|
W prezentowanym tu ostatnim odcinku cyklu chcia艂bym zwr贸ci膰 uwag臋 na pewne og贸lniejsze sprawy w zwi膮zku z ogromnym zbiorem fa艂sz贸w Grossa. Chcia艂bym przede wszystkim zaakcentowa膰, 偶e "Strach" jest tylko swoist膮 kulminacj膮 d艂ugotrwa艂ych dzia艂a艅 Grossa dla przyczernienia polskiej historii. Tym bardziej oburzaj膮ca jest ci膮g艂a bezkarno艣膰, a nierzadko nawet fetowanie fa艂szerza recydywisty. St膮d g艂贸wna cz臋艣膰 tego tekstu stanowi pr贸b臋 refleksji nad metodami przeciwdzia艂ania fa艂szom Grossa i jego klakier贸w.
Oszust recydywista
Min臋艂o ju偶 ponad 25 lat od chwili, gdy Gross zapocz膮tkowa艂 swe zabiegi w celu spotwarzania polskiej historii. Dok艂adnie w 1979 roku po raz pierwszy zaznaczy艂 swoje sk艂onno艣ci do eksponowania ponad wszystko martyrologii 呕yd贸w kosztem r贸wnoczesnego maksymalnego pomniejszania polskiej martyrologii i polskiego heroizmu. Zrobi艂 to w wydanej w 1979 r. w Stanach Zjednoczonych ksi膮偶ce "Polish Society under German Occupation". Gross napisa艂 sw膮 ksi膮偶k臋 dla ameryka艅skich czytelnik贸w, na og贸艂 zupe艂nie nieznaj膮cych polskiej historii wojennej. Tym usilniej stara艂 si臋 wm贸wi膰 czytaj膮cym go Amerykanom, 偶e dzia艂alno艣膰 polskiej konspiracji nie by艂a wcale ryzykowna, wr臋cz przeciwnie - podejmowano j膮 w warunkach zdumiewaj膮cej wolno艣ci. Kulminacj膮 tych 艂garstw by艂y podane na stronie 240 ksi膮偶ki Grossa twierdzenia: "Tak, paradoksalnie Polacy cieszyli si臋 wi臋ksz膮 wolno艣ci膮 w okresie 1939-1944 ni偶 w ci膮gu ca艂ego stulecia [podkr. - J.R.N.]... S膮dz臋, i偶 mo偶na s艂usznie przyj膮膰, 偶e rozmno偶enie si臋 organizacji podziemnych i obfito艣膰 konspiracyjnych inicjatyw nale偶y zawdzi臋cza膰 w znacznej mierze istnieniu w Generalnej Guberni w czasie wojny swobody politycznej. Trudno przypu艣ci膰, by podziemne organizacje mog艂y powsta膰 i istnie膰 w takiej liczbie, gdyby by艂o inaczej".
Jak z tego wynika, mo偶na by by艂o powiedzie膰: "Prawdziwa sielanka za rz膮d贸w Hansa Franka!". Tak si臋 z艂o偶y艂o, 偶e dzi臋ki tej niemieckiej "wolno艣ci" zgin膮艂 m贸j ojciec, podobnie jak kilka milion贸w innych Polak贸w. Czytaj膮c tego typu stwierdzenia Grossa, nie mog艂em wi臋c nie uzna膰, 偶e mamy tu do czynienia nie z prawdziwym naukowcem, lecz z oszustem i hochsztaplerem, niegodnym podania r臋ki.
Jako pierwszy obna偶y艂 antypolsk膮 wymow臋 wspomnianej ksi膮偶ki Grossa Stefan Korbo艅ski, jeden z przyw贸dc贸w Polskiego Pa艅stwa Podziemnego (by艂y delegat rz膮du RP na kraj). W artykule opublikowanym na 艂amach paryskich "Zeszyt贸w Historycznych" (nr 58, s. 176-184) bardzo ostro napi臋tnowa艂 on r贸偶ne k艂amstwa Grossa. Korbo艅ski szczeg贸lnie mocno polemizowa艂 z ujawniaj膮cym si臋 w ksi膮偶ce Grossa oskar偶aniem ca艂ego polskiego spo艂ecze艅stwa o antysemityzm i oboj臋tno艣膰 wobec zag艂ady 呕yd贸w. Podsumowuj膮c swe uwagi krytyczne, napisa艂, 偶e "prof. Gross w艂膮czy艂 si臋 do grona tych autor贸w ameryka艅skich, kt贸rzy za sw贸j 艣wi臋ty obowi膮zek uwa偶aj膮 obci膮偶anie narodu polskiego niepope艂nionymi winami".
Korbo艅ski wyst膮pi艂 z krytyczn膮 ocen膮 wymowy "pisarstwa" J.T. Grossa r贸wnie偶 w wydanej w 1989 roku w Nowym Jorku ksi膮偶ce "The Jews and Poles in World War II". Zaliczy艂 Grossa do tych przybysz贸w z Polski do USA, kt贸rzy uznali, 偶e oskar偶anie Polak贸w o antysemityzm, a nawet wsp贸艂prac臋 z Niemcami "przyniesie im korzy艣ci osobiste" (wg polskiego wydania ksi膮偶ki S. Korbo艅skiego "Polacy, 呕ydzi i Holocaust", Warszawa - Komor贸w 1999, s. 105, 106, 111).
