|
Kolejny g艂os na temat ksi膮偶ki "S膮siedzi" opisuj膮cej mord na 呕ydach w Jedwabnem |
|
G艂贸wnym tematem ksi膮偶ki jest dramatyczny los 偶ydowskiej
ludno艣ci miasteczka Jedwabne (艁om偶y艅skie), kt贸ra zosta艂a zg艂adzona
nied艂ugo po wkroczeniu na te tereny Niemc贸w (lipiec 1941 r.). Gross
twierdzi, 偶e wspomnianej zbrodni dokona艂o "spo艂ecze艅stwo polskie", kt贸re -
wbrew sugestiom ze strony hitlerowc贸w, by chocia偶 cz臋艣膰 z nich oszcz臋dzi膰
- najpierw w okrutny spos贸b zn臋ca艂o si臋 nad 呕ydami, a potem niemal
wszystkich spali艂o 偶ywcem w stodole.
Drugim 藕r贸d艂em wiedzy autora "S膮siad贸w" s膮
wspomnienia os贸b ocala艂ych z Holocaustu. Wielokrotnie ju偶 pisano, 偶e
relacje te zbiera艂y po wojnie r贸偶norodne komisje historyczne, kt贸re
bardziej ni偶 o prawd臋, dba艂y czasem o rozmaite interesy polityczne i
propagandowe. Ktokolwiek zetkn膮艂 si臋 ze wspomnianymi 藕r贸d艂ami ten wie, 偶e
cz臋sto zawieraj膮 one olbrzymi baga偶 emocjonalny i pochopne s膮dy b臋d膮ce
konsekwencj膮 dramatycznych prze偶y膰. Jeszcze inne relacje, zw艂aszcza
powsta艂e po wojnie w USA, wydaj膮 si臋 by膰 nie opisem minionej przesz艂o艣ci,
ale okazj膮 do zaprezentowania niech臋ci czy te偶 po prostu wrogo艣ci do
Polski i Polak贸w, nazywanej zwyczajowo antypolonizmem.
Co ciekawe, Gross nie tylko nie zachowa艂 nale偶nego dystansu
do wykorzystanych relacji, lecz nie dokona艂 te偶 postulowanej przez siebie,
nale偶ytej ich konfrontacji z innymi 藕r贸d艂ami. Efekty s膮 wyra藕nie widoczne
w wielu fragmentach narracji "S膮siad贸w".
Do
podstawowych obowi膮zk贸w historyka nale偶y odnalezienie jak najwi臋kszej
liczby dokument贸w, artyku艂贸w i ksi膮偶ek dotycz膮cych opracowywanego tematu.
Tymczasem Na stronie 32. "S膮siad贸w" autor poda艂 s艂owia艅sko brzmi膮ce nazwiska cz艂onk贸w miejscowych w艂adz sowieckich. Powo艂a艂 si臋 przy tym na prac臋 Micha艂a Gnatowskiego "W radzieckich okowach. Studium o agresji 17 wrze艣nia 1939 r. i radzieckiej polityce w regionie 艂om偶y艅skim w latach 1939-1941". Gross nie wspomnia艂 jednak s艂owem, 偶e znajduj膮 si臋 tam interesuj膮ce informacje o nastrojach ludno艣ci polskiej w okolicach Jedwabnego, pochodz膮ce z dokument贸w sowieckich. Jest tam na przyk艂ad wypowied藕 Jana Goska, kt贸ry 20.10.1940 r. m贸wi艂: Teraz to mamy 偶ydowskie cesarstwo. Tylko ich wybieraj膮 wsz臋dzie, a Polak jak ko艅, on tylko ci膮gnie i jego bij膮 batem (s. 159).
Na stronie 21.
