecz z ogromnych rzesz skomunizowanej biedoty 偶ydowskiej. Znakomity matematyk 偶ydowskiego pochodzenia Hugo Steinhaus z gorycz膮 pisa艂 o postawie "olbrzymiej masy" biedoty 偶ydowskiej, "kt贸ra wyleg艂a na spotkanie bolszewik贸w ustrojona w kokardy i gwiazdy czerwone". 呕ydowski historyk Dov Levin przytacza艂 m.in. relacj臋 Gershona Adiva z Wilna, kt贸ry pisa艂 o t艂umie fetuj膮cych sowieck膮 armi臋, i偶: "Trudno by艂o znale藕膰 jednego goja w tym t艂umie". 14. Fa艂sz o niewielkiej grupie 呕yd贸w autentycznie szcz臋艣liwych z powodu wej艣cia Sowiet贸w Gross pisze w Upiornej dekadzie (s. 68), 偶e "w艣r贸d entuzjast贸w, kt贸rzy rado艣nie witali 偶o艂nierzy bolszewickich, byli te偶 i sympatycy komunizmu, ale przecie偶 w艣r贸d tzw. szerokich mas ma艂omiasteczkowych 呕yd贸w z Galicji by艂o ich bardzo niewielu. Niemniej nawet kilka os贸b autentycznie szcz臋艣liwych musia艂o si臋 wyr贸偶nia膰 na tle og贸lnej atmosfery strachu i przygn臋bienia". Relacje wydarze艅 zar贸wno autor贸w polskich i ukrai艅skich, jak i 偶ydowskich odnotowa艂y, 偶e w艣r贸d 呕yd贸w nie by艂o wcale wida膰 "og贸lnej atmosfery strachu i przygn臋bienia", wr臋cz przeciwnie - dominowa艂a nieokie艂znana rado艣膰. Nauczyciel ze S艂onimia David Yochvidowicz Kahana wspomina艂: "呕ydzi s艂onimscy rzucali si臋 w ramiona sowieckich 偶o艂nierzy (...). 艢wi臋towania trwa艂y przez trzy dni (...). Wielu wierzy艂o, 偶e nadesz艂o nasze zbawienie i 偶e Rosja Sowiecka by艂a naszym Mesjaszem. Goje szeptali i m贸wili: 'Teraz nadszed艂 rz膮d 偶ydowski'" (cyt. za ksi膮偶k膮 Shaloma Cholavsky'ego). Ukrainka 艁. Kruszelnicka wspomina艂a na kartach Europy NIE prowincjonalnej, i偶: "Ze zdziwieniem zobaczyli艣my, 偶e w艣r贸d krzycz膮cych ludzi najwi臋cej by艂o biedoty 偶ydowskiej. Wydawa艂o si臋, 偶e ca艂e 'Krakieda艂y' (cz臋艣膰 Lwowa zamieszka艂a g艂贸wnie przez 呕yd贸w - J.R.N.) wysypa艂y si臋 na Akademick膮". 15. Fa艂sz o drobnej cz臋艣ci 呕yd贸w manifestuj膮cych prosowieckie uczucia Niekt贸re bezczelne k艂amstwa Gross powtarza w r贸偶nych wersjach po kilka razy. Np. w Upiornej dekadzie (s. 76) pisze, 偶e "tylko drobna cz臋艣膰 spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej jawnie manifestowa艂a te uczucia" (chodzi o uczucia prosowieckie). 16. K艂amliwe zaprzeczenia przywilejowanej pozycji 呕yd贸w W Upiornej dekadzie (s. 91) Gross pisze: "opowie艣ci o uprzywilejowaniu 呕yd贸w przez re偶im sowiecki powinni艣my od艂o偶y膰 do lamusa". Przypomnijmy wi臋c uczciwe 艣wiadectwa na ten temat. Henryk Reiss tak wspomina艂 w ksi膮偶ce Z deszczu pod rynn臋... Wspomnienia polskiego 呕yda (Warszawa 1993, s. 41) lata rz膮d贸w sowieckich we Lwowie ( 1939-1941): "w贸wczas we Lwowie bycie Jewrejem u艂atwia艂o 偶ycie. W艂adze sowieckie nie ufa艂y Polakom. Nie ufa艂y Ukrai艅com (...). Pozostali 呕ydzi. Jedynie oni witali Armi臋 Czerwon膮 kwiatami jak zbawc贸w (...) . O posady by艂o 艂atwo. Dla 呕yd贸w nawet bardzo 艂atwo (...). Dziewi臋膰dziesi膮t procent urz臋dnik贸w zjednoczenia stanowili 呕ydzi. Podobna sytuacja istnia艂a we wszystkich innych zjednoczeniach i kooperatywach sp贸艂dzielczych na terenie Lwowa, obejmuj膮cych wszystkie ga艂臋zie przemys艂u, produkcji i handlu. Czy偶 mo偶na si臋 dziwi膰, 偶e Polacy, kt贸rzy starali si臋 nie wsp贸艂pracowa膰 z Rosjanami, bo taki by艂 rozkaz polskiego rz膮du w Londynie, uwa偶ali 呕yd贸w za kolaborant贸w, agent贸w bolszewizmu?". Jan Karski, kt贸rego Gross nie mo偶e chyba oskar偶y膰 o anty偶ydowskie uprzedzenia, raportowa艂 jako kurier do Rz膮du RP w Londynie w lutym 1946 r. "呕ydzi s膮 tu (na terenach zaj臋tych przez ZSRR - J.R.N.) u siebie: nie tylko, 偶e nie doznaj膮 upokorzenia i prze艣ladowa艅, ale posiadaj膮 dzi臋ki swemu sprytowi i umiej臋tno艣ci przystosowania si臋 do ka偶dej nowej sytuacji pewne uprawnienia natury zar贸wno politycznej, jak i gospodarczej. Wchodz膮 do kom贸rek politycznych, w du偶ej cz臋艣ci zaj臋li powa偶niejsze stanowiska polityczno-administracyjne, odgrywaj膮 do艣膰 du偶膮 rol臋 w zwi膮zkach zawodowych, na wy偶szch uczelniach, no i przede wszystkim w handlu, a przede wszystkim w lichwiarstwie i paskarstwie w handlu nielegalnym (kontrabanda, handel obcymi dewizami, spirytusem, nieczyste interesy i nieczyste po艣rednictwo czy str臋czenie) . Na tych terenach w bardzo wielu wypadkach sytuacja ich jest lepsza i gospodarczo, i politycznie ni偶 by艂a przed wojn膮 (...). Uwa偶a si臋 powszechnie, 偶e 呕ydzi zdradzili Polsk臋". 