|
Julia M. Jask贸lska |
|
Zostawiam kwesti臋: czy Jan Nowak-Jeziora艅ski jest czysty czy "umoczony". Nie znam sprawy na tyle, by m贸c si臋 do niej z odpowiedzialno艣ci膮 za s艂owa ustosunkowa膰. Nie jest natomiast za wcze艣nie na odniesienie si臋 do burzy, jak膮 incydent wywo艂a艂. Do patologicznie histerycznej reakcji medi贸w i polityk贸w, tak jakby, oto naruszono jak膮艣 艣wi臋to艣膰. Swego czasu "Trybuna" napisa艂a o Ojcu 艢wi臋tym per "prostacki wikary z Niegowici". Rabin Joskowicz w polskim Sejmie, w parlamencie suwerennego pa艅stwa, z lekcewa偶eniem poucza艂 Papie偶a (s艂ynne "panie papie偶"), domagaj膮c si臋 usuni臋cia krzy偶a z o艣wi臋cimskiego 呕wirowiska. Prezydencki minister M. Siwiec ca艂owa艂 muraw臋 lotniska i "b艂ogos艂awi艂", przedrze藕niaj膮c szyderczo gesty Jana Paw艂a II. Wymienione przypadki to akty obrazy, kt贸re nie by艂y w stanie urazi膰 Ojca 艢wi臋tego (tego nikt nie jest w stanie zrobi膰!), ale kt贸re nale偶y uzna膰 za potwarz wymierzon膮 w wielomilionowy Nar贸d Polski. Jako 偶e Ojciec 艢wi臋ty jest dla Narodu niekwestionowanym Autorytetem, pisanym - tak w艂a艣nie - wielk膮 liter膮. Gdy ten Autorytet szkalowano, nie by艂o jednak tak 艣wi臋tego oburzenia, jak teraz u adwokat贸w dobrego imienia "kuriera z Warszawy" z r贸偶nych na poz贸r opcji - od premiera rz膮du zwanego prawicowym po tow. prezydenta, kt贸rego formacja wczoraj specjalizowa艂a si臋 w zag艂uszaniu Radia Wolna Europa, dzi艣 broni zaciekle by艂ego dyrektora radiostacji.
"Salon" nie oburza si臋 rynsztokow膮 egzotyk膮 eksrzecznika re偶imowej w艂adzy uprawian膮 na 艂amach jego organu, w kt贸rym obrzucane b艂otem jest wszystko, co 艣wi臋te, otaczane najwy偶sz膮 czci膮 przez Polak贸w, 艂膮cznie z osob膮 Papie偶a-Polaka. Je艣li ten偶e "salon" jednak mianuje kogo艣 na "autoryteta", to wara od niego. Jest nim i ju偶! I jest jak 偶ona Cezara - poza podejrzeniami. Bez wzgl臋du na to, czy ma znaki zapytania w 偶yciorysie, czy te偶 nie. Jak si臋 zostaje takim "艣wi臋tym"? Zupe艂nie zwyczajnie: trzeba "mie膰 nazwisko", pomaga膰, a przynajmniej nie sprzeciwia膰 si臋 konserwowaniu mostu PRL - III RP, a przy tym wykazywa膰 pokor臋 wobec lobby 偶ydowskiego. Prze艂yka膰 偶aby, gdy przyprawi膮 nam g臋b臋 "zoologicznego antysemityzmu", bo jak to m贸wi膮, pokorne ciel臋 dwie matki ssie. I mamy "autoryteta". Jan Nowak-Jeziora艅ski, kt贸ry dzi艣 gorliwie jak sam pan prezydent chce przeprasza膰 "za Jedwabne", nadaje si臋. Edward Moskal? Absolutnie! W 1996 r., w li艣cie do prezydenta prezes KPA sprzeciwi艂 si臋 przepraszaniu przez rz膮dz膮cych wtedy komunist贸w "w imieniu Narodu" za pogrom kielecki, ubeck膮 prowokacj臋 z 1946 r.; sprzeciwia艂 si臋 usuni臋ciu Krzy偶a z niemieckiego obozu zag艂ady Auschwitz; teraz protestuje przeciwko nadgorliwemu przepraszaniu za Jedwabne przed zako艅czeniem 艣ledztwa. Edward Moskal broni prawdy i dobrego imienia Polak贸w. A wi臋c na "autoryteta" nie pasuje. Zamiast puenty cytat: "to wszystko w tym temacie". Julia M. Jask贸lska
Julia M. Jask贸lska, Nasz Dziennik, 2001-04-28 |