|
Norman G. Finkelstein, Rzeczpospolita, 08.09.2001 |
|
Binjamin Wilkomirski, podobnie jak Jerzy Kosi艅ski, opisuje siebie jako porzucone dziecko, kt贸re odkry艂o swoje 偶ydowskie pochodzenie Literatura przedsi臋biorstwa holokaust Norman G. Finkelstein Wi臋kszo艣膰 literatury po艣wi臋conej hitlerowskiemu "ostatecznemu rozwi膮zaniu", kt贸ra wymienia kluczowe dogmaty holokaustu, nie ma 偶adnej warto艣ci naukowej. Co wi臋cej, na polu bada艅 problematyki holokaustu pleni膮 si臋 nonsensy, a nawet jawne fa艂szerstwa. Szczeg贸lnym na to dowodem jest 艣rodowisko kulturalne, kt贸re p艂odzi tak膮 literatur臋. Pierwsz膮 g艂贸wn膮 mistyfikacj膮 holokaustu by艂 "Malowany ptak" autorstwa polskiego emigranta [偶ydowskiego emigranta z Polski - wtr. WK. ] Jerzego Kosi艅skiego. Kosi艅ski wyja艣nia, 偶e "napisa艂 t臋 ksi膮偶k臋 po angielsku, 偶eby m贸c pisa膰 beznami臋tnie, bez emocjonalnego zabarwienia, kt贸re zawsze zawiera ojczysty j臋zyk". W rzeczywisto艣ci jednak wszystko, co napisa艂 sam Kosi艅ski - kwestia ta dot膮d nie jest wyja艣niona - zosta艂o napisane po polsku. Ksi膮偶ka ta jest jakoby autobiograficzn膮 relacj膮 Kosi艅skiego o jego prze偶yciach jako samotnego dziecka na polskiej wsi podczas II wojny 艣wiatowej. W rzeczywisto艣ci, Kosi艅ski mieszka艂 podczas wojny z rodzicami. Przewodnim motywem ksi膮偶ki s膮 sadystyczne seksualne tortury, kt贸rym poddawali go polscy ch艂opi. Recenzenci ksi膮偶ki, kt贸rzy przeczytali j膮 przed wydaniem, wy艣miali j膮 jako "pornografi臋 przemocy" i "wytw贸r umys艂u op臋tanego sadomasochistyczn膮 przemoc膮". Kosi艅ski zmy艣li艂 niemal wszystkie patologiczne epizody, kt贸re opisuje. Jego ksi膮偶ka przedstawia polskich ch艂op贸w jako zapiek艂ych antysemit贸w. "Bi膰 呕yd贸w", wrzeszcz膮. "Bi膰 skurwysyn贸w". Tymczasem polscy ch艂opi przechowywali rodzin臋 Kosi艅skiego, cho膰 doskonale wiedzieli, 偶e s膮 to 呕ydzi i 偶e gro偶膮 za to straszne konsekwencje. Na 艂amach "New York Times Book Review" Elie Wiesel uzna艂 "Malowanego ptaka" za "jedno z najlepszych" oskar偶e艅 ery hitlerowskiej, "napisane z wielk膮 szczero艣ci膮 i wra偶liwo艣ci膮". Po藕niej Cynthia Ozick wyzna艂a, 偶e "natychmiast" rozpozna艂a autentyzm Kosi艅skiego jako "ocala艂ego 呕yda i 艣wiadka holokaustu". I jeszcze d艂ugo po tym, gdy Kosi艅ski okaza艂 si臋 sko艅czonym mistyfikatorem, Wiesel nie przesta艂 wychwala膰 jego "wspania艂ego dzie艂a". "Malowany ptak" sta艂 si臋 podstawowym tekstem literatury holokaustu. By艂 bestsellerem, obsypano go nagrodami, przet艂umaczono na wiele j臋zyk贸w oraz wprowadzono na list臋 obowi膮zkowych lektur w szko艂ach 艣rednich i wy偶szych. Dostawszy si臋 do holokaustowego kr臋gu, Kosi艅ski obwie艣ci艂 si臋 "ta艅szym Elie Wieselem" (ci, kt贸rych nie sta膰 by艂o na zap艂acenie Wieselowi honorarium za przem贸wienie - "milczenie" nie jest przecie偶 tanie - zwracali si臋 do Kosi艅skiego). Ostatecznie, zdemaskowanego przez jeden z dociekliwych tygodnik贸w Kosi艅skiego nadal zawzi臋cie broni艂 "The New York Times", kt贸ry twierdzi艂, 偶e pad艂 on ofiar膮 komunistycznego spisku. Trzeba przyzna膰, 偶e Kosi艅ski przeszed艂 rodzaj nawr贸cenia na 艂o偶u 艣mierci. W okresie kilku lat dziel膮cych zdemaskowanie go od jego samob贸jstwa, Kosi艅ski pot臋pi艂 "przedsi臋biorstwo holokaust" za pomijanie nie偶ydowskich ofiar. "Wielu ameryka艅skich 呕yd贸w woli postrzega膰 to jako 'shoah', czyli wy艂膮cznie 偶ydowskie nieszcz臋艣cie. (...) Ale ofiar膮 tego ludob贸jstwa by艂a tak偶e co najmniej po艂owa 艣wiatowej populacji Rom贸w (niesprawiedliwie nazywanych Cyganami), ok. 2,5 miliona polskich katolik贸w, miliony obywateli sowieckich i innych narodowo艣ci...". Kosi艅ski odda艂 r贸wnie偶 ho艂d "odwadze Polak贸w", kt贸rzy "ukrywali" go "podczas holokaustu" mimo jego "semickiego wygl膮du" (Jerzy Kosi艅ski "Passing By", Nowy Jork 1992, s. 165-166, 178-179). Z艂o艣liwie zapytany przez kogo艣 na konferencji po艣wi臋conej holokaustowi, co Polacy zrobili, 偶eby ocali膰 呕yd贸w, Kosi艅ski wypali艂: "A co zrobili 呕ydzi, 偶eby ocali膰 Polak贸w?"
