|
cz艂onk贸w i sympatyk贸w Klubu "My艣l dla Polski" |
|
Polsko! Zawr贸膰 z tej drogi! Opublikowany w 1999 roku Raport "Dok膮d zmierzasz Polsko?", kt贸ry by艂 podsumowaniem debat 艣rodowisk nauki i kultury, organizowanych przez krakowski Klub "My艣l dla Polski", bardzo krytycznie ocenia艂 stan polskich spraw i kierunek przemian w Polsce po roku 1989. Raport ten, wydrukowany przez Nasz Dziennik w blisko milionowym nak艂adzie, trafi艂 w odczucia znacznej cz臋艣ci spo艂ecze艅stwa polskiego i przez wielu ludzi by艂 dodatkowo powielany i rozprowadzany. Dokument ten wzbudzi艂 tak偶e oczekiwania, 偶e by膰 mo偶e spe艂ni on rol臋 zaczynu dla budowania jedno艣ci i wsp贸艂dzia艂ania wszystkich Polak贸w, gotowych powstrzyma膰 niebezpieczny rozw贸j wydarze艅 w Polsce. Istotnie, by艂 to jeden z g艂贸wnych cel贸w opracowania, kt贸re w szczeg贸lny spos贸b adresowane by艂o do polityk贸w. 呕ywili艣my nadziej臋, 偶e raport wstrz膮艣nie ich sumieniami i zmobilizuje ludzi aktywnych politycznie do zespolenia si艂 w sprawach najwy偶szej wagi dla Narodu i Pa艅stwa Polskiego. Wielu polityk贸w potwierdzi艂o pe艂n膮 zbie偶no艣膰 swoich pogl膮d贸w z ocenami zawartymi w raporcie, wi臋kszo艣膰 jednak ca艂kowicie zlekcewa偶y艂a ten dokument. Niestety, bieg wydarze艅 zwi膮zanych z wyborami prezydenckimi wykaza艂, 偶e nawet ci pierwsi nie potrafili zdoby膰 si臋 na czyny stosowne do potrzeb czasu. Dzisiaj Polska stoi w przededniu kolejnych wybor贸w parlamentarnych, kt贸re mog膮 by膰 momentem decyduj膮cym na d艂ugo o losach naszej Ojczyzny i Narodu. W tej dramatycznej chwili pragniemy w wielkim skr贸cie rozwa偶y膰 aktualny stan polskich spraw i jeszcze raz wezwa膰 wszystkich do powszechnej mobilizacji wszystkich, kt贸rym na sercu le偶y los Narodu i pa艅stwa. Jest to czas szczeg贸lny i czas wymagaj膮cy wielkiej solidarno艣ci w dokonaniu wsp贸lnego i optymalnego aktu wyborczego. W tak trudnej sytuacji nikt nie mo偶e zagwarantowa膰 trafno艣ci decyzji, bo w minionych 12 latach wszyscy doznali艣my dotkliwych zawod贸w. Mimo to przedstawimy jednoznaczne wnioski, kt贸re naszym zdaniem wskazuj膮 na optymaln膮 dla Polski decyzj臋 wyborcz膮 w nadchodz膮cych wyborach parlamentarnych. Bilans polskich spraw w dwa lata po raporcie
Rzeczywisty bieg wydarze艅 po 1999 roku w pe艂ni potwierdzi艂 prognozy Raportu,
a nawet okaza艂 si臋 bardziej dramatyczny, wr臋cz druzgoc膮cy. Wymowa fakt贸w
jest bezdyskusyjna: Pogarsza si臋 stan zdrowotny spo艂ecze艅stwa, rosn膮 koszty lek贸w, a opieka medyczna staje si臋 przywilejem bogatych. Przy pog艂臋biaj膮cym si臋 kryzysie s艂u偶b pa艅stwowych, wzrastaj膮 koszty struktur biurokratycznych, a korupcja ogarnia ca艂y aparat pa艅stwa; jednocze艣nie pr贸by naprawy aparatu sprawiedliwo艣ci s膮 w zarodku jawnie t艂umione. Rozwarstwienie materialne spo艂ecze艅stwa osi膮ga proporcje, kt贸rych niczym nie mo偶na usprawiedliwi膰. Publiczne 艣rodki masowego przekazu sta艂y si臋 ponownie w艂asno艣ci膮 partyjn膮, w dziedzinie publicystyki i