|
|
||||||
|
Maciej Wierzy艅ski, Redaktor Naczelny
Panie Redaktorze ! Artyku艂y Haliny Nelken - "Homo homini lupus est" oraz Andrzeja M. Kobosa - "Spalona Niewinno艣膰", kt贸re ukaza艂y si臋 w Nowym Dzienniku z dnia 24 stycznia br. (w dodatku literacko-spo艂ecznym, str. 4 i 5) prezentuj膮 zaiste "wilcz膮" postaw臋 w stosunku do Polak贸w i Polski. Oparte s膮 na niewzruszonym za艂o偶eniu, i偶 wszystkie fakty przedstawione przez prof. Jana Tomasza Grossa w jego ksi膮偶ce p.t. "S膮siedzi" s膮 ca艂kowicie i stuprocentowo prawdziwe. A wi臋c prawd膮 jest, 偶e do zag艂ady jedwabi艅skich 呕yd贸w nie przyczyni艂 si臋 "ani jeden 偶andarm hitlerowski", 偶e "10-VII-41 rano przyby艂o do miasteczka 8 gestapowc贸w, kt贸rzy odbyli narad臋 z przedstawicielami w艂adz miasteczka", 偶e "kilku 呕yd贸w znalaz艂o bezpieczne schronienie przed napadami Polak贸w na niemieckim posterunku" i 偶e "wszyscy 呕ydzi zostali zamordowani przez polskich morderc贸w, cho膰 Niemcy pr贸bowali nak艂oni膰 ich do zachowania przy 偶yciu chocia偶 kilku rodzin 偶ydowskich, ale Polacy byli nieub艂agani". Jedyna sprawiedliwa rodzina Wyrzykowskich, kt贸ra uratowa艂a z owego pogromu 7 呕yd贸w, by艂a tak prze艣ladowana przez miejscowych Polak贸w, "a偶 wreszcie schroni艂a si臋 w Chicago". Dla ka偶dego, kto cho膰 troch臋 pami臋ta zachowanie Niemc贸w i sytuacj臋 pod ich okupacj膮 na ziemiach
polskich w czasie drugiej wojny 艣wiatowej, powy偶sze wiadomo艣ci mog艂yby wydawa膰 si臋 makabrycznymi
偶artami, gdyby nie dotyczy艂y tak strasznych ludzkich tragedii. Prof. Gross opiera sw膮 ksi膮偶k臋 prawie wy艂膮cznie na opowie艣ci Szmula Wasersztejna, spisanej 5 kwietnia 1945 roku, oraz na niekt贸rych ustaleniach z 艣ledztwa przed rozpraw膮 s膮dow膮 z 1949 roku, kt贸ra mia艂a miejsce w tzw. Polsce Ludowej, podczas najczarniejszej nocy stalinowskiej, kiedy sprawiedliwo艣膰 i prawda by艂a bez znaczenia dla s臋dzi贸w i 艣ledczych. Pomija ca艂kowicie wiele dodatkowych 藕r贸de艂, np. - bardzo istotne opublikowane w 1989 roku (czasy ju偶 posolidarno艣ciowe, tu偶 przed odzyskaniem pe艂nej suwerenno艣ci) w "Studiach Podlaskich" (wydawanych przez 贸wczesn膮 Fili臋 Uniwersytetu Warszawskiego w Bia艂ymstoku), obszerne opracowanie o zag艂adzie skupisk 偶ydowskich w rejonie bia艂ostockim w latach 1939 oraz 1941-1944. Autor tego opracowania, Waldemar Monkiewicz, by艂 szefem Okr臋gowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. Wed艂ug jego ustale艅, 10 lipca 1941 roku do Jedwabnego przyby艂o samochodami ci臋偶arowym oko艂o 200 niemieckich funkcjonariuszy policyjnych z batalion贸w 309 i 316 (dzia艂aj膮cych w ramach Einsatzgruppen B), tworz膮cych "Kommando Bia艂ystok". Dowodzi艂 nimi Wolfgang Bürkner z warszawskiego