"S膮siad贸w" znajduje si臋 kr贸tkie streszczenie efekt贸w kwerendy Grossa w
archiwaliach pozosta艂ych po Biurze Historycznym przy armii gen. Andersa,
znajduj膮cych si臋 Instytucie Hoovera. Gross pisze, 偶e znalaz艂 tam: trzy
og贸lnikowe wzmianki o 呕ydach z Jedwabnego sugeruj膮ce ich nadmiern膮
gorliwo艣膰 wobec nowego ustroju. (s. 31) Ponadto w przypisie doda艂:
Wzmianki o 呕ydach z Jedwabnego, w kt贸rych zreszt膮 nie wymienia si臋
偶adnych konkretnych os贸b, znale藕膰 mo偶na na stronie 14, 45 i 99 maszynopisu
opracowania powiatowego o powiecie 艂om偶y艅skim. Omini臋cie kwestii stosunk贸w polsko-偶ydowskich pod okupacj膮 sowieck膮 jest jednym z najwi臋kszych mankament贸w ksi膮偶ki Grossa. A stosunki te by艂y bardzo napi臋te. Obraz przedstawiany w zachowanych polskich (a tak偶e niekt贸rych 偶ydowskich!) relacjach jest naprawd臋 dramatyczny: obel偶ywe traktowanie Polak贸w, donosy do NKWD, udzia艂 w sowieckich represjach "czerwonej milicji" sk艂adaj膮cej si臋 z jedwabnie艅skich 呕yd贸w. S膮 te偶 opisy odzierania z ubra艅 wywo偶onych w g艂膮b ZSRR - nomen omen - polskich s膮siad贸w. Problem wydaje si臋 naprawd臋 powa偶ny i nie mo偶na go sprowadzi膰 jedynie do skrzywionej percepcji Polak贸w. Wedle najnowszych ustale艅 historiografii bia艂oruskiej - opieraj膮cej si臋 zachowanej tam dokumentacji z lat 1939-1941 - w administracji sowieckiej, zw艂aszcza zwi膮zanej z gospodark膮, odsetek 呕yd贸w by艂 wysoki. Przekracza艂 niekiedy 70%. Warto pami臋ta膰, 偶e do艣膰 cz臋sto 呕ydzi zajmowali stanowiska aresztowanych lub deportowanych Polak贸w. Historyk z Mi艅ska, Eugeniusz Rozenblat, stwierdzi艂, 偶e udzia艂 ludno艣ci 偶ydowskiej w tworzeniu sowieckich porz膮dk贸w by艂 tak du偶y i widoczny, 偶e zdecydowany wzrost nastroj贸w anty偶ydowskich w艣r贸d Polak贸w by艂 konsekwencj膮 odrzucania komunizmu. Wydaje si臋, 偶e w 艁om偶y艅skiem - ze wzgl臋du na wysoki stopie艅 艣wiadomo艣ci narodowej miejscowych Polak贸w i brak innych mniejszo艣ci - Sowieci oparli si臋 w艂a艣nie na ludno艣ci 偶ydowskiej. O ile wi臋c na innych obszarach Kres贸w sytuacja by艂a bardziej skomplikowana (w gr臋 wchodzi艂y trzy narody: Polacy, 呕ydzi, Bia艂orusini b膮d藕 Ukrai艅cy) to tutaj subiektywna percepcja rzeczywisto艣ci by艂a bardziej wyrazista: my Polacy - ludno艣膰 podbita, oni - komuni艣ci, prze艣ladowcy i ich pomocnicy, zdrajcy Polski - 呕ydzi. Z wielu przekaz贸w wiemy, 偶e po do艣wiadczeniach z lat 1939-41 powa偶na cz臋艣膰 spo艂ecze艅stwa polskiego po prostu kipia艂a nienawi艣ci膮 wobec 呕yd贸w. Warto by艂oby zastanowi膰 si臋, jak膮 rol臋 odegra艂y tego typu emocje w umys艂ach nie tylko Polak贸w, ale te偶 Ukrai艅c贸w, 艁otyszy, Litwin贸w po wkroczeniu Niemc贸w. W pe艂ni podzielam opini臋, 偶e nawet udzia艂 呕yd贸w w sowieckich represjach nie mo偶e