nasza witryna Jedwabne a zbrodnie na Kresach 1939-1941 (I)
Prof. Jerzy Robert Nowak


 

Fa艂sze i przeinaczenia

W ostatnich miesi膮cach przetoczy艂a si臋 przez polskie media fala antypolskiej nagonki pod has艂em rozliczania ca艂ego polskiego spo艂ecze艅stwa za mord na 呕ydach w Jedwabnem w lipcu 1941 roku. Pretekstem do nagonki sta艂a si臋 niezwykle tendencyjna i zak艂amana ksi膮偶ka 偶ydowskiego socjologa z USA Jana Tomasza Grossa "S膮siedzi". 呕ydowski autor, nie licz膮c si臋 z dotychczasowymi ustaleniami prokuratury w tej sprawie, w oparciu o par臋 przekr臋conych, ma艂o wiarygodnych relacji, mno偶膮c fa艂sze i przeinaczenia w swych uog贸lnieniach, stara si臋 maksymalnie obci膮偶y膰 win膮 za mord w Jedwabnem nie Niemc贸w, a Polak贸w. I r贸wnocze艣nie wykorzysta膰 to dla oszczerczych uog贸lnie艅, stawiaj膮cych Polak贸w obok Niemc贸w w roli kat贸w 呕yd贸w, tak by pos艂u偶y艂o to tym efektywniejszego wyci艣ni臋ciu z Polski ogromnych odszkodowa艅 dla 呕yd贸w za ich mienie w Polsce. Przypomnijmy, 偶e 呕ydzi dostali ju偶 wiele dziesi膮tk贸w miliard贸w dolar贸w odszkodowa艅 od Niemc贸w, podczas gdy Polacy nie dostali takich odszkodowa艅 ani od Niemc贸w, ani od Rosjan. Znamienne, 偶e tendencyjne, oszczercze teksty Grossa, budz膮ce uzasadnion膮 krytyk臋 historyk贸w, zyska艂y sobie natychmiast w polskich mediach bezwarunkowe poparcie ze strony ogromnie silnego filosemickiego lobby, kt贸re potraktowa艂o je jak prawdziwe objawienie dowodz膮ce, 偶e Polacy jako nar贸d musz膮 wreszcie raz na zawsze g艂臋boko i pokornie si臋 pokaja膰. Jak pisa艂 Maciej 艁臋towski w artykule "Przedsi臋biorstwo Pokuta" ("Tygodnik Solidarno艣膰" z 9 lutego): "budzi we mnie op贸r zachowanie "narodowych biczownik贸w", kt贸rzy przy ka偶dej okazji bij膮 si臋 przed kamerami w piersi w spos贸b tak wylewny, 偶e zaczynam si臋 niepokoi膰 o stan ich umys艂贸w (...). Oby nie trzeba by艂o zarzuci膰 niekt贸rym naszym ziomkom, 偶e buduj膮 przedsi臋biorstwo Pokuta".聽

Szczeg贸lnie ponur膮 grotesk膮 przy tym jest fakt, 偶e najwi臋kszy krzyk na rzecz pokuty Polak贸w za grzechy wobec 呕yd贸w w Jedwabnem i gdzie indziej podnosz膮 ludzie najbardziej niedouczeni z polskiej historii, ba, wyra藕nie nie maj膮cy o niej 偶adnego poj臋cia (tak jak polako偶erczy publicysta "Wyborczej" Dawid Warszawski, znany z pro偶ydowskiej tendencyjno艣ci ksi膮dz Micha艂 Czajkowski, filolo偶ka Maria Janion, socjolog Jacek Kurczewski, chuligan pi贸ra z "Wprost" Jerzy Stanis艂aw Mac, pisarz science-fiction Stanis艂aw Lem). Szerzej opisz臋 publicystyczne wybryki ich i ich komilton贸w w p贸藕niejszym numerze "G艂osu" pt. "Parada k艂amc贸w i dyletant贸w". Warto jednak szczeg贸艂owo zanalizowa膰 antypolskie zafa艂szowania Grossa na temat Jedwabnego i Kres贸w w latach 1939-1941, aby pokaza膰 do jakiego stopnia i z jak膮 hucp膮 przeinacza si臋 - w duchu antypolskim - prawd臋 o historii w Polsce AD 2000/2001.