Gestapo. Przenosili si臋 oni z miejscowo艣ci do miejscowo艣ci, urz膮dzaj膮c pogromy 呕yd贸w. W Jedwabnem rola nielicznych miejscowych Polak贸w ograniczona by艂a do "przyprowadzania ofiar na rynek i ich konwojowania poza miasto", oczywi艣cie pod niemieckim przymusem. "Niemcy sp臋dzili do stodoly poza miastem oko艂o 900 呕yd贸w, kt贸rych nast臋pnie spalili". Prokurator Monkiewich, w 1949 roku oskar偶a艂 kilku Polak贸w o pomaganie Niemcom w wy艂apywaniu 呕yd贸w i ich eskortowaniu. Zapad艂y w贸wczas wyroki kilkunastu lat wi臋zienia. Po latach Monkiewicz m贸wi o tym bardzo niech臋tnie (w wypowiedzi do artyku艂u Danuty i Aleksandra Wroniszewskich w "Kontaktach" z lipca 1988 roku): "Ci ludzie - m贸wi z naciskiem - musieli by膰 skazani. Bez wzgl臋du na stopie艅 winy". By艂y to przecie偶 pami臋tne czasy Jakuba Bermana oraz J贸zefa Goldberg-R贸偶a艅skiego (obaj 呕ydzi) oraz im podobnych聟 Jest znacznie wi臋cej 艣wiadectw i dowod贸w na to, i偶 prof. Gross w swej ksi膮偶ce "S膮siedzi"
- jest delikatnie m贸wi膮c, wysoce nie艣cis艂y i niedba艂y. Prof. Gross t艂umaczy chyba wyra藕nie swoje podej艣cie do historii z przed 60 lat nast臋puj膮cym stwierdzeniem (str. 64): "Nasza postawa wyj艣ciowa do ka偶dego przekazu pochodz膮cego od niedosz艂ych ofiar Holokaustu powinna si臋 zmieni膰 z w膮tpi膮cej na afirmujac膮". My艣l zaiste godna profesora historii!!! Mimo ogromu wsp贸艂czucia i zrozumienia dla tragedii Narodu 呕ydowskiego pod okupacj膮 niemieck膮, trudno chyba nam Polakom, kt贸rzy znaj膮 lub pami臋taj膮 w艂asn膮 histori臋 z tego okresu, podchodzi膰 afirmatywnie na przyk艂ad do relacji Tobiasza Cytrona (bez w膮tpienia ofiary Holokaustu), kt贸r膮 poda艂 on w swej ksi膮偶ce "Dzieje zbrojnego powstania w getcie bia艂ostockim". Oto fragment z tej "lektury": "Dzi臋ki pomocy Niemc贸w powsta艅cy w getcie i partyzanci dostawali bro艅, fa艂szywe dokumenty, kenkarty, a niejednokrotnie r贸wnie偶 miejsce schronienia w czasie 艂apanki. Wspomniani Niemcy udzielali r贸wnie偶 moralnego wsparcia partyzantom w lasach. Powsta艅cy i partyzanci popadali niejednokrotnie w trudne sytuacje, z kt贸rych wyj艣膰 mogli tylko dzi臋ki pomocy owych Niemc贸w." I dalej "W czasie, gdy wi臋kszo艣膰 pa艅stw demokratycznych - ze Zwi膮zkiem Radzieckim, Angli膮 i USA na czele - walczy艂a z hitlerowsk膮 hydr膮, by raz na zawsze odci膮膰 jej 艂by, polski rz膮d w Londynie i niekt贸re oddzia艂y AK w Polsce znalaz艂y nowego "wroga", garstk臋 ocala艂ych z zag艂ady 呕yd贸w, zag艂odzonych m臋偶czyzn i kobiet, chorych na gru藕lic臋 dzieci". [fragment zaznaczony czerwonym kolorem zosta艂 wyci臋ty przez redakcje "Nowego Dziennika" - wtr. WK]
Karol Gutowski, Andrzej Zawadzki, Nowy Dziennik (NYC), 0000-00-00 |