呕ydowski historyk Andrzej 呕bikowski przytacza w ksi膮偶ce Studia z dziej贸w 呕yd贸w w Polsce (Warszawa 1995, t. II, s. 65) relacj臋 呕yd贸wki z Grodna: "Sytuacja ekonomiczna 呕yd贸w na zaj臋tych terenach przedstawia艂a si臋 o wiele lepiej od po艂o偶enia ludno艣ci polskiej. Podczas gdy Polacy musieli ci臋偶k膮 prac膮 zarabia膰 na utrzymanie, 呕ydzi obsadzili wszystkie wa偶niejsze stanowiska i byli zaj臋ci przy pracach l偶ejszych". 呕ydowski autor M. Amihai, pisz膮c o sytuacji w mie艣cie powiatowym Sambor w wojew贸dztwie lwowskim, stwierdza艂, 偶e: "Wielu 呕yd贸w wesz艂o do s艂u偶b miejskich i rz膮dowych. Rosjanie ufali 偶ydowskiej ludno艣ci wi臋cej ni偶 Polakom i Ukrai艅com i dlatego wy偶sze stanowiska powierzano 呕ydom" (por. The Rohatyn Jewish Community. A Town, that Perished, Tel Aviv 1962, s. 44). 17. Zarzut antysemityzmu dla usprawiedliwienia fa艂szerstwa Jak pisa艂em ju偶 w drugim odcinku mojego cyklu (Niedziela z 4 marca br.) o 100 k艂amstwach J. T. Grossa, autor ten oskar偶a Polak贸w o udzia艂 w zag艂adzie 呕yd贸w. Na tym tle godne uwagi jest wi臋c stwierdzenie rabina Warszawy i 艁odzi Michaela Schudricha w wywiadzie dla KAI. Wed艂ug 呕ycia z 14 marca br., rabin Schudrich pytany, czy mo偶na oskar偶a膰 Polak贸w o wsp贸艂udzia艂 w Holocau艣cie, odpowiedzia艂 m.in.: "Ju偶 samo pytanie wzbudza m贸j sprzeciw. Nie mo偶na w og贸le stawia膰 takich pyta艅! ( ...) To jest nie tylko przeciwko Polsce, lecz przeciwko prawdzie i historii. Holocaust by艂 zaplanowany i zrealizowany od pocz膮tku do ko艅ca przez Niemc贸w. (...) oskar偶anie Polak贸w o wsp贸艂udzia艂 w Holocau艣cie jest grzechem". Przypomnijmy wi臋c, 偶e Gross, tak skwapliwie oskar偶aj膮cy Polak贸w o wsp贸艂udzia艂 w Holocau艣cie, r贸wnocze艣nie robi, co mo偶e, aby zafa艂szowa膰 i wybieli膰 rol臋 wielkiej cz臋艣ci 呕yd贸w w prosowieckiej kolaboracji na Kresach po 17 wrze艣nia 1939 r. W rozmowie redakcyjnej w Rzeczpospolitej (nr z 3-4 marca 2001 r.) Gross stwierdzi艂 nawet, 偶e twierdzenie o 偶ydowskiej kolaboracji z Sowietami na Kresach - to "antysemicki stereotyp". Wyja艣nijmy wi臋c, 偶e o kolaboracji z Sowietami wielkich mas 偶ydowskich na Kresach po 17 wrze艣nia 1939 r. pisz膮 nie tylko niekt贸rzy wybitni wsp贸艂cze艣ni historycy polscy, jak np. prof. Tomasz Strzembosz. Wskazywali na ni膮 tacy wybitni Polacy doby wojny, jak gen. S. Rowecki - "Grot", gen. W. Sikorski, gen. W. Anders. S艂ynny historyk brytyjski Norman Davies pisa艂 9 kwietnia 1987 r.: "W艣r贸d kolaborant贸w, kt贸rzy przybyli, aby pomaga膰 sowieckim si艂om bezpiecze艅stwa w wyw贸zce wielkiej liczby niewinnych m臋偶czyzn, kobiet i dzieci na odleg艂e zes艂anie i przypuszczalnie 艣mier膰, by艂a nieproporcjonalnie wielkaliczba 呕yd贸w". M贸wi艂 o odpowiedzialno艣ci du偶ej cz臋艣ci 呕yd贸w za kolaboracj臋 z Sowietami po 17 wrze艣nia 1939 r. noblista Czes艂aw Mi艂osz w wywiadzie dla 偶ydowskiego periodyku w USA Tikkun (nr 2 z 1987 r.). S艂ynny intelektualista 偶ydowskiego pochodzenia Aleksander Wat pisa艂 w Moim wieku, 偶e we Lwowie po 17 wrze艣nia 1939 r. "sporo by艂o donosicieli 呕yd贸w, nies艂ychanie du偶o". Nawet b. komunistyczny ideolog 偶ydowski Adam Schaff zdoby艂 si臋 w Notatkach k艂opotnika (Warszawa 1995, s. 268), 偶e zachowanie ludno艣ci 偶ydowskiej, a 艣ci艣lej m艂odzie偶y 偶ydowskiej na Kresach - "to by艂a ha艅ba i zdrada Polski". I dodawa艂: " Osobi艣cie odczuwam wielki wstyd, wywodz臋 si臋 przecie偶 z tej populacji. Co mog臋 zrobi膰 w tej sytuacji? Tylko powiedzie膰, 偶e mi wstyd i 偶e przepraszam, bardzo przepraszam". Warto tu przypomnie膰, 偶e ju偶 w kwietniu 1942 r. w organie 呕yd贸w z nurtu asymilator贸w 呕agiew, wydawanym konspiracyjnie w warszawskim gettcie, w obszernym artykule wypowiedziano si臋 za konieczno艣ci膮 poci膮gni臋cia do odpowiedzialno艣ci wszystkich 呕yd贸w z Kres贸w, splamionych prosowieck膮 kolaboracj膮. Zapytajmy wi臋c p. Grossa, czy za antysemit贸w uwa偶a wszystkie zacytowane tu osoby i 艣rodowiska gromi膮ce 偶ydowsk膮 kolaboracj臋 na Kresach?