Warto doda膰 co艣, o czym - o ile wiem - nikt jeszcze przede mn膮 nie przypomnia艂. Ot贸偶 jedn膮 z pierwszych os贸b, kt贸re "pozna艂y si臋" na Grossie, by艂 naczelny redaktor paryskiej "Kultury" Jerzy Giedroy膰. Ju偶 3 kwietnia 1981 roku pisa艂 on w li艣cie do Jana Nowaka-Jeziora艅skiego, 偶e J.T. Gross i jego 偶ona to osoby "nafaszerowane kompleksami", a ich wyk艂ady "uniwersyteckie" "maj膮 w kraju (poza kr臋giem ich przyjaci贸艂) jak najgorsz膮 opini臋" (J. Nowak-Jeziora艅ski, J. Giedroy膰, Listy 1952-1998, Wroc艂aw 2001, s. 566).
Z kolejnymi skrajnymi uog贸lnieniami na temat "polskiego antysemityzmu" Gross wyst膮pi艂 na 艂amach "Aneksu" (nr 41-42 z 1986 r.) w eseju: "Ten jest z Ojczyzny mojej... ale go nie lubi臋". Twierdzi艂 tam, jakoby podczas okupacji hitlerowskiej "znakomita wi臋kszo艣膰 polskiego spo艂ecze艅stwa odczuwa艂a brak sympatii dla 呕yd贸w", jakoby postawy Polak贸w "by艂y... na og贸艂 anty偶ydowskie". Tekst Grossa wywo艂a艂 ostr膮 polemik臋 na 艂amach rocznika "Polin" po艣wi臋conego stosunkom polsko-偶ydowskim. Podj膮艂 j膮 historyk W艂adys艂aw Teofil Bartoszewski, wyk艂adaj膮cy histori臋 na uniwersytecie w Oksfordzie, syn W艂adys艂awa Bartoszewskiego, p贸藕niejszego ministra III RP. W tek艣cie opublikowanym na 艂amach "Polin" pt. "Jews as a Polish Problem" (Oxford 1987, t. II, s. 399-403) Bartoszewski zarzuci艂 Grossowi 艣wiadome zniekszta艂canie tekst贸w, w celu oczernienia Polak贸w jako antysemit贸w.
Skrytykowanie Grossa przez Bartoszewskiego pozosta艂o bez efektu. Gross coraz dalej posuwa艂 si臋 w manii tropienia "polskiego antysemityzmu" (vide ksi膮偶ki: "Upiorna dekada" i "S膮siedzi"). Pisarstwo Grossa coraz bardziej stawa艂o si臋 dos艂own膮 ilustracj膮 s艂贸w 偶ydowskiego noblisty pisarza Isaaca Bashevisa Singera: "呕ydzi potrzebuj膮 antysemityzmu jak powietrza. (...) 呕yd jest to taki cz艂owiek, kt贸ry nawet na bezludnej wyspie znajdzie antysemit臋".
Na pr贸偶no coraz wi臋cej krytyk贸w Grossa zwraca艂o uwag臋 na jego skrajn膮 tendencyjno艣膰, ewidentne zafa艂szowania i fatalne braki warsztatu naukowego. Mo偶na by tu przytoczy膰 mn贸stwo znacz膮cych autor贸w, od prof. I.C. Pogonowskiego, prof. M.K. Dziewanowskiego, prof. T. Strzembosza, ks. prof. W. Chrostowskiego po prof. N. Finkelsteina, prof. R.C. Lukasa, dr D. Kacnelson po niemieckiego badacza dr. B. Musia艂a. Opini臋 ich szerzej przedstawi臋 w ksi膮偶kowej wersji cyklu. Tu przypomn臋 tylko, 偶e nawet w tak wys艂awiaj膮cym Grossa "Tygodniku Powszechnym" (nr z 28 kwietnia 2002 r.) ukaza艂y si臋 w ko艅cu bardzo krytyczne s艂owa o nim - w wywiadzie prof. Tomasza Szaroty. Powiedzia艂 on m.in.: "Gross (...) nie ma fachowego przygotowania do napisania pracy historycznej spe艂niaj膮cej wymagania warsztatowe tej dyscypliny. On jest socjologiem i nigdy nie nauczy艂 si臋 warsztatu historyka: poszukiwania 藕r贸de艂 i ich oceny. Tymczasem nasze, tzn. historyk贸w zarzuty i uwagi krytyczne odczytuje jako przejaw zakorzenionego w Polakach antysemityzmu". G艂o艣ny publicysta emigracyjny Karol Zbyszewski pisa艂 kiedy艣: "Im g艂upszy 呕yd, tym bardziej dopatruje si臋 wsz臋dzie antysemityzmu". W przypadku Grossa, wypisuj膮cego tak wiele nonsens贸w o rzekomym "polskim antysemityzmie", nie chodzi jednak o przejawy g艂upoty. Mamy po prostu do czynienia z cynicznym hochsztaplerem, kt贸ry zorientowa艂 si臋, 偶e mo偶e 艣wietnie zarobi膰 na atakowaniu Polak贸w w imieniu "przedsi臋biorstwa holokaust" i korzysta z okazji. Money, money, money - oto g艂贸wny klucz do "pisarstwa" Grossa. Pewn膮 rol臋 w stachanowskim antypolonizmie Grossa by膰 mo偶e odgrywa r贸wnie偶 nadgorliwo艣膰 wynik艂a z ch臋ci zamazania pewnej bardzo brzydkiej skazy sprzed lat. Warto przypomnie膰 tu, na co wskazywa艂 jako na przypuszczalne 藕r贸d艂o antypolskich obsesji Grossa Antoni Zambrowski. Po marcu 1968 roku by艂 on jednym z wi臋藕ni贸w Moczarowskiego SB - skazano go w sfabrykowanym procesie na dwa lata wi臋zienia. Z tamtego czasu zapami臋ta艂 Grossa z jak najgorszej strony - jako jedn膮 z os贸b, kt贸re