Jak fa艂szuje Gross

Historyk Piotr Gontarczyk, pisz膮c w "呕yciu" z 31 stycznia 2001 o wydanej w 2000 r. ksi膮偶ce "S膮siedzi" Jana Tomasza Grossa stwierdzi艂, 偶e w ksi膮偶ce tej: "Polacy pokazani s膮 jako hitlerowscy wsp贸艂pracownicy w dziele zabijania 呕yd贸w. S膮 gorsi od Niemc贸w i w okrutny spos贸b morduj膮 呕yd贸w - swoich s膮siad贸w. Jedynym miejscem, kt贸re gwarantuje 呕ydom jako takie bezpiecze艅stwo przed polsk膮 dzicz膮 okazuje si臋 posterunek hitlerowskiej 偶andarmerii". Wyst臋puj膮c w "S膮siadach" z najskrajniejszymi atakami na Polak贸w, Gross opar艂 si臋 g艂贸wnie na jednej relacji ocala艂ego z masakry w Jedwabnem 呕yda Szmula Wasersztajna, znanej m. in. z tego, 偶e by艂a publikowana w dw贸ch odmiennych wersjach, znacz膮co r贸偶ni膮cych si臋 od siebie co do samych podanych w nich fakt贸w. Twierdzenia Wasersztajna ra偶膮co rozmija艂y si臋 r贸wnie偶 z danymi faktograficznymi ustalonymi przez prokuratur臋 i podawanymi jeszcze w 1989 r. przez badaj膮cego ca艂膮 spraw臋 prokuratora Waldemara Monkiewicza. Prokurator Monkiewicz informowa艂 bowiem, 偶e masakr臋 呕yd贸w w Jedwabnem przeprowadzi艂o razem ponad 200 niemieckich 偶andarm贸w (艣ci艣lej 232). Wasersztajn zamiast liczby tych 232 niemieckich 偶andarm贸w pisa艂 o zaledwie 8 Niemcach uczestnicz膮cych w zbrodni (r贸偶nica ogromna!) i twierdzi艂, 偶e Niemcy byli tylko biernymi obserwatorami masakry dokonanej jakoby przez Polak贸w. Natomiast wed艂ug podanych przez prokuratora Monkiewicza informacji, decyduj膮c膮 rol臋 w masakrze odegra艂o wspomnianych 232 (a nie 8) niemieckich 偶andarm贸w, podczas gdy grupa policjant贸w pomocniczych narodowo艣ci polskiej bra艂a udzia艂 g艂贸wnie w czynno艣ciach drugorz臋dnych typu wyprowadzenia 偶ydowskich ofiar na rynek i ich konwojowania. Ca艂a sprawa powinna by膰 ponownie dok艂adnie wyja艣niona w czasie 艣ledztwa - jest ona zreszt膮 prowadzona na polecenie kierownictwa Instytutu Pami臋ci Narodowej. Niedopuszczalne s膮 tu jednak jakiekolwiek pochopne uog贸lnienia, oparte przy tym na jednej ma艂o wiarygodnej i nie podpisanej relacji (Wasersztajna), tak grubo odbiegaj膮cej w swych twierdzeniach faktograficznych od ustale艅 prokuratorskich.

Ju偶 13-14 maja zesz艂ego roku w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" zwraca艂em uwag臋 na nierzetelno艣膰 post臋powania Jana Tomasza Grossa, kt贸ry upieraj膮c si臋 przy wersji godz膮cej w Polak贸w, ani s艂owem nie wspomnia艂 nawet o wynikach dotychczasowych polskich bada艅 w tej sprawie. Szczeg贸lnie ostro krytykowa艂em tam ca艂kowite pomini臋cie przez Grossa informacji o parokrotnie publikowanych relacjach prokuratora W. Monkiewicza, by艂ego szefa Okr臋gowej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, kt贸ry dok艂adnie bada艂 ca艂膮 spraw臋. Gross nie wspomnia艂 o tym, jak si臋 zdaje, g艂贸wnie dlatego, i偶 stwierdzenia profesora Monkiewicza natychmiast obali艂yby gmach fa艂sz贸w tak pracowicie budowany przez Grossa w oparciu o retuszowan膮 relacj臋 Wasersztajna.

W ponad p贸艂 roku po moim wywiadzie dla "Naszego Dziennika" w "Gazecie Wyborczej" z 18-19 listopada 2000 r. ukaza艂a si臋 rozmowa Jacka 呕akowskiego ze znanym badaczem dziej贸w drugiej wojny 艣wiatowej - prof. dr. hab. Tomaszem Szarot膮. Tak偶e on, podobnie jak ja, wysun膮艂 zastrze偶enia w zwi膮zku z ca艂kowitym pomini臋ciem przez Grossa ustale艅 prof. Monkiewicza. Prof. Szarota powiedzia艂 m.in.: "Gross kompletnie pomin膮艂 teksty Monkiewicza, a w膮tpi臋, 偶eby prokurator z palca wyssa艂 tych 232 Niemc贸w, ci臋偶ar贸wki i sam膮 posta膰 Birknera" (tj. niemieckiego Hauptsturmfuehrera SS, kt贸ry mia艂 nadzorowa膰 masakr臋 w Jedwabnem - J.R.N.). Odpowiadaj膮c na polemik臋 Grossa, Szarota pisa艂 w "Gazecie Wyborczej" z 2-3 grudnia 2000 r.: "W polemice ze mn膮 cz臋sto pojawia si臋 nazwisko Waldemara Monkiewicza. Cz艂owiek ten na temat zbrodni w Jedwabnem opublikowa艂 kilka tekst贸w (ja znam ich pi臋膰). Gross powiada: "Nie trafi艂em na teksty Monkiewicza przed napisaniem "S膮siad贸w" - czego nie 偶a艂uj臋". Czy Gross tego chce, czy tego nie chce, teksty Monkiewicza nale偶膮 do tzw. literatury przedmiotu i obowi膮zkiem badacza jest zapoznanie si臋 z t膮 literatur膮, a dopiero potem wydawanie wyroku, 艂膮cznie z dyskwalifikacj膮".

Dodam tu do oceny prof. Szaroty, 偶e wprost zdumiewaj膮ca jest postawa naukowa socjologa Grossa, kt贸ry jak wida膰 nie ma poj臋cia o tym, jak nale偶y poszukiwa膰 prawdy historycznej, kiedy kategorycznie g艂osi, 偶e "nie 偶a艂uje" tego, 偶e nie zapozna艂 si臋 wcze艣niej z tekstami prokuratora, badaj膮cego spraw臋, kt贸rej Gross po艣wi臋ci艂 ca艂膮 ksi膮偶k臋. Przecie偶 takie post臋powanie Grossa jest ordynarnym partactwem!