M艂odsze oszustwo, "Fragments" Binjamina Wilkomirskiego, czerpie na 艂apu-capu z holokaustowego kiczu "Malowany ptak". Wilkomirski, podobnie jak Kosi艅ski, opisuje siebie jako porzucone dziecko, kt贸re zosta艂o niemow膮, wyl膮dowa艂o w sieroci艅cu i dopiero p贸藕niej odkrywa swe 偶ydowskie pochodzenie. Na wz贸r "Malowanego ptaka", g艂贸wnym narratorem "Fragments" jest prosty, skromny g艂os naiwnego dziecka, co pozwala r贸wnie偶 na unikanie konkretnych ram czasowych i przestrzennych nazw miejscowo艣ci. Jak w "Malowanym ptaku", apogeum ka偶dego rozdzia艂u "Fragments" to orgia przemocy. Kosi艅ski przedstawia艂 "Malowanego ptaka" jako "wolne rozmra偶anie umys艂u", a Wilkomirski przedstawia艂 "Fragments" jako "odzyskan膮 pami臋膰". Cho膰 s膮 szytym grubymi ni膰mi oszustwem, "Fragments" to jednak archetyp pami臋tnik贸w o holokau艣cie. Opisuj膮 one najpierw obozy koncentracyjne, gdzie ka偶dy stra偶nik to oszala艂y, sadystyczny potw贸r z lubo艣ci膮 roztrzaskuj膮cy czaszki 偶ydowskich niemowl膮t. Tymczasem pami臋tniki z hitlerowskich oboz贸w koncentracyjnych daj膮 obraz bli偶szy temu, co odnotowa艂a by艂a wi臋藕niarka Auschwitz dr Ella Lingens-Reiner: "Nie by艂o tam wielu sadyst贸w. Nie wi臋cej ni偶 pi臋膰 czy dziesi臋膰 procent". Jednak w literaturze holokaustu wszechobecny niemiecki sadyzm zajmuje pierwszoplanow膮 pozycj臋. Wype艂niaj膮c podw贸jn膮 rol臋, "dowodzi" on wyj膮tkowej irracjonalno艣ci holokaustu oraz fanatycznego antysemityzmu oprawc贸w. Osobliwo艣膰 "Fragments" polega na zawartym w nich opisie 偶ycia nie w czasie holokaustu, lecz po nim. Ma艂y Binjamin, kt贸rego zaadoptowa艂a szwajcarska rodzina, ci膮gle prze偶ywa nowe katusze. Zostaje uwi臋ziony w 艣wiecie neguj膮cych holokaust. "Zapomnij o tym - to jest z艂y sen", krzyczy jego matka. "To by艂 tylko z艂y sen... Nie wolno ci wi臋cej o tym my艣le膰". "Tu, w tym kraju", irytuje si臋 bohater-autor, "wszyscy mi powtarzaj膮, 偶e musz臋 zapomnie膰, 偶e to si臋 nigdy nie zdarzy艂o, 偶e to tylko mi si臋 艣ni艂o. Ale przecie偶 oni o tym wszystko wiedz膮!". Nawet w szkole "ch艂opcy wytykali mnie, zaciskali pi臋艣ci i darli si臋: 'On bredzi, nie by艂o czego艣 takiego. K艂amca! G艂upek, wariat, idiota'". Ok艂adaj膮c go pi臋艣ciami, pod艣piewuj膮c antysemickie piosenki, te wszystkie gojowskie dzieci sprzysi臋g艂y si臋 przeciwko biednemu Binjaminowi, a doro艣li ubli偶ali mu: "Zmy艣lasz!" Doprowadzony do skrajnej rozpaczy, Binjamin doznaje holokaustowego objawienia: "Ten ob贸z ci膮gle tu jest - jedynie ukryty i dobrze zamaskowany. Oni zdj臋li mundury i przebrali si臋 w 艂adne ubrania, 偶eby nikt ich nie rozpozna艂. (...) Zasugeruj im tylko w najdelikatniejszy spos贸b, 偶e mo偶e, prawdopodobnie, jeste艣 呕ydem - a zaraz to odczujesz: to s膮 ci sami ludzie, jestem tego pewien. Oni ci膮gle potrafi膮 zabija膰, nawet bez mundur贸w". Stanowi膮c nawet co艣 wi臋cej ni偶 ho艂d dla dogmatyki holokaustu, "Fragments" s膮 ciosem prosto mi臋dzy oczy: nawet w Szwajcarii - neutralnej Szwajcarii - wszyscy goje chc膮 zamordowa膰 呕yd贸w. "Fragments" zosta艂y powszechnie uznane za klasyk臋 literatury holokaustu. Doczeka艂y si臋 przek艂ad贸w na wiele j臋zyk贸w, wyr贸偶niono je te偶 takimi nagrodami, jak Jewish National Book Award, "Jewish Quarterly" Prize i Prix de M'moire de la Shoah. Wilkomirski - gwiazda film贸w dokumentalnych, czo艂owy m贸wca na konferencjach i seminariach o holokau艣cie, zbieracz funduszy na waszyngto艅skie Muzeum Holokaustu - szybko sta艂 si臋 ch艂opcem z plakatu "przedsi臋biorstwa holokaust". Daniel Goldhagen, kt贸ry wychwala艂 "Fragments" jako "ma艂e arcydzie艂o", by艂 g艂贸wnym naukowym or臋downikiem Wilkomirskiego. Jednak wielu wykszta艂conych historyk贸w, jak Raul Hilberg, szybko rozszyfrowa艂o "Fragments" jako oszustwo. Ju偶 po ujawnieniu tego faktu Hilberg s艂usznie pyta艂: "Jak tego rodzaju ksi膮偶ka mog艂a zosta膰 uznana przez wiele wydawnictw za pami臋tnik? Jak mog艂o doj艣膰 do tego, 偶e Wilkomirski by艂 zapraszany przez Muzeum Holokaustu i presti偶owe uniwersytety? Dlaczego nie mamy jakiej艣 porz膮dnej kontroli jako艣ci w przypadku oceny wydawniczej materia艂贸w dotycz膮cych holokaustu?". Po cz臋艣ci szaleniec, po cz臋艣ci hochsztapler, Wilkomirski, jak si臋 okaza艂o, sp臋dzi艂 ca艂膮 wojn臋 w Szwajcarii. Nie jest on nawet 呕ydem. Ale pos艂uchajmy, jakie "nekrologi" wystawi艂o mu "przedsi臋biorstwo holokaust": "'Fragments' to bardzo dobra