|
|
|
W cieniu Jedwabnego
RYS. PAWE艁 GA艁KA PAWE艁 MACHCEWICZ Nie ulega w膮tpliwo艣ci, 偶e ksi膮偶ka Jana T. Grossa i wywo艂ana ni膮 dyskusja to jedno z najwa偶niejszych wydarze艅 kilku ostatnich lat w polskich sporach o przesz艂o艣膰. "S膮siedzi", a tak偶e wcze艣niejsza o dwa lata (i prawie niezauwa偶ona) "Upiorna dekada" dotykaj膮 spraw najistotniejszych dla Polak贸w, konstytuuj膮cych obraz nas samych w tak kluczowym przedmiocie, jak okupacja niemiecka i sowiecka, postawy spo艂ecze艅stwa polskiego wobec Niemc贸w i 呕yd贸w, stosunek Polak贸w do holokaustu. Trudno si臋 dziwi膰, 偶e kwestie te mimo up艂ywu kilkudziesi臋ciu lat rozpalaj膮 do bia艂o艣ci emocje. Ich ilustracj膮 by艂o niedawne spotkanie w Instytucie Historii PAN po艣wi臋cone ksi膮偶ce Grossa, w kt贸rym uczestniczy艂o sto kilkadziesi膮t os贸b. By艂o to wydarzenie niezwyk艂e, przede wszystkim ze wzgl臋du na niebywa艂膮 temperatur臋 sporu, kt贸rego uczestnicy pod koniec ju偶 niemal tylko krzyczeli na siebie b膮d藕 p艂akali. Czy jest zatem szansa, 偶eby o ksi膮偶kach Grossa rozmawia膰 spokojnie, uwzgl臋dniaj膮c argumenty inne ni偶 w艂asne? Fakty i pytania Spr贸bujmy zrekonstruowa膰 zar贸wno najwa偶niejsze fakty, jak i pytania, na kt贸re na razie nie ma odpowiedzi. Dziesi膮tego lipca 1941 roku w ma艂ym, licz膮cym niespe艂na trzy tysi膮ce mieszka艅c贸w miasteczku Jedwabne (kilkana艣cie kilometr贸w od 艁om偶y) wymordowano ca艂膮 jego 偶ydowsk膮 spo艂eczno艣膰 (liczby wahaj膮 si臋 od 900 do 1500 - 1600 os贸b; Gross przyjmuje maksymalne). 呕yd贸w zabijali ich s膮siedzi, Polacy. Oczywi艣cie nie wszyscy. Autor, opieraj膮c si臋 na aktach 艣ledczych i procesowych z 1949 roku, wyodr臋bnia kilkudziesi臋cioosobow膮 grup臋 najbardziej aktywnych morderc贸w. Tych fakt贸w prawie nikt nie kwestionuje. W膮tpliwo艣ci budzi natomiast rola Niemc贸w. Wydarzenia nie by艂y z pewno艣ci膮 spontaniczne. Rejestrowa艂a je niemiecka ekipa filmowa, kt贸ra rankiem zjawi艂a si臋 w Jedwabnem. W 艣ledztwie pojawiaj膮 si臋 informacje na temat rozm贸w toczonych z Niemcami przez w艂adze miasteczka w czasie poprzednich kilku dni. Dla zrozumienia kontekstu jedwabie艅skich wydarze艅 nale偶y tak偶e pami臋ta膰, 偶e kilkana艣cie dni wcze艣niej funkcjonariusze dw贸ch niemieckich batalion贸w policyjnych wymordowali dwa tysi膮ce 呕yd贸w bia艂ostockich, wielu z nich pal膮c w synagodze. Uderza chocia偶by podobie艅stwo metod, bo przecie偶 w Jedwabnem co najmniej kilkuset 呕yd贸w spalono w stodole. Gross nie po艣wi臋ca tym w膮tkom (jak i innym wersjom wydarze艅, wed艂ug kt贸rych do Jedwabnego przyjecha艂o od kilkudziesi臋ciu do ponad dwustu niemieckich funkcjonariuszy) zbyt wiele uwagi, uznaj膮c, 偶e dla obrazu tego, co sta艂o si臋 10 lipca, nie ma to kluczowego znaczenia. Jakie