18. Fa艂sz nt. sowieckich deportacji W czasie redakcyjnej rozmowy w Rzeczpospolitej (nr z 3-4 marca 2001 r.) Gross powiedzia艂 do prof. T. Strzembosza: " (...) kiedy m贸wisz o tym, 偶e 呕ydzi wysy艂ali Polak贸w na Syberi臋, to jest zwyk艂e k艂amstwo". Faktycznie k艂ama艂 nie prof. Strzembosz, lecz Gross. Istniej膮 dos艂ownie setki relacji na temat roli odegranej przez zbolszewizowanych 呕yd贸w w przygotowywaniu list Polak贸w do wyw贸zki na Syberi臋. Po艣wi臋ci艂em tej sprawie ca艂y du偶y rozdzia艂 mej ksi膮偶ki Przemilczane zbrodnie ( wyd. w 1999 r.). Kolejny, du偶o obszerniejszy, udokumentowany rozdzia艂 na ten temat po艣wi臋cam w maj膮cej si臋 ukaza膰 w kwietniu br. mojej dwutomowej monografii nt. stosunk贸w polsko-偶ydowskich na Kresach w latach 1939-41. Obok niezliczonych relacji polskich na ten temat istniej膮 te偶 obiektywne 艣wiadectwa 偶ydowskie. Np. Yitshak Arad pisa艂 w ksi膮偶ce: The Partisan: From the Valley of Death to Mount Zien, New York 1979, s. 26-27, i偶 w 艢wi臋cianach: "Podczas nocy 14 czerwca 1941 r. miasto by艂o zaszokowane, gdy NKWD i cz艂onkowie milicji zabrali setki ludzi z ich dom贸w i umie艣cili w wi臋zieniach. Wi臋kszo艣膰 aresztowanych stanowili urz臋dnicy polskiego rz膮du, obszarnicy, oficerowie polskiej armii (...). Tej nocy podobne akcje mia艂y miejsce na terenie ca艂ej Litwy; blisko 30 000 ludzi, ca艂ymi rodzinami, zosta艂o aresztowanych i deportowanych na Syberi臋 i do Kazachstanu (...) 呕ydzi grali relatywnie wielk膮 rol臋 w komunistycznym aparacie partyjnym, kt贸ry sta艂 za t膮 akcj膮" (podkr. - J. R. N.). Jeden z najwybitniejszych niemieckich historyk贸w m艂odego pokolenia Bogdan Musia艂 m贸wi艂 w wywiadzie dla 呕ycia z 2 lutego 2001 r. pt. Nie wolno si臋 ba膰, i偶: "Powszechnie s膮dzono, 偶e listy proskrypcyjne wysy艂anych na Syberi臋 by艂y przygotowane przez 偶ydowskich komunist贸w. Po cz臋艣ci jest to prawda. We藕my na przyk艂ad relacj臋 Michaela Mielnickiego, syna Chaima Mielnickiego z Wasilkowa (...). Wspomina on, 偶e przyje偶d偶ali do nich funkcjonariusze NKWD i dla nich on z tat膮 wype艂niali listy tych, kt贸rzy mieli jecha膰 na Syberi臋 (...). Cytuje swego ojca: 'musimy si臋 pozby膰 tych polskich faszyst贸w, bo oni s膮 naszymi wrogami'. Tylko 偶e w艣r贸d tych faszyst贸w i zdrajc贸w by艂y te偶 dzieci, niemowl臋ta".
19. Zafa艂szowanie wymowy raportu Karskiego Jaskrawym fa艂szem Grossa, ilustruj膮cym jego "wybi贸rcze" podej艣cie do tekst贸w, by艂o zafa艂szowanie przeze艅 w Upiornej dekadzie raportu kuriera Jana Karskiego z lutego 1940 r. Gross a偶 cztery strony swej ksi膮偶ki po艣wi臋ca na om贸wienie fragment贸w 2. cz臋艣ci raportu Karskiego, m贸wi膮cych o niech臋ci cz臋艣ci spo艂ecze艅stwa polskiego do 呕yd贸w. Nawet zdania nie po艣wi臋ci艂 jednak na zacytowanie fragment贸w z 1. cz臋艣ci raportu Karskiego, wyja艣niaj膮cych wp艂ywaj膮c膮 na t臋 niech臋膰 kolaboracj臋 wielkiej cz臋艣ci 呕yd贸w na Kresach. Cho膰by np. tak niewygodnego dzi艣 dla Grossa stwierdzenia o 呕ydach na Kresach po 17 wrze艣nia 1939 r.: " Gorzej jest np., gdy denuncjuj膮 oni Polak贸w, polskich narodowych student贸w, polskich dzia艂aczy politycznych, gdy kieruj膮 prac膮 milicji bolszewickich zza biurek, lub s膮 cz艂onkami tej milicji, gdy niezgodnie z prawd膮 szkaluj膮 stosunki w dawnej Polsce. Niestety trzeba stwierdzi膰, 偶e wypadki te s膮 bardzo cz臋ste, du偶o cz臋stsze ni偶 wypadki wskazuj膮ce na ich lojalno艣膰 wobec Polak贸w czy sentyment wobec Polski". To "wybi贸rcze" przek艂amanie Grossa krytykowa艂a m.in. A. Magdziak-Miszewska w Wi臋zi z lipca 1999 r. i M. Wierzbicki w Tygodniku Solidarno艣膰 z 2 marca 2001 r.
20. Zafa艂szowanie wymowy raportu gen. Roweckiego "Grota" Na s. 46-47 Upiornej dekady Gross maksymalnie eksponuje stwierdzenia zawarte w wys艂anej przez gen. Roweckiego - "Grota" do Londynu informacji z 25 wrze艣nia 1941 r. o nastrojach anty偶ydowskich w wielkiej cz臋艣ci spo艂ecze艅stwa polskiego. Ca艂kowicie pomija jednak przy tym bardzo niewygodne dla niego, podane przez gen. Roweckiego, jednoznaczne wyja艣nienia przyczyn powy偶szych nastroj贸w. Ot贸偶 gen. Rowecki - "Grot" pisa艂 tam m.in.: "Kiedy w ko艅cu 1939 r. wr贸ci艂o z tu艂aczki wielu 艣wiadk贸w z r贸偶nych sfer spo艂ecznych, to opowiadania ich o zachowaniu si臋 nie tyle wojsk sowieckich, ile wys艂uguj膮cych si臋 bolszewikom 呕yd贸w, wywo艂a艂y w spo艂ecze艅stwie polskim oburzenie i nienawi艣膰 do 呕yd贸w. Ujawni艂o si臋, 偶e og贸艂 偶ydowski we wszystkich miejscowo艣ciach, a ju偶 szczeg贸lnie na Wo艂yniu, Polesiu i Podlasiu, zanim jeszcze ust膮pi艂y polskie oddzia艂y, wywiesi艂 flagi czerwone i ustawi艂 bramy triumfalne na powitanie wojsk bolszewickich, 偶e zorganizowa艂 samorzutnie rewkomy i czerwon膮 milicj臋; 偶e po wkroczeniu bolszewik贸w rzuci艂 si臋 z ca艂膮 furi膮 na urz臋dy polskie, urz膮dza艂 masowe samos膮dy nad funkcjonariuszami Pa艅stwa Polskiego, dzia艂aczami polskimi, masowo wy艂apuj膮c ich (...)" .
