nasza witryna 100 k艂amstw J. T. Grossa (31 - 40)
Prof. JERZY ROBERT NOWAK


 

cz臋艣膰 I, k艂amstwa 1 - 30

31. Fa艂sz o 呕ydach w bezpiece jako drobia偶d偶ku "bez znaczenia"

Gross zawsze idzie "na ca艂o艣膰" w najskrajniejszych nawet k艂amstwach o Polsce, gdy wie, 偶e ma do czynienia z niewiele wiedz膮cymi o polskiej historii ameryka艅skimi czytelnikami. I tak np. w wydanej w 2000 r. w Princeton pracy zbiorowej Politics of Retribution un Europe w przypisie 73 do s. 125 zapewnia, 偶e liczba os贸b 偶ydowskiego pochodzenia w aparacie represji w Polsce mie艣ci艂a si臋 w granicach "kilku tuzin贸w", co by艂o " bez znaczenia" (w oryginale "trivial" - J.R.N.) na tle ca艂ej polskiej ludno艣ci, ok. 27 milion贸w w tym czasie. Przypomnijmy, 偶e nawet Krystyna Kersten, zawsze sk艂onna do pomniejszania roli 呕yd贸w w polskiej bezpiece, twierdzi艂a, 偶e ju偶 w listopadzie 1945 r. w aparacie UB pracowa艂o 438 呕yd贸w (K. Kersten: Polacy, 呕ydzi, Komunizm, Warszawa 1992, s. 82). 438 呕yd贸w to nie kilka tuzin贸w, jak liczy domoros艂y matematyk Gross, lecz ponad 36 tuzin贸w. Poza tym od listopada 1945 r., gdy 呕yd贸w w bezpiece mia艂o by膰 438, ich liczba stale wzrasta艂a. Co najwa偶niejsze, zajmowali oni w bezpiece kluczowe stanowiska, co oznacza艂o, 偶e wcale nie byli tam drobia偶d偶kiem " bez znaczenia", jak Gross wmawia naiwnym Amerykanom.
Przypomnijmy, 偶e poza J. Bermanem nadzoruj膮cym bezpiecze艅stwo jako kluczow膮 postaci膮 w Biurze Politycznym KC PZPR, w samym Ministerstwie Bezpiecze艅stwa Publicznego pracowali m.in. nast臋puj膮cy bezpieczniacy 偶ydowskiego pochodzenia: wiceministrowie MBP M. Mietkowwski i R. Romkowski, dow贸dca KBW J. Huabner, dyrektorzy Gabinetu Ministra BP: L. Ajzen-Andrzejewski i J. Burgin, dyr. Dep.V, a p贸藕niej Dep. III - J. Brystiger, dyr. Dep. 艢ledczego J. R贸偶a艅ski, dyr. Dep. X A. Fejgin, dyr. Dep. III J. Czaplicki, wicedyr. Dep. X J. 艢wiat艂o, dyr. Dep. IV J. Kratko, dyr. Dep. IV A. Wolski-Dyszko, dyr. Dep. II L. Rubinstejn, dyr. Dep. VII, a p贸藕niej dyr. Dep. III J. Czaplicki, dyr. Dep. Wi臋ziennictwa D. J. 艁a艅cut (wg ksi膮偶ki M. Piotrowskiego Ludzie Bezpieki w walce z Narodem i Ko艣cio艂em, Lublin 2000). Nie wyliczam wszystkich dalszych dyrektor贸w, wicedyrektor贸w, prokurator贸w i s臋dzi贸w, m.in. g艂贸wnych winowajc贸w mordu s膮dowego na gen. "Nilu"-Fieldorfie, bo musia艂oby to zaj膮膰 wiele stron. Szokuje tylko niebywa艂a bezczelno艣膰 w przedstawianiu jako drobia偶d偶ku bez znaczenia tej wielkiej, a bardzo jednorodnej swoistej Ligi Nadzorc贸w i Dyrektor贸w.