ksi膮偶ka. (...) Oszustwem jest tylko wtedy, gdy zaliczy膰 j膮 do gatunku literatury faktu. Ale w贸wczas wyda艂bym j膮 ponownie jako fikcj臋 literack膮. Bo je艣li nawet to nieprawda - w贸wczas Wilkomirski staje si臋 jeszcze lepszym pisarzem" - Arthur Samuelson, wydawca. "Je艣li te oskar偶enia (...) oka偶膮 si臋 zasadne, w贸wczas problem sprowadza si臋 nie do weryfikacji empirycznych fakt贸w, lecz do przemy艣lenia fakt贸w duchowych. Wymaga艂oby to weryfikacji duszy, a to jest niemo偶liwo艣ci膮" - Carol Brown Janeway, redaktor i t艂umacz. Na tym nie koniec. Israel Gutman jest dyrektorem jerozolimskiego instytutu Yad Vashem i wyk艂adowc膮 historii holokaustu na Hebrew University. Jest tak偶e by艂ym wi臋藕niem Auschwitz. Wed艂ug Gutmana, "nie ma wi臋kszego znaczenia", czy "Fragments" to oszustwo. "Wilkomirski napisa艂 opowie艣膰, kt贸r膮 sam g艂臋boko prze偶y艂; co do tego nie ma w膮tpliwo艣ci (...). On nie jest fa艂szerzem. Jest kim艣, kto 偶yje t膮 histori膮 g艂臋boko w swej duszy. Jego b贸l jest autentyczny". Tak wi臋c nie ma znaczenia, czy sp臋dzi艂 on wojn臋 w obozie koncentracyjnym, czy w szwajcarskiej willi; Wilkomirski nie jest fa艂szerzem, je艣li jego "b贸l jest autentyczny". Tak oto m贸wi by艂y wi臋zie艅 Auschwitz, kt贸ry sta艂 si臋 ekspertem od spraw holokaustu. O ile inni zas艂uguj膮 na pogard臋, o tyle Gutman prosi si臋 o lito艣膰. "The New Yorker" zatytu艂owa艂 swoj膮 demaskacj臋 oszustwa Wilkomirskiego "Stealing the Holocaust" (Kradzie偶 holokaustu). Wczoraj Wilkomirskiego celebrowano za opowie艣ci o z艂u goj贸w, dzisiaj ch艂oszcze si臋 go jako jeszcze jednego z艂ego goja. Wina goj贸w jest zawsze. To prawda, 偶e Wilkomirski sfabrykowa艂 sw膮 przesz艂o艣膰 z okresu holokaustu, ale tym bardziej prawd膮 jest to, 偶e to "przedsi臋biorstwo holokaust", zbudowane na oszuka艅czym sprzeniewierzaniu si臋 historii w imi臋 cel贸w ideologicznych, przodowa艂o w celebrowaniu fabrykacji Wilkomirskiego. By艂 on "ocala艂ym" z holokaustu, czekaj膮cym na odkrycie. Wycofuj膮c w pa藕dzierniku 1999 r. "Fragments" Wilkomirskiego z ksi臋gar艅, ich niemiecki wydawca ostatecznie przyzna艂 publicznie, 偶e nie by艂 on 偶ydowskim sierot膮, lecz urodzonym w Szwajcarii cz艂owiekiem o nazwisku Bruno Doessekker. Na wiadomo艣膰, 偶e prawda wysz艂a na jaw, Wilkomirski butnie zagrzmia艂: "Jestem Binjamin Wilkomirski!" Miesi膮c p贸藕niej ameryka艅ski wydawca, Schocken, wycofa艂 "Fragments" ze swej oferty. (...)
Najnowszym popisowym numerem z bran偶y holokaustu jest ksi膮偶ka Daniela Jonaha Goldhagena "Hitler's Willing Executioners" ("Gorliwi kaci Hitlera. Zwyczajni Niemcy i holokaust", Wydawnictwo Pr贸szy艅ski i S-ka, Warszawa 1999 - przyp. red.). W ci膮gu kilku tygodni od jej wydania zamie艣ci艂o jej recenzj臋 ka偶de licz膮ce si臋 czasopismo. "The New York Times" opublikowa艂 kilka om贸wie艅, uznaj膮c ksi膮偶k臋 Goldhagena za "jedno z tych nielicznych nowych dzie艂, kt贸re zas艂uguj膮 na miano prze艂omowych" (Richard Bernstein). Wydanych w nak艂adzie p贸艂 miliona egzemplarzy i przet艂umaczonych na trzyna艣cie j臋zyk贸w "Hitler's Willing Executioners" tygodnik "Time" okrzykn膮艂 "najbardziej wzi臋t膮" i drug膮 najlepsz膮 w kategorii literatury faktu ksi膮偶k膮 roku. Wskazuj膮c na "wspania艂膮 analiz臋" i "bogactwo dowod贸w (...) przyt艂aczaj膮co popartych dokumentami i faktami", Elie Wiesel obwie艣ci艂 ksi膮偶k臋 Goldhagena jako "ogromny wk艂ad w zrozumienie i nauczanie o holokau艣cie". Israel Gutman wychwala艂 j膮 za "podniesienie na nowo w jasny spos贸b g艂贸wnych kwestii", kt贸re ignorowane by艂y przez "trzon badaczy holokaustu". Mianowany na szefa katedry studi贸w nad holokaustem Uniwersytetu Harvarda, stawiany przez media na r贸wni z Wieselem, Goldhagen szybko sta艂 si臋 postaci膮 wszechobecn膮 w kr臋gach ideolog贸w holokaustu. Przewodni膮 tez膮 ksi膮偶ki Goldhagena jest sztandarowy dogmat holokaustu: wiedzeni patologiczn膮 nienawi艣ci膮 Niemcy ochoczo skorzystali ze stworzonej im przez Hitlera okazji, by wymordowa膰 呕yd贸w. Nawet Yehuda Bauer, czo艂owy pisarz zajmuj膮cy si臋 holokaustem, wyk艂adowca Hebrew University i dyrektor Yad Vashem, te偶 czasem podpisywa艂 si臋 pod tym dogmatem. Zastanawiaj膮c si臋 kilka lat temu nad umys艂owo艣ci膮 prze艣ladowc贸w, Bauer pisa艂: "呕yd贸w mordowali ludzie, kt贸rzy, w du偶ym stopniu, wcale nie kierowali si臋 nienawi艣ci膮. (...) Niemcy nie musieli nienawidzi膰 呕yd贸w, 偶eby ich zabija膰".