Z krytyk膮 skrajnie tendencyjnych uog贸lnie艅 Grossa wyst膮pi艂 r贸wnie偶 historyk - dr Stanis艂aw Rado艅, dyrektor Archiwum Pa艅stwowego w Krakowie, od 4 pa藕dziernika 2000 r. przewodnicz膮cy Kolegium Instytutu Pami臋ci Narodowej. Wed艂ug depeszy PAP z 21 grudnia 2000 r., przemilczanej w wi臋kszo艣ci najbardziej wp艂ywowych medi贸w, dr Rado艅 powiedzia艂 na konferencji prasowej, 偶e ksi膮偶ka Jana Tomasza Grossa "S膮siedzi" "pod wzgl臋dem ustalania prawdy jest nieuczciwa". W rozmowie z Romanem Graczykiem pt. "Pochopne s膮dy Grossa" ("Gazeta Wyborcza" z 20-21 stycznia) Rado艅 szczeg贸艂owo wyja艣nia swe zastrze偶enia wobec metod Grossa, zarzucaj膮c mu brak rzetelno艣ci naukowej. Rado艅 krytykuje to, 偶e "Gross opiera si臋 przede wszystkim na zeznaniach ze 艣ledztwa z 1949 i 1953 r. Trzeba pami臋ta膰 jak wtedy dzia艂a艂 wymiar sprawiedliwo艣ci, jak zastraszano 艣wiadk贸w i oskar偶onych, jak 艂atwo zd膮偶ano do uznania winy". Wskazuje, 偶e Gross zaniedba艂 sprawdzenia r贸偶nych fakt贸w w niemieckich archiwach, m. in. w odniesieniu do roli W. Briknera, dow贸dcy Einsatz kommando Bia艂ystok. Krytykuj膮c tendencyjno艣膰 Grossa, dr Rado艅 stwierdza: "protestuj臋 przeciwko stawianiu Polak贸w w jednym rz臋dzie z Niemcami jako sprawcami Holocaustu", Rado艅 ostrzega przy tym przed tym, i偶: "Ksi膮偶ka Grossa uka偶e si臋 niebawem w Stanach Zjednoczonych i w Niemczech i mo偶na si臋 obawia膰, 偶e znowu przez d艂u偶szy czas uproszczony i krzywdz膮cy dla Polak贸w obraz b臋dzie kszta艂towa膰 艣wiadomo艣膰 zachodniej opinii publicznej".

Z bardzo ostr膮 krytyk膮 tendencyjno艣ci Grossa wyst膮pi艂 r贸wnie偶 przebywaj膮cy w USA polski historyk Marek Jan Chodakiewicz (tekst: "K艂opoty z kuracj膮 szokow膮", "Rzeczpospolita" z 5 stycznia 2001). zarzuci艂 on Grossowi, 偶e "w艂a艣ciwie ograniczy si臋 do zbadania wspomnie艅 偶ydowskich oraz zezna艅 polskich 艣wiadk贸w, czasami przynajmniej uzyskanych od os贸b poddanych torturom przez UB (...)". Powo艂uj膮c si臋 na opracowanie 偶ydowskiego autora Icchaka (Henryka) Rubina z 1988 roku, Chodakiewicz zacytowa艂 jego stwierdzenie, i偶: "Funkcjonariusze Komitet贸w 呕ydowskich mianowani przez parti臋 komunistyczn膮, kt贸rzy zbierali te zeznania, wskazywali pisz膮cym, kto jest winien i na co zas艂uguje. Tote偶 wszystkie niemal zeznania zawieraj膮 jednakowe oceny i s膮 stereotypowe w sposobie pisania i w tre艣ci. Robi膮 wra偶enie podyktowanych. Pisz膮cy chcieli si臋 przypodoba膰 organizatorom zbierania zezna艅, a bardzo cz臋sto po prostu bali si臋 pisa膰 inaczej, ni偶 tamci sugerowali".

Swego rodzaju prze艂omem w dyskusji wok贸艂 "S膮siad贸w" Grossa sta艂y si臋 dwa teksty publikowane przez prof. dr. hab. Tomasza Strzembosza, najlepszego dzi艣 znawc臋 polskiej historii w okresie drugiej wojny 艣wiatowej: wywiad w "Gazecie Polskiej" z 17 stycznia i artyku艂 w "Rzeczpospolitej" z 27-28 stycznia. W wywiadzie dla "Gazety Polskiej" pt. "Szubienica i hu艣tawka" prof. Strzembosz skrytykowa艂 jako "niedopuszczalne" metody, kt贸rymi pos艂u偶y艂 si臋 Gross wysuwaj膮c oskar偶enia przeciw spo艂eczno艣ci polskiej o mord na 呕ydach w Jedwabnem. Prof. Strzembosz zarzuci艂 Grossowi, 偶e "wyci膮ga daleko id膮ce wnioski", i to "w oparciu o nieliczne relacje"". Tym bardziej, 偶e chodzi o relacje, "co do kt贸rych pe艂nej wiarygodno艣ci mo偶na mie膰 w膮tpliwo艣ci". Podobnie jak M. J. Chodakiewicz prof. Strzembosz zarzuci艂 Grossowi tak偶e i to, 偶e "opar艂 si臋 na materia艂ach ubowskich". Wed艂ug prof. Strzembosza s膮 materia艂y dowodz膮ce, 偶e mordu w Jedwabnem dokonali Niemcy, a nie Polacy - jak utrzymuje Gross. Prof. Strzembosz skrytykowa艂 r贸wnie偶 tych (dodajmy, jak to wcze艣niej przedstawi艂em, ludzi na og贸艂 nie maj膮cych 偶adnego poj臋cia o historii), kt贸rzy bezkrytycznie przyj臋li za Grossem, i偶 to polskie spo艂ecze艅stwo Jedwabnego dokona艂o mordu. Prof. Strzembosz wypowiedzia艂 si臋 r贸wnie偶 za du偶o g艂臋bszym zbadaniem faktografii tamtych lat, w tym podj臋ciu spraw, o kt贸rych si臋 nie m贸wi, a kt贸re bardzo wydatnie wp艂yn臋艂y na pogorszenie stosunk贸w polsko-偶ydowskich. Wskaza艂 przy tym zw艂aszcza na spraw臋 uderzaj膮cej w Polak贸w zbrojnej kolaboracji z Sowietami zbolszewizowanych 呕yd贸w na Kresach w 1939 roku. M贸wi艂 w tym kontek艣cie m. in. o wymierzonym przeciw Polsce "powstaniu 偶ydowskim na Grodzie艅szczy藕nie i w samym Grodnie we wrze艣niu 1939 r.".