fatalnie za艂ama艂y si臋 podczas przes艂ucha艅. Wed艂ug Zambrowskiego, Gross haniebnie wr臋cz sypa艂 na swych koleg贸w wsp贸艂wi臋藕ni贸w. Zambrowski niejednokrotnie ju偶 wspomina艂 w swych artyku艂ach niegodne zachowanie Grossa w wi臋zieniu po marcu 1968 roku. Ostatnio zn贸w przypomnia艂 t臋 spraw臋 w wywiadzie "艁偶e jak Gross" dla "Gazety Polskiej" z 19 lipca 2006 r. i w artykule publikowanym na 艂amach "Najwy偶szego Czasu" 15 lipca 2006 r. pt. "Cenzura pogromu?". W tym ostatnim artykule Zambrowski napisa艂 m.in.: "Jan Tomasz Gross by艂 w 1968 roku wi臋藕niem marcowym, za艂ama艂 si臋 w 艣ledztwie i obci膮偶y艂 swoich koleg贸w. Czyta艂em jego zeznania w materia艂ach w艂asnego 艣ledztwa i pami臋tam obrzydliwo艣ci, jakie ze strachu opowiada艂 przes艂uchuj膮cym go oficerom. Dzi艣 odreagowuje swoje frustracje, obci膮偶aj膮c odpowiedzialno艣ci膮 za 贸wczesny komunistyczny antysemityzm Bogu ducha winny nar贸d polski".
Dlaczego nie reaguj膮
W "Gazecie Wyborczej" z 16-17 wrze艣nia 2006 r. zaatakowano mnie (po raz 17. w tej gazecie od pocz膮tku roku). Zosta艂em zaatakowany w dobrym towarzystwie. Zarzucaj膮c Radiu Maryja rzekom膮 jednostronn膮 tendencyjno艣膰 w doborze prelegent贸w, napisano: "W ostatnich tygodniach w 'Rozmowach niedoko艅czonych' pojawili si臋 m.in. Zbigniew Wassermann, Kazimierz Marcinkiewicz i znany z antysemickich publikacji Jerzy Robert Nowak".
Nie by艂em zaskoczony metod膮 dzia艂ania gazety, tak skorej do oszczerczych pom贸wie艅. Atakuj膮 mnie z pomoc膮 oszczerczego pejoratywnego uog贸lnienia, podczas gdy przez par臋 miesi臋cy nie zdobyli si臋 nawet na jedno zdanie konkretnej rzeczowej polemiki z moim tak d艂ugim cyklem artyku艂贸w w "Naszym Dzienniku". Cyklem tak sprzecznym ze wszystkim, co wielbi膮 koryfeusze "Gazety Wyborczej". W kolejnych 20 pozycjach cyklu bezlito艣nie wyszydza艂em ulubie艅ca "Wyborczej" J.T. Grossa, tak szumnie windowanego niegdy艣 przez A. Michnika do rangi rzekomego spadkobiercy Mickiewicza i S艂owackiego. Rozbija艂em kolejne jego k艂amstwa, a "Wyborcza" nawet nie pisn臋艂a. 呕adnej pr贸by polemiki. Bo jak偶e maj膮 michnikowcy polemizowa膰 z twardymi, niepodwa偶alnymi faktami, jak偶e cz臋sto przywo艂ywanymi w oparciu o 艣wiadectwa uczciwych 呕yd贸w, jak najdalszych od tego, co si臋 na co dzie艅 bajdurzy w organie Michnika (vide teksty F. Mantela, O. Rufeisena, K. Mirskiej i in.). "Wyborczej" pozostaje wi臋c tylko rzucanie od czasu do czasu obel偶ywymi epitetami.
Dosz艂o do tego, 偶e z wyra藕n膮 krytyk膮 Grossa wyst膮pi艂a zwi膮zana ze 艣rodowiskiem "Gazety Wyborczej" historyk Bo偶ena Szaynok, by艂a stypendystka Fundacji Batorego. W recenzji opublikowanej 25 sierpnia 2006 r. na 艂amach "Przegl膮du Polskiego" (tygodniowego dodatku nowojorskiego "Nowego Dziennika") Szaynok napisa艂a m.in.: "Przyczyny antysemityzmu by艂y jednak du偶o bardziej z艂o偶one od przedstawionych w 'Fear' przez prof. Grossa. Przyczyny niech臋ci cz臋艣ci Polak贸w do ludno艣ci 偶ydowskiej lokuj膮 si臋 bowiem i w charakterze relacji polsko-偶ydowskich przed wojn膮, i w do艣wiadczeniu lat 1939-1945, i w powojennej sytuacji politycznej. I w polityce, i w psychologii. (...) Pr贸ba zrozumienia niech臋tnych i wrogich 呕ydom postaw w艣r贸d cz臋艣ci powojennego spo艂ecze艅stwa polskiego nie da si臋 wyja艣ni膰 jedn膮 czy dwiema prostymi tezami. (...) Ksi膮偶ka Jana T. Grossa wprowadza niestety kolejne uproszczenia do tej debaty (polsko-偶ydowskiej). Pojawiaj膮 si臋 one w tek艣cie, ale tak偶e na poziomie zasadniczych tez lokuj膮cych przyczyny antysemityzmu powojennego w poczuciu winy Polak贸w za kolaboracj臋 z Niemcami, w mordowaniu 呕yd贸w czy obawie Polak贸w przed utrat膮 korzy艣ci materialnych czerpanych z przej臋tego w czasie wojny mienia po偶ydowskiego. Ta teza nie znajduje potwierdzenia w 藕r贸d艂ach z tego okresu. Pojawia si臋 w nich, co prawda, problem mord贸w ludno艣ci 偶ydowskiej i rabunk贸w z powodu mienia przej臋tego przez Polak贸w w czasie wojny, ale w艂asno艣膰 偶ydowska jest tylko jedn膮 z wielu przyczyn wspomnianych zachowa艅.