sta膰 si臋 usprawiedliwieniem zbrodni. Nie chodzi wszak偶e o to, by kogo艣 "usprawiedliwia膰". Obowi膮zkiem historyka jest zbadanie okoliczno艣ci, jakie mia艂y miejsce - logicznie i czasowo - przed opisywanym fragmentem wydarze艅. Inaczej wnioski na temat genezy wydarze艅 w Jedwabnem nie b臋d膮 mia艂y powa偶niejszej podbudowy naukowej. Tak jak jej nie maj膮 tezy Andrzeja 呕bikowskiego przedstawione w "Rzeczpospolitej". Jedna, 偶e Polacy zabijali 呕yd贸w, bo im zazdro艣cili, druga, 偶e skorzystali z okazji by zrobi膰 to, na co od dawna mieli ochot臋: kra艣膰 i mordowa膰. Wiele fakt贸w opisanych przez Grossa mo偶na uzna膰 za w膮tpliwe. W innych wypadkach, w kt贸rych nale偶a艂oby zachowa膰 ostro偶no艣膰, czy pozostawi膰 trudne do usuni臋cia znaki zapytania, autor "S膮siad贸w" na wyrost u偶ywa s艂贸w "zapewne" i "musia艂o". Niekt贸re stwierdzenia wydaj膮 si臋 wr臋cz emanacj膮 niewiedzy lub uprzedzeniami wymieszanymi z mas膮 p艂ytkich stereotyp贸w. Tak jest na przyk艂ad na stronie 29., gdzie na podstawie kolejnej w膮tpliwej warto艣ci relacji autor twierdzi, 偶e w przedwojennym Jedwabnem miejscowy proboszcz przyj膮艂 korzy艣ci materialne w zamian za powstrzymanie planowanego - jak g艂osi艂y plotki - pogromu. Pobieranie haraczu przez duchownych katolickich (patrz: biskup 艁ukomski) sta艂o si臋 wi臋c pewn膮 norm膮 w ksi膮偶ce Grossa. Warto jednak przytoczy膰 opis metody, jak膮 autor "S膮siad贸w" t臋 informacj臋 zweryfikowa艂: Epizod ten mie艣ci si臋 doskonale w normie 偶ydowskiego losu (...) zagro偶ona spo艂eczno艣膰 (...) przyjmowa艂a za rzecz zupe艂nie naturaln膮, 偶e w takiej sytuacji w艂adzom 艣wieckim czy duchownym nale偶y si臋 haracz za opiek臋 ("S膮siedzi" s. 29). Takie przeprowadzanie dowod贸w - weryfikowanie fakt贸w za pomoc膮 w艂asnych wyobra偶e艅 - uwa偶am za niezgodne z historycznym warsztatem. W innym miejscu autor "S膮siad贸w" d艂u偶szy fragment po艣wi臋ca filmowi, kt贸ry mia艂 rzekomo powsta膰 podczas zaj艣膰: najprawdopodobniej jest te偶 gdzie艣 film dokumentalny nakr臋cony przez Niemc贸w w czasie pogromu. Pokazywano go chyba w kinach warszawskich w 1941 r. (...) nie wykluczone, 偶e ten pogrom b臋dziemy mogli jeszcze kiedy艣 zobaczy膰 na ekranie ("S", s. 16-17). Sprawa jest bardzo w膮tpliwa, bowiem gdyby taki film istnia艂, to - ze wzgl臋du na stopie艅 zaawansowania bada艅 nad Holocaustem - raczej byliby艣my go znali. Sk膮d wi臋c Gross zaczerpn膮艂 informacje o filmie? Z relacji uzyskanej w lutym 2000 r. od jednego z by艂ych mieszka艅c贸w miasteczka. Ten za艣 dowiedzia艂 si臋 o nim od kolegi, z kt贸rym w 1944 r. pojawi艂 si臋 w 艁om偶y艅skiem. Autor "S膮siad贸w" pisze: pewnego dnia natkn臋li si臋 na drogowskaz z napisem Jedwabne i jeden z jego towarzyszy, zastanowiwszy si臋 