Jednak w recenzji ksi膮偶ki Goldhagena Bauer wyst膮pi艂 z zupe艂nie odwrotnym twierdzeniem: "Najbardziej radykalny rodzaj morderczych postaw dominowa艂 od ko艅ca lat 30. (...) Do czasu wybuchu II wojny 艣wiatowej ogromna wi臋kszo艣膰 Niemc贸w do tego stopnia uto偶sami艂a si臋 z re偶imem i jego antysemick膮 polityk膮, 偶e rekrutacja morderc贸w by艂a prostym zadaniem". Pytany o t膮 niekonsekwencj臋, Bauer odpowiedzia艂: "Nie widz臋 w tych twierdzeniach 偶adnej sprzeczno艣ci". "Hitler's Willing Executioners", cho膰 pos艂uguj膮cy si臋 instrumentarium w艂a艣ciwym dla pracy naukowej, s膮 jednak tylko odrobin臋 czym艣 wi臋cej ni偶 kompendium sadystycznej przemocy. Nic te偶 dziwnego, 偶e Goldhagen by艂 za偶artym or臋downikiem Wilkomirskiego: "Hitler's Willing Executioners" to "Fragments" plus przypisy. Ksi膮偶ka Goldhagena, pe艂na wewn臋trznych sprzeczno艣ci i jaskrawo fa艂szywych interpretacji materia艂u 藕r贸d艂owego, nie ma 偶adnej warto艣ci naukowej. Mierno艣膰 przedsi臋wzi臋cia Goldhagena udokumentowa艂em wraz z Ruth Bettin膮 Birn w ksi膮偶ce "A Nation on Trial". Wynik艂e z niej kontrowersje obrazowo ilustruj膮 mechanizmy dzia艂ania "przedsi臋biorstwa holokaust". Birn, kt贸ra jest czo艂owym na 艣wiecie autorytetem w sprawach dokumentacji wykorzystanej przez Goldhagena, opublikowa艂a najpierw wyniki swych krytycznych ustale艅 w "Historical Journal" (Cambridge). Goldhagen odrzuci艂 z艂o偶on膮 przez pismo propozycj臋 zamieszczenia jego wyczerpuj膮cej repliki i wynaj膮艂 presti偶ow膮 londy艅sk膮 kancelari臋 adwokack膮, by pozwa膰 do s膮du Birn i Cambridge University Press za "powa偶ne oszczerstwa". Domagaj膮c si臋 przeprosin, wycofania publikacji i obietnicy, 偶e Birn nie b臋dzie powtarza艂a swej krytyki, adwokaci Goldhagena zagrozili jednocze艣nie, 偶e "publiczne ujawnienie" tych 偶膮da艅 "spowoduje obci膮偶enie dodatkowymi odszkodowaniami". Wkr贸tce po opublikowaniu przeze mnie r贸wnie krytycznych opinii w "New Left Review", nale偶膮ce do grupy Henry'ego Holta wydawnictwo Metropolitan zgodzi艂o si臋 wyda膰 oba artyku艂y w formie ksi膮偶ki. W artykule zamieszczonym na pierwszej stronie, pismo "Forward" przestrzeg艂o, 偶e Metropolitan "przygotowuje do wydania ksi膮偶k臋 autorstwa Normana Finkelsteina, znanego ideologicznego przeciwnika pa艅stwa Izrael". "Forward" bowiem pe艂ni rol臋 g艂贸wnego stra偶nika "poprawno艣ci interpretacji holokaustu" w Stanach Zjednoczonych. Twierdz膮c, 偶e "jaskrawe uprzedzenia i zuchwa艂e wypowiedzi Finkelsteina (...) s膮 nieodwracalnie ska偶one jego antysyjonistycznym nastawieniem", szef ADL Abraham Foxman za偶膮da艂 od Holta wycofania si臋 z publikacji ksi膮偶ki: "Problem (...) nie polega na tym, czy teza Goldhagena jest s艂uszna czy nie, ale na tym, co jest 'uzasadnion膮 krytyk膮', a co wykracza poza granice przyzwoito艣ci". Zast臋pca szefa wydawnictwa Metropolitan, Sara Bershtel, odpowiedzia艂a na to: "Problem polega w艂a艣nie na tym, czy teza Goldhagena jest s艂uszna czy nie".
U prezesa Holta, Michela Naumanna, osobi艣cie interweniowa艂 Leon Wieseltier, redaktor literacki proizraelskiego pisma "New Republic". "Zupe艂nie nie zdajecie sobie sprawy z tego, kim jest Finkelstein. To trucizna, to wstr臋tny nienawidz膮cy 偶ydostwa 呕yd, to najgorsze plugastwo". Uznaj膮c decyzj臋 Holta za "ha艅b臋", dyrektor wykonawczy 艣wiatowego Kongresu 呕yd贸w Elan Steinberg orzek艂: "Je艣li chc膮 si臋 trudni膰 zbieraniem 艣mieci, to powinni nosi膰 kombinezony przedsi臋biorstwa oczyszczania miasta". "Nigdy nie spotka艂em si臋 ze strony zainteresowanych tematem z podobn膮 pr贸b膮 publicznego znies艂awienia przygotowywanej do wydania publikacji", przyzna艂 p贸藕niej Naumann. Z kolei znany izraelski historyk i publicysta Tom Segev zauwa偶y艂 w dzienniku "Haaretz", 偶e kampania ta zbli偶y艂a si臋 do "kulturalnego terroryzmu". Birn, kt贸ra jest naczelnym historykiem Wydzia艂u Zbrodni Wojennych i Zbrodni Przeciwko Ludzko艣ci w kanadyjskim Ministerstwie Sprawiedliwo艣ci, sta艂a si臋 nast臋pnie obiektem atak贸w ze strony kanadyjskich organizacji 偶ydowskich. Twierdz膮c, 偶e ja jestem "przekle艅stwem dla ogromnej wi臋kszo艣ci 呕yd贸w na tym kontynencie", Kongres 呕yd贸w Kanadyjskich (CJC) pot臋pi艂 Birn za wsp贸艂autorstwo ksi膮偶ki. By wywrze膰 na ni膮 nacisk u pracodawcy, CJC z艂o偶y艂 protest do Ministerstwa Sprawiedliwo艣ci. Z powodu tego za偶alenia, uzupe艂nionego przygotowanym na zlecenie CJC raportem, w kt贸rym nazwano Birn "cz艂onkiem rasy prze艣ladowc贸w" (jest ona z pochodzenia Niemk膮), wszcz臋to wobec niej oficjalne dochodzenie. Osobiste ataki nie usta艂y nawet po ukazaniu si臋 ksi膮偶ki. Goldhagen twierdzi艂, 偶e Birn, kt贸ra po艣wi臋ci艂a zawodowe 偶ycie 艣ciganiu hitlerowskich zbrodniarzy wojennych, jest g艂osicielk膮 antysemityzmu. Mnie z kolei zarzuci艂, 偶e jakoby uzna艂em, i偶 ofiary nazizmu, w tym cz艂onkowie mojej w艂asnej rodziny, zas艂ugiwa艂y na 艣mier膰. Stanley Hoffman i Charles Maier, koledzy Goldhagena z Harvard Center for European Studies, publicznie go w tym poparli. Nazywaj膮c zarzuty o cenzurze "kaczk膮 dziennikarsk膮", "New Republic" utrzymywa艂o, 偶e "istnieje r贸偶nica mi臋dzy cenzur膮 a zachowaniem stosownego poziomu". Tymczasem "A Nation on Trial" zosta艂a pozytywnie przyj臋ta przez czo艂owych