21. Przemilczenie bardzo wa偶nego 艣wiadectwa z historii holocaustu Obowi膮zkiem badacza poszukuj膮cego prawdy o jakimkolwiek fragmencie dziej贸w, a tym bardziej o sprawach wyj膮tkowo trudnych i kontrowersyjnych, jest dotarcie do ka偶dej wa偶niejszej informacji faktograficznej zwi膮zanej z tematem, kt贸ry bada. Naukowiec, kt贸ry tego nie zrobi przez partactwo czy nieuczciwo艣膰, grzeszy przeciw podstawowym zasadom obowi膮zuj膮cym profesjonalnych historyk贸w. Do najskrajniejszych przyk艂ad贸w takiego w najlepszym razie partactwa Grossa nale偶a艂o ca艂kowite przemilczenie przez niego faktu, 偶e informacja o mordzie w Jedwabnem by艂a podana w ksi膮偶kach jednego z najs艂ynniejszych badaczy holocaustu 呕yd贸w - Martina Gilberta. Co wi臋cej, by艂a to informacja jednoznacznie stwierdzaj膮ca, 偶e mordu w Jedwabnem dokona艂y niemieckie jednostki SS. W wydanym w 1985 r. w Nowym Jorku monumentalnym, ponad 900-stronicowym, dziele M. Gilberta The Holocaust. A History of the Jews of Europe during the Second World War, uwa偶anym w USA za podstawowe dzie艂o z zakresu dziej贸w zag艂ady 呕yd贸w, na s. 170 pisze si臋 wprost: " 10 lipca w wiosce Jedwabne tysi膮c sze艣膰set 呕yd贸w zosta艂o zagnanych na rynek przez SS, gdzie ich torturowano przez kilka godzin, a potem zagnano do stodo艂y i spalono". M. Gilbert powt贸rzy艂 t臋 sam膮 informacj臋 dos艂ownie r贸wnie偶 w paru innych wydaniach swej ksi膮偶ki. Je艣li Gross nie zgadza艂 si臋 z informacj膮 Gilberta, gdy偶 tak bardzo by艂a przeciwna jego twierdzeniom, zwalaj膮cym win臋 za mord w Jedwabnem na Polak贸w, m贸g艂 przedstawi膰 polemiczne argumenty wobec zapisu podanego przez Gilberta. Fakt powt贸rzenia przez prof. Gilberta informacji o wymordowaniu 呕yd贸w w Jedwabnem przez SS w kolejnych wydaniach jego monumentalnej ksi膮偶ki z trzech r贸偶nych lat (1985, 1986, 1987) dowodzi, 偶e w owym czasie taka informacja nie by艂a podwa偶ana, cho膰 przecie偶 偶yli ocalali 艣wiadkowie mordu w Jedwabnem. Pytanie wi臋c, dlaczego dzi艣 pr贸buje si臋 t臋 informacj臋 podwa偶a膰? 22. Zafa艂szowanie wymowy ksi膮偶ki Z. Klukowskiego Niejednokrotnie przekonywa艂em si臋, 偶e Gross, pisz膮c dla anglosaskich czytelnik贸w, pozwala sobie na du偶o ordynarniejsze k艂amstwa w sprawach polskich, ni偶 pisz膮c dla znaj膮cych du偶o lepiej te sprawy polskich czytelnik贸w. Szczeg贸lnie ewidentnym, szkolnym wr臋cz przyk艂adem takich zafa艂szowa艅 jest spos贸b, w jaki Gross przedstawi艂 anglosaskim czytelnikom tre艣膰 ksi膮偶ki dr. Zygmunta Klukowskiego Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939-1944 (Lublin 1958). Pisze na jej temat w ksi膮偶ce Politics of Retribution in Europe. World War II and Its Aftermath (ed. by I. DeaMk, J. T. Gross i T. Judit, Princeton 2000) w szkicu: A. Tangled Web: Confronting Stereotypes Concerning Relations between Poles, Germans, Jews and Communists. Doktor Klukowski w prowadzonym na bie偶膮co dzienniku zapisa艂 bardzo obiektywny, realistyczny opis wydarze艅 wojny w jego rodzinnym Szczebrzeszynie. Przedstawia艂 ludzi wielkich i ma艂ych duchem, polski heroizm i martyrologi臋, ale r贸wnie偶 i swo艂oczowato艣膰 niekt贸rych kr臋g贸w. Gross natomiast, omawiaj膮c jego ksi膮偶k臋, konsekwentnie wybiera艂 tylko same jak najgorsze uwagi na temat poszczeg贸lnych Polak贸w czy grup os贸b, przemilczaj膮c wszystko, co polski lekarz pisa艂 dla pokazania polskiego heroizmu, martyrologii czy wielko艣ci ducha w " czasach pogardy". Om贸wienie tre艣ci ksi膮偶ki Klukowskiego pi贸rem Grossa zniekszta艂ci艂o posta膰 znakomitego patriotycznego lekarza, przekszta艂caj膮c go w jakiego艣 upiornego antypolskiego paszkwilanta. Typowym przyk艂adem cynicznych zafa艂szowa艅 Grossa by艂 fragment jego wspomnianego szkicu w Politics of Retribution... op. cit, s. 88, stwierdzaj膮cy, i偶: "On (Klukowski - J. R. N.) dalej zwraca uwag臋 na symptomy rozpadania si臋 solidarno艣ci wewn膮trz polskiego spo艂ecze艅stwa. On ubolewa z powodu dobrowolnych zg艂osze艅 na roboty do Niemiec, fraternizacji kobiet z niemieckimi 偶o艂nierzami i plagi denuncjacji (...) Wsp贸艂dzia艂anie z w艂adzami niemieckimi jest ju偶 tak膮 rutyn膮 w lecie 1940 r. (...)" (podkr. - J.R.N.). Taki spos贸b zreferowania ksi膮偶ki Klukowskiego, pomijaj膮cy jego rozliczne informacje o martyrologii i heroizmie Polak贸w, a r贸wnocze艣nie skrajnie wyolbrzymiaj膮cy jego du偶o rzadsze opisy przejaw贸w tch贸rzostwa i oportunizmu, jest wr臋cz obrzydliwym zafa艂szowaniem wymowy dziennika polskiego lekarza. Doktor Klukowski bowiem akurat 1 wrze艣nia 1940 r. zapisa艂 z ogromn膮 satysfakcj膮 w swym dzienniku: "Postawa ca艂ego narodu w kraju, pomimo nies艂ychanego terroru niemieckiego, jest niezwykle odporna. Uleg艂y tylko s艂abe, mierne i ma艂o warto艣ciowe jednostki. Og贸艂 spo艂ecze艅stwa zachowuje si臋 z wielk膮 godno艣ci膮" (podkr. - J.R.N.). Typowe dla metod Grossa jest eksponowanie w swym szkicu wy艂膮cznie wszelkich opisanych przez Klukowskiego przejaw贸w negatywnych zachowa艅 wobec 呕yd贸w, jak np. wy艂apywania ich przez niekt贸rych ch艂op贸w boj膮cych si臋 niemieckich represji. Ani