chwil臋, przypomnia艂 sobie, 偶e zna t臋 nazw臋 z niemieckiej kroniki filmowej ogl膮danej w Warszawie, w kt贸rej pokazywano jak Polacy mordowali 呕yd贸w w odruchu "s艂usznego gniewu" ("S", s. 16-17). Przy uwzgl臋dnieniu wymog贸w warsztatu historycznego informacja pochodz膮ca z takiego 藕r贸d艂a powinna zosta膰 potraktowana z olbrzymim dystansem. Tym wi臋kszym, 偶e pochodzi od Avigdora Kochava - tego samego, kt贸ry z艂o偶y艂 relacj臋 o haraczu przyj臋tym przez biskupa 艁ukomskiego.... Jednak w narracji "S膮siad贸w" istnienie filmu staje si臋 z wolna faktem; kolejnym, niemal namacalnym - cho膰 chwilowo nieobecnym - dowodem polskiej zbrodni. Inne, podawane przez Grossa informacje maj膮 ju偶 daleko powa偶niejszy ci臋偶ar. Na przyk艂ad na stronie 53. twierdzi on, 偶e zarz膮d miasta Jedwabne - bagatela! - podpisa艂 umow臋 z Niemcami w sprawie wymordowania 呕yd贸w. 殴r贸d艂em wiedzy jest relacja osoby, kt贸ra s艂ysza艂a o tym "od ludzi". Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy zamiast fakt贸w Gross przedstawia zwyczajne plotki. Co ciekawe, wsparte w tym wypadku tez膮, 偶e brak bli偶szych informacji na temat ca艂ej sprawy nie powinien nas zbytnio martwi膰: nasza niewiedza o tym, do czego si臋 dok艂adnie um贸wiono, nie robi wielkiej r贸偶nicy. Jakie艣 porozumienie mi臋dzy Niemcami a bezpo艣rednimi organizatorami jedwabie艅skiego mordu, czyli zarz膮dem miasta, musia艂o zosta膰 zawarte (s. 53). Konstatacja, i偶 co艣 musia艂o si臋 wydarzy膰, pomimo, i偶 nic o tym nie wiemy, nie mie艣ci si臋 nawet w szeroko rozci膮gni臋tych ramach naukowego warsztatu. Podobnie jak wiele innych wywod贸w Grossa. Truizmem jest twierdzenie, 偶e Polacy i 呕ydzi - jako przedstawiciele dw贸ch narod贸w - r贸偶ni膮 si臋 od siebie, cho膰by religi膮 i kultur膮. Jednak w historiografii Grossa odmienno艣ci te s膮 znacznie g艂臋bsze: r贸偶ne s膮 kryteria w wydawaniu ocen, r贸偶ne obowi膮zki obywatelskie i r贸偶ne rodzaje odpowiedzialno艣ci. Nier贸wno艣膰 obowi膮zuje nawet w dyskursie o wsp贸lnej przesz艂o艣ci. Tak偶e w napisanej wcze艣niej "Upiornej dekadzie" Gross postrzega rzeczywisto艣膰 w kategoriach "ofiary" (呕ydzi) - "prze艣ladowcy" (Polacy) i twierdzi, 偶e racj臋 maj膮 ci pierwsi: a jakie b臋dzie j膮 obowi膮zywa艂o kryterium prawdy, wiemy bardzo dobrze z historii Polski: takie mianowicie, aby w sporz膮dzonej narracji ofiara mog艂a rozpozna膰 obraz w艂asnego losu ("U. d." s. 119). Etniczne kryteria obowi膮zuj膮 te偶 w warsztatowych propozycjach Grossa: je艣li chodzi o warsztat historyka epoki piec贸w oznacza to, w moim mniemaniu, konieczno艣膰 radykalnej zmiany podej艣cia do 藕r贸de艂. Nasza postawa wyj艣ciowa do ka偶dego przekazu pochodz膮cego od niedosz艂ej ofiary Holocaustu powinna si臋 zmieni膰 z w膮tpi膮cej