informacji stoczy艂y si臋 do poziomu sprzed 1989 roku, a brak autentycznej debaty uniemo偶liwia normalny rozw贸j 偶ycia politycznego. Nie ulega te偶 w膮tpliwo艣ci, 偶e zawarto艣膰 program贸w telewizyjnych czyni je podstawowym narz臋dziem demoralizacji w ka偶dym wymiarze. Ten spektakularny regres nabiera dodatkowej wymowy wobec kompletnego braku wizji, kt贸ra otwiera艂aby perspektyw臋 zmiany obecnych tendencji. W zasadzie wyczerpano proste rezerwy zasilania bud偶etu pa艅stwa poprzez wyprzeda偶 maj膮tku narodowego. Sprzedano ju偶 prawie wszystko, cz臋sto oddano za bezcen najwarto艣ciowsze zak艂ady, mami膮c opini臋 publiczn膮 perspektywami rozwoju i nigdy nie spe艂nianymi obietnicami inwestor贸w zagranicznych. Cz臋sto po prostu zniszczono dobrze funkcjonuj膮ce zak艂ady, aby oczy艣ci膰 przedpole dla zagranicznej konkurencji. Te za艣 firmy z udzia艂em kapita艂u zagranicznego, kt贸re jeszcze funkcjonuj膮, po okresie nies艂ychanych przywilej贸w podatkowych, znajduj膮 proste drogi, by wyprowadzi膰 ca艂y zysk za granic臋. Jest to z pewno艣ci膮 zysk niema艂y, je艣li we藕mie si臋 pod uwag臋 upokarzaj膮ce warunki zatrudnienia Polak贸w, zdesperowanych zw臋偶aj膮cym si臋 rynkiem pracy. Bezprecedensowe szkody dokonuj膮 si臋 w dziedzinach szczeg贸lnie istotnych dla egzystencji Narodu - edukacja, kultura i nauka ju偶 ponios艂y trudno odwracalne straty. Tym uderzeniom w 偶ywotn膮 tkank臋 cywilizacyjn膮 Narodu towarzysz膮 jawne dzia艂ania deprecjonuj膮ce warto艣ci patriotyczne, podcinaj膮ce chrze艣cija艅skie korzenie Narodu i poni偶aj膮ce godno艣膰 Polak贸w. Wszechobecne k艂amstwo, hipokryzja i ob艂uda, a tak偶e bezkarno艣膰 decydent贸w osi膮gn臋艂y przera藕liw膮 kulminacj臋. Odpowiedzialno艣膰 za dzisiejszy stan Polski jest oczywista Wszystko ju偶 zosta艂o wielokrotnie powiedziane, potwierdzone i odnotowane - by艂y fakty, by艂y te偶 czyny; by艂y klarowne s艂owa i jawne zaniedbania. W polityce nie ma miejsca na naiwno艣膰 i trwanie w z艂udnej nadziei, 偶e by膰 mo偶e mamy do czynienia z nieudolno艣ci膮, czy z niezamierzonymi b艂臋dami. Sta艂o si臋 ju偶 tak wiele z艂a, tak wiele trudno odwracalnych zasz艂o艣ci i towarzyszy艂a temu tak nies艂ychana konsekwencja i systematyczno艣膰, ze mo偶na tylko zada膰 pytanie: Jaki by艂by scenariusz, gdyby Polsk膮 rz膮dzili jej najgro藕niejsi wrogowie? Odpowied藕 si臋 sama narzuca: Scenariusz dzia艂a艅 by艂by bardzo podobny do tego realizowanego po 1989 roku. Potrzeba chwili, potrzeba tego w艂a艣nie momentu przed wyborami wymaga, by dokonuj膮c podsumowania u偶y膰 prostego i jednoznacznego j臋zyka, bez wik艂ania si臋 w niuanse i odcienie szaro艣ci, kt贸re tylko zaciemniaj膮 obraz. Podsumujmy zatem najwa偶niejsze wnioski: Ugrupowania Sojusz Lewicy Demokratycznej, Unia Wolno艣ci, Unia Pracy, a tak偶e ich przepoczwarzone warianty - Platforma Obywatelska i Akcja Wyborcza Solidarno艣膰 Prawicy wsp贸艂dzia艂aj膮 we wszystkich strategicznych poczynaniach i ponosz膮 ca艂kowit膮 odpowiedzialno艣膰 za dzisiejszy stan Polski. R贸偶ne