nasza witryna Kto fa艂szuje histori臋?


  Na 艂amach prasy w Polsce o偶y艂a ostatnio sprawa rzekomego udzia艂u Polak贸w w zbrodniach na ludno艣ci 偶ydowskiej w czasie II wojny 艣wiatowej. Kilka dni temu (5 maja) "Rzeczpospolita" opublikowa艂a artyku艂 "Ca艂opalenie", oskar偶aj膮cy ludno艣膰 polsk膮 w Jedwabnem na ziemi 艂om偶y艅skiej o wykonanie 10 lipca 1941 r. wyroku 艣mierci na ponad 1.500 miejscowych 呕ydach. Historykom polskim postawiono zarzut zatajania i fa艂szowania przesz艂o艣ci, by ukry膰 udzia艂 Polak贸w w zbrodni. Publikacja ta zbieg艂a si臋 w czasie z rzekomymi "incydentami antysemickimi" podczas marszu 偶ywych na Majdanku, za kt贸re natychmiast przeprosi艂 premier Jerzy Buzek.

Artyku艂 prof. Jerzego Roberta Nowaka prostuje k艂amstwa i fa艂sze nie tylko wok贸艂 Jedwabnego, ale r贸wnie偶 ukazuje szeroki kontekst spo艂eczny wydarze艅 z lat 1930-41 na ziemiach pod okupacj膮 sowieck膮.

Kto fa艂szuje histori臋?

Czytelnicy polscy w kraju ci膮gle za ma艂o znaj膮 alarmuj膮ce ostrze偶enia g艂o艣nego autora polonijnego profesora Iwo Cypriana Pogonowskiego. Ten najwybitniejszy dzi艣 w艣r贸d Polak贸w 偶yj膮cych na Zachodzie znawca problematyki 偶ydowskiej jest autorem opublikowanego ju偶 w dw贸ch wydaniach monumentalnego dzie艂a dokumentalnego "Jews in Poland", ze wst臋pem znanego sowietologa 偶ydowskiego pochodzenia - profesora Richarda Pipesa. Ot贸偶 profesor Pogonowski od kilku lat wytrwale i systematycznie ostrzega przed tym, co robi膮 niekt贸rzy bardzo wp艂ywowi 呕ydzi zagraniczni, zw艂aszcza ameryka艅scy, dla przyczernienia obrazu polskiej historii i upokorzenia Polak贸w. Zdaniem profesora Pogonowskiego, to wszystko jest tylko gr膮 wst臋pn膮 zmierzaj膮c膮 do u艂atwienia nacisk贸w na wyp艂at臋 przez Polsk臋 jak najwi臋kszych "odszkodowa艅 za 偶ydowskie mienie". To, przed czym par臋 tygodni temu ostrzega艂 wybitny 偶ydowski politolog w USA N. Finkelsztejn w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", twierdz膮c, 偶e 艢wiatowy Kongres 呕yd贸w chce szanta偶ami zmusi膰 Polsk臋 do wyp艂aty kilkudziesi臋ciu miliard贸w dolar贸w 呕ydom. W tym celu robi si臋 wszystko, by upokorzy膰 Polsk臋, czym wprost otwarcie zagrozi艂 naszemu krajowi ju偶 par臋 lat temu jeden z czo艂owych przyw贸dc贸w 偶ydowskich.

Upiorne zniekszta艂cenia

Pisz膮c o dzia艂aniach dla wymuszenia tego ogromnego haraczu od Polak贸w, prof. Pogonowski twierdzi, 偶e w tym celu "stwarza si臋 mity o udziale Narodu Polskiego w zag艂adzie 呕yd贸w. 艁atwiej jest 艣ci膮ga膰 odszkodowania od winnych ni偶 od wsp贸艂ofiar".

Za jeden z najnowszych przejaw贸w tego typu propagandy wymierzonej w Polak贸w profesor Pogonowski uzna艂 najnowsz膮 tw贸rczo艣膰 Jana Tomasza Grossa, zw艂aszcza jego eseje "Upiorna dekada", wydane w 1998 roku. W ocenie prof. Pogonowskiego: "Propaganda Grossa pomaga eksternistycznym ugrupowaniom 偶ydowskim w ich pr贸bach wymuszania od rz膮du polskiego haraczu za zbrodnie dokonane w Polsce przez Niemc贸w, Sowiet贸w i kryminalist贸w".

Aby uzyska膰 nakre艣lone wy偶ej cele prowadzi si臋 akcj臋 ci膮g艂ego prowokowania Polak贸w przez wysuwanie kolejnych agresywnych 偶膮da艅, ostatnio g艂贸wnie 偶膮dania usuni臋cia Krzy偶a Papieskiego w O艣wi臋cimiu. Podobnym celom s艂u偶y stwarzanie r贸偶nego typu antypolskich "fakt贸w prasowych", nag艂a艣nianie r贸偶nych rzekomych incydent贸w anty偶ydowskich, tak jak wymy艣lona ostatnio afera z rzekomymi "antysemickimi" wyst膮pieniami na Majdanku. W tym kontek艣cie nale偶y te偶 widzie膰 pr贸by nag艂ego zaatakowania Polak贸w przez odpowiednio tendencyjne zniekszta艂cenia i nag艂o艣nienie wydarze艅 sprzed kilkudziesi臋ciu lat, o kt贸rych, mimo ich dzi艣 tak mocno akcentowanej wagi, sami 呕ydzi prawie nie m贸wili przez kilkadziesi膮t lat. Dzi艣 za to je odpowiednio retuszuj膮c, przypisuj膮 za wszystko co najgorsze win臋 oczernianym Polakom. Tak jak si臋 sta艂o ze spraw膮 publikowanego kilka miesi臋cy temu przez J. T. Grossa w ksi膮偶ce "Europa Nie prowincjonalna" tekstu oskar偶aj膮cego Polak贸w o spalenie w lipcu 1941 roku tysi膮ca kilkuset 呕yd贸w z Jedwabnego w 艁om偶y艅skiem. Tekst Grossa zosta艂 ostatnio nag艂o艣niony w Internecie i do艣膰 bezkrytycznie zreferowany w "Rzeczpospolitej" (z 5 maja) przez Andrzeja Kaczy艅skiego.