s艂owem nie wspomina Gross natomiast o opisywanej przez Klukowskiego drugiej stronie medalu. Np. o wstrz膮saj膮cym opisie tego, jak zgin膮艂 ukrywaj膮cy sze艣ciu 呕yd贸w ch艂op z Radecznicy i jak rozstrzelano tytu艂em represji r贸wnie偶 jego 偶on臋 i dwoje dzieci: o艣mioletni膮 dziewczynk臋 i trzyletniego ch艂opca. Bo po co Anglosasi maj膮 cokolwiek wiedzie膰 o tym, jak niebezpieczna by艂a w Polsce - i tylko w Polsce - pomoc dla ukrywaj膮cych si臋 呕yd贸w? Gross, tak gorliwie eksponuj膮cy wszelkie najgorsze rzeczy o zachowaniu poszczeg贸lnych Polak贸w i bezpodstawnie je uog贸lniaj膮cy, r贸wnocze艣nie przemilcza jak偶e negatywne zapiski Klukowskiego o niekt贸rych 呕ydach, np. kiedy lekarz pisze (31 pa藕dziernika 1942 r.) o tym, 偶e czterech wyrostk贸w 偶ydowskich pomaga w wy艂apywaniu 呕yd贸w tym usilniej, 偶e " znaj膮 lepiej od innych kryj贸wki swoich wsp贸艂ziomk贸w". Gdzie indziej ( pod dat膮 26 listopada 1942 r.) Klukowski pisze, 偶e: "W艣r贸d 'bandyt贸w' sporo jest 呕yd贸w". Wcze艣niej, 17 maja 1942 r., pisze o udziale jednego takiego 偶ydowskiego bandyty w napadzie na pa艂ac ordynata Zamoyskiego w Zwierzy艅cu. Tego typu niewygodne dla swej wizji zapisy Gross, oczywi艣cie, pomija. Gross rozwodzi si臋 nad tym, i偶 Klukowski pokazuje, 偶e Polacy byli 艣wiadkami holocaustu 呕yd贸w, dodaj膮c, 偶e przy tym "ma艂o zrobili, aby w nim przeszkodzi膰, doprowadzi膰 do jego spowolnienia czy nawet zahamowania". Nie wiem, doprawdy, jak Polacy mogli przeszkodzi膰 w holocau艣cie czy doprowadzi膰 do jego zahamowania, skoro nie uda艂o si臋 im wobec pot臋偶nej niemieckiej machiny eksterminacyjnej uchroni膰 od 艣mierci ok. 3 mln Polak贸w. Tyle tylko, 偶e Gross ca艂kowicie przemilcza to. W opisie Klukowskiego faktycznie a偶 do 1942 r., na blisko 200 stronicach tekstu, widzimy g艂贸wnie straszny obraz polskiego holocaustu na Zamojszczy藕nie, kt贸rego w艂a艣nie 呕ydzi byli biernymi 艣wiadkami. W tym czasie - wed艂ug Klukowskiego - Niemcy rabowali i bili przy r贸偶nych okazjach 呕yd贸w, ale najokrutniej represjonowali w艂a艣nie Polak贸w. To Polak贸w g艂贸wnie aresztowali, wywozili do oboz贸w koncentracyjnych i mordowali (podkre艣lam - w okresie do stycznia 1942 r.). Chcieli bowiem zniszczy膰 to, co uwa偶ali za najwi臋ksze w贸wczas dla siebie zagro偶enie na ziemiach polskich - polskie elity i si艂臋 polskiej konspiracji. Nie czuli za艣 gro藕by oporu 呕yd贸w. W rezultacie u Klukowskiego czytamy g艂贸wnie tasiemcowe listy aresztowanych, wywiezionych lub rozstrzelanych Polak贸w: ksi臋偶y, nauczycieli, dyrektor贸w, redaktor贸w, by艂ych pos艂贸w etc. Jedna z takich list Polak贸w uwi臋zionych przez Niemc贸w w miejscowej prochowni wylicza 200 nazwisk ludzi z polskich elit, a w艣r贸d nich zaledwie jednego 呕yda. Szczeg贸lnie wymowny jest zapis Klukowskiego pod dat膮 17 lipca 1940 r. (148 s.): "Dzie艅 dzisiejszy by艂 bardzo ci臋偶ki dla 呕yd贸w. Przez szereg miesi臋cy mieli oni wzgl臋dny spok贸j. Musieli tylko dostarcza膰 codziennie kilkadziesi膮t os贸b na roboty do Zamo艣cia, na folwark w Bodaczowie i do koszar w miejscu. Poza tym nie ruszano ich zupe艂nie, a 偶e od czasu do czasu kt贸ry艣 z 呕yd贸w oberwa艂 od 偶andarma lub policjanta, to si臋 nie liczy. Zacz臋li ju偶 nabiera膰 pewno艣ci siebie, co mo偶na by艂o zauwa偶y膰 po zachowaniu si臋 ich na ulicy". Zastanawiaj膮c si臋 kolejny raz nad stosowanymi przez Grossa przedziwnie zniekszta艂caj膮cymi metodami streszczania cytowanych przez niego ksi膮偶ek, ju偶 nie wiem, czy ten cz艂owiek nie jest chory na jaki艣 szczeg贸lnie niebezpieczny, cho膰 dot膮d ma艂o znany przypadek ci臋偶kiej subiektywnej 艣lepoty, kt贸ra ka偶e mu nie dostrzega膰 w ksi膮偶kach najwi臋kszych nawet fragment贸w, niewygodnych z jego punktu widzenia. 23. Negowanie roli Niemc贸w w mordzie w Jedwabnem
Gross konsekwentnie neguje rol臋 Niemc贸w w mordzie 呕yd贸w w Jedwabnem. Na s. 56 S膮siad贸w pisa艂, 偶e "...bezpo艣redni udzia艂 Niemc贸w 10 lipca 1941 r. ograniczy艂 si臋 przede wszystkim do robienia fotografii ..." . Kiedy indziej stwierdzi艂, 偶e obecno艣膰 Niemc贸w w Jedwabnem by艂a tylko "szcz膮tkowa", by艂a rol膮 "dekoracyjn膮 w du偶ej mierze". To k艂amstwo Grossa obali艂y materia艂y ujawnione w ostatnim miesi膮cu. Najpierw prof. Strzembosz w Rzeczpospolitej napi臋tnowa艂 "gorsz膮ce post臋powanie Grossa", kt贸ry przemilcza艂 liczne informacje w aktach omawianego przeze艅 procesu w 1949 r., m贸wi膮ce o roli Niemc贸w w mordzie w Jedwabnem. Nast臋pnie 12 marca znaleziono w dokumentach przekazanych przez Archiwum Federalne w Ludwigsburgu zeznanie bezpo艣redniego 艣wiadka wydarze艅 w Jedwabnem Wac艂awa Kupieckiego, jednoznacznie akcentuj膮ce wy艂膮czn膮 odpowiedzialno艣膰 funkcjonariuszy niemieckiej 偶andarmerii i gestapo za mord w Jedwabnem. I wreszcie rzecz najwa偶niejsza - ujawnione 26 marca zeznania z 1947 r. dziewi臋ciu naocznych 艣wiadk贸w mordu w Jedwabnem, w tym pi臋ciu 呕yd贸w. W tych relacjach nikt nie wymienia Polak贸w. Wszyscy jako sprawc贸w mordu podaj膮 Niemc贸w (wg 呕ycia z 27 marca). 24. Przemilczanie "niewygodnej" dla Grossa cz臋艣ci zezna艅 A. Wyrzykowskiego.