w afirmuj膮c膮. Po prostu dlatego, i偶 przyjmuj膮c do wiadomo艣ci, i偶 to, co podane w tek艣cie takiego przekazu, rzeczywi艣cie si臋 wydarzy艂o, i 偶e gotowi jeste艣my uzna膰 b艂膮d takiej oceny dopiero wtedy kiedy znajdziemy po temu przekonywaj膮ce dowody - oszcz臋dzimy sobie znacznie wi臋cej b艂臋d贸w ni偶 te, kt贸re pope艂nili艣my zajmuj膮c postaw臋 odwrotn膮 ( "S", s. 94). Kr贸tko m贸wi膮c, relacja pochodz膮ca od niedosz艂ej ofiary Holocaustu ma by膰 z g贸ry wiarygodna ("afirmacja"). Inne nie. Postulaty Grossa s膮 sprzeczne z podstawowymi zasadami historycznego rzemios艂a. Te nakazuj膮 obiektywne badanie ka偶dego 藕r贸d艂a bez wzgl臋du na pochodzenie etniczne autora. Czy autor "S膮siad贸w" zastanowi艂 si臋 przez chwil臋, co b臋dzie, je艣li pochodzenie autora unikatowej relacji b臋dzie nieznane albo, 偶e tak powiem, niepewne? B臋dziemy szuka膰 innych 藕r贸de艂 historycznych czy metryki 艣wiadka? Nier贸wno艣膰 obydwu narod贸w jest wyra藕nie widoczna w narracji historycznej Grossa: cokolwiek z艂ego spotka艂o 呕yd贸w ze strony jakiej艣 grupy Polak贸w, nadaje on temu wydarzeniu wymiar uniwersalny otaczaj膮c parareligijnymi teoriami i s膮dami przepojonymi mistyk膮. W "S膮siadach" mo偶na wi臋c wyczyta膰 o "udziale etnicznie polskiej ludno艣ci w zag艂adzie polskich 呕yd贸w" (s. 95), o odpowiedzialno艣ci spo艂ecze艅stwa polskiego za ogrom zbrodni Holocaustu ("U.d.", s. 19). Nieod艂膮czn膮 manier膮 ksi膮偶ek Grossa sta艂o si臋 wnikliwe zagl膮danie do sumienia Polak贸w i nawo艂ywanie do m贸wienia sobie o naszych (?) zbrodniach w imi臋 "g艂臋bokiej refleksji na etyk膮 偶ycia zbiorowego" (tam偶e, s. 119). Zupe艂nie inny styl narracji obowi膮zuje w drug膮 stron臋. Tu nie ma zniekszta艂caj膮cych uog贸lnie艅, pochopnych ocen moralnych. Nie ma zbiorowej odpowiedzialno艣ci. Ka偶dy temat, kt贸ry m贸g艂by wyda膰 si臋 niewygodny, niepasuj膮cy do schematu "prze艣ladowcy" - "ofiary", jest bagatelizowany albo pomijany. Tak jak kwestia stosunk贸w polsko-偶ydowskich na okupowanych Kresach. I jest to regu艂膮 pisarstwa Grossa. Ju偶 w "Upiornej dekadzie" wspomnia艂 on o sprawie udzia艂u 呕yd贸w w komunistycznym aparacie przemocy. A kwestia jest dra偶liwa, bowiem, wedle dost臋pnych danych statystycznych, osoby pochodzenia 偶ydowskiego stanowi艂y ponad 30 procent funkcjonariuszy centrali Ministerstwa Bezpiecze艅stwa Publicznego. Gdyby Gross przy艂o偶y艂 te same narz臋dzia, kt贸rymi zwyk艂 mierzy膰 Polak贸w, mog艂oby powia膰 groz膮 (odpowiedzialno艣膰 spo艂ecze艅stwa 偶ydowskiego za zbrodnie komunizmu etc.). W tym przypadku narracja autora jest bardziej wywa偶ona: konstatacja, i偶 nieproporcjonalnie du偶a liczba 呕yd贸w-komunist贸w pracowa艂a w policji politycznej, nie daje si臋 sama przez si臋 klarownie wyinterpretowa膰 ("U.d." s. 93). Zamiast zastanawia膰 si臋, co to w og贸le znaczy, zacytujmy zdanie, kt贸rym sw贸j wyw贸d autor zako艅czy艂: W 艣wietle tej wiedzy zatem [wsp贸艂czesnej wiedzy o komunizmie, przyp. PG] na pytanie, dlaczego 呕ydzi-komuni艣ci byli w aparacie bezpiecze艅stwa, jedyna sensowna odpowied藕 mo偶e brzmie膰 tylko: a dlaczego nie? ("U.d." s. 94) Przedziwna stylistyka narracji po艂膮czona z wyra藕nym brakiem odpowiedzialno艣ci za s艂owo powoduje, 偶e wiele fragment贸w ksi膮偶ek Grossa jest dwuznacznych, niezrozumia艂ych lub w og贸le pozbawionych charakteru docieka艅 naukowych. Na przyk艂ad w "Upiornej dekadzie" mo偶na znale藕膰 fragment: 偶adna policja nie jest w stanie egzekwowa膰 nagminnie 艂amanych przepis贸w. Gdyby jeden Polak na pi臋ciu czy na dziesi臋ciu - nie za艣 jeden na stu czy na dwustu - pomaga艂 jakiemu艣 呕ydowi, gestapo by艂oby bezradne (s. 51). Co maj膮 wsp贸lnego te konstatacje z wiedz膮 o realiach hitlerowskiej okupacji, podczas kt贸rej niemieckie "przepisy" (!) grozi艂y 艣mierci膮 nie tylko ukrywaj膮cym 呕yd贸w, lecz tak偶e ich rodzin, a nawet s膮siadom? Gross przekonuje te偶, 偶e w czasie II wojny 艣wiatowej - cho膰 z drobnymi wyj膮tkami - ca艂a prasa podziemna jest nastawiona mniej lub bardziej antysemicko (s. 42). Podziemne wydawnictwa prezentowa艂y bardzo zr贸偶nicowane pogl膮dy w stosunku do 呕yd贸w. Bardzo cz臋sto nie dzieli艂y si臋 one z czytelnikiem pogl膮dami na temat spo艂eczno艣ci 偶ydowskiej, tylko podawa艂y konkretne informacje na temat Holocaustu, czy cho膰by stosunk贸w pomi臋dzy obydwoma narodami podczas okupacji sowieckiej. Padaj膮 liczby, nazwy miejscowo艣ci, nazwiska. Tre艣膰 tych doniesie艅 jest cz臋sto bardzo odleg艂a od stereotypowych wyobra偶e艅 Grossa. Na przyk艂ad w jednym z pisemek, powszechnie zaliczanych do grupy skrajnie nacjonalistycznych, mo偶na odnale藕膰 wyrazy oburzenia wobec stra偶ak贸w, kt贸rzy w jednym z polskich miasteczek (zmuszeni przez Niemc贸w si艂膮!) wzi臋li udzia艂 w deportacji miejscowych 呕yd贸w. I przyznaj臋, mam problem: czy w wypadku tego artyku艂u mamy do czynienia z "mniejszym" czy "wi臋kszym" antysemityzmem? I czy w og贸le o tak r贸偶norodnej palecie opinii, jakie reprezentowa艂a publicystyka prasy podziemnej, mo偶na napisa膰 co艣 r贸wnie sp艂ycaj膮cego i zniekszta艂caj膮cego? Tak偶e wiele innych wypowiedzi Grossa, dotycz膮cych zar贸wno historii Polski, jak i kwestii dyskutowanych w historiografii niemieckiej (wystawa dotycz膮ca zbrodni Wermachtu czy pisarstwo Daniela Goldhagena) mo偶na potraktowa膰 jedynie jako dow贸d nieznajomo艣ci poruszanych temat贸w. W poprzedniej ksi膮偶ce ("Studium zniewolenia. Wybory pa藕dziernikowe 22 X 1939") Gross napisa艂: wielka mobilizacja polityczna tak by艂a pomy艣lana, 