historyk贸w, zajmuj膮cych si臋 hitlerowskim holokaustem, w tym Raula Hilberga, Christophera Browninga i Iana Kershawa. Naukowcy ci jednomy艣lnie r贸wnie偶 skrytykowali ksi膮偶k臋 Goldhagena. Hilberg uzna艂 j膮 za "bezwarto艣ciow膮". O jakim wi臋c poziomie m贸wimy. Na koniec, przyjrzyjmy si臋 nast臋puj膮cej prawid艂owo艣ci: Wiesel i Gutman poparli Goldhagena; Wiesel popar艂 Kosi艅skiego; Gutman i Goldhagen poparli Wilkomirskiego. Jak si臋 to po艂膮czy, to otrzymamy literatur臋 holokaustu. Pomijaj膮c ca艂y ten zgie艂k, nie ma 偶adnego dowodu na to, 偶e neguj膮cy holokaust ciesz膮 si臋 w Stanach Zjednoczonych wi臋kszym wp艂ywem ni偶 szeregowi obywatele. Obserwuj膮c wszystkie nonsensy produkowane codziennie przez "przedsi臋biorstwo holokaust", a偶 dziw bierze, 偶e sceptyk贸w jest tak niewielu. Nietrudno jednak ustali膰 przyczyn臋 kryj膮c膮 si臋 za twierdzeniami o szerz膮cej si臋 negacji holokaustu. Jak bowiem, w spo艂ecze艅stwie nasyconym ideologi膮 holokaustu, lepiej uzasadni膰 potrzeb臋 budowy kolejnych muze贸w, publikacji kolejnych ksi膮偶ek czy produkcji kolejnych film贸w i program贸w ni偶 poprzez straszenie widmem negacji holokaustu? Nic wi臋c dziwnego, 偶e g艂o艣na ksi膮偶ka Debory Lipstadt "Denying the Holocaust" oraz rezultaty niedorzecznie sformu艂owanego i przeprowadzonego przez AJC sonda偶u na temat rzekomo szerz膮cej si臋 negacji holokaustu pojawi艂y si臋 r贸wnolegle z otwarciem waszyngto艅skiego Muzeum Holokaustu. "Denying the Holocaust" to zaktualizowana wersja rozpraw o "nowym antysemityzmie". By udowodni膰 szerzenie si臋 negacji holokaustu, Lipstadt cytuje kilka dziwacznych publikacji. Jej koronnym argumentem jest Arthur Butz, bli偶ej nieznany wyk艂adowca in偶ynierii elektrycznej na Northwestern University, kt贸rego ksi膮偶k臋 "The Hoax of the Twentieh Century" opublikowa艂o jakie艣 podrz臋dne wydawnictwo. Lipstadt zatytu艂owa艂a rozdzia艂 o Butzu "Entering the Mainstream" (W g艂贸wnym nurcie). Gdyby nie tacy jak Lipstadt, nikt zapewne nie us艂ysza艂by o Arthurze Butzu. Gwoli 艣cis艂o艣ci, jedynym rzeczywi艣cie mieszcz膮cym si臋 w g艂贸wnym nurcie negacji holokaustu jest Bernard Lewis. Francuski s膮d skaza艂 go nawet za zaprzeczanie istnieniu ludob贸jstwa. Lewis jednak negowa艂 tureckie ludob贸jstwo pope艂nione na Ormianach podczas I wojny 艣wiatowej, a nie hitlerowskie ludob贸jstwo pope艂nione na 呕ydach. Poza tym, Lewis jest proizraelski. Ten rodzaj negacji holokaustu nie wywo艂uje wrzawy w Stanach Zjednoczonych. Turcja jest sojusznikiem Izraela, co dodatkowo wycisza spraw臋. Dlatego jakiekolwiek wzmianki o ludob贸jstwie pope艂nionym na Ormianach to tabu. Elie Wiesel, rabin Arthur Hertzberg oraz AJC i Yad Vashem wycofali si臋 z zorganizowanej w Tel Awiwie mi臋dzynarodowej konferencji na temat ludob贸jstwa, poniewa偶 jej naukowi sponsorzy, wbrew naleganiom izraelskich w艂adz, w艂膮czyli do programu sesje po艣wi臋cone sprawie Ormian. Wiesel osobi艣cie zabiega艂 o odwo艂anie tej konferencji i, jak twierdzi Yehuda Bauer, namawia艂 innych, 偶eby zrezygnowali z udzia艂u. Dzia艂aj膮c na 偶膮danie Izraela, Rada Holokaustu USA praktycznie wyeliminowa艂a wszelkie wzmianki o Ormianach w waszyngto艅skim Muzeum Holokaustu, a 偶ydowskie lobby w Kongresie zablokowa艂o projekt ustanowienia dnia pami臋ci o ludob贸jstwie wobec Ormian.
Lipstadt sugeruje, 偶e najbardziej "podst臋pne" formy negacji holokaustu to "niemoralne r贸wnowa偶no艣ci", czyli negowanie wyj膮tkowo艣ci holokaustu. Twierdzenie takie ma zadziwiaj膮ce implikacje. Daniel Goldhagen uwa偶a, 偶e serbskie czystki etniczne w Kosowie "w zasadzie r贸偶ni膮 si臋 od hitlerowskich tylko skal膮". Oznacza艂oby to, 偶e Goldhagen "w zasadzie" neguje holokaust. Tym bardziej 偶e izraelscy komentatorzy r贸偶nych orientacji politycznych por贸wnywali poczynania Serb贸w w Kosowie z post臋powaniem Izraela wobec Palesty艅czyk贸w w 1948 r. Zgodnie z rachubami Goldhagena, Izrael dopu艣ci艂 si臋 holokaustu. Z takimi twierdzeniami nie wyst臋puj膮 ju偶 nawet Palesty艅czycy. Nie ca艂a literatura rewizjonistyczna - bez wzgl臋du na to, jak ordynarne s膮 zapatrywania polityczne lub motywy autor贸w - pozbawiona jest wszelkiej warto艣ci. Lipstadt uwa偶a Davida Irvinga za "jednego z najgro藕niejszych rzecznik贸w negacji holokaustu" (Irving przegra艂 ostatnio w Anglii proces o znies艂awienie przeciwko Lipstadt). Ale Irving, cho膰 znany z podziwu dla Hitlera i sympatyzowania z niemieckim narodowym socjalizmem, wni贸s艂 jednak, jak zauwa偶a Gordon Craig, "niezaprzeczalny" wk艂ad w nasz膮 wiedz臋 o II wojnie 艣wiatowej. Zar贸wno Arno Mayer w swym wybitnym studium hitlerowskiego holokaustu, jak te偶 Raul Hilberg cytuj膮 publikacje neguj膮ce holokaust. "Je艣li ci ludzie maj膮 co艣 do powiedzenia, to pozw贸lmy im na to", stwierdzi艂 Hilberg. "Pozwala nam to bowiem weryfikowa膰 w naszych badaniach to, co mogliby艣my uzna膰 za oczywiste. A to przynosi nam po偶ytek". Prze艂o偶y艂 Mateusz Szyma艅ski Fragment rozdzia艂u "Oszu艣ci, handlarze i historia" z ksi膮偶ki Normana G. Finkelsteina "Przedsi臋biorstwo holokaust" (Oficyna wydawnicza Volumen), kt贸ra w艂a艣nie trafia do ksi臋gar艅. Tytu艂, nadtytu艂 i wyr贸偶nienia w tek艣cie pochodz膮 od redakcji ["Rzeczpospolitej" - wtr. WK.].
