|
senator Zbigniew Romaszewski |
|
艢rodowiska 偶ydowskie nie zgadzaj膮 si臋 z tre艣ci膮 napisu na pomniku ku czci ofiar zbrodni w Jedwabnem. Chodzi g艂贸wnie o t臋 fraz臋, kt贸ra przestrzega przed tym, by "rozpalony przez niemiecki nazizm grzech nienawi艣ci nie obr贸ci艂 przeciwko sobie mieszka艅c贸w tej ziemi". Nie rozumiem tego i my艣l臋, 偶e to dotyczy jakiej艣 pr贸by obej艣cia prawdy historycznej i prowadzi do banalizacji problemu holokaustu. Dlaczego Pan tak m贸wi? Bo je偶eli si臋 m贸wi, 偶e w艂a艣ciwie w tym problemie interesuj膮ce jest tylko to, 偶e s膮siad zabi艂 s膮siada, to trzeba powiedzie膰 inn膮 rzecz, 偶e to jest odrywanie tego zjawiska od ca艂ego kontekstu historycznego. Bo co to znaczy, 偶e s膮siad zabi艂 sasiada? W Kosowie te偶 s膮siad zabi艂 s膮siada, tak偶e w Bo艣ni s膮siad zabija艂 s膮siada i to trwa艂o przez ca艂e tysi膮ce lat. Czy w tych miejscach nie powinny wi臋c stan膮膰 pomniki z napisami "Tutaj s膮siad mordowa艂 s膮siada"? My艣l臋, 偶e ca艂y 艣wiat by艂by nimi pokryty. Problem polega na tym, 偶e istniej膮 takie systemy jak nazizm, kt贸re doprowadzaj膮 do wybuchu straszliwej nienawi艣ci. Mnie w tym napisie brakuje czego艣 innego. Tego mianowicie, 偶e to ju偶 nie by艂a sprawa polskiej wsi, bo w Jedwabnem nie by艂o polskiej administracji. Tam przesz艂a wcze艣niej nawa艂nica bolszewicka, potem nazistowska i wyrywanie tego z kontekstu jest dla mnie zupe艂nym nieporozumieniem. Jaki zatem napis Pan by widzia艂 na pomniku? Ten, kt贸ry jest, w pe艂ni oddaje to, co si臋 tam rzeczywi艣cie wydarzy艂o. A je艣li po 艣ledztwie oka偶e si臋, 偶e sprawcami mordu byli Niemcy, albo odwrotnie, 偶e inspiracja i sprawstwo by艂o polskie, to mo偶e wtedy trzeba b臋dzie powiedzie膰 prawd臋? 呕e to byli Niemcy lub Polacy. Zawsze trzeba m贸wi膰 prawd臋, jednak wok贸艂 tej sprawy narasta co艣 bardzo niedobrego. Owszem, nastroje antysemickie w Polsce istnia艂y, to jest rzecz bezdyskusyjna, ale trzeba te偶 powiedzie膰, 偶e one istnia艂y w ca艂ej Europie. Trzeba powiedzie膰, 偶e uwzgledniaj膮c liczb臋 ludno艣ci 偶ydowskiej, w Polsce te nastroje nie by艂y najbardziej nasilone. Ludno艣膰 偶ydowska uwa偶a艂a, 偶e - mimo wszystko - w Polsce mo偶na najlepiej 偶y膰. To s膮 wszystko fakty. Oczywi艣cie by艂y pogromy, ale nie tylko w Jedwabnem, lecz r贸wnie偶 na terenach obe- cnej Ukrainy i Bia艂orusi. Dochodzi艂o do nich w艂a艣nie wskutek zawieruchy, kt贸ra zosta艂a rozp臋tana. Czy Pan chce przez to powiedzie膰, 偶e ten temat jest wykorzystywany politycznie? Tak, bo jest to jaka艣 dziwna rzecz, 偶e powstaje pewna praca, kt贸ra ma ambicje naukowe, pojawia si臋 jej weryfikacja, bo przecie偶 wszystkie tezy naukowe podlegaj膮 weryfikacji, i nagle okazuje si臋, 偶e powstaj膮 przeszkody, kt贸re nie pozwalaj膮 na weryfikacje tej tezy. Musz臋 powiedzie膰, 偶e to jest dla mnie zaskakuj膮ce. Nagle ze strony naukowej wszystko przesz艂o w sfer臋 religii. Teza naukowa prof. Grossa sta艂a si臋 w pewnym momencie prawd膮 wiary, prawd膮 objawion膮, kt贸ra nie podlega weryfikacji. W tym jest co艣 rzeczywi艣cie chorego. Musz臋 powiedzie膰, 偶e nie jestem zwoleninikiem tych wszystkich przeprosin. Wydaje mi si臋, 偶e ludzie, kt贸rzy w niczym nie zawinili, przepraszaj膮 ludzi, kt贸rych nie skrzywdzono. To jest jakie艣 nieporozumienie, to jest budzenie niech臋ci pomi臋dzy narodami. To jest co艣 wr臋cz rasistowskiego. Przeprasza膰 mog膮 ludzie winni i to nie za to, 偶e skrzywdzono czyich艣 przodk贸w. To zaczyna pachnie膰 jakim艣 nacjonalizmem. Rozmawiali Amelia 艁ukasiak i Micha艂 KarnowskiR
senator Zbigniew Romaszewski, Zycie, 2001-06-01 |