32. Fa艂sz o "antysemitach" w Ministerstwie Bezpiecze艅stwa Publicznego

Inn膮 manipulacj膮 Grossa jest podj臋ta przez niego pr贸ba przekonania naiwnych ameryka艅skich czytelnik贸w, 偶e w 贸wczesnym Ministerstwie Bezpiecze艅stwa Publicznego grasowali antysemici, ba - nadawali mu ton. W szkicu publikowanym w cytowanej wy偶ej Politics of Retribution..., w przypisie 83 do s. 127 Gross pisze o "epizodzie ilustruj膮cym antysemickie postawy pracownik贸w Ministerstwa Bezpiecze艅stwa Publicznego". Tym epizodem ma by膰 znalezienie w owych stalinowskich latach 2 (s艂ownie dw贸ch) anonimowych list贸w w skrzyneczce zawieraj膮cej sugestie poprawy pracy MBP. W listach zapytywano, dlaczego tylko 呕ydzi maj膮 wysokie pozycje, s膮 kierownikami i bossami. I te dwa listy (!) maj膮 wed艂ug Grossa ilustrowa膰 "antysemickie postawy w MBP" w sytuacji, gdy skrajnie pomniejszy艂 faktyczny obraz pozycji, jakie zajmowali "towarzysze 偶ydowscy" w bezpiece. Nic doda膰, nic uj膮膰.