Gross 艣wiadomie przemilcza艂 "niewygodn膮" z punktu widzenia jego tez bardzo wa偶n膮 cz臋艣膰 zeznania Aleksandra Wyrzykowskiego, kt贸rego nie m贸g艂by zdezawuowa膰 oskar偶eniem o "antysemityzm". (Wyrzykowski wraz z 偶on膮 przez lata wojny ukrywa艂 7 呕yd贸w w Jedwabnem). Przebywaj膮cy w USA polski historyk Marek J. Chodakiewicz pisa艂 w Rzeczpospolitej z 5 stycznia: "Gross cytuje z aprobat膮 zeznanie Aleksandra Wyrzykowskiego ( ...). Zapomnia艂 jednak zacytowa膰 najwa偶niejszego fragmentu. Ot贸偶 Wyrzykowski napisa艂, 偶e w Jedwabnem 呕yd贸w wymordowali Niemcy, a Polacy jedynie pomagaj膮". Sprawa jest szczeg贸lnie istotna. Gross przemilcza艂 fakt, 偶e z jednoznacznym stwierdzeniem o Niemcach jako wykonawcach mordu w Jedwabnem wyst膮pi艂 nie cz艂owiek zainteresowany ukryciem swej odpowiedzialno艣ci, lecz przeciwnie - kto艣, kto z ogromnym po艣wi臋ceniem ratowa艂 przez ca艂膮 wojn臋 7 呕yd贸w. 25. Por贸wnanie rzekomej "historii prze艣ladowania 呕yd贸w w Polsce" do niewolnictwa Murzyn贸w fascynacji Hitlerem w Niemczech Do szczeg贸lnie oburzaj膮cych uog贸lnie艅 Grossa nale偶y ko艅cz膮ce jego Upiorn膮 dekad臋 stwierdzenie-konkluzja: "Tak jak biali Amerykanie musz膮 sami sobie opowiedzie膰 o niewolnictwie i dyskryminacji rasowej, Rosjanie o stalinizmie, a Niemcy o fascynacji Hitlerem, tak samo Polacy - ze wzgl臋du na Holocaust - musz膮 sobie opowiedzie膰 histori臋 prze艣ladowania 呕yd贸w w Polsce. Inaczej nigdy nie b臋d膮 偶y膰 w zgodzie z w艂asn膮 to偶samo艣ci膮". Zapytajmy, o co chodzi w u偶ytym przez Grossa por贸wnaniu "historii prze艣ladowania 呕yd贸w w Polsce" do historii niewolnictwa w Ameryce P贸艂nocnej, do hitleryzmu czy do poparcia stalinizmu w Rosji? Czy chodzi o histori臋 rzekomych prze艣ladowa艅 呕yd贸w w Polsce przez ca艂e wieki? Tak prze艣ladowali艣my 呕yd贸w, 偶e Polsk臋 nazywano "paradisus Judeorum" (raj dla 呕yd贸w) nawet w Wielkiej Encyklopedii Francuskiej w XVIII wieku. A mo偶e chodzi o histori臋 domniemanych prze艣ladowa艅 呕yd贸w przez Polak贸w w czasie drugiej wojny 艣wiatowej? Czy oznacza to, 偶e Polacy maj膮 odpowiada膰 za niemieckie prze艣ladowania 呕yd贸w w Polsce? Bo przecie偶 nawet, je艣li udowodniono by udzia艂 grupy polskich mieszka艅c贸w Jedwabnego w mordowaniu tamtejszych 呕yd贸w, to jak ma si臋 skala tego wydarzenia do uprawiania procederu niewolnictwa przez ca艂e stulecia w Ameryce czy do ludob贸jczego wymordowania dziesi膮tk贸w milion贸w ludzi przez stalinizm czy hitleryzm? 26. Fa艂sz o "krwio偶erczej, antysemickiej" polskiej wsi w XX w. Na s. 83 S膮siad贸w Gross snuje uog贸lnienia o jakoby tradycyjnie krwio偶erczej, zw艂aszcza wobec 呕yd贸w, wsi polskiej, twierdz膮c, 偶e od czas贸w Chmielnickiego "gotowo艣膰 do zniweczenia tego, co obce, a w pierwszej kolejno艣ci 呕yd贸w, nie tylko przetrwa艂a na polskiej wsi, ale coraz to by艂a manifestowana w paroksyzmach gwa艂tu. 'Rze藕 i rabacja' to przecie偶 repertuar zachowa艅 powtarzanych co jaki艣 czas i w XIX, i w XX w.". Odwo艂ajmy si臋 wi臋c w tej sprawie do tekst贸w profesjonalnego 偶ydowskiego historyka Anthony Polonsky'ego, 艣wietnego znawcy sytuacji 呕yd贸w na ziemiach Polski w XX wieku (przypadkiem autora wst臋pu do Upiornej dekady Grossa). Ot贸偶 Polonsky w wywiadzie dla Wi臋zi (nr 7-8 z 1988 r., s. 230-231) akcentowa艂, 偶e "wie艣 by艂a w Polsce mniej antysemicka ni偶 miasto" i w og贸le by艂o w niej du偶o mniej anty偶ydowsko艣ci ni偶 na wsiach szeregu innych kraj贸w Europy. Wed艂ug Polonsky'ego: "Podczas strajku ch艂opskiego w 1937 r., ogromnego strajku, w kt贸rym zgin臋艂o wielu ludzi, prawie nie by艂o eksces贸w anty偶ydowskich. Zupe艂nie inaczej ni偶 w Rumunii, gdzie podczas rozruch贸w ch艂opskich w 1907 r. akcenty antysemickie dominowa艂y, czy na Ukrainie, gdzie z regu艂y tego rodzaju rozruchy prowadzi艂y do pogrom贸w, od rzezi huma艅skiej poczynaj膮c, a偶 po Petlur臋, a i p贸藕niej". 