|
Krystian Brodacki |
|
Komiks tak si臋 spodoba艂, i偶 wydano go w 20 krajach, zdoby艂 mn贸stwo nagr贸d, sta艂 si臋 bestsellerem, r贸wnie偶 w Niemczech, gdzie pono膰 zalecono go jako lektur臋 szkoln膮. Do 艂a艅cuszka sukces贸w brakowa艂o tylko Polski, ale oto po latach - i nad Wis艂膮 "Maus" si臋 teraz ukazuje. Jest tylko jeden szkopu艂... Podczas gdy 呕yd贸w przedstawi艂 Spiegelman jako myszy, Niemc贸w jako koty, a Amerykan贸w jako psy, Polakom przyprawi艂 g艂owy 艣wi艅! Mogliby si臋 o to obrazi膰, nale偶a艂o zatem wykaza膰, 偶e autor, kreuj膮c w swym komiksie polskie 艣winie, niczego z艂ego nie mia艂 na my艣li... A oto wyw贸d Spielgmana: "g艂贸wn膮 cech膮 艣wi艅 jest to, 偶e nie nale偶膮 one do metaforycznego 艂a艅cucha pokarmowego, kt贸ry dominuje w ksi膮偶ce. Koty jedz膮 myszy - ale nie 艣winie. Z punktu widzenia myszy, 艣winie s膮 stosunkowo nieszkodliwe". Dalej: "w ameryka艅skiej tradycji komiksowej 艣winie nie wywo艂uj膮 偶adnych negatywnych skojarze艅". Wreszcie: "hitlerowcy m贸wili o 呕ydach jako o "robactwie", kt贸re zamierzaj膮 wyt臋pi膰", a o Polakach jako o 艣winiach. Ale przecie偶 "to nie ja wymy艣li艂em t臋 przeno艣ni臋 (...) ja tylko chcia艂em j膮 wypr贸bowa膰, potraktowa膰 serio, pogmatwa膰 i zdekonstruowa膰". O co si臋 wi臋c obra偶a膰? Pan Spiegelman raczej liczy艂by na to, 偶e "jaki艣 Polak obrazi si臋 na mnie, 偶e przedstawi艂em 呕yd贸w jako myszy". Panowie Weschler-Spiegelman, czemu swych polskich czytelnik贸w traktujecie jak p贸艂g艂贸wk贸w? Przecie偶 艣winie uchodz膮 za zwierz臋ta inteligentne! Czemu偶 wi臋c mieliby艣my si臋 obra偶a膰 o myszy? I w ameryka艅skiej, i w naszej tradycji s膮 one stworzeniami nie budz膮cymi wstr臋tu; termin "robactwo" zarezerwowany jest dla insekt贸w: wszy, pluskiew, pche艂, karaluch贸w. Myszy wprawdzie zjad艂y nam kr贸la Popiela, ale to legenda. W piosence dla dzieci wprawdzie "kr贸lewn臋 myszka zjad艂a" (艂a艅cuch pokarmowy!), ale kr贸lewna by艂a z marcepana. A w wierszyku (te偶 dla dzieci) czytamy: "wysz艂a sobie myszka z norki, mia艂a oczka jak paciorki". Mi艂e, nieprawda偶? Koty s膮 mordercami myszy. Tak. Ale zapewniam Pan贸w, 偶e w polskiej (i ameryka艅skiej) tradycji koty tak偶e s膮 stworzeniami sympatycznymi: maj膮 mi臋kkie futerko, mrucz膮 i zarazem budz膮 respekt, jako zwierz臋ta niezale偶ne, m膮dre, chodz膮ce w艂asnymi drogami, nie tak, jak og艂upione wierno艣ci膮 psy. Znaj膮 panowie zapewne rysownika Jima Davisa, kt贸ry bohaterem swego komiksu uczyni艂 kota Garfielda, istot臋 inteligentn膮, dowcipn膮, ogl膮daj膮c膮 艣wiat z przymru偶eniem 艣lipia. Budzi wielk膮 sympati臋! M贸wimy do dzieci: "kotku", "koteczku", a do kochanej dziewczyny: "kiciuniu". Wcale si臋 nie dziwi臋, 偶e "Maus" tak bardzo si臋 Niemcom spodoba艂a! Fakt, 偶e znalaz艂y si臋 w pana komiksie polnische Schweine te偶 zapewne niejednego Niemca ucieszy艂, a ju偶 z pewno艣ci膮 偶adnego nie obrazi艂. Tylko dlaczego k艂amie pan, i偶 w Ameryce 艣winie nie wywo艂uj膮 negatywnych skojarze艅? Czy s艂owo pig (艣winia, wieprz) wymalowane przez ludzi Mansona na 艣cianie willi Pola艅skich te偶 o tym 艣wiadczy? Co do Polski, znamy wprawdzie i lubimy Prosiaczka z "Kubusia Puchatka", polubili艣my te偶 filmow膮 "艣wink臋 z klas膮", ale tak naprawd臋 - s艂usznie czy nie - skojarzenia zwi膮zane z tym zwierz臋ciem s膮 nadal jednoznaczne. W czasie okupacji mieli艣my takie has艂o: "Tylko 艣winie siedz膮 w kinie!". Podczas PRL-u opowiadali艣my dowcip o de Gaulle'u, Kennedym i Chruszczowie, jak za艂o偶yli si臋, kto z nich d艂u偶ej wytrzyma w chlewie w towarzystwie 艣wini; wygra艂 Chruszczow; siedzia艂 tam tak d艂ugo, 偶e wreszcie 艣winia nie wytrzyma艂a i pierwsza wybieg艂a z chlewu... Je偶eli powiem, 偶e produkuj膮c komiks "Maus", zrobi艂 nam pan 艣wi艅stwo (po niemiecku Schweinerei), czy uzna to pan za komplement? Albo gdy powiem, 偶e si臋 pan ze艣wini艂? Albo je艣li przerobi臋 pana nazwisko na "Pigelman"? To smutne i wstyd, 偶e znalaz艂 si臋 w Polsce kto艣 got贸w dla zysku wyda膰 ksi膮偶k臋, kt贸ra w艣r贸d milion贸w ludzi na 艣wiecie upowszechnia stereotyp Polaka - 艣wini i Polski - chlewu. Pan Spiegelman trafi艂 w dziesi膮tk臋: lepszego prezentu polako偶ercom z ameryka艅skiej diaspory zrobi膰 nie m贸g艂. A jeszcze w dodatku zarobi艂 na holokau艣cie wielkie pieni膮dze... KRYSTIAN BRODACKI, Tygodnik Solidarno艣膰
Krystian Brodacki, Tygodnik Solidarno艣膰, 2001-05-08 |