33. Nieprawdy o "grabie偶y mienia"

Jednym z wa偶nych w膮tk贸w S膮siad贸w Grossa jest staranne wybielanie Niemc贸w. Okazuje si臋, 偶e niepor贸wnanie bardziej cywilizowani Niemcy wyra藕nie z odraz膮 patrzyli na nie znaj膮cych umiaru w mordach "krwio偶erczych" Polak贸w. Aby w pe艂ni "doceni膰" intencje Grossa w jego fa艂szach, trzeba pami臋ta膰, 偶e w艂a艣nie niemieckich czytelnik贸w uwa偶a za jednych z najwa偶niejszych odbiorc贸w jego ksi膮偶ki (przygotowuje si臋 niemieckie wydanie S膮siad贸w) . St膮d wywodzi si臋 chyba tak mocne pot臋pienie Polak贸w jako grabie偶c贸w mienia zar贸wno 偶ydowskiego, jak i niemieckiego. Oto, co Gross pisze na ten temat na s. 75 S膮siad贸w: "Zauwa偶my, 偶e ten proces przyw艂aszczania sobie cudzej w艂asno艣ci zakodowany jest w j臋zyku. Wida膰 to dobrze na przyk艂adzie dw贸ch s艂贸w - 'po偶ydowski' i 'poniemiecki'. S膮 to 艣wietnie zrozumia艂e s艂owa w j臋zyku polskim i wiadomo, 偶e odnosz膮 si臋 do d贸br materialnych, kt贸re kiedy艣 by艂y w艂asno艣ci膮 呕yd贸w albo Niemc贸w i maj膮 ju偶 teraz innego w艂a艣ciciela. Gdyby kto艣 powiedzia艂 'pofrancuski' albo 'poangielski' na przyk艂ad, to nie rozumieliby艣my w pierwszej chwili o co chodzi (...). Po prostu historycznie rzecz bior膮c, zabierali艣my dobra materialne tylko 呕ydom i Niemcom". Trudno, oczywi艣cie, by艂oby u偶ywa膰 s艂贸w "pofrancuski" czy "poangielski" w odniesieniu do mienia w Polsce, gdzie jest tak ma艂o przedstawicieli tych nacji. Szokuje natomiast przeznaczone najwyra藕niej do zagranicznych, a zw艂aszcza niemieckich czytelnik贸w uog贸lnienie o tym, jak to Polacy zabierali mienie 呕ydom i Niemcom. Jak gdyby nikt nie zabiera艂 mienia Polakom, jak gdyby w艂a艣nie Niemcy nie grabili polskiego mienia i w dobie Bismarcka, i w dobie drugiej wojny 艣wiatowej. Jak gdyby Polacy nie byli ofiarami wielkich grabie偶y polskiego mienia na Kresach, po 1917 r. i po 17 wrze艣nia 1939 r., i kolejnych wielkich grabie偶y polskiego mienia w zachodnich cz臋艣ciach Polski w 1945 r. i 1946 r. przez "wyzwolicielsk膮" Armi臋 Czerwon膮.
Co za艣 do grabienia mienia 偶ydowskiego, to warto przypomnie膰, 偶e proceder grabie偶y zapocz膮tkowali "dzielni" komuni艣ci 偶ydowscy wobec Polak贸w na Kresach po 17 wrze艣nia 1939 r. Oto kilka wymownych, a ci膮gle za ma艂o znanych przyk艂ad贸w grabie偶y mienia ko艣cielnego. Ju偶 14 listopada 1939 r. przemyski biskup Franciszek Barda uskar偶a艂 si臋 w li艣cie do Piusa XII na zagarni臋cie gmachu kurii biskupiej na mieszkania dla 呕yd贸w (wg J. F. Morley: Vatican Diplomacy and the Jews during the Holocaust 1939-1943, New York 1980, s. 133). Biskup Barda informowa艂 r贸wnie偶 o jeszcze bardziej niepokoj膮cym incydencie - pr贸bie zaj臋cia pa艂acu biskupiego, gdzie mieszka艂 biskup i kilku ksi臋偶y, przez grup臋 kobiet 偶ydowskich (tam偶e, s. 135). W 呕贸艂kwi 偶ydowscy milicjanci zaw艂aszczyli miejscowy klasztor, aby umie艣ci膰 tam swoich 偶ydowskich rodak贸w, zbieg艂ych z teren贸w pod okupacj膮 niemieck膮. Pisze o tym 偶ydowski historyk Dov Levin w The Lesser of Two Evils. East European Jewry under Soviet Rule 1939-1941 (Philadelphia and Jerusalem 1995, s. 63). Bp Wincenty Urban pisa艂, 偶e "呕ydzi przej臋li jako wychowawcy Zak艂ad Sierot Siostry S艂u偶ebniczki Starowiejskiej w Bilce Szlacheckiej pod Lwowem. 呕ydzi weszli te偶 do szko艂y jako wychowawcy i nauczyciele polskiej m艂odzie偶y i wpajali jej, 偶e 'nie ma Boga i nie potrzeba Go'" (bp W. Urban: Droga Krzy偶owa Archidiecezji Lwowskiej w latach II wojny 艣wiatowej 1939-1945, Wroc艂aw 1983, s. 87). Ameryka艅ski historyk Richard C. Lukas pisa艂 w swej znakomitej ksi膮偶ce pt. Zapomniany holocaust ( przek艂ad polski - Kielce 1995, s. 164), 偶e w owym czasie: "Niekt贸re klasztory zmieniono na synagogi". W kronice ks. J贸zefa Mroczkowskiego ( w czasie wojny 偶o艂nierza AK) z Oleszyc k. Lubaczowa czytamy, 偶e jesieni膮 1939 r. kancelari臋 urz臋du parafii zagarni臋to na szko艂臋 偶ydowsk膮. R贸wnocze艣nie prawie g贸rne pokoje plebanii zosta艂y bezprawnie zagarni臋te przez miejscowego 偶ydowskiego lekarza J贸zefa Schnnebauma (ks. J. Mroczkowski: Wojna w Oleszycach, w: Karta 1998, zesz. 24, s. 105) . W Klewaniu Zak艂ad Wychowawczy, prowadzony przez zakonnice ze Zgromadzenia Si贸str Rodziny Maryi, zagarni臋to na rzecz kierowanego przez miejscowego lekarza 偶ydowskiego - Guzmana Wydzia艂u Sanitarnego. Guzman natychmiast zwolni艂 wszystkie zakonnice, a na ich miejsce przyj膮艂 nowe opiekunki, g艂贸wnie pochodzenia 偶ydowskiego (pp艂k L. Kowalski: Stowarzyszenie Bezbo偶nik贸w Sowieckich, w: Polska Zbrojna, 5-7 czerwca 1992 r.). W Pi艅sku natychmiast po wkroczeniu armii sowieckiej wielka grupa 偶ydowskich milicjant贸w wdar艂a si臋 do gmachu Wy偶szego Seminarium Duchownego, dokonuj膮c rabunku ca艂ego mienia ruchomego, kt贸re si臋 tam znajdowa艂o. Dominikanin - o. Zygmunt Mazur szczeg贸艂owo opisa艂 z kolei, jak zbolszewizowany 呕yd - konfident NKWD sta艂 si臋 g艂贸wnym bezwzgl臋dnym prze艣ladowc膮 klasztoru Dominikan贸w. Zostawszy dyrektorem archiwum, na jego rzecz zagarnia艂 coraz wi臋ksze cz臋艣ci klasztoru, kolejno wyw艂aszczaj膮c konwent z dolnych sal, potem z hospicjum, atrium przed refektarzem i z samego refektarza ( o. Z. Mazur: Dominikanie lwowscy w podw贸jnej niewoli, w: Gazeta ( Toronto), Bo偶e Narodzenie 1991, s. 14). Opisy grabie偶y polskiego mienia ko艣cielnego i mienia zwyk艂ych prostych polskich ludzi przez zbolszewizowanych 呕yd贸w mo偶na by d艂ugo, d艂ugo mno偶y膰 - po艣wi臋cam im wiele miejsca w przygotowywanej do druku dwutomowej monografii Polacy i 呕ydzi na Kresach 1939-1941.