Przyjrzyjmy si臋 najpierw bli偶ej osobie samego Jana Tomasza Grossa. Kim jest ten aktualnie najostrzejszy oskar偶yciel Polak贸w? Jest to przede wszystkim badacz, kt贸ry ci臋偶ko grzeszy przeciw podstawowym zasadom pracy autora zajmuj膮cego si臋 histori膮. Tym samym faktom, o kt贸rych pisa艂 w 1983 roku, dzi艣 nadaje z gruntu odmienn膮 ni偶 w贸wczas interpretacj臋, przemilczaj膮c wszystko, co j膮 podwa偶a.

W swej pierwszej ksi膮偶ce "W czterdziestym nas Matko na Sibir zes艂ali", wydanej w 1983 r. razem z Iren膮 Grudzi艅sk膮-Gross ksi膮偶ce rzeczywi艣cie warto艣ciowej i staraj膮cej si臋 o obiektywizm Gross da艂 bogaty materia艂 藕r贸d艂owy, nie ukrywaj膮cy fakt贸w o prosowieckiej i antypolskiej kolaboracji wielkiej cz臋艣ci 呕yd贸w na Kresach w latach 1939-1941. We wspomnianej ksi膮偶ce przytacza艂 liczne fakty o donoszeniu na Polak贸w, ich szykanowaniu, niszczeniu kapliczek przydro偶nych przez sfanatyzowanych 呕yd贸w - komsomolc贸w, o wielkiej roli zbolszewizowanych 呕yd贸w w administracji. Dzi艣 to wszystko wyparowa艂o z jego analiz. Za to mamy ci膮g艂e wybielanie 偶ydowskiej kolaboracji z Sowietami, jej skrajne pomniejszanie, wzgl臋dnie usprawiedliwianie reakcjami na dawny "antysemityzm" polski lub strachem przed Niemcami. Po prawdziwie upiornych zniekszta艂ceniach ksi膮偶ki "Upiorna dekada" Gross przeszed艂 do najbardziej oszczerczych uog贸lnie艅-oskar偶e艅, 偶e to Polacy ponosz膮 win臋 za zorganizowane przez Niemc贸w wymordowanie 呕yd贸w z Jedwabnego w lipcu 1941 r.

Rzecz znamienna - jedynym 艣wiadectwem, na jakim opar艂 si臋 Gross w swym oskar偶eniu pod adresem Polak贸w z Jedwabnego, jest oskar偶aj膮ca ich o wymordowanie 1500-1600 呕yd贸w relacja Szmula Wasersztajna (pierwsza jej wersja pochodzi z 1945 roku).

Gross uzna艂 t臋 relacj臋 za najbardziej wiarygodne 藕r贸d艂o, pomimo tego, 偶e jak sam przyzna艂: "W 呕IH-u znajdziemy dwa zeznania Wasersztajna spisane oddzielnie - ani liczby si臋 w nich nie pokrywaj膮, ani rozmaite detale". Bezkrytycznie akceptuj膮c relacj臋 Wasersztajna, Gross ani s艂owem nie wspomnia艂 o dotychczasowych polskich badaniach ca艂ej sprawy, w tym o parokrotnie publikowanych uwagach prokuratora Waldemara Monkiewicza, by艂ego szefa Okr臋gowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, kt贸ry dok艂adnie bada艂 ca艂膮 spraw臋. Nie wspomnia艂, jak si臋 zdaje, dlatego i偶 stwierdzenia prokuratora Monkiewicza natychmiast obali艂yby gmach fa艂sz贸w zbudowany dzi臋ki ca艂ej relacji Wasersztajna.