27-28 stycznia w "Rzeczpospolitej" ukaza艂 si臋 obszerny, gruntownie uargumentowany artyku艂 prof. Strzembosza "Przemilczana kolaboracja" (o prosowieckich dzia艂aniach zbolszewizowanych 呕yd贸w na Kresach po 17 wrze艣nia 1939 r., w tym o ich zbrojnej, antypolskiej dywersji i mordowaniu przez nich polskich 偶o艂nierzy i cywil贸w uciekaj膮cych na wsch贸d (By艂 on ju偶 szerzej prezentowany w "G艂osie" w komentuj膮cym go tek艣cie Antoniego Macierewicza).聽

Bardzo stanowczy w tonie tekst prof. Strzembosza wyra藕nie u艂atwi艂 przetarcie szlaku w sferze tak trudnego i niechlubnego tabu, jakim by艂o blokowanie prawdy o stosunkach polsko-偶ydowskich w latach 1939-1941. Ju偶 kilka dni p贸藕niej (31 stycznia) na 艂amach "呕ycia" ukaza艂 si臋 艣wietny tekst "Gross kontra fakty", pi贸ra m艂odego historyka Piotra Gontarczyka, autora niedawno wydanej, 艣wietnej odbr膮zowiaj膮cej ksi膮偶ki o rzekomym pogromie w Przytyku. Polemizuj膮c w jak偶e widocznym w ksi膮偶kach Grossa wybielaniem zachowania 呕yd贸w pod okupacj膮 sowieck膮, Gontarczyk pisa艂, i偶 stosunki polsko-偶ydowskie by艂y tam bardzo napi臋te, najwyra藕niej z winy prosowieckich 呕yd贸w. Wed艂ug Gontarczyka: "Obraz przedstawiany w zachowanych polskich (a tak偶e niekt贸rych 偶ydowskich!) relacjach jest naprawd臋 dramatyczny; obel偶ywe traktowanie Polak贸w, donosy do NKWD, udzia艂 w sowieckich represjach "czerwonej milicji", sk艂adaj膮cej si臋 z jedwabne艅skich 呕yd贸w. S膮 te偶 opisy odzierania z ubra艅 wywo偶onych w g艂膮b ZSRR - nomen omen - polskich s膮siad贸w (...). Wed艂ug najnowszych ustale艅 historiografii bia艂oruskiej - opieraj膮cej si臋 na zachowanej tam dokumentacji z lat 1939-1941 - w administracji sowieckiej, zw艂aszcza zwi膮zanej z gospodark膮, odsetek 呕yd贸w by艂 wysoki. Przekracza艂 niekiedy 70%. Warto pami臋ta膰, 偶e do艣膰 cz臋sto 呕ydzi zajmowali stanowiska aresztowanych lub deportowanych Polak贸w".

Gontarczyk zarzuci艂 r贸wnie偶 Grossowi, 偶e wykorzysta艂 bardzo ubog膮 i tendencyjnie dobran膮 "baz臋 藕r贸d艂ow膮, nie dokona艂 jej nale偶ytej krytyki, do swoich ksi膮偶ek ustawicznie wprowadza nieudokumentowane twierdzenia i fakty, pomija i zniekszta艂ca to, co do jego tez nie pasuje, buduje narracj臋 historyczn膮 w oparciu o stereotypy, uprzedzenia i zwyk艂e plotki, w dowodach naukowych nie przestrzega zasad logiki i obiektywizmu naukowego, a na koniec wydaje nieuzasadnione metafizyczno-ideologiczne, pozbawione podstaw naukowych s膮dy.

Ze wzgl臋du na powy偶sze mankamenty, ksi膮偶ka Jana Tomasza Grossa nie mo偶e by膰 podstaw膮 powa偶nej dyskusji na temat naszej historii. Zbrodni w Jedwabnem w szczeg贸lno艣ci."