34. Kalumnie o antysemityzmie w polskiej historiografii

W S膮siadach (op. cit., s. 114) Gross pisze: "antysemityzm zanieczy艣ci艂 ca艂e po艂acie wsp贸艂czesnej historii Polski i uczyni艂 z nich temat wstydliwy". To go艂os艂owne, oszczercze pom贸wienie rzucone jest pod adresem polskiej historiografii, w kt贸rej nie tylko, 偶e nie wida膰 przejaw贸w antysemityzmu, ale wr臋cz przeciwnie, ogromny wp艂yw odgrywaj膮 badacze 偶ydowskiego pochodzenia lub skrajnie pro偶ydowscy, jak: J. Holzer, J. Jedlicki, J. Eisler, K. Kerstenowa, A. Garlicki, W. Borodziej, J. Tomaszewski, M. Kula, A. Paczkowski.


35. Fa艂sz o braku w Polsce opracowania los贸w 呕yd贸w w czasie okupacji

Staraj膮c si臋 tendencyjnie pomniejszy膰 to, co robi si臋 w Polsce dla lepszego poznania historii 呕yd贸w, Gross oszczerczo twierdzi ( na 118 stronie Upiornej dekady): "50 lat po sko艅czonej wojnie nie ma w polskiej historiografii opracowania dotycz膮cego los贸w 呕yd贸w w czasie okupacji". Przypomnijmy wi臋c cho膰by 艣wietnie opracowany przez Teres臋 Prekerow膮, badaczk臋 wiele wi臋kszej rangi ni偶 Gross i bez por贸wnania od niego rzetelniejsz膮, Zarys dziej贸w 呕yd贸w w Polsce w latach 1939-1945, wydany w Warszawie w 1998 r.


36. Fa艂sz o braku w Polsce porz膮dnych monografii dziej贸w gett

Na stronie 118 Upiornej dekady Gross fa艂szywie twierdzi, 偶e w Polsce jakoby: "Nie zosta艂y nawet napisane porz膮dne monografie historyczne o poszczeg贸lnych gettach... Gdyby si臋 m艂ody cz艂owiek chcia艂 dzisiaj zaznajomi膰 z histori膮, na przyk艂ad getta warszawskiego, to jak膮 mu wypada poleci膰 lektur臋? - zapewne prac臋 Israela Gutmana, niedawno przet艂umaczon膮 na j臋zyk polski". Gross haniebnie przemilcza w ten spos贸b cho膰by tak wa偶n膮 pozycj臋, jak wydan膮 przez Rut臋 Sakowsk膮 w 1975 r. i w 1993 r. cenn膮 ksi膮偶k臋 o getcie warszawskim: Ludzie z dzielnicy zamkni臋tej. Ksi膮偶ka by艂a t艂umaczona na j臋zyk niemiecki, a Gross jej nie zauwa偶y艂?!