Inny zasadniczy zarzut dotyczy sposobu wykorzystywania materia艂u 藕r贸d艂owego czy literatury. Autor wykorzystuje z nich te fragmenty, kt贸re dotycz膮 tylko antysemickich postaw Polak贸w [podkr. - J.R.N.], tworz膮c wra偶enie, 偶e antysemityzm jest zasadnicz膮 cech膮 relacji polsko-偶ydowskich. I tak np. znajdujemy tylko zapis negatywnych reakcji Polak贸w na powstanie w getcie warszawskim. W innym miejscu z zapisu wspomnie艅 niemieckich 偶o艂nierzy o postawach Polak贸w wobec 呕yd贸w autor wybiera jedynie te, kt贸re ilustruj膮 kolaboracj臋 Polak贸w z nazistami, mimo 偶e obok nich pojawiaj膮 si臋 informacje o udzielaniu pomocy ukrywaj膮cym si臋 呕ydom, jak i o zwi臋kszeniu represji wobec Polak贸w za tak膮 w艂a艣nie dzia艂alno艣膰. (...)
Czytelnik po lekturze ksi膮偶ki zostaje z prze艣wiadczeniem, 偶e opisywane postawy negatywnych, agresywnych zachowa艅 wobec 呕yd贸w dotycz膮 wi臋kszo艣ci Polak贸w. (...) Brak podkre艣lenia, 偶e m贸wimy tylko o cz臋艣ci spo艂ecze艅stwa, np. w przypadku Kielc, jak wynika z ustale艅 prokuratury po zako艅czeniu 艣ledztwa w sprawie pogromu, na miejscu zdarze艅 mia艂o by膰 oko艂o 500 os贸b (Kielce w tym czasie liczy艂y oko艂o 50 tys. mieszka艅c贸w)".
Jak widzimy, nawet B. Szaynok - historyk zwi膮zana ze 艣rodowiskiem "Gazety Wyborczej" - potwierdza zarzuty skrajnej tendencyjno艣ci "Strachu" Grossa, potwierdza niekt贸re konkretne zarzuty wysuwane przeze mnie w "Naszym Dzienniku", cho膰 mnie oczywi艣cie nie cytuje.
Na tym tle tym bardziej k艂opotliwa wydaje si臋 sytuacja Znaku, kt贸ry podj膮艂 si臋 wydania "Strachu" w Polsce. Czy偶 nie jest rzecz膮 wprost szokuj膮c膮, 偶e takie wydawnictwo jak Znak chce wyda膰 ksi膮偶k臋 o wyj膮tkowo obrzydliwej antypolskiej i antykatolickiej wymowie? Co prawda zapowiedziano, 偶e Znak wyda t臋 ksi膮偶k臋 za rok, co jest okresem wielokrotnie d艂u偶szym ni偶 by艂by potrzebny do prze艂o偶enia "Strachu". Czytelnik z Piotrkowa Antoni Akerman przes艂a艂 mi kopie swojej korespondencji do wydawnictwa Znak w sprawie nowej ksi膮偶ki Grossa. W odpowiedzi na bardzo mocne zastrze偶enia wyra偶one przez A. Akermana w li艣cie do Znaku co do wydania takiej ksi膮偶ki wydawnictwo to broni艂o swej decyzji o publikacji "Strachu", stwierdzaj膮c m.in.: "Je艣li chcemy by膰 dumni z naszej tradycji i naszej historii, musimy sine ira zmierzy膰 si臋 z jej ciemnymi kartami". Pan Akerman odpowiedzia艂 m.in.: "Nieobca mi jest prawda, chc臋 si臋 z ni膮 zmierzy膰, ale powielanie k艂amstw, insynuacji, nie s艂u偶y temu. (...) Wydaj膮c t臋 ksi膮偶k臋, s艂u偶ycie ludziom, kt贸rzy nienawidz膮 Polski i Polak贸w".