Ten ostatni przypisuje wykonanie ca艂ej zbrodni na 呕ydach w Jedwabnem Polakom. Zgodnie z t膮 intencj膮 robi co mo偶e, aby maksymalnie zani偶y膰 liczebny udzia艂 Niemc贸w bior膮cych udzia艂 w ca艂ej anty偶ydowskiej akcji. Wed艂ug Wasersztajna, w Jedwabnem by艂o wszystkiego o艣miu gestapowc贸w, kt贸rzy byli faktycznie biernymi obserwatorami zbrodni pope艂nionej jakoby przez Polak贸w. Tymczasem Monkiewicz konsekwentnie podawa艂, 偶e w ca艂ej akcji w Jedwabnem bra艂o udzia艂 ponad 200 niemieckich funkcjonariuszy. W referacie na sesj臋 popularnonaukow膮 zorganizowan膮 20 czerwca 1986 r., z okazji 250-lecia nadania praw miejskich Jedwabnemu, prokurator Monkiewicz poda艂, 偶e 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem 艂膮cznie pojawi艂o si臋 232 funkcjonariuszy niemieckiej policji (A. Kaczy艅ski w "Rzeczpospolitej" poda艂 zniekszta艂con膮 informacj臋, twierdz膮c, 偶e Monkiewicz m贸wi艂 w贸wczas o stu kilkudziesi臋ciu policjantach niemieckich). W artykule publikowanym w 1989 roku w "Studiach Podlaskich" Monkiewicz pisa艂 m.in. "W pocz膮tkach lipca ze sk艂adu batalion贸w policyjnych 309 i 316 wydzielono ponad 200 funkcjonariuszy, tworz膮c specjalny oddzia艂 nazywany "Kommando Bia艂ystok" dowodzony przez Wolfganga Burknera, oddelegowanego z warszawskiego gestapo. Oddzia艂 ten w dniu 10 lipca 1941 roku przyby艂 samochodami ci臋偶arowymi do Jedwabnego. W toku akcji podj臋tej przeciwko 呕ydom zaanga偶owano r贸wnie偶 偶andarmeri臋 i policj臋 pomocnicz膮. Ta ostatnia uczestniczy艂a jedynie w przyprowadzeniu ofiar na rynek i ich konwojowaniu poza miasto. Tam hitlerowcy dopu艣cili si臋 niesamowitego wr臋cz okrucie艅stwa wp臋dzaj膮c oko艂o 900 os贸b do stodo艂y, kt贸r膮 nast臋pnie zamkn臋li, 艣ciany oblali benzyn膮 i podpalili, powoduj膮c m臋cze艅sk膮 艣mier膰 znajduj膮cych si臋 wewn膮trz m臋偶czyzn, kobiet i dzieci. W dwa dni p贸藕niej ci sami sprawcy wymordowali prawie wszystkich 呕yd贸w w Radzi艂owie. Spalili tam w stodole oko艂o 650 os贸b.

Zar贸wno w Jedwabnem, jak i w Radzi艂owie hitlerowcy starali si臋 wci膮gn膮膰 do pogromu niekt贸rych policjant贸w pomocniczych narodowo艣ci polskiej. Ci spo艣r贸d nich, kt贸rym udowodniono jakikolwiek udzia艂 - najcz臋艣ciej zreszt膮 w czynno艣ciach drugorz臋dnych - ponie艣li surowe kary".

Nikt nie pyta艂 o zgod臋

Prokurator Monkiewicz wyra藕nie - wbrew twierdzeniom Wasersztajna - informuje, 偶e policjanci pomocniczy narodowo艣ci polskiej brali najcz臋艣ciej udzia艂 w czynno艣ciach drugorz臋dnych typu wyprowadzenia ofiar na rynek i ich konwojowania, podczas gdy decyduj膮c膮 rol臋 w mordowaniu 呕yd贸w odegra艂o ponad 200 niemieckich policjant贸w.

I tu w艂a艣nie zahaczamy o spraw臋 zasadnicz膮 - jak mo偶na traktowa膰 relacj臋 Wasersztajna, kt贸ry zamiast liczby ponad 200 policjant贸w niemieckich, a 艣ci艣lej 232, pisa艂 o zaledwie 8 Niemcach uczestnicz膮cych w zbrodni. Tak skandaliczne zani偶enie liczby niemieckich policjant贸w w stosunku do faktycznej liczby podanej przez badaj膮cego oficjalnie spraw臋 zbrodni prokuratora jest czym艣 wr臋cz szokuj膮cym i wyklucza jakiekolwiek powa偶ne traktowanie relacji Wasersztajna jako 藕r贸d艂a. Trudno zrozumie膰, czym - poza antypolsk膮 tendencyjno艣ci膮 - kierowa艂 si臋 J.T. Gross, czyni膮c w艂a艣nie z relacji Wasersztejna sw贸j g艂贸wny i zarazem jedyny dow贸d "polskiej zbrodni".

W relacji Wasersztajna znalaz艂o si臋 r贸wnie偶 kilka innych skrajnie niewiarygodnych stwierdze艅. Wed艂ug niego, o艣miu gestapowc贸w naradza艂o si臋 z Polakami z w艂adz w miasteczku, co zrobi膰 z miejscowymi 呕ydami. "Wielkoduszni" Niemcy chcieli zostawi膰 przy 偶yciu co najmniej jedn膮 rodzin臋 偶ydowsk膮 "z ka偶dego zawodu". Nie poradzili sobie jednak z "krwio偶erczymi" Polakami, kt贸rzy wymusili na Niemcach wymordowanie wszystkich 呕yd贸w z Jedwabnego: "nikt z nich nie mo偶e zosta膰 偶ywym". I w tym miejscu wypada zgodzi膰 si臋 z innym autorem tekstu o zbrodni w Jedwabnem - z Leonem Kalewskim ("Nasza Polska" z 10 maja 2000). Pyta艂 on: "Czy jest w og贸le mo偶liwe, aby Niemcy pytali gdziekolwiek miejscow膮 ludno艣膰 w podbitych przez siebie krajach, jakie ma ona zamiary wobec 呕yd贸w? Hm, bardzo ciekawa interpretacja holokaustu (...). Taka teoria mog艂a powsta膰 w g艂owie nieszcz臋艣nika o niezbyt lotnym umy艣le, pe艂nego uprzedze艅 wobec Polak贸w (...). Ale 偶eby bezkrytycznie opierali si臋 na jego relacji 艣wiatowej s艂awy profesorowie 偶ydowscy?..."