W S膮siadach (op. cit. s. 94) Gross opowiada si臋 za aprobat膮 wszelkich relacji 偶ydowskich z doby II wojny 艣wiatowej, g艂osz膮c " konieczno艣膰 radykalnej zmiany podej艣cia do 藕r贸de艂. Nasza postawa wyj艣ciowa do ka偶dego przekazu pochodz膮cego od niedosz艂ych ofiar Holocaustu powinna si臋 zmieni膰 z w膮tpi膮cej na afirmuj膮c膮". G艂oszona przez Grossa bezkrytyczna akceptacja a priori ka偶dej relacji 偶ydowskiej, bo to relacja "niedosz艂ej ofiary Holocaustu" zalatuje z daleka skrajnym szowinizmem 偶ydowskim czy nawet rasizmem. Trudno si臋 tu nie zgodzi膰 z opini膮 publicysty Najwy偶szego Czasu Lecha St臋pniewskiego, kt贸ry nazwa艂 t臋 swoist膮 "zasad臋 badawcz膮" Grossa "najg艂upszym zdaniem" S膮siad贸w. Czytamy: "Znaczy to mniej wi臋cej tyle, 偶e po prawdzie proletariackiej i po prawdzie aryjskiej przysz艂a teraz pora na prawd臋 holocaustow膮, a wi臋c 偶ydowsk膮". Przypomnijmy, 偶e ju偶 w przesz艂o艣ci nierzadko okazywa艂o si臋 do艣膰 kosztowne bezkrytyczne zawierzenie 艣wiadectwom niekt贸rych niedosz艂ych ofiar Holocaustu. By przypomnie膰 cho膰by hochsztaplerskie k艂amstwa Jerzego Kosi艅skiego w rzekomo autobiograficznym Malowanym ptaku. Par臋 lat temu zdemaskowano jako wierutne k艂amstwo od A do Z, pierwotnie niezwykle nag艂a艣niane, ba - nagrodzone w USA i w Izraelu, t艂umaczone na kilkana艣cie j臋zyk贸w pami臋tniki niejakiego Benjamina Wi艂komirskiego z oboz贸w zag艂ady. P贸藕niej okaza艂o si臋, 偶e tak wychwalany, wyg艂aszaj膮cy prelekcje w Muzeach Holocaustu autor wspomnie艅 ca艂膮 wojn臋 sp臋dzi艂 najspokojniej w 艣wiecie w Szwajcarii, nie nazywa艂 si臋 Wi艂komirski i w og贸le nie by艂 呕ydem.