2 lutego 2001 "呕ycie" opublikowa艂o bardzo znacz膮cy wywiad z Bogdanem Musia艂em, jednym z najwybitniejszych niemieckich historyk贸w m艂odego pokolenia. Musia艂 bardzo krytycznie oceni艂 ksi膮偶k臋 Grossa, zarzuci艂 mu bardzo wiele pomini臋膰 i absurdalnych tez, skrytykowa艂 tendencyjne uog贸lnienia, rzucaj膮ce na ca艂e spo艂ecze艅stwo polskie odpowiedzialno艣膰 za mord w Jedwabnem. Skrytykowa艂 r贸wnie偶 tak mocno wyst臋puj膮ce u Grossa wybielanie roli 呕yd贸w "odpowiedzialnych za komunistyczne zbrodnie", o kt贸rej pisz膮 du偶o obiektywniejsi od Grossa badacze 偶ydowscy, cho膰by Ben-Cion Pinchuk.

Ciesz臋 si臋, 偶e w艂a艣nie w "G艂osie" (z 3 lutego) ukaza艂a si臋 jak dot膮d najciekawsza reakcja na szkic prof. Strzembosza - obszerny artyku艂 Antoniego Macierewicza, w pe艂ni popieraj膮cy tezy polskiego historyka, protestuj膮cego przeciwko zafa艂szowywaniu obrazu stosunk贸w polsko-偶ydowskich. Nawi膮zywa艂em ju偶 do stwierdze艅 A. Macierewicza na 艂amach "Niedzieli". My艣l臋, 偶e szczeg贸lnie istotny jest jeden z jego g艂贸wnych wniosk贸w: "Fakty nie pozostawiaj膮 w膮tpliwo艣ci - 呕ydzi w Jedwabnem, jak i na ca艂ym terenie okupacji sowieckiej stanowili trzon aparatu represji, do ostatniej chwili wydawali polskich patriot贸w w r臋ce NKWD i przygotowywali kolejne transporty wyw贸zek na Sybir".

Za bardzo wa偶ne uwa偶am r贸wnie偶 wyst膮pienie Antoniego Macierewicza, ostro pi臋tnuj膮ce do艣膰 szczeg贸ln膮 "polsk膮 szko艂臋 historyczn膮", kt贸rej cz臋艣膰 ochoczo muruje fundament antypolskiej historiozofii, a reszta tch贸rzliwie milczy. W pe艂ni podzielam jego jak偶e krytyczny pogl膮d o "metodologii" takich historyk贸w jak skrajni wybielacze komunizmu: Andrzej Paczkowski, Krystyna Kersten czy Jerzy Holzer. Doda艂bym tu pi臋tnowanego ju偶 kiedy艣 przeze mnie w "G艂osie" Andrzeja Garlickiego, g艂贸wnego speca od zafa艂szowywania obrazu stosunk贸w polsko-偶ydowskich, Jerzego Tomaszewskiego i wielu, wielu innych. Zgadzaj膮c si臋 z generalnym tonem jak偶e wa偶nego stwierdzenia A. Macierewicza o niegodnym milczeniu og贸艂u polskich historyk贸w, kt贸re wci膮偶 trzeba pi臋tnowa膰, wskaza艂bym jednak na nieco wyj膮tk贸w (poza wspomnianym prof. Strzemboszem). By przypomnie膰 cho膰by bardzo wa偶ne kolejne wydania ksi膮偶ki "Wojna polsko-sowiecka 1939" prof. Ryszarda Szaw艂owskiego, teksty prof. Janusza Rulki z Bydgoszczy, czy cenne publikacje niekt贸rych m艂odszych badaczy, cho膰by wspomnianych przeze mnie wy偶ej Marka Jana Chodakiewicza i Piotra Gontarczyka oraz Marka Wierzbickiego i Leszka 呕ebrowskiego. Przypomn臋 przy okazji, 偶e sam ju偶 p贸艂tora roku temu wyda艂em ksi膮偶k臋 - "Przemilczane zbrodnie" o zbrodniach zbolszewizowanej cz臋艣ci 呕yd贸w na Kresach w latach 1939-1941. Poza tym w dw贸ch r贸偶nych tekstach prasowych: w wywiadzie w "Naszym Dzienniku" i w artykule w "Naszej Polsce" oraz w ksi膮偶ce "Spory o histori臋 i wsp贸艂czesno艣膰" ostro atakowa艂em kalumnie Grossa i jego polskoj臋zycznych klakier贸w. Nie zmienia to faktu, 偶e ci historycy, kt贸rzy wyst臋puj膮 otwarcie przeciwko zafa艂szowywaniu i szkalowaniu dziej贸w Polski, stanowi膮 jak dot膮d nieliczn膮 mniejszo艣膰 og贸艂u polskich historyk贸w. Tym bardziej oburzaj膮ce na tym tle jest post臋powanie tych pseudonaukowc贸w, o kt贸rych pisa艂 A. Macierewicz: "Ha艅bi膮 zaw贸d historyka ci, kt贸rzy zamiast ustali膰 fakty bior膮 udzia艂 w nagonce na nar贸d polski, pr贸buj膮c Polsk臋 obarczy膰 odpowiedzialno艣ci膮 za zag艂ad臋 呕yd贸w pod okupacj膮 niemieck膮, "zapominaj膮c" r贸wnocze艣nie o tym, 偶e prawdziwymi sprawcami byli Niemcy".