Ciekaw jestem, czy tak d艂ugi, roczny termin, oddzielaj膮cy wydanie "Strachu" w Polsce od wydania jego angloj臋zycznego orygina艂u, nie ma przypadkiem na celu dokonania przez Grossa rozlicznych ci臋膰, z艂agodze艅 i innych manipulacji w tek艣cie ksi膮偶ki, aby usun膮膰 z niej najbardziej ra偶膮ce fragmenty antykatolickie i antypolskie. Gross lubi stosowa膰 tego typu chwyty (np. wydanie jego ksi膮偶ki "W czterdziestym nas, Matko, na Sibir zes艂ali" znacz膮co r贸偶ni艂o si臋 od wersji angloj臋zycznej, w kt贸rej nie by艂o 偶adnych krytycznych relacji o zachowaniach 呕yd贸w po 1939 roku. By艂o za to wi臋cej stwierdze艅 o rzekomej sile "polskiego antysemityzmu" w II RP. Kanadyjski klakier Grossa Piotr Wr贸bel ju偶 wyra藕nie zach臋ca艂 do publikacji takiej zmienionej wersji "Strachu" w Polsce, "dostosowuj膮cej argumenty" do "wra偶liwo艣ci r贸偶nych czytelnik贸w" (por. tekst Wr贸bla w "Gazecie Wyborczej" z 29 lipca 2006 r.). Z g贸ry zapowiadam, 偶e natychmiast publicznie obna偶ymy wszelkie manipulacje tego typu.
Zdumiewaj膮ce zaniechania
Podczas gdy w kraju klakierzy Grossa wyra藕nie zostali zepchni臋ci do naro偶nika, hochsztapler zza oceanu dalej jest nag艂a艣niany w USA, w tym przez wywiady udzielane w audycjach radiowych, docieraj膮cych do milion贸w s艂uchaczy. Przynosi to ogromne szkody wizerunkowi Polski i Polak贸w. Nieprzypadkowo z bardzo ostr膮 krytyk膮 fa艂sz贸w Grossa szczeg贸lnie szybko wyst膮pili liczni polscy autorzy ze Stan贸w Zjednoczonych i Kanady (m.in. Ryszard Tyndorf, prof. John Radzi艂owski, Marek J. Chodakiewicz, Wojciech Wierzewski czy warszawski korespondent prasy polonijnej Robert Strybel). Tym bardziej zdumiewa jednak ca艂kowita bierno艣膰 w tej sprawie okazywana przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i ambasad臋 polsk膮 w Waszyngtonie. Ambasad膮 t膮 kieruje wywodz膮cy si臋 z grona dyplomat贸w Geremkowskiego chowu Janusz Reiter, bardzo 藕le wspominany za fatalne klajstrowanie spraw ju偶 w czasie gdy by艂 ambasadorem Polski w Niemczech. Nie zdobyto si臋 na publiczne pot臋pienie tak licznych i obrzydliwych spotwarze艅 Polski przez Grossa, cho膰 wcze艣niej ostro reagowano na du偶o mniej znacz膮ce pod wzgl臋dem zasi臋gu sprawy, typu napastliwego antypolskiego tekstu w niemieckiej gazecie "Tageszeitung".
Nie zrobiono przez te par臋 miesi臋cy nawet rzeczy najprostszej, cho膰 tak podstawowej. Ot贸偶 nie zatroszczono si臋 nawet o szybkie wydanie kr贸tkiej broszury prostuj膮cej najohydniejsze k艂amstwa Grossa w oparciu o rzetelne 艣wiadectwa 呕yd贸w lub Polak贸w 偶ydowskiego pochodzenia - 艣wiadk贸w epoki. Broszury, w kt贸rej znalaz艂yby si臋 np. liczne jak偶e przeciwstawne Grossowi relacje na temat poparcia Polak贸w dla walk 偶ydowskich powsta艅c贸w getta. Zdumiewa fakt, 偶e jak dot膮d, o ile wiem, 偶aden z polityk贸w (poza listem czterech senator贸w) nie wyst膮pi艂 z publiczn膮 krytyk膮 szczeg贸lnie niebezpiecznego antypolonizmu w wydaniu Grossa i jego klakier贸w. Nie zatroszczono si臋 r贸wnie偶 o uzyskanie na forum mi臋dzynarodowym przeciwdzia艂ania k艂amstwom Grossa poprzez zwr贸cenie si臋 do tak wybitnych i obiektywnych zagranicznych badaczy polskiej historii jak prof. Norman Davies z Anglii, prof. Richard C. Lukas z USA czy prof. Jakub Goldberg z Izraela. A przecie偶 chodzi o przeciwdzia艂anie jak偶e niebezpiecznym presjom na Polsk臋. Inicjowana przez Grossa fala antypolskich oszczerstw, maj膮cych oczerni膰 Polsk臋, s艂u偶y a偶 nazbyt konkretnym celom - u艂atwieniu wymuszenia na biednej Polsce jak najwi臋kszych odszkodowa艅 za mienie 偶ydowskie. Pierwszym krokiem w tym kierunku ma by膰 stwarzanie wok贸艂 Polak贸w wizerunku "kat贸w", wsp贸艂sprawc贸w 偶ydowskiego holokaustu. Przypomnijmy, co ju偶 kilka lat temu prof. Norman Finkelstein pisa艂 w zwi膮zku z "S膮siadami" Grossa: "Z b艂ogos艂awie艅stwem Grossa 'S膮siedzi' stali si臋 kolejnym or臋偶em 'przedsi臋biorstwa holokaust' w jego d膮偶eniu do ograbienia Polski" (N. Finkelstein, Przedsi臋biorstwo holokaust, Warszawa 2001, s. 198). Nasza bierno艣膰 i chowanie po strusiemu g艂owy w piasek - tak to dzi艣 robi MSZ - nie usunie narastaj膮cych zagro偶e艅 i b臋dzie tylko sprzyja膰 dalszej kulminacji nagonki na Polsk臋. Premier Jaros艂aw Kaczy艅ski po tylekro膰 wyra偶a艂 swe zatroskanie s艂abo艣ciami obecnego wizerunku Polski w 艣wiecie - niech wreszcie i podw艂adni premiera dostosuj膮 si臋 do jego zalece艅! My艣l臋, 偶e w obecnej sytuacji bardzo przyda艂by si臋 apel my艣l膮cych po polsku przedstawicieli r贸偶nych partii politycznych i organizacji spo艂ecznych do prezydenta i premiera RP o jak najszybsze podj臋cie dzia艂a艅 zmierzaj膮cych do pomniejszenia szk贸d wyrz膮dzonych Polsce przez ksi膮偶k臋 Grossa i jej klakier贸w.