37. Przemilczenie sprzeczno艣ci relacji na temat Jedwabnego

Absurdalno艣膰 szowinistycznej tezy Grossa o prawdziwo艣ci ka偶dej relacji 偶ydowskiej najlepiej wychodzi na jaw, gdy na ten sam temat pojawiaj膮 si臋 dwie ca艂kowicie sprzeczne relacje "niedosz艂ych ofiar Holocaustu". A wtedy wida膰, 偶e k艂amie albo jedna, albo druga z tych ofiar. Tertium non datur. Z takim przypadkiem za艣 spotykamy si臋 przy por贸wnaniu odpowiedniego fragmentu relacji koronnego 艣wiadka Grossa - Szmula Wasersztajna z przemilczanym przez Grossa fragmentem relacji Rywki Fogel na ten sam temat, zamieszczonym w znanej Grossowi ksi膮偶ce Yedvabne. History and Memorial Book (ed. Julius L. Baker and Jacob L. Baker, Jerusalem - New York 1980, s. 101).
Zar贸wno w tek艣cie Grossa, zamieszczonym w ksi膮偶ce Europa NIE Prowincjonalna (Warszawa 1999, s. 1100), jak i w pocz膮tkach ksi膮偶ki S膮siedzi (s. 11-12, wyd. I) czytamy dramatyczny fragment relacji S. Wasersztajna, opisuj膮cy, jak Polacy rzekomo mordowali 呕yd贸w ju偶 pierwszego dnia po wej艣ciu Niemc贸w do Jedwabnego. Polscy "mordercy" grali na harmonii i klarnecie, aby zag艂uszy膰 krzyki 偶ydowskich kobiet i dzieci. "Ja w艂asnymi oczami widzia艂em, jak ni偶ej wymienieni mordercy zamordowali (...) 2. Jakuba Kaca, 73 lat, i 3. Krawieckiego Eliasza. Jakuba Kaca ukamieniowali oni ceg艂ami, a Krawieckiego zak艂uli no偶ami - p贸藕niej wyd艂ubali mu oczy i obci臋li j臋zyk. M臋czy艂 si臋 nieludzko, przez 12 godzin, dop贸ki nie wyzion膮艂 ducha". Ca艂y problem w tym, 偶e u innej "niedosz艂ej ofiary Holocaustu" - Rywki Fogel wyra藕nie czytamy, 偶e wszystkie zbrodnie pierwszego dnia po wej艣ciu Niemc贸w do Jedwabnego, w tym w艂a艣nie mord na Kacu i Krawieckim, zosta艂y dokonane przez Niemc贸w (por. Yedvabne..., op. cit., s. 101). Ca艂kowite pomini臋cie przez Grossa informacji o takiej sprzeczno艣ci dw贸ch 偶ydowskich relacji w opisywanej przez niego sprawie jest prawdziwym skandalem naukowym. Oczywi艣cie, Gross robi to 艣wiadomie. Chce przecie偶 maksymalnie wybieli膰 Niemc贸w i obci膮偶y膰 Polak贸w, po c贸偶 ma wi臋c informowa膰 o przecz膮cym temu fragmencie relacji R. Fogel. Co to ma jednak wsp贸lnego z uczciwo艣ci膮 intelektualn膮?
A jak okre艣li膰 praktyk臋 偶ydowskiego miesi臋cznika Midrasz, kt贸ry przedrukowuj膮c relacje niekt贸rych 呕yd贸wek i 呕yd贸w z ksi膮偶ki o Jedwabnem, przedrukowa艂 tekst Rywki Fogel w ten spos贸b, 偶e od razu opu艣ci艂 fragment jej tekstu sprzeczny z relacj膮 Wasersztajna. By czytelnicy nie zacz臋li si臋 przypadkiem zastanawia膰 nieco g艂臋biej nad ca艂膮 spraw膮. Nadmieniam, 偶e jako pierwszy w tym numerze Niedzieli zwracam uwag臋 na t臋 przemilczan膮 przez Grossa fundamentaln膮 sprzeczno艣膰 dw贸ch zezna艅 偶ydowskich w sprawie tego samego mordu w Jedwabnem.