Gross jako k艂amca-recydywista

W przysz艂ym numerze zajm臋 si臋 jeszcze szerzej sprawami mordu w Jedwabnem i wcze艣niejszych zbrodni na Kresach 1939-1941. Chcia艂bym teraz zwr贸ci膰 uwag臋 na informacje biograficzne o J. T. Grossie i przyk艂ady ilustruj膮ce jego stopniow膮 ewolucj臋 w kierunku antypolskiego kalumniatorstwa. Ur. w 1947 r. Gross jako ucze艅 szko艂y 艣redniej by艂 jednym z za艂o偶ycieli michnikowskiego Klubu Poszukiwaczy Sprzeczno艣ci. Od 1965 roku studiowa艂 na Uniwersytecie Warszawskim na fizyce, a p贸藕niej na socjologii. W 1968 roku zosta艂 aresztowany za udzia艂 w "wydarzeniach marcowych", a p贸藕niej wydalony z uczelni. Po wyemigrowaniu z Polski wraz z rodzin膮 w marcu 1969 r. doktoryzowa艂 si臋 z socjologii w USA, gdzie p贸藕niej zosta艂 profesorem socjologii, a p贸藕niej nauk politycznych. Jego wydana w 1983 r. pierwsza ksi膮偶ka "W czterdziestym nas Matko na Sybir zes艂ali" w 偶adnym razie nie zapowiada艂a obecnego Grossa, fanatycznego kalumniatora. Ten wydany wsp贸lnie z Iren膮 Grudzi艅sk膮-Gross zbi贸r relacji os贸b deportowanych na Sybir by艂 warto艣ciowym materia艂em 藕r贸d艂owym. W tym czasie Gross jeszcze stara艂 si臋 o zachowanie obiektywizmu, nie ukrywa艂 nawet tak negowanego dzi艣 przez niego problemu kolaboracji z Sowietami ze strony du偶ej cz臋艣ci 呕yd贸w w latach 1939-1941. We wspomnianej ksi膮偶ce przytacza艂 m. in. r贸偶ne fakty o donoszeniu 呕yd贸w na Polak贸w, ich szykanowaniu, niszczeniu kapliczek przydro偶nych przez sfanatyzowanych 呕yd贸w-komsomolc贸w, o roli zbolszewizowanych 呕yd贸w w sowieckiej administracji. Wszystko to p贸藕niej zupe艂nie wyparowa艂o z jego publikacji, kt贸re za to tym mocniej nasyca艂y si臋 jadem antypolskich kalumnii. Ma艂o kto wie, 偶e ju偶 w 1981 roku Stefan Korbo艅ski, niegdy艣 jeden z przyw贸dc贸w Polskiego Pa艅stwa Podziemnego (b. Delegat Rz膮dy na Kraj i聽 wicepremier) zdemaskowa艂 antypolskie k艂amstwa Grossa w obszernym tek艣cie publikowanych na 艂amach paryskich "Zeszyt贸w Historycznych" (nr 58, s. 176-184). Chodzi艂o o om贸wienie wydanej przez Grossa dla anglosaskich聽 czytelnik贸w w 1979 roku ksi膮偶ki "Polish Society under German Occupation" (1979). Gross pisa艂 sw膮 ksi膮偶k臋 dla ma艂o wiedz膮cych o Polsce Anglosas贸w, tym 艣mielej wi臋c "obdarzy艂" ich nonsensami, kt贸rych na pewno nie o艣mieli艂by si臋 powt贸rzy膰 w ksi膮偶ce dla polskich czytelnik贸w. Ju偶 wtedy zaznaczy艂a si臋 jego maniera eksponowania ponad wszystko znaczenia martyrologii 呕yd贸w i r贸wnoczesnego maksymalnego pomniejszania polskiej martyrologii i heroizmu. Temu celowi s艂u偶y艂o wmawianie anglosaskim czytelnikom, 偶e dzia艂alno艣膰 konspiracji polskiej doby wojny nie by艂a szczeg贸lnie ryzykowna, wr臋cz przeciwnie.. w warunkach zdumiewaj膮cej swobody dzia艂a艅, z jakich korzystali polscy konspiratorzy (sic!) Korbo艅ski wy艣mia艂 w swym tek艣cie niezwykle kompromituj膮c膮 Grossa bredni臋 (ze s. 240 ksi膮偶ki Grossa), jakoby: "Tak, paradoksalnie Polacy cieszyli si臋 wi臋ksz膮 wolno艣ci膮 w okresie 1939-1944 ni偶 w ci膮gu ca艂ego stulecia... S膮dz臋, i偶 mo偶na s艂usznie przyj膮膰, 偶e rozmno偶enie si臋 organizacji podziemnych i obfito艣膰 konspiracyjnych inicjatyw nale偶y zawdzi臋cza膰 w znacznej mierze istnieniu w Generalnej Guberni w czasie wojny swobody politycznej. Trudno przypu艣ci膰, by podziemne organizacje mog艂y powsta膰 i istnie膰 w takiej liczbie, gdyby by艂o inaczej".

Innymi s艂owy - wed艂ug Grossa wielko艣膰 Polskiego Pa艅stwa Podziemnego i polskiej konspiracji nie by艂a 偶adn膮 wielk膮 polsk膮 zas艂ug膮. Byli艣my bowiem tak bardzo wolni w czasie niemieckiej okupacji! Rzeczywi艣cie Polacy mieli wtedy dzi臋ki Niemcom, wr臋cz niebywa艂e rozmiary wolno艣ci w jednym wzgl臋dzie: wolno艣ci umierania od kuli, na stryczku, od katowskiego topora, z zagipsowanymi ustami...