Zdumiewaj膮cy jest fakt, do jakiego stopnia w ca艂ej sprawie nabra艂y wody w usta r贸偶ne redakcje telewizji publicznej (o TVN czy Polsacie nie warto nawet wspomina膰), zamiast przeprowadzi膰 prawdziwie porz膮dn膮 debat臋 wok贸艂 ksi膮偶ki Grossa. Jak wida膰, "odnowa wildsteinowska" ci膮gle nie posz艂a zbyt daleko!
I jeszcze jedna sprawa. Czy polskie w艂adze w ko艅cu zdecyduj膮 si臋 na wyst膮pienie z pozwem s膮dowym przeciwko oszczercy Grossowi, kt贸ry z tak ewidentn膮 z艂膮 wol膮 upowszechnia najbardziej ordynarne k艂amstwa antypolskie, nara偶aj膮c nasz Nar贸d na oskar偶enia o mordercze wsp贸艂dzia艂ania z nazistowskimi ludob贸jcami? Zdemaskowanie k艂amstw Grossa na forum mi臋dzynarodowym u艂atwi艂oby zamkni臋cie ust tak偶e innym oszczercom tego typu.
Nagradzajmy sojusznik贸w, nie wrog贸w!
Niejednokrotnie pisa艂em w swoich publikacjach o postaciach sprawiedliwych po艣r贸d 呕yd贸w, kt贸rzy nie chcieli si臋 pogodzi膰 z nikczemnym oczernianiem Polak贸w. Zwalczaj膮c z ca艂膮 si艂膮 呕yd贸w anty-Polak贸w, zawsze opowiada艂em si臋 za r贸wnie silnym nag艂a艣nianiem wszystkich postaci propolskich 呕yd贸w, ich wyraz贸w sympatii dla Polski czy wyst膮pie艅 w naszej obronie. Nie by艂o po 1945 r. w Polsce nikogo, kto by napisa艂 wi臋cej ode mnie o postaciach propolskich 呕yd贸w lub polskich patriot贸w 偶ydowskiego pochodzenia. Poza odr臋bnymi artyku艂ami na ten temat pisa艂em o tym w osobnych rozdzia艂ach w kilku ksi膮偶kach (por. rozdzia艂y: "Przemilczani rzecznicy polsko-偶ydowskiego dialogu" i "Przemilczani 呕ydzi antykomuni艣ci" w ksi膮偶ce "Zagro偶enia dla Polski i polsko艣ci", Warszawa 1998, t. I, s. 300-310, czy rozdzia艂 "Sprawiedliwi po艣r贸d kresowych 呕yd贸w" w "Przemilczanych zbrodniach", Warszawa 1999, s. 195-205; rozdzia艂 "呕ydowscy rzecznicy dialogu" w tomie "Antypolonizm - zdzieranie masek", Warszawa 2005, t. II, s. 58-60). W 2002 roku wyda艂em w Bibliotece ksi膮偶ek "niepoprawnych politycznie" 70-stronicowy tomik "Przemilczani obro艅cy Polski" o polskich patriotach 偶ydowskiego pochodzenia. Przypomn臋 tu jedn膮 z dawniejszych moich konkluzji na powy偶szy temat, wyra偶onych w ksi膮偶ce "Zagro偶enia dla Polski i polsko艣ci"
(s. 311): "Ci臋偶kim b艂臋dem polskiego obozu niepodleg艂o艣ciowego s膮 ci膮gle zbyt ma艂e kontakty z 呕ydami polonofilami ze 艣wiata. Nie umiemy w dostatecznym stopniu odwo艂ywa膰 si臋 do ich argument贸w w polemice z polako偶erczymi k艂amstwami, nie umiemy doceni膰 ich znaczenia. Nie rozumiem, dalib贸g, na przyk艂ad, dlaczego na uroczysto艣ci 50-lecia obozu w O艣wi臋cimiu zaproszono tylko prezydent贸w i laureat贸w Nobla (w tym polako偶erczego Elie Wiesela, znanego z oszczerstw na temat chrze艣cija艅stwa i Ojca 艢wi臋tego Jana Paw艂a II). Dlaczego za艣 nie zaproszono tam kilkudziesi臋ciu 呕yd贸w polonofil贸w, w tym profesora Israela Shahaka i Oswalda Rufeisena z Izraela czy Dory Kacnelson z Drohobycza. Ta ostatnia by sama najlepiej powiedzia艂a rabinowi Weissowi, co my艣li o jego walce z krzy偶em".