Prawdopodobnie dla z艂agodzenia wra偶enia, jakie wywo艂uje powy偶szy fragment, "Rzeczpospolita" opublikowala rownocze艣nie refleksje K.Darewicza na temat ksi膮偶ki N.G.Finkelsteina, przyk艂adowo: Lektura ksi膮偶ki "Przedsi臋biorstwo holokaust" Normana G. Finkelsteina zmusza do postawienia pytania: spisek czy lobby? Komercjalizacja, wulgaryzacja Krzysztof Darewicz W trakcie gor膮cej debaty nad ksi膮偶k膮 Jana T. Grossa "S膮siedzi" i spraw膮 Jedwabnego nie zabrak艂o g艂os贸w, 偶e kryje si臋 za tym wszystkim jaka艣 zmowa, czy wr臋cz spisek i prowokacja. Prymas J贸zef Glemp m贸wi艂, 偶e ksi膮偶ka Grossa napisana zosta艂a "wyra藕nie na zam贸wienie", a biskup 艂om偶y艅ski Stanis艂aw Stefanek przestrzega艂, 偶e "uruchomiono pot臋偶ne mechanizmy i Jedwabne nie jest ostatnie". - Dlaczego ta sprawa jest nag艂a艣niana w艂a艣nie teraz - pytali nie tylko mieszka艅cy Jedwabnego. - 呕ydzi chc膮 na tym zarobi膰. Na pewno chodzi o odszkodowania - sugerowali niekt贸rzy politycy i duchowni, za艣 wielu obywateli ch臋tnie si臋 z tym zgadza艂o. Wstrz膮s wywo艂any odkryciem prawdy o masakrze w Jedwabnem sprawi艂 jednak, 偶e nie dosz艂o u nas jeszcze do szerszej dyskusji na temat, kt贸ry jest od jakiego艣 czasu g艂o艣ny w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. A mianowicie, o przyczynach fali roszcze艅 o odszkodowania i wi膮偶膮cym si臋 z tym problemem wykorzystywania pami臋ci o holokau艣cie jako or臋偶a propagandowego. Pierwsz膮, powa偶n膮 pr贸b臋 wyja艣nienia tego zjawiska podj膮艂 Peter Novick, profesor historii na University of Chicago. W wydanej dwa lata temu ksi膮偶ce "The Holocaust in American Life" podchwytuje on, wysuni臋t膮 przez historyka z Harvardu, Charlesa Maiera, tez臋, 偶e obecne 偶ycie publiczne w Ameryce cechuje, mi臋dzy innymi, "kultura poszkodowanych" i "licytowanie si臋 doznanymi krzywdami", za pomoc膮 kt贸rego ka偶da grupa spo艂eczna chce zdoby膰 jak najwi臋ksze wp艂ywy i dost臋p do publicznych funduszy. Do tego, twierdzi Novick, ka偶da grupa stara si臋 teraz bardziej podkre艣la膰 sw膮 odr臋bno艣膰, ni偶 k艂a艣膰, jak do niedawna, nacisk na sw膮 "ameryka艅sk膮" to偶samo艣膰. "W praktyce, domaganie si臋 przez dan膮 grup臋 uznania jej historycznych krzywd - na tle rasowym, narodowo艣ciowym, p艂ci czy orientacji seksualnej - stanowi centralny element zabieg贸w o uznanie jej odr臋bno艣ci". Najbogatsi, najbardziej wp艂ywowi W przypadku ameryka艅skich 呕yd贸w, zauwa偶a Novick, "w latach 40. i 50. uwa偶ali oni, 偶e maj膮 znacznie wi臋cej powod贸w ni偶 inni, by unika膰 identyfikowania ich z ofiarami, co w rezultacie zaowocowa艂o 艣wiadomym podj臋ciem decyzji o marginalizacji holokaustu. Ale ju偶 w latach 80. i 90. wielu 呕yd贸w, z r贸偶nych powod贸w, zapragn臋艂o r贸wnie偶 zyska膰 status cz艂onk贸w spo艂eczno艣ci poszkodowanych. Ich obecna sytuacja niezbyt temu sprzyja艂a. Ameryka艅scy 呕ydzi s膮 bowiem najbogatsz膮, najlepiej wykszta艂con膮, najbardziej wp艂ywow膮 i odnosz膮c膮 najwi臋ksze sukcesy grup膮 w ameryka艅skim spo艂ecze艅stwie; grup膮, kt贸ra w por贸wnaniu z wi臋kszo艣ci膮 innych mniejszo艣ci, nie by艂a w zauwa偶alny spos贸b dyskryminowana. Tote偶 dopiero odniesienie 偶ydowskiej to偶samo艣ci do cierpie艅 europejskich 呕yd贸w daje mo偶liwo艣膰 przynale偶no艣ci do grupy ofiar i korzystania z wynikaj膮cych z tego przywilej贸w moralnych. Novick nie omieszka艂 podkre艣li膰, 偶e powr贸t 呕yd贸w do holkaustu to nie tylko konkurowanie z innymi grupami ofiar o uznanie, lecz przede wszystkim o prymat. "Przybiera to r贸偶ne formy. Najpowszechniejsz膮 jest uporczywe obstawanie przy wyj膮tkowo艣ci holokaustu". Bo skoro holokaust by艂 wyj膮tkowy, to cierpienia 呕yd贸w by艂y wyj膮tkowe i dlatego powinny im przys艂ugiwa膰 wyj膮tkowe prawa. Utrzymane w rzeczowym tonie historyczno-socjologiczne rozwa偶ania Novicka spotka艂y si臋 z do艣膰 pozytywnym i spokojnym przyj臋ciem. Nawet w 艣rodowiskach 偶ydowskich, cho膰 Novick nie zawaha艂 si臋 uzna膰 upierania si臋 przy wyj膮tkowo艣ci holokaustu za "intelektualn膮 pr贸偶no艣膰". Natomiast znacznie dalej posun膮艂 si臋 nowojorski profesor politologii Norman Finkelstein. Wydana w ubieg艂ym roku jego ksi膮偶ka "The Holocaust Industry" ("Przedsi臋biorstwo holokaust") sprowokowa艂a bardzo emocjonalne reakcje - od ostentacyjnej aprobaty po g艂o艣ne oburzenie. Szczeg贸lnie w Niemczech, gdzie, ze zrozumia艂ych wzgl臋d贸w, jakiekolwiek krytykowanie 呕yd贸w jest ci膮gle tabu, ksi膮偶ka 呕yda Finkelsteina, zdoby艂a wielk膮 popularno艣膰. Pierwszy, 50-tysi臋czny nak艂ad sprzeda艂 si臋 tam b艂yskawicznie, a po艂owa badanych Niemc贸w przyzna艂a w sonda偶ach, 偶e "cz臋艣ciowo zgadza si臋" z pogl膮dami autora. "Przedsi臋biorstwo holokaust" sta艂o si臋 r贸wnie偶 bestsellerem w Szwajcarii i Wielkiej Brytanii, cho膰 komentarze by艂y tam raczej pow艣ci膮gliwe. Z kolei w Stanach Zjednoczonych, postawione przez Finkelsteina pod pr臋gierzem elity 偶ydowskie zareagowa艂y z w艣ciek艂o艣ci膮. Posypa艂y si臋 na