Stefan Korbo艅ski pisa艂 r贸wnie偶 o innych nonsensach grossowskich uog贸lnie艅 na temat Polskiego Pa艅stwa Podziemnego, stwierdzaj膮c, 偶e Gross zastanawiaj膮c si臋 nad pobudkami, jakie kierowa艂y poszczeg贸lnymi jednostkami przyst臋puj膮cymi do podziemia "sprowadza ca艂e to zagadnienie do zwi膮zanych z tym korzy艣ci. Twierdzi on, 偶e bierno艣膰 nie stanowi艂a 偶adnego zabezpieczenia przed terrorem okupanta, natomiast przynale偶no艣膰 do podziemia czyni艂a ludzi bardziej ostro偶nymi, zapewnia艂a im lepsze dokumenty osobiste, a w razie dekonspiracji pomoc organizacji podziemnych przy znalezieniu kryj贸wki i nowej to偶samo艣ci opartej o 艣wie偶e dokumenty osobiste. Innymi s艂owy osoby przyst臋puj膮ce do podziemia kierowa艂y si臋 zimn膮 kalkulacj膮. Wreszcie profesor Gross, zapu艣ciwszy si臋 w rozwa偶ania nad finansami podziemia, informuje czytelnika, 偶e Armia Krajowa p艂aci艂a swym 偶o艂nierzom pensje (chyba 偶o艂d?), z kt贸rych najwy偶sza wynosi艂a 18 dolar贸w czyli 800 z艂otych.

To rozumowanie prof. Grossa zdradza niedostateczn膮 znajomo艣膰 spraw podziemia. Nienale偶enie do niego istotnie nie zabezpiecza艂o np. przed przymusow膮 prac膮 dla okupanta w Generalnej Guberni lub na terenie Rzeszy, ani przed 艂apankami na roboty i masowymi ulicznymi aresztowaniami represyjnymi. Jednak偶e Polak pozbawiony wolno艣ci w ramach tych akcji by艂 jednym z masy, bez takiego obci膮偶enia indywidualnego jak nale偶enie do podziemia. Tymczasem samo podejrzenie o udzia艂 w podziemiu powodowa艂o d艂ugotrwa艂e badania, tortury, wi臋zienie i niekiedy 艣mier膰, a w najlepszym razie ob贸z koncentracyjny. Tak wygl膮da艂y w rzeczywisto艣ci "korzy艣ci nale偶enia do podziemia".

Co do pensji wyp艂acanych przez AK, to otrzymywali je tylko ci nieliczni, kt贸rzy ca艂y sw贸j czas musieli po艣wi臋ci膰 pracy w podziemiu i nie byli w stanie zarabia膰 na swoje i rodziny utrzymanie. Pensje te by艂y wr臋cz n臋dzne i zaspakaja艂y tylko najniezb臋dniejsze potrzeby. Wynosi艂y one nie 18 dolar贸w miesi臋cznie, jak pisze prof. Gross, lecz od 6 dolar贸w do 18 dolar贸w. (...)

Jak z powy偶szego wynika, prof. Gross jest zwolennikiem "materialistycznej" (cho膰 nie marksistowskiej) interpretacji motyw贸w ludzkiego post臋powania i sprowadza wszystko do korzy艣ci i pieni臋dzy. Jego wnikliwe szkie艂ko i oko socjologa nie dojrza艂o takich rzucaj膮cych si臋 w oczy prostych聽 pobudek jak patriotyzm, 偶ywio艂owa ch臋膰 walki z Niemcami, odwaga, duch po艣wi臋cenia i zwyk艂a mi艂o艣膰 ojczyzny".聽

Korbo艅ski ostro polemizowa艂 z wyst臋puj膮cym w ksi膮偶ce Grossa oskar偶aniem ca艂ego polskiego spo艂ecze艅stwa o antysemityzm i oboj臋tno艣膰 wobec zag艂ady 呕yd贸w. Podsumowuj膮c swe uwagi krytyczne napisa艂, 偶e prof. Gross "w艂膮czy艂 si臋 do grona tych autor贸w ameryka艅skich, kt贸rzy za sw贸j 艣wi臋ty obowi膮zek uwa偶aj膮 obci膮偶anie narodu polskiego niepope艂nionymi winami".