Inny niesamowity szczeg贸艂 z relacji Wasersztajna. Stwierdzi艂 on, 偶e jeden z Polak贸w - stolarz Szlezi艅ski by艂 tak fanatycznie antysemicki, 偶e z nienawi艣ci do 呕yd贸w zaofiarowa艂 w艂asn膮 stodo艂臋 jako miejsce do ich spalenia. W sprawie tej wypowiada艂a si臋 ju偶 ponad 10 lat temu c贸rka wspomnianego stolarza, m贸wi膮c: "To, 偶e ofiarowa艂 swoj膮 stodo艂臋 do spalenia 呕yd贸w, jest czyst膮 bzdur膮. Tak jakby Niemcy pytali o zgod臋. Pasowa艂a im, bo sta艂a niedaleko kirkutu i w bezpiecznym oddaleniu od innych zabudowa艅" (cyt. za D. i A. Wroniszewscy: "Aby 偶y膰", "Kontakty" 10 lipca 1988).

Wiarygodno艣膰 relacji Wasersztajna zdecydowanie podwa偶y艂a uratowana z niemieckiej ob艂awy w Jedwabnem 呕yd贸wka Helena Ch., stwierdzaj膮c, 偶e nie by艂 on obiektywny w swym opisie. Wed艂ug cytowanego artyku艂u D. i A. Wroniszewskich, Helena Ch. powiedzia艂a m.in. "Niedawno przyjecha艂 do Jedwabnego rabin z Kostaryki, jeden z tych siedmiu 呕yd贸w, kt贸rych uratowa艂 Karwowski. Najpierw modli艂 si臋 na kirkucie, a potem przyszed艂 do nas. Dobrze pami臋ta艂 jednego z tych, o kt贸rych Wasersztajn pisa艂, 偶e mordowali 呕yd贸w. "To by艂 bardzo dobry cz艂owiek" - powiedzia艂. A ja mu wierz臋". Profesor Jan T. Gross wola艂 bezkrytycznie zaakceptowa膰 relacj臋 Wasersztajna.

Inna rzecz znamienna. Gross ani przez moment nie zaj膮kn膮艂 si臋 nawet o tych Polakach, kt贸rzy ratowali 呕yd贸w przed niemieck膮 zag艂ad膮, o wspomnianym Karwowskim, kt贸ry uratowa艂 i przechowa艂 siedmiu 呕yd贸w, o Antoninie Wyrzykowskiej, kt贸ra ukrywa艂a w swym gospodarstwie siedmiu 呕yd贸w, w tym samego Wasersztajna.

Jest jeszcze jedna rzecz, kt贸r膮 Jan T. Gross dzi艣 niemal ca艂kowicie przemilcza, pisz膮c o dramacie 呕yd贸w w Jedwabnem. My艣l臋 tu o pokazaniu, do jakiego stopnia na nastroje wobec 呕yd贸w w tej miejscowo艣ci rzutowa艂a wcze艣niejsza, skrajna nadgorliwo艣膰 prosowiecka, donosicielsko-NKWD-owska dzia艂alno艣膰 zbolszewizowanych 呕yd贸w w 艁om偶y艅skiem i w Bia艂ostockiem. Przypomn臋, 偶e ten sam Gross 17 lat temu, gdy jeszcze stara艂 si臋 o obiektywizm, zamie艣ci艂 par臋 do艣膰 szokuj膮cych relacji w ksi膮偶ce "W czterdziestym nas Matko na Sibir zes艂ali". By艂a tam m.in. relacja o nikczemnej roli 呕yda Lewinowicza w podst臋pnym aresztowaniu Polak贸w. By艂a wstrz膮saj膮ca historia 艣mierci nadle艣niczego 艁ab臋ckiego, kt贸ry odebra艂 sobie 偶ycie, rzucaj膮c si臋 pod poci膮g. Jak pisano w ksi膮偶ce J.T. Grossa i I. Grudzi艅skiej Gross: "By艂 on [nadle艣niczy - JRN] wezwany do jakiego艣 urz臋du w dawniejszym miasteczku powiatowym Sok贸艂ce. Tam zwykli 呕ydzi z czerwonymi opaskami na r臋kawach i karabinami, kt贸re na pewno pami臋ta艂y Napoleona, ci 呕ydzi wykopali go i pot艂ukli. On nie m贸g艂 tego znie艣膰 i rzuci艂 si臋 pod poci膮g. Rodzin臋, tj. 偶on臋 i sze艣cioletniego synka wywieziono podczas najokropniejszych mroz贸w a偶 do Irkucka".

Poparli w艂adz臋 sowieck膮

Andrzej Kaczy艅ski, pisz膮c w "Rzeczpospolitej" o 藕r贸d艂ach gwa艂townego pogorszenia stosunk贸w 偶ydowskich na Kresach w ci膮gu niespe艂na dw贸ch lat okupacji sowieckiej, ilustruje to nast臋puj膮cymi dwoma przyk艂adami z regionu 艁om偶y:

"Poparli nas 呕ydzi i tylko ich wci膮偶 by艂o wida膰. Zapanowa艂a te偶 moda, 偶e ka偶dy kierownik instytucji chwali艂 si臋, 偶e u niego nie pracuje ju偶 ani jeden Polak - m贸wi艂 na naradzie aktywu w 1940 roku naczelnik NKWD w 艁om偶y, i nader krytycznie, z punktu widzenia pa艅stwa radzieckiego, oceni艂 t臋 sytuacj臋.