偶e stoj膮c w milczeniu i bez ruchu (innymi s艂owy - nie protestuj膮c) 偶yrowa艂 cz艂owiek swoim zachowaniem nowe porz膮dki (s. 73). Co w og贸le powiedzie膰 o tego typu naukowych konstatacjach? Ale zostawmy drobiazgi i spr贸bujmy zastanowi膰 si臋 nad sensem pisania tego typu ksi膮偶ek, skoro w podsumowaniu dotycz膮cym istoty sowieckich "wybor贸w" zorganizowanych jesieni膮 1939 r. na terenach okupowanej Polski Gross napisa艂: by艂a to lekcja praktyczna onie艣mielenia i kolaboracji (..) Jedynym rzeczywistym efektem wielkiego wysi艂ku organizacyjnego okupanta by艂a cz膮stkowa cesja suwerenno艣ci na rzecz sowieckiego pa艅stwa ze strony ka偶dego z osobna obywatela tych ziem (s. 117-118). W膮tpi臋, czy dla tych sterroryzowanych ludzi, kt贸rych si艂膮 i gro藕bami zmuszano do udzia艂u w sowieckiej farsie propagandowej, by艂a to "lekcja onie艣mielenia i kolaboracji". I czy mogli oni - wedle jakiegokolwiek prawa - dokona膰 "rzeczywistej cesji suwerenno艣ci na rzecz sowieckiego pa艅stwa"? Obraz namalowany w "S膮siadach" jest naprawd臋 poruszaj膮cy. Oto okazuje si臋, 偶e Polacy s膮 hitlerowskimi kolaborantami, kt贸rzy podpisuj膮 umow臋 z Niemcami w sprawie zabijania 呕yd贸w. Niemcy chc膮 kogo艣 tam ocali膰, ale Polacy si臋 na to nie godz膮 i w okrutny spos贸b morduj膮 prawie wszystkich 呕yd贸w - swoich s膮siad贸w. A tak w og贸le, to jedynym miejscem, kt贸re gwarantowa艂o 呕ydom jakie takie bezpiecze艅stwo przed 偶膮dn膮 krwi polsk膮 dzicz膮 by艂 posterunek hitlerowskiej 偶andarmerii. W zasadzie nie ma si臋 co dziwi膰 zbrodniczej naturze Polak贸w, skoro duchow膮 opiek臋 nad nimi sprawowali duchowni ko艣cio艂a katolickiego. Gross wspomina tylko o dw贸ch i obaj s膮 pospolitymi przest臋pcami... Problem nie w tym, czy komu艣 podoba si臋 taka wizja przesz艂o艣ci, tylko czy jest to obraz w przybli偶eniu prawdziwy; a zatem - przek艂adaj膮c na j臋zyk nauki - czy zosta艂 stworzony zgodnie z wymogami historycznego rzemios艂a. Ot贸偶 twierdz臋, 偶e nie. Autor "S膮siad贸w" wykorzysta艂 bardzo ubog膮 i tendencyjnie dobran膮 baz臋 藕r贸d艂ow膮, nie dokona艂 jej nale偶ytej krytyki, do swoich ksi膮偶ek ustawicznie wprowadza nieudokumentowane twierdzenia i fakty, pomija i zniekszta艂ca to, co do jego tez nie pasuje, buduje narracj臋 historyczn膮 w oparciu o stereotypy, uprzedzenia i zwyk艂e plotki, w dowodach naukowych nie przestrzega zasad logiki i obiektywizmu naukowego, a na koniec wydaje nieuzasadnione metafizyczno-ideologiczne, pozbawione podstaw naukowych s膮dy. [Podkr. moje - WK] Ze
wzgl臋du na powy偶sze mankamenty, ksi膮偶ka Jana Tomasza Grossa nie mo偶e by膰
podstaw膮 powa偶nej dyskusji na temat naszej historii. Zbrodni w Jedwabnem w
szczeg贸lno艣ci.
Piotr Gontarczyk, 呕ycie, 0000-00-00 |