Zohydzi膰 Polak贸w, by wy艂udzi膰 pieni膮dze

W artykule dla "Tygodnika Powszechnego" z 11 lutego 2001 pt. "Poduszka pani Marx" Jan Tomasz Gross polemizuje z u偶ytym przeze mnie w wywiadzie dla "Naszego Dziennika" twierdzeniem, 偶e jego teksty maj膮 na celu danie historycznego uzasadnienia dla 偶ydowskich stara艅 o odszkodowanie za mienie w Polsce. Ironizuj膮c pisze o mnie: "Nie zdziwi艂 mnie ten argument, bo w 艣rodowisku ideowym bliskim publicy艣cie "Naszego Dziennika" skojarzenie 呕yd贸w i pieni臋dzy jest zupe艂nie powszechnym odruchem". Po pierwsze, nie jestem publicyst膮 "Naszego Dziennika", lecz "Niedzieli" i "Naszej Polski". Po drugie, opinie o tym, 偶e r贸偶nymi sposobami, w tym szanta偶em, szuka si臋 uzasadnie艅 dla narzucenia Polsce ogromnego haraczu, g艂osz膮 tak偶e otwarcie niekt贸rzy uczciwi 呕ydzi (w odr贸偶nieniu od kalumniatora Grossa), np. 偶ydowski profesor Norman G. Finkelstein z USA, b. szef 偶ydowskiej gminy wyznaniowej w Gda艅sku Jakub Szadaj, etc. Po drugie jako pierwszy w prasie polskiej obna偶y艂 prawdziwe intencje J. T. Grossa s艂ynny polski uczony ze Stan贸w Zjednoczonych - prof. Iwo Cyprian Pogonowski na 艂amach krakowskich "Arcan贸w" (nr 5 z 1998). Pisz膮c o ksi膮偶ce Grossa "Upiorna dekada 1939-1948" prof. Pogonowski ju偶 wtedy wskazywa艂, 偶e celem Grossa "jest stwarzanie mit贸w o udziale narodu polskiego w zag艂adzie 呕yd贸w. 艁atwiej jest 艣ci膮ga膰 odszkodowanie od winnych ni偶 od wsp贸艂ofiar (...). Na 118 stronach ma艂ego formatu autor oskar偶a nar贸d polski o wsp贸艂udzia艂 w zag艂adzie 呕yd贸w. Ok艂adka pracy Grossa pokazuje czytelnikowi wyobra偶enie symbolicznego s臋pa, jak wiadomo 偶ywi膮cego si臋 padlin膮. Przypomina znany plakat propagandowy z 1945 roku: Olbrzymi i zapluty karze艂 reakcji (AK). (...) Gross, mimo 偶e jest naukowcem uprawia propagand臋 w duchu wypowiedzi Izraela Singera na zje藕dzie 艢wiatowego Zwi膮zku 呕yd贸w. Propaganda Grossa pomaga skrajnym ugrupowaniom 偶ydowskim w ich pr贸bach wymuszania od rz膮du polskiego haraczu za zbrodnie dokonane w Polsce przez Niemc贸w, Sowiet贸w i zwyk艂ych kryminalist贸w."

Profesor Pogonowski udowodni艂 Grossowi m. in. 艣wiadome zafa艂szowywanie tekst贸w. Pisa艂, 偶e Gross 艣wiadomie zmanipulowa艂 tekst dr Z. Klukowskiego z jego "Dziennika z lat okupacji". Klukowski pisa艂 o zbrodniach dokonanych przez niemieckich 偶andarm贸w, "naszych" (tzn. mieszkaj膮cych w Szczebrzeszynie i obcych, kt贸rzy przybyli by mordowa膰, z innych miast). Gross cytuj膮c Klukowskiego opu艣ci艂 cudzys艂贸w przy s艂owie nasi, tak, 偶eby wysz艂o, 偶e to nasi - polscy 偶andarmi mordowali 呕yd贸w. Jak pisa艂 prof. Pogonowski: "W czasie okupacji polskich 偶andarm贸w nie by艂o! (...) Przez usuni臋cie cudzys艂owu Gross fa艂szuje tekst i sugeruje, 偶e morderstwa dokonali Polacy. Jest to wymowny komentarz do wiarygodno艣ci jego ksi膮偶ki".

Wbrew zaprzeczeniom Grossa cele jego tendencyjnego "pisarstwa" s膮 a偶 nadto widoczne. Przyzna艂 to nawet lewicowy Ryszard Bugaj, pisz膮c w tek艣cie pt. "Prawda historyczna i interes materialny" ("Gazeta Wyborcza" z 6-7 stycznia 2001), i偶: "Do czarnego obrazu Polski przyczyni si臋 te偶 publikacja na Zachodzie ksi膮偶ki Grossa (...). Podtrzymanie tezy o antysemickiej Polsce s艂u偶y tak偶e uzasadnieniu roszcze艅 maj膮tkowych wobec Polski (...). Przekonanie, 偶e biedna Polska pod presj膮 偶ydowskich 艣rodowisk musi wzi膮膰 na swe barki wielkie ci臋偶ary maj膮tkowe (i d藕wiga膰 krzywdz膮c膮 opini臋) mo偶e bardzo zaszkodzi膰 stosunkom polsko-偶ydowskim". Podni贸s艂 t臋 spraw臋 r贸wnie偶 Maciej 艁臋towski w cytowanym ju偶 tek艣cie w "Tygodniku Solidarno艣膰" z 9 lutego 2001. Ostrzega艂 w nim przed fatalnymi skutkami, jakie przyniesie ukazanie si臋 ksi膮偶ki Grossa po angielsku w Stanach Zjednoczonych. Uderzy ona bowiem w chroni膮cy dot膮d Polsk臋 przed 偶ydowskimi roszczeniami materialnymi "wizerunek ofiary" zbrodni drugiej wojny. Jak pisze 艁臋towski: "Aby dobra膰 si臋 do polskiej kasy, ameryka艅scy adwokaci musz膮 wi臋c uderzy膰 w 贸w wizerunek. Ksi膮偶ka Grossa spad艂a im z nieba (...). Polskie zbrodnie b臋d膮 newsem. News ten za艣 nieuchronnie wywrze moraln膮 presj臋 na nowojorskich s臋dziach rozpatruj膮cych pow贸dztwo przeciwko rz膮dowi polskiemu".

(P. S. W numerze tygodnika "Niedziela" z przysz艂ego tygodnia rozpoczynam obszerny 6-8 odcinkowy cykl tekst贸w po艣wi臋conych szczeg贸艂owej analizie ponad 60 k艂amstw Grossa w jego r贸偶nych tekstach).

prof. Jerzy Robert Nowak, Tygodnik G艂os, 2001-02-17

powrot