Kto艣 zanotowa艂 podczas wojny skarg臋 rolnika spod 艁om偶y. - Teraz to mamy 偶ydowskie cesarstwo. Tylko ich wybieraj膮 wsz臋dzie, a Polak jak ko艅, on tylko ci膮gnie i jego bij膮 batem".

W pami臋ci mieszka艅c贸w Jedwabnego fatalnie zapisa艂a si臋 rola zbolszewizowanych 呕yd贸w w deportowaniu Polak贸w na Syberi臋. W cytowanym wcze艣niej reporta偶u Wroniszewskich odnotowano relacj臋 polskiego mieszka艅ca miejscowo艣ci Jedwabne: "Pami臋tam, jak wywozili Polak贸w do transportu na Sybir, na ka偶dej furmance siedzia艂 呕yd z karabinem. Matki, 偶ony, dzieci, kl臋ka艂y przed wozami, b艂aga艂y o lito艣膰, pomoc. Ostatni raz dwudziestego czerwca 1941 roku".

Dosz艂y do tego drastyczne represje przeciw polskiej konspiracji w po艂owie 1940 roku. W czerwcu 1940 roku NKWD rozbi艂o w Jedwabnem konspiracyjn膮 organizacj臋, aresztuj膮c jej 35 cz艂onk贸w. Miesi膮c p贸藕niej rozbito Zwi膮zek Walki Zbrojnej, aresztuj膮c 79 os贸b z Jedwabnego i Bia艂egostoku. Polscy mieszka艅cy Jedwabnego do艣膰 powszechnie przypisywali wykrycie obu konspiracji 偶ydowskim donosom. Prokurator Monkiewicz m贸wi艂 w wypowiedzi cytowanej w reporta偶u Wroniszewskich: "Kiedy w 1939 r. do Jedwabnego przyszli Rosjanie, dla Polak贸w byli zwyk艂ymi naje藕d藕cami. Natomiast wi臋kszo艣膰 呕yd贸w natychmiast opowiedzia艂a si臋 po stronie w艂adzy radzieckiej. Nie mieli zahamowa艅 przy zmienianiu orze艂k贸w na gwiazdy, ch臋tnie brali udzia艂 w mityngach. Nastroje antysemickie wzros艂y te偶 na pewno, kiedy ju偶 przed wkroczeniem Niemc贸w wr贸cili z 艂om偶y艅skiego wi臋zienia ludzie zadenuncjowani przez 呕yd贸w".

Przemilczane zbrodnie

Na tle jednostronnego i tendencyjnego obrazu stosunk贸w polsko-偶ydowskich prezentowanego przez Grossa, warto przypomnie膰 o wiele obiektywniejsz膮 pr贸b臋 podj臋cia podobnych temat贸w zaprezentowan膮 przez badacza zwi膮zanego z 呕ydowskim Instytutem Historycznym - Andrzeja 呕bikowskiego. W drukowanym na 艂amach Biuletynu 呕ydowskiego Instytutu Historycznego w Polsce artykule (nr 2-3 1992 r.) 呕bikowski najpierw opisa艂 przyczyny nasilania si臋 nastroj贸w niech臋ci do 呕yd贸w na kresach. Pisa艂 m.in. w oparciu o 偶ydowskie 艣wiadectwa dotycz膮ce Wilna: "Nieraz 呕ydzi wyszydzali, a nawet denuncjowali Polak贸w, g艂贸wnie by艂ych 偶o艂nierzy (...). Umocniona zosta艂a 偶ydowska dominacja w handlu, teraz ju偶 uspo艂ecznionym, kwit艂a protekcja i korupcja. Nie inaczej dzia艂o si臋 w Grodnie i Bia艂ymstoku. Niekt贸rzy autorzy relacji pisali z roz偶aleniem o swoich rodakach, 偶e odnie艣li si臋 do Polak贸w lekcewa偶膮co i cz臋sto ich poni偶ali".

W innym tek艣cie publikowanym przez 呕bikowskiego w "Studiach z dziej贸w 呕yd贸w w Polsce" t. II (wyd. 1995 r., s.64), zacytowa艂 on wypowied藕 pewnej 呕yd贸wki z Wilna, i偶: "Za czas贸w za艣 bolszewickich wzm贸g艂 si臋 w silnym stopniu pr膮d antysemicki u Polak贸w. W du偶ej mierze ponosz膮 za to win臋 呕ydzi sami (...). Przy ka偶dej okazji 艣mieli si臋 z Polak贸w, wykrzykiwali: ju偶 nie wasza Polska, min臋艂y te czasy (...). 呕ydowscy komuni艣ci igrali z uczuciami patriotycznymi Polak贸w, denuncjowali ich nielegalne rozmowy, wskazywali polskich oficer贸w oraz by艂ych wy偶szych urz臋dnik贸w, z w艂asnej woli pracowali w NKWD i brali udzia艂 w aresztowaniach".