poci膮gni臋cia taktyczne, k艂贸tnie, awantury i pozorowane sprzeczno艣ci s膮 igrzyskami serwowanymi wyborcom na u偶ytek kamufla偶u wsp贸lnych strategicznych cel贸w. Prawdziwe, ale zupe艂nie drugorz臋dne r贸偶nice, zwi膮zane s膮 wy艂膮cznie z walk膮 o indywidualny dost臋p do postawu sukna, jakim jest gin膮ca Polska. Jest zupe艂nie nieistotne, kto z uczestnik贸w wymienionych si艂 politycznych 艣wiadomie bierze udzia艂 w niszczeniu Polski, a kto tylko korzysta z okazji, by rwa膰 sw贸j kawa艂 sukna. Czy mo偶na usprawiedliwi膰 udzia艂 w takim procederze tych, kt贸rzy si臋gn臋li po godno艣膰 reprezentowania interes贸w Narodu, lub cho膰by ich bezczynno艣膰, wobec ci膮g艂ych akt贸w materialnego i duchowego niszczenia Polski? Czy mo偶na sobie wyobrazi膰, 偶e ktokolwiek logicznie my艣l膮cy mo偶e powi膮za膰 pomy艣lno艣膰 Polak贸w z przekazaniem najwa偶niejszych sektor贸w gospodarki i finans贸w w obce r臋ce, z t艂umieniem polskiej przedsi臋biorczo艣ci, z pozbawianiem Polak贸w w艂asno艣ci, z niszczeniem polskiej wsi? Czy uw艂aczaj膮cy spos贸b wcielania Polski w struktury Unii Europejskiej nie wskazuje dostatecznie jasno, 偶e mamy tam wej艣膰 jako teren zamieszka艂y przez "zasoby ludzkie" przysz艂ych konsument贸w i taniej si艂y roboczej? Czy wreszcie plucie w twarz Narodowi poni偶aj膮cymi i k艂amliwymi oskar偶eniami, na zam贸wienie oczywistych wrog贸w Polski nie jest dostatecznie wyra藕nym symbolem intencji tych, kt贸rzy od 12 lat podejmuj膮 najwa偶niejsze decyzje? (Podkr. moje - WK) Wniosek jest oczywisty - mamy do czynienia z pot臋偶nym i szerokim obozem zdrady narodowej. Odsuni臋cie wymienionych ugrupowa艅 od wszelkich wp艂yw贸w na decyzje polityczne jest podstawowym warunkiem dla przetrwania Polski. G艂osowanie w nadchodz膮cych wyborach na kandydat贸w SLD, UW, UP, PO i AWSP, a tak偶e to偶sama z takim g艂osowaniem rezygnacja z udzia艂u w wyborach b臋dzie przejawem skrajnego braku odpowiedzialno艣ci za Polsk臋, b臋dzie tak偶e smutnym brakiem wyobra藕ni co do swojej osobistej przysz艂o艣ci i przysz艂o艣ci tych, kt贸rzy po nas nast膮pi膮. Znacz膮c膮 cz臋艣膰 odpowiedzialno艣ci za trudn膮 sytuacj臋 Polski ponosi tak偶e Polskie Stronnictwo Ludowe. Nie wolno zapomina膰, 偶e tak偶e politykom tej partii zawdzi臋czamy kszta艂t obecnej konstytucji, kt贸ra m.in. umocowuje rujnuj膮c膮 polsk膮 gospodark臋 Rad臋 Polityki Pieni臋偶nej. Tak偶e oni maj膮 sw贸j udzia艂 w wyprzeda偶y maj膮tku narodowego, w przekazie pa艅stwowych 艣rodk贸w do r贸偶nych marnotrawnych i niegospodarnych agencji i fundacji, w niszczeniu wsi polskiej importem 偶ywno艣ci i w skandalicznym dzia艂aniu dzisiejszej telewizji publicznej. S膮 jednak r贸wnie偶 w PSL kompetentni politycy, kt贸rzy wykazuj膮 wra偶liwo艣膰 na sprawy polskie - a偶 trudno poj膮膰, 偶e akceptuj膮 oni wpychanie Polski w struktury UE i znosz膮 w milczeniu coraz cz臋stsze zapowiedzi wsp贸艂pracy z SLD. Wyborcy PSL powinni wzmacnia膰 swoimi g艂osami pozycje tych w艂a艣nie polityk贸w, aby os艂abi膰 ich obecne uwik艂anie i zwi臋kszy膰 