motywy Historycy zwracaj膮 uwag臋 tak偶e na inne okoliczno艣ci, kt贸rych Jan T. Gross nie uwzgl臋dni艂 w og贸le lub w niedostatecznym stopniu. Kluczowe pytanie dotyczy motyw贸w, dla kt贸rych polscy s膮siedzi wymordowali w ci膮gu jednego dnia prawie ca艂膮 偶ydowsk膮 spo艂eczno艣膰 miasteczka. Jednym z nich na pewno by艂 antysemityzm (tamtejsze okolice by艂y jedynymi w Polsce, w kt贸rych ONR dysponowa艂 silnymi wp艂ywami na wsi) czy zwyk艂a chciwo艣膰 - ch臋膰 zagarni臋cia dobytku mordowanych. Ale to chyba nie wszystko. Z opis贸w tego, co dzia艂o si臋 10 lipca, wynika, i偶 istotn膮 rol臋 m贸g艂 odgrywa膰 motyw zemsty za (domnieman膮 lub rzeczywist膮 - na razie nie jeste艣my w stanie tego rozstrzygn膮膰) kolaboracj臋 呕yd贸w z okupantem sowieckim mi臋dzy wrze艣niem 1939 a czerwcem 1941 roku. Gross twierdzi, 偶e nie ma 偶adnych przes艂anek, by s膮dzi膰, 偶e jedwabie艅scy 呕ydzi wsp贸艂pracowali z NKWD w stopniu wi臋kszym ni偶 Polacy ani 偶e odegrali jak膮艣 rol臋 w wytropieniu i rozbiciu dzia艂aj膮cego w okolicy oddzia艂u partyzanckiego. A jednak wiemy, 偶e m艂odzi 呕ydzi przed swoj膮 艣mierci膮 zostali zmuszeni do przeniesienia pomnika Lenina ustawionego w miasteczku przez sowieckich okupant贸w, a tak偶e 艣piewania w ich ostatniej drodze "przez nas wojna za nas wojna". Profesor Tomasz Szarota zwr贸ci艂 uwag臋, i偶 jedni z g艂贸wnych morderc贸w, bracia Lauda艅scy, stracili wcze艣niej siostr臋, kt贸ra zosta艂a aresztowana i zamordowana przez NKWD. Inny wa偶ny trop to informacja (kt贸rej nie ma w "S膮siadach"), 偶e do Jedwabnego kilka dni przed pogromem dotar艂a grupa wi臋藕ni贸w, by艂ych uczestnik贸w antysowieckiej konspiracji, uwolnionych przez niemieck膮 ofensyw臋. Wspomniane w膮tki nie daj膮 gotowej odpowiedzi, ale wskazuj膮 na rol臋, jak膮 mog艂y odegra膰 zbiorowe wyobra偶enia na temat wsp贸艂odpowiedzialno艣ci 呕yd贸w za sowieckie zbrodnie, nawet je艣li by艂y odleg艂e od rzeczywisto艣ci. W niczym oczywi艣cie nie zmienia to moralnej oceny tego, co sta艂o si臋 w Jedwabnem, ani nie usprawiedliwia morderc贸w. Niezale偶nie od niemieckiej inspiracji czy motywu zemsty za domnieman膮 wsp贸艂prac臋 z Sowietami nie ulega w膮tpliwo艣ci, 偶e 呕ydzi gin臋li z r膮k polskich s膮siad贸w. Tak samo by艂o w Kielcach 4 lipca 1946 roku: nawet je偶eli 贸wczesny pogrom by艂 efektem prowokacji UB (s膮 przes艂anki, by tak s膮dzi膰), to przecie偶 musieli znale藕膰 si臋 Polacy, kt贸rzy z no偶ami i dr膮gami wyruszyli do domu na ulicy Planty 7, by mordowa膰 呕yd贸w. Historyk nie mo偶e jednak poprzesta膰 na ocenie moralnej, ale ma obowi膮zek dr膮偶y膰 nawet pozornie drugorz臋dne okoliczno艣ci, kt贸re mog膮 pom贸c zrozumie膰 sens wydarze艅. I dlatego te偶 warto wys艂ucha膰 krytyk贸w Grossa, kt贸rzy zarzucaj膮 mu bagatelizowanie fakt贸w