27. Fa艂sz o "sielankowym 偶yciu" w Jedwabnem przed 1939 r. Na s. 28 S膮siad贸w czytamy u Grossa o "sielankowym 偶yciu" mi臋dzy Polakami a 呕ydami w Jedwabnem przed 1939 r., co p贸藕niej, w 1941 r., tak mocno zniszczyli polscy s膮siedzi. Jedyne, co mia艂o przeszkadza膰 w tej wspania艂ej "sielance", wed艂ug Grossa, to by艂o to, 偶e od czasu do czasu by艂y zagro偶enia dla 呕yd贸w ze strony endecji, ksi臋偶y ewokuj膮cych w kazaniach obraz 呕yda - Bogob贸jcy etc. Jak zwykle Gross pomin膮艂 gruntownym milczeniem jakiekolwiek powody niech臋ci, kt贸re mog艂y si臋 zrodzi膰 na skutek zachowania jedwabie艅skich 呕yd贸w. Tymczasem twierdzeniom, 偶e przed 1939 rokiem stosunki polsko-偶ydowskie w Jedwabnem by艂y idyll膮, przeczy cho膰by informacja faktograficzna podana przez prof. Tomasza Szarot臋. W wywiadzie dla Gazety Wyborczej z 18-19 listopada 2000 r. powiedzia艂 on m.in., 偶e "... z r贸偶nych 艣wiadectw dotycz膮cych Jedwabnego wynika, 偶e aryjski sklep nie m贸g艂 si臋 tam przed wojn膮 utrzyma膰. Bo ca艂y detaliczny handel by艂 w r臋ku kupc贸w 偶ydowskich. Walka ekonomiczna - tak偶e mi臋dzy rzemie艣lnikami - mog艂a budzi膰 pot臋偶ne emocje". Przypomnijmy tu wi臋c, 偶e - wed艂ug napisanego przez dr. M. Or艂owicza przewodnika ilustrowanego po wojew贸dztwie bia艂ostockim (Bia艂ystok 1937, s. 68) - w Jedwabnem na 2500 mieszka艅c贸w by艂o 60% katolik贸w i 40% 呕yd贸w. Mo偶na wi臋c sobie wyobrazi膰, jakie napi臋cia budzi艂 fakt, 偶e w mie艣cie z przewag膮 katolik贸w (60%) "aryjski sklep nie m贸g艂 si臋 tam przed wojn膮 utrzyma膰". Tak wi臋c by艂o idyllicznie i wspaniale, ale sklepy by艂y w naszych 偶ydowskich r臋kach i 偶adnej konkurencji ze strony katolik贸w nie dopuszczali艣my! Idylla, male艅ka taka! 28. Fa艂sz na temat stworzonej dopiero w ZSRR perspektywy mancypacji 呕yd贸w Na s. 90 Upiornej dekady Gross usprawiedliwiaj膮c wsp贸艂prac臋 m艂odych 呕yd贸w z Sowietami twierdzi, 偶e wynik艂a ona z tego, 偶e dopiero w ZSRR jakoby zyskali oni szans臋 "emancypacji, oderwania si臋 od 偶ydostwa" . Zupe艂nie jakby takich szans nie mieli w Polsce. Wbrew zafa艂szowuj膮cym realia uog贸lnieniom Grossa, w艂a艣nie w II RP 呕ydzi mieli du偶o wi臋ksze ni偶 w wielu innych krajach szanse emancypacji i awansu. Obiektywny obserwator z Zachodu R. L. Buell pisa艂 w wydanej w 1939 r. ksi膮偶ce Poland, key to Europe, i偶: "Zagraniczny obserwator jest bez w膮tpienia uderzony przez gotowo艣膰 zwyk艂ego Polaka do akceptowania zasymilowanego czy ochrzczonego 呕yda jako r贸wnego sobie. (...) w polskiej postawie wobec 呕yd贸w wida膰 w mniejszym stopniu spojrzenie ze wzgl臋d贸w rasowych ni偶 u innych narod贸w". Przypomnijmy tu cho膰by kariery takich patriotycznych 呕yd贸w, jak minister handlu i przemys艂u w latach 1934-1935 - Henryk J. Rajchman; prawnik, pose艂 i senator, przewodnicz膮cy senackiej komisji zagranicznej - Henryk Loevenherz; dow贸dca krakowskiego okr臋gu wojskowego - gen. Bernard Mond. Inna sprawa, 偶e emancypacja, oderwanie si臋 od 呕ydostwa wielu polskich 呕yd贸w budzi艂a prawdziw膮 w艣ciek艂o艣膰 zajad艂ych szowinist贸w 偶ydowskich. I tak np. podirytowany tymi atakami i 偶ydowsk膮 nietolerancj膮 s艂ynny poeta 偶ydowskiego pochodzenia Antoni S艂onimski w pewnym momencie wykrzykn膮艂 w przyst臋pie kra艅cowego rozdra偶nienia: " Psiakrew, 偶ydostwo tu si臋 panoszy, jestem Polakiem, katolikiem i endekiem" (por. odpowiedni zapisek w dzienniku 偶ony J. Iwaszkiewicza - Anny pod dat膮 15 wrze艣nia 1923 r.). Warto przytoczy膰 w tym kontek艣cie r贸wnie偶 zapiski z okresu mi臋dzywojennego w dzienniku niemieckiego 呕yda z Wroc艂awia, Waltera Tauska: D偶uma w mie艣cie Breslau. Ot贸偶 pisze on np. na s. 66 pod dat膮 14 marca 1933 r.: "Polska nie zna poj臋cia 'wschodni 呕yd', bo ka偶dy polski 呕yd jest obywatelem polskim ochranianym przez sw贸j rz膮d". Na s. 93 pod dat膮 1 maja 1933 r. Tausk zapisuje: " Rz膮d Polski jest na wskro艣 filosemicki i to m贸wi samo za siebie". Dlaczego wi臋c w tej sytuacji i tak niekt贸rzy polscy 呕ydzi pi臋tnowali stosunki w Polsce? Mo偶e najlepiej to wyja艣ni inne stwierdzenie Tauska ( na s. 155), zapisane pod dat膮 15 maja 1936 r., kt贸ry - jak wida膰 - a偶 za dobrze pozna艂 r贸偶nych 贸wczesnych J. T. Gross贸w: "W艣r贸d 呕yd贸w znowu rej wodz膮 '100-procentowi' 呕ydzi ze wschodniej Europy, ci nadsyjoni艣ci, kt贸rzy wsz臋dzie na kuli ziemskiej wytwarzaj膮 antysemityzm" (podkr. - J. R.N.). 29. Zrzucanie na Polak贸w winy za samoizolacj臋 呕yd贸w Polacy s膮 winieni przez Grossa