Przytaczaj膮c r贸偶ne tego typu przyk艂ady, 呕bikowski pisa艂 o narastaj膮cych w艣r贸d Polak贸w i Ukrai艅c贸w pragnieniach odwetu. Wskazuje r贸wnie偶 na fakt, 偶e wszystkie bardziej znacz膮ce zaj艣cia anty偶ydowskie w czerwcu - lipcu 1941 r., po odwrocie wojsk sowieckich (m.in. we Lwowie, Drohobyczu, Tarnopolu) by艂y zawsze wywo艂ane znalezieniem w tamtejszych wi臋zieniach zmasakrowanych zw艂ok os贸b zaaresztowanych wcze艣niej przez NKWD Ukrai艅c贸w i Polak贸w. Wed艂ug 呕bikowskiego, w zaj艣ciach anty偶ydowskich jednoznacznie dominowali Ukrai艅cy. Wymieniaj膮c 31 miejscowo艣ci, gdzie w czerwcu - lipcu 1941 dosz艂o do zaj艣膰 anty偶ydowskich z ofiarami 艣miertelnymi, 呕bikowski stwierdza, 偶e w 18 przypadkach dosz艂o do takich zaj艣膰 z udzia艂em Ukrai艅c贸w i tylko dwa razy z udzia艂em Polak贸w.

Znamienne, 偶e 呕bikowski, historyk zwi膮zany z 呕ydowskim Instytutem Historycznym, gdzie od 1945 roku znana by艂a relacja Wasersztajna, w og贸le nie uwypukla roli Polak贸w w mordowaniu 呕yd贸w w Jedwabnem, wr臋cz przeciwnie, pisze, 偶e na temat Jedwabnego informacje s膮 "ma艂o dok艂adne". Przypomnijmy raz jeszcze, 偶e wed艂ug prokuratora Monkiewicza, Polacy odegrali rol臋 drugorz臋dn膮 przy paruset policjantach niemieckich, zajmuj膮c si臋 g艂贸wnie eskortowaniem 呕yd贸w. Sk膮d wi臋c ta nag艂a odkrywczo艣膰 Grossa pr贸buj膮cego Polak贸w obci膮偶y膰 win膮 za zbrodni臋 w Jedwabnem, przy 艣wiadomym przyj臋ciu za Wasersztajnem jego pomniejszenia liczby niemieckich policjant贸w z 232 do 8. Jak wida膰, wynika to ze specyficznego "zam贸wienia" na do艂o偶enie Polakom, by stworzy膰 i umocni膰 w nich kompleks winy. Tak, aby potem byli du偶o "podatniejsi" na zagraniczne naciski w sprawie "odszkodowa艅 za mienie 偶ydowskie". Przypomnijmy, 偶e dziwnym trafem ci膮gle atakuje si臋 Polak贸w, a jako艣 ani s艂owem nie wspomina si臋 o autentycznych licznych pogromach - dokonanych przez Ukrai艅c贸w na 呕ydach, o kt贸rych tyle pisa艂 呕bikowski. Czy dlatego, 偶e dla 偶ydowskich badaczy typu Grossa nie ma 偶adnego interesu w tej chwili w pokazywaniu prawdy na ten temat?

Bez dw贸ch miar

Obalanie antypolskich zafa艂szowa艅 Grossa nie oznacza, 偶e mamy w jakimkolwiek stopniu milcze膰 o przejawach pod艂o艣ci ze strony r贸偶nych postaci z polskiego marginesu czy polskich szmalcownikach, kt贸rzy zreszt膮 najcz臋艣ciej dzia艂ali zar贸wno przeciwko 呕ydom, jak i Polakom. Tyle tylko, 偶e w tej sprawie nie mo偶e by膰 dw贸ch miar. Nie mo偶na dopu艣ci膰 do tego, co z tak膮 lubo艣ci膮 stosuj膮 r贸偶ni 偶ydowscy autorzy na czele z Grossem, wci膮偶 bij膮c si臋 w cudze - polskie piersi, a milcz膮c o w艂asnych 偶ydowskich "szmalcownikach". Tych, co wcze艣niej przez prawie dwa lata po 17 wrze艣nia 1939 wy艂apywali i katowali polskich patriot贸w, a tak偶e i o roli wielkiej rzeszy 偶ydowskich policjant贸w w gettach, kt贸rzy z ca艂膮 bezwzgl臋dno艣ci膮 eskortowali na 艣mier膰 swoich 偶ydowskich ziomk贸w.

Przypomnijmy, co pisa艂 na ten temat tak wybitny znawca tej problematyki prof. Iwo Cyprian Pogonowski, stwierdzaj膮c, i偶 "ka偶dy 偶ydowski policjant w getcie warszawskim wys艂a艂 do kom贸r gazowych Treblinki przeci臋tnie ponad 2.200 os贸b. Na Umschlagplatzu w Warszawie policja 偶ydowska dawa艂a straw臋 w wagonach 艣mierci, 偶eby do nich zwabia膰 wyg艂odzonych mieszka艅c贸w getta. Tragedia 偶ydowska podczas drugiej wojny 艣wiatowej polega艂a r贸wnie偶 na tym, 偶e w艂adze niemieckie dokona艂y ludob贸jstwa 呕yd贸w g艂贸wnie 偶ydowskimi r臋kami". I to jest w艂a艣nie temat szczeg贸lnie wstydliwy dla przewa偶aj膮cej cz臋艣ci 偶ydowskich autor贸w, tym ch臋tniej odwracaj膮cych uwag臋 od roli 偶ydowskich policjant贸w i Judenrat贸w przez oszczercze oskar偶enia przeciw Polakom.