ich si艂臋 oddzia艂ywania na kierownictwo partii - wymaga to jednak od potencjalnych wyborc贸w PSL szczeg贸lnie dobrego rozeznania sytuacji. Podobnie przedstawia si臋 sprawa z nowym ugrupowaniem Prawo i Sprawiedliwo艣膰. Popularne i wa偶ne pr贸by dzia艂a艅 podj臋te w ramach Ministerstwa Sprawiedliwo艣ci nie mog膮 przes艂oni膰 faktu, 偶e wielu uczestnik贸w tego ugrupowania mia艂o zasadniczy udzia艂 w "dokonaniach" koalicji AWS-UW, a blisko艣膰 i powinowactwo niekt贸rych wybitnych przedstawicieli tego ugrupowania ze strukturami Unii Wolno艣ci pozostaje niebagatelnym ostrze偶eniem przed powtarzaniem starego schematu. Wyj艣cie pozytywne - Liga Polskich Rodzin Od wielu lat mamy do czynienia z sytuacj膮, w kt贸rej wyborca 艣wiadomy dramatycznej sytuacji Polski nie mia艂 mo偶liwo艣ci pozytywnego u偶ycia swej karty wyborczej - ci膮g艂y wyb贸r mniejszego z艂a tak偶e zniech臋ca艂 wielu ludzi do uczestnictwa w wyborach. Musimy wreszcie ten zgubny schemat prze艂ama膰, musimy rozpocz膮膰 odzyskiwanie terenu i budow臋 si艂y politycznej, kt贸ra jednoznacznie uto偶samia si臋 z interesem Polskiego Narodu. Nie wolno nam marnowa膰 szans rozpraszaj膮c g艂osy i 艂udzi膰 si臋, 偶e przeczo艂ganie si臋 przez pr贸g wyborczy kilku reprezentant贸w uzdrowi sytuacj臋. Nie mo偶emy te偶 budowa膰 na nadziei, 偶e politycy, kt贸rzy przed wyborami nie potrafi膮 zespoli膰 si臋 w jedn膮 zgran膮 ca艂o艣膰, uczyni膮 to po wyborach w jakim艣 nadzwyczajnym ol艣nieniu. W dog艂臋bnej analizie rozwa偶ali艣my potencja艂y wyborcze wszystkich rokuj膮cych nadzieje dla Polski podmiot贸w politycznych, deklaruj膮cych udzia艂 w tegorocznych wyborach. Analiza ta doprowadzi艂a nas do jednoznacznego wniosku, 偶e najpowa偶niejsze mo偶liwo艣ci sukcesu i perspektywy na przysz艂o艣膰 ma Liga Polskich Rodzin (LPR). (Podkr. moje - WK.) Liga Polskich Rodzin budowana by艂a wsp贸lnie przez kilka grup politycznych i jest wynikiem porozumienia o jedno艣ci. W rozwa偶aniach naszych brali艣my pod uwag臋 fakt, 偶e niekt贸re ugrupowania od pocz膮tku uczestniczy艂y w tym przedsi臋wzi臋ciu, mimo to r贸wnolegle pr贸bowa艂y budowa膰 sw贸j niezale偶ny potencja艂, wbrew oczywistym potrzebom szerokiego jednoczenia. Tak偶e inni mieli wiele okazji i propozycji, by przyst膮pi膰 do wsp贸lnej inicjatywy politycznej na r贸wnoprawnych zasadach. Po艣wi臋cono wiele czasu na debaty, dyskusje i spotkania, kt贸re budzi艂y nadziej臋 na konstruktywne decyzje. Jest jednak czas, gdy ostateczne decyzje musz膮 nast膮pi膰, a debat臋 nale偶y zast膮pi膰 dzia艂aniem. Wierzymy, 偶e jeszcze w ostatniej chwili nast膮pi otrze藕wienie, ale pora przyst膮pi膰 do mobilizacji szerokich rzesz wyborc贸w wok贸艂 jednego sztandaru. Jeste艣my przekonani, 偶e w naszych analizach wzi臋li艣my pod uwag臋 wszystkie wa偶ne aspekty i Liga Polskich Rodzin powinna by膰 tym wsp贸lnym sztandarem. Tu jednak jest miejsce i w艂a艣nie teraz trzeba poruszy膰 dwie sprawy o nadzwyczajnej wadze: Pierwsza sprawa wi膮偶e si臋 z konieczno艣ci膮 u艣wiadomienia