niego zarzuty o podsycanie antysemityzmu, skrajny subiektywizm, a nawet negowanie holokaustu. Pod naciskiem 偶ydowskich organizacji ksi膮偶k臋 wycofano ze sprzeda偶y w ksi臋garni waszyngto艅skiego Muzeum Holokaustu, co jest wydarzeniem raczej bezprecedensowym w bezgranicznie przywi膮zanych do wolno艣ci s艂owa Stanach Zjednoczonych. Miesi膮c temu Finkelsteina zwolniono z posady wyk艂adowcy na City University of New York - z powodu "oszcz臋dno艣ci bud偶etowych". Nie przebieraj膮 w 艣rodkach Nie ukrywaj膮c inspiracji ksi膮偶k膮 Novicka, Finkelstein twierdzi, 偶e ameryka艅skie elity 偶ydowskie doprowadzi艂y do "wulgaryzacji holokaustu" i uczyni艂y z niego bro艅 propagandow膮 s艂u偶膮c膮 praktycznie jednemu celowi - bezkarnemu wymuszaniu odszkodowa艅. Finkelstein nazywa to "przedsi臋biorstwem holokaust" i zalicza do艅 偶ydowskie organizacje, ze 艢wiatowym Kongresem 呕yd贸w na czele, a tak偶e prominentnych 偶ydowskich polityk贸w, prawnik贸w i ludzi kultury. "Przedsi臋biorstwo" nie przebiera w 艣rodkach - ucieka si臋 do pozw贸w s膮dowych, nacisk贸w politycznych, kampanii w mediach, gr贸藕b bojkotu gospodarczego. W wygodny dla siebie spos贸b interpretuje fakty i liczby. Najostrzejszy jednak zarzut, jaki wysuwa Finkelstein, to grabie偶 funduszy wy艂udzonych w imieniu "znajduj膮cych si臋 w potrzebie os贸b ocala艂ych z holokaustu". Klasycznym przyk艂adem takiego procederu, dowodzi autor "Przedsi臋biorstwa holokaust", by艂a sprawa bank贸w szwajcarskich, kt贸re zmuszono do podpisania porozumienia na kwot臋 1 mld 250 mln dol. tytu艂em odszkodowa艅 dla 偶ydowskich w艂a艣cicieli i spadkobierc贸w kont "u艣pionych" od czas贸w holokaustu. Faktyczna warto艣膰 tych kont jest, jak si臋 okaza艂o dopiero po podpisaniu porozumienia, znacznie mniejsza. Do tej pory te偶 sami poszkodowani nie otrzymali obiecanych im odszkodowa艅, poniewa偶 - argumentuje Finkelstein - "przedsi臋biorstwo holokaust" cierpliwie czeka, a偶 wi臋kszo艣膰 poszkodowanych umrze i wtedy b臋dzie mog艂o przej膮膰 wi臋kszo艣膰 szwajcarskich pieni臋dzy. Finkelstein uwa偶a, 偶e wed艂ug podobnego schematu - szanta偶em i na podstawie sfa艂szowanych danych - "przedsi臋biorstwo holokaust" zmusi艂o niemieckie przedsi臋biorstwa i w艂adze do przeznaczenia ponad 5 mld dolar贸w na wyp艂aty odszkodowa艅 za prac臋 niewolnicz膮 i przymusow膮 w III Rzeszy, za艣 jego nast臋pn膮 ofiar膮 ma by膰 Polska, od kt贸rej nowojorscy 呕ydzi ju偶 domagaj膮 si臋 zwrotu utraconego po wojnie mienia. Przy lekturze "Przedsi臋biorstwa holokauast" nieodparcie nasuwa si臋 pytanie, czy rzeczywi艣cie problem przedstawia si臋 a偶 tak ostro. Bo, 偶e istnieje, to nie ulega w膮tpliwo艣ci. "Wulgaryzacja" i "komercjalizacja" holokaustu jest faktem, ale najsmutniejsze jest w nim nie to, 偶e 呕ydzi uwa偶aj膮 holokaust za "wyj膮tkowy" i zas艂aniaj膮 si臋 nim nawet wtedy, gdy nie jest to stosowne, lecz to, 偶e lekcja p艂yn膮ca z holokaustu ci膮gle bardziej gmatwa si臋 w w膮tkach przesz艂o艣ci, zamiast wplata膰 si臋 w tera藕niejszo艣膰. Przyk艂adem, 偶e nadal nie potrafimy wyci膮ga膰 wniosk贸w z tej lekcji, mog膮 by膰 niedawne "czystki etniczne" na Ba艂kanach, czyli w samym centrum cywilizowanego 艣wiata. Albo los Rom贸w, kt贸rzy, cho膰 byli prze艣ladowani przez hitlerowc贸w tak samo jak 呕ydzi, nie doczekali si臋 偶adnych odszkodowa艅 i, co gorsza, wci膮偶 s膮 dyskryminowani i traktowani w Europie jak pariasi b膮d藕 kryminali艣ci. A oni to nie grabi膮? Czy natomiast "przedsi臋biorstwo holokaust" to tylko chciwy demon, jak to sugeruje Finkelstein? Gdyby bowiem bezkrytycznie przyj膮膰 jego spos贸b argumentacji, to do tego rodzaju "przedsi臋biorstw" mo偶na by r贸wnie dobrze zaliczy膰 ONZ, Uni臋 Europejsk膮 czy wiele innych organizacji mi臋dzynarodowych lub charytatywnych. One te偶, dla osi膮gni臋cia postawionych sobie cel贸w, uciekaj膮 si臋 do politycznych nacisk贸w, sankcji gospodarczych, kampanii w mediach, 偶onglowania statystykami. I te偶 poch艂aniaj膮 - czy marnotrawi膮, jak kto woli - miliony dolar贸w na biurokracj臋, pensje pracownik贸w, honoraria prawnik贸w, konferencje czy kampanie propagandowe, zanim jeden dolar z tych milion贸w dotrze w ko艅cu do w艂a艣ciwego celu - na przyk艂ad g艂oduj膮cego Somalijczyka. Nikt ich jednak nie oskar偶a o grabie偶, bo nikt, jak dot膮d, nie wymy艣li艂 lepszej formu艂y ich dzia艂alno艣ci. "Przedsi臋biorstwo holokaust" wypada艂oby wi臋c nazwa膰 raczej 艣wietnie zorganizowanym lobby, kt贸re skutecznie wykorzystuje wypracowan膮 z niema艂ym trudem pozycj臋 do realizacji postawionych sobie zada艅. Mo偶na tu nawet zaryzykowa膰 twierdzenie, 偶e takie "przedsi臋biorstwo" powinno by膰 藕r贸d艂em pozytywnej inspiracji dla Polak贸w, a ju偶 szczeg贸lnie dla Polonii. W Stanach Zjednoczonych, na przyk艂ad, polscy i 偶ydowscy imigranci zaczynali z tego samego punktu - byli przewa偶nie biedni i niewykszta艂ceni. Ale jak偶e odmienne osi膮gn臋li rezultaty. Zainwestowanie