nasza witryna Przemilczana pomoc
Fragment ksi膮偶ki Tadeusza Bednarczyka "呕ycie codzienne warszawskiego getta" - Warszawa 1995, Wydawnictwo OJCZYZNA (str. 205 - 214)


 

Truizmem by艂oby powo艂ywa膰 si臋 na rz膮d polski w Londynie i na osob臋 genera艂a Sikorskicgo w sprawie g艂oszenia potrzeby i wydawania zarz膮dze艅 o niesieniu pomocy 呕ydom. To samo dotyczy Delegatury Rz膮du. Na potwierdzenie tego s膮 - szcz臋艣liwie - zachowane w cz臋艣ci dokumenty i 艂atwo jest ca艂膮 postaw臋 w艂adz polskich odtworzy膰 i udokumentowa膰. Tym si臋 jednak nikt dotychczas nie zaj膮艂. A przecie偶 cz臋sto spotykamy si臋 z negatywn膮 ocen膮 dzialalno艣ci w艂adz polskich na tym odcinku. Niekt贸rzy 偶ydowscy historycy na Zachodzie choruj膮 po prostu na obsesj臋 wszechszmalcownictwa i antysemityzmu. panuj膮cego rzekomo w szeregach AK i w艂adz polskich. Komentarz na str. 191 z ksi膮偶ki B. Marka z 1963 r., do depeszy gen. Sikorskiego z dnia 19 pa藕dziernika 1942 r. ma b艂臋dn膮 interpretacj臋, nie rozumiem jak mo偶na z niej odczyta膰 rzekom膮 obaw臋 gen. Sikorskiego o antysemickie akcje w kraju prowadzone przez pras臋 prawicow膮.