My艣l臋, 偶e cytowane powy偶ej uwagi s膮 nadal a偶 nadto aktualne. W walce z tak niebezpiecznymi nowymi fa艂szami Grossa powinni艣my si臋 tym silniej odwo艂a膰 do naszych "przyjaci贸艂 呕yd贸w" z r贸偶nych kraj贸w 艣wiata. Pocz膮wszy od prof. Normana Finkelsteina i prof. Harolda B. Segela (autora 艣wietnej ksi膮偶ki "Image of Jew in Polish Literature", wyd. w 1996 r.) oraz rabina Byrona Sherwina z USA, poprzez prof. Jakuba Goldberga (doktora honoris causa na UW), Stanis艂awa Aronsona (b. ppor. AK "Ry艣ka"), generalnego sekretarza Towarzystwa Korczakowskiego w Izraelu Beniamina Anolika i Abrahama Wagemana z Izraela, kt贸ry niejednokrotnie wyst臋powa艂 w obronie Polak贸w, m.in. w zwi膮zku z Jedwabnem, po propolskiego 呕yda z D眉sseldorfu z Niemiec Samuela Dombrowskiego, konsekwetnie wyst臋puj膮cego w obronie Polak贸w. Zaapelujmy o ich wyst膮pienia przeciw plugawym oszczerstwom Grossa i odpowiednio je nag艂o艣nijmy. A przy tym wszystkim nauczmy si臋 bardziej nagradza膰 偶ydowskich przyjaci贸艂 naszych wrog贸w. (Przypomnijmy tu, 偶e A. Kwa艣niewski posun膮艂 si臋 do odznaczenia J.T. Grossa wysokim polskim odznaczeniem, 偶e na Uniwersytecie Warszawskim nagrodzono kiedy艣 doktoratem honoris causa Israela Gutmana, znanego z oszczerczych publikacji na temat historii polsko-偶ydowskich stosunk贸w w drugiej wojnie 艣wiatowej i spotwarzania Armii Krajowej!). Dlaczego nie wyr贸偶nimy wreszcie polskimi odznaczeniami takich przyjaci贸艂 Polski, jak prof. N. Finkelstein, S. Aronson, A. Wageman czy S. Dombrowski? Dlaczego polski Sejm lub Senat nie mog艂yby si臋 wreszcie zdoby膰 na zaproszenie prof. N. Finkelsteina na specjaln膮 sesj臋 polskiego parlamentu, na kt贸rej m贸g艂by wyst膮pi膰 ze swym tak wa偶nym przes艂aniem krytykuj膮cym szanta偶e 偶ydowskiego "przedsi臋biorstwa holocaust" wobec Polski i Polak贸w? Dlaczego prof. N. Finkelsteina - tak zdecydowanie wyst臋puj膮cego w obronie polskich interes贸w narodowych (przeciw rabowaniu biednego polskiego Narodu przez wymuszane "odszkodowania"), nie uhonoruje si臋 wreszcie tak mocno przez niego zas艂u偶onym doktoratem honoris causa na czo艂owej polskiej uczelni?
A przede wszystkim nauczmy si臋 wreszcie cz臋艣ciej si臋ga膰 do r贸偶nych 艣wiadectw propolskich 呕yd贸w i polskich patriot贸w 偶ydowskiego pochodzenia. Wznawiajmy i popularyzujmy ich ci膮gle 艣wiadomie przemilczane ksi膮偶ki, od Mantela i Shahaka po Hirszfelda i Grydzewskiego. Postarajmy si臋 te偶 bardziej o przypominanie ich wyst膮pie艅 z protestami przeciw tym 呕ydom, kt贸rzy zdradzali Polsk臋, najcz臋艣ciej na rzecz sowieckiego Wielkiego Brata. Jak偶e niewiele os贸b wie dzi艣 na przyk艂ad o tym, 偶e patriotyczni Polacy 偶ydowskiego pochodzenia ju偶 w pierwszych latach wojny wyst臋powali z postulatami ukarania wszystkich 呕yd贸w na Kresach winnych kolaboracji i zdrady. Szczeg贸lnie wymowny by艂 fakt, 偶e z postulatem tego typu wyst膮piono na 艂amach wychodz膮cego na terenie getta warszawskiego organu 呕yd贸w asymilator贸w - konspiracyjnego pisma "呕agiew" (numer 2 z pocz膮tk贸w kwietnia 1942 r.). Omawiaj膮cy ten numer "呕agwi" w meldunku z 13 maja 1942 r. "Wac艂aw" (Henryk Woli艅ski) pisa艂, 偶e autorzy na czele obowi膮zk贸w 呕yd贸w wobec pa艅stwa polskiego postawili lojalno艣膰 i wierno艣膰, w zwi膮zku z czym "pismo po艣wi臋ca stosunkowo sporo miejsca uzasadnieniu konieczno艣ci poci膮gni臋cia do odpowiedzialno艣ci 呕yd贸w z Kres贸w Wschodnich za ich stosunek do okupacji sowieckiej" [podkr. - J.R.N.] (cyt. za: Eksterminacja 呕yd贸w w latach 1941-1943. Dokumenty Biura Informacji i Propagandy Komendy G艂贸wnej Armii Krajowej ze zbior贸w oddzia艂u r臋kopis贸w Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego, opr. M. Tyszkowa, "Biuletyn 呕ydowskiego Instytutu Historycznego" 1992, nr 2-3, s. 59). Czy偶 cytowany powy偶ej tekst z "呕agwi" nie jest najlepszym argumentem w rozbijaniu k艂amstw J.T. Grossa, przemilczaj膮cego prawd臋 o kolaboracji z Sowietami na Kresach tak du偶ej cz臋艣ci 呕yd贸w?! Przypomn臋 wreszcie inny, jak偶e nies艂usznie zapoznany, a tak wzruszaj膮cy "List 呕yd贸w z Izraela do 呕yd贸w w Polsce listopad 1946". Podpisany przez 120 呕yd贸w izraelskich list znajduj膮cy si臋 w Arch. Deleg. WIN. Dzia艂 II, A, zawiera艂 m.in. s艂owa: "(...) Nie mo偶emy jednak oprze膰 si臋 stwierdzeniu, 偶e rz膮dz膮ce dzi艣 w Polsce komunistyczne sfery 偶ydowskie nie nauczy艂y si臋 niczego od czasu rewolucji carskiej. Nie nauczy艂y si臋 wielkiej i praktycznej prawdy, 偶e do szcz臋艣cia i niepodleg艂o艣ci w艂asnego narodu nie mo偶na zd膮偶a膰 przez nieszcz臋艣cie i niewol臋 drugiego narodu.