i interpretacji nie wspieraj膮cych tez zawartych w "S膮siadach". Tego rodzaju zarzuty nie wynikaj膮 z ch臋ci pomniejszania polskiej odpowiedzialno艣ci za zbrodni臋 (takie oceny mo偶na by艂o us艂ysze膰 w czasie wspomnianej dyskusji w Instytucie Historii), ale z d膮偶enia do dotarcia do prawdy tak blisko, jak to mo偶liwe. I z pewnej pokory wobec historycznej materii, kt贸ra wydaje si臋 bardziej pogmatwana i nie do ko艅ca wyja艣niona, ni偶 to konstatuje autor "S膮siad贸w". Jedno zdarzenie, og贸lna teza Dyskusja na temat rzetelno艣ci Jana T. Grossa w rekonstruowaniu t艂a i sekwencji jedwabie艅skich wydarze艅 przes艂ania to, co w "S膮siadach" (a tak偶e "Upiornej dekadzie") najbardziej donios艂e, a zarazem kontrowersyjne. Ze studium po艣wi臋conego jednemu miasteczku autor wyprowadza bardzo daleko id膮ce twierdzenia o stosunkach polsko-偶ydowskich, polskiej wsp贸艂odpowiedzialno艣ci za holokaust, kolaboracji z Niemcami. Teza naczelna brzmi, i偶 "Jedwabne, cho膰 to mo偶e najwi臋kszy jednorazowy mord pope艂niony przez Polak贸w na 呕ydach - nie by艂o zjawiskiem odosobnionym", a "w zbiorowej pami臋ci 呕yd贸w s膮siedzi Polacy w rozlicznych miejscowo艣ciach mordowali ich z w艂asnej i nieprzymuszonej woli". W "Upiornej dekadzie" autor twierdzi, i偶 "Polacy w przewa偶aj膮cej wi臋kszo艣ci nie okazywali pomocy ani nawet wsp贸艂czucia mordowanym wsp贸艂obywatelom i jak偶e cz臋sto uczestniczyli w procesie Zag艂ady". Wysuwa tak偶e argument, i偶 mo偶liwe by艂o uratowanie znacznie wi臋cej 呕yd贸w: "...偶adna policja nie jest w stanie egzekwowa膰 nagminnie 艂amanych przepis贸w. Gdyby jeden Polak na pi臋ciu czy na dziesi臋ciu - nie za艣 jeden na stu czy na dwustu - pomaga艂 jakiemu艣 呕ydowi, gestapo by艂oby bezradne. Brutalne represje naj艂atwiej daj膮 si臋 zastosowa膰 przeciwko niewielkiej grupie ludzi, kt贸ra jest izolowana we w艂asnym spo艂ecze艅stwie". Indie i Generalne Gubernatorstwo S膮 to s艂owa nies艂ychanie mocne i nale偶y zapyta膰, w jakim stopniu
uzasadnione. Zacznijmy od zgody z Grossem co do tego, 偶e liczne relacje i
wspomnienia po艣wiadczaj膮 oboj臋tno艣膰 Polak贸w wobec losu 呕yd贸w, gorzej nawet
- wyst臋powanie zjawisk (cho膰 oczywi艣cie nie spos贸b pokusi膰 si臋 o 偶adne
szczeg贸艂owe ustalenia co do skali) szmalcownictwa czy - na terenach
wiejskich - wy艂apywania przez ch艂op贸w ukrywaj膮cych si臋 呕yd贸w. Ale ju偶
Najwa偶niejsze jest jednak to, 偶e obecniei wiemy do艣膰 du偶o zaledwie o
jednym przypadku - w Jedwabnem - wymordowania przez Polak贸w ca艂ej
偶ydowskiej spo艂eczno艣ci; s膮 uzasadnione przypuszczenia, i偶 do podobnych
wypadk贸w dosz艂o tak偶e w s膮siedniej miejscowo艣ci - Radzi艂owie. By膰 mo偶e
wyjd膮 na jaw inne przypadki, o kt贸rych nie wiemy, ale obecnie kategoryczne