liderom i politykom LPR ich szczeg贸lnej odpowiedzialno艣ci wynikaj膮cej z wyj膮tkowo艣ci momentu, w kt贸rym si臋 dzisiaj znajdujemy. Je艣li przez swoj膮 ma艂ostkowo艣膰 zawiod膮, je艣li zabraknie cho膰by minimum zgody i wzajemnych ust臋pstw, je艣li na pierwszym miejscu b臋dzie pragnienie ulokowania si臋 na stanowiskach, to na nic nie przyda si臋 narodowa mobilizacja, o kt贸r膮 przecie偶 tak trudno po wielu zawiedzionych nadziejach. To musi by膰 jasno powiedziane i w obozie Ligi Polskich Rodzin musi by膰 pe艂na 艣wiadomo艣膰 podejmowanej s艂u偶by. Liga Polskich Rodzin nie mo偶e by膰 po prostu jeszcze jednym ugrupowaniem, dzia艂aj膮cym w ramach tzw. demokracji. Patrz膮c na polityk贸w LPR, ludzie musz膮 zauwa偶y膰 zupe艂nie inny styl uprawiania polityki, elementarn膮 pokor臋 i skromno艣膰, gotowo艣膰 do pracy i po艣wi臋ce艅. Ludzie musz膮 zobaczy膰, 偶e LPR naprawd臋 chodzi o Polsk臋 i Polak贸w, i to w wymiarze d艂ugofalowym. Panie i Panowie! Trzeba pami臋ta膰, 偶e Nar贸d Polski nigdy nie zawi贸d艂, nawet w najtrudniejszych momentach dziej贸w, ale tylko wtedy, gdy mia艂 przekonanie, 偶e warto zawierzy膰. I druga sprawa, r贸wnie wa偶na jak wynik wybor贸w. Wybory nie mog膮 by膰 eksplozj膮 s艂omianego zapa艂u, po kt贸rym wszystko wr贸ci do normy - wybory musz膮 by膰 pocz膮tkiem czego艣 co przetrwa bez wzgl臋du na wynik wyborczy. W okresie przedwyborczej kampanii LPR musz膮 powsta膰 zal膮偶ki ruchu og贸lnonarodowego. Przynajmniej cz臋艣膰 Polak贸w musi zosta膰 politycznie zorganizowana. Potrzeba tysi臋cy lokalnych, kilku- , czy kilkunasto-osobowych zespo艂贸w ludzkich, prowadz膮cych prace na rzecz lokalnego 艣rodowiska i Polski jednocze艣nie. Kandydaci na pos艂贸w i senator贸w w czasie swych przedwyborczych spotka艅 musz膮 t臋 spraw臋 podnosi膰, i na rzecz tej sprawy dzia艂a膰. I je艣li ju偶 takie grupy si臋 zawi膮偶膮, to ludzie musz膮 mie膰 艣wiadomo艣膰, 偶e ich kandydat na parlamentarzyst臋, i to niezale偶nie od wyniku wybor贸w, b臋dzie dalej z nimi dzia艂a艂 i ich wspiera艂 - do wybor贸w samorz膮dowych ...i jeszcze dalej. Z gor膮c膮 wiar膮, wielk膮 i realistyczn膮 nadziej膮, 偶e tak w艂a艣nie b臋dzie, pragniemy dzisiaj obudzi膰 Nar贸d i wszystkich wezwa膰 do czynu:
Wzywamy zatem wszystkich Wyborc贸w zatroskanych o Polsk臋 o powszechny udzia艂
w wyborach i poparcie kandydat贸w Ligi Polskich Rodzin! Nie b臋dzie pieni臋dzy, nie b臋dzie 艣rodk贸w masowego przekazu - b臋d膮 utrudnienia, b臋d膮 o艣mieszania, b臋d膮 nieoczekiwane dzia艂ania przeciwnik贸w Polski. Mo偶emy im przeciwstawi膰 tylko nasze zaanga偶owanie, musimy uruchomi膰 narodowe wici, by dotrze膰 do ka偶dej Polki i ka偶dego Polaka. Musimy wygra膰 t臋 batali臋, musimy ponownie zadziwi膰 艣wiat. Na przek贸r wrogom Polska zawr贸ci z b艂臋dnej, prowadz膮cej do unicestwienia, drogi. Nie jeste艣my sami, Opatrzno艣膰 czuwa, bo Polska musi pozosta膰 jak przez wieki - "Semper Fidelis". Krak贸w, 18 lipca 2001.
Prof. dr hab. Kazimierz Bielenin
Cz艂onkowie i sympatycy Klubu "My艣l dla Polski", , 0000-00-00 |