W spo艂ecze艅stwie polskim szmalcownicy stanowili margines, natomiast w艣r贸d 呕yd贸w rekrutowali si臋 spo艣r贸d elity politycznej i spo艂ecznej. Pokaza艂a to tak wymownie najwi臋ksza 呕yd贸wka XX wieku, filozof i teoretyk kultury Hannah Arendt w s艂ynnym, acz do艣膰 starannie przemilczanym w Polsce w ostatnich latach dziele "Eichmann w Jerozolimie". Pisz膮c tam o roli Judenrat贸w w bezwolnym, serwilistycznym wykonywaniu morderczych 偶膮da艅 nazist贸w Arendt konkludowa艂a: "Dla 呕yd贸w rola, jak膮 przyw贸dcy 偶ydowscy odegrali w unicestwieniu w艂asnego mordu, stanowi niew膮tpliwie najczarniejszy rozdzia艂 ca艂ej tej ponurej historii (...) Wsz臋dzie, gdzie 偶yli 呕ydzi, istnieli uznani przyw贸dcy 偶ydowscy, i to w艂a艣nie oni, niemal bez wyj膮tku, wsp贸艂dzia艂ali w ten czy inny spos贸b, z takiej czy innej przyczyny z nazistami. Ca艂a prawda przedstawia si臋 tak, 偶e gdyby nar贸d 偶ydowski by艂 istotnie niezorganizowany i pozbawiony przyw贸dztwa, zapanowa艂by chaos, liczba ofiar z pewno艣ci膮 nie si臋gn臋艂aby 4,5 do 6 milion贸w ludzi". Arendt powo艂a艂a si臋 przy tym na oceny sugeruj膮ce, 偶e gdyby nie trzymano si臋 zalece艅 Judenrat贸w, z powy偶szej liczby 呕yd贸w mog艂aby si臋 uratowa膰 mniej wi臋cej po艂owa.

Wyja艣ni膰 "bia艂e plamy"

Jestem za tym, by wyja艣niona zosta艂a bez niedom贸wie艅 ca艂a prawda o dokonanej w Jedwabnem zbrodni niemieckiej na 呕ydach, tak偶e i ewentualnego udzia艂u grupy miejscowych Polak贸w w zbrodni. Powinien by膰 ods艂oni臋ty ka偶dy ewentualny, dowiedziony przypadek aktywnego uczestnictwa poszczeg贸lnych Polak贸w w tej zbrodni. Podstawow膮 rzecz膮 musi by膰 tu jednak oparcie si臋 na 艣cis艂ych faktach, a nie na fantasmagoriach typu relacja Szmula Wasersztajna. (Znamienny jest fakt, 偶e ostatnio pojawi艂o si臋 w Internecie szereg innych 偶ydowskich relacji atakuj膮cych Polak贸w w Jedwabnem. Podobnie jak Wasersztajn relacje te ogromnie zani偶aj膮 liczb臋 niemieckich policjant贸w skierowanych do akcji przeciwko 呕ydom lub wr臋cz milcz膮 o ich dzia艂aniach).

R贸wnocze艣nie wreszcie musi zosta膰 wyja艣niona do ko艅ca sprawa niezliczonych zbrodni pope艂nionych na Polakach w latach 1939-1941.

Musimy wyja艣ni膰 spraw臋 masowych zbrodni na Polakach pope艂nionych w wi臋zieniu w Tarnopolu w czerwcu 1941 roku. W ksi膮偶ce ksi臋dza Wac艂awa Szetelnickiego pisano po imieniu o udziale trzech 呕yd贸w z Tremboli: Kramera, Dawida K藕mmela i Dawida Rosenberga w mordowaniu polskich wi臋藕ni贸w.

Musimy wyja艣ni膰 spraw臋 udzia艂u zbolszewizowanych 呕yd贸w w innych masowych mordach na polskich wi臋藕niach pope艂nionych w czerwcu - lipcu 1941 roku, m.in. w 艁ucku, Oszmianie, Czortkowie, okolicach Bra艅ska, Wo艂o偶ynie. Na przyk艂ad w ksi膮偶ce "Zbrodnicza ewakuacja wi臋zie艅 i areszt贸w NKWD na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej w czerwcu - lipcu 1941" pisano mi臋dzy innymi o udziale zbolszewizowanych 呕yd贸w w mordowaniu wi臋藕ni贸w w 艁ucku, Oszmianie i Wo艂o偶ynie. W ksi膮偶ce tej wymieniono po imieniu niekt贸re osoby narodowo艣ci 偶ydowskiej pe艂ni膮ce s艂u偶b臋 w wi臋zieniach, gdzie pope艂niono masakry, mi臋dzy innymi wyr贸偶niaj膮ce si臋 w "strzelaniu do wi臋藕ni贸w" dwie 呕yd贸wki z 艁ucka (Blumenkranz i Spigl贸wna).

Musimy do ko艅ca wyja艣ni膰 spraw臋 odpowiedzialno艣ci za Zbrodni臋 Katy艅sk膮 niekt贸rych wysokich funkcjonariuszy NKWD typu genera艂a Rajchmana. Notabene, byli odpowiedzialni r贸wnie偶 za zamordowanie w Katyniu du偶ej grupy oficer贸w pochodzenia 偶ydowskiego. Zamordowano ich jednak za to, 偶e czuli si臋 polskimi oficerami, polskimi patriotami.