stwierdzenia Grossa nie znajduj膮 uzasadnienia. Przywo艂ajmy jeszcze jedn膮 kwesti臋 dotycz膮c膮 kolaboracji z okupantami - Polak贸w i 呕yd贸w. O ile Gross odrzuca tez臋 o wsp贸艂pracy 呕yd贸w z wkraczaj膮cymi w 1939 roku Rosjanami, o tyle zupe艂nie inaczej ocenia postawy ludno艣ci polskiej wobec Niemc贸w po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej. "M贸wi膮c wprost - pisze w 'S膮siadach' - entuzjazm 呕yd贸w na widok wchodz膮cej Armii Czerwonej nie by艂 zgo艂a rozpowszechniony i nie wiadomo, na czym mia艂aby polega膰 wyj膮tkowo艣膰 kolaboracji 呕yd贸w z Sowietami w okresie 1939 - 1941. Natomiast nie ulega w膮tpliwo艣ci, 偶e miejscowa ludno艣膰 (z wyj膮tkiem 呕yd贸w) entuzjastycznie wita艂a wchodz膮ce oddzia艂y Wehrmachtu w 1941 roku i kolaborowa艂a z Niemcami, w艂膮czywszy si臋 r贸wnie偶 w proces eksterminacji 呕yd贸w". Jak inaczej okre艣li膰 takie pogl膮dy, je艣li nie zast臋powaniem jednego stereotypu - 偶ydokomuny, innym stereotypem, odnosz膮cym si臋 tym razem do okupacyjnych postaw Polak贸w. Potrzeba bada艅 Ksi膮偶ka Grossa jest bardzo potrzebna. Wstrz膮sa naszymi sumieniami,
godz膮c w heroiczny obraz okupacji niemieckiej, w kt贸rym na og贸艂 nie by艂o
miejsca dla szmalcownik贸w, ch艂op贸w wy艂apuj膮cych 呕yd贸w uciekaj膮cych z gett,
polskich uczestnik贸w anty偶ydowskich pogrom贸w. Miejmy nadziej臋, 偶e
zapocz膮tkuje to debat臋 nad najbardziej bolesnymi sprawami naszej
przesz艂o艣ci. Takie badania (odwo艂uj膮ce si臋 m.in. do prasy podziemnej, 艣ledztw i rozpraw s膮dowych toczonych po wojnie przeciwko szmalcownikom i kolaborantom) podejmie Instytut Pami臋ci Narodowej. Tyle tylko, 偶e z jedenastoletnim op贸藕nieniem. Zaniechanie przez historyk贸w poszukiwa艅, kt贸re mo偶na by艂o i nale偶a艂o podj膮膰 po 1989 roku, b臋dzie mia艂o skutki trudne do naprawienia. Ksi膮偶ka Jana T. Grossa za kilka miesi臋cy uka偶e si臋 w Stanach Zjednoczonych i Niemczech i to ona - a nie naukowe, oparte na szerokiej bazie 藕r贸d艂owej prace, kt贸re nie zosta艂y dot膮d napisane - b臋dzie kszta艂towa膰 spojrzenie sporej cz臋艣ci 艣wiatowej opinii publicznej na stosunki polsko-偶ydowskie z czas贸w drugiej wojny 艣wiatowej. Chyl臋 czo艂o przed Janem T. Grossem za odwag臋 podj臋cia tak trudnego tematu, ale mam jednocze艣nie powa偶ne w膮tpliwo艣ci, czy jego liczne uproszczenia i bardzo ryzykowne uog贸lnienia nie utrudni膮 - zamiast u艂atwi膰 - dialogu polsko-偶ydowskiego i gotowo艣ci Polak贸w do wyznania w艂asnych win.
Autor jest doktorem habilitowanym, historykiem, autorem ksi膮偶ek na temat najnowszej historii Polski; niedawno zosta艂 powo艂any na stanowisko dyrektora Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pami臋ci Narodowej.
dr hab. Pawe艂 Machcewicz, Rzeczpospolita, 0000-00-00 |