Gutta cavet lapidem non vii sed sepe cadento - kropla dr膮偶y kamie艅 nie sil膮, lecz cz臋stotliwo艣ci膮 padania. Podobnie padaj膮 na nas - Polak贸w, te ,.krople" z wielu nie偶yczliwych, b膮d藕 wrogich stron. Ma to wszystko swoje skutki. St膮d si臋 bior膮 艣mieszne i paradoksalne zarazem takie fakty, 偶e materia艂贸w w sprawach eksterminacji 呕yd贸w w Polsce i o alarmowaniu o tym sumienia narod贸w 艣wiata, s膮d i prokurator generalny Izraela nie szukali u 藕r贸d艂a w Polsce, lecz w Szwecji (patrz stenogram z dnia 20 czerwca z procesu Eichmana). Rz膮d szwedzki na 偶yczenie ambasady Izraela wydal w dniu 8 czerwca 1961 r. komunikat, 偶e owszem o eksterminacji dowiedzia艂 si臋 wprawdzie od swego przedstawiciela w Berlinie von Ottera, ale ca艂膮 sytuacj臋 znal wcze艣niej z audycji radia londy艅skiego z dnia 9 czerwca 1942 r. z wypowiedzi gen. Sikorskiego, Czy to tylko kapitalne przeoczenie ? W Izraelu wiedziano co艣 o tajnym raporcie von Ottera, ale nie pami臋tano lub nie chciano pami臋ta膰 o kilku radiowych przem贸wieniach w obronie 呕yd贸w polskich, adresowanych przez Premiera polskiego rz膮du i Naczelnego Wodza do narod贸w 艣wiata. Ma to wym贸w臋 nie tyle braku zrozumienia i uznania 贸wczesnych warunk贸w w GG, naszej postawy i 艣wiadczonej pomocy, co niech臋ci膮 do nas i niech臋ci膮 pos艂u偶enia si臋 oficjalnie materia艂ami polskimi stwierdzaj膮cymi polsk膮 pomoc dla 呕yd贸w. Dane te mogli te偶 dosta膰 od 呕yd贸w polskich piastuj膮cych w Londynie stanowiska w Radzie Narodowej, jako przedstawiciele 呕yd贸w na emigracji, a nie chcieli bo to w lepszym 艣wietle przedstawia艂oby Rz膮d Polski i jego postaw臋 wobec polskich 呕yd贸w. Ta ich zoologiczna postawa antypolonistyczna powoduje, 偶e w Izraelu nic si臋 nie m贸wi o anty偶ydowskiej postawie kraj贸w zachodnich, forsuje si臋 propagandowo tylko polski antysemityzm. Dlaczego nie m贸wi膮 nic o nie przyjmowaniu uciekinier贸w 偶ydowskich do tych kraj贸w? Dlaczego nie m贸wi膮 nic o braku pomocy ze strony 呕yd贸w ameryka艅skich ? Dlaczego nie m贸wi膮 nic o kolaboranckich grupach w policjach Belgii, Holandii i szczeg贸lnie Francji - masowo wydaj膮cych 呕yd贸w Niemcom. Dlaczego oszcz臋dzaj膮 teraz Niemc贸w ? - 偶e p艂ac膮 im sute odszkodowania ? Przeciw tej oboj臋tno艣ci i brakowi pomocy zachodu na znak protestu pope艂ni艂 samob贸jstwo Szmul Zygielboim. cz艂onek Rady Narodowej w Londynie i dopiero ten krok spowodowa艂 ruszenie pierwszej pomocy finansowej w ko艅cu 1942 r., a w艂a艣ciwie w 1943 r., no i przede wszystkim 艣mier膰 wtedy ju偶 80% 呕yd贸w polskich - na co w艂a艣nie czekali by wygin臋艂a biedna ho艂ota. A za op贸藕nienie tej pomocy z艂o艣liwie i wbrew prawdzie B. Mark usi艂owa艂 w ksi膮偶ce z 1958 r. obci膮偶y膰 rz膮d polski. Nic bardziej g艂upiego i wrogiego! My przeadresowujemy te z艂o艣liwo艣ci i bezczelno艣ci, na zach贸d. O tym, 偶e tam nie kochaj膮 呕yd贸w i nie chc膮 dawa膰 im pomocy dowiedzieli艣my si臋 w 1938 r., gdy prezydent Roosevelt zainicjowa艂 zwo艂anie konferencji mi臋dzynarodowej do Evian w po艂udniowej Francji. Chodzi艂o wtedy tylko o p贸l miliona 偶yd贸w niemieckich, kt贸rych chciano zabra膰 z hitlerowskich Niemiec. Gdy przysz艂o do konkret贸w. to za wyj膮tkiem zdaje si臋 Kolumbii - deklaruj膮cej przyj臋cie 5000 os贸b. nikt nie chcia艂 ich przyj膮膰, tak偶e prezydent Roosevelt i USA. Wszyscy wymawiali si臋, 偶e przyj臋ci 呕ydzi stworz膮 konkurencj臋 na miejscowym rynku pracy, czy dzia艂alno艣ci ekonomicznej i przyczyni膮 si臋 do rozszerzenia antysemityzmu ! znamienne, 偶e przyj臋cie po kilka zaledwie tysi臋cy 呕yd贸w ju偶 grozi艂oby w tych pa艅stwach antysemityzmem, jego znacznym rozwojem. To偶 my Polacy w 1939 r. z w艂asnymi 3,6 do 4 milion贸w 呕yd贸w mo偶emy uchodzi膰, w 艣wietle tych zastrze偶e艅 prawie za 艣wi臋tych. Tak to gin膮cy na ziemiach polskich w ka藕niach hitlerowskich typ tzw. Ostjude by l tak nielubiany przez og贸艂 艣wiatowego 偶ydostwa, 偶e nie chcieli dawa膰 im pomocy. Nie lubili ich za zacofanie kulturowe, za ich obyczaje (chasydyzm), nieeuropejskie stroje, no i za bied臋 - wymagaj膮c膮 ci膮g艂ej pomocy. A tak problem za艂atwiali im Niemcy, a odpowiedzialno艣膰 za brak pomocy mo偶na by艂o zwali膰 na Polak贸w. W艣r贸d 呕yd贸w sefardyjskich. wy偶szych w ich rozumieniu rasowo (problem ten istnieje i obecnie w Izraelu w stosunku do 呕yd贸w kolorowych), s艂ysza艂o si臋 liczne g艂osy przed wojn膮 i podczas okupacji, 偶e Ostjude jest kul膮 u nogi i kompromitacj膮 呕yd贸w zachodnich. W wy偶szych sferach 偶ydowskich w kraju byli tacy, kt贸rzy akceptowali likwidacj臋 biedoty. wierz膮c w swe pieni膮dze i lepsze jutro po wojnie. Zmar艂y Aleksander 艁ado艣. przyjaciel gen. Sikorskiego, jako b. minister i pose艂 w Szwajcarii, opowiada艂 ciekawe fakty, o licznych trudno艣ciach z jakimi si臋 spotka艂 w przyjmowaniu uciekinier贸w 偶ydowskich za granic膮 i w utrudnianiu polskiej dla nich tam pomocy. Sygnalizuj膮c, zgodnie z za艂o偶eniami. nieznane, przemilczane, b膮d藕 prostuj膮c fa艂szywie ocenione wycinki pomocy 呕ydom, niesionej g艂贸wnie przez ugrupowania tzw. "londy艅skie", autor wierny tej zasadzie, chce po艣wi臋ci膰 kilka s艂贸w przemilczeniu tak偶e kom贸rki AL w getcie przy ul. Twardej 14. W kom贸rce tej dzia艂a艂 Jerzy Kilianowicz, brat genera艂a Korczy艅skiego. Z uwagi na to, 偶e polscy komuni艣ci bardzo przyczynili si臋 do rozbudowania woli oporu i walki w艣r贸d 呕yd贸w, oraz przyczynili si臋 do powstania 呕OB, a dane te by艂y nieznane, wi臋c chcia艂em t臋 spraw臋 umie艣ci膰 gdzie艣 u fachowych historyk贸w. M贸wi艂em o tej kom贸rce kilkakrotnie w 呕IH z prof. Markiem i innymi, ale historycy ci- dotychczas tak czuli na wszelkie dane o pomocy ze strony PPR. nie zainteresowali si臋 tym, wykazuj膮c nieobiektywizm i tendencyjno艣膰 polityczn膮. Dlaczego?

Ko艅cz膮c rozdzia艂 o pomocy niesionej 呕ydom ze strony spo艂ecze艅stwa i w艂adz polskich, chcia艂bym jeszcze raz podkre艣li膰 ogrom ofiar zaanga偶owania, ale te偶 ogrom wysi艂ku ekonomicznego i pr贸bowa膰 to wszystko uj膮膰 cyfrowo, zbilansowa膰.