呕ydzi rz膮dz膮cy w Polsce, a nale偶膮cy do partii komunistycznej my艣l膮 o sobie, a nie o ludno艣ci 偶ydowskiej w Polsce i dlatego powi膮zali si臋 z tymi obcymi czynnikami, kt贸rym zale偶y na tym, aby Polska pozosta艂a krajem ma艂ym, s艂abym i bezwolnym narz臋dziem w ich r臋ku. Niech nad tym post臋powaniem komunistycznej 偶ydowskiej g贸ry w Polsce zastanowi膮 si臋 prawdziwi 偶ydowscy patrioci. (...) Mo偶e przyj艣膰 zawierucha i zamieszanie w Europie, i 呕ydzi b臋d膮 tak przyparci do muru, 偶e nie znajd膮 innego wyj艣cia, jak szuka膰 schronienia w Polsce i u Polak贸w. Wtedy mo偶e by膰 za p贸藕no" (cyt. za "My艣l Polska" z 17 czerwca 2001 r.).
O polsk膮 szko艂臋 historyczn膮
Omawiane wy偶ej sprawy powinny by膰 o wiele bardziej nag艂a艣niane, nierzadko za艣 wydobywane z prawdziwego zapomnienia. B臋dzie tak, je艣li wreszcie powstanie polska szko艂a historyczna badania stosunk贸w polsko-偶ydowskich. Bardzo 藕le wygl膮da obecna sytuacja, gdy badanie stosunk贸w polsko-偶ydowskich jest niemal zmonopolizowane przez 呕ydowski Instytut Historyczny. Instytut, na kt贸rego czele stoi znany ze skrajnego dogmatyzmu swych dawnych prac o ruchu robotniczym zi臋膰 Jakuba Bermana, Feliks Tych. Przypomnijmy tu, 偶e s艂ynny historyk prof. Stefan Kieniewicz ju偶 w 1984 r. bi艂 na alarm z powodu braku polskich bada艅 nad tematyk膮 stosunk贸w polsko-偶ydowskich, pisz膮c m.in.: "Jest faktem, 偶e dziejami polskich 呕yd贸w zajmowali si臋 i nadal zajmuj膮 niemal wy艂膮cznie badacze z 偶ydostwem zwi膮zani. (...) Nie偶ydowscy autorzy (...) wol膮 wymija膰 t臋 problematyk臋, zas艂aniaj膮c si臋 brakiem kompetencji. Wynika st膮d jednostronno艣膰 spojrzenia" (S. Kieniewicz, Polacy i 呕ydzi w XIX wieku, "Polityka" z 15 grudnia 1984 r.). Jako wyraz tej jednostronno艣ci prof. Kieniewicz poda艂 to, 偶e 偶ydowscy badacze zwykli podejmowa膰 g艂贸wnie dwa w膮tki badawcze. Jeden to wk艂ad 呕yd贸w w dzieje Polski: gospodarczy, polityczny (udzia艂 w walkach o niepodleg艂o艣膰) i kulturalny. Drugim za艣 by艂 w膮tek dyskryminacji 呕yd贸w w Polsce przez chrze艣cijan. Jak widzimy, taka "selekcja" temat贸w bada艅 stosunk贸w polsko-偶ydowskich by艂a i jest a偶 nadto uproszczona.
Dlatego tak potrzebne jest powstanie polskiej szko艂y bada艅 stosunk贸w polsko-偶ydowskich, podejmuj膮cej jak najbardziej wielostronnie tematy dot膮d przemilczane. By膰 mo偶e jej zal膮偶kiem mog艂oby sta膰 si臋 powstanie Instytutu obrony dobrego imienia Polski czy Instytutu obrony prawdy o Polsce. Instytut taki m贸g艂by wzi膮膰 na warsztat w pierwszej kolejno艣ci najbardziej sporne sprawy z dziej贸w stosunk贸w polsko-偶ydowskich w XX wieku.
S艂ynny polski historyk prof. W艂adys艂aw Konopczy艅ski pisa艂 kiedy艣: "Narody musz膮 si臋 broni膰 przed obc膮 pogard膮 i w艂asnym zw膮tpieniem". Czy we藕miemy sobie do serca t臋 maksym臋 i nauczymy si臋 wreszcie skutecznie broni膰 prawdy o polskiej historii, maj膮cej tyle wielkich kart i tak cz臋sto szkalowanej przez kar艂y?!
prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 2006-10-07
powrot
|