38. Nag艂o艣nienie oszuka艅czej wersji Wasersztajna

O oszustwach g艂贸wnego i ulubionego "艣wiadka" Grossa - Szmula Wasersztajna pisano ju偶 wiele w polskiej prasie. Przypominano, 偶e Wasersztajn by艂 po wojnie porucznikiem UB, a jego drastyczne opisy na temat rzekomych polskich okrucie艅stw prof. Tomasz Strzembosz nazwa艂 " tworem chorej wyobra藕ni". Ja przypomn臋 tu tylko jeszcze jeden absurdalny przyk艂ad z opowie艣ci Wasersztajna, r贸wnie偶 absolutnie sprzeczny z relacj膮 Rywki Fogel na ten sam temat. Na s. 12 S膮siad贸w czytamy opowie艣膰 Wasersztajna o tym, jak dwie 呕yd贸wki (sk膮din膮d 偶ony zbieg艂ych do Rosji b. partyjnych dzia艂aczy - J.R.N.) postanowi艂y "raczej utopi膰 si臋 wraz z dzie膰mi, ani偶eli wpa艣膰 w r臋ce bandyt贸w (polskich - J.R.N.) . Wrzuci艂y one dzieci do wody i w艂asnymi r臋kami utopi艂y, p贸藕niej skoczy艂a Binsztejn Ba艣ka, kt贸ra posz艂a od razu na dno, podczas gdy Kubra艅ska Chaja m臋czy艂a si臋 przez kilka godzin. Zebrani chuligani zrobili z tego widowisko, radzili jej, aby si臋 po艂o偶y艂a twarz膮 do wody, a wtedy to si臋 szybciej utopi - ta widz膮c, 偶e dzieci ju偶 uton臋艂y, rzuci艂a si臋 energiczniej do wody i tam znalaz艂a 艣mier膰". Trudno uwierzy膰 w wiarygodno艣膰 toni臋cia przez kilka godzin Kubra艅skiej, a tym bardziej, 偶e przez te kilka godzin wraz z ni膮 ton臋艂y dzieci. Tymczasem o tej sprawie Rywka Fogel pisze (Yedwabne... op. cit., s. 101), 偶e Polacy uratowali, wyci膮gaj膮c z wody, obie 呕yd贸wki, one jednak, zdesperowane, kolejny raz wskoczy艂y do wody i uton臋艂y.


39. Przemilczenie faktu zdezawuowania przez s膮d w 1949 r. trzech 偶ydowskich 艣wiadk贸w oskar偶enia

Innym fa艂szerstwem Grossa jest fakt, 偶e znaj膮c akta procesu z 1949 r. w sprawie Jedwabnego, ca艂kowicie przemilcza艂 stanowisko 贸wczesnego s膮du w sprawie trzech nag艂a艣nianych przez niego w S膮siadach 偶ydowskich 艣wiadk贸w oskar偶enia. Chodzi o koronnego 艣wiadka Grossa S. Wasersztajna oraz o Abrama Boruszczaka i Eliasza Gr膮dowskiego. S膮d odrzuci艂 ich zeznania jako niewiarygodne, bo okaza艂o si臋, 偶e nie byli naocznymi 艣wiadkami mordu w Jedwabnem, wbrew temu, co sami twierdzili. Pisa艂 o zdezawuowaniu ich zezna艅 przez s膮d prof. T. Strzembosz ( w tek艣cie Inny obraz s膮siad贸w, Rzeczpospolita z 31 marca - 1 kwietnia 2001).

40. Z艂odziej patefonu fa艂szywym 艣wiadkiem polskiego "rabunku"

Szczeg贸lnie kompromituj膮ce, wr臋cz o艣mieszaj膮ce Grossa jest wybranie przez niego na g艂贸wnego oskar偶yciela Polak贸w za rabunek na 呕ydach akurat drobnego z艂odziejaszka Eliasza Gr膮dowskiego. Jego zeznania zosta艂y odrzucone przez s膮d w 1949 r., bo okaza艂o si臋, 偶e 1940 r. zosta艂 skazany przez s膮d sowiecki za z艂odziejstwo (kradzie偶 patefonu) i wywieziony w g艂膮b Rosji. Do Polski powr贸ci艂 dopiero w 1945 r. Nie m贸g艂 wi臋c by膰 艣wiadkiem wydarze艅.

KONIEC

O dalszych k艂amstwach J. T. Grossa mo偶emy przeczyta膰 w ksi膮偶ce prof. Jerzego Roberta Nowaka pt. "100 k艂amstw J. T. Grossa", kt贸ra wkr贸tce uka偶e si臋 nak艂adem Wydawnictwa von borowiecky, ul. P艂ocka 8/132, 01-231 Warszawa, tel./fax (0-22) 631-43-93, (0-22) 675-36-81, 0-501-102-977, 0-501-404-476.

Prof. JERZY ROBERT NOWAK

Zaprezentowane w naszej witrynie teksty "100 k艂amstw Grossa" ukaza艂y si臋 w Niedzieli.

prof. Jerzy Robert Nowak, Niedziela - Tygodnik Katolicki, 2001-12-01

powrot