Ilo艣膰 呕yd贸w w Polsce w momencie wybuchu II wojny 艣wiatowej przekracza艂a 3.5 miliona ludzi, a uwzgl臋dniaj膮c kryteria niemieckie podci膮gaj膮ce do tej nacji wszystkich miesza艅c贸w na pewno wynosi艂a 3 600 000 ludzi. Cho膰 prof. A.Sujkowski i inni oceniali ich na 4 miliony. Pocz膮tkowo, w okr膮g艂ych liczbach, pod w艂adz膮 niemieck膮 znalaz艂o si臋 oko艂o 2 milion贸w 呕yd贸w, a pod w艂adz膮 radzieck膮 1.6. Szybko posuwaj膮cy si臋 atak niemiecki na ZSRR spowodowa艂 bardzo szybkie opanowanie wschodnich wojew贸dztw polskich i wraz z nimi ponad miliona 呕yd贸w obywateli polskich. Ostatecznie ze schronienia na terenach ZSRR skorzysta艂o do ko艅ca wojny oko艂o 400 000 呕yd贸w polskich, w tym conajmniej 50 000 przetransportowanych tajnie przez Polak贸w. Za podstaw臋 szacunkowego wyliczenia strat biologicznych 呕yd贸w i ilo艣ci uratowanych przyjmuj臋 om贸wione ju偶 i wyliczone 60 000 ukrywanych - na troch臋 ponad 600 000 呕yd贸w w wojew贸dztwie i dystrykcie warszawskim (wraz z Warszaw膮) - czyli 10%. Terenowo wojew贸dztwo warszawskie by艂o znacznie wi臋ksze od dystryktu warszawskiego, ale pomoc膮 呕ydom, organizowan膮 przez delegata Obszaru Warszawskiego obj臋ty by艂 teren przedwojennego wojew贸dztwa i stany liczbowe wojew贸dztwa wzi臋te by艂y jako podstawa poni偶szych oblicze艅. Przyjmuj膮c t臋 liczb臋 za reprezentacyjn膮 i opieraj膮c si臋 na wyp艂ywaj膮cych st膮d wska藕nikach procentowych w stosunku do og贸艂u 呕yd贸w i do og贸艂u ludno艣ci polskiej w wojew贸dztwie warszawskim otrzymali艣my nast臋puj膮ce liczby globalne dla ca艂ego kraju.