przez 呕yd贸w przede wszystkim we w艂asn膮 edukacj臋, do czego nawet najm艂odszych polskich imigrant贸w wci膮偶 trudno przekona膰, sprawi艂o, 偶e dzi艣 dominuj膮 oni w takich presti偶owych zawodach jak prawnicy, lekarze, politycy czy dziennikarze. Umiej臋tnie 艂膮cz膮c integracj臋 z odr臋bno艣ci膮, zamerykanizowani 呕ydzi potrafili wej艣膰 w sam 艣rodek najwa偶niejszych nurt贸w ameryka艅skiego 偶ycia, podczas gdy zamerykanizowani Polacy wci膮偶 stanowi膮 ich niezauwa偶alny praktycznie margines. Ci膮g艂e utyskiwania, 偶e Polonia nie potrafi si臋 zorganizowa膰, 偶e nie istnieje jako lobby i 偶e pogr膮偶ony w permanentnych sporach personalnych Kongres Polonii Ameryka艅skiej nabiera coraz bardziej operetkowego charakteru, mog艂yby pos艂u偶y膰 za materia艂 do ksi膮偶ki, przy kt贸rej "Przedsi臋biorstwo holokaust" Finkelsteina brzmia艂oby wr臋cz jak recepta na sukces. Wielu 呕yd贸w uwa偶a, 偶e gdyby nie "przedsi臋biorstwo", nie uda艂oby si臋 zmusi膰 Szwajcar贸w czy Niemc贸w do wyp艂aty odszkodowa艅 za krzywdy dot膮d niezrekompensowane, a z kt贸rych obie te nacje czerpa艂y w czasie wojny ogromne korzy艣ci materialne. Pami臋ta膰 wypada przy tym, 偶e w du偶ej mierze r贸wnie偶 polscy robotnicy przymusowi zawdzi臋czaj膮 wyp艂acane im w艂a艣nie odszkodowania 偶ydowskim adwokatom i 偶ydowskiemu lobby, kt贸re wr臋cz zaci膮gn臋艂o niemieckich przedsi臋biorc贸w do sto艂u rokowa艅. Ogromne, w por贸wnaniu z wysoko艣ci膮 indywidualnych odszkodowa艅, honoraria adwokat贸w mog膮 oczywi艣cie powodowa膰 frustracj臋, ale na tej samej zasadzie pobieraj膮cy sowite wynagrodzenia urz臋dnicy 艢wiatowej Organizacji Zdrowia czy UNICEF-u te偶 powinni zosta膰 uznani za "nienasycone rekiny". Po prostu kres zimnej wojny Jeszcze dwa inne aspekty, o kt贸rych nie wspomina Finkelstein, podpowiadaj膮 traktowanie "przedsi臋biorstwa holokaust" w spokojniejszy spos贸b. Jak sami bowiem t艂umacz膮 postawieni pod pr臋gierzem przez Finkelsteina cz艂onkowie "przedsi臋biorstwa", za fal膮 roszcze艅 odszkodowawczych kryje si臋 bardziej prozaiczna przyczyna ni偶 rzekoma pazerno艣膰 偶ydowskiego lobby. Przyczyn膮 t膮 jest po prostu kres zimnej wojny, rozpad bloku sowieckiego, zjednoczenie Niemiec i integracja Europy. Gdyby nie te fakty, dochodzenie roszcze艅 na wi臋ksz膮 skal臋 by艂oby zapewne nadal niemo偶liwe. Po drugie za艣, oburzenie wywo艂ane strategi膮 zastosowan膮 przez "przedsi臋biorstwo holokaust" wobec szwajcarskich bank贸w czy niemieckich firm, kt贸r膮 Finkelstein uznaje za szanta偶, t艂umaczy膰 mo偶na jako rezultat zderzenia ameryka艅skiej i europejskiej kultury. W Europie bowiem praktycznie nie istnieje ani forma pozw贸w zbiorowych, do kt贸rej tak cz臋sto uciekaj膮 si臋 ameryka艅scy adwokaci, ani te偶 nie s膮 jeszcze zbyt popularne takie formy lobbingu, jak przes艂uchania w ameryka艅skim Kongresie. O konsekwencjach tego zderzenia Polska r贸wnie偶 ostatnio zaczyna si臋 przekonywa膰, poniewa偶 domagaj膮cy si臋 zwrotu mienia 呕ydzi wyst膮pili przeciwko niej z pozwami zbiorowymi do ameryka艅skich s膮d贸w. Niestety, jak dowiod艂a debata na projektami ustawy reprywatyzacyjnej, dobrego pomys艂u na rozwi膮zanie tego problemu nadal nie ma, a dop贸ki nie b臋dzie, wszelkie i nawet zupe艂nie uzasadnione zabiegi 呕yd贸w o odzyskanie czegokolwiek naj艂atwiej da si臋 t艂umaczy膰 "zmow膮", "spiskiem" itp. Sprawa Jedwabnego pokaza艂a, jak ci膮gle podatny jest grunt dla takich pogl膮d贸w, a zarazem, 偶e konstruktywne gesty s膮 doceniane przez 呕yd贸w znacznie bardziej, ni偶 by艣my tego si臋 spodziewali. Bo wbrew do艣膰 powszechnym obawom, reakcje ameryka艅skich 呕yd贸w po publikacji "S膮siad贸w" nie przybra艂y charakteru antypolskiej histerii, natomiast zdecydowanie pozytywnie odnios艂y si臋 偶ydowskie elity do sposobu, w jaki Polska podj臋艂a si臋 wyja艣nienia i upami臋tnienia masakry. Jak w ka偶dej kontrowersyjnej ksi膮偶ce, r贸wnie偶 w "Przedsi臋biorstwie holokaust" oczywiste prawdy ocieraj膮 si臋 o przesadne uproszczenia, a subiektywne oceny o obiektywn膮 analiz臋. Nawet jej obro艅cy przyznaj膮 wi臋c, 偶e Finkelstein by艂by bardziej przekonuj膮cy, gdyby nie jego napastliwy styl, a krytycy nie ukrywaj膮, 偶e przynajmniej jeden z wysuni臋tych przez Finkelsteina zarzut贸w jest uzasadniony. Chodzi o brak praktycznie jakiejkolwiek zewn臋trznej kontroli i oceny dzia艂a艅 organizacji 偶ydowskich powodowany g艂贸wnie obaw膮, 偶e nawet usprawiedliwiona ich krytyka mo偶e zosta膰 odebrana jako przejaw antysemityzmu. Finkelstein nie jest wprawdzie pierwszy, kt贸ry zauwa偶y艂 ten problem, gdy偶 ju偶 wcze艣niej debatowano nad nim w izraelskim Knesecie oraz na 艂amach ameryka艅skiej prasy 偶ydowskiej. 呕adnego jednak sensownego rozwi膮zania jak na razie nie zaproponowano i dlatego, zanim si臋 ono nie pojawi, Finkelstein zapewne pozostanie najbardziej za偶artym adwersarzem "przedsi臋biorstwa holokaust".
Norman G. Finkelstein, Rzeczpospolita, 2001-09-08 |