dos艂ownie za wszystko, tak偶e za skrajny samoizolacjonizm 呕yd贸w, ich
sztywne odgradzanie si臋 przez wieki od chrze艣cijan. Na s. 90 Upiornej
dekady Gross t艂umaczy odgraniczanie si臋 偶ydowskiej gminy przez wieki od
Polak贸w tym, 偶e musia艂a si臋 ona " trzyma膰 oddzielnie od niech臋tnego jej
otoczenia okolicznej ludno艣ci" . W rzeczywisto艣ci izolacja 呕yd贸w wynika艂a
g艂贸wnie z postaw ich rabin贸w, obawiaj膮cych si臋, 偶e bli偶sze kontakty z
Polakami i poznanie ich j臋zyka, u艂atwi膮 rzecz, kt贸rej rabini najbardziej
si臋 bali - wyrzeczenie si臋 przez ich podopiecznych wiary moj偶eszowej. St膮d
wynika艂o ich poparcie dla jidysh - 偶argonu j臋zyka niemieckiego, j臋zyka
swych okrutnych prze艣ladowc贸w we wczesnym 艣redniowieczu, zamiast uczenia
si臋 j臋zyka polskiego. Izolacjonizm 呕yd贸w u艂atwi艂y przyznane im zbyt du偶e
przywileje - zw艂aszcza przyznanie 呕ydom w przywileju kaliskim (1264 r.)
w艂asnego s膮downictwa, kt贸re znalaz艂o si臋 w r臋kach rabin贸w. 呕ydowski
historyk - dr N. Schiper pisa艂 w 1926 r. w ksi膮偶ce Dzieje 呕yd贸w w Polsce
oraz przegl膮d ich kultury duchowej, 偶e: "Przyznanie 呕ydom przywilej贸w
w艂asnego s膮downictwa (...) odda艂o ich pod wy艂膮czn膮 w艂adz臋 rabin贸w" . S膮dy
rabinackie niejednokrotnie wykorzystywa艂y swe uprawnienia do bezlitosnego
karania 艣mierci膮, i to okrutn膮 (np. przez gotowanie we wrz膮tku lub
ch艂ostanie) 偶ydowskich "heretyk贸w" lub odst臋pc贸w od wiary moj偶eszowej np.
na katolicyzm (!) Pisa艂 o tym m.in. prof. Israel Shahak w ksi膮偶ce
呕ydowskie dzieje i religia i prof. Jakub Goldberg w ksi膮偶ce Converted Jews
in the Polish Commonwealth. Tragicznym wr臋cz paradoksem by艂 fakt, 偶e w tak
tolerancyjnej Rzeczypospolitej Obojga Narod贸w dzi臋ki przyznanej 呕ydom
ogromnej autonomii i oddaniu s膮downictwa w r臋ce rabin贸w przez stulecia
utrzymywa艂y si臋 w Polsce 偶ydowskie enklawy krwio偶erczego fanatyzmu
religijnego. Fanatyczni rabini mogli po cichu bezkarnie mordowa膰
nienawistnych im "heretyk贸w" i konwertyt贸w na wiar臋 chrze艣cija艅sk膮.
30. Fa艂sz uog贸lnie艅 o wyst臋puj膮cej jakoby wsz臋dzie niech臋ci mi臋dzy Polakami i 呕ydami Trudno pogodzi膰 si臋 z malowanym tak wytrwale przez Grossa obrazem stosunk贸w mi臋dzy Polakami a 呕ydami charakteryzuj膮cych si臋 wsz臋dzie jakoby niech臋ci膮 i wrogo艣ci膮. Gross twierdzi w Upiornej dekadzie ( s. 46), i偶: "W ka偶dym miasteczku, w ka偶dym s膮siedztwie uczucia niech臋ci do 呕yd贸w wplecione by艂y w histori臋 osobistych zadra偶nie艅 i uraz贸w" . Na s. 88 Upiornej dekady czytamy, 偶e polska ludno艣膰 nie by艂a na og贸艂 przyjazna 呕ydom. Na s. 69 tej偶e ksi膮偶ki zn贸w czytamy o generalnie otaczaj膮cych mniejszo艣膰 偶ydowsk膮 wrogo do niej nastawionych s膮siadach. Ten strasznie ciemny obraz wzajemnych stosunk贸w polsko-偶ydowskich przed 1939 r. nie ma 偶adnego potwierdzenia w realnych faktach. M贸g艂bym d艂ugo tu cytowa膰 fragmenty z r贸偶nych ksi膮偶ek 偶ydowskich, pisz膮cych o dobrych czy przyjaznych stosunkach mi臋dzy Polakami a 呕ydami w ich okolicach. Tak jak np. w ksi膮偶ce Ro偶yszcze, my old home Gershona Zika (Tel Aviv, 1976, s. 45), gdzie czytamy: "Stosunki mi臋dzy 呕ydami a lokaln膮 ludno艣ci膮 gojowsk膮, kt贸ra by艂a g艂贸wnie polska, by艂y bardzo dobre a偶 do wybuchu wojny". Podobne stwierdzenia czytamy m.in. na s. 615 ksi膮偶ki Darkness and Desolation o Bras艂awiu, w ksi膮偶ce Lost Jewish Worlds" (s. 232) o Okiennikach, w ksi膮偶ce F. Schulman: A Partisan's Memoir (s. 24-25). Te i liczne inne przyk艂ady zadaj膮 k艂am uog贸lnieniom o rzekomych niech臋ciach polsko-偶ydowskich "w ka偶dym miasteczku, w ka偶dym s膮siedztwie". prof. Jerzy Robert Nowak, Niedziela - Tygodnik Katolicki, 2001-12-01 |