Musimy wyja艣ni膰 do ko艅ca spraw臋 zab贸jstwa o艣miu polskich dominikan贸w przez 呕yd贸w - enkawudzist贸w w Czortkowie, opisan膮 przez ksi臋dza Zygmunta Mazura. Musimy wyja艣ni膰 spraw臋 zamordowania na Politechnice Lwowskiej pod zarzutami antysemityzmu kilku tamtejszych dzia艂aczy studenckich (sprawa zosta艂a opisana w monografii dziej贸w Politechniki Lwowskiej przez dr hab. Zbys艂awa Pop艂awskiego.

Musimy wyja艣ni膰 spraw臋 zamordowania przez zbolszewizowanych 呕yd贸w dwunastu oficer贸w polskich w Grabowcu, opisan膮 przez polonijnego autora profesora Tadeusza Piotrowskiego w ksi膮偶ce "Poland艕s Holokaust". Musimy wyja艣ni膰 spraw臋 zbrodni 偶ydowsko-bia艂oruskiej czerwonej milicji na grupie oficer贸w i 偶o艂nierzy KOP-u w Berd贸wce, o kt贸rej pisa艂 Kazimierz Krajewski w monografii AK na ziemi nowogr贸dzkiej. Tego typu spraw, tego typu zbrodni pope艂nionych przy udziale zbolszewizowanych 呕yd贸w jest du偶o wi臋cej i czekaj膮 na ostateczne wyja艣nienie i pokazanie winnych (m.in. na Polkach w Zamo艣ciu, Che艂mie, Ko艂kach, Grodnie, etc.)

Wymaga wyja艣nienia do ko艅ca rola zbolszewizowanych 呕yd贸w w strzelaniu zza w臋gla i mordowaniu Polak贸w: wojskowych i cywil贸w podczas r贸偶nych pr贸b prosowieckich dywersji zbrojnych we wrze艣niu 1939 roku na Kresach (najg艂o艣niejsza w Grodnie). Niekt贸rzy autorzy 偶ydowscy pr贸buj膮 t艂umaczy膰 masowy udzia艂 呕yd贸w w kolaboracji z sowietami ich strachem przed Niemcami. 呕aden tego typu strach nie mo偶e wyt艂umaczy膰 podst臋pnych strza艂贸w z ukrycia do 偶o艂nierzy armii polskiej, jedynej w贸wczas armii walcz膮cej zbrojnie z nazistami w Europie.

Musimy wyja艣ni膰 spraw臋 ogromnej ilo艣ci donos贸w wymierzonych w Polak贸w, rol臋 zbolszewizowanych 呕yd贸w w wy艂apywaniu polskich oficer贸w, urz臋dnik贸w, nauczycieli, etc. Przypomnijmy, 偶e na temat fali donos贸w tego typu raportowa艂 ju偶 kurier Jan Karski w lutym 1940 roku. Pp艂k, p贸藕niej genera艂 Nikodem Sulik pisa艂 w lutym 1941 r., 偶e wile艅scy 呕ydzi s膮 dla NKWD "nieocenionym wprost biczem przeciwko ludno艣ci polskiej". 呕ydowski autor Harvey Sarner pisa艂, 偶e wi臋kszo艣膰 schwytanych przy wsp贸艂udziale 呕yd贸w polskich oficer贸w "by艂a p贸藕niej stracona przez sowiet贸w w Katyniu i innych miejscach".

Przypomnijmy, 偶e ks. biskup Wincenty Urban pisa艂, 偶e to dzie艂em 呕yd贸w "po najwi臋kszej cz臋艣ci by艂y ro偶ne donosy na ludzi oraz oskar偶enia". Musimy wyja艣ni膰 rol臋 zbolszewizowanych 呕yd贸w w grabie偶y polskiego mienia, w tym mienia ko艣cielnego, w depolonizacji szkolnictwa, w walce z religi膮 i Ko艣cio艂em. Takich spraw do wyja艣nienia z okresu lat 1939-1941 jest bardzo wiele. Obecnie przygotowuj臋 du偶o obszerniejsz膮 ni偶 "Przemilczane zbrodnie" blisko 500-stronicow膮 ksi膮偶k臋 na te tematy, ale i tak obejmie ona tylko cz膮stk臋 problem贸w tego tak wa偶nego okresu, czas贸w "polskiego holokaustu", kiedy to Polacy byli pierwszym narodem najokrutniej prze艣ladowanym w dobie wojny. Wszak Katy艅, Ostaszk贸w, Starobielsk by艂y na d艂ugo przed zmasowanymi mordami w O艣wi臋cimiu. Podobnie jak deportacje ponad miliona Polak贸w na Syberi臋.

Apeluj臋 do historyk贸w, aby du偶o mocniej zaj臋li si臋 histori膮 tamtych lat i pokazali prawdziwie g艂臋bokie i skomplikowane uwarunkowania, kt贸re rzutowa艂y p贸藕niej na stosunki polsko-偶ydowskie. Abyu uniemo偶liwi膰 zniekszta艂cenia i manipulacje typu najnowszych tekst贸w Jana Tomasza Grossa et consortes.

prof. Jerzy Robert Nowak

prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 2000-05-13

powrot