Przy 10% przechowywanych 呕yd贸w w wojew贸dztwie, w skali kraju otrzymaliby艣my oko艂o 320 000 os贸b; natomiast przy wska藕niku 1,6% w stosunku do og贸艂u ludno艣ci polskiej wojew贸dztwa warszawskiego, w skali kraju przy 22 milionach tylko Polak贸w, otrzymaliby艣my 352 000 os贸b. Z drugiej strony liczb臋 t臋 podbudowuje ustalenie przez G艂贸wn膮 Komisj臋 Badania Zbrodni Hitlerowskich liczby 2,7 miliona wymordowanych 呕yd贸w, a zatem w stosunku do 3.2 miliona og贸艂u 呕yd贸w w r臋kach niemieckich, otrzymujemy 500 000 os贸b ukrywanych w Polsce (i 400 000 w ZSRR). Przy wyliczonej rozpi臋to艣ci 320 - 500 000 艣rednia arytmetyczna wynosi 410 000, przyjmuj膮c j膮 w zaokr膮gleniu na 400 000. Ilo艣膰 uratowanych mo偶na by przyj膮膰 o 10% ni偶sz膮. W艂adys艂aw 呕arski-Zajd艂er w swej pracy podaje szacunkowo liczb臋 450 000 ukrywanych 呕yd贸w, ale nie precyzuje ilo艣ci uratowanych, wymienia jedynie najcz臋艣ciej powtarzan膮 liczb臋 100 do 120.000. Tymczasem wg moich wylicze艅, po odliczeniu 10% od 400 000, otrzymujemy oko艂o 360 000 uratowanych, w zaokr膮gleniu przyjmuj臋 j膮 specjalnie zani偶aj膮c na oko艂o 300 000, cho膰 w艂a艣ciwsze by艂oby 400 000. Ale te 300 000 jest liczb膮 bardziej strawn膮 i do kompromisowego przyj臋cia przez 偶ydowskich fa艂szerzy historii i polskiej pomocy. Powy偶sze liczby sygnalizuj膮 du偶膮 ilo艣膰 strat w艣r贸d ukrywanych, rz臋du oko艂o 50 do 100 000 os贸b. Na t臋 du偶膮 ilo艣膰 strat istotne znaczenie mia艂y dzia艂ania wojenne, pacyfikacyjne, czy powstanie -jak w Warszawie, ale te偶 ogromny wp艂yw, i to najwi臋kszy, mia艂y wpadki z tytu艂u niemieckich rewizji. Z tymi rewizjami wi膮偶膮 si臋 r贸wnie偶 r贸wnolegle wpadki Polak贸w, oddaj膮cych 偶ycie razem z odkrytym 呕ydem. Chc膮c ustali膰 ilo艣膰 Polak贸w zabitych za udzia艂 w pomocy 呕ydom to trzeba policzy膰 straty szmugler贸w i straty przy ukrywaniu si臋, za艣 straty we wsp贸lnie prowadzonych walkach by艂y nieznacznego kalibru (bo by艂o tych wsp贸lnych walk ma艂o). W samej Warszawie szmuglerzy stracili przez przesz艂o 2 lata oko艂o 2 000 os贸b (2 do 3 os贸b dziennie co ja sam w du偶ej mierze widzia艂em), tracili 偶ycie i przy innych gettach. Straty z tytu艂u wykrycia przechowywanych 呕yd贸w przyjm臋 za identyczne ilo艣ciowo tak po stronie 偶ydowskiej jak i polskiej, cho膰 straty polskie musia艂y by膰 du偶o wi臋ksze. Gdy odejmiemy od 100 000 kilkana艣cie tysi臋cy 呕yd贸w, kt贸rzy mogli straci膰 偶ycie podczas walk w Powstaniu Warszawskim lub innych przypadkach, a og贸lnie 艂膮cznie nawet oko艂o 50 000 w dzia艂aniach wojennych na terenie kraju, to otrzymamy przypuszczaln膮 liczb臋 ca 50 000 zabitych w wyniku wykrycia ich schowka. I tyle偶 samo przyjmuj臋, 偶e wynios艂y z tego tytu艂u minimalne straty polskie. Nikt ich nie rejestrowa艂. 呕IH "doszuka艂" si臋 zaledwie ponad 200 zabitych Polak贸w. Dzia艂aj膮cy w USA prof. dr Wac艂aw Zaj膮czkowski, zaj膮wszy si臋 t膮 spraw膮, na tak膮 odleg艂o艣膰 ju偶 doliczy艂 si臋 i dokumentuje 艣mier膰 ponad 5 000 Polak贸w za niesienie pomocy 呕ydom. Ja nie rejestrowa艂em Polak贸w, kt贸rzy zgin臋li za pomoc 呕ydom, wi臋c mam ma艂o ich w pami臋ci. Mog臋 wymieni膰 swoich koleg贸w z OW-KB por. Zielonkiewicza, ppor. policji Ryszarda Stolkiewicza, ogrodnika Smolarka (Sto艂kiewicz i Smolarek byli moimi podkomendnymi). Ksi膮dz Wi臋ckiewicz z organist膮 z ko艣cio艂a 艣w. Krzy偶a. Handlarz uliczny Marczak i bardziej znana historia (r贸wnie偶 maj膮ca swe 藕r贸d艂o w zdradzie szmalcownik贸w 偶ydowskich) Marczak贸w i Wolskich z ul. Gr贸jeckiej 84 ukrywaj膮cych grup臋 呕yd贸w, wraz z historykiem Rigelblumem pisz膮cym nam w bunkrze negatywn膮 histori臋, w ramach "uczu膰 wdzi臋czno艣ci". Na Pr贸偶nej 14, wg relacji pani B.Bry艂y, dozorca tego domu ukrywa艂 w piwnicy pod swoim mieszkaniem kilkoro 呕yd贸w. Okienko piwniczne wychodzi艂o na pl. Grzybowski. Niemcy wpompowali do piwnicy du偶o wody i zatopili ukrywanych, a dozorc臋 wraz z rodzin膮 rozstrzelali. Gdy nie rejestrujemy w Polsce naszych strat, to u艂atwiamy naszym przeciwnikom manipulowanie liczbami i umniejszanie naszych strat, ich bagatelizowanie. W ramach naszych strat trzeba liczy膰 wielotysi臋czne straty szmugler贸w, ludzi wyprowadzaj膮cych ludzi z getta, zatem podana liczba 50 000 jest mocno zani偶ona. 呕ydzi gin膮cy w Powstaniu Warszawskim, czy w innych dzia艂aniach wojennych w terenie gin臋li pojedynczo, nie wci膮gaj膮c w to Polak贸w. Ale 呕ydzi gin膮cy na skutek wykrycia ich kryj贸wki u Polak贸w, poci膮gali za sob膮 i Polak贸w daj膮cych im schronienie. Gdy przyj臋li艣my ich liczb臋 na 50 000, to straty z tego tytu艂u Polak贸w, przy przeci臋tnej 4 osobowej rodzinie polskiej, mo偶na by liczy膰 na 4 razy wi臋ksze. Uwzgl臋dniaj膮c, 偶e czasem ukrywa艂o si臋 r贸wnocze艣nie 2 lub wi臋cej os贸b, a z drugiej strony, 偶e rodziny wiejskie by艂y na og贸l wi臋ksze ni偶 4 osoby, to jednak granic臋 strat polskich przy przechowywaniu 呕yd贸w mo偶na by szacowa膰 conajmniej na 150 000 os贸b. Zatem za pomoc 呕ydom zgin臋艂o ca 150 000 Polak贸w. Liczby te akceptowa艂 mi delegat Okr臋gu Warszawskiego J贸zef Kwasiborski. Je艣liby te teoretyczno - szacunkowe wyliczenia nie znalaz艂y uznania u badaczy 偶ydowskich, wtedy odrzucaj膮c liczb臋 100 000 jako strat, automatycznie nale偶a艂oby o tyle偶 samo powi臋kszy膰 liczb臋 uratowanych 呕yd贸w przy polskiej pomocy, co zreszt膮 i tak odpowiada prawdzie, gdy偶 proponuj膮c liczb臋 300 000 uratowanych 呕yd贸w zani偶y艂em j膮 rozmy艣lnie, by nie odbiega膰 zbytnio od podrzuconej nam propagandowo przez 偶ydowskich "historyk贸w" liczby tylko 100 000 uratowanych. Gdy moja liczba 300 000 (a w艂a艣ciwie 400 000) uratowanych zacz臋艂a zdobywa膰 znacz膮ce uznanie, to obserwuj臋 koncentryczny atak 偶ydowsko-syjonistyczny na ustalon膮 przez GKBZH liczb臋 2.7 miliona zmar艂ych podczas wojny 呕yd贸w polskich. R贸偶ni "historycy", publicy艣ci a nawet zawodowi komedianci, podnosz膮 t臋 liczb臋 na 3.0 miliony, a nawet na 3.3 miliony, by pozbawi膰 mnie arytmetycznego argumentu, 偶e skoro by艂o ich 3.6 a zgin臋艂o 2.7 to gdzie jest 900 000. nic z tych manewr贸w nie b臋dzie, gdy偶 liczba globalna 3.6 min jest zani偶ona. Wybitny polski geograf i specjalista spraw ludno艣ciowych i gospodarczych prof. dr Antoni Sujkowski podawa艂 z katedry studentom WSH (SGH) w po艂owie lat trzydziestych, wi臋c na kr贸tko przed wybuchem wojny. liczb臋 呕yd贸w w Polsce - 4 miliony, mam wi臋c zapas, tym niemniej podtrzymuj臋 t臋 ni偶sz膮 liczb臋, jako pioniersk膮, a wi臋c 300.000 uratowanych. Ta liczba i tak jest korzystna dla 呕yd贸w, ostatecznie du偶y stwarza margines dla tych, kt贸rzy zmienili nazwiska na polskie i nie przyznaj膮 si臋 oficjalnie do 偶ydowskiego pochodzenia. Nam jest to oboj臋tne, byle byli lojalnymi obywatelami, bez chowania za podszewk臋 paszportu drugiej ojczyzny i bez wyst臋powania w obronie jej interes贸w, a nam obcych, czy nawet szkodliwych, jak to by艂o w latach 60-tych i a偶 do dzi艣. Przykre, 偶e na skutek narzuconej nam dezinformacji mamy tak ma艂e rozeznanie w tej niemi艂ej sprawie, 偶e mo偶liwo艣ci pomagania nam w dokumentowaniu musimy mobilizowa膰 u Polak贸w a偶 w USA.

W 1970 r., gdy jeden z 偶ydowskich historyk贸w "wykry艂" spraw臋 zamordowania oko艂o 100 Polak贸w za ukrywanie kilku 呕yd贸w, zapowiedziano wtedy przy okazji akcj臋 badawcz膮 w tym kierunku, kt贸ra zreszt膮 ucich艂a, bo by艂a sprzeczna z ich antypolskimi tezami.

Ilo艣膰 Polak贸w bior膮cych udzia艂 w akcji pomocy wyliczam w stosunku do ilo艣ci ukrywanych 呕yd贸w. Wa偶ne jest przyj臋cie w艂a艣ciwego wska藕nika przeliczenia.

Bywa艂o najcz臋艣ciej, 偶e l , ewentualnie 2 osoby ukrywa艂y si臋 u polskiej rodziny, ale bywa艂o te偶, 偶e u jednej rodziny ukrywa艂o si臋 kilka lub kilkana艣cie os贸b 偶ydowskiego pochodzenia. Jednak cala rodzina 偶ydowska unika艂a mieszkania pod jednym dachem, gdy偶 w razie wpadki chciano da膰 szans臋 prze偶ycia cho膰 cz臋艣ci rodziny (wzgl臋dy spadkowe - maj膮tkowe). Wieloosobowe grupy ukrywanych sk艂ada艂y si臋 przewa偶nie z ludzi obcych. Ale na wska藕nik istotny wp艂yw mia艂a i cz臋stotliwo艣膰 zmiany miejsca ukrycia, a przez to powi臋kszenie ilo艣ci Polak贸w zaanga偶owanych w ukrywanie. Przyk艂adem niech b臋dzie stwierdzenie dziennikarki Hanny Krall: W grze o moje 偶ycie stawk膮 bylo 偶ycie 45 os贸b, gdy偶 tyle kolejno os贸b uczestniczy艂o w jej ukrywaniu. Dlatego te偶 zar贸wno Kwasiborski, jak i ja przyj臋li艣my, uwzgl臋dniaj膮c, 偶e minimum 2 lub 3 razy ukrywany 呕yd musia艂 zmienia膰 miejsce zamieszkania przy polskiej rodzinie (a 艣rednia rodzina by艂a 4 osobowa), ten wska藕nik wyniesie wi臋c l0, czyli 10 Polak贸w uczestnicz膮cych w ukrywaniu jednego 呕yda. St膮d og贸lna ilo艣膰 Polak贸w bior膮cych udzia艂 przy ukrywaniu oko艂o 400 000 呕yd贸w, wynosi艂a 4 miliony os贸b. Liczby te s膮 mo偶e zaskakuj膮ce, gdy偶 呕ydzi specjalizuj膮cy si臋 przez 40 lat w "badaniach" tego wycinka historii, przyjmowali inne liczby. kt贸re zarazem stara艂y si臋 tendencyjnie ukazywa膰 mniejszy zakres pomocy ni偶 by艂o w rzeczywisto艣ci. Ale moje wyliczenie jest nie tylko logiczne ale i ca艂kowicie realne, znajduj膮ce uznanie u wielu znawc贸w zagadnienia. Reasumuj膮c powy偶sze rozwa偶ania cyfrowe nale偶y stwierdzi膰, 偶e 呕yd贸w - polskich obywateli, uratowa艂o si臋 z ka藕ni hitlerowskiej conajmniej 700 000 tysi臋cy (w tym ca 400 000 w ZSRR), czyli prawie 20% og贸艂u, zatem mimo du偶o trudniejszych warunk贸w, nie gorzej to wypad艂o ni偶 na Zachodzie.

Jako ostatni problem ilo艣ciowy, powstaje pytanie gdzie oni s膮 teraz? Ot贸偶 prawie wszyscy wyjechali z Polski, wraz z 200 000 kt贸rzy powr贸cili z ZSRR. W pierwszych 2 latach po wojnie przy ich znanych wp艂ywach u w艂adz, wi臋kszo艣膰 mog艂a i emigrowa艂a. Ale w tym okresie du偶a ilo艣膰 emigrowa艂a te偶 nielegalnie (szacuj臋 na 100 000), a w艣r贸d nich du偶y odsetek stanowili dawni kolaboranci hitlerowscy, kt贸rym grunt pali艂 si臋 pod nogami. W艣r贸d pospiesznie wyje偶d偶aj膮cych byli i oszu艣ci, kt贸rzy wykorzystali specjalne udogodnienia dla nich w PRL, upowa偶niaj膮ce na podstawie 2 "lipnych" 艣wiadk贸w do przejmowania s膮downie r贸偶nych nieruchomo艣ci jako rzekomo swoich i szybkiego ich sprzedania. Zatem po kilku takich falach emigracyjnych, pozosta艂o w Polsce obecnie oko艂o 50 do 100 000 os贸b 偶ydowskiego pochodzenia, z kt贸rych wi臋kszo艣膰 do tego si臋 nie przyznaje.

Obecnie om贸wi臋 stron臋 艣wiadcze艅 finansowych na rzecz pomocy 呕ydom, ze strony Rz膮du Polskiego w Londynie. Dane cyfrowe zaczerpn膮艂em z ksi膮偶ki Iranka Osmeckiego. napisanej w Londynie w oparciu o dokumenty AK i Naczelnego Dow贸dztwa Polskiego.

Rz膮d Polski wydatkowa艂 w okresie 1941/42/43 na pomoc w paczkach 偶ywno艣ciowych dla 呕yd贸w w Polsce nadsy艂anych z zagranicy, oko艂o l miliona dolar贸w (pami臋tne sardynki portugalskie); robi艂 agitacj臋 w艣r贸d 偶ydostwa 艣wiatowego o kontynuowanie takiej ch powstania w getcie warszawskim) wskazuje na sta艂y wzrost ilo艣ci os贸b ukrywanych, w miar臋 likwidowania do ko艅ca 1943 r. gett na terenie kraju. Wzrost za艣 wydatk贸w w 1944 r. w stosunku do 1943 r. wskazuje na fakt, 偶e w miar臋 przed艂u偶ania si臋 okupacji i okresu utrzymywania ukrytych 呕yd贸w, zacz臋艂y si臋 wyczerpywa膰 mo偶liwo艣ci finansowe prywatnych 偶ywicieli i coraz wi臋ksza ich ilo艣膰 zacz臋艂a zwraca膰 si臋 do Delegatur o zapomog臋 finansow膮, stal膮 comiesi臋czn膮.

Organizacje 偶ydowskie na Zachodzie, alarmowane stale przez Rz膮d Polski, alarmowane depeszami dzia艂aczy 呕KN, Bundu. 呕OB i 偶ydowskich przedstawicieli w RP呕. zacz臋ty w ko艅cu pod presj膮 przesy艂a膰 pieni膮dze dla 呕yd贸w w Polsce. A przesy艂ki ros艂y w miar臋 zbli偶ania si臋 ko艅ca wojny i potrzeby wykazania si臋 t膮 pomoc膮. Oto one: Bund otrzyma艂 za okres X 1942 r. do XI 1943 r. 81 000 dolar贸w, od XII 1943 r. do VIII 1944 r. - 240 000 dolar贸w a w XII 1944 r. prawie 86 000 dolar贸w. W mi臋dzyczasie, mi臋dzy tymi przesy艂kami Delegatura udziela艂a Bundowi po偶yczek lub zaliczek. Fundusze dla 呕KN zacz臋艂y p艂yn膮膰 dopiero od lipca 1943 r. i tak na okres VIl-IX 1943 r. przys艂ano 10 000 dolar贸w, w listopadzie 1943 r. przys艂ano dwa razy po 10 000 dolar贸w, w grudniu - 14 000 dolar贸w, w styczniu 1944 r. - 12 000 dolar贸w, w kwietniu 1944 r. -20 000 dolar贸w, w maju 1944 r. -60 000 dolar贸w, w lipcu - 100 000 dolar贸w od Jointu i 20 000 dolar贸w od Kongresu 呕ydowskiego. w grudniu 1944 r. blisko 50 000 dolar贸w, t膮 drog膮 呕KN dosta艂 艂膮cznie oko艂o 400 000 dolar贸w. Przesy艂ki te 呕KN i 呕ydzi dostali za po艣rednictwem Delegatury Rz膮du na kraj. Przesy艂ki te sz艂y przez cichociemnych, zatrudniaj膮c do tego celu wiele samolot贸w i ludzi, bo do jednego pasa przesy艂kowego wchodzi艂o do 100 000 dolar贸w, kilka samolot贸w i kilkadziesi膮t os贸b przy tej akcji zgin臋艂o. A 呕KN wydatkowa艂 te sumy nast臋puj膮co: 15% na swoich cz艂onk贸w z rodzinami i na aktyw kulturalny - arty艣ci. literaci, 10% na cele 呕OB (nale偶y przypomnie膰, 偶e ju偶 by艂o po walkach, zatem wydatki tylko bytowe) i 75% na og贸ln膮 pomoc 呕ydom w kraju, w obozach. Rzuca si臋 w oczy ogromna dysproporcja mi臋dzy wydatkami 25% na nieliczn膮 grup臋 aktywu kierowniczego i 75% dla masy ludzkiej "demokratycznie". 呕ydzi z Zachodu przysy艂ali te偶 pieni膮dze dla 呕yd贸w na adres RP呕. W lipcu 1944r. otrzyma艂a Rada 95 000 dolar贸w od Jointu, a w grudniu 100 000 dolar贸w od 呕yd贸w ameryka艅skich na adres RP呕 w Krakowie (gdy偶 Warszawa ju偶 nie istnia艂a). Do tych kwot Rz膮d Polski dorzuci艂 w lipcu 1944 r. 50 000 dolar贸w, oraz z w艂asnej dotacji przez powo艂an膮 przez siebie Rad臋 do Spraw Ratowania Ludno艣ci 呕ydowskiej w Polsce 200 000 frank贸w szwajcarskich na pomoc dla 呕yd贸w z obozu koncentracyjnego w Bergen-Belsen gdzie im si臋 dobrze powodzi艂o. Polacy w obozach nie dostawali takiej pomocy. Ponadto r贸偶ne sumy w dolarach, id膮ce w dziesi膮tki tysi臋cy, dosta艂y ka偶da z czynnych i ujawnionych organizacji politycznych. Og贸艂em wszystkie organizacje 偶yd贸wskie i RP呕 dosta艂y od 呕yd贸w z Zachodu poprzez polskich spadochroniarzy i Delegatur臋, ponad l milion dolar贸w.

Analiza powy偶szych wp艂yw贸w finansowych na pomoc dla 呕yd贸w, potwierdzi艂aby zarazem moj膮 tez臋 o oko艂o 400 000 呕yd贸w ukrywanych na ziemiach dawnej Polski. Istotna jest analiza roku 1944. Wp艂ywy dolarowe wynios艂y przesz艂o 1 000 000 (wraz z polskimi 50 000 ale nie licz膮c l miliona dolar贸w wydanych na paczki 偶ywno艣ciowe), kt贸re przeliczaj膮c na z艂ot贸wki daj膮 oko艂o 200 000 000 z艂. Dotacje Rz膮du 31 min z艂. plus z funduszu Delegatur oko艂o 50 mln z艂 (160%), co czyni艂o razem w zaokr膮gleniu 280 mln z艂otych. Ale wp艂yw te nachodzi艂y w miar臋 alarmistycznego wzrostu potrzeb i wyczerpywania si臋 mo偶liwo艣ci charytatywnych Polak贸w, szczeg贸lnie tych indywidualnie pomagaj膮cych. Zar贸wno z wp艂yw贸w z艂ot贸wkowych na rzecz PR呕, jaki dolarowych wynika, 偶e w pierwszej po艂owie roku wynosi艂y one 20% sumy globalnej, a 80% przypada艂o na lipiec-grudzie艅 1944 r, Zatem, w drugim p贸艂roczu przybli偶one wydatki wynios艂y oko艂o 224 milion贸w z艂., co daje 艣rednio miesi臋cznie oko艂o 37 miliona z艂otych. Gdy przyjmiemy ten koszt 艣redni na 100 z艂 od osoby (jest to koszt statystyczny), to wynika艂oby, 偶e za 37 mln. z艂. mo偶na by wy偶ywi膰 370.000 os贸b. Wyliczenie to pokrywa si臋 wi臋c z moim poprzednim i weryfikuje je. Weryfikuje je tak偶e przykry fakt, 偶e w roku 1944 post臋powa艂 ci膮g艂y ubytek i straty ilo艣ciowe ludno艣ci 偶ydowskiej, zatem ten kilkadziesi臋cio tysi臋czny ubytek pozosta艂ym podnosi艂 automatycznie nak艂ad wydatk贸w na wy偶ywienie l osoby, kt贸ry z kolei r贸wnowa偶y艂 w pewnej mierze post臋puj膮c膮 dro偶yzn臋. Ponadto t臋 艣redni膮 podwy偶sza艂a wielotysi臋czna rzesza 呕yd贸w pozostaj膮cych nadal na wy艂膮cznym utrzymaniu prywatnym Polak贸w (a kilka tysi臋cy cz臋艣ciowo i swoim w艂asnym). Ulg膮 dla nas w ponoszonych kosztach by艂o kilka tysi臋cy dodatkowych "lewych" kartek 偶ywno艣ciowych, kt贸re OW-KB otrzyma艂o od kol. F. 艢wietlika. W skali kraju tych kartek by艂o kilkaset tysi臋cy; oraz pomoc w naturze.

Podsumowuj膮c wyniki polskiej pomocy dla 呕yd贸w nale偶y stwierdzi膰, 偶e przetrwali oni 3 lata w swojej masie dzi臋ki wy艂膮cznie polskiej pomocy, pomocy w produktywizacji gett i daniu zarobku, oraz zaopatrzeniu 偶ywno艣ciowym. Tylko dla getta w Warszawie sz艂o w latach 1941/42 po 300 ton 偶ywno艣ci dziennie, czyli 30 贸wczesnych wagon贸w kolejowych (odrzu膰my niepowa偶ne sugestie o mo偶no艣ci wy偶ywienia si臋 getta w ramach 呕ydowskiej Samopomocy Spo艂ecznej i z ogr贸dk贸w balkonowych i podw贸rzowych, ale do tego trzeba doliczy膰 nie mniejsz膮 wagowo ilo艣膰 tajnie przewo偶onych surowc贸w przemys艂owych i w臋gla, oraz wymyt (czyli wyw贸z) wyrob贸w gotowych. Pomoc w ukrywaniu ponosi艂o spo艂ecze艅stwo polskie, przy czym w wydatkach tych pomoc zagraniczna zrobi艂a mu znacz膮 ulg臋 dopiero w ostatnim p贸艂roczu okupacji. Pomoc wojskowa r贸wnie偶 艣wiadczona by艂a tylko przez Polak贸w. Za艣 je艣li chodzi o pomoc wojskow膮 dla getta w Warszawie, to jako ilo艣ci podsumowuj膮ce wysi艂ek OW-KB, AK. AL, PLAN. BCh i innych organizacji, nale偶y przyj膮膰 dane przytoczone w kwietniu 1968r, na odczycie w PTH. ku czci 25-lecia walk w getcie, przez mgr. Krakowskiego dyr. 呕IH. Poda艂 on, 偶e 1000 偶o艂nierzy getta otrzyma艂o od Polak贸w oko艂o 1000 pistolet贸w, kilka ckm, po kilkana艣cie rkm. pm, kilkadziesi膮t kb plus amunicja na ca艂y czas walki i granaty. W Powstaniu Warszawskim co dziesi膮ty 偶o艂nierz mia艂 jak膮艣 bro艅 (czy granat), a w getcie ka偶dy 偶o艂nierz mia艂 co najmniej pistolet. Ogromny udzia艂 w tych dostawach mia艂a OW-KB, gdy偶 znacznie ponad polowa tej broni znajdowa艂a si臋 w 呕ZW. Na ten temat opublikowa艂em w kraju i zagranic膮 dziesi膮tki artyku艂贸w, podaj膮c du偶e ilo艣ci dostarczonej broni (jak i ilo艣ci ukrywanych i daj膮cych ukrycie), stad milo mi skwitowa膰 wyst膮pienie mgr. Krakowskiego z kwietnia pami臋tnego dla nas roku 1968 - nasilonych wyst膮pie艅 anty偶ydowskich. By艂o to wyst膮pienie po 艣mierci M.Marka i w roku wyjazdu jego z-cy - wroga Polak贸w A.Rutkowskicgo. st膮d inna ju偶 tendencja do polskiej pomocy dla 呕yd贸w, bli偶sza prawdy, z ukryt膮 antypolsko艣ci膮.

Zestaw powy偶szych liczb nic pasuje do spreparowanego przez wielu historyk贸w 呕yd贸w uog贸lnionego fa艂szywego obrazu Polaka jako wroga, antysemity, szmalc贸wnika i pomocnika moralnego w mordowaniu 呕yd贸w przez hitlerowc贸w, podczas gdy korzystali z pe艂ni praw obywateli Polski, kt贸rych nie byli godni. Bo w ci臋偶kim okresie lat 1919/20 walki z bolszewikami o Polsk臋, oni nas powszechnie zdradzali. W ko艅cu gen. K.Sosnkowski. jako minister spraw wojskowych, wydal rozkaz- Oddz. I Sztabu G艂贸wnego. liczba 13 679 mob. -- usuni臋cia 呕yd贸w z D.O. Gen. Warszawy i formacji podleg艂ych M.S.Wojsk , z mo偶no艣ci膮 pozostawienia tylko do 5%. a reszt臋 przekaza膰 do kompanii roboczych. Tak偶e kaza艂 usun膮膰 wszystkich szeregowych 呕yd贸w z biur i kancelarii Departament贸w i Wydzia艂贸w. Wykonanie kaza艂 meldowa膰 do 12 VIII 1920 r. Mo偶e to pomog艂o nam wygra膰 "Bitw臋 Warszawsk膮". Sprawiedliwie musz臋 zaznaczy膰 偶e 呕ydzi do艣膰 licznie uczestniczyli w 1794 r. w Powstaniu Ko艣ciuszkowskim (Berek Joselewicz) jak i w 1830/31 r. w Powstaniu Listopadowym, za to w Powstaniu Styczniowym (poza rabinem post臋powym Berem Majzelsem) wyst臋powali raczej wrogo, masowo dzia艂ali w s艂u偶bie szpiegowskiej Rosjan, cho膰 ci 呕yd贸w nienawidzili, przodowali w antysemityzmie (antysyjonizmie) w Europie, byli organizatorami masowych akcji pogrom贸w, st膮d ruskie pochodzenie tego s艂owa. Ale swoj膮 postaw膮 antypolsk膮 w latach 1863/64 呕ydzi w Kr贸lestwie Kongresowym zarobili u cara na przyznanie im pe艂ni praw obywatelskich, cho膰 takie same dawali im Polacy w r. 1862/63. Wed艂ug powszechnej opinii Polak贸w po 1863 /64 r. Powstanie to by艂o "dzie艂em agitacji 偶ydowskiej dla pogn臋bienia Polak贸w". (Hirszhorn str. 319).

Oryginalne opracowanie strony: Widziane inaczej - P.Jaroszczak - 2001.

Patrz te偶 Inny fragment ksi膮偶ki Tadeusza Bednarczyka "呕ycie codzienne warszawskiego getta"

Tadeusz Bednarczyk, Widziane inaczej